Dodaj do ulubionych

Szewcja Kaźmierczakowi i całemu ZPP

19.03.13, 15:39
Jakiś czas temu założyłem wątek
forum.gazeta.pl/forum/w,28,143258816,143258816,Tylko_wyzsza_placa_minimalna_wymusi_innowacyjnosc.html
Dziś czytam i okazuje się, że podobnie myślą rząd i bank centralny Szwecji

Droga siła robocza jest dobra dla firm i powinny zrozumieć, że muszą rywalizować dzięki realnym instrumentom, a nie urojonym, do jakich należy tania siła robocza.
Obserwuj wątek
    • wiosnaludzikow Re: Szewcja Kaźmierczakowi i całemu ZPP 19.03.13, 15:49
      hummer napisał:

      > Jakiś czas temu założyłem wątek
      > forum.gazeta.pl/forum/w,28,143258816,143258816,Tylko_wyzsza_placa_minimalna_wymusi_innowacyjnosc.html
      > Dziś czytam i okazuje się, że podobnie myślą rząd i bank centralny Szwecji
      >
      > Droga siła robocza jest dobra dla firm i powinny z
      > rozumieć, że muszą rywalizować dzięki realnym instrumentom, a nie urojonym, do
      > jakich należy tania siła robocza.

      Ode mnie masz całkowite poparcie dla tych poglądów.
    • humbak Re: Szewcja Kaźmierczakowi i całemu ZPP 19.03.13, 16:04
      Zmieniłeś wypowiedź.
      • hummer Nie zmieniłem 19.03.13, 18:16
        humbak napisał:

        > Zmieniłeś wypowiedź.

        Było parcie na dewaluację korony. Pensje są wypłacane w koronach. Nie tędy droga.
        • humbak Re: Nie zmieniłem 19.03.13, 19:06
          Wiesz że zmieniłeś. Dlatego tłumaczysz.
          • hummer Re: Nie zmieniłem 19.03.13, 19:43
            humbak napisał:

            > Wiesz że zmieniłeś. Dlatego tłumaczysz.

            Wszystko bierzesz serio i sztywno na klatę?
            • humbak Re: Nie zmieniłem 19.03.13, 19:47
              To zależy. Jak rozmawiam poza pracą to rzadko. Na forum często.
              • hummer Re: Nie zmieniłem 19.03.13, 20:06
                humbak napisał:

                > To zależy. Jak rozmawiam poza pracą to rzadko. Na forum często.

                Chyba nie jesteś teraz w pracy. A koszty to koszty. Ważne by się skokowo nie zmieniały.

                Deprecjacja niczego nie zmieni. Korona rośnie. Najrozsądniej jest się do tego dostosować poprzez nowość, której nie osiągnie się taniością oraz solidnością.

                U Szwedów podoba mi się kultura handlu. Dawno dawno temu kupowałem procesor AMD K6III. Był to wtedy najszybszy procesor do PC na świecie. Pech chciał, że swojego chciałem jeszcze bardziej podrasować i go spaliłem. Zostałem z doskonałą płytą główną, hula do dzisiaj i spalonym procesorem. Procesor był już wtedy dostępny tylko we Szwecji.
                Piszę do kolesia, mówi mam, kosztuje tyle a tyle. Robię przelew koleś pisze do mnie, że dostał 17 dolców mniej (operacje bankowe), ale wysyła procesor i prosi o dosłanie owych 17 dolców. Dostałem procesor, dolce kupiłem w kantorze wysłałem listem wartościowym. Dostał w gotówce bez transferu przez Atlantyk.

                A przecież mógł facet wstrzymać dostawę.
                • humbak Re: Nie zmieniłem 19.03.13, 22:17
                  > Chyba nie jesteś teraz w pracy.

                  Ale podpada to pod kategorią dyskusja na forum;)

                  > Deprecjacja niczego nie zmieni. Korona rośnie. Najrozsądniej jest się do tego d
                  > ostosować poprzez nowość, której nie osiągnie się taniością oraz solidnością.

                  Walutę można osłabiać na wiele sposobów. Wysoka jakość plus niewysoki kurs waluty eksporterom zdecydowanie pomoże. Import zaś gospodarki wewnętrznej nie nakręci.

                  Co do kultury handlu, nie tylko Szwedzi tak mają.
                  • hummer Re: Nie zmieniłem 20.03.13, 07:46
                    Eksporterzy nie eksportują towarów w nieprzetworzonych.

                    Silna waluta to czas na modernizację parku maszynowego.
                    • humbak Re: Nie zmieniłem 20.03.13, 08:05
                      > Eksporterzy nie eksportują towarów w nieprzetworzonych.

                      O sile ich gospodarki raczej nieprzetworzone nie decydują.

                      > Silna waluta to czas na modernizację parku maszynowego.

                      Daj spokój.
    • mariner4 W Czadzie też to działa? 19.03.13, 16:08
      M.
      • humbak Re: W Czadzie też to działa? 19.03.13, 16:11
        Czy działa to nie wiemy. Że wysoka waluta jest dobra, nie wiemy. To jest twierdzenie polityka który najwyraźniej jest nią zainteresowany.
        • m.c.hrabia Re:humerku aleś ty maondry :-) 19.03.13, 16:29
          nawegt Szwedzi się uczą od ciebie ,
          ale nadal nie odpowiedziałeś ilu ludziom dajesz zatrudnienie.
        • hummer Re: W Czadzie też to działa? 19.03.13, 18:20
          humbak napisał:

          > Czy działa to nie wiemy. Że wysoka waluta jest dobra, nie wiemy. To jest twierd
          > zenie polityka który najwyraźniej jest nią zainteresowany.

          Waluta winna być stabilna. W poniedziałki i środy działamy w interesie eksporterów. Dewaluacja.
          We wtorki i czwartki bank centralny umacnia walutę. Działa w interesie importerów.
          • humbak Re: W Czadzie też to działa? 19.03.13, 19:08
            Nie o stabilność jest spór.
            • hummer Re: W Czadzie też to działa? 19.03.13, 20:14
              humbak napisał:

              > Nie o stabilność jest spór.

              A o co? Nie ma takiego co by wszystkim dogodził. Jedni eksportują inni importują.
              Aprecjacja zwiększa popyt wewnętrzny. Jednocześnie zmuszając eksporterów do główkowania czym by tu świat zaskoczyć.
              • humbak Re: W Czadzie też to działa? 19.03.13, 22:20
                > A o co? Nie ma takiego co by wszystkim dogodził. Jedni eksportują inni importuj
                > ą.

                Można stale utrzymywać z grubsza stał kurs dość niski.

                > Aprecjacja zwiększa popyt wewnętrzny.

                Ale na dobra importowane przede wszystkim.

                >Jednocześnie zmuszając eksporterów do głó
                > wkowania czym by tu świat zaskoczyć.


                I tak muszą nad tym pracować i tak. Szwecja i przy słabej walucie musi konkurować jakością i inowacyjnością, co nie zmienia faktu że tańsza waluta pomoże im na rynku międzynarodowym.
    • adherent1 Skrócenie czasu pracy ważniejsze 19.03.13, 17:23
      hummer napisał:
      > Jakiś czas temu założyłem wątek
      (o wyższej płacy minimalnej).

      Masz rację że należy podnosić płacę minimalną - tylko że jest to trochę syzyfowe
      działanie, inflacja za jakiś czas zje podwyżkę i będzie to samo na 2000 PLN.
      Wydaje się że w tym wypadku powinieneś przywołać dane o czasie pracy:
      W Szwecji roczny czas pracy wynosi 1640 godzin, w Polsce 1940 godzin (wg OECD)
      Skracanie czasu pracy w Polsce wymusi wzrost wydajności pracy, zmniejszy
      bezrobocie. Dziwi mnie że nasza lewica nie wykorzystuje tego argumentu
      charakterystycznego dla lewicy w całej Europie. Przecież skrócenie w ciągu
      na przykład 5 lat średniego czasu pracy do 1640 godzin spowoduje iż
      6 obecnie zatrudnionych da pracę siódmemu (w uproszczeniu). Łatwiej też
      wtedy będzie o podniesienie płacy minimalnej.
      • mariner4 A zaakceptujesz wyższe ceny? 19.03.13, 17:29
        Wyższe koszty to wyższe ceny. Zaprzeczysz?
        To wszystko ta protezy typu: "w którą się panna mancie =a nie obróci to i tak d.... z tyłu!"
        M.
        • adherent1 Ceny czy koszty? 19.03.13, 17:41
          mariner4 napisał:
          > Wyższe koszty to wyższe ceny. Zaprzeczysz?
          Nie stawiaj wozu przed koniem.
          Czy potrafisz coś nowego stworzyć bez kosztów? Za darmo nic nie ma.
          Problemem jest tylko czas wprowadzania europejskich norm czasu pracy,
          trzeba tak tym sterować by koszty (ceny jak piszesz) nie rosły.
          Zresztą Komisja Europejska już dba o to by czas pracy w Polsce był
          skracany - jest już wniosek do ETS w sprawie czasu pracy naszych
          kierowców. Niedługo pojawi się problem zbyt długiego czasu pracy
          pielęgniarek - w interesie pacjentów należy nawet o tym donieść.
      • sverir Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 09:20
        > Skracanie czasu pracy w Polsce wymusi wzrost wydajności pracy, zmniejszy bezrobocie

        Czyli teoretycznie, gdyby czas pracy wynosił 1 godzinę dziennie, to mielibyśmy najnowocześniejszą gospodarkę na świecie.

        Sęk w tym, że nie da się wymusić innowacyjności bez kapitału. A wydajność sama w sobie tego kapitału nie wyprodukuje. Patrząc na rozwój gospodarczy państw, to kolejność była odwrotna: najpierw kapitał, potem innowacyjność, a dopiero potem czas pracy.

        • adherent1 Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 10:08
          sverir napisał:
          > Czyli teoretycznie, gdyby czas pracy wynosił 1 godzinę dziennie, to mielibyśmy
          > najnowocześniejszą gospodarkę na świecie.

          Nie - przynajmniej w najbliższym stuleciu. Są badanie (nie chce mi się
          teraz szukać, ale przy rozwoju dyskusji przytoczę) które stwierdzają iż
          efektywnie w tygodniu człowiek może pracować 24 godziny. Jednak człowiek
          to nie robot. Niemcy po reformie Schroedera już zaczynają analizować czy
          nie obniżyć przeciętnego czasu pracy do 30 godzin. Niemcy mają przeciętny
          czas pracy dzisiaj 35-37 godzin ale to jest przeciętny!
          Co do kapitału - najpierw był człowiek, potem była praca, potem były pieniądze
          a dopiero na końcu kapitał (tak mi się wydaje, ale nie będę się upierał :-) )
          Zauważ że dzisiaj pieniądze to nie to samo co kiedyś pełna sakiewka,
          dzisiaj ludzie mają więcej pieniędzy wirtualnych niż materialnych w kieszeni.
          Na koniec, wszyscy którzy kontestują konieczność skracania ustawowego
          przeciętnego czasu pracy w Polsce - szkodzą sobie!
          • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 10:14
            > Nie - przynajmniej w najbliższym stuleciu. Są badanie (nie chce mi się
            > teraz szukać, ale przy rozwoju dyskusji przytoczę) które stwierdzają iż
            > efektywnie w tygodniu człowiek może pracować 24 godziny.

            Jest też bardzo wiele innych badań o równie abstrakcyjnych wnioskach. Nie znaczy to na szczęście że taka jest rzeczywistość.

            > Co do kapitału - najpierw był człowiek, potem była praca, potem były pieniądze
            > a dopiero na końcu kapitał (tak mi się wydaje, ale nie będę się upierał :-) )

            Może nie jest to definicja słownikowa, ale za rozsądne wydaje mi się uznawanie za kapitał wszystkiego co można dysponować, a więc również posiadane umiejętności wrodzone i nabyte.
            • hummer Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 10:25
              humbak napisał:

              > > Nie - przynajmniej w najbliższym stuleciu. Są badanie (nie chce mi się
              > > teraz szukać, ale przy rozwoju dyskusji przytoczę) które stwierdzają iż
              > > efektywnie w tygodniu człowiek może pracować 24 godziny.
              >
              > Jest też bardzo wiele innych badań o równie abstrakcyjnych wnioskach. Nie znacz
              > y to na szczęście że taka jest rzeczywistość.

              Zależy o jakiej pracy mówimy. Początkowo kapitaliści chcieli pracy po 16 godzin na dobę. Skrócono do 8 i świat się nie zawalił. Praca z użyciem mózgu faktycznie nie może być za długa. Patrz na kierowców ciężarówek. Mają skrócony czas pracy, nie dlatego, że im się ręce męczą od kierownicy ze wspomaganiem. Mają, gdyż człowiek po pewnym czasie się wyłącza. Gdy taki człowiek jedzie kilkudziesięciotonowym czołgiem, po dłuższym czasie zaczyna się zachowywać jak pijany za kierownicą. Nie dostrzega. Straty są większy niż zysk z paru godzin dodatkowej pracy.
              • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 10:33
                > Zależy o jakiej pracy mówimy. Początkowo kapitaliści chcieli pracy po 16 godzin
                > na dobę. Skrócono do 8 i świat się nie zawalił.

                8h? W ustawach może tak.
              • adherent1 Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 10:38
                hummer napisał:
                > Patrz na kierowców ciężarówek. Mają skrócony czas pracy,
                > nie dlatego, że im się ręce męczą od kierownicy ze wspomaganiem.

                W tej sprawie to już Komisja Europejska skierowała wniosek do ETS
                przeciwko Polsce - nasi kierowcy są eksploatowani ponad wymogi
                bezpiecznej pracy (czasami z własnej woli) to zagraża innym.
                Dziwi postawa oponentów skracania czasu pracy w Polsce, przecież
                tu nie chodzi o jakieś ekstra działanie, tylko skrócenie przeciętnego
                czasu pracy do średniej europejskiej.
                Wszystkim przeciwnikom skracania czasu pracy w Polsce należy
                dawać zadanie matematyczne:
                Niemiec pracuje rocznie przeciętnie 1400 godzin, Polak 2000 godzin
                Przyjmując że na emeryturę w obu krajach przechodzi się po 40 latach
                pracy - Oblicz przeliczając godziny na lata ile lat dłużej pracuje Polak
                od Niemca by przejść na emeryturę.
                Każdy zrozumie że przedłużenie czasu przejścia na emeryturę jest
                ustawą incydentalną!
                • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 10:43
                  Skracanie czasu pracy to zwiększanie kosztu pracy przedsiębiorstw.
                  • adherent1 Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 11:29
                    humbak napisał:
                    > Skracanie czasu pracy to zwiększanie kosztu pracy przedsiębiorstw.
                    Zgadza się, ale patrzeć należy na efekt ostateczny.
                    Przecież żeby zajechać dalej trzeba wlać więcej paliwa.
                    • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 11:31
                      I nagle okazuje się że nie da rady kupić paliwa starczającego do następnej stacji, ani do celu?
                      • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 11:32
                        Pomijam już że niektórych rodzajów paliwa już w tej chwili brakuje.
                        • adherent1 Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 11:38
                          humbak napisał:
                          > Pomijam już że niektórych rodzajów paliwa już w tej chwili brakuje.
                          No to teraz w dyskusji odjeżdżasz na poziom nieosiągalny dla mnie :-(.
                          Nie ma paliwa to nie jadę.
                          • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 11:43
                            Acha, chrzanić gospodarkę. Ważne jest żeby było po lewicowemu.
                            • adherent1 Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 11:53
                              humbak napisał:
                              > Acha, chrzanić gospodarkę. Ważne jest żeby było po lewicowemu.
                              Dziwne, nie twierdzisz chyba że Bismarck miał lewicowe poglądy?
                              • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 11:59
                                Nie wiem jakie poglądy miał Bismarck.
                                • hummer Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 12:47
                                  humbak napisał:

                                  > Nie wiem jakie poglądy miał Bismarck.

                                  Podobne do Fryderyka Wielkiego.
                                  • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 12:52
                                    Tia... i wodza Alaryka.
                              • sverir Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 12:23
                                > Dziwne, nie twierdzisz chyba że Bismarck miał lewicowe poglądy?

                                Owszem, miał.
                                • adherent1 Bismarck to konserwatysta z krwi i kości. 20.03.13, 17:20
                                  Sverir napisał że Bismarck miał lewicowe poglądy.
                                  To nie jest zgodne z faktami - Wystarczy przeczytać notę w Wikipedii,
                                  lub jakąś jego biografię.
                                  Mnie Bismarck podoba się z jednego powodu wprowadził wcześniej
                                  to do czego został by zmuszony przez lewicę.
                                  Dodatkowa nauka z tego przypadku, że przyśpieszanie postępu
                                  daje większy splendor niż opóźnianie tego co i tak musi nastąpić.
                                  • sverir Re: Bismarck to konserwatysta z krwi i kości. 20.03.13, 18:09
                                    Wypadałoby w takim razie ustalić, w jakim zakresie Bismarck miałby być prawicowy lub lewicowy.

                                    Gdy spojrzymy na gospodarkę, ewidentnie liberałem nie był.

                                    Patrząc na kwestie polityczne... Cóż, to zależy, do czego odniesiemy jego politykę. Patrząc na jego zapędy w ograniczaniu roli monarchy, to na pewno nie był tradycyjnym konserwatystą.
                                    • humbak Re: Bismarck to konserwatysta z krwi i kości. 20.03.13, 22:02
                                      A co to jest tradycyjny konserwatyzm? Medal dostaniesz jak to jednoznacznie zdefiniujesz.:)
                                      • sverir Re: Bismarck to konserwatysta z krwi i kości. 21.03.13, 13:29
                                        Definicji się nie podejmę. Mogę natomiast określić, że chodzi o konserwatyzm w ujęciu monarchistycznym. Bismarck był na lewo od niego.
                  • hummer Dlatego wymyślono system zmianowy :) 20.03.13, 12:45
                    humbak napisał:

                    > Skracanie czasu pracy to zwiększanie kosztu pracy przedsiębiorstw.

                    Dlaczego na polskich budowach po 19tej jedyną osobą pracującą jest zwykle stróż? :)
                    Pracodawcy opłaca się płacić roczną pensję dla x osób, czy 3 miesięczną dla 3*x osób. Nikt mi nie wmówi, że robotnik po 8 godzinach ma taką samą wydajność, jak w pierwszych godzinach swej pracy.
                    • humbak Re: Dlatego wymyślono system zmianowy :) 20.03.13, 12:50
                      Chłopie, biura nierzadko robią dłużej, a co dopiero budowa.
                      • hummer Re: Dlatego wymyślono system zmianowy :) 20.03.13, 13:07
                        humbak napisał:

                        > Chłopie, biura nierzadko robią dłużej, a co dopiero budowa.

                        A jak z wydajnością pracy?
                        • humbak Re: Dlatego wymyślono system zmianowy :) 20.03.13, 13:14
                          Mnie nie pytaj. Nie nadzoruję tych prac, a u nas w firmie akurat biura zazwyczaj pracują krócej, bo procedury wewnętrzne niewiele obowiązków nakładają.
                        • humbak Re: Dlatego wymyślono system zmianowy :) 20.03.13, 13:16
                          Acha, a budowa cacy. 10 godzin normalnej pracy to nie jest szczególne obciążenie. Więcej już niekoniecznie. Oczywiście inna sprawa jak trzeba wykonywać dużo prac fizycznych, a takie potrzeby nie raz się zdarzają... zwłaszcza jak ktoś coś spieprzy.
                        • sverir Re: Dlatego wymyślono system zmianowy :) 20.03.13, 13:17
                          > A jak z wydajnością pracy?

                          Wydajność pracy z czasem spada, to jasne. Pytanie jak spada. Czy proporcjonalnie w każdej godzinie czasu pracy, czy dopiero z czasem?
                          • hummer Re: Dlatego wymyślono system zmianowy :) 20.03.13, 19:29
                            sverir napisał:

                            > > A jak z wydajnością pracy?
                            >
                            > Wydajność pracy z czasem spada, to jasne. Pytanie jak spada. Czy proporcjonalni
                            > e w każdej godzinie czasu pracy, czy dopiero z czasem?

                            Raczej eksponencjalnie.
                    • sverir Re: Dlatego wymyślono system zmianowy :) 20.03.13, 13:14
                      Och, kolejny komunista, który nigdy fabryki nie widział od środka.
          • sverir Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 10:34
            > Niemcy po reformie Schroedera już zaczynają analizować czy nie obniżyć przeciętnego
            > czasu pracy do 30 godzin. Niemcy mają przeciętny czas pracy dzisiaj 35-37 godzin ale to
            > jest przeciętny!

            Na ile jest to skutek, a na ile przyczyna?

            > Zauważ że dzisiaj pieniądze to nie to samo co kiedyś pełna sakiewka,

            To prawda. Ale dopiero w momencie pojawienia się kapitału, zaczął się ogólnie pojęty dobrobyt szerokich mas ludności (przepraszam za banał). Dziś narzeka się na rozwarstwienie majątkowe w społeczeństwie, ale to nic w porównaniu z tym, co było chociażby w XIX w. w Rosji.
            • adherent1 Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 10:57
              sverir napisał:
              > Na ile jest to skutek, a na ile przyczyna?
              No właśnie przyczyną reform Schroedera była konieczność
              zmniejszenia bezrobocia co obiecywała SPD.
              Reformy przeprowadzano w ciągu 10? lat bezrobocie zmalało
              ale dodatkowym skutkiem był wzrost wydajności pracy!
              Przy czym należy pamiętać że w Niemczech (podobno bo nie
              jestem niemieckojęzyczny) reformy przygotowują zespoły
              fachowców a nazwę nadaje się od decydenta, tak było za
              Bismarcka, Adenauera i Schroedera.
              • sverir Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 12:48
                Pozwolę sobie na pewną dygresję.

                W NY chwalono Giulaniego, że polityką "zero tolerancji" doprowadził do spadku przestępczości w mieście. Znasz ten casus? Otóż przy chwaleniu burmistrza, całkowicie zignorowano fakt, że przestępczość miała tendencję spadkową już od wielu lat. Rozwiązania Giulianiego mogły wpłynąć na dynamikę, ale nie na sam fakt.

                Podobnież ze spadkiem bezrobocia. Czy to na pewno skrócenie czasu pracy? A moze wydarzyło się coś jeszcze? Może popełniono inną reformę? Może rynek dostał potężny zastrzyk kapitału? Może w ogóle spadek bezrobocia był zauważalny, a reforma tylko go przyspieszyła?

                Dane dotyczące czasu pracy, dotyczą tzw. głównej pracy. Ograniczenie czasu pracy nie jest związane z czasem pracy w ciągu dnia, tylko jednego etatu. Jak tutaj wygladały zmiany w Niemczech, które doprowadziły do spadku bezrobocia? Zabroniono pracy na dwa etaty czy w ogóle tego nie ruszono? Nie mogę teraz odnaleźć danych, ale bodajże w Holandii czas pracy w ogóle jest niższy niż w Polsce, ale znacznie więcej pracowników 'robi' na 2 etaty niż u nas.

                Reasumując - zanim wprowadzimy rozwiązanie z innego kraju, warto zastanowić się czy mówimy o tych samych realiach.

                > Przy czym należy pamiętać że w Niemczech (podobno bo nie jestem niemieckojęzyczny)
                > reformy przygotowują zespoły fachowców

                W Polsce też. To tylko kolokwialnie mówi się, że coś robi premier czy minister.

                • humbak Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 12:49
                  Jeśli chodzi o Giulianiego to o ile pamiętam miała miejsce też poprawa sytuacji społecznej. Mniejsze bezrobocie.
                • adherent1 Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 16:56
                  sverir napisał:
                  > Jak tutaj wygladały zmiany w Niemczech, które doprowadziły do spadku bezrobocia?
                  > Zabroniono pracy na dwa etaty czy w ogóle tego nie ruszono? Nie mogę teraz
                  > odnaleźć danych, ale bodajże w Holandii czas pracy w ogóle jest niższy niż w
                  > Polsce, ale znacznie więcej pracowników 'robi' na 2 etaty niż u nas.

                  Tak, właśnie tak planowano zrobić w Niemczech! Jednak nie zrobiono :-)
                  Okazało się że łatwiej było o nadgodziny i o drugi etat niż przed reformą
                  rozbrojono problem bezrobocia i podwyższono standardy pracy, zwiększono
                  wydajność (piszę to na odpowiedzialność innych :-) ). Jednak to chyba prawda
                  bo bezrobocie w Niemczech kształtuje się na 1/2 naszego.
                  Co do Holandii prawdopodobnie sytuacja jest podobna do niemieckiej.
                  Nowoczesna Europa wie, że do pracy nie można zmuszać tak jak nie można
                  jej zakazać. Oczywiście w różnych krajach są różne uwarunkowania,
                  jednak co można uśredniać, to należy uśredniać - tak się ma z czasem pracy
                  wyrażonym w godzinach. W Polsce rządzący nie wykorzystują tej szansy!
                  Odchodząc od tematu - czy to nie zastanawiające że w większości krajów
                  UE i anglojęzycznych około połowa dni wolnych od pracy nie będących
                  niedzielami wypada w poniedziałki? Tylko Polska i byłe demoludy mają
                  rozstrzelone dni wolne za święta po całym tygodniu - efekt :
                  "Stara" UE i anglojęzyczne kraje mają co najmniej 2 razy więcej długich
                  weekendów niż Polska - bez przyczyny? :-(
                  • adherent1 Re: Skrócenie czasu pracy ważniejsze 20.03.13, 17:07
                    adherent1 napisał:
                    > sverir napisał:
                    > > odnaleźć danych, ale bodajże w Holandii czas pracy w ogóle jest niższy
                    > > niż w Polsce

                    W uzupełnieniu: W Holandii okazuje się że przeciętny roczny czas pracy
                    wyrażony w godzinach jest jeszcze niższy niż w Niemczech!
                    Patrz: stats.oecd.org/Index.aspx?DatasetCode=ANHRS
                    Oczywiście tym danym do końca ufać nie można - nie uwierzę że Grecy
                    pracują rocznie więcej godzin niż Polacy- ale Holendrzy mogą pracować
                    na 2 etaty i będzie to nie dużo więcej godzin niż w Polsce 1 etat.
                    • woda_woda adherent1 20.03.13, 17:24
                      "Jeśli chodzi o wydajność pracy, KE podzieliła kraje na trzy kategorie. W pierwszej grupie o wydajności pracy znacznie przewyższającej średnią unijną znalazły się: Irlandia, Holandia, Austria, Finlandia, Belgia, Luksemburg, Szwecja i Niemcy. Średnia unijna wynosi 50 proc. wartości dodanej brutto (wartość całkowitej produkcji minus jej koszty) na pracownika. W grupie krajów nieco powyżej lub nieco poniżej średniej są: Wielka Brytania, Francja, Dania, Hiszpania, Grecja, Włochy i Malta. Z kolei Polska wraz ze Słowacją, Słowenią, Węgrami, Czechami, Cyprem, Portugalią, Estonią, Litwą, Rumunią, Łotwą i Bułgarią ma wydajność pracy znacznie poniżej średniej UE. Nasza wydajność ok. 30 proc. wartości dodanej brutto w przemyśle."
                      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/wydajnosc;pracy;w;polsce;nizsza;niz;w;hiszpanii;grecji;i;wloszech,27,0,936219.html
                      Jeśli będziemy miec taką wydajnośc pracy, jaką mają Niemcy czy Holendrzy, będzie można pomyślec o skróceniu czasu pracy.
                      • adherent1 Re: adherent1 20.03.13, 17:42
                        woda_woda napisała:
                        > Jeśli będziemy miec taką wydajnośc pracy, jaką mają Niemcy czy Holendrzy,
                        > będzie można pomyślec o skróceniu czasu pracy.

                        Dzięki serdeczne za artykuł już ląduje w odpowiednich zakładkach :-)
                        Jednak z wyżej przytoczonym zdaniem nie mogę się zgodzić.
                        Pytanie - co bardziej wymusi wzrost wydajności pracy:
                        Wydłużanie czasu pracy czy skracanie czasu pracy?
                        Warto by jacyś biegli analitycy porównali kiedy wzrastała wydajność pracy
                        w latach w których nie majstrowano przy czasie pracy czy w latach w których
                        ten czas skracano. Oczywiście to dotyczy krajów przewyższających średnią
                        unijną. Przypominam że w Polsce ostatni raz skracano czas pracy za Gierka
                        z 46 do 40 godzin tygodniowo i mieliśmy wtedy (chyba) średni czas pracy
                        w Europie. Brak danych w internecie, to stąd że Gierek zabronił korzystać
                        z internetu :-) Oczywiście ostatnie zdanie to żart.
                        • woda_woda Re: adherent1 20.03.13, 17:47
                          adherent1 napisał:


                          > Pytanie - co bardziej wymusi wzrost wydajności pracy:
                          > Wydłużanie czasu pracy czy skracanie czasu pracy?

                          Ani to, ani to.
                          Wzrost wydajności pracy podniesie po pierwsze wzrost innowacyjności (tu potrzebne duże pieniądze) oraz mniej obciążeń administracyjnych (tu potrzebna wola polityczna).
                          • adherent1 Re: adherent1 20.03.13, 18:15
                            woda_woda napisała:
                            > Ani to, ani to.
                            > Wzrost wydajności pracy podniesie po pierwsze wzrost innowacyjności

                            Źle napisałem wymusi powinienem zastąpić słowem sprzyja, więc powtarzam
                            Co bardziej sprzyja wzrostowi wydajności pracy:
                            Wydłużanie czasu pracy czy skracanie czasu pracy?
                            Oczywiście na wydajność pracy w różnym stopniu wpływają różne czynniki
                            innowacyjność, pieniądze a nawet pogoda ale proszę się zgodzić z tym,
                            że i skracanie czasu pracy wpływa na wydajność pracy.
                            Zastanawia mnie jedno że wielu dyskutujących szuka argumentów
                            utrudniających życie :-(. Przecież nie jest możliwe by konserwacja
                            starego była stawiana ponad korzyści, w dodatku widoczne u innych.
                            • woda_woda Re: adherent1 20.03.13, 18:27
                              adherent1 napisał:


                              > Oczywiście na wydajność pracy w różnym stopniu wpływają różne czynniki
                              > innowacyjność, pieniądze a nawet pogoda ale proszę się zgodzić z tym,
                              > że i skracanie czasu pracy wpływa na wydajność pracy.

                              Przykro mi, ale nie mogę z tym się zgodzić :)

                              Skracanie czasu pracy może być skutkiem a nie przyczyną wzrostu wydajności.

                              Podam poważne źródło:
                              www.nbportal.pl/pl/commonPages/EconomicsEntryDetails?entryId=16&pageId=608
                              • adherent1 Wydajność to wynik skracania czasu pracy 20.03.13, 21:40
                                woda_woda napisała:
                                > Skracanie czasu pracy może być skutkiem a nie przyczyną wzrostu wydajności.
                                > Podam poważne źródło:
                                > rel="nofollow">www.nbportal.pl/pl/commonPages/EconomicsEntryDetails?entryId=16&pageId=608

                                Źródło jak każde inne, nie zgadzam się z twoim wnioskiem.
                                Proszę weźmy to nawet na logikę - wzrasta twoja wydajność pracy,
                                pracodawca przejmie zysk czy każe krócej pracować ? Pierwszy przypadek.
                                Drugi przypadek - ustawowo czas pracy zostaje ograniczony do 35 godzin
                                stąd obniżony zarobek pracownika i pracodawcy - racjonalniej będzie, gdy obaj
                                zrobią wszystko by przywrócić poprzednie zarobki jak? poprzez wzrost wydajności.
                                Co by nie było że to moje pomysły i ja wymyślam tutaj drogę do powszechnej
                                szczęśliwości;
                                www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-40-godzinny-tydzien-pracy-ma-sens-2634963.html
                                wyborcza.biz/biznes/1,100896,13382722.html
                                gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,13437184,Komisja_Europejska_pozywa_Polske_przed_Trybunal_UE_.html#BoxBizTxt
                                • sverir Re: Wydajność to wynik skracania czasu pracy 21.03.13, 08:25
                                  > poprzez wzrost wydajności.

                                  Na przykład każąc kasjerkom w Tesco skanować 1500 towarów na godzinę?

                                  Żeby wydajność wzrosła, przedsiębiorstwo musi być innowacyjne (wybacz banał). A do tego potrzebne są pieniądze. A tych nie będzie miał, jeżeli skróci mu się czas pracy. Bo o tym, żeby państwo miało ten kapitał zapewniać, to nawet nie próbuję marzyć:)
                                  • adherent1 Re: Wydajność to wynik skracania czasu pracy 21.03.13, 09:14
                                    sverir napisał:
                                    > Na przykład każąc kasjerkom w Tesco skanować 1500 towarów na godzinę?
                                    Łatwiej będzie ten cel osiągnąć jeżeli ta kasjerka będzie skanować te towary tylko
                                    przez 6 godzin a nie przez 8. Jeżeli pracodawca będzie chciał mieć zeskanowane
                                    12 tysięcy towarów zatrudni na dwie godziny drugą kasjerkę i praca będzie
                                    lepiej wykonana. Możliwości człowieka do długotrwałego wysiłku umysłowego
                                    czy fizycznego są ograniczone i z upływem czasu spadają.
                                    • woda_woda Proponujesz dzielenie się pracą 21.03.13, 10:07
                                      adherent1 napisał:

                                      Jeżeli pracodawca będzie chciał mieć zeskanowane
                                      > 12 tysięcy towarów zatrudni na dwie godziny drugą kasjerkę i praca będzie
                                      > lepiej wykonana.

                                      a co za tym idzie zarobkami ?

                                      Dwie kasjerki na pół etatu?
                                      • adherent1 Re: Proponujesz dzielenie się pracą 21.03.13, 10:18
                                        woda_woda napisała:
                                        > a co za tym idzie zarobkami ?
                                        > Dwie kasjerki na pół etatu?

                                        Bądźmy poważni - płaca należy się za pracę.
                                        Społecznie pożądane jest bardziej, by mieć dwie osoby pracujące niż jedną pracującą
                                        a drugą na bezrobociu. Pracodawcy w niektórych wypadkach lepiej zapłacić za nadgodziny
                                        niż zatrudniać drugą osobę. Pacjent w szpitalu będzie miał lepszą opiekę gdy
                                        pielęgniarka pracuje 6 godzin zamiast 8. Pielęgniarce zabronił bym brać nadgodziny
                                        w nadmiarze (była dyskusja na temat sądzenia w GB pielęgniarki za 2 etaty).
                                        Powoli zaczyna do mnie też docierać dlaczego związki zawodowe w Polsce wolą
                                        walczyć o płace zamiast o skracanie czasu pracy :-(.
                                        • woda_woda Czyli jest tak, jak piszę. 21.03.13, 10:22
                                          adherent1 napisał:

                                          Dwie pielęgniarki każda na pół etatu będą bardziej wydajne, niż jedna na cały etat. Za 1/2 wynagrodzenia, rzecz jasna.
                                          • hummer Re: Czyli jest tak, jak piszę. 21.03.13, 10:27
                                            woda_woda napisała:

                                            > adherent1 napisał:
                                            >
                                            > Dwie pielęgniarki każda na pół etatu będą bardziej wydajne, niż jedna na cały e
                                            > tat. Za 1/2 wynagrodzenia, rzecz jasna.

                                            Ameryki nie odkryłaś.
        • hummer Mieliśmy ponad 20 lat na zgromadzenie kapitału. 20.03.13, 10:26
          Ile jeszcze czasu potrzeba?
          • humbak Re: Mieliśmy ponad 20 lat na zgromadzenie kapitał 20.03.13, 10:30
            A co za problem sobie policzyć kapitał początkowy razy wzrost i porównać z rozwiniętymi krajami, w przeliczeniu na obywatela?
          • sverir Re: Mieliśmy ponad 20 lat na zgromadzenie kapitał 20.03.13, 10:38
            Nie czasu, tylko kapitału. Chyba że ktoś potrafi wykazać, że kapitał rośnie w zależności od czasu, niezależnie od polityki gospodarczej.
            • hummer Re: Mieliśmy ponad 20 lat na zgromadzenie kapitał 20.03.13, 12:36
              sverir napisał:

              > Nie czasu, tylko kapitału. Chyba że ktoś potrafi wykazać, że kapitał rośnie w z
              > ależności od czasu, niezależnie od polityki gospodarczej.

              20 lat wolnej gospodarki. ZPP miało dość czasu by stworzyć Eden, zgromadzić kapitał, chyba, że ZPP to taki związek firm kogucików.
              • sverir Re: Mieliśmy ponad 20 lat na zgromadzenie kapitał 20.03.13, 12:51
                > 20 lat wolnej gospodarki.

                Co najwyżej 4 lata.

                > ZPP miało dość czasu (...)

                Zostaw już ZPP w spokoju. Jeszcze raz ci napiszę: kapitał, pieniądze. Jak będziesz chciał stworzyć innowacyjne przedsiębiorstwo, to gó... cie będzie interesowało, ile lat mieli inni przedsiębiorcy. Będzie cię interesowało, ile sam masz w kieszeni i skąd możesz ewentualnie wziąć pieniądze.
                • hummer To naturalne, że jak można nie zapłacić 20.03.13, 13:11
                  sverir napisał:

                  > > 20 lat wolnej gospodarki.
                  >
                  > Co najwyżej 4 lata.
                  >
                  > > ZPP miało dość czasu (...)
                  >
                  > Zostaw już ZPP w spokoju. Jeszcze raz ci napiszę: kapitał, pieniądze. Jak będzi
                  > esz chciał stworzyć innowacyjne przedsiębiorstwo, to gó... cie będzie interesow
                  > ało, ile lat mieli inni przedsiębiorcy. Będzie cię interesowało, ile sam masz w
                  > kieszeni i skąd możesz ewentualnie wziąć pieniądze.

                  To się nie płaci. Człowiek, to bardzo egoistyczne zwierzę. I dlatego trzeba było stworzyć prawo.
                  • sverir Re: To naturalne, że jak można nie zapłacić 20.03.13, 13:13
                    > To się nie płaci.

                    A wtedy zamyka się biznes. Myślisz, że dlaczego firmy padają? Z braku innowacyjności, sił do pracy czy braku pieniędzy?
                    • hummer Re: To naturalne, że jak można nie zapłacić 20.03.13, 13:16
                      sverir napisał:

                      > > To się nie płaci.
                      >
                      > A wtedy zamyka się biznes. Myślisz, że dlaczego firmy padają? Z braku innowacyj
                      > ności, sił do pracy czy braku pieniędzy?

                      Z braku popytu na ich towary.
                      • sverir Re: To naturalne, że jak można nie zapłacić 20.03.13, 13:19
                        > Z braku popytu na ich towary.

                        Jeżeli ma kapitał, to zmienia branżę. Jeżeli nie ma kapitału, to bankrutuje.
                        • hummer Re: To naturalne, że jak można nie zapłacić 21.03.13, 10:31
                          sverir napisał:

                          > > Z braku popytu na ich towary.
                          >
                          > Jeżeli ma kapitał, to zmienia branżę. Jeżeli nie ma kapitału, to bankrutuje.

                          Nie dotyczy ZPP :)
                  • humbak Re: To naturalne, że jak można nie zapłacić 20.03.13, 13:19
                    Do podwyższania płac ładnie by muszał rynek, gdyby zdolniachy na górze nie utrudniały skutecznie rozwoju gospodarki.
                    • hummer Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 13:24
                      humbak napisał:

                      > Do podwyższania płac ładnie by muszał rynek, gdyby zdolniachy na górze nie utru
                      > dniały skutecznie rozwoju gospodarki.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,143345494,143345494,Panowie_z_ZPP_zadanie_algebraiczne_.html
                      Czekam na odpowiedź.
                      • humbak Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 13:27
                        Dominanta to pojęcie algebraiczne?
                        • hummer Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 13:43
                          humbak napisał:

                          > Dominanta to pojęcie algebraiczne?

                          Statystyczne.
                          • humbak Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 13:54
                            Właśnie. Z pytanie które postawiłeś jest matematyczne w tym samym sensie co prośba o rozwiązanie równania Schroedingera dla konkretnego pzypadku.. i to nie podstawowego.
                            • hummer Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 14:07
                              humbak napisał:

                              > Właśnie. Z pytanie które postawiłeś jest matematyczne w tym samym sensie co pr
                              > ośba o rozwiązanie równania Schroedingera dla konkretnego pzypadku.. i to nie p
                              > odstawowego.

                              Wbrew pozorom to zadanie jest rozwiązywalne.
                              • humbak Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 14:08
                                Każdy skomplikowany problem ma proste rozwiązanie i jest ono błędne:)
                                A poważniej- wbrew pozorom kiepsko dziś z czasem stoję.
                      • sverir Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 13:28
                        Ja dla Ciebie mam inne pytanie.

                        Dlaczego nie podnieść płacy minimalnej ośmiokrotnie?
                        • hummer Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 13:45
                          sverir napisał:

                          > Ja dla Ciebie mam inne pytanie.
                          >
                          > Dlaczego nie podnieść płacy minimalnej ośmiokrotnie?

                          Szczerze?
                          Tak szczerze to tylko idioci to proponują. Czyżbyś to proponował?
                          • sverir Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 13:54
                            Hmm... Jestem przeciwnikiem płacy minimalnej w ogóle, co łatwo można wywnioskować z moich postów. Albo więc chcesz mnie obrazić tym pytaniem, albo sam jesteś idiotą. Cóż, kiedyś to rozstrzygnę.

                            Na razie zadam ci drugie pytanie, bo chyba coś łapiesz.

                            Dlaczego tylko idioci to proponują, jeżeli podniesienie płacy minimalnej nie ma negatywnych skutków dla przedsiębiorcy?
                            • hummer Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 17:27
                              sverir napisał:

                              > Hmm... Jestem przeciwnikiem płacy minimalnej w ogóle, co łatwo można wywnioskow
                              > ać z moich postów. Albo więc chcesz mnie obrazić tym pytaniem, albo sam jesteś
                              > idiotą. Cóż, kiedyś to rozstrzygnę.

                              Ja nie. Płaca ta powinna wystarczać na minimum. Minimum jest ustalone ustawowo. Czyli jest cel do którego powinna ona zdążać.

                              > Na razie zadam ci drugie pytanie, bo chyba coś łapiesz.
                              >
                              > Dlaczego tylko idioci to proponują, jeżeli podniesienie płacy minimalnej nie ma
                              > negatywnych skutków dla przedsiębiorcy?

                              Odpowiedziałem już, że nie do mnie to pytanie
                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,143345494,143350889,To_chyba_pretensja_do_tworcow_prawa.html
                              Mamy w Polsce dziwne prawo. Np. fiskus wobec obywateli ściąga podatki na dwa sposoby - dochodowy i PTU. Dla systemu i jasności finansów lepsze byłoby nastawienie na jeden podatek. Np. PTU. Pracodawca miałby korzyć, pracownik więcej by zarabiał bez obciążania pracodawcy. Większość tej kwoty wróciłaby do budżetu w postaci PTU. Zwiększony popyt, czy nie o tym marzą pracodawcy? Na cholerę podatować kogoś, kto dostaje płacę minimalną i tym samy włączać go z grona ludzi generujących popyt. Przecież państwo ściągające podatki nie zawsze kieruje je tam gdzie ma to cel. Nadwyżkę środków, każdy może skierować na coś co mu potrzeba, przedsiębiorca nie głupi, a ha, schodzi to, a to nie schodzi, dostosuje podaż do popytu.

                              Kolejnym kuriozum jest podatek od umów cywilno-prawnych. Płaci ten, który pozbywa się środków, a nie ten, który je otrzymuje. Kupujesz mieszkanie na rynku wtórnym. Płacisz podatek, co de facto podraża to mieszkanie. Jeśli kupujesz na kredyt musisz wziąć go na większą sumę. Ten, który ma gotówkę podatku nie płaci.

                              Parcie na płacę minimalną będzie rosło, bo co raz więcej cen mamy europejskich.
                              • humbak Re: Mam dla Ciebie zadanie algebraiczne :) 20.03.13, 22:04
                                > Ja nie. Płaca ta powinna wystarczać na minimum. Minimum jest ustalone ustawowo.
                                > Czyli jest cel do którego powinna ona zdążać

                                Płaca nie powinna wystarczać, tylko odpowiadać wartości wykonanej pracy, bo tym właśnie jest. Patrz- rola pieniądza.
                                • hummer A na co jest okres próbny? 20.03.13, 22:07
                                  humbak napisał:

                                  > > Ja nie. Płaca ta powinna wystarczać na minimum. Minimum jest ustalone ust
                                  > awowo.
                                  > > Czyli jest cel do którego powinna ona zdążać
                                  >
                                  > Płaca nie powinna wystarczać, tylko odpowiadać wartości wykonanej pracy, bo tym
                                  > właśnie jest. Patrz- rola pieniądza.

                                  Wtedy się zwalnia delikwenta po miesiącu. A nie zatrudnia na lata za pensję minimalną.
                                  Pensja minimalna jest na sprawdzenie, a nie na uposażenie do śmierci.
                                  • humbak Re: A na co jest okres próbny? 20.03.13, 22:15
                                    No mógłbym się powtórzyć, ale trochę to bez sensu. Pensja to jest równoważnik wykonanej pracy. Po to powstał pieniądz, według najpopularniejszej teorii. Żebyś za dobra- w tym własną pracę mógł potem kupić coś innego bez konieczności latania po targu z krową, albo zatrudniania się u kogoś kto akurat ma tuzin jaj.
                                    • hummer Re: A na co jest okres próbny? 21.03.13, 09:48
                                      humbak napisał:

                                      > No mógłbym się powtórzyć, ale trochę to bez sensu. Pensja to jest równoważnik w
                                      > ykonanej pracy. Po to powstał pieniądz, według najpopularniejszej teorii. Żebyś
                                      > za dobra- w tym własną pracę mógł potem kupić coś innego bez konieczności lata
                                      > nia po targu z krową, albo zatrudniania się u kogoś kto akurat ma tuzin jaj.

                                      Problem w tym, że ta sama praca jest wyceniana w Polsce niżej, niż w Europie.
                                      Towary wycenianie są podobnie.
                                    • hummer Wyjaśnij mi jedno 21.03.13, 09:53
                                      humbak napisał:

                                      > Pensja to jest równoważnik wykonanej pracy.

                                      Mamy pracownika z łopatą. Facet kopie po jednej stronie Odry przez miesiąc, a drugi po drugiej stronie Odry. Niby wykonał tę samą pracę. Nie dostał tej samej pensji.
                                      • humbak Re: Wyjaśnij mi jedno 21.03.13, 10:07
                                        Nie odpowiem. Udzielę pomocy. Pewien zakład produkuje urządzenia X. Urządzenia X wykonuje dla marki A, ale że architektura nie podlega prawom autorskim sprzedaje je też pod swoją markę F. Urządzenie F, jest tańsze od urządzenia A o 15%.
                                        • hummer Nie wymigasz się :) 21.03.13, 10:11
                                          Przytoczyłem przykład nieskomplikowanej pracy.
                                          Machanie łopatą przez tą samą osobę po dwóch stronach Odry.

                                          Marka jest ta sama - "Ziutek"
                                          • humbak Re: Nie wymigasz się :) 21.03.13, 10:41
                                            Nie wymiguję się. Masz na tyle oleju w głowie by domyślić się że więcej czynników na to wpływa. Co się buduje, kto jest wykonawcą. Pomijam już że politcy niekoniecznie liczą się z tym co jest czym i potem skutki bywają fatalne.
                                            • humbak Re: Nie wymigasz się :) 21.03.13, 10:42
                                              >Co się buduje, kto jest wykonawcą.
                                              Tu powinien być oczywiście wielokropek bo wszystkich istotnych czynników nie sposób wymienić. Na przykład- jakie są wymagania dotyczące odpowiedzialności wykonawcy za jego produkt.
                                            • hummer Re: Nie wymigasz się :) 21.03.13, 10:45
                                              humbak napisał:

                                              > Nie wymiguję się. Masz na tyle oleju w głowie by domyślić się że więcej czynnik
                                              > ów na to wpływa. Co się buduje, kto jest wykonawcą. Pomijam już że politcy niek
                                              > oniecznie liczą się z tym co jest czym i potem skutki bywają fatalne.

                                              To nie ma znaczenia, bo na lewym brzegu Odry nie można zapłacić mniej. A jakoś gospodarka nie pada na pysk.
                                              Jeśli poziom polskiej się nie zmieni, to do stanu obecnego niemieckiej gospodarki dojdziemy za 65 lat.

                                              Wieszczę, że wcześniej będzie rewolucja. Czyli to co kapitaliści lubią najbardziej - wolna amerykanka.
                                              • humbak Re: Nie wymigasz się :) 21.03.13, 10:50
                                                Jeżuuuu... Hummeru, za wodą zleceniodawcy i pracodawcy mają więcej pieniędzy, więc są skłonni więcej płacić za wykonywane dla nich prace i dostarczane im produkty. W zamian więcej rządają on swoich klientów. Jakbyś tam zlikwidował płacę minimalną i tak zarabialiby ludzie więcej niż u nas.
                                                • hummer Re: Nie wymigasz się :) 21.03.13, 11:12
                                                  humbak napisał:

                                                  > Jeżuuuu... Hummeru, za wodą zleceniodawcy i pracodawcy mają więcej pieniędzy, w
                                                  > ięc są skłonni więcej płacić za wykonywane dla nich prace i dostarczane im prod
                                                  > ukty. W zamian więcej rządają on swoich klientów. Jakbyś tam zlikwidował płacę
                                                  > minimalną i tak zarabialiby ludzie więcej niż u nas.

                                                  Problem w tym, że rząd wymuszał na pracodawcach płacę minimalną. Ta zmuszała ich do rozwoju. Mendy wypadały z gry. Jeśli nie ma bodźca to nie ma ewolucji. Chyba, że jesteś wyznawcą kreacjonizmu.

                                                  Niemcy po 20 latach po wojnie stworzyły gospodarkę taką o jakiej możemy pomarzyć. U nas minęło 20 lat "AWS" czas stracony. Polska gospodarka ma mniej kapitału niż za czasów PRL.
                                                  20 lat temu to co zostało po PRL miało jakąś wartość. Bezmyślna prywatyzacja najlepszych firm nie doprowadziła do innowacyjności. Dziś już nie ma czego prywatyzować. Kapitał prywatny sprowadza się do tego jak taniej wkręcić śrubkę niż zrobi to Chińczyk. Czyli zapłacić mniej niż Chińczykowi.

                                                  Olbrzymi kapitał np. Solorza sprowadza się do tego, jak taniej połączyć routery, produkowane w Chinach. Kompletnie niewykorzystane środki.

                                                  Nie wiem czy wiesz ale Buzek jest szefem zadania polegającego na:
                                                  - Zgłasza się przedsiębiorca. My mu udzielamy analizy. Z UE bierzemy 200 tys. zł bądź euro.
                                                  Na tym polega innowacyjność w Polsce. Nie ma sprzężenia pomiędzy nauką a przedsiębiorcami.

                                                  Nie ma wykluczonych kierunków rozwoju RP. RP to taki twór bez biznesplanu. Jest chaos.
                                                  • humbak Re: Nie wymigasz się :) 21.03.13, 11:51
                                                    Z trudem się powstrzymuje z emocjami. Do niczego nie zmuszała żadna płaca minimalna kolego. Chęć rozwoju przedsiebiorstwa, większych zysków, ewentualnie wsparcie państwa. Stawiasz sprawę na głowie.
                                                    Rozwój gospodarki trwa i trwać musi. Spójrz na PKB per capita. Weź pod uwagę że w przypadku gospodarek o tym rozwoju nie uzyskasz przyrostu na poziomie Czadu czy Mongolii. Zwłaszcza jeśli chcesz, a tak zakładam, by gospodarka rosła nie za sprawę przenoszących tu działalności światowych koncernów, ale poprzez rozwój naszych przedsiębiorstw. Spójrz ile rozwijały się światowe korporacje i weź pod uwagę że miały one łatwiejsze warunki, bo rozwijały się wraz z rynkiem, nie musząc wbijać się pomiędzy istniejących graczy.
                                                    Poza tym nasza klasa polityczna, o czym pisaliśmy często stworzyła fatalny system prawno podatkowy, który rozwoju nie ułatwia. Jeśli chcesz znaleźć przykład błyskawicznie rozwijajacych się gospodarek, patrz nie na zachód, a na wschód. To Korea, Tajwan. Ale oni działali w zupełnie innym kontekście gospodarczym. Na dodatek teraz musimy liczyć się z normami narzuconymi przez UE, które ograniczają pole manewru w zakresie prawa podatkowego. Oczywiście znaczenie praktyczne tego faktu jest żadne, bo najpierw musi być wola zmian.
                                                    Żadne zwiększanie płac minimalnych nam tu nie pomoże. W najmniejszym nawet stopniu.
                                                    Jeśli interesujesz się kwestiami inowacyjności zainteresuj się raczej wprowadzanymi zmianami dotyczącymi wspierania inowacyjności firm.
                                                  • hummer Brakuje NCW 21.03.13, 12:18
                                                    Kupa kasy idzie na badania. Ludzie obmyślają nowe rozwiązania, ale brakuje czegoś, co pozwoliłoby te rozwiązania zweryfikować. Gdyby mogło powstać takie Narodowe Centrum Wdrożeń (narodowe jest ostatnio modne). Jak to widzę.

                                                    - w toku badań wymyśliłem coś. Kasę na badania np daje NCN. NCN nie daje jednak środków na wdrożenie, zrobienie prototypu gotowego urządzenia i sprawdzenie jak to działa.
                                                    - po wymyśleniu czegoś zwracam się do NCW, dzielę się wiedzą. NCW przejmuje pałeczkę i dokonuje testów nowej rzeczy (konstruuje prototyp, sprawdza jego konkurencyjność). Opisuje to w raporcie, przy czym zastrzega sobie np. x% z zysku w przypadku wdrożenia. Jeśli wdrożenie nie nastąpi w ciągu (y czasu) NCW przejmuje prawa do wynalazku.
                                                    - mając coś i ów raport mogę wystąpić o kredyt i rozpocząć produkcję.

                                                    NCW byłoby ogólnie dostępne dla podmiotów zarejestrowanych w RP.
                                                    Koszt powstania niechby równał się z zł. Zwróciłby się. Centrum dysponowałoby najnowocześniejszymi maszynami, urządzeniami.

                                                    Nie ma sensu rozpraszać kapitału wdrożeniowego. Potencjał wdrożeniowy 1000 osób działających oddzielnie jest mniejszy niż 100 działających razem.
                                                  • humbak Re: Brakuje NCW 21.03.13, 12:27
                                                    Nie podoba mi się to. Skutek byłby taki że powstawałoby mnóstwo patentów, czy generalnie rozwiązań, a praktyczne znaczenie miałby ułamek. Lepiej jest jeśli przedsiębiorstwa same nawiązują współpracę z naukowcami, ośrodkami badawczymi etc. Sami wiedzą co mogą zastsoswać. I do wyciągania ręki w jedną i w drugą stronę należy jeśli już zachęcać i ten proces ułatwiać i go wspierać.
                                                  • hummer Re: Brakuje NCW 21.03.13, 12:42
                                                    Nie ma obecnie przedsiębiorstw w Polsce na poziomie porównywalnym z naukowcami, brakuje ostatniego ogniwa.
                                                    Każdy z nas płaci środki na Fundusz Pracy

                                                    Te pieniądze są zamrożone i nie pracują tak jak powinny.
                                                    www.tvn24.pl/wyprowadzaj-sie-pan-z-polski-ale-nie-traktuj-polskiego-pracownika-jak-niewolnika,312612,s.html
                                                    Obcemu kapitałowi nie zależy by polski kapitał był konkurencyjny.
                                                    Jeśli ktoś ma dość kapitału na wdrożenia, nie ma przymusu NCW.

                                                    Patenty w nowych technologiach nie grają kluczowej roli. Jest albo know how (na Coca Colę nie ma patentu), albo szybkie wdrożenie i zasypanie rynku nowym rozwiązaniem, nim się konkurencja połapie (VHS Philipsa).

                                                    Żyjemy w czasach dynamicznych. Trwanie i redukcja kosztów stawia nas jako wspólnotę na straconej pozycji.
                                                  • humbak Re: Brakuje NCW 21.03.13, 12:49
                                                    > Nie ma obecnie przedsiębiorstw w Polsce na poziomie porównywalnym z naukowcami,
                                                    > brakuje ostatniego ogniwa.

                                                    Chrzanienie. Inowacyjność działać ma na każdym szczeblu rozwoju przedsiebiorstwa. Nie zawsze potrzebni są do tego naukowcy, bo nie tylko to ona oznacza, ale jednak.
                                                  • hummer Nie zmusisz Polampu obecnie Philips Polska 21.03.13, 13:01
                                                    humbak napisał:

                                                    > > Nie ma obecnie przedsiębiorstw w Polsce na poziomie porównywalnym z nauko
                                                    > wcami,
                                                    > > brakuje ostatniego ogniwa.
                                                    >
                                                    > Chrzanienie. Inowacyjność działać ma na każdym szczeblu rozwoju przedsiebiorstw
                                                    > a. Nie zawsze potrzebni są do tego naukowcy, bo nie tylko to ona oznacza, ale j
                                                    > ednak.

                                                    Do robienia czego innego niż żarówki halogenowe. Żarówki halogenowe produkuje jeszcze Philips w Polsce, bo jest tutaj tania siła robocza. Na tym polega innowacyjność przedsiębiorstw.
                                                    Czasy halogenu są policzone, więc w Pile za jakiś czas będzie dziura bezrobotnych. Nie produkuje się w Polsce, żadnych nowych źródeł oświetlenia.

                                                    W czasach globalnych kapitalista ma gdzieś, czy gospodarka III RP się zawali czy nie. Szczególnie taki, co nie potrafi skojarzyć Polski na mapie.
                                                  • humbak Re: Nie zmusisz Polampu obecnie Philips Polska 21.03.13, 13:05
                                                    Cofnij się parę postów wstecz, bo nie chce mi się tłumaczyć znów że nie gadamy o inwestycjach zagranicznych firm. Te nawiasem mówiąc tworzą u nas centra technologiczne, ale to inna sprawa.
                                                  • hummer Re: Nie zmusisz Polampu obecnie Philips Polska 21.03.13, 13:08
                                                    humbak napisał:

                                                    > Cofnij się parę postów wstecz, bo nie chce mi się tłumaczyć znów że nie gadamy
                                                    > o inwestycjach zagranicznych firm. Te nawiasem mówiąc tworzą u nas centra techn
                                                    > ologiczne, ale to inna sprawa.

                                                    Już się takie utworzyło Siemens w Elwro. Polska znanym producentem komputerów jest :)
                                                  • hummer Elwro 21.03.13, 13:09
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Wrocławskie_Zakłady_Elektroniczne_Mera-Elwro
                                                  • humbak Re: Elwro 21.03.13, 13:15
                                                    No pisać chłopu że nie o tym mowa, to na tym się skupić. Co za przekorna gadzina:)
                                                  • hummer Re: Elwro 21.03.13, 13:27
                                                    humbak napisał:

                                                    > No pisać chłopu że nie o tym mowa, to na tym się skupić. Co za przekorna gadzin
                                                    > a:)

                                                    Jak zwał, tak zwał - Elwro już nie ma. A mogło być konkurencją. Ba było.
                                                    To samo czeka Polamp.
    • alistair-p Hummer prezesem Banku Zbożowego !!!! 19.03.13, 17:29
      Chyba nie odmówi naszemu rządowi i rządowi Szwecji współpracy.
      • m.c.hrabia Re: Hummer prezesem Banku Zbożowego !!!! 19.03.13, 17:49
        popieram.
    • piq najlepsze jest, towarzyszu hummer,... 19.03.13, 18:10
      ...doszczętne obrabowanie jakiegoś obrzydliwie bogatego kraju. Szwecja do czasu wywiezienia majątku z Rzeczypospolitej Obojga Narodów to była bieda i barbaria, i taka byłaby do tej pory, gdyby nie rabunek w Polsce.

      W historii Polski nikt inny tak nie zrujnował i nie obrabował naszego kraju - ani Tatarzy, ani moskwicini, ani nawet ta lewicowa tłuszcza w osobach: tawariszczi bolszewicy i kameraden nazi. Nikt tego - poza historykami i mną - nie pamięta i nie wie.

      Natężenie rabunku i ilość wywiezionych bogactw nie ma precedensu w historii. I nie pieprzcie mi, że to się już dzisiaj nie stosuje - wpływ wydarzeń historyczno-ekonomicznych sięga setek lat naprzód. Gdyby nie tamto, to Szwecja byłaby pariasem Europy.

      Dlatego każdego Szweda należy kopnąć w dupę i obrabować, a nie się wzorować się na tym, czego dorobili się na polskim majątku i że ich dlatego dzisiaj stać.
      • hummer Piszesz o OFE? 19.03.13, 18:22

      • humbak Re: najlepsze jest, towarzyszu hummer,... 19.03.13, 19:50
        Wywód niepewny. Patrz na bogactwa zwiezione do Hiszpanii i Portugalii w epoce kolonializmu. Nie pomogły, a wielu wręcz twierdzi że były przyczynkiem do ich upadku.
      • adherent1 Re: najlepsze jest, towarzyszu hummer,... 19.03.13, 20:35
        piq napisał:
        > ...doszczętne obrabowanie jakiegoś obrzydliwie bogatego kraju
        Ale o co chodzi?
        • hummer Re: najlepsze jest, towarzyszu hummer,... 19.03.13, 21:00
          adherent1 napisał:

          > piq napisał:
          > > ...doszczętne obrabowanie jakiegoś obrzydliwie bogatego kraju
          > Ale o co chodzi?

          Podejrzewam, że delikwent tego nie wie.
          • adherent1 Dziwni ludzie :-( 19.03.13, 21:17
            hummer napisał:
            > Podejrzewam, że delikwent tego nie wie.
            Niestety :-( .
            Czasami wpada taki w dobrą dyskusję i chwali kolor swoich butów :-(.
            Taki już urok internetu - z czasem może być tylko lepiej :-).
      • lepkie.lapki Re: najlepsze jest, towarzyszu hummer,... 20.03.13, 11:06
        piq napisał:

        > ...doszczętne obrabowanie jakiegoś obrzydliwie bogatego kraju. Szwecja do czasu
        > wywiezienia majątku z Rzeczypospolitej Obojga Narodów to była bieda i barbaria
        > , i taka byłaby do tej pory, gdyby nie rabunek w Polsce.

        I wstydząc się tego nagłego wzbogacenia się biedni Szwedzi marli jak muchy w czasie klęsk głodu pod koniec XVII i w XVIII w. oraz masowo emigrowali do Ameryki w wieku XIX.

        > Dlatego każdego Szweda należy kopnąć w dupę i obrabować

        Dość zaskakujące stwierdzenie z ust forumowicza znanego na forum z piętnowania bolszewizmu. Trochę bolszewizmem trąci.
      • sverir Re: najlepsze jest, towarzyszu hummer,... 20.03.13, 12:54
        > Szwecja do czasu wywiezienia majątku z Rzeczypospolitej Obojga Narodów to była bieda i
        > barbaria

        Nieprawda. Jeszcze przed wywiezieniem majątku Szwecja miała swoją gospodarkę, rabunek na mieniu Rzeczpospolitej tylko jej pomógł, ale jej nie stworzył. Zresztą, Gustaw Adolf brał udział jeszcze w wojnie 30letniej, gdzie nauczył się utrzymywać wojsko kosztem miejscowej ludności.

        > W historii Polski nikt inny tak nie zrujnował i nie obrabował naszego kraju - ani Tatarzy, ani
        > moskwicini, ani

        O, to też nieprawda. Patrząc na skalę zniszczeń i rabunku, bardziej niszczycielski był najazd Brzetysława.
      • sectral Re: najlepsze jest, towarzyszu hummer,... 20.03.13, 12:56
        Szwecja wzbogaciła się nie na rabunku Polski (do początków XX wieku Szwecja to biedny kraj ) a na neutralności w obydwu wojnach światowych . Uniknęła zniszczeń i nieźle zarobiła sprzedając surowce (ruda żelaza) walczącym.
    • man_sapiens Re: Szewcja Kaźmierczakowi i całemu ZPP 20.03.13, 12:59
      wyższa praca minimalna to większe bezrobocie. I to jest dobre, bo zmusza ludzi do podnoszenia kwalifikacji. O to ci chodzi :D
      • hummer Jeśli płaca minimalna wynosi X 20.03.13, 13:15
        man_sapiens napisał:

        > wyższa praca minimalna to większe bezrobocie. I to jest dobre, bo zmusza ludzi
        > do podnoszenia kwalifikacji. O to ci chodzi :D

        Dominanta wynosi jest kilkakrotnie większa. To ile wzrośnie bezrobocie, jeśli zwiększymy x o 10%?

        Klepiesz bzdurę jak nawiedzony.
        • man_sapiens Re: Jeśli płaca minimalna wynosi X 21.03.13, 12:41
          > Dominanta wynosi jest kilkakrotnie większa. To ile wzrośnie bezrobocie, jeśli z
          > większymy x o 10%?

          No właśnie, o ile - skoroś taki mądry?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka