Blog Sylwestra Latkowskiego

24.07.04, 21:17
Intryga
13-07-2004 00:15:12

Otrzymałem informacje, że wkrótce zwolennicy walki z pedofilią mają otrzymać
cios. Oto niedługo ma być oczyszczona z podejrzeń jedna z niedawno
aresztowanych osób. Oczyszczona poprzez odwołanie zeznań. Pracuje nad tym
grono osób. Wyjdzie z aresztu i potem nastąpi medialny atak. Jacy znajomi z
mediów wezmą w tym udział? Wskazano mi na jeden z tytułów prasowych. Stamtąd
ma być przeprowadzony atak, którego celem jest przetrącenia kręgosłupa tym,
którzy teraz chcą dojść głębiej badając wiele spraw pedofilii w Polsce.
Czemu to ma służyć? I czy naprawdę tamta strona myśli, że powtórzy efekt
Rywina? Uchroni się tych, którzy za dużo maja do stracenia, na żer dając
płotki? Czyżby rację mieli ci, którzy przestrzegali mnie przed realizacją
filmu „Pedofile”, odradzają dziennikarzom zajmowania się wątkami spraw
pedofilskich, w których pojawiają się znane postacie, zarówno kaci, jak i ich
obrońcy? Poproszono mnie, bym zamieścił to w blogu, więc to czynię. Coraz
dziwniej zaczyna mi się pracować nad filmem. Moi rozmówcy demontują na części
telefony, bojąc się podsłuchów. Kilka osób deklarujących pomoc przy filmie
nie odbiera telefonów, co oznacza, jak mi wyjaśniono, że namierzono ich i
przeprowadzono rozmowę wychowawczą albo obawiają się, że ich odkryją jako
informatorów. Wszystko jak w tandetnym szpiegowskim filmie.



www.latkowski.com/?page=140



    • ich1 Re: Blog Sylwestra Latkowskiego 24.07.04, 21:32
      Odnoszę wrażenie, że Latkowski myśli, że areszt uchylany jest automatycznie w
      przypadku odwołania przyznania się. Takie prste to to nie jest.
      • kataryna.kataryna Re: Blog Sylwestra Latkowskiego 24.07.04, 22:52
        ich1 napisał:

        > Odnoszę wrażenie, że Latkowski myśli, że areszt uchylany jest automatycznie w
        > przypadku odwołania przyznania się. Takie prste to to nie jest.



        Chyba złe wrażenie odnosisz, Latkowski tego wcale nie pisze, pisze, że szykuje
        się intryga, której tylko częścią jest odwołanie zeznań. Przecież Latkowski nie
        jest idiotą i nie pisałby o tym gdyby to była tylko intryga wymyślona przez
        Samsona. Tak czy owak, zobaczymy czy się potwierdzi. Mnie bardzo interesuje
        która to gazeta będzie medialnym zapleczem tej intrygi, jeśli to wszystko
        prawda.
        • basia.basia Coś jest "na rzeczy" 25.07.04, 13:00
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          > Chyba złe wrażenie odnosisz, Latkowski tego wcale nie pisze, pisze, że
          szykuje
          > się intryga, której tylko częścią jest odwołanie zeznań. Przecież Latkowski
          nie
          >
          > jest idiotą i nie pisałby o tym gdyby to była tylko intryga wymyślona przez
          > Samsona. Tak czy owak, zobaczymy czy się potwierdzi. Mnie bardzo interesuje
          > która to gazeta będzie medialnym zapleczem tej intrygi, jeśli to wszystko
          > prawda.

          Przed chwilą TVN24 wyemitował felieton, w którym Czapliński zastanawiał się
          czy użycie bodźców seksualnych w pracy z dziećmi autystycznymi przez Samsona
          nie okaże się skuteczne w tej chorobie. Eichelberger powiedział, że daje sobie
          czas na potępienie Samsona, bo nie wierzy w to, że jest pedofilem i obowiązuje
          domniemanie niewinności. Wystąpił też przyjaciel Samsona, jakiś Andrzej
          Pawłowski, który twierdzi, że adwokat Samsona mu powiedział, że ten jest
          wstrząśnięty, oburzony, załamany z powodu okrzyknięcia go pedofilem a to nie
          jest prawda i że wcale się do winy nie przyznał. Takie głosy były
          przeciwstawione innym (Starowicz, jakaś terapeutka pracująca z dziećmi i
          jeszcze jeden naukowiec), które omawiały sam problem pedofilii i nie odnosiły
          się bezpośrednio do Samsona. To wszytko było w tle ilustrowane fotkami
          nagłówków gazet, zwłaszcza Faktu.

          To mi przypomniało ten "trefny" artykuł w Przekroju, którego do dzisiaj
          nie ma w sieci i pewnie nigdy nie będzie. A w tym artykule (jednym z autorów
          jest Kamil Sipowicz), który omawia problem pedofilii w skali światowej
          powiedziane jest bez ogródek, że wszelkie badania wskazują, że 50% przypadów
          wykorzystywania dzieci ma związek z homoseksualizmem sprawców! I to o to pewnie
          chodzi - o potężne lobby gejowskie, potężne również u nas, co jasno wynika
          z enuncjacji Wprost i nerwowego zachowania wszystkich tych medialnych postaci,
          które ostatnio obserwujemy.

          Zobaczymy co będzie dalej. Czy da się sprawę zamieść pod dywan.
          • kataryna.kataryna Re: Coś jest "na rzeczy" 25.07.04, 17:59
            basia.basia napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > >
            > > Chyba złe wrażenie odnosisz, Latkowski tego wcale nie pisze, pisze, że
            > szykuje
            > > się intryga, której tylko częścią jest odwołanie zeznań. Przecież Latkows
            > ki
            > nie
            > >
            > > jest idiotą i nie pisałby o tym gdyby to była tylko intryga wymyślona prz
            > ez
            > > Samsona. Tak czy owak, zobaczymy czy się potwierdzi. Mnie bardzo interesu
            > je
            > > która to gazeta będzie medialnym zapleczem tej intrygi, jeśli to wszystko
            >
            > > prawda.
            >
            > Przed chwilą TVN24 wyemitował felieton, w którym Czapliński zastanawiał się
            > czy użycie bodźców seksualnych w pracy z dziećmi autystycznymi przez Samsona
            > nie okaże się skuteczne w tej chorobie.



            A od kiedy to Czapiński jest ekspertem od terapii autyzmu?! Przecież to
            śmierdzi przygotowywaniem gruntu pod odkręcanie sprawy, Czapiński będzie teraz
            biegał po mediach (kolejny wielki medialny autorytet) i przekonywał, że to była
            nieznana na świecie genialna terapia. Może by tak media oddały głos ludziom,
            którzy pierwsi na serio zajęli się w Polsce autyzmem, terapeutów z warszawskiej
            Fundacji Synapsis (w której Samson zresztą pracował i wyleciał, co prawda za
            coś innego) a nie kumplowi podejrzanego, zwłaszcza, że osiągnięcia Czapińskiego
            w pracy z autystami nie są jakoś specjalnie znane.


            Eichelberger powiedział, że daje sobie
            > czas na potępienie Samsona, bo nie wierzy w to, że jest pedofilem i obowiązuje
            > domniemanie niewinności.


            Eichelberger niech się zajmie sobą bo chyba niespecjalnie sobie ostatnio radzi.
            Zresztą co ma mówić człowiek, który wspólnie z Samsonem pisał książki i jego
            własne interesy zależą pośrednio od losów Samsona?


            Wystąpił też przyjaciel Samsona, jakiś Andrzej
            > Pawłowski, który twierdzi, że adwokat Samsona mu powiedział, że ten jest
            > wstrząśnięty, oburzony, załamany z powodu okrzyknięcia go pedofilem a to nie
            > jest prawda i że wcale się do winy nie przyznał.


            Jaką wartość ma świadectwo przyjaciół, współautora czy wydawcy Samsona? Mają aż
            nadto powodów (także czysto finansowych), żeby nie przyjmować do wiadomości
            tych strasznych podejrzeń.


            > Zobaczymy co będzie dalej. Czy da się sprawę zamieść pod dywan.


            Da się. I obawiam się, że może się na tym skończyć. Bardzo jestem ciekawa kto
            jest biegłym w tej sprawie.
          • kataryna.kataryna Re: Coś jest "na rzeczy" 25.07.04, 19:42
            basia.basia napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > >
            > > Chyba złe wrażenie odnosisz, Latkowski tego wcale nie pisze, pisze, że
            > szykuje
            > > się intryga, której tylko częścią jest odwołanie zeznań. Przecież Latkows
            > ki
            > nie
            > >
            > > jest idiotą i nie pisałby o tym gdyby to była tylko intryga wymyślona prz
            > ez
            > > Samsona. Tak czy owak, zobaczymy czy się potwierdzi. Mnie bardzo interesu
            > je
            > > która to gazeta będzie medialnym zapleczem tej intrygi, jeśli to wszystko
            >
            > > prawda.
            >
            > Przed chwilą TVN24 wyemitował felieton, w którym Czapliński zastanawiał się
            > czy użycie bodźców seksualnych w pracy z dziećmi autystycznymi przez Samsona
            > nie okaże się skuteczne w tej chorobie. Eichelberger powiedział, że daje
            sobie
            > czas na potępienie Samsona, bo nie wierzy w to, że jest pedofilem i obowiązuje
            > domniemanie niewinności. Wystąpił też przyjaciel Samsona, jakiś Andrzej
            > Pawłowski, który twierdzi, że adwokat Samsona mu powiedział, że ten jest
            > wstrząśnięty, oburzony, załamany z powodu okrzyknięcia go pedofilem a to nie
            > jest prawda i że wcale się do winy nie przyznał. Takie głosy były
            > przeciwstawione innym (Starowicz, jakaś terapeutka pracująca z dziećmi i
            > jeszcze jeden naukowiec), które omawiały sam problem pedofilii i nie odnosiły
            > się bezpośrednio do Samsona. To wszytko było w tle ilustrowane fotkami
            > nagłówków gazet, zwłaszcza Faktu.
            >
            > To mi przypomniało ten "trefny" artykuł w Przekroju, którego do dzisiaj
            > nie ma w sieci i pewnie nigdy nie będzie. A w tym artykule (jednym z autorów
            > jest Kamil Sipowicz), który omawia problem pedofilii w skali światowej
            > powiedziane jest bez ogródek, że wszelkie badania wskazują, że 50% przypadów
            > wykorzystywania dzieci ma związek z homoseksualizmem sprawców! I to o to
            pewnie
            >
            > chodzi - o potężne lobby gejowskie, potężne również u nas, co jasno wynika
            > z enuncjacji Wprost i nerwowego zachowania wszystkich tych medialnych
            postaci,
            > które ostatnio obserwujemy.
            >
            > Zobaczymy co będzie dalej. Czy da się sprawę zamieść pod dywan.



            Właśnie oglądam powtórkę. Czapiński nieźle pojechał, że niby media zrobiły z
            niego i reszty obrońców Samsona pedofilów. Przecież to kretyństwo! Nikt im tego
            nigdy nie zarzucał, to jest jego perfidna manipulacja. Druga sprawa - skąd
            Czapiński wie jakie zdjęcia znaleziono u Samsona, bo na ten temat też się
            wypowiada? Chyba nie prokurator mu je pokazał, więc kto? A jeśli nie widział
            materiału dowodowego to po co się w ogóle odzywa? A Pawłowski? Skąd zna
            zeznania Samsona, że je komentuje? Od obrońcy? A jaki to obrońca zwierza się
            naokoło ze wszystkiego co usłyszał od klienta?




            • Gość: tete Re: Coś jest "na rzeczy" IP: w3cache.* / *.2-0.pl 25.07.04, 21:55
              Nie znam latkowskiego ale wygląda na pieniacza albo kogoś kto najpierw reaguje
              a potem myśli:
              "...Oczywiście to, co się wydarzyło – oskarżenia o pedofilię, przyznanie się
              autora do tego, nadal nie ma znaczenia dla biznesmena- psychologa Jacka
              Santorskiego. Dla niego kolega Andrzej Samson nadal jest wybitny, nadal
              wzbudza „powszechny szacunek dzięki spektakularnym rezultatom w psychoterapii
              rodzin i dzieci..."

              Samson pisał dobre książki i tego nikt mu tego nie odbierze. Nawet jeśli jako
              autor tych książek miał problemy z samym sobą.
              Poznański dyrygent był dobrym dyrygentem i menagerem i to jest poza dyskusją.

              Kolejny głupi tekst:
              "...A jakim to samochodem jeździł Pan Bóg? Chrystus preferował BMW, czy Fiata?
              Co go skłoniło do uznania i zapisania w przykazaniach , biblii, że jadąc 100
              km/h popełnia się grzech, jadąc bez pasów popełnia się grzech, a już grzechem,
              z którego koniecznie trzeba się wyspowiadać to odebranie telefonu w czasie
              jazdy od dzwoniącego abp Damiana Zimionia?..."

              Latkowski niech zrobi ten film ale niech nie wylewa jadu na lewo i prawo.
              Przecież zgadza się z internautą co to chce wyjechać na zawsze:
              "...2. Bo mam serdecznie dosyć wzajemnej nieżyczliwości, braku tolerancji,
              zawiści - tak powszechnych wśród Polaków..."

              • Gość: wartburg Brrrr... IP: *.pool.mediaWays.net 25.07.04, 23:49
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Nie znam latkowskiego ale wygląda na pieniacza albo kogoś kto najpierw
                reaguje
                > a potem myśli:
                > "...Oczywiście to, co się wydarzyło – oskarżenia o pedofilię, przyznanie
                > się
                > autora do tego, nadal nie ma znaczenia dla biznesmena- psychologa Jacka
                > Santorskiego. Dla niego kolega Andrzej Samson nadal jest wybitny, nadal
                > wzbudza „powszechny szacunek dzięki spektakularnym rezultatom w psychoter
                > apii
                > rodzin i dzieci..."
                >
                > Samson pisał dobre książki i tego nikt mu tego nie odbierze. Nawet jeśli jako
                > autor tych książek miał problemy z samym sobą.
                > Poznański dyrygent był dobrym dyrygentem i menagerem i to jest poza dyskusją.
                >
                > Kolejny głupi tekst:
                > "...A jakim to samochodem jeździł Pan Bóg? Chrystus preferował BMW, czy
                Fiata?
                > Co go skłoniło do uznania i zapisania w przykazaniach , biblii, że jadąc 100
                > km/h popełnia się grzech, jadąc bez pasów popełnia się grzech, a już
                grzechem,
                > z którego koniecznie trzeba się wyspowiadać to odebranie telefonu w czasie
                > jazdy od dzwoniącego abp Damiana Zimionia?..."
                >
                > Latkowski niech zrobi ten film ale niech nie wylewa jadu na lewo i prawo.
                > Przecież zgadza się z internautą co to chce wyjechać na zawsze:
                > "...2. Bo mam serdecznie dosyć wzajemnej nieżyczliwości, braku tolerancji,
                > zawiści - tak powszechnych wśród Polaków..."
                >
                Na mnie też ten Latkowski nie robi najlepszego wrażenia... Jest w nim coś
                nieprawdziwego, coś z narcyza, który przebiera się w twarzowe ciuchy i chce
                sprawdzić, jakie wywiera wrażenie. Te wyrafinowane autoportrety otwierające
                jego strone internetową zdradzają kogoś bardzo niedojrzałego. Spójrzcie, czyż
                nie wyglądam jak Fellini?

                Kiedy czytam to, co pisze, czuję wstyd. Jakbym widział za dużo. Jakbym stał za
                plecami faceta, który przegląda się w lustrze wiedząc, że ja też mu się
                przyglądam... Brrrrr....
                • kataryna.kataryna Re: Brrrr... 25.07.04, 23:53
                  Gość portalu: wartburg napisał(a):

                  > Na mnie też ten Latkowski nie robi najlepszego wrażenia... Jest w nim coś
                  > nieprawdziwego, coś z narcyza, który przebiera się w twarzowe ciuchy i chce
                  > sprawdzić, jakie wywiera wrażenie. Te wyrafinowane autoportrety otwierające
                  > jego strone internetową zdradzają kogoś bardzo niedojrzałego. Spójrzcie,
                  czyż
                  > nie wyglądam jak Fellini?
                  >
                  > Kiedy czytam to, co pisze, czuję wstyd. Jakbym widział za dużo. Jakbym stał
                  za
                  > plecami faceta, który przegląda się w lustrze wiedząc, że ja też mu się
                  > przyglądam... Brrrrr....


                  To, że jest narcyzem może okazać się wielkim plusem jeśli będzie chciał zwrócić
                  na siebie uwagę dokumentem o tym, o czym nikt nie ma ochoty mówić.

                  • Gość: wartburg Re: Brrrr... IP: *.pool.mediaWays.net 26.07.04, 00:01
                    kataryna.kataryna napisała:
                    > To, że jest narcyzem może okazać się wielkim plusem jeśli będzie chciał
                    zwrócić
                    >
                    > na siebie uwagę dokumentem o tym, o czym nikt nie ma ochoty mówić.

                    A nie uważasz, że lepiej by mu to wyszło, gdyby mówił wprost, o co mu chodzi i
                    zrezygnował z tej pretensjonalnej otoczki?
                    >
                    • kataryna.kataryna Re: Brrrr... 26.07.04, 00:05
                      Gość portalu: wartburg napisał(a):

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      > > To, że jest narcyzem może okazać się wielkim plusem jeśli będzie chciał
                      > zwrócić
                      > >
                      > > na siebie uwagę dokumentem o tym, o czym nikt nie ma ochoty mówić.
                      >
                      > A nie uważasz, że lepiej by mu to wyszło, gdyby mówił wprost, o co mu chodzi
                      i
                      > zrezygnował z tej pretensjonalnej otoczki?



                      Pretensjonalna otoczka nikomu nie robi dobrze. Mam do niego dystans ale też
                      jestem ciekawa czy nakręci ten film o pedofilach, no i czy to co o tym mówi
                      jest prawdą.
                      • Gość: wartburg Re: Brrrr... IP: *.pool.mediaWays.net 26.07.04, 00:11
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                        >
                        > > kataryna.kataryna napisała:
                        > > > To, że jest narcyzem może okazać się wielkim plusem jeśli będzie c
                        > hciał
                        > > zwrócić
                        > > >
                        > > > na siebie uwagę dokumentem o tym, o czym nikt nie ma ochoty mówić.
                        > >
                        > > A nie uważasz, że lepiej by mu to wyszło, gdyby mówił wprost, o co mu cho
                        > dzi
                        > i
                        > > zrezygnował z tej pretensjonalnej otoczki?
                        >
                        >
                        >
                        > Pretensjonalna otoczka nikomu nie robi dobrze. Mam do niego dystans ale też
                        > jestem ciekawa czy nakręci ten film o pedofilach, no i czy to co o tym mówi
                        > jest prawdą.

                        Ja też życzę mu, żeby ten film się udał.

                        A tak w ogóle, to widziałaś może juz coś jego? Nakręcił już coś, co zwróciło
                        na siebie uwagę?
                        • kataryna.kataryna Re: Brrrr... 26.07.04, 00:21
                          Gość portalu: wartburg napisał(a):

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > Gość portalu: wartburg napisał(a):
                          > >
                          > > > kataryna.kataryna napisała:
                          > > > > To, że jest narcyzem może okazać się wielkim plusem jeśli będ
                          > zie c
                          > > hciał
                          > > > zwrócić
                          > > > >
                          > > > > na siebie uwagę dokumentem o tym, o czym nikt nie ma ochoty m
                          > ówić.
                          > > >
                          > > > A nie uważasz, że lepiej by mu to wyszło, gdyby mówił wprost, o co
                          > mu cho
                          > > dzi
                          > > i
                          > > > zrezygnował z tej pretensjonalnej otoczki?
                          > >
                          > >
                          > >
                          > > Pretensjonalna otoczka nikomu nie robi dobrze. Mam do niego dystans ale t
                          > eż
                          > > jestem ciekawa czy nakręci ten film o pedofilach, no i czy to co o tym mó
                          > wi
                          > > jest prawdą.
                          >
                          > Ja też życzę mu, żeby ten film się udał.
                          >
                          > A tak w ogóle, to widziałaś może juz coś jego? Nakręcił już coś, co zwróciło
                          > na siebie uwagę?


                          Nakręcił, nakręcił i zazwyczaj były wokół jego filmów jakieś
                          skandale. "Gwiazdor" (o Michale Wiśniewskim), "Blokerski", "Szołbiznes (po
                          prostestach musiał zamazywać twarz Justynie Steczkowskiej), film o "ustawkach"
                          pseudokibiców. Widziałam "Gwiazdora" i ten film o kibicach.
                          • Gość: wartburg Re: Brrrr... IP: *.pool.mediaWays.net 26.07.04, 00:28
                            kataryna.kataryna napisała:

                            >
                            > Nakręcił, nakręcił i zazwyczaj były wokół jego filmów jakieś
                            > skandale. "Gwiazdor" (o Michale Wiśniewskim), "Blokerski", "Szołbiznes (po
                            > prostestach musiał zamazywać twarz Justynie Steczkowskiej), film
                            o "ustawkach"
                            > pseudokibiców. Widziałam "Gwiazdora" i ten film o kibicach.

                            I jakie były? Dobre? Złe? Takie sobie? Jakie zrobiły na Tobie wrażenie? Ma
                            się rozumieć, ja żadnego z nich nie widziałem i dlatego zawracam Ci głowę tymi
                            pytaniami.
                            • kataryna.kataryna Re: Brrrr... 26.07.04, 00:40
                              Gość portalu: wartburg napisał(a):

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > >
                              > > Nakręcił, nakręcił i zazwyczaj były wokół jego filmów jakieś
                              > > skandale. "Gwiazdor" (o Michale Wiśniewskim), "Blokerski", "Szołbiznes (p
                              > o
                              > > prostestach musiał zamazywać twarz Justynie Steczkowskiej), film
                              > o "ustawkach"
                              > > pseudokibiców. Widziałam "Gwiazdora" i ten film o kibicach.
                              >
                              > I jakie były? Dobre? Złe? Takie sobie? Jakie zrobiły na Tobie wrażenie?
                              Ma
                              >
                              > się rozumieć, ja żadnego z nich nie widziałem i dlatego zawracam Ci głowę
                              tymi
                              > pytaniami.



                              "Gwiazdora" oglądałam piąte przez dziesiąte, z ciekawości bo było wokół niego
                              dużo szumu. Nie lubię podglądania gwiazd więc mi się nie podobał. Ten o
                              kibicach był też taki sobie, facet sfilmował walki pseudokibiców, wszedł z
                              kamerą w świat jakiego się nie zna ale w sumie też nic wielkiego. Natomiast
                              kibice się strasznie burzyli, że im zrobił złą prasę tym filmem, bo takie
                              bojówki to mniejszość. Pretensje mieli też "bohaterowie" filmu i nawet grozili
                              Latkowskiemu (i dystrybutorom) bo po nakręceniu im się odwidziało i
                              protestowali przeciwko pokazywaniu ich. Jak widzisz niewiele mogę powiedzieć o
                              Latkowskim.
                              • Gość: wartburg Re: Brrrr... IP: *.pool.mediaWays.net 26.07.04, 00:55
                                kataryna.kataryna napisała:

                                > >
                                >
                                > "Gwiazdora" oglądałam piąte przez dziesiąte, z ciekawości bo było wokół niego
                                > dużo szumu. Nie lubię podglądania gwiazd więc mi się nie podobał. Ten o
                                > kibicach był też taki sobie, facet sfilmował walki pseudokibiców, wszedł z
                                > kamerą w świat jakiego się nie zna ale w sumie też nic wielkiego. Natomiast
                                > kibice się strasznie burzyli, że im zrobił złą prasę tym filmem, bo takie
                                > bojówki to mniejszość. Pretensje mieli też "bohaterowie" filmu i nawet
                                grozili
                                > Latkowskiemu (i dystrybutorom) bo po nakręceniu im się odwidziało i
                                > protestowali przeciwko pokazywaniu ich. Jak widzisz niewiele mogę powiedzieć
                                o
                                > Latkowskim.

                                Starczy i tyle. Czuję się, jakby już je widział. Wiem już, że należy do tych,
                                których posyłają na pola minowe. Chyba dlatego jest taki nerwowy w związku z
                                pedofilami. Boi się na zapas, ale trudno mieć o to do niego pretensję. Pies
                                Pawłowa. Pewnie nie raz się sparzył.

                                W każdym razie serdeczne dzięki za info.
          • kataryna.kataryna Re: Coś jest "na rzeczy" 25.07.04, 19:58
            basia.basia napisała:


            > Zobaczymy co będzie dalej. Czy da się sprawę zamieść pod dywan.



            Właśnie na TVN24 był program o aferze pedofilskiej z Centralnego i tam jeden
            młody chłopak też mówił o Samsonie, że chodził i zaczepiał chłopaków. Wydaje
            się, że zamieść to pod dywan może być naprawdę trudno. Od początku afery
            Samsona czułam, że to się nie zaczęło od śmietnika tylko od Centralnego, że tam
            go namierzyli a śmietnik to była tylko okazja, żeby go złapać.
            • basia.basia Re: Coś jest "na rzeczy" 25.07.04, 21:36
              kataryna.kataryna napisała:

              > basia.basia napisała:
              >
              >
              > > Zobaczymy co będzie dalej. Czy da się sprawę zamieść pod dywan.
              >
              >
              >
              > Właśnie na TVN24 był program o aferze pedofilskiej z Centralnego i tam jeden
              > młody chłopak też mówił o Samsonie, że chodził i zaczepiał chłopaków. Wydaje
              > się, że zamieść to pod dywan może być naprawdę trudno. Od początku afery
              > Samsona czułam, że to się nie zaczęło od śmietnika tylko od Centralnego, że
              tam
              >
              > go namierzyli a śmietnik to była tylko okazja, żeby go złapać.

              Tego programu w TVN24 nie oglądałam od początku, tak że to co Ty napisałaś po
              oglądnięciu powtóki wskazuje, że rzeczywiście zaczyna się teraz próba
              odkręcenia sprawy. Zdaje mi się, że wszystko teraz zależy od tej pani
              prokurator, która sprawę prowadzi - czy jej się uda oprzeć naciskom.
              To wszystko jest obrzydliwe!!!

              Samson chodził po Centralnym i zaczepiał chłopaków?! To pacjentów było mu
              mało?!!! Straszne:(((

              A czytałam we Wprost jak to rózne prominentne osoby wydzwaniały do policji i
              dociekały czy ich nie ma w materiałach przekazanych przez Wprost i Polsat?
              A jeszcze to, że Ci ze "świecznika" byli swego czasu przesłuchani ale "wymogli"
              zniszczenie protokołów? ZGROZA!
              • basia.basia Re: Coś jest "na rzeczy" 26.07.04, 00:05
                Przeczytałam dwa wątki założone przez jakichś dziwnych "ojców"
                na temat tego, że Kościół katolicki nigdzie wyraźnie nie zabrania
                pedofilli i przypomniałam sobie to, co wyczytałam w tym Przekroju,
                który wpadł w czarną dziruę na jakiś czas. Oto odnośny fragment
                artykułu pt. „Komu służy pedofilia” (Andrzej Wajs, Kamil Sipowicz)

                Pedofilia jako argument

                Pedofilia jest pewnym symptomem kryzysu naszych czasów. Wiemy, że istniała od
                zawsze, nie poświęcano jej jednak tyle uwagi, ile teraz. Wbrew licznym i
                żarliwym zapewnieniom uważano ją za groźną patologię. DLACZEGO DZISIAJ WŁAŚNIE
                rozgorzał tak ostry spór na temat przyczyn, istoty i sposobów leczenia
                pedofilii? Otóż wydaje się, że temat ten stał się swoistym polem bitwy, na
                którym dwie dominujące obecnie w naszej cywilizacji opcje postanowiły rozegrać
                ostateczną walkę. Zwolennicy liberalizmu obyczajowego i entuzjaści tradycyjnego
                kanonu społecznego wykorzystują to zjawisko do propagowania swoich idei. Bardzo
                znacząca jest na przykład próba wykorzystania pedofilii w krytyce Kościoła i
                rozmaitych zamkniętych wspólnot. Ukazuje ona ukryty mechanizm pedofilski
                rządzący rzekomo tymi wspólnotami. Pierwszym bodźcem do masowych śledztw
                dotyczących molestowania nieletnich w Wielkiej Brytanii było, dla przykładu,
                ujawnienie przez byłych wychowanków zakładów poprawczych zbrodniczych praktyk
                seksualnych stosowanych przez powszechnie szanowanych wychowawców. Liczne
                raporty ujawniły masoński charakter stowarzyszeń pedofilskich. Reszty dopełniła
                demaskacja internetowych sieci pedofilskich, których perfekcyjna organizacja
                wiele daje do myślenia. Ukazano totalną hipokryzję zboczeńców i zatrważającą
                obojętność „zdrowego” otoczenia. W USA pod ostrzałem opinii publicznej znalazły
                się liczne instytucje: klasztory męskie, chłopięce chóry, szkoły publiczne i
                szpitale psychiatryczne. Szczególnie ostro zaatakowano Kościół katolicki,
                zapominając, że to przecież chrześcijaństwo położyło przed wiekami kres
                eksploatacji ekonomicznej i seksualnej dzieci. Z drugiej strony zwolennicy
                konserwatyzmu seksualnego wskazują na pedofilię jako efekt liberalnej polityki
                edukacyjnej i rozluźnienia tradycyjnych więzi rodzinnych. Wykorzystując
                pedofilię jako pretekst, przypuszczają frontalny atak na współczesną
                cywilizację jako taką. Wiele ataków kierowanych jest przeciw współczesnej
                sztuce, przeciw mniejszościom seksualnym i prawom kobiet. Dokonuje się
                nadinterpretacja manifestów głoszonych przez stowarzyszenia miłości
                homoerotycznej. Stąd już tylko krok do blokowania postulatów domagających się
                równego statusu społecznego i majątkowego dla społeczności gejowskich. Zapomina
                się przy tym, że sprawcami wielu przestępstw wobec dzieci są członkowie
                normalnych rodzin, często ludzie związani z Kościołem, szanowani obywatele,
                zacni ojcowie i mężowie cnotliwych matron. Milczeniem pomija się fakt istnienia
                pedofilii żeńskiej, ponieważ w jaskrawy sposób zakłóca ona społeczną cyrkulację
                ikony Matki. (...)
    • Gość: wartburg gruba przesada IP: *.pool.mediaWays.net 25.07.04, 00:45
      kataryna.kataryna napisała:

      > Intryga
      > 13-07-2004 00:15:12
      >
      > Otrzymałem informacje, że wkrótce zwolennicy walki z pedofilią mają otrzymać
      > cios. Oto niedługo ma być oczyszczona z podejrzeń jedna z niedawno
      > aresztowanych osób. Oczyszczona poprzez odwołanie zeznań. Pracuje nad tym
      > grono osób. Wyjdzie z aresztu i potem nastąpi medialny atak. Jacy znajomi z
      > mediów wezmą w tym udział? Wskazano mi na jeden z tytułów prasowych. Stamtąd
      > ma być przeprowadzony atak, którego celem jest przetrącenia kręgosłupa tym,
      > którzy teraz chcą dojść głębiej badając wiele spraw pedofilii w Polsce.
      > Czemu to ma służyć? I czy naprawdę tamta strona myśli, że powtórzy efekt
      > Rywina? Uchroni się tych, którzy za dużo maja do stracenia, na żer dając
      > płotki? Czyżby rację mieli ci, którzy przestrzegali mnie przed realizacją
      > filmu „Pedofile”, odradzają dziennikarzom zajmowania się wątkami sp
      > raw
      > pedofilskich, w których pojawiają się znane postacie, zarówno kaci, jak i ich
      > obrońcy? Poproszono mnie, bym zamieścił to w blogu, więc to czynię. Coraz
      > dziwniej zaczyna mi się pracować nad filmem. Moi rozmówcy demontują na części
      > telefony, bojąc się podsłuchów. Kilka osób deklarujących pomoc przy filmie
      > nie odbiera telefonów, co oznacza, jak mi wyjaśniono, że namierzono ich i
      > przeprowadzono rozmowę wychowawczą albo obawiają się, że ich odkryją jako
      > informatorów. Wszystko jak w tandetnym szpiegowskim filmie.
      >
      >
      >
      > www.latkowski.com/?page=140
      >
      >
      >
      Ale ja tego nie widzę. To jest nie do przepchnięcia. Chociażby ze względów
      technicznych żadna gazeta, żeby nie wiem, jak się starała, nie jest w stanie
      przeprowadzić medialnej nagonki wymierzonej w przeciwników pedofilii. Bzdura.
      I niby kto miałby ich reprezentować? Policjanci z Wiktorskiej? Prokurator,
      który kazał aresztować Samsona? Internauci, którzy domagają się zaostrzenia
      kar dla pedofilów? Nie trzeba być prorokiem, żeby przewidzieć krzyk, jaki się
      podniesie. Jeśli już coś jest możliwe (w ramach tego, co może tytuł prasowy),
      to bagatelizowanie problemu, nigdy zaś medialny atak, "którego celem jest
      przetrącenie kręgosłupa" i to od razu wszystkim, którzy chcą badać sprawe
      pedofilii w Polsce.

      Przesadza i to grubo ten Latkowski.
      • Gość: te Re: gruba przesada IP: w3cache.* / *.2-0.pl 25.07.04, 22:03
        Nie wierzyłbym też we wszystko co pisze Wprost. Te ich dymane statystyki na
        pierwszych stronach typu "Co drugi Polak zdradza żonę", "2/3 Polaków jest
        łysych" "Co trzeci Polak ćpa" są równie prawdziwe jak podniecanie się brukowymi
        plotkami typu dziecko Kwasa i Górniaczki
        • Gość: tete Re: gruba przesada IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.07.04, 00:11
          Co do tekstu Przekroju to wysoki poziom jak na lewicowe pismo. Pozytywnie się
          rozczarowałem, oby takich więcej
      • ich1 Zgadzam się z wartburgiem 26.07.04, 08:08
        Wydaje mi się, że Latkowski to połączenie mitomana z kabotynem. Przebrnąłem
        przez większość tekstów na jego stronie i absolutnioe nie zasługuje na nazwanie
        go wiarygodnym ( nie tylko z uwagi na jego sympatię do tych popłuczyn zwanych
        niekiedy muzyką, czyli do hip hopu). Pisze o swoich problemach z kręceniem
        filmu o pedofilach, ale zupełnie nie precyzuje o co chodzi.
        A z wypuszczaniem Samsona - to raczej niemożliwe. Wiele wskazuje na to, że jego
        zatrzymanie byo zwieńczeniem akcji Policji i prokuratury. Odtrąbili to - i
        słusznie- jako swój wielki sukces. Nie po to tyle się męczyli, by go teraz
        wypuszczać.
    • Gość: Rozmaryna Kataryna robi druta Zycinskiemu! IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 00:07
      • Gość: tete Re: Kataryna robi druta Zycinskiemu! IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.07.04, 12:21
        Jeśłi jakiś "organ prasowy" miałby bronić pedofili to oczywiście w sposób
        niejawsny i niejasny. Pierwsza na myślące czoło wysuwa się Wyborcza. Był tam
        taki wyważony tekst o Samsonie (Duży format). Oczywiście jeśli zapomnimy, że to
        Wyborcza informowała o AIDS dyrygenta wbrew GIODO-wskim pseudohumanistom. Jeśli
        doda się starą forumową plotkę o przyłapaniu Michnika z synem pracowniczki na
        tym owym to już wszystko jasne. Przynajmniej dla Latkowskiego.
        A tak na poważnie. Odnosze wrażenie, że Jakoś ostatnio dużo o homoseksualistach-
        pedofilach. Czyżby mniej było przypadku heteroseksualistów-pedofili?
        • kataryna.kataryna Re: Kataryna robi druta Zycinskiemu! 26.07.04, 12:33
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > Jeśłi jakiś "organ prasowy" miałby bronić pedofili to oczywiście w sposób
          > niejawsny i niejasny. Pierwsza na myślące czoło wysuwa się Wyborcza. Był tam
          > taki wyważony tekst o Samsonie (Duży format).



          Też pomyślałam o Gazecie, głównie dlatego, że była zaprzyjaźniona z Samsonem,
          lansowała go a i pewnie sporo dziennikarzy posyłało do niego swoje dzieci lub
          polecało znajomym - aż nadto powodów, żeby podchwycić każdy argument za tym, że
          Samson był w porządku. Poza tym ten tekst w DF, i to w momencie kiedy okazało
          się, że są dowody i że się przyznał, pozwala gdybać co zrobi Gazeta jak się
          okaże, że wycofał zeznania i że sprawa nie jest jasna.


          Oczywiście jeśli zapomnimy, że to
          >
          > Wyborcza informowała o AIDS dyrygenta wbrew GIODO-wskim pseudohumanistom.


          Ale z drugiej strony tylko w sprawie Samsona Gazeta puściła dramatyczny apel o
          niewyrokowanie i zganiła media za ujawnianie tożsamości Samsona, mimo, że w
          przypadku innych podejrzanych nie miała oporów przed rozgrywaniem sprawy
          (Krollop, ksiądz z Tylawy) czy ujawnianiem personaliów (choćby klika dni temu w
          sprawie adwokata). Widac więc, że Samson jest traktowany wyjątkowo.



          Jeśli
          >
          > doda się starą forumową plotkę o przyłapaniu Michnika z synem pracowniczki
          na
          > tym owym to już wszystko jasne.


          To jest akurat chyba wierutna bzdura! Podobnie jak ta, że Michnik nie zrzekł
          się akcji tylko przepisał je na syna. Nie wierzę ani w jedno, ani w drugie.



          > Przynajmniej dla Latkowskiego.



          Poczekajmy co z tego wyniknie. Latkowski przecież plotek o Michniku nie
          powtrzał, on tylko powtórzył co słyszał o planowanej intrydze, czas pokaże czy
          miał rację.


          > A tak na poważnie. Odnosze wrażenie, że Jakoś ostatnio dużo o
          homoseksualistach
          > -
          > pedofilach. Czyżby mniej było przypadku heteroseksualistów-pedofili?



          Samson chyba nie jest homoseksualistą. A w ogóle nie bardzo rozumiem jakie to
          ma znaczenie. Nie sądzisz chyba, że ujawnianie przypadków pedofilii z chłopcami
          jest elementem jakiejś kampanii antygejowskiej?
          • Gość: tete Re: Samson IP: w3cache.* / *.2-0.pl 26.07.04, 18:00
            ...Samson chyba nie jest homoseksualistą. A w ogóle nie bardzo rozumiem jakie
            to ma znaczenie. Nie sądzisz chyba, że ujawnianie przypadków pedofilii z
            chłopcami jest elementem jakiejś kampanii antygejowskiej?...
            Jakoś wydawało mi się, że zdjęcia były z chłopcami. Może źle przeczytałem choć
            ten materiał o dworcu centralnym jest juz drugą plotką na ten temat cokolwiek
            by ne sądzić o jego prawdziwości.
            Co do kampanii antygejowskiej to nawet mi to do głowy nie przyszło ale
            faktycznie mogło tak to wyglądać. Po prostu skonstatowałem nie mając jeszcze
            pomysłu na interpretację. W innym wątku ktoś niezgrabnie rzuca teorię, że każdy
            gej staje się z wiekiem pedofilem co mogłoby być głupie gdyby nie refleksja, że
            przecież faceci hetero z wiekiem też chętnie przerzucają się na coraz młodsze.
            Szczególnie single.
            • Gość: jack Re: Samson IP: *.proxy.aol.com 26.07.04, 18:37
              Nie kazdy gej, ale maja oni swoj prawie 50% udzial w wykrywanych wypadkach
              pedofili (mimo, ze tylko 1/3 tych przypadkow stanowia chlopcy).
              Nierejestrowane sa oczywiscie przypadki wybiegajace poza statystyke, jak znane
              dworce kolejowe opanowane glownie przez chlopcow - nieoficjalne burdele dla
              pedofili homoseksualistow.

              "„Homoseksualni pedofile” kliniczna definicja
              Terminy „pedofil” i „homoseksualista” wzajemnie się nie wykluczają: ale
              opisują dwa różne typy zainteresowań seksualnych. Webster's Dictionary :
              Homoseksualista – osoba, która jest zainteresowana seksualnie partnerem tej
              samej płci, Pedofil – dorosły, którego zainteresowania seksualnie są skierowane
              w stronę dzieci. Pierwsze definicja zawraca uwagę na płeć, a druga na wiek.

              „homoseksualny pedofil” (mężczyzna) jest zdefiniowany jako osoba, która
              generalnie (jednak nie zawsze) jest seksualnie zainteresowana chłopcami,
              podczas gdy „homoseksualny pedofil” (kobieta) jest seksualnie zainteresowana
              dziewczynkami.[25]

              Termin „homoseksualny pedofil” był po raz pierwszy użyty na początku 20 wieku
              przez psychiatrę Dr. Richard von Krafft-Ebing, który zapoczątkował
              systematyczne badania nad seksualnymi dewiacjami. Krafft-Ebing opisał pedofilów
              o orientacji heteroseksualnej, homoseksualnej, biseksualnej. [26] Ten podział
              został zaakceptowany przez samych pedofilów, [27] i pokrywa się z literaturą:

              - Badania nad sprawcami molestowania dzieci Behavior Research and Therapy
              pokazują : „ zarówno homoseksualiści jak i heteroseksualiści mogą być
              pedofilami” [28] - Journal of Sex and Marital Therapy opublikowała badania na
              ten sam temat o „przeważającej proporcjonalności orientacji homoseksualnej i
              heteroseksualnej wśród sprawców”[29]. Cytuje: „ 45.8% sprawców jest
              homoseksualistami. „ gdyby odjąć od tej grupy ekshibicjonistów, to „wciąż jest
              to wyskoki procent około 34% pedofilów jest homoseksualistami” [30] -
              Psychiatric Journal uniwersytetu w Ottawie „z badań wynika, że pedofile można
              rozdzielić na homoseksualną i heteroseksualną, ze względu na preferencje
              sprawcy.. „[31].

              - International Journal of Offender Therapy and Comparative Criminology odziela
              homoseksulanych pedofilów jako “odrębną grupę” Ofiary takich sprawców są często
              dla nich obce, sprawcy nie zdradzają zachowań sugerujących napaść, częściej
              mają już wyroki skazujące za napaść"


    • colas.breugnon klimat z Bułhakowa 26.07.04, 19:24
      Korupcji nie ma,
      pedofilii nie ma,
      czego się nie dotknąć,
      to popatrzcie: nie ma.
      To się chyba nazywa paranoja,
      ale nie odważę się pytać psychiatrów,
      bo może się okazać, że mnie też już nie ma.
Pełna wersja