setijo
13.08.12, 14:46
Trwa właśnie w mediach mobilizacja nadwornych autorytetów, które mają za zadanie uwiarygodnić wybraną przez tuskowicza linię obrony w stylu "byłem młody głupi, nie wiedziałem itd.". Nawet Warakomską skądś odgrzebali.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12300714,Publicysci_o_sprawie_syna_premiera__Michal_Tusk_sie.html
Jednak prawda jest taka, że młody Tusk nie urwal się z choinki i doskonale zdawał sobie sprawę, że wchodzi w konflikt interesów, że współpracuje z szemranym typem albo że fałszuje wywiad dla GW. Wiedział i się na to zgadzał dla kasy. Skąd czerpał wzorce do naśladowania - nie śmiem zgadywać.