piotr7777
28.08.12, 09:46
...ściślej rzecz biorąc zerwania z nim współpracy z TVN.
Otóż Edward Miszczak powiedział w tygodniku "Wprost", że Majewski chciał żartować zarówno z PiS jak i PO a lemingi (tak właśnie powiedział) nie lubią żartów z rządzącej partii. Bo widz TVN to zarazem wyborca PO a stacja nie może sobie pozwolić na jego stratę.
Pytanie skąd u dyrektora TVN taka brutalna szczerość. Czyżby uznał, że skoro PiS i tak uważa TVN za tubę propagandową PO nie ma sensu udawać obiektywnej stacji? No i wie dobrze, że utrata koncesji mu nie grozi przy obecnym składzie Krajowej Rady.
A przecież, niezależnie od oceny artystycznej programów S. Majewskiego to powinien być gigantyczny skandal.