Dodaj do ulubionych

Ułaskawić Marka

IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 20:41
Dac mu 3 miesiące kamieniołomów w zamian.. bedzie zgodnie z OBWE..
Obserwuj wątek
    • Gość: Pisces Re: Ułaskawić Marka IP: 82.177.72.* 24.06.04, 21:01
      Kto tu kogo robi w "konia". Przecież ten dziennikarz nie ma iść do więzienia za "przestępstwo prasowe", tylko za niewykonanie polecenia Sądu, a to zasadnicza różnica. I w tym przypadku słusznie mu się należy "odsiadka".
    • Gość: z Ta kara powinna być bezwzględnie egzekwowana! IP: *.magma / *.magma-net.pl 25.06.04, 00:18
      W tym kraju wszyscy powinni być równi wzgledem prawa, ale od urzędników,
      pracowników wymiaru sprawiedliwości, policjantów, dziennikarzy,itp.powinno się
      wymagań więcej, jako od osób zaufania publicznego, a zatem ostrzej karać i
      bezwzględnie wykonywać orzeczone wyroki.
      • Gość: antek Re: Ta kara powinna być bezwzględnie egzekwowana! IP: *.sympatico.ca 25.06.04, 02:48
        a niby dlaczego dziennikarz nie moze siedziec, swieta krowa czy jak? jezeli
        przekroczy granice , nie widze problemu- dzisiaj media potrafia wykreowac z
        nikogo gwiazde i zniszczyc kazdego normalnego czlowieka - dziennikarz musi byc
        odpowiedzialny za to pisze
        • Gość: mirek Tesknota za UBecka cenzura ? IP: *.natalia.k12.tx.us / 168.37.244.* 25.06.04, 03:12
          W cywilizowanych krajach dziennikarze,pisarze jak wszyscy inni placa grzywny
          za naduzycie slowa. Taki np. Rydzyk za ublizanie ludziom musialby sprzedac
          wszystko co zgarnal.
          • Gość: nikt Re: Tesknota za UBecka cenzura ? IP: *.utp.pl 25.06.04, 07:52
            Ta kara od początku była błędem sądu. Gdyby orzeczono grzywnę, nie byłoby
            całego zamieszania i nikt nie usłyszałby o Andrzeju Marku. Ale ponieważ w
            polskim kodeksie karnym tkwi paragraf 212 (zniesławienie), który pozwala za to
            stosować karę więzienia (nawet do 2 lat),to po odrzuceniu kasacji Marka przez
            SN możemy sie spodziewać więcej takich sądowych bubli.
            Co do ułaskawienia - swego czasu red.Marek odrzucił taką możliwość, ponieważ
            uznał, że byłoby to przyznanie się do winy. Jeśli jest konsekwentny - odsiedzi
            swoje a potem zostaje mu ew.Strasburg.
      • Gość: samsob Re: Ta kara, to marzenia "ściętej głowy"!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 06:38
    • Gość: merlin Re: Ułaskawić Marka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 10:12
      jezeli podam do wiadomosci publicznej ze REPORTERZY BEZ GRANIC to zbiorowisko
      gejow i pedofili, ktorzy deprawuja nieletnich, to tez nie bede odpowiadal za
      pomowienia ? Jest rzecza smieszna powolywac sie na wolnosc opluwania kogos
      bezkarnie !! A przeciez "...gazeta mozna zabic !!" Obroncom "wolnosci prasy"
      polecam film amerykanski "Jim Rockford" - historia nauczyciela, posadzonego
      bezpodstawnie o pedofilie, ktorego - pomimo znalezienia i aresztowania
      sprawcy - w dalszym ciagu przesladowano,nie przywrocono do pracy (pomino
      formalnego uniewinnienia), przez dalsze szukanie sensacji skazano na ostracyzm
      towarzyski i sasiedzki, co doprowadzilo go do samobojstwa , a nad trupem hiena
      dziennikarska (redaktor kanalu TV) mowi do troche zawstydzonej
      reporterki : "Dlaczego nie krecisz ? Czy wiesz jak to zwiekszy nam
      ogladalnosc ? "NO COMMENT!!!
    • indris NIE Ułaskawiać Marka... 25.06.04, 10:26
      ..jeżeli akta sprawy dają pewność, że istotnie napisał on NIEPRAWDĘ co do
      FAKTÓW. Konstytucja RP chroni (słusznie !) wolność OPINII, i jeżeli ktoś
      napisze, że jakaś postać publiczna jest świnią czy durniem - to jego
      obywatelskie prawo i karanie za to (jak Zająca za "palantów z Solidarności",
      Leppera za "lżenie prezydenta", czy Trybuny za "obrazę Papieża") jest
      antykonstytucyjnym skandalem. Ale Konstytucja NIE chroni wolności OSZCZERSTW.
      Moim zdaniem zamiast aresztu powinny być raczej grzywny i to na tyle dotkliwe,
      żeby pismo splajtowało. Ale dopóki tego nie ma, to dziennikarz nie powinien
      czuć się bezkarny.
      • ayran Re: NIE Ułaskawiać Marka... 25.06.04, 10:49
        indris napisał:

        > ..jeżeli akta sprawy dają pewność, że istotnie napisał on NIEPRAWDĘ co do
        > FAKTÓW.

        Marek ma iść siedzieć nie za to co powiedział o swoim oponencie tylko za to, że
        nie wykonał wyroku sądu, który nakazał mu tegoż oponenta przeprosić.
        Oponent poczuł się obrażony słowami "logicznie rzecz biorąc tylko jakiś
        szantaż, niezrozumiałe partyjne szachy mogły wynieść Misiłę na funkcję
        naczelnika." oraz tytułem artykułu, który brzmiał "Promocja Kombinatorstwa".
        PMisiło poczuł się obrażony, pozwał Marka i wygrał.
        Zapropnuj może, w jaki sposób sąd miałby uzyskac pewność, że pierwsze zdanie -
        jest prawdziwe bądź nie? Albo że prawdziwy stan rzeczy oddaje tytuł.


        • indris Nie znam szczegółów sprawy... 25.06.04, 10:59
          ..więc pisałem o zasadach ogólnych, a o ułaskawieniu - w trybie warunkowym.
          Gdybym był prezydentem, to bardzo uważnie przejrzałbym akta sprawy. Jeżeli
          doszedłbym do wniosku, że urzędnik poczuł się obrażony, ale NIE wykazano
          fałszów w publikacjach, to nie tylko ułaskawiłbym MArka, ale podał do
          publicznej wiadomości, że w każdym analogicznym przypadku będę tak robił. Ale
          gdybym doszedł do przekonania, że Marek opublikował nieprawdziwe FAKTY, to
          ułaskawienia bym odmówił.
          • ayran Re: Nie znam szczegółów sprawy... 25.06.04, 11:09
            indris napisał:

            > ..więc pisałem o zasadach ogólnych, a o ułaskawieniu - w trybie warunkowym.
            > Gdybym był prezydentem, to bardzo uważnie przejrzałbym akta sprawy.

            Robiłbyś tak z każdą prośbą o ułaskawienie, czy tylko z wybranymi? W swojej
            pierwszej kadencji Kwach otrzymał ponad 20000 wniosków o ułaskawienie.


            > Jeżeli
            > doszedłbym do wniosku, że urzędnik poczuł się obrażony, ale NIE wykazano
            > fałszów w publikacjach, to nie tylko ułaskawiłbym MArka, ale podał do
            > publicznej wiadomości, że w każdym analogicznym przypadku będę tak robił.


            Rozumiem, że nie miałbyś nigdy problemu z oceną, czy w danym przypadku analogia
            ma miejsce, czy też nie.


            > Ale
            > gdybym doszedł do przekonania, że Marek opublikował nieprawdziwe FAKTY, to
            > ułaskawienia bym odmówił.

            I też byś ogłosił, że tak będziesz postępował w analogicznych przypadkach?

            • indris Gdybym był prezydentem... 25.06.04, 11:35
              ...to oczywiście miałbym problem z ułaskawieniami. Oczywiste jest dla mnie, że
              wszystkich 20 000 wniosków prezydent nie bada osobiście z powodów fizycznych.
              Ale wyodrębniłbym pewne kategorie spraw i zleciłbym ich oddzielne badanie w
              swojej kancelarii. Oczywiście ogłosiłbym to publicznie. Takie kategorie, które
              przychodzą mi od dawna na myśl to: "pyskówki" i "przekroczenia zakresu obrony
              koniecznej". W kategorii pyskówek ogłosiłbym,ze będę ułaskawiał wszystkich
              skazanych za znieważenie a odmawiał ułaskawieia skazanym za pomówienie. W
              kategorii obrony koniecznej ogłosiłbym, że będę ułaskawiał z zasady wszystkich,
              którzy odpierali bezprawną napaść. Oczywiście wystąpiłbym też z odpowiedimi
              inicjatywami ustawodawczymi. Ale, ponieważ w parlamencie sprawy się wloką, więc
              opisana metodologia byłaby zmianą prawa via facti - całkowicie legalną.
              Osobiście na prezydenta się nie wybieram, ale opisane propozycje może
              przedstawię w kampanii prezydenckiej 2005.
              • ayran Re: Gdybym był prezydentem... 25.06.04, 12:19
                indris napisał:

                > Takie kategorie, które
                > przychodzą mi od dawna na myśl to: "pyskówki" i "przekroczenia zakresu obrony
                > koniecznej"

                Rozumiem. Uważasz, że akurat w tych dwóch kategoriach naruszeń prawa, sądy
                orzekają niesprawiedliwie specjalnie często.

                > W kategorii pyskówek ogłosiłbym,ze będę ułaskawiał wszystkich
                > skazanych za znieważenie a odmawiał ułaskawieia skazanym za pomówienie.

                Jasne. Jak znieważył, to niech najpierw sąd go skaże, a ja go potem ułaskawię.



              • hydy jakie to proste... 25.06.04, 13:01
                indris napisał:

                > ...to oczywiście miałbym problem z ułaskawieniami. Oczywiste jest dla mnie,
                że
                > wszystkich 20 000 wniosków prezydent nie bada osobiście z powodów fizycznych.
                > Ale wyodrębniłbym pewne kategorie spraw i zleciłbym ich oddzielne badanie w
                > swojej kancelarii. Oczywiście ogłosiłbym to publicznie. Takie kategorie,
                które
                > przychodzą mi od dawna na myśl to: "pyskówki" i "przekroczenia zakresu obrony
                > koniecznej". W kategorii pyskówek ogłosiłbym,ze będę ułaskawiał wszystkich
                > skazanych za znieważenie a odmawiał ułaskawieia skazanym za pomówienie. W
                > kategorii obrony koniecznej ogłosiłbym, że będę ułaskawiał z zasady
                wszystkich,
                >
                > którzy odpierali bezprawną napaść. Oczywiście wystąpiłbym też z odpowiedimi
                > inicjatywami ustawodawczymi. Ale, ponieważ w parlamencie sprawy się wloką,
                więc
                >
                > opisana metodologia byłaby zmianą prawa via facti - całkowicie legalną.
                > Osobiście na prezydenta się nie wybieram, ale opisane propozycje może
                > przedstawię w kampanii prezydenckiej 2005.

                prawda, jakie to proste?
              • mn7 coś ci się pomyliło... 29.06.04, 20:53
                indris napisał:

                > ...to oczywiście miałbym problem z ułaskawieniami. Oczywiste jest dla mnie,
                że
                > wszystkich 20 000 wniosków prezydent nie bada osobiście z powodów fizycznych.
                > Ale wyodrębniłbym pewne kategorie spraw i zleciłbym ich oddzielne badanie w
                > swojej kancelarii.

                A pozostałych nie badać?

                > Oczywiście ogłosiłbym to publicznie. Takie kategorie, które
                > przychodzą mi od dawna na myśl to: "pyskówki" i "przekroczenia zakresu obrony
                > koniecznej". W kategorii pyskówek ogłosiłbym,ze będę ułaskawiał wszystkich
                > skazanych za znieważenie a odmawiał ułaskawieia skazanym za pomówienie. W
                > kategorii obrony koniecznej ogłosiłbym, że będę ułaskawiał z zasady
                wszystkich,
                > którzy odpierali bezprawną napaść.

                Jeśli ktoś rzeczywiście odpierałby bezprawną (i bezpośrednią) napaść, to nie
                potrzebowałby twojego ułaskawienia, ponieważ byłby uniewinniony przez sąd
                względnie sprawa byłaby wcześniej umorzona. Art. 25 k.k. jasno stanowi, że
                osoba taka w ogóle nie popełnia przestępstwa.

              • Gość: l Re: Gdybym był prezydentem... IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 30.06.04, 16:02
                Jednym z podstawowych obowiązków prezydenta jest stanie na straży prawa a nie
                jego kontestowanie. Gdybyś rzeczywiście został prezydentem i z góry ogłosił, że
                będziesz automatycznie ułaskawiał sprawców wybranych kategorii przestępstwa, to
                chyba nawet uzasadniałoby to złożenie Cię z urzędu.
                Instytucja ułaskawienia nie służy walce z wymiarem sprawiedliwości, lecz
                korekcie prawomocnych orzeczeń wskutek okoliczności, które pojawiły się już po
                skazaniu (na przykład skazany zachorował ciężko).
                Jeśli chodzi o sprawę Marka, to ułaskawienie byłoby skandalem. Zazwyxczaj
                przyjmuje się, że do ułaskawienia sprawca powinien odbyć choćby część kary,
                wykazywać szczerą skruchę i choćby ślady poprawy. Przede wszystkim musi się zaś
                zdarzyć coś, co skłoni do złagodzenia (albo nawet całkowitego darowania kary).
                W wypadku Marka nie ma ani jednego z tych elementów.

        • stefan4 Jednak posiedzi za słowa... 25.06.04, 11:47
          ayran:
          > Marek ma iść siedzieć nie za to co powiedział o swoim oponencie tylko za to,
          > że nie wykonał wyroku sądu, który nakazał mu tegoż oponenta przeprosić.

          Trzebaby przeczytać sentencję wyroku. Może ona mówi:

          (1) ,,za przestępstwo polegające na nieprzeproszeniu urzędnika mimo nakazu
          sądowego
          • ayran Re: Jednak posiedzi za słowa... 25.06.04, 12:31
            stefan4 napisał:

            > Jeśli tam jest (1) (w co wątpię), to masz rację, że on posiedzi zan olanie
            > nakazu sądu. Jeśli (2), to posiedzi za opublikowanie nieprawdy.

            Ani (1) ani (2). Jeżeli jeden obywatel nazwie drugiego "gnojem" albo "chujem",
            to sąd nie będzie oceniał czy użyte okreslenia są zgodne z prawdą, tylko czy są
            obraźliwe.

            > Niewykonanie
            > nakazu sądu nie jest wtedy przyczyną posadzenia a tylko okolicznością
            > wyzwalającą odwieszenie wyroku.

            Niezależnie od poprzedniego zdania, powyższe wygląda na prawdziwe.


            > Moje propozycje:
            (...)

            Rozumiem, że propozycje nie dotyczą przypadku Marka, tylko ewentualnych
            przyszłych przypadków?
            • stefan4 Re: Jednak posiedzi za słowa... 25.06.04, 12:53
              ayran:
              > Jeżeli jeden obywatel nazwie drugiego "gnojem" albo "chujem", to sąd nie
              > będzie oceniał czy użyte okreslenia są zgodne z prawdą, tylko czy są
              > obraźliwe.

              To chyba nie ten przypadek. Mówisz o czystych obelgach. Pytanie o to, czy dany
              obywatel jest NAPRAWDĘ gnojem albo chujem nie ma sensu. Tymczasem ta sprawa
              toczyła się o publicznie postawione zarzuty, które mogły być prawdziwe albo nie
              być prawdziwe.

              Załóżmy, że ja Ci zarzucę publicznie, że jesteś agentem ben Ladena. Wtedy Ty
              musisz wykazać przed sądem, że ja istotnie Ci to zarzuciłem publicznie i że to
              jest dla Ciebie obelżywe. Jeśli nie uda mi się zatrzymać Cię na tym etapie, to
              ja z kolei muszę wykazać, że te zarzuty są prawdziwe i że Ty NAPRAWDĘ jesteś tym
              agentem
              • ayran Re: Jednak posiedzi za słowa... 25.06.04, 14:00
                stefan4 napisał:

                > Załóżmy, że ja Ci zarzucę publicznie, że jesteś agentem ben Ladena. Wtedy Ty
                > musisz wykazać przed sądem, że ja istotnie Ci to zarzuciłem publicznie i że to
                > jest dla Ciebie obelżywe. Jeśli nie uda mi się zatrzymać Cię na tym etapie, to
                > ja z kolei muszę wykazać, że te zarzuty są prawdziwe i że Ty NAPRAWDĘ jesteś
                ty
                > m
                > agentem
                • Gość: gandalf Re: Jednak posiedzi za słowa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 14:17
                  Panowie ! P.....e o Szopenie!! Gosc idzie do paki nie za slowa, tylko za to, ze
                  nie zastosowal sie do prawomocnego wyroku sadu, ktory nakazal mu
                  przeproszenie . Gdyby sie do tego zastosowal, nie bylo by sprawy. Ale facio
                  usiluje sobie zrobic "publicity" ,co mu sie zreszta udalo - vide klatka z
                  malpami !! O! PRZEPRASZAM! Obroncami godnosci dziennikarskiej !! HA!!HA!!!HA!!!
                • stefan4 Re: Jednak posiedzi za słowa... 25.06.04, 14:38
                  ayran:
                  > Odnosząc się do konkretnego przypadku - napisałbyś w lokalnej prasie (w
                  > środowisku gdzie jestem w miarę znany) artykuł pod tytułem "Ayran - agent Ben
                  > Ladena", wewnątrz którego zamieściłbyś informacje o tym, że byłem kiedyś na
                  > bliskim Wschodnie, nocowałem w akademiku u arabskich studentów oraz lubię
                  > suszone daktyle. Myślisz że sąd oczekiwałby ode mnie obalania prawdziwiści
                  > tych zarzutów?

                  Nie przeczytałeś uważnie, prawda? Ty masz tylko udowodnić, że:
                  • ayran Re: Jednak posiedzi za słowa... 25.06.04, 15:03
                    stefan4 napisał:

                    > Niezależnie od tego, czy jesteś czy nie jesteś, jeśli napisałem obelżywą
                    plotkę
                    > i nie potrafię udowodnić jej prawdziwości, zostanę skazany. To jest przypadek
                    > Marka, o ile rozumiem.

                    O ile ja z kolei rozumiem, Marek napisał artykuł na temat urzędnika zawierający
                    z grubsza prawdziwe informacje, tyle że uzupełnił go o konkluzje, tytuł itp.
                    uznane przez tegoz urzędnika za obraźliwe. Kwestia, czy coś jest dla kogoś
                    obraźliwe, wydaje mi się subiektywna - gdyby słowo Ayran nie było nickiem
                    internetowym, być może poczułbym się obrażony użyciem w wersji z trzema "r" - a
                    sąd podzieliłby moje zdanie bądź nie.
    • Gość: indis Prezydent ułaskawi Marka IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.06.04, 11:21
      Obstawiam taką opcję. Jest to zgodne z jego aerodynamicznymi poglądami - byle
      sie tylko nie narazić. A tu mozna się narazić tym wszyskim, którzy siedzieli w
      klatce przed sejmem. Głupio by było ....
      • ayran Re: Prezydent ułaskawi Marka 25.06.04, 12:32
        Gość portalu: indis napisał(a):

        > Obstawiam taką opcję. Jest to zgodne z jego aerodynamicznymi poglądami - byle
        > sie tylko nie narazić. A tu mozna się narazić tym wszyskim, którzy siedzieli
        w
        > klatce przed sejmem. Głupio by było ....

        Tym bardziej, że w klatce siedział też Waldemar Milewicz.
        • Gość: indis Re: Prezydent ułaskawi Marka IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.06.04, 13:05
          "Tym bardziej, że w klatce siedział też Waldemar Milewicz."

          W tej klatce siedział tłum ludzi. Ciekaw jestem, czy każdy z nich znał
          szczegóły sprawy, czy raczej reagowali stadnie?
    • Gość: Zdenerwowany Re: Ułaskawić Marka IP: *.cmdik.pan.pl 25.06.04, 15:21
      Nie wolno ułaskawiać człowieka który nie zgodził się przeprosić
      mimo wyroku sądu.
      Nie wolno oczerniać innych ludzi i nie może być ludzi ponad prawem
      Nie wolno akceptować bezprawia
      Jednak Marek nie powinien iśc do przepełnionego więzienia
      Marek i jego gazeta powinni zapłacić 50 do 100tys zł na cele społeczne
      np dom opieki lub dom dziecka .Gazeta musi odpowiadać za ukazujace się na jej
      łamach. Jeśli Marek będzie musiał zapłacić 10tys z własnej kieszeni
      to przestanie szkalować ludzi bo nie będzie mu sie to opłacało.
      • ayran Re: Ułaskawić Marka 25.06.04, 15:55
        Rzeczywiście jesteś zdenerwowany. Jak wyczytałem, w latach 1996--2000 (w czasie
        swojej pierwszej kadencji) prezydent magister ułaskawił 26 zabójców, 12
        gwałcicieli, 179 sprawców rozbojów, 15 łapówkarzy, 698 złodziei i 197 osób
        znęcających się nad rodziną. A Ty mu bronisz ułaskawić jednego lokalnego
        dziennikarza, który obraził lokalnego urzędnika i nie chce go przeprosić.


    • Gość: indis Oczekiwałby od mediów ..... IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.06.04, 13:10
      .....przeprowadzenia wywiadów z osobami, które siedziały w klatce. Interesują
      mnie zwłaszcza ich odpowiedzi na pytania jak obecnie oceniaja czyn swojego
      "kolegi"dziennikarza p.Marka. Czy wyrok sąd wpłynął na ich postrzeganie tej sprawy?
      Czy planują teraz ustawienie klatki przed pałacem Namiestnikowskim? Czy
      zamknęliby sie w klatce przed pałacem Prezydenta aby w ten sposób wpłynąć na
      niego i przespieszyc ułaskawienie?

      • Gość: Latacz Re: Oczekiwałby od mediów ..... IP: *.chello.pl 30.06.04, 16:55
        A zamknąc gnoja. Pisał co wiedzieł a wiedział gówno. Jezeli kazdy kto nic nie
        potrafił i zaczał reobić w gazecie to dziennikarz i wszystko mu wolno pieprzyc
        co usłyszy albo to co mu przy wódzie ktos wcisnie to do tyłu z takimi
        dziennikarzami. Niech pisze wiersze jak ma wewnetrze bóle. Prostrzy spoisób to
        mniej wódy a więcej mineralnej niegazowanej.A swoją dropgą w tym wieku
        (biologicznym) i tylko praca w takiej gazecie. Czy to jest gazetka ścienna. A
        nagroda Pulitzera czeka. Jak tu się z takich Polic odbic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka