anwad
26.10.13, 19:47
Jak Was ostatnio informowałam, polskie wyniki wyborów obliczane są na rosyjskich serwerach, a Państwowa Komisja Wyborcza jeździła na szkolenia do Moskwy...
A wiecie, jakie są efekty takich powiązań z Rosją?
Nie wiecie, nie domyślacie się?
Pewnie myślicie, że rosyjskie serwery to nic wielkiego? A szkolenie przyczyni się do usprawnienia przebiegu wyborów?
No pewnie. Tak właśnie było w Azerbejdżanie.
WYNIKI WYBORÓW w październiku 2013 r. zostały tam OGŁOSZONE... DZIEŃ WCZEŚNIEJ... I wygrał oczywiście kandydat promoskiewski.
"Oops: Azerbaijan released election results before voting had even started": www.washingtonpost.com/blogs/worldviews/wp/2013/10/09/oops-azerbaijan-released-election-results-before-voting-had-even-started/
Teraz już rozumiecie, dlaczego inteligentni Polacy protestują przeciwko temu, by wybory obsługiwała firma powiązana z WSI, serwery obliczające wyniki były zlokalizowane w Rosji, a PKW szkoliła się w Moskwie?
A tu po polsku na ten temat: wtemaciemaci.salon24.pl/541043,radzieckie-serwery-czyli-gdzie-nuzno-sie-szkolic