Gość: Dzik
IP: *.pse.pl
22.03.02, 11:13
Z książki-wywiadu z ojcem Jackiem Salijem OP
("Świętowanie Pana Boga")
" Kogo z Ojców Kościoła ceni sobie Ojciec najbardziej ?
Tych najwcześniejszych. To naprawdę pasjonujące ciągle
na nowo rozpoznawać swoją wiarę w wierze ludzi, którzy
żyli niemal dwa tysiące lat temu. Święty Ignacy z
Antiochii, święty Justyn, święty Teofil czy ten gigant
Orygenes - do tego ostatniego mamy tak prosty dostęp
dzięki kochanemu panu Stanisławowi Kalinkowskiemu,
który spolszczył go całego. Często też zaglądam do
świętego Ireneusza, którego podstawowe dzieło -
niestety, nie jest jeszcze spolszczone - potrafiłby to
zrobić jeden tylko ksiądz Wincenty Myszor.
Trzeba do tego nadzwyczajnej wiedzy, bo z zapisanego po
grecku w drugiej połowie II wieku dzieła zachowały się
tylko fragmenty, całość zaś mamy w przekładzie
łacińskim z IV wieku, ponadto sporo fragmentów w
przekładach syryjskim i innych, a na dodatek trzeba
jeszcze świetnie się orientować w poglądach gnostyków z
II wieku.
Nieraz go Ojciec cytuje ....
U Ireneusza można znależć rzeczy absolutnie
rewelacyjne. A trzeba pamiętać, jak blisko żył czasów
apostolskich: jego nauczyciel, biskup Polikarp,
spotykał się osobiście z apostołem Janem ! Nie zapomnę
fasynacji, jakiej doświadczyłem, natrafiwszy na
Ireneuszowy komentarz na marginiesie ewangelicznego
opisu uzdrowienia niewidomego od urodzenia. W kazaniach
na temat tego uzdrowienia zawsze starałem się przejść
dyskretnie ponad tym "niehigienicznym" szczegółem, że
Pan Jezus napluł na ziemię, zrobił błoto i nałożył na
oczy chorego. Tymczasem Ireneusz ten właśnie szczegół
wydobywa najmocniej. I pisze: pomyśl człowiecze - ten
sam Boski Rzemieślnik, którego ręka kiedyś ukszałtowała
człowieka z gliny ziemi, teraz zniżył się, aby naprawić
nasze człowieczeństwo, gdyśmy naszymi grzechami zepsuli
w sobie pierwotną dobroć stworzenia Bożego ! Przecież
to naprawdę fascynujące !
Ireneusz żył jeszcze tak blisko czasów apostolskich, że
wyraźnie postawił pytanie, które nam nie przyszłoby do
głowy: co by było, gdyby Apostołowie nie zostawili nam
Ewangelii ? Gdyby Paweł nie napisał swoich listów:
I odpowiada mniej więcej tak: nic by nie było !
Przecież są chrześcijanie, którzy nie mają Ewangelii,
ani listów apostolskich w swoich ojczystych językach, a
są naszymi braćmi w wierze ! "Bez papieru i atramentu -
teraz dosłownie cytuję fragment owej wypowiedzi
Ireneusza - mają przez Ducha Świętego wypisane w
sercach swych zbawienie i pilnie strzegą starej
tradycji. Wyznanie wiary przyjęli bez pism, w stosunku
do naszego języka są barbarzyńcami, lecz w poglądach,
zwyczajach i obyczajach są dzięki wierze bardzo mądrymi
i podobają się Bogu, bo żyją we wszelkiej
sprawiedliwości, czystości i mądrości. Gdyby kto do
nich przyszedł i zechciał im w ich własnym języku
opowiadać wymysły heretyków, zaraz by zatkali sobie
uszy i uciekliby jak najdalej, i nie ścierpieliby
słuchania bluźnierczych słów. Tak to dzięki owej
starej, apostolskiej tradycji nie dopuszczają do swego
serca żadnych tego rodzaju przewrotnych mów".
Szkoda że Luter nie znał tego tekstu, nie pisałby może
wówczas o "samym Piśmie", sola Scriptura, i nie
przeciwstawiałby Pisma Świętgo Tradycji."