Dodaj do ulubionych

Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ?

IP: *.pse.pl 26.03.02, 16:52
"Świętowanie Pana Boga" (wyd. znak 2001)

fragment wywiadu Aliny Petrowej-Wasilewicz (APW)
i Jacka Borkowicza (JB) z ojcem Jackiem
Salijem.

[...]

APW:
Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ?
Nieprawości, o których Ojciec opowiada, zostały objęte
swoistą świecką absolucją, choć nie było aktu skruchy.
A działy się wówczas rzeczy przerażające, takie jak z
tą dziewczynką szantażowaną przez radziecki wywiad,
zamordowanie księdza Popiełuszki. Jak zamknąć tę sprawę
w świetle wiary ?

JS:
Tradycyjna mądrość podsuwa rozwiązanie: "karać, ale
przebaczyć". Kara może i powinna być formą okazania
szacunku przestępcy, dania mu szansy, bo oczywiście on
ma swoje własne sumienie i może karę przyjąć tak, jak
sam będzie chciał. Kara jednak wprowadza go, czy on
chce tego, czy nie, na pole sprawiedliwości. Nawet u
miłosiernego i wszechmogącego Boga, przebaczenie nie
oznacza odstąpienia od kary. "Bóg miłosierny i
litościwy, przebaczający niegodziwość - to słowa Księgi
Wyjścia - lecz nie pozostawiający grzechu bez
ukarania". Podobny przekaz zawiera się w przysłowiu:
"Karanie słuszne - lekarstwo duszne". Przebaczyć
wielkie przestepstwo bez kary to trochę tak, jakby
zaraz po udanej operacji żołądka karmić chorego
zwyczajnym jedzeniem. Mało prawdopodobne, żeby pacjent
tę "wspaniałomyślność" przeżył. Myślę, że samiśmy winni
temu, iż u dawnych esbeków i partyjnych sekretarzy dziś
tyle arogancji. Jestem zresztą jak najdalszy od
formułowania wniosku, że wszyscy dawni esbecy i
sekretarze powinni być ukarani.
Owszem, niekiedy intuicja moralna podpowiada nam, żeby
przestępcę ukarać raczej łagodniej niż surowiej, bo już
stosunkowo łagodna kara spełni swoje elementarne cele.
Generalnie jednak, pozostawienie przestępstwa
(a zwłaszcza zbrodni) bez kary to tyle samo co
utrudnienie lub nawet uniemożliwienie temu człowiekowi
prawdziwego nawrócenia. To właśnie dlatego bezkarność
przestępstw rozzuchwala przestepców. Płynę teraz takim
wąziutkim przesmykiem między Scyllą i Charybdą, dlatego
bardzo proszę słuchać mnie uważnie. Sprawa rozliczenia
się z przeszłością powinna być jak najmniej sprawą
polityczną i jak najwięcej sprawą moralną. To nie jest
dobrze, że staje się ona znakiem identyfikacyjnym
takiej czy innej partii politycznej. Powiem skrótem: to
jest chore, jeśli ktoś domaga się rozliczenia z
przeszłością, dlatego że nie lubi SLD, albo broni się
przed takim rozliczeniem, dlatego że z SLD sympatyzuje.


JB:
Czyli ani przebaczenia, ani potępienia nie powinno się
rozciągać na całą formację ?

JS:
Chyba podpisałbym się pod tym zdaniem. Bo grzech, choć
rozlewa się na struktury, w swoim źródle zawsze wypływa
z ludzkiej osoby. Przy historycznych rozliczeniach
istotną uwagę zwracać trzeba najpierw na przestępstwa
konkretnych ludzi. Reszta przyjdzie sama.
[......]


AWP:
Miniony rozdział naszej historii nie zakończył się jak
moralitet - źli nie zostali napiętnowani, a dobrzy
nagrodzeni. Na dodatek okazało się, że wszyscy byli
"umoczeni", a ponadto, że w ogóle nie wiadomo, co to
jest dobro, a co zło.

JS:
Nigdy dość przypominania, że są to dwa zupełnie różne
porządki. Z jednej strony, wszyscy jesteśmy grzeszni,
ale z drugiej strony, istnieje realna, bardzo realna
różnica między człowiekiem uczciwym i łajdakiem. Na
pewno zbrodnie powinny być ukarane. A co do reszty -
w tej chwili bardzo się boję cokolwiek twierdzić, ja
tylko głośno myślę: Może jest jakaś mądrość w tym, że
nasze tradycyjne reakcje na zdrady narodowe są właśnie
takie. Przecież nie było też głębszych rozliczeń po
szwedzkim potopie, nie było, nawet na terenie byłego
zaboru rosyjskiego, poważniejszych weryfikacji
po roku 1918. Może to nie tylko nasza polska
pobłażliwość i niepozbieranie. Może to nas uchroniło od
poważniejszych wojen domowych i skończyło się wszystko
na rokoszu Lubomirskiego czy przewrocie majowym.
Ufajmy, że tym razem uda nam się uniknąć nawet i tego.
A skoro szukają państwo morału, może właśnie o tej
sytuacji mówi powiastka z Dziadów części III o
podróżnych śpiących pod murem, który miał się zawalić.
Największego rozbójnika obudził anioł i on jeden został
uratowany. "Ty najwięcej zgrzeszyłeś ! Kary nie
wyminiesz - odpowiada anioł na jego podziękowania -
lecz ostatni najgłośniej, najhaniebniej zginiesz".
Nie myślę nawet o Sądzie Ostatecznym. Jest w Piśmie
Świętym wiele dające do myślenia pojęcie, że miara
czyichś grzechów musi się dopełnić. Czasem tak sobie
myślę, że miara grzechów formacji komunistycznej
jeszcze się nie dopełniła. Nie mam na myśli członków
czy sympatyków SLD, bo to są moi współobywatele, myślę
o pewnej mentalności, pewnej formacji, o tym duchowym
wynaturzeniu, które może w nas wszystkich zostało po
trosze po czasach komunistycznych.
[.........]

Przecież istotą tego systemu było rozbijanie więzi
społecznych, niszczenie przedsiębiorczości,
rozluźnianie i znieprawianie naturalnych związków
między pracą i wynagrodzeniem oraz między prawdą i
sprawiedliwością, budowanie na strachu, apatii i
służalczości. Krótko mówiąc, komunizm był zaprzeczeniem
treści, których można by sie spodziewać po jego nazwie:
'communio' znaczy przecież "wspólnota", a komunizm
niszczył w ludziach istotę społeczną. Mogliśmy się
praktycznie przekonać, że negując transcendentny wymiar
w człowieku, niszczy się zarazem człowieka jako istotę
społeczną.


APW:
Walka z nim to nie był tylko spór ideologiczny -
efektem starcia Kościoła z komunizmem są rzesze
męczenników.

JS:
Wstrząsające wrażenie zrobił na mnie opublikowany
kiedyś w "Tygodniku Powszechnym" raport NKWD z
przesłuchania Janiny Jandulskiej, inwalidki spod
Żytomierza, oskarżonej o utworzenie organizacji
antypaństwowej. Oskarżona w prostych słowach
wyjaśniała, że była to piętnastoosobowa grupa Żywego
Różańca, której jedyna działalność polegała na
odmawianiu tegoż różańca. Po kilku miesiącach śledztwa
Jandulska została rozstrzelana bez sądu. Było to na
początku 1937 roku. Jeden Bóg zna wszystkie imiona
tamtych męczenników. Ale prawdą jest również i to, że
wielu się wówczas załamało i stało się narzędziami tego
nieludzkiego systemu. Wielu też niesprawiedliwie
skazanych nie umiało przyjąć swojej śmierci jako
męczeństwa. Gdyby nie to, zło komunizmu zapewne
wypaliłoby się znacznie
wcześniej.


Obserwuj wątek
    • Gość: Palme Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: 172.16.1.* 26.03.02, 17:11
      No skoro Jan Pawel II puscil w niepamiec miliony ofiar siepaczy
      katolickich. To niby dlaczego mamy pamietac siepaczy komunistycznych.....skad
      ta wybiorczosc ?? Zreszta SLD odrzuca Komunizm ( ta utopie ) i nie ma wsrod
      niej zbrodniarzy komunistycznych . Natomiast Jan Pawel II nie odrzuca
      zbrodniczego katolicyzmu i nie odcina sie od tej utopijnej ,a przez to
      zbrodniczej
      ideologii.

      Zreszta w PRL NIE BYLO KOMUNIZMU ! Bylo to panstwo Narodowo-
      Socjalistyczne ,gdzie dzialal Kosciol,gdzie nie bylo Kosmopolityzmu,gdzie
      szczuto na Zydow,gdzie tresowano dzieci w szkolach na patriotow,gdzie kazano
      szanowac bialo-czerwona szmate ZAMIAST CZERWONY SZTANDAR ( a tak powinno byc
      jesli byla to podobno Komuna ),gdzie byl prywatny chandel,gdzie chlopi mieli
      prywatne gospodarstwa, gdzie nie bylo lagrow,a robotnikow zabito mniej niz za
      II RP. PRL NIE BYLO PANSTWEM ZBRODNICZYM ! Nie zabijano tam tysiecy ani
      milionow ludzi,w imie Utopii Komunistycznej jak w ZSRR i
      CHRL.

      ps. w dodatku Jaruzelski zwalczal bandziorow trockistowsko-katolickich
      czyli Solidarnosc . Solidaruchy ( czyli katolickie-komuchy,bolszewicy z
      rozancem na szyi ) byly na lewo od PZPR jesli chodzi o gospodarke ,bo chcieli
      likwidacji badylarzy czyli
      prywaciazy.

      Smierc faszystow z ludzka twarza
      czyli AK-owcow ,w latach 50-ych byla dobra,podobnie jak smierc tego wataszki
      religijnego Popieluszki ( w rzeczywistosci Popieluszkina,bo to byl
      Bialorusin..)
      • Gość: t Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 18:07
        Gość portalu: Palme napisał(a):

        > No skoro Jan Pawel II puscil w niepamiec miliony ofiar siepaczy
        > katolickich. To niby dlaczego mamy pamietac siepaczy komunistycznych.....skad
        > ta wybiorczosc ?? Zreszta SLD odrzuca Komunizm ( ta utopie ) i nie ma wsrod
        > niej zbrodniarzy komunistycznych . Natomiast Jan Pawel II nie odrzuca
        > zbrodniczego katolicyzmu i nie odcina sie od tej utopijnej ,a przez to
        > zbrodniczej
        > ideologii.
        >
        >
        >
        > Zreszta w PRL NIE BYLO KOMUNIZMU ! Bylo to panstwo Narodowo-
        > Socjalistyczne ,gdzie dzialal Kosciol,gdzie nie bylo Kosmopolityzmu,gdzie
        > szczuto na Zydow,gdzie tresowano dzieci w szkolach na patriotow,gdzie kazano
        > szanowac bialo-czerwona szmate ZAMIAST CZERWONY SZTANDAR ( a tak powinno byc
        > jesli byla to podobno Komuna ),gdzie byl prywatny chandel,gdzie chlopi mieli
        > prywatne gospodarstwa, gdzie nie bylo lagrow,a robotnikow zabito mniej niz za
        > II RP. PRL NIE BYLO PANSTWEM ZBRODNICZYM ! Nie zabijano tam tysiecy ani
        > milionow ludzi,w imie Utopii Komunistycznej jak w ZSRR i
        > CHRL.
        >
        >
        >
        > ps. w dodatku Jaruzelski zwalczal bandziorow trockistowsko-katolickich
        > czyli Solidarnosc . Solidaruchy ( czyli katolickie-komuchy,bolszewicy z
        > rozancem na szyi ) byly na lewo od PZPR jesli chodzi o gospodarke ,bo chcieli
        > likwidacji badylarzy czyli
        > prywaciazy.
        >
        >
        >
        > Smierc faszystow z ludzka twarza
        > czyli AK-owcow ,w latach 50-ych byla dobra,podobnie jak smierc tego wataszki
        > religijnego Popieluszki ( w rzeczywistosci Popieluszkina,bo to byl
        > Bialorusin..)

        czemu nie uzywasz juz nicka "polak"?
    • Gość: Palme do t IP: 172.16.1.* 26.03.02, 18:20
      O czym ty t mowisz ? jaki polak ?? co to za aluzja ? ze niby nie jestem
      Polakiem tylko Zydem ??? o czym ty nawijasz katoliku ???
      • Gość: t Re: do t IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 20:10
        Gość portalu: Palme napisał(a):

        > O czym ty t mowisz ? jaki polak ?? co to za aluzja ? ze niby nie jestem
        > Polakiem tylko Zydem ??? o czym ty nawijasz katoliku ???

        Wszak pojawiałeś się na tym forum pod banderą "polak". Poznaję ten styl. To
        przecież niemozliwe, by w krótkim czasie pojawiło sie na tym forum dwóch tak
        wyjątkowych filozofów, o tak podobnym stylu wysławiania się.
        • Gość: Palme Re: do t IP: 172.16.1.* 26.03.02, 22:03
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Gość portalu: Palme napisał(a):
          >
          > > O czym ty t mowisz ? jaki polak ?? co to za aluzja ? ze niby nie je
          > stem
          > > Polakiem tylko Zydem ??? o czym ty nawijasz katoliku ???
          >
          > Wszak pojawiałeś się na tym forum pod banderą "polak". Poznaję ten styl. To
          > przecież niemozliwe, by w krótkim czasie pojawiło sie na tym forum dwóch tak
          > wyjątkowych filozofów, o tak podobnym stylu wysławiania się.

          Pomylka . Nadaje na tym forum moze dopiero poltora miesiaca i zawsze mam
          ten sam nick : Palme . Byc moze ktos inny mial ,lub ma podobne do moich poglady .
          Ale jakos nie czytalem wypowiedzi tego : polaka . Zreszta ,zawsze trzeba patrzec
          na adresy i porownywac je ,czy aby to te same. Juz ktos zdaje sie porownywal
          Mnie na tym forum do tego : polaka .
          Chyba przeszukam to forum-GW i porownam poglady.
    • Gość: Złośliwy Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 18:46
      Polacy o im wyrządzonych krzywdach powinni zapomnieć a O krzywdzie wyrządzonej
      Żydom powinni pamiętać i pielęgnować tę pamięć
      • Gość: mik50 Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.turboline.skynet.be 26.03.02, 20:44
        W Belgii inaczej ludzie mysla o historii.W Niemczech chyba tez.Niejednokrotnie
        ogladalem reportaz z udzialem dwoch,kiedys smiertelnych wrogow.Np.Niemca,
        oficera hitlerowskiego,Belga czy Francuza.Ich wspomnienia,to rozmowa ludzi
        o histrii.Zadnej agresji.Przecietnemu smiertelnikowi,historia nic nie daje,
        sucha wiadomosc,ktora zakompleksi go.Niech o niej mysla ci ktorzy powinni.
        • Gość: Miedź Br Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: 2.2.STABLE* / 10.10.99.* 26.03.02, 20:52
          Więc co, "przeciętny człowiek" powinien być historycznym analfabetą?
        • Gość: t Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 20:53
          Gość portalu: mik50 napisał(a):

          > W Belgii inaczej ludzie mysla o historii.W Niemczech chyba tez.Niejednokrotnie
          > ogladalem reportaz z udzialem dwoch,kiedys smiertelnych wrogow.Np.Niemca,
          > oficera hitlerowskiego,Belga czy Francuza.Ich wspomnienia,to rozmowa ludzi
          > o histrii.Zadnej agresji.Przecietnemu smiertelnikowi,historia nic nie daje,
          > sucha wiadomosc,ktora zakompleksi go.Niech o niej mysla ci ktorzy powinni.

          Co za bzdury. Belg czy Francuz łatwiej może sobie pogadać z Niemcem bo okupacja
          Belgii czy Francji wyglądała nieco inaczej niz okupacja Polski. Mniejsza zresztą
          z tym, ale by napisać, że historia nic nie daje - trzeba być bardzo naiwnym,
          lub...mieć coś na sumieniu.
          • Gość: mik50 Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.turboline.skynet.be 26.03.02, 21:01
            Was, powyzej watki,nie przekona sie.Historia jest potrzebna,ale jej
            interpretacja nie powinna wyzwalac agresji.Wasz stosunek za dyskusje o
            niej,pozostawia wiele do zyczenia.
            • Gość: t Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 21:09
              Gość portalu: mik50 napisał(a):

              > Was, powyzej watki,nie przekona sie.Historia jest potrzebna,ale jej
              > interpretacja nie powinna wyzwalac agresji.Wasz stosunek za dyskusje o
              > niej,pozostawia wiele do zyczenia.

              Historia najnowsza wyzwalała, wyzwala i będzie wyzwalać emocje, tak długo jak
              długo jej skutki będą miały wpływ na teraźniejszość. Tak po prostu jest i inaczej
              nie będzie. Stosunek do dyskusji mam pozytywny,ale rozumiem, że chodzi o
              określenie "bzdury", ktorego uzyłem. Coż - po prostu to co napisałeś rzeczywiście
              uważam, za - powiedzmy - nieprzemyślane.

              • Gość: mik50 Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.turboline.skynet.be 26.03.02, 21:13
                Gość portalu: t napisał(a):

                > Gość portalu: mik50 napisał(a):
                >
                > > Was, powyzej watki,nie przekona sie.Historia jest potrzebna,ale jej
                > > interpretacja nie powinna wyzwalac agresji.Wasz stosunek za dyskusje o
                > > niej,pozostawia wiele do zyczenia.
                > m Wiec zmien kolej rzeczy,na LEPSZE.
                > Historia najnowsza wyzwalała, wyzwala i będzie wyzwalać emocje, tak długo jak
                > długo jej skutki będą miały wpływ na teraźniejszość. Tak po prostu jest i inacz
                > ej
                > nie będzie. Stosunek do dyskusji mam pozytywny,ale rozumiem, że chodzi o
                > określenie "bzdury", ktorego uzyłem. Coż - po prostu to co napisałeś rzeczywiśc
                > ie
                > uważam, za - powiedzmy - nieprzemyślane.
                >

                • Gość: mik Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.turboline.skynet.be 26.03.02, 21:56
                  Powtarzam sie na forum:za cos zbil tego Turka?za Cecore,alez to bylo przed
                  wiekami,ale wczoraj o tym przeczytalem.To jest prawda o Polakach,Zydach.
                  Przegrany zawsze duzo gada.
                  • Gość: t Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.02, 22:09
                    Gość portalu: mik napisał(a):

                    > Powtarzam sie na forum:za cos zbil tego Turka?za Cecore,alez to bylo przed
                    > wiekami,ale wczoraj o tym przeczytalem.To jest prawda o Polakach,Zydach.
                    > Przegrany zawsze duzo gada.

                    No tak, ale ja pisałem o historii NAJNOWSZEJ. Trudno mi np. patrzeć na historię
                    PRL jak na historię wojen polsko tureckich, skoro to nie Kara Mustafa, ale byli
                    sekretarze KC są w parlamencie i pałacu prezydenckim.
                    • Gość: mik50 Re: Czy przeszłość powinna być puszczona w niepamięć ? IP: *.turboline.skynet.be 26.03.02, 22:25
                      Gość portalu: t napisał(a):

                      > Gość portalu: mik napisał(a):
                      >
                      > > Powtarzam sie na forum:za cos zbil tego Turka?za Cecore,alez to bylo przed
                      > > wiekami,ale wczoraj o tym przeczytalem.To jest prawda o Polakach,Zydach.
                      > > Przegrany zawsze duzo gada.
                      >
                      > No tak, ale ja pisałem o historii NAJNOWSZEJ. Trudno mi np. patrzeć na historię
                      >
                      > PRL jak na historię wojen polsko tureckich, skoro to nie Kara Mustafa, ale byli
                      >
                      > sekretarze KC są w parlamencie i pałacu prezydenckim.

                      Zebysmy sie zesrali,nic nie zmienimy.Szkoda na to zdrowia.Chyba ze masz na to
                      wplyw,to zmieniaj na lepsze.
                      • Gość: ania Re: Do Dzika i nie tylko IP: *.upc.chello.be 26.03.02, 22:53
                        Otoz chcialam wrocic do pewnego listu.otoz byl taki list.W 1966r biskupi polscy
                        zwrocili sie do biskupow niemieckich tak "Wybaczamy i prosimy o wybaczenie" tu
                        zacytuje co dopisales bo ja tego nie wiedzialam" autorem tekstu byl chyba
                        glownie arcybiskup Kominek oczywiscie z woli i z pelnym przyzwoleniem Wojtyly i
                        Prymasa Wyszynskiego" Chcialam w zwiazku z tym zadac pytanie ;Skoro moglimy
                        wybaczyc Niemcom czemu nie mamy wybaczyc naszym.?Dokad beda trwaly rozliczenia
                        podzialy,ktore rodza tylko nienawisc.W koncu wszyscy bylismy jakos umoczeni...
                        • Gość: Dzik Re: Do ani i nie tylko IP: *.pse.pl 27.03.02, 13:14
                          Gość portalu: ania napisał(a):

                          > Skoro moglimy wybaczyc Niemcom czemu nie mamy wybaczyc
                          > naszym ?
                          Niemcy rozliczyli się ze swoją historią, nie ma raczej
                          niedomówień i żaden z byłych członków NSDAP nie mówiąc o
                          innych formacjach faszystowskich nie sprawował po wojnie
                          władzy w Niemczech. Kiedy kanclerzowi Austrii Waldheimowi
                          udowodniono w latach 80 tych (!) że był zamieszany w
                          jakieś zbrodnie gdy służył w Wermachcie, musiał ustąpić
                          ze stanowiska.

                          Dla mnie faszyzm i komunizm to zbrodnicze systemy,
                          które nie spadły na nas jak grom z jasnego nieba ale
                          działały dzięki ludziom takim jak cżłonkowie NSDAP, SS,
                          SD, Gestapo w Niemczech czy KPZR, CzK, NKWD w ZSRR.
                          Dziś, oczywiście byli cżłonkowie PZPR twierdzą, że nie
                          było w PRL komunizmu, a oni nie byli nigdy komunistami.
                          Niestety pamiętam jeszcze przemówienia Gierka, wcześniej
                          Gomułki. Oni się tak nie odcinali od komunizmu.
                          Byli dumni, że są komunistami, którzy prowadzą kraj w
                          stronę najlepszego z systemów.
                          Niestety pamiętam też, co spotykało z rąk SB, czy
                          sekretarzy PZPR, tych którzy mieli choćby cień
                          wątpliwości co do natury najlepszego systemu.
                          W ogóle za dużo pamiętam.
                          Nie pamiętam natomiast by kiedykolwiek poza
                          kontrowersyjnym 'przepraszam' Kwaśniewskiego, ktoś
                          poważnie rozliczył przeszłość PZPR.
                          Dziś tę przeszłość się wybiela i poddaje w wątpliwość
                          nawet zbrodnie - zaprzeczenie 'ścieżek zdrowia' w
                          Radomiu, Piotrowski mówi, że ksiądź sam się w bagażniku
                          zadusił. Ręce opadają.

                          A wystarczyło by powiedzieć. Tak byliśmy źli,
                          popełnialiśmy i kryliśmy zbrodnię.

                          Dziś wielu z byłych aparatczyków mówi że nie wiedzieli,
                          że działali dla dobra swojego kraju.
                          Tak samo usprawiedliwiali się hitlerowcy ale im nikt tego
                          nie brał za dobrą monetę.

                          > Dokad beda trwaly rozliczenia
                          Póki nie zostanie wyjawiona cała prawda o systemie.
                          A jak to możłiwe gdy SDL odbiera możliwość działania IPN.
                          Rozliczenia z przeszłością np dotyczącą Jedwabnego były
                          mołżliwe dopiero blisko 60 lat po zbrodni, dopiero po
                          upadku komunizmu.
                          W PRL nie były możliwe i cała sprawa była jakby
                          'zamrożona', czekała na nas - wnuków zbrodniarzy - i to
                          my musimy se z nią zmierzyć.
                          Tak samo będzie być może ze zbrodniami PRL.
                          Gdy odejdą wszyscy (!) wpływowi politycy PZPR,
                          którzy dziś są przy władzy w Sejmie, Rządzie, TVP.


                          > podzialy,ktore rodza tylko nienawisc.W koncu wszyscy
                          > bylismy jakos umoczeni...
                          jedni bili drudzy byli bici. łączył ich bat.
                          jedni pisali za gruby szmal kłamstwa
                          drudzy powielali słowa prawdy a jedyną ich zapłatą mogło
                          być więzienie, utrata pracy i bicie. Bicie pałą po
                          piętach lub nerach.
                          Dziś, ci co bili mają podwyższone emerytury.
                          Wielu spośród bitych nie starcza na życie.

                          Czy uważasz że tak jest w porządku ?


                          pozdrawiam
                          • Gość: Ania Re: Do Dzika i nie tylko IP: *.upc.chello.be 27.03.02, 13:32
                            Chcialabym jeszcze wiedziec dlaczego niektorzy politycy gorliwie chca rozliczac
                            u nas a z pinocheta robia bohatera?
                            • Gość: Dzik Re: Do a IP: *.pse.pl 27.03.02, 14:02
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Chcialabym jeszcze wiedziec dlaczego niektorzy politycy
                              > gorliwie chca rozliczac u nas a z pinocheta robia
                              > bohatera?
                              bo są albo strasznie głupi albo fałszywi.


                              a rozliczenie naprawdę nie musi polegać na odsunięciu od
                              kasy i władzy, często nie chodzi już nawet o to by
                              zamknąć zbrodniarzy (ci z lat 50-tych są już starzy i
                              chorzy, Jaruzelski też budzi bardziej litość niż grozę)

                              Chodzi o prawdę - jak było, kto, co, dlaczego robił.
                              Jakie były np. wpływy ZSRR wśród naszych polityków itd.

                              Dla bezpieczeństwa Polski musimy to wiedzieć.
                              Im prędzej tym lepiej.

                              Żeby ludzie władzy nie byli podatni na szantaż z
                              zagranicy.

                              :-)
                          • Gość: Palme Re: Do ani i nie tylko IP: 172.16.1.* 27.03.02, 14:03
                            W PRL nie bylo Komunizmu,nie ma na to rzadnych dowodow......
                          • indris Nieprawda poprzez prawdę 27.03.02, 14:11
                            Dzik napisał:
                            "jedni bili drudzy byli bici. łączył ich bat.
                            jedni pisali za gruby szmal kłamstwa
                            drudzy powielali słowa prawdy a jedyną ich zapłatą mogło
                            być więzienie, utrata pracy i bicie."
                            I oczywiście ma rację, bo byli i bici i bijący. A jednocześnie sugeruje
                            NIEPRAWDĘ, że całe 45-letnie dzieje PRL sprowadzały się do konfliktu bitych z
                            bijącymi. Pomijam już to, że przytłaczająca większość żyjących w tym okresie
                            ludzi ani nie biła ani nie była bita w sensie dosłownym. Istotniejsze jest to,
                            że od rozgromienia antykomunistycznego podziemia zbrojnego, aż do
                            powstania "Solidarności" nie było żadnego zorganizowanego i masowego ruchu
                            sprzeciwu wobec systemu nazywającego sie socjalistycznym (KOR przy całym dla
                            niego szacunku był ruchem nielicznym o ograniczonym zasięgu). Co więcej,
                            władza zajmowała się nie tylko "biciem" tj. represjami. Władza zajmowała się
                            też odbudową kraju integracją Ziem Odzyskanych, a potem jego rozbudową w/g
                            własnych oczywiście koncepcji.
                            A wśród organizatorów tej odbudowy i przebudowy byli często ci sami ludzie, a
                            na pewno środowiska, które organizowały i represje. Wśród uczestników była
                            większość POlaków. A pomiędzy piszącymi propagandowe kłamstwa a piszącymi
                            antysystemowe ulotki byli np. Wasowski i Przybora, których nie da się
                            zakwalifikować ani tu ani tu i którzy otrzymali zupełnie przyzwoitą zapłatę w
                            gotówce. I cała szkioła fiiilmowa. I Czerwono-Czarni. I Irena Santor. I STS.
                            I Sołtys Kierdziołek. To wszystko naprawdę nie da się wcisnąć w schemat bici -
                            bijący.
                            • Gość: ania Re: Nieprawda poprzez prawdę IP: *.upc.chello.be 27.03.02, 14:20
                              Ja bym tu jeszcze dodala,ze niektorzy za swoj patriotyzm zazadali zaplaty i
                              udali sie do sadu po odszkodowania.
                            • Gość: Dzik Re: Nieprawda poprzez prawdę IP: *.pse.pl 27.03.02, 15:40
                              indris napisał(a):

                              > Dzik napisał:
                              >> "jedni bili drudzy byli bici. łączył ich bat.
                              >> jedni pisali za gruby szmal kłamstwa
                              >> drudzy powielali słowa prawdy a jedyną ich zapłatą
                              >> mogło być więzienie, utrata pracy i bicie."
                              > I oczywiście ma rację, bo byli i bici i bijący.
                              > A jednocześnie sugeruje NIEPRAWDĘ, że całe 45-letnie
                              > dzieje PRL sprowadzały się do konfliktu bitych z
                              > bijącymi.

                              Niczego takiego nie sugeruję ale
                              prawdą jest że jedni wstępowali do ZMS i PZPR inni nie.
                              Myślisz, że mnie nie namawiano ?
                              Że nie wiedziałem co to mogło dla mnie znaczyć - szybką
                              karierę, mieszkanie, talon na wczasy i samochód.
                              Także możliwości stypendiów itd - Fulbright w latach
                              80-tych to Cimoszewicz, Bochniarz inne sierotki po PRL
                              A jak myłśisz dlaczego wolałem odmówić choć już samo to
                              było podejrzane w oczach władz.
                              Wolałem dlatego, że w 68 widziałem gliniarzy bijących
                              pałami moich starszych kolegów, czytałem w prasie
                              świństwa, którymi nie pogardziłby "Stuermer" lub inna
                              gadzinówka,
                              bo w latach 60-tych MO goniło pałami procesje z obrazem
                              Matki Boskiej Częstochowskiej, bo w 72 widziałem w Gdyni
                              ślady po kulach MO.
                              Bo książki o AK były jeszcze w latach 60tych
                              niskonakładowym rarytasem.
                              Wolałem bo mój ojciec w latach 70tych, mimo bardzo
                              wysokich kwalifikacji i dorobku, miał problem ze
                              znalezieniem pracy, bo naraził się jednymu czerwonemu
                              sekretarzowi.

                              > Pomijam już to, że przytłaczająca większość
                              > żyjących w tym okresie ludzi ani nie biła ani nie była
                              > bita w sensie dosłownym.
                              ja też ani nie biłem ani nie zostałem uderzony ani razu
                              przez bijące serce partii SB czy MO.
                              Nie chodzi o większość społeczeństwa.
                              Komuniści chowają się dziś za plecami społeczeństwa
                              którym gardzili przez 45 lat.

                              > władza zajmowała się nie tylko "biciem" tj. represjami.

                              oczywiście że nie tylko ale czy to ją tłumaczy.
                              Tu chodzi o nierozliczone zbrodnie !!!
                              Co obchodzi matkę górnika z Wujka, że Jaruzelski budował
                              w Sosnowcu nowe osiedla.

                              > Władza zajmowała się też odbudową kraju integracją Ziem
                              > Odzyskanych, a potem jego rozbudową w/g
                              > własnych oczywiście koncepcji.
                              > A wśród organizatorów tej odbudowy i przebudowy byli
                              > często ci sami ludzie, a na pewno środowiska, które
                              > organizowały i represje.
                              A Hitler budował wspaniałe autostrady.

                              > Wśród uczestników była
                              > większość POlaków. A pomiędzy piszącymi propagandowe
                              > kłamstwa a piszącymi antysystemowe ulotki byli np.
                              > Wasowski i Przybora, których nie da się
                              > zakwalifikować ani tu ani tu i którzy otrzymali
                              > zupełnie przyzwoitą zapłatę w gotówce. I cała szkoła
                              > filmowa. I Czerwono-Czarni. I Irena Santor. I STS.
                              > I Sołtys Kierdziołek. To wszystko naprawdę nie da się
                              > wcisnąć w schemat bici - bijący.
                              Nikt z nich o ile wiem nie mówił o sobie 'komunista'.
                              A Gomułka rzucał kapciem w telwizor gdy na ekranie
                              pojawiali się Starsi Panowie


                              Tak, tak, wszyscy byliśmy umoczeni.
                              Władza była surowa ale sprawiedliwa i odbudowała
                              Starówkę, zniszczoną przez rakcyjne podziemie wespół z
                              hitlerowskim najeźdzcą.
                              Taka jest prawda, poprzez nieprawdę.
                            • Gość: t Nieprawda poprzez prawdę -z dedykacją dla indrisa IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 15:53
                              indris napisał(a):

                              Dzik napisał:
                              "jedni bili drudzy byli bici. łączył ich bat.
                              jedni pisali za gruby szmal kłamstwa
                              drudzy powielali słowa prawdy a jedyną ich zapłatą mogło
                              być więzienie, utrata pracy i bicie."
                              I oczywiście ma rację, bo byli i bici i bijący. A jednocześnie sugeruje
                              NIEPRAWDĘ, że całe kilkunastoletnie dzieje III Rzeszy sprowadzały się do
                              konfliktu bitych z bijącymi. Pomijam już to, że przytłaczająca większość
                              żyjących w tym okresie ludzi ani nie biła ani nie była bita w sensie dosłownym.
                              Istotniejsze jest to, że od rozgromienia opozycji do końca wojny nie było
                              żadnego zorganizowanego i masowego ruchu sprzeciwu wobec systemu nazywającego sie
                              narodowosocjalistycznym (krąg Stauffenberga przy całym dla niego szacunku był
                              ruchem nielicznym o ograniczonym zasięgu). Co więcej, władza zajmowała się nie
                              tylko "biciem" tj. represjami. Władza zajmowała się też wyprowadzaniem kraju z
                              kryzysu i rozbudową przemysłu w/g własnych oczywiście koncepcji. A wśród
                              organizatorów tej odbudowy i przebudowy byli często ci sami ludzie, a na pewno
                              środowiska, które organizowały i represje. Wśród uczestników była większość
                              Niemców. A pomiędzy piszącymi propagandowe kłamstwa a piszącymi antysystemowe
                              ulotki byli np. Jung i Heidegger, których nie da się zakwalifikować ani tu ani
                              tu i którzy otrzymali zupełnie przyzwoitą zapłatę w gotówce. I propagowanie
                              zdrowej żywności. I autostrady. I tanie wczasy w organizowane przez "Siłę poprzez
                              Radość" . To wszystko naprawdę nie da się wcisnąć w schemat bici - bijący.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka