Gość: Ed
IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
04.08.04, 11:01
Sanepid w Tucholi zamknął młodzieżowy ośrodek rekolekcyjny nad jeziorem w
miejscowości Sucha (pow. tucholski). - Posiłki dla młodych ludzi nie były
przygotowywane w odpowiednich warunkach - wyjaśnia Barbara Cupa, zastępca
dyrektora tucholskiego Sanepidu.
Do Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Bydgoszczy trafiło troje pacjentów z
ośrodka wczasowego w Suchej. - W poniedziałek wszyscy mieli biegunkę,
gorączkę i mdłości, dziś już czują się lepiej - uspokaja Abdel Hakeen ze
szpitala zakaźnego. - Dopiero za kilka dni poznamy wyniki specjalistycznych
badań i poznamy przyczynę zatrucia - dodaje specjalista.
Pacjenci dochodzą do siebie w szpitalu, a na miejsce obozowiska w Suchej
pojechali inspektorzy z Sanepidu. - W Suchej działał ośrodek rekolekcyjny
księży Jezuitów z Bydgoszczy - wyjaśnia Barbara Cupa, zastępca dyrektora
tuchlskiego Sanepidu. - To skromna baza, kilka domków kempingowych, w których
mieszkało blisko dwadzieścioro młodych ludzi. Ośrodek działał w bardzo
skromych warunkach dlatego wydaliśmy dziś decyzję o rozwiązaniu obozu.
W Suchej odpoczywała młodzież z Bydgoszczy i okolic Tucholi. Wczoraj wszyscy
wrócili do domów. - Warunki były polowe, a wyżywienie bardzo skromne, widać
młodzież zjadła coś nieświeżego - zauważa Cupa. - Zawiniły chyba rogaliki z
pastą z kurzych jajek - dodaje.
(mc )
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,2200592.html
Gdyby to był obóz zorganizowany przez mniej słuszną opcje, szkołę itp.,
powstała by awantura przynajmniej na poziomie 8 telewizjii i 40 gazet. A
tutaj ośrodek działał tylko w "bardzo skromych warunkach".
A czy nie warto by było sprawdzić przez odpowiednie władze, jakim celom tak
na prawdę służył ten obóz rekolekcyjny???