Dodaj do ulubionych

Tęsknisz za PRL-em?

02.05.13, 08:10
Pamiec bywa zawodna wiec

"Zobacz zdjęcia i porównaj ceny"

"Porównaliśmy średnie ceny z przeciętnym wynagrodzeniem. W ten sposób sprawdziliśmy na ile kiedy było nas stać.

Średnia pensja:
1970 r. - 2 235 zł
1989 r. - 206 758 zł
1991 r. - 1 770 000
2008 r. - 2 943,88 zł"

"Chleb
Wielu internautów z rozrzewnieniem wspomina smak chleba sprzed lat. W 1970 r. bochenek chleba kosztował 4 zł. Ale wtedy chleb to był CHLEB, ważył przynajmniej 0,8 kg.Dziś bochenek waży 0,5kg

Jednak, nawet uwzględniając ciężar, to teraz stać nas na najwięcej bochenków w miesiącu.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie (0,5 kg):
1970 r. - 2,5 zł, 894 szt.
1989 r. - 530 zł, 390 szt.
1991 r. - 1 762,50 zł, 1004 szt.
2008 r. - 1,85 zł, 1591 szt."

"Schab wieprzowy
Puste półki w sklepie - czy wszyscy piewców PRL-u to pamiętają? Koniec lat 80 mięso, nie dość, że na kartki, to w praktyce nie do dostania oficjalną drogą.
Dziś możemy sobie pozwolić na ponad 200 kg schabu wieprzowego miesięcznie.
To ponad dziesięciokrotnie więcej niż 1989 roku!

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 66 zł, 34 kg
1989 r. - 12 040 zł, 17 kg
1991 r. - 40 904 zł, 43 kg
2008 r. - 14,62 zł, 201 kg"

Mleko
Również mleko jest dziś tańsze w porównaniu z PRL. I to pomimo tego, że w III RP wzięliśmy pod uwagę mleko krowie o zawartości tłuszczu 3-3,5%, sterylizowane. W PRL sprawdziliśmy cenę zwykłego mleka w folii.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 3,30 zł, 677 l
1989 r. - 697 zł, 297 l
1991 r. - 2 814 zł, 629 l
2008 r. - 2,74 zł, 1074 l

"Benzyna
Benzyna towar niezbędny każdemu kierowcy. Kto nie pamięta kartek czy wielogodzinnych kolejek do jedynego w mieście CPN-u. Dziś etylina jest nie
tylko dużo bardziej dostępna, ale i dużo tańsza. W 2008 r. za przeciętne wynagrodzenie można było kupić ponad 800 litrów E95. W roku 1989 pensja
starczała na 172 litry E94.

Jaka była cena i na ile mogłeś sobie pozwolić miesięcznie:
1970 r. - 6,50 zł, 344 l 1989 r. - 1 200 zł, 172 l
1991 r. - 5 098 zł, 347 l
2008 r. - 3,66 zł, 804 l"

Wiiecej

nortus.pinger.pl/m/2568777
Obserwuj wątek
    • aniechto.only Re: Tęsknisz za PRL-em? 02.05.13, 08:26
      Ciekawe zestawienie. Szczególnie jak się porówna lata 1989 i 1991. Widać jak na dłoni ,co zrobił Balcerowicz.
    • pis_da_deby Re: Tęsknisz za PRL-em? 02.05.13, 08:28
      pis_da_deby napisał:

      > Pamiec bywa zawodna wiec
      >
      i.pinger.pl/pgr366/2189c1fd00261d9d4b72ea6e/prl+ceny.jpg
    • 6.maja.2013 Wtedy człowiek był "trochę" młodszy ..... 06.05.13, 21:55
      ... i świat wydawał się bardziej kolorowy nawet, gdy się w kolejkach stało na co dzień. :)
      Odnoszę takie wrażenie, że w latach 70-tych za Gierka ludziska byli bardziej weseli niż teraz. :)
    • don.kichote Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosków! 06.05.13, 22:58
      pis_da_deby napisał:

      > Średnia pensja:
      > 1970 r. - 2 235 zł
      > 1989 r. - 206 758 zł
      > 1991 r. - 1 770 000
      > 2008 r. - 2 943,88 zł"

      Jeżeli np. w banku pracuje 100 osób, z których 99 zarabia 2000 a prezes 300000 to ich średni zarobek wynosi 4980.

      Dodatkowo; w 1970 nie było takiego rozwarstwienia zarobków w związku z czym, średnią z tego okresu można uznać za w miarę prawidłową, czego o średniej z 2008 powiedzieć już nie można.
      • wariant_b Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 10:50
        > Jeżeli np. w banku pracuje 100 osób, z których 99 zarabia 2000 a prezes 300000
        > to ich średni zarobek wynosi 4980.

        No nie - przecież prezes ma jeszcze zastępców, doradców itd. Średnia będzie wyższa.
        Powiedzmy, że w banku pracuje za 2000,- 80 osób, a 20 żyje z banku, tj. ma swój
        udział w zagospodarowywaniu strumienia pieniędzy wypracowywanych przez bank.
        • don.kichote Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 11:22
          wariant_b napisał:


          > No nie - przecież prezes ma jeszcze zastępców, doradców

          ...zarząd i radę nadzorczą...

          Mnie chodziło tylko o to, żeby w jak najprostszy - w miarę wolny od dowolnej interpretacji - sposób wykazać, że średnia zarobków w 2008 ma się do rzeczywistości tak, jak jak krzesło, do krzesła elektrycznego i...
          w żaden sposób nie nie oceniałem tych dysproporcji.

          Ale Ty o tym wiesz...
          • wariant_b Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 12:02
            don.kichote napisał:
            > Ale Ty o tym wiesz...

            Oczywiście - też tylko sugerowałem, że nasz system prawny wyraźnie przegiął,
            dopuszczając sytuację, w której 80 pracowników banku to koszty, a pozostałe
            20 to zysk do podziału. I to najczęściej z pracy tych osiemdziesięciu.
            • don.kichote Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 12:11
              wariant_b napisał:

              > Oczywiście - też tylko sugerowałem...

              Dlaczego odnoszę wrażenie, że usiłujesz zepchnąć dyskusję na boczny tor...
              • wariant_b Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 12:23
                don.kichote napisał:
                > Dlaczego odnoszę wrażenie, że usiłujesz zepchnąć dyskusję na boczny tor...

                No popatrz - a dla mnie system prawny reprezentujący interesy większości
                społeczeństwa, czy jak wolisz "klasy średniej" to jest właśnie ten główny tor.
                • don.kichote Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 12:44
                  wariant_b napisał:

                  > No popatrz - a dla mnie system prawny reprezentujący interesy większości
                  > społeczeństwa, czy jak wolisz "klasy średniej" to jest właśnie ten główny tor.

                  I chwała Ci za to!
                  Wychodzi na to, że błędnie zinterpretowałem Twoje wypowiedzi

                  Przepraszam
      • bogucjusz Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 11:07
        don.kichote napisał:

        >
        > Jeżeli np. w banku pracuje 100 osób, z których 99 zarabia 2000 a prezes 300000
        > to ich średni zarobek wynosi 4980.

        Istnieją różne średnie.

        >
        > Dodatkowo; w 1970 nie było takiego rozwarstwienia zarobków w związku z czym, ś
        > rednią z tego okresu można uznać za w miarę prawidłową, czego o średniej z 2008
        > powiedzieć już nie można.

        W PRL zarobki były sprawą drugorzędną wobec problemu dostępności dóbr.

        ---
        "Ląduj, dziadu!"
        • don.kichote Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 11:39
          bogucjusz napisał:

          > don.kichote napisał:

          > Istnieją różne średnie.

          To dokładnie chciałem pokazać!
          Idąc z psem na spacer, macie średnio po 3 nogi i w związku z tym, nie można
          na podstawie tak wyliczonej średniej, planować produkcji w fabryce butów!

          > W PRL zarobki były sprawą drugorzędną wobec problemu dostępności dóbr.

          Bez przesady!
          Mimo że dostępność dóbr była mocno ograniczona to nikt głodny nie chodził, po śmietnikach nikt nie buszował, o bezdomności usłyszeliśmy przy okazji akcji Urbana z kocami, a pojęcia "złomiarz" nawet w encyklopedii PWN nie było!
          • bogucjusz Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 11:53
            don.kichote napisał:


            >
            > Bez przesady!

            Postałbyś sobie od 4 rano w kolejce, zaśpiewałbyś inaczej...

            > Mimo że dostępność dóbr była mocno ograniczona to nikt głodny nie chodził

            Teraz też nie chodzi. Co najwyżej spragniony. Jabola.

            > po ś
            > mietnikach nikt nie buszował,

            Nie było po co buszować. Surowce wtórne czekały w domu do wymiany na papier toaletowy.

            > o bezdomności usłyszeliśmy przy okazji akcji Urba
            > na z kocami, a pojęcia "złomiarz" nawet w encyklopedii PWN nie było!

            Tak to wyglądało z niebieskiego okienka dziennika telewizyjnego.

            ---
            "Ląduj, dziadu!"
            • don.kichote Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 12:02
              bogucjusz napisał:

              > Postałbyś sobie od 4 rano w kolejce, zaśpiewałbyś inaczej...

              Stałem!
              Bywało, że nie od 4 rano, lecz od 21 dnia poprzedniego!
              Mieszkałem (i do dziś mieszkam) na prowincji - nie w Warszawie - a tu mieliśmy jeszcze trudniej!

              A to poniżej:

              > Teraz też nie chodzi. Co najwyżej spragniony. Jabola.

              > Nie było po co buszować. Surowce wtórne czekały w domu do wymiany na papier toa
              > letowy.

              > Tak to wyglądało z niebieskiego okienka dziennika telewizyjnego.

              świadczy, że to Ty PRL znasz tylko z filmów Barei.
              • bogucjusz Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 12:30
                Przeżyłem PRL w całym jej "rozkwicie". Dziękuję. Nigdy więcej.

                ---
                "Ląduj, dziadu!"
                • wlodzimierz.iljicz Uważaj bo III RP już nie przeżyjesz. 07.05.13, 14:45
                  Na emeryturze obiecują ci, że zdechniesz z głodu.
      • pis_da_deby Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 12:04
        don.kichote napisał:

        > > 2008 r. - 2 943,88 zł"
        >
        > Jeżeli np. w banku pracuje 100 osób, z których 99 zarabia 2000 a prezes 300000
        > to ich średni zarobek wynosi 4980.
        >
        > Dodatkowo; w 1970 nie było takiego rozwarstwienia zarobków w związku z czym, ś
        > rednią z tego okresu można uznać za w miarę prawidłową, czego o średniej z 2008
        > powiedzieć już nie można.

        Oczywiscie lepiej sytuacje oddaje mediana

        Tu masz za rok 2008.

        www.bankier.pl/wiadomosc/Raport-Ile-zarabiali-Polacy-w-2008-roku-1926325.html
        Wyglada na to, ze to twoje zalozenia sa bledne
        • don.kichote Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 13:05
          pis_da_deby napisał:

          > Wyglada na to, ze to twoje zalozenia sa bledne

          Nie do końca!

          Po pierwsze:

          badanie przeprowadziliśmy je wraz z czołowymi polskimi portalami (onet.pl, pracuj.pl, gazetapraca.pl, wp.pl, kariera.com.pl, bankier.pl). Wciąż jest to największe w Polsce pozarządowe badanie płac.

          Po wtóre:

          ...prezentowane dane dotyczą głównie młodych, wykształconych ludzi, posiadających dostęp do Internetu.

          Z uwagi na choćby tylko te dwie przesłanki badanie reprezentatywnym być nie może.
          Ponadto - jak słusznie zauważył "tornson" - nie można w tego typu wnioskach mieszać płac brutto, z płacami netto nie uwzględniając jednocześnie wpływu inflacji schyłkowych lat '80 i początku lat '90 na zmiany cen w przeciągu roku!
          • pis_da_deby Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 13:26
            don.kichote napisał:

            > Z uwagi na choćby tylko te dwie przesłanki badanie reprezentatywnym być nie może.

            Podalem takie jakie znalazlem.
            Jak masz lepsze, ktore uznajesz za reprezentatywne to podaj.
            Chetnie sie zapoznam.

            Ale badania badaniami w wystarczy spojrzec na to co dzisiaj ma kazdy w lodowce czy na grzbiecie, gdzie spedza wakacje, jak mieszka i czym jezdzi by zdac sobie sprawe z roznic miedzy Polska dzisiejsza a PRLem
            • don.kichote Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 13:51
              pis_da_deby napisał:

              > ...wystarczy spojrzec na to co dzisiaj ma kazdy w lodowce
              > czy na grzbiecie, gdzie spedza wakacje, jak mieszka i czym jezdzi by zdac sobie
              > sprawe z roznic miedzy Polska dzisiejsza a PRLem

              Tego akurat, nie kwestionuję!
              Chcę tylko wskazać, że nie ma nic całkiem czarnego i całkiem białego.
              To tyle...
              • pis_da_deby Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 14:04
                don.kichote napisał:

                > pis_da_deby napisał:
                >
                > > ...wystarczy spojrzec na to co dzisiaj ma kazdy w lodowce
                > > czy na grzbiecie, gdzie spedza wakacje, jak mieszka i czym jezdzi by zdac
                > sobie
                > > sprawe z roznic miedzy Polska dzisiejsza a PRLem
                >
                > Tego akurat, nie kwestionuję!
                > Chcę tylko wskazać, że nie ma nic całkiem czarnego i całkiem białego.
                > To tyle...
                >
                Zgoda. Ja sam mam wiele przyjemnych wspomnien z tamtego okresu.
                To byla moja mlodosc .
      • ayran Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 12:51
        Uczyłeś się kiedyś podstaw logiki? Jedyny przypadek błędnej implikacji to taki, w którym założenia są prawdziwe a wniosek fałszywy. Zdanie w którym wyciąga się fałszywe wnioski z fałsyzwych założeń jest prawdziwe.

        > Jeżeli np. w banku pracuje 100 osób, z których 99 zarabia 2000 a prezes 300000
        > to ich średni zarobek wynosi 4980.

        Ten przykład z kolei zupełnie oderwany od znajomości choć elementarnych realiów. Znasz jakikolwiek bank, który zatrudniałby łącznie tylko 100 osób? To podaj jego nazwę.

        > Dodatkowo; w 1970 nie było takiego rozwarstwienia zarobków w związku z czym, ś
        > rednią z tego okresu można uznać za w miarę prawidłową, czego o średniej z 2008
        > powiedzieć już nie można.

        Znasz wartość współczynika Giniego dla Polski z 1970 roku? Nie? To na jakiej podstawie twierdzisz, że wtedy rozwarstwienie było mniejsze?
        • don.kichote Re: Błędne założenia, prowadzą do błędnych wniosk 07.05.13, 15:19
          ayran napisał:

          > Uczyłeś się kiedyś podstaw logiki? Jedyny przypadek błędnej implikacji to taki,
          > w którym założenia są prawdziwe a wniosek fałszywy. Zdanie w którym wyciąga si
          > ę fałszywe wnioski z fałsyzwych założeń jest prawdziwe.

          I w związku z tym... ???
          Czyżbyś nie zauważył, że to nie była żadna rozprawa z logiki, lecz zwykła odpowiedź na post?

          > Ten przykład z kolei zupełnie oderwany od znajomości choć elementarnych realiów
          > . Znasz jakikolwiek bank, który zatrudniałby łącznie tylko 100 osób? To podaj j
          > ego nazwę.

          Za to Twoja reakcja dowodzi, iż mimo że jesteś z dużego miasta, wykształcony, niekoniecznie młody to wyżej wspomniana przez Ciebie logika i Twoją najmocniejszą stroną nie jest!
          Skoro nie zrozumiałeś moich intencji, to wyjaśniam:
          bank, o którym pisałem, to tylko przykład - w rzeczywistości nie istnieje!
          Gdybyś potrafił logicznie pomyśleć, doszedłbyś do wniosku, że celowo "zatrudniłem" tam 100 osób a to po to, iżby nie tylko "młodzi, wykształceni z dużych miast" umieli wyliczyć ową średnią, ale też i lemingi, te, które swą kapitalistyczną karierę rozpoczęli w '89 od łóżka polowego a dziś "dorobili" się "szczęki" na miejskim targowisku a ich zdolności matematyczne, sprowadzają się tylko do umiejętnego wyliczenia, że ich działalność gospodarcza nie przynosi zysków.

          > Znasz wartość współczynika Giniego dla Polski z 1970 roku? Nie?

          Ty oczywiście znasz, ale nie powiesz i linka nie podasz!

          > To na jakiej po
          > dstawie twierdzisz, że wtedy rozwarstwienie było mniejsze?

          Bo żyłem i funkcjonowałem w tamtych czasach i... jeszcze pamiętam.
    • bronek.kom Re: Tęsknisz za PRL-em? 06.05.13, 23:05
      Nie jesteśmy na TY !
    • tornson Co za brednie! 07.05.13, 11:50
      Podajesz zarobki netto w PRLu i brutto w IVRP. Manipulujesz danymi z 1989 roku, kiedy szalała inflacja podając płace z początku roku i ceny z końca roku. I dlaczego nie podajesz danych z 1980, sprzed solidaruszych burd które sparaliżowały przemysł w kraju? Nie podałeś kosztów utrzymania (woda, gaz, prąd, czynsze) które dziś są wielokroć wyższe.
      Jednym słowem tępa propaganda IVRP, nic więcej!
      • pis_da_deby Re: Co za brednie! 07.05.13, 12:20
        tornson napisał:

        > Jednym słowem tępa propaganda IVRP, nic więcej!

        Tak wiec GUS uprawia "propagande"
        Podalem przeciez zrodlo.
        To nie moje wymysly.
    • woda_woda Nie tęsknię. 07.05.13, 12:51
      Jak można tęsknić za systemem, gdzie wolno było tylko to, na co zezwoli Partia?
      • bogucjusz Re: Nie tęsknię. 07.05.13, 13:47
        woda_woda napisała:

        > Jak można tęsknić za systemem, gdzie wolno było tylko to, na co zezwoli Partia?

        Można. Jeśli się do tej partii należało, lub miało członka w rodzinie.

        ---
        "Ląduj, dziadu!"
    • obeznany44 Re: nie tęsknię za PRL a za PO tym bardziej ! 07.05.13, 14:07
      i nikt NORMALNY nie będzie PO nich płakał....
      • pis_da_deby Re: nie tęsknię za PRL a za PO tym bardziej ! 07.05.13, 14:13
        obeznany44 napisał:

        > i nikt NORMALNY nie będzie PO nich płakał....
        >

        To masz problem :-))
        • obeznany44 Re: nie tęsknię za PRL a za PO tym bardziej ! 07.05.13, 14:21
          nie no, normalne lemingi mogą mieć problem...

          na szczęście nim nie jestem.....
    • 6.maja.2013 W zasadzie za PRL nie tęsknię ..... 07.05.13, 14:26
      .... ale za Gierka źle nie było. Przede wszystkim było radośniej. Ile nocy spędziłem na dyskotekach, był ubaw na sto dwa. Na ulicach ludzie mili, życzliwi, weseli, uśmiechnięci, a nie tak jak teraz stado poruszających się smutasów.
      • volupte Re: W zasadzie za PRL nie tęsknię ..... 07.05.13, 16:08
        Chrzanisz , wtedy byłeś młody i tesiermiężne dyskoteki wspomina sie z nostalią. Dzis jestes stary dziadek i nawet nie wiesz ile jest fajnych klubów ( dyskotek) tylko w Warszawie. I trochę skleroza cie gnębi, jacy zyczliwi,jacy uśmiechnięci?:-)
        • don.kichote Re: W zasadzie za PRL nie tęsknię ..... 07.05.13, 16:28
          volupte napisał:

          > Chrzanisz , wtedy byłeś młody i tesiermiężne dyskoteki wspomina sie z nostalią.

          Obawiam się, że to Ty "chrzanisz"
          Nie wiem jak jest w Warszawie, wiem jak było i jak jest dziś na prowincji.
          W latach '70 -~ '85 w moim mieście było ok 10 "siermiężnych" klubów młodzieżowych, gdzie w każdą sobotę i niedzielę od 17:00 do 22:00 grały zespoły a młodzież bawiła się za 10 zł wstępu.
          Dziś jest jedna ekskluzywna, wiecznie zatłoczona dyskoteka i kilka pubów w których nie każdego na piwo stać i na pewno nie potańczysz.
          W tym samym okresie, oprócz wspomnianych klubów, działało tyleż restauracji z dancingami gdzie już nieco drożej, ale też można było "siermiężnie" potańczyć.
          Dziś zostały chyba 2 knajpy. W żadnej "nie grają"!


          > I trochę skleroza cie gnębi, jacy zyczliwi,jacy uśmiechnięci?:-)

          Co do tych "życzliwych i uśmiechniętych" zgoda!
          Zawsze byliśmy, jesteśmy i chyba do końca świata zostaniemy jako nacja - zawistnymi smutasami!
          • volupte Re: W zasadzie za PRL nie tęsknię ..... 07.05.13, 16:37
            Nie wiem jakie miasto , ale nie za bardzo ci w to mogę uwierzyć. Te kluby to przewaznie były studenckie i nie dla kazdego . Ogólnie dostepnych dyskotek to było ,,na lekarstwo". Zgoda były dancingi w niektórych restauracjach.Co do ,,dziś" to ,,popyt tworzy podaż".
            • don.kichote Re: W zasadzie za PRL nie tęsknię ..... 07.05.13, 17:09
              volupte napisał:

              > Nie wiem jakie miasto

              To miasto, to Wałbrzych!

              > ale nie za bardzo ci w to mogę uwierzyć.

              Co? Z perspektywy Warszawy to inaczej wygląda?

              > Ogólnie dostepnych dyskotek to było ,,na lekarstwo".

              To nie były dyskoteki!
              To były sale, przeważnie jakichś zakładów przemysłowych, w których na żywo grały młodzieżowe zespoły! Jakość tej muzyki była różna, ale atrakcyjność - duża(!) a sale zawsze pełne młodzieży.
              Pierwsza dyskoteka i przez długi czas - jedyna, była filii Politechniki Wrocławskiej i... rzeczywiście, wejść tam łatwo nie było, ale...

              > Zgoda były dancingi w niektórych restauracjach.Co do ,,dziś" to ,,popyt tworzy podaż".

              Kiedy brak środków na "popyt", to i nie dziwota, że i podaż "siadła"!
              Byłem niedawno w Irlandii. W miejscowości/wiosce - długości ok 300 - 350 metrów, znajdowało się 5 pubów, 2 sklepy spożywcze, jakieś sklepiki z ciuchami...
              Te puby były zawsze pełne, tak jak pełne były knajpy u nas - te z dancingiem, i te bez - w latach 70-tych...
    • wlodzimierz.iljicz Do życia, oprócz jedzenia potrzebne są 07.05.13, 14:44
      też takie rzeczy jak np. mieszkanie, prąd, gaz, ogrzewanie, żłobki, przedszkola i szkoły dla dzieci.

      Ile to kosztuje teraz w porównaniu do lat 70-tych?

      No i kwestia podstawowa.
      Przecież dziś żyjemy na koszt gigantycznych długów zaciągniętych przez III RP.
      To już BILION zł.
      I na koszt niedopłat do ZUS.
      Te długi i niedopłaty idą na konsumpcję.
      A więc nasza konsumpcja jest sztucznie sponsorowana przez zadłużenie i braki w ZUS.

      Kiedy obudzimy się z ręką w nocniku jak Grecy, Cypryjczycy, Włosi, Hiszpanie i Portugalczycy?
      Kiedy nasza konsumpcja wróci do realnego poziomu naszego PKB MINUS spłata długów?
      Będzie wtedy głód.
      • calun_torunski ile z tych dlugi III RP to tak naprawde dlugi PRL? 07.05.13, 15:17
        obecnie emeryci za swoja emeryture moga kupic 3-4 razy wiecej niz mogli za swoja pensje z PRL

        PRL zostawila dlugi - bezposrednie i posrednie - i puste konta emerytalne, prywatyzacje "majatku" PRL polegala na sprzedawaniu udzialu w rynku - bo same zaklady, banki i fabryki nie mialy zadnej wartosci

        a juz z mieszkaniami to sie nie osmieszaj - kazdy urodzony po 1960 roku szans na mieszkanie nie mial

        • wlodzimierz.iljicz A może już dość usprawiedliwiać ewidentny 07.05.13, 16:44
          krach III RP "długami PRL", w rzeczywistości minimalnymi w porównaniu do długów zaciągniętych przez rządy III RP?
          To już prawdziwa bezczelność!
          • 1tomasz1 Re: A może już dość usprawiedliwiać ewidentny 07.05.13, 20:51
            Kłania się nieznajomość podstawowych zasad makroekonomii...

            Porównajmy dług z czasów Gierka do współczesnego.

            W 1980 r. 24,5 mld USD długu Gierka to było:
            prawie 45% polskiego PKB
            około 175% polskiego eksportu (wg NBP)
            w 1979 same odsetki wynosiły 25% polskiego eksportu!

            W latach 2008-2013 rząd PO zadłużył Polskę na kwotę około 100 mld USD.

            stanowi to
            około 22% PKB
            około 65% polskiego eksportu
            koszt odsetek tego długu wyniesie około 3,6% wpływów z eksportu

            Jak porównasz zdolność spłaty obu długów?
            Chyba to porównanie kończy dyskusję? ;)

            Na marginesie, oba przypadki są jak najbardziej naganne - jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek zadłużania się.
      • volupte Re: Do życia, oprócz jedzenia potrzebne są 07.05.13, 16:40
        długi to problem wierzyciela, im wieksze tym wiekszy jego problem;-)
        • wlodzimierz.iljicz W Portugalii zdecydowano zwolnić połowę urzędników 07.05.13, 16:47
          Będzie płacz w III RP gdy i u nas przyjdzie do tego.
          • volupte Re: W Portugalii zdecydowano zwolnić połowę urzęd 07.05.13, 16:49
            Pewnie że będzie , gorzej ze wielu uzna że słuszny ten płacz.
            • wlodzimierz.iljicz I wielu zrozumie, że III RP to po prostu 07.05.13, 17:35
              wielki kant i pozoracja...
              Na kredyt.
    • gussetek Re: Tęsknisz za PRL-em? 07.05.13, 16:03
      Za prylem tęsknią jedynie stetryczałe komuchy, które kiedyś były kimś i coś znaczyły, a dzisiaj stały się zbędnym balastem.
      • wanda43 [...] 07.05.13, 19:03
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • gussetek Re: Tęsknisz za PRL-em? 07.05.13, 20:31
          Polemika zaiste godna tego forum.
    • 6.maja.2013 Za PRL lat siedemdziesiątych tak, 07.05.13, 20:25
      za PRL lat osiemdziesiątych nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka