z.a.p.i.j.a.c.z.o.n.y-r.y.j
14.08.13, 09:32
przecież pierwsza kadencja PO to pasmo sukcesów naszego kraju i niesamowity skok cywilizacyjny jakiego dokonalismy, co obywatele docenili dając PO mandat na drugą kadencję.
Niepopularna reforma emerytalna i nietrafne obsadzenie niektórych ministerstw (Mucha, Gowin) chwilowo zachwiały zaufaniem społeczeństwa do PO, co zapewne niedługo ulegnie zmianie na korzyść PO.
A teraz przypomnimy sobie te dwa lata wariatkowa jakie zafundowali nam bracia Kaczyńscy!
Ciągłe rotacje kadr w rządzie, kancelarii premiera i prezydenta.
Dwa kłótliwe gnomy zmieniały ministrów, szefów i wicepremierów jak rękawiczki.Najlepszym przykładem jest kancelaria prezydencka:
Szefowie Kancelarii Prezydenta
* Andrzej Urbański – szef Kancelarii i sekretarz stanu od 23 grudnia 2005 do 2 czerwca 2006
* Aleksander Szczygło – szef Kancelarii i sekretarz stanu od 2 sierpnia 2006 do 7 lutego 2007
* Robert Draba – p.o. szefa Kancelarii od 2 czerwca 2006 do 2 sierpnia 2006 i od 7 lutego 2007 do 29 listopada 2007
* Anna Fotyga – szefowa Kancelarii od 29 listopada 2007 do 20 sierpnia 2008
* Piotr Kownacki – szef Kancelarii i sekretarz stanu od 4 września 2008 do 27 lipca 2009; (od 20 sierpnia 2008 do 4 września 2008 p.o. szefa Kancelarii)
* Władysław Stasiak – szef Kancelarii Prezydenta i sekretarz stanu od 27 lipca 2009 do 10 kwietnia 2010; (od 15 stycznia 2009 do 27 lipca 2009 zastępca szefa Kancelarii i sekretarz stanu, od 19 listopada 2007 do 15 stycznia 2009 szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego)
* Jacek Michałowski – p.o. szefa Kancelarii Prezydenta od 10 kwietnia 2010
8 zmian w ciągu jednej niecałej kadencji.
Chcecie powtórki z tego wariatkowa?
Bo ja nie!