wlodzimierz.ilicz
31.08.12, 22:12
Solidaruch Piotr Duda odkrył Lenina w nazwie Stoczni Gdańskiej.
PiSdzielec radny PiS Maciej Maciejowski znalazł Lenina na okładce książki z piaskowca trzymanej przez kamienną figurę w niszy Pałacu Kultury i Nauki.
Paradoks polega na tym, że obaj ci maniacy w ogóle by nie żyli gdyby utworzana przez Lenina Armia Czerwona nie uratowała Polski od hitleryzmu.
Trzeba być wyjątkowym szują aby zachowaywać się jak Duda i Maciejowski.