Dodaj do ulubionych

Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem

04.11.13, 21:07
PIOTR IKONOWICZ POLITYCZNYM SOKRATESEM
Osadzenie Ikonowicza w więzieniu jest równoznaczne z powiedzeniem przez establishment niedołężnym, biednym i wykluczonym nędznikom: „Spieprzaj dziadu,!!! Śmierdzisz i nie będziemy z tobą grali”. Jedynie Twój Ruch Palikota, Hartmana i Prokop-Paczkowskiej apeluje o uwolnienie Ikonowicza. Liberalizm nie ma bowiem nic wspólnego z „lumpen-liberalizmem” PO, SLD i Kościoła Katolickiego, dyskryminującym i dewaluującym najsłabszych, ciemiężonych obywateli naszego kraju.
Sokrates musiał wypić cykutę (truciznę) za to, że ośmielił się protestować przeciwko demokracji ateńskiej. Systemy polityczne nienawidzą buntowników, którzy je recenzują. Piotr Ikonowicz jest najwybitniejszym w Polsce recenzentem demokracji Tuska, Komorowskiego, Kaczyńskiego i Millera. Osadzono go w więzieniu za obronę nędzników wykluczonych z życia publicznego w naszym kraju, podobnie jak skazano ponad 2000 lat temu Sokratesa za demoralizowanie młodzieży w demokratycznych Atenach. blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/679787,pod-rzadami-tuska-i-komorowskiego-polska-stacza-sie-w-otchlan-barbarzynstwa-w-obronie-piotra-ikonowicza.html


Więcej:
blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/679958,piotr-ikonowicz-politycznym-sokratesem.html
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 04.11.13, 21:18
      Pan Ikonowicz konsekwentnie olewał sądy, czego skutkiem wylądował w więzieniu. Jest typowym przykładem celebryty, któremu się wydaje że wszystko może bo jest znany i ma przyjaciół.
      • wasilko Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 04.11.13, 21:27
        Sądy olewają nawet ci, którzy nie są znani i nie mają możnych przyjaciół. Bo i co to za sądy, które np. wysyłają oddział policji do jednej matki z dwójką dzieci. I to po zmroku...
        • humbak Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 04.11.13, 21:34
          Jasne. Sąd decyduje jakie środki ma zastosować Policja i o której ma się pojawić na miejscu. Masz poczucie humoru.
      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 08:17
        humbak napisał:

        > Pan Ikonowicz konsekwentnie olewał sądy, czego skutkiem wylądował w więzieniu.
        > Jest typowym przykładem celebryty, któremu się wydaje że wszystko może bo jest
        > znany i ma przyjaciół.

        I to niestety kończy dyskusję. Ikonowicz siedzi nie z powodu swojej działalności lecz z powodu niezapłacenia grzywny o którą sam prosił, nie chcąc wykonywać pracy na cele społeczne.
        • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:15
          I to niestety kończy dyskusję. Ikonowicz siedzi nie z powodu swojej działalności lecz z powodu niezapłacenia grzywny o którą sam prosił, nie chcąc wykonywać pracy na cele społeczne.
          Rozmawialiśmy na ten temat ale bez ostatniego szczegółu. Mógłbyś podać jakim przepisem był związany sąd, że nie mógł pracy w KSS zaliczyć jako pracy społecznej?
          • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:21
            Sąd wyznacza jaka to ma byc praca, a nie skazany.
          • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:23
            Był związany brakiem podsawt do takiego "zaliczenia"". Jak z pewnoscią wiesz, orga państwa (np. sąd) moze zrobić tylko to, co jest mu wyraźnie dozwolone, odwrotnie niż obywatel, który może robić wszystko, co nie jest zabronione.
            Ponadto z samej natury kary wynika, że musi być ona dolegliwością dla ukaranego i że orzeka się ją "na przyszłość". Także to wyklucza jakiekolwiek "zaliczanie" wcześniejszej działalności (w tym wypadku - politycznej i społecznej) sprawcy na poczet orzekanej kary.
            Na czym polega kara ograniczenia wolnosci jest określone w art. 35 k.k. Nie ma wątpliwości, że nie może być traktowana jako ta kara działalność polityka którą na co dzień prowadzi.
            • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:34
              > Ponadto z samej natury kary wynika, że musi być ona dolegliwością dla ukaranego
              > i że orzeka się ją "na przyszłość". Także to wyklucza jakiekolwiek "zaliczanie
              > " wcześniejszej działalności (w tym wypadku - politycznej i społecznej) sprawcy
              > na poczet orzekanej kary.
              Nie wstecz - od daty ustalonej przez sąd.
              > Na czym polega kara ograniczenia wolnosci jest określone w art. 35 k.k. Nie ma
              > wątpliwości, że nie może być traktowana jako ta kara działalność polityka którą
              > na co dzień prowadzi.
              Wybacz ale to wyjątkowo niesprawiedliwe stwierdzenie.
              • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:38
                remez2 napisał:

                > Nie wstecz - od daty ustalonej przez sąd.

                Oczywiście nie można. To zresztą byłaby kpina - "kara" polegająca na tym, że skazany dalej robi to, co robił dotychczas i nazywa się to "odbywaniem kary". Nie znam zresztą takiego systemu prawnego, który by coś takiego przeiwdywał, jest nieprawdopodobne, żeby taki istniał.

                > Wybacz ale to wyjątkowo niesprawiedliwe stwierdzenie.

                Równie niesprawiedliwie, jak stwierdenie, że 2 razy 2 jest 4. Ikonowicz prowadzi określoną działalnośc polityczną i społeczną, żadna to tajemnica. Ty chciałbyś, żeby tę działalność mu można było "zaliczyć" jako karę za przestęstwo. Nie ma takich cudów i byłoby dziwne, gdyby były.

                • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:41
                  Oczywiście nie można. To zresztą byłaby kpina - "kara" polegająca na tym, że skazany dalej robi to, co robił dotychczas i nazywa się to "odbywaniem kary". Nie znam zresztą takiego systemu prawnego, który by coś takiego przeiwdywał, jest nieprawdopodobne, żeby taki istniał
                  Czy nie chodzi o pracę społecznie użyteczną, wykonywaną nieodpłatnie, w wymiarze ustalonym przez sąd?
                  • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:42
                    Mnie chodzi właśnie o taką. Ty natomiast proponujesz, zeby zamiast takowej "zaliczać" skazanemu to, co i tak na co dzień robi. To by nie była kara. Po prostu.
                    • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:45
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Mnie chodzi właśnie o taką. Ty natomiast proponujesz, zeby zamiast takowej "zal
                      > iczać" skazanemu to, co i tak na co dzień robi. To by nie była kara. Po prostu.
                      Przecież on nie bierze za to pieniędzy, działa/pracuje na rzecz innych ludzi, którzy (z różnych przyczyn) nie radzą sobie w sytuacji w której się znaleźli.
                      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:48
                        No to niech to robi dalej i czerpie z tego satysfakcję. Został UKARANY przez sąd za popełnione przestępstwo. Wymierzono mu więc KARĘ. ma ona być dolegliwością - czymś PONAD to, co i tak na co dzień robi.
                        Zresztą stwierdził, że nie ma czasu i poprosił o zamianę na grzywnę. Sąd to zrobił - poszedł mu na rękę. Grzywny o którą prosił i tak nie zapłacił.
      • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:23
        A jaka ta grzywna była, wiesz?
    • hummer Z tego co wiem, to Sokrates nikogo nie bił. 04.11.13, 21:20
      Ani nie stawiał czynnego oporu.
      • wasilko Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo nie bił 04.11.13, 21:24
        Chociaż stawiał czynny opór, ale myślę, że przez te 2,5 tys lat to i Sokrates straciłby cierpliwość.
        • humbak Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 21:25
          Jeśli nie bił, mógł dowieść tego w sądzie.
          • wasilko Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 21:29
            Przecież ten sąd, złożony z asesora nie potrzebował do skazania żadnych dowodzeń Ikonowicza. Wystarczyły mu niepewne słowa kamienicznika. O ile pamiętam, nazywał się Gajny...
            • humbak Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 21:33
              W związku z powyższym Ikonowicz łatwo by udowodnił swoją niewinność, gdyby nie olał.
              • wasilko Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 21:43
                No właśnie. Do tej pory sądziłem, że obowiązuje zasada, jeszcze z Rzymu, iż to oskarżyciel ma dowieść oskarżonemu winę...
                • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 21:48
                  wasilko napisał(a):

                  > No właśnie. Do tej pory sądziłem, że obowiązuje zasada, jeszcze z Rzymu, iż to
                  > oskarżyciel ma dowieść oskarżonemu winę...
                  Podobno takie przypadki się zdarzają.
                  • wasilko Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 21:55
                    Nie szkodzi. Kamienicznicy i czyściciele nie wytrzymają, aby nie skorzystać z okazji, iż Ikonowicz siedzi do stycznia. Na pewno wyp...lą w tym czasie na bruk wielu ludzi. To bardzo "pomoże" Platformie i PiS w nadchodzących wyborach samorządowych...
                    • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 22:04
                      wasilko napisał(a):

                      > Nie szkodzi. Kamienicznicy i czyściciele nie wytrzymają, aby nie skorzystać z o
                      > kazji, iż Ikonowicz siedzi do stycznia. Na pewno wyp...lą w tym czasie na bruk
                      > wielu ludzi. To bardzo "pomoże" Platformie i PiS w nadchodzących wyborach samorządowych...
                      Jestem po stronie P.Ikonowicza, podpisałem list w sprawie ułaskawienia. Ale w swojej sprawie zachował się niepoważnie. :- (
                      • wasilko Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 22:11
                        Jakie sądy, takie zachowania...
                        • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 22:17
                          wasilko napisał(a):

                          > Jakie sądy, takie zachowania...
                          To trochę na zasadzie - na złość mamie odmrożę uszy.
                          W takiej działalności jaką prowadzi najważniejsza jest skuteczność. Wyłączył się na 90 dni. A jeżeli liczy, że głodówką zmusi rządzących do zmiany prawa, to obawiam się, że się przeliczy.
                          • wasilko Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 22:25
                            Niekoniecznie. Jak by nie było, Ikonowicz jest politykiem i wie co robi.
                            • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 22:30
                              wasilko napisał(a):

                              > Niekoniecznie.
                              Chciałbym się mylić.
                              > Jak by nie było, Ikonowicz jest politykiem i wie co robi.
                              Był politykiem, teraz jest działaczem społecznym a obecni politycy nie wybiegają myślowo poza czas kadencji.
                • humbak Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 04.11.13, 21:51
                  Może nieźle poszaleć, jak oskarżony nawet nie próbuje podważać argumentacji.
                • sverir Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 00:03
                  > No właśnie. Do tej pory sądziłem, że obowiązuje zasada, jeszcze z Rzymu, iż to oskarżyciel
                  > ma dowieść oskarżonemu winę...

                  I dobrze sądziłeś. Tylko, zapewne, podobnie jak prawnik z wykształcenia, potraktowałeś to pojęcie zbyt dosłownie. Niestety, to nie działa tak, że jeżeli pokrzywdzony o czymś opowiada, a oskarżony olewa sprawy, to sąd uzna winę za nieudowodnioną i uniewinni oskarżonego. Może byłoby fajnie, ale już widzę to poparcie społeczne dla masowych uniewinnień sprawców pobić i rozbojów, przeciw którym świadczą jedynie słowa pokrzywdzonego!
                  • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 07:41
                    Niepotrzebnie ironizujesz. Podczas blokady było kilkadziesiąt osób plus policja. Nikt nie potwierdził wersji, że P.Ikonowicz uderzył kamienicznika. A wszelkie wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego, n'est-ce pas?
                    • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 08:16
                      Nie. Nie "wszelkie". Tak ta zasada z pewnością nie brzmi.
                    • sverir Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 10:19
                      > Nikt nie potwierdził wersji, że P.Ikonowicz uderzył kamienicznika.

                      Podkreśliłeś zły fragment. Powinieneś zaznaczyć "nie potwierdził". Wbrew pozorom to nie jest to samo. Świadkowie wersji pobicia nie potwierdzili, ale przynajmniej niektórzy mówili, że po prostu tego nie widzieli.

                      > A wszelkie wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego, n'est-ce pas?

                      Nie wszelkie, a nie dające się usunąć.
                      • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:11
                        sverir napisał:

                        > > Nikt nie potwierdził wersji, że P.Ikonowicz uderzył kamienicznika.
                        >
                        > Podkreśliłeś zły fragment. Powinieneś zaznaczyć "nie potwierdził". Wbrew pozoro
                        > m to nie jest to samo. Świadkowie wersji pobicia nie potwierdzili, ale przynajm
                        > niej niektórzy mówili, że po prostu tego nie widzieli.
                        I sądzący uznał, że gdyby widzieli, to widzieli by jak oskarżony katuje niewinnego obywatela?
                        Słowo przeciwko słowu. Dlaczego słowo "poszkodowanego" jest ważniejsze od słowa oskarżonego? Ja tego nie ogarniam.
                        > > A wszelkie wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść oskarżonego, n'est-ce
                        > pas?
                        >
                        > Nie wszelkie, a nie dające się usunąć.
                        • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:13
                          Dlaczego takiego dziwnego pytania nie zadajesz w setkach, tysiącach spraw o rozbój, kradzież, oszustwo? Bo tam nie lubisz oskarżonych a tego akurat bardzo lubisz?
                          • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:19
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Dlaczego takiego dziwnego pytania nie zadajesz w setkach, tysiącach spraw o roz
                            > bój, kradzież, oszustwo? Bo tam nie lubisz oskarżonych a tego akurat bardzo lubisz?
                            Co dziwnego jest w moim pytaniu?
                            Mam różne hobby ale nie ma między nimi lektury pitavalu. I nie kieruję się w ocenie zdarzeń uczuciem sympatii czy antypatii.
                            • sverir Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:23
                              > Co dziwnego jest w moim pytaniu?

                              Nigdy nie formułujesz takich zastrzeżeń w mniej emocjonalnych sprawach. Dziewczynę gwałci jakiś facet, sąsiad na przykład. Tak twierdzi dziewczyna. Sąsiad mówi co innego, że sama chciała. A że pobita i siniaki? Stwierdziła, że lubi. Sąd uniewinnia sąsiada z braku dowodów. I naprawdę mówisz, że to dobry i prawidłowy wyrok?
                            • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:25
                              W tym włąśnie rzecz, że w ocenie zdarzań nie, natomiast w ocenie sprawcy - bardzo wyraźnie. I oceniasz zdarzenie właśnie przez pryzmat budzącego Twoją sympatię uczestnika. Sąd ma obowiązek czynić odwrotnie - ocenia zdarzenie, potem dopiero uwzględnia przy wymiarze kary osobę oskażonego. Nie odwrotnie.
                              • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:38
                                Nie, uważam, że w tej sprawie Wysoki Sąd popełnił błąd. I nie mam osobistego stosunku do P.Ikonowicza, kieruję się społeczną przydatnością tego co robi.
                                • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:41
                                  Społeczna przydatność tego co robi Ikonowicz (skądinąd wątpliwa, ale o to sie nie kłóćmy) oczywiście nie ma i nie może mieć jakiegokolwiek znaczenia przy określaniu jego odpowiedzialnosci karnej. To przecież oczywiste, inaczej być nie może.
                                  Sąd ma stosowac odmienne standardy do osoby "pożytecznej społecznie" i innej? Przy wymiarze kary - tak, w żadnym jednak wypadku przy ustalaniu podstaw odpowiedzialności.
                                  • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:43
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Społeczna przydatność tego co robi Ikonowicz (skądinąd wątpliwa, ale o to sie n
                                    > ie kłóćmy) oczywiście nie ma i nie może mieć jakiegokolwiek znaczenia przy okre
                                    > ślaniu jego odpowiedzialnosci karnej. To przecież oczywiste, inaczej być nie mo
                                    > że.
                                    > Sąd ma stosowac odmienne standardy do osoby "pożytecznej społecznie" i innej? P
                                    > rzy wymiarze kary - tak, w żadnym jednak wypadku przy ustalaniu podstaw odpowie
                                    > dzialności.
                                    Not guilty.
                                    • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:46
                                      To czy guilty czy not guilty zależy od tego, czy dopuścił się przestępstwa czy nie. Nie zależy i zależeć nie może od tego, czy to fajny gościu czy łobuz.
                                      Innymi jeszcze słowy: współczesne prawo karne jest prawem karnym czynu, nie prawem karnym sprawcy. Karze sie za to, co ktoś zrobił, nie za to, kim jest. To kim jest ma wpływ na wymiar kary, nigdy nie może mieć wpływu na samo stwierdzenie czyjejś odpowiedzialności.
                                      • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:51
                                        Karze sie za to, co ktoś zrobił,
                                        Tego właśnie nie udowodniono. Powtórzę - słowo przeciwko słowu.
                                        nie za to, kim jest.
                                        Tej pewności, w tej sprawie nie mam. Ale to mój prywatny odbiór.
                                        • sverir Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:57
                                          > Tego właśnie nie udowodniono. Powtórzę - słowo przeciwko słowu.

                                          Sąd uznał, że udowodniono. Czyjekolwiek subiektywne przekonanie, nawet i słuszne, nie ma w takim przypadku znaczenia. Czasem jest to niestety bolesne, ale na tym opiera się sądownictwo.
                                          • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 12:00
                                            Gdyby Ikonowicz widział sszansę na uchylenie tego wyroku - skorzystałby z możliwości odwoływania się.
                                            • winniepooh Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 12:48
                                              spokojny.zenek napisał:

                                              > Gdyby Ikonowicz widział sszansę na uchylenie tego wyroku - skorzystałby z możli
                                              > wości odwoływania się.

                                              powiedział ci to, czy w jego myślach wyczytałeś ?
                                              • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 12:51
                                                Nie każdemu jest dany dar trzeźwej oceny rzeczywistości. Rozumiem twoją frustrację, próbuj jednak czytać ze zrozmieniem to, co mądrzejsi od ciebie piszą.
                                        • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:59
                                          remez2 napisał:

                                          > Karze sie za to, co ktoś zrobił,
                                          > Tego właśnie nie udowodniono.

                                          Skoro doszło do skzania - widocznie udowodniono. Naprawdę nei jest tak, ze każdy wyrok musi mieć Twoją akceptację. Pogódź sie z tym.



                                          • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 12:07
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > remez2 napisał:
                                            >
                                            > > Karze sie za to, co ktoś zrobił,
                                            > > Tego właśnie nie udowodniono.
                                            >
                                            > Skoro doszło do skzania - widocznie udowodniono.
                                            Pojęcie <pomyłka sądowa> znane jest od zarania dziejów i pod każdą szerokością geograficzną.
                                            > Naprawdę nei jest tak, ze każdy wyrok musi mieć Twoją akceptację. Pogódź sie z tym.
                                            Ważne, że ten ma Twoją. miłego dnia
                                            PS - a przepisu prawnego nie podałeś.
                                            • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 12:10
                                              Tutaj jednak nie ma mowy o pomyłce sądowej. Jest drobna sprawa o dorbne przestęstwo i banalne skazanie na symboliczną karę - jakich wiele.
                        • sverir Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 11:22
                          > I sądzący uznał, że gdyby widzieli, to widzieli by jak oskarżony katuje niewinnego obywatela?

                          Nie katuje, tylko narusza nietykalność cielesną.

                          > Słowo przeciwko słowu. Dlaczego słowo "poszkodowanego" jest ważniejsze od słowa
                          > oskarżonego? Ja tego nie ogarniam.

                          Zapytał Zenek, ale i ja zapytam: czy zawsze masz takie wątpliwości, czy tylko w przypadku Ikonowicza i innych lubianych przez siebie oskarżonych? Bo to wiesz, nie jest to jedyny przypadek, gdy oskarżony mówi co innego niż pokrzywdzony. Jak mówiłem - byłoby bardzo interesująco, gdyby sąd nigdy nie skazywał, gdyby oskarżony mówił co innego niż pokrzywdzony, ale to na pewno wielu osobom by się nie podobało, zwłaszcza ofiarom gwałtów.
                          • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 12:59
                            > Jak mówiłem - byłoby bardzo interesująco, gdyby sąd nigdy nie skazywał, gdyby os
                            > karżony mówił co innego niż pokrzywdzony, ale to na pewno wielu osobom by się n
                            > ie podobało, zwłaszcza ofiarom gwałtów.
                            Wybacz ale takie gierki słowne jakoś mnie nie bawią. Istnieje pojęcie fałszywego oskarżenia.
                            Przy pierwszym okazaniu kamienicznik wskazał kogoś innego. W prawie USA występuje pojęcie - not guilty - co oznacza, że nie udowodniono winy.
                            • sverir Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 13:07
                              > Wybacz ale takie gierki słowne jakoś mnie nie bawią.

                              Wybaczam, bo to nie jest gierka słowna. Pokazuję Ci praktyczne konsekwencje przyjmowanych przez Ciebie rozwiązań - tylko i aż tyle.

                              > Przy pierwszym okazaniu kamienicznik wskazał kogoś innego. W prawie USA występuje
                              > pojęcie - not guilty - co oznacza, że nie udowodniono winy.

                              Jakie w tej sprawie znaczenie ma prawo amerykańskie?
                              • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 13:12
                                Jakie w tej sprawie znaczenie ma prawo amerykańskie?
                                Sensu stricto - żadne. Chodziło mi o to, że nie było dowodów.
                                • sverir Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 13:14
                                  > Sensu stricto - żadne. Chodziło mi o to, że nie było dowodów.

                                  No i wracamy do kwestii zeznań pokrzywdzonego. I to naprawdę nie gierka słowna - wielu sprawców gwałtów czy rozbojów jest skazywana na podstawie zeznań osób pokrzywdzonych, nie świadków i nagrań kamerą przemysłową.
                                  • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 13:22
                                    sverir napisał:

                                    > > Sensu stricto - żadne. Chodziło mi o to, że nie było dowodów.
                                    >
                                    > No i wracamy do kwestii zeznań pokrzywdzonego. I to naprawdę nie gierka słowna
                                    > - wielu sprawców gwałtów czy rozbojów jest skazywana na podstawie zeznań osób p
                                    > okrzywdzonych, nie świadków i nagrań kamerą przemysłową.
                                    A mnie uczono, że człowiek, któremu nie udowodniono winy, jest niewinny.
                                    • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 13:36
                                      Mowa właśnie o udowodnieniu winy.
                                    • sverir Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 13:37
                                      > A mnie uczono, że człowiek, któremu nie udowodniono winy, jest niewinny.

                                      W takim razie poproś nauczycieli o sprecyzowanie Ci, kto uznaje winę za udowodnioną. Oskarżony, sympatyk lub komentator oskarżonego, czy może jednak sąd.
                                      • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 13:58
                                        Udowodnioną.
                                • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 13:36
                                  Gdyby nie było dowodów, na pewno nie byłoby skazania. To akurat oczywiste.
                                  • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 14:00
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Gdyby nie było dowodów, na pewno nie byłoby skazania. To akurat oczywiste.
                                    Ależ były. Rozpoznanie przy drugim okazaniu i słowa kamienicznika. Obdukcji nie było.
                                    • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 14:03
                                      Czemu więc kłamiesz, ze "nie było dowodów"? Jeśli ci się dowód nie podoba to znaczy, ze go nie ma?
                                      • remez2 Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 14:07
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > Czemu więc kłamiesz, ze "nie było dowodów"? Jeśli ci się dowód nie podoba to zn
                                        > aczy, ze go nie ma?
                                        Opanuj się i swój język. Rozpoznanie przy drugim okazaniu - poważny dowód. Zeznanie "poszkodowanego" - jeszcze bardziej poważny. Kto by sobie zawracał głowę zeznaniami uczestników, policji, obdukcją.
                                        • spokojny.zenek Re: Z tego co ja wiem, to Ikonowicz też nikogo ni 05.11.13, 14:18
                                          Nadal nie rozumiesz, że twoja ocena dowdów nie ma nic do rzeczy a już na pewno nie uzasadnia mijania się z prawdę że "nie było dowodów"?
    • hummer A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 21:25
      @Krysztofiak
      Nieźle napisane - z pazurem.
      Jestem przeciwna dzikim eksmisjom na bruk, ale jestem również przeciwna byciu równiejszym od innych. Jeśli Ikonowicz utożsamia się z wykluczonymi powinien podporządkować się wykluczeniu z życia na 90 dni tak jak chce Sąd. Powinien odbyć tę karę. W przeciwnym wypadku dojdzie do sprzeczności, polegającej na tym, że siedzą tylko wykluczeni na margines życia, a anarchiści zwłaszcza z poparciem partyjnym prawu nie podlegają.
      Wspomniany przeze mnie w poprzednim komentarzu Henry D. Thoreau, sprzeciwił się zapłaceniu podatku i poddał się dobrowolnie karze więzienia, protestował w ten sposób przeciw niewolnictwu i zarazem przeciw władzy. Jego działalność a zwłaszcza myśli stały się drogowskazem dla reformatorów pokroju Gandhiego i Martina L.Kinga. Ikonowicz natomiast gdyby nie odbył zasądzonej mu kary stałby się dokładnie lumpen - anarchistą.
      Na marginesie - znam osobiście i z opowiadań wielu ludzi, którzy wspierają biedniejszych od siebie, załatwiają im mieszkania, ale nie robią z tego eventów politycznych jak Ikonowicz.


      Trafny komentarz do artykułu.
      • wasilko Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 21:32
        Nie wiem, czy ten komentarz jest aż taki trafny. O dzikich eksmisjach jest głośno dzięki akcjom właśnie Ikonowicza i jego Kancelarii Społecznej. Poza tym najwięcej szumu i tak robią dziennikarze, a nie sam Ikonowicz.
      • chateau Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 22:08
        Doskonałe.
      • humbak Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 22:18
        Ikonowicz po prostu stara się najwyraźniej doścignąć Korwina, który twierdząc że jest konserwatystą, oficjalnie twierdzi że zamierza łamać prawo (kwestia pasów w samochodzie).
        • chateau Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 22:26
          Nie no... Korwin deklarował, że nie będzie płacił ewentualnych mandatów?
          • humbak Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 22:35
            Nie ma znaczenia. Konsewartyzm to również legalizm.
            • chateau Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 22:43
              Jak nie przepadam za Korwinem tak akurat tego bym się nie czepiał.
              Legalizm nie powinien być ślepy, ale nie chcę ładować się w argumentację spełniająca prawo Godwina.
              • humbak Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 22:45
                No ba.... wiadomo że są pewne sytuacje, gdy łamanie prawa jest wręcz obowiązkiem... tylko że stosowanie tego akurat w odniesieniu do tego przepisu to jest właśnie błazenada.
                • chateau Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 22:50
                  Ale chyba nie spieramy się o to jak postrzegany jest Korwin ;-)
                  • humbak Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 04.11.13, 22:55
                    Nie uważam, by była to kwestia postrzegania. A teraz mnie nie ma. Dobranoc.
        • hummer Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 05.11.13, 08:24
          humbak napisał:

          > Ikonowicz po prostu stara się najwyraźniej doścignąć Korwina, który twierdząc ż
          > e jest konserwatystą, oficjalnie twierdzi że zamierza łamać prawo (kwestia pasó
          > w w samochodzie).

          Cejrowski, też anarchista, zapina pasy. Na pytanie dlaczego odpowiedział, zapięcie pasów o 30% zwiększa szanse przeżycia. Niby to nie dużo, ale jednak. Tylko czy musi tutaj być mus urzędowy? Rozsądny zapnie (Cejrowski), Korwin nie. Teoria ewolucji się kłania. Słabsze i głupsze jednostki są wypierane, jako niedostosowane do środowiska naturalnego. A samochód czymś takim się stał.
          • spokojny.zenek Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 05.11.13, 08:42
            A za leczenie jednostek nierosądnych płacimy wszyscy. Dlatego właśnie jest "urzędowy mus".
            • hummer Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 05.11.13, 08:43
              spokojny.zenek napisał:

              > A za leczenie jednostek nierosądnych płacimy wszyscy. Dlatego właśnie jest "urz
              > ędowy mus".

              Nie wszyscy, a sprawca.
              • spokojny.zenek Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 05.11.13, 10:41
                Ano właśnie w tym rzecz, że nie sprawca. Wszyscy bo system rozkłada te koszty na wszystkich ubezpieczonych. A skoro tak, my wszyscy mamy niewątpliwie prawo nałożyć taki obowiązek.
                • hummer Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 05.11.13, 14:24
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Ano właśnie w tym rzecz, że nie sprawca. Wszyscy bo system rozkłada te koszty n
                  > a wszystkich ubezpieczonych. A skoro tak, my wszyscy mamy niewątpliwie prawo na
                  > łożyć taki obowiązek.

                  Idąc Twoim tokiem rozumowania taniej byłoby nie zapinać pasów. Miast drogiej rekonwalescencji kwatera na cmentarzu.
                  • spokojny.zenek Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 05.11.13, 14:34
                    A teraz zastanowisz się, jaki błąd logiczny popełniłeś.
                    • hummer Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 05.11.13, 22:17
                      spokojny.zenek napisał:

                      > A teraz zastanowisz się, jaki błąd logiczny popełniłeś.

                      Zasiłek pogrzebowy wypłacany jest bez znaczenia kiedy umarł delikwent i czy był w pasach czy nie.
          • sverir Re: A tu masz dlaczego nie jest Sokratesem 05.11.13, 10:50
            > Cejrowski, też anarchista, zapina pasy. Na pytanie dlaczego odpowiedział, zapięcie pasów o
            > 30% zwiększa szanse przeżycia. Niby to nie dużo, ale jednak. Tylko czy musi tutaj być mus
            > urzędowy?

            Zapinanie pasów ma także inne, bardzo ważne znaczenie. Zapięte pasy powodują, że znacznie mniej zwłok wypada na drogi i łatwiej jest usunąć ślady po wypadku. Niezapinający pasów nie tylko zwiększa ryzyko własnego zdrowia, ale jeszcze w razie wypadku w większym stopniu utrudnia ruch. Nakaz zapinania pasów jest więc zbliżoną regulacją, co nakaz zapalania świateł.
    • haen2010 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 08:36
      Jakbyście się nie pos.rali komuchy i solidaruchy, to Ikonowicz siedzi, a ci co ciągali samolot Amber Gold są prezydentami.

      Ikonowicz miał prawo nie zgadzać się z wyrokiem sędziego, który go zakwalifikował jako żula. Pewnie zjadł w knajpie jego siostry nieświeży kotlet. Takie detale dzisiaj decydują o g. polskich sądów.
      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 08:41
        Kiedy to jakiś sędzia "zakwalifikował go jako żula"? Z czym się więc miał "nie zgadzać"?
      • hummer Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 08:44
        haen2010 napisał:

        > Jakbyście się nie pos.rali komuchy i solidaruchy, to Ikonowicz siedzi, a ci co
        > ciągali samolot Amber Gold są prezydentami.
        >
        > Ikonowicz miał prawo nie zgadzać się z wyrokiem sędziego, który go zakwalifikow
        > ał jako żula. Pewnie zjadł w knajpie jego siostry nieświeży kotlet. Takie detal
        > e dzisiaj decydują o g. polskich sądów.

        Tak ostro o kuchni siostry Ikonowicza? :)
      • chateau Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:08
        Ale kto zjadł ten nieświeży kotlet?
        Ikonowicz, sędzia, żul czy wyrok?
      • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:15
        Rok nie wyrok ,a on tylko3 m-ce dostał. Opłaci mu sie zmieic status celebryty na męczennika krwiożerczego kapitalizmu :-)
        • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:18
          Nie dostał trzech miesięcy. Te 90 dni wynika z przeliczenia nieuiszczonej grzywny, o którą zresztą sam prosił.
        • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:21
          Dopisz jeszcze, że "dwa lata jak za brata" a "trzy lata to się pod celą przelata" i będzie bardzo śmiesznie.
          • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:25
            Trzy miechy to na żyletkach mozna przesiedzieć :-)
          • chateau Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:26
            Śmiesznie nie jest. Jest żałośnie. Bo facet miał wszelkie szanse nie siedzieć ani dnia.
            • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:28
              Co więcej, w kazdej chwili jeszcze moze zapłacić tę grzywnę, co zresztą pewnie zrobi, gdy sie połapie, jakiego ciężkiego idiotę z siebie robi tą "głodówką" i żenującym udawaniem męczennika.
              • chateau Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:31
                Jak bym był naprawdę złośliwy to bym napisał, że niechęć do płacenia jest w tym przypadku rodzinna.
                Ale nie jestem, więc nie napiszę.
                • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:35
                  Trochę szkoda, że od dawna nie ma więzienia za długi - tak sobie pomyśłełem w oparciu o to, czego nie napisałeś...
                  • chateau Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:25
                    Nie jestem prawnikiem, ale są chyba paragrafy na takie ruchy, jakie wykonuje senior Gessler?
                    • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:29
                      Sa , dlatego ciagle sie procesuje.
                      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:53
                        No chyba główinie blokuje egzekucję prawomocnych wyroków. Skąd to znamy?
                • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:37
                  Oj , mozna przypomniec o zaległosciach w opłatach czynszu, za lokale restauracyje rodzinki:-)
              • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:35
                A ile tej grzywny? Jeśli to prawda to zenujacy jest ten płacz zwolenników Ikonowicza i błagania o łaske, zamast zrobić zrzutkę . Chyba trzeba pozbawic go tej aureoli i za niego zapłacic .:-)
                • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:39
                  Spoko spoko. Sam zapłaci gdy zobaczy, jakiego błazna z siebie robi.
          • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:27
            Na razie to Twój ulubieniec urządza banalnej sprawy karnej jakąś groteskę. Nie wspominam o tych którzy bezkrytycznie nabierają sie na robienie z banalnej sprawy karnej jakiejś sprawy poltycznej a sprawcę naruszenia nietykalnosci cielesnej widzą jako męczennika.
            • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:39
              I zamiast areoli meczennika , dorobi sie aureoli idioty:-)
              • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:43
                Już się dorobił. Teraz tylko chodzi o znalezienie odpowiedniego momentu - gdy bezmyślni wyznawcy utwierdzą sie juz w przekonaniu o jego męczeństwie a kolejny dzień bez wódy będzie już nie do zniesienia.
                • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:47
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Już się dorobił. Teraz tylko chodzi o znalezienie odpowiedniego momentu - gdy b
                  > ezmyślni wyznawcy utwierdzą sie juz w przekonaniu o jego męczeństwie a kolejny
                  > dzień bez wódy będzie już nie do zniesienia.
                  Tego się po Tobie nie spodziewałem. :- (
                  • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:49
                    Trzeźwego osądu sytuacji? :-)
                    To akurat jasne, ze z zapłatą grzywny zaczeka na moment, gdy już jego fanatycy narobią odpowiedni dużo hałasu. Kto ma rozum ten się nie nabierze.
                    • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:54
                      Nigdzie nie znalazłem jaka to grzywna i jaki mu dali przelicznik , ale znajac nasz system prawny jest to 5o--100zł dniówka . Dla niego i jego rodziny kwota niewiele znacząca.
                      • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:57
                        volupte napisał:

                        > Nigdzie nie znalazłem jaka to grzywna i jaki mu dali przelicznik , ale znajac n
                        > asz system prawny jest to 5o--100zł dniówka . Dla niego i jego rodziny kwota niewiele znacząca.
                        Nie należy zaglądać do cudzych kieszeni.
                        btw - rodziny jego siostry.
                        • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:01
                          Nie trzeba zagladać , aby sie domysleć że kilka tysiecy(?) to nie jest kwota która by ich zrujnowała.
                      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:01
                        volupte napisał:

                        > Nigdzie nie znalazłem jaka to grzywna i jaki mu dali przelicznik , ale znajac n
                        > asz system prawny jest to 5o--100zł dniówka . Dla niego i jego rodziny kwota ni
                        > ewiele znacząca.

                        Bo też nie o kwote tu chodzi lecz o mozłiwość udawania męczennika.
                        Kto ma rozum, ten sie na to nie nabierze. Kto jest wyznawcą Ikonowicza, myśleć i tak nie będzie. Jak z sektą smoleńską i Macierewiczem.
                        • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:09
                          Kto ma rozum, ten się nie nabierze na nieomylność sądów.
                          >Kto jest wyznawcą Ikonowicza, myśleć i tak nie będzie. Jak z sektą smoleńską i Macierewiczem.
                          Szkoda, że zabrakło argumentów.
                          • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:11
                            Fakt, zabrakło ci argumentów - to widać. Powtarzanie w kółko żali jak to źli ludzie ukrzywdzili Twojego ulubieńca to zdecydowanie za mało.
                            • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:16
                              No wiesz, kilka tysiecy kary za pobcie to straszna krzywda
                            • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:51
                              spokojny.zenek napisał:

                              > Fakt, zabrakło ci argumentów - to widać. Powtarzanie w kółko żali jak to źli lu
                              > dzie ukrzywdzili Twojego ulubieńca to zdecydowanie za mało.
                              To mało dowcipne i nieprawdziwe.
                              Jaki przepis prawny nie pozwolił sądowi na zaliczenie pracy w KSS?
                              • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:54
                                Dostałeś odpowiedź- art. k.k. nie przewidujący takiej możliwości i artykuły Konstytucji, zgodnie z którymi sądy działają w granicach prawa a nie Twojego widzimisię.
                                Dostałeś nawet wyjaśnienie, dlaczego tak w Polsce jak i w inych krajach nie byłoby możłiwe takie "zaliczenie".
                                • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 13:01
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Dostałeś odpowiedź- art. k.k. nie przewidujący takiej możliwości i artykuły Kon
                                  > stytucji, zgodnie z którymi sądy działają w granicach prawa a nie Twojego widzimisię.
                                  Czyli nie ma takiego przepisu?
                                  > Dostałeś nawet wyjaśnienie, dlaczego tak w Polsce jak i w inych krajach nie był
                                  > oby możłiwe takie "zaliczenie".
                                  Żartujesz, prawda?
                                  • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 13:04
                                    Przeciez dostałeś ten przepis. Czemu kłamiesz, że nie? Czemu sam sobie nie zajrzysz? Mam ci wkleić in extenso a ty i tak powiesz, ze nie dostałeś?
                                    • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 13:08
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      > Przeciez dostałeś ten przepis. Czemu kłamiesz, że nie? Czemu sam sobie nie zajr
                                      > zysz? Mam ci wkleić in extenso a ty i tak powiesz, ze nie dostałeś?
                                      Widocznie przeoczyłem. Czy mógłbyś podać konkretny zapis?
                                      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 13:38
                                        Googla Ci wyłączyli?
                                        • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 14:01
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          > Googla Ci wyłączyli?
                                          Tak. Potrafisz wskazać konkretny zapis?
                                          • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 14:04
                                            Przecież już DWA RAZY wskazałem. Teraz Twój Ruch - znajdź sobie w sieci.
                                            • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 14:08
                                              spokojny.zenek napisał:

                                              > Przecież już DWA RAZY wskazałem.
                                              Zmyślasz, to bardzo brzydko.
                                              > Teraz Twój Ruch - znajdź sobie w sieci.
                                              Nie jestem od J.Palikota.
                                              • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 14:20

                                                forum.gazeta.pl/forum/w,28,147872471,147880048,Re_Piotr_Ikonowicz_politycznym_Sokratesem.html?wv.x=2
                                                Na przeproszenie masz trzy minuty.
                                                • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 14:39
                                                  spokojny.zenek napisał:

                                                  >
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/w,28,147872471,147880048,Re_Piotr_Ikonowicz_politycznym_Sokratesem.html?wv.x=2
                                                  > Na przeproszenie masz trzy minuty.
                                                  Art. 35

                                                  § 1. Nieodpłatna, kontrolowana praca na cele społeczne jest wykonywana w wymiarze od 20 do 40 godzin w stosunku miesięcznym.
                                                  § 2. W stosunku do osoby zatrudnionej sąd zamiast obowiązku, o którym mowa w art. 34 § 2 pkt 2, może orzec potrącenie od 10 do 25 % wynagrodzenia za pracę w stosunku miesięcznym na cel społeczny wskazany przez sąd; w okresie odbywania kary skazany nie może rozwiązać bez zgody sądu stosunku pracy.

                                                  Kpisz czy o drogę pytasz? To jest odpowiedź na pytanie - jaki przepis prawny uniemożliwił sądowi zaliczenie pracy w KSS?
                                                  • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 14:47
                                                    Art. 7 Konstytucji. To tez ci wyjaśniałem.

                                                    Art. 7.
                                                    Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

                                                    Nadto art. 32 k.k. - i zasada nullum crimen sine lege.

                                                    Skoro przepis wyczerpująco stanowi, na czym polega kara ograniczenia wolności, sąd nie może wymyślać na potrzeby konkretnej sprawy innych, nieprzewidzianych ustawą, sposobów odbycia tej kary. Zwłaszcza w oczywisty sposób sprzecznych z sensem tej kary i kar w ogólności.

                                                    To zamyka ten temat, tym bardziej, ze nie tylko nie przeprosłeś za swoje kłamstwo ale jeszcze ponownie zachowałeś się arogancko.
                                                  • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:06
                                                    spokojny.zenek napisał:


                                                    > Nadto art. 32 k.k. - i zasada nullum crimen sine lege.
                                                    >
                                                    > Skoro przepis wyczerpująco stanowi, na czym polega kara ograniczenia wolności,
                                                    > sąd nie może wymyślać na potrzeby konkretnej sprawy innych, nieprzewidzianych u
                                                    > stawą, sposobów odbycia tej kary. Zwłaszcza w oczywisty sposób sprzecznych z se
                                                    > nsem tej kary i kar w ogólności.

                                                    Art. 32. Karami są:
                                                    1) grzywna,
                                                    2) ograniczenie wolności,
                                                    3) pozbawienie wolności,
                                                    4) 25 lat pozbawienia wolności,
                                                    5) dożywotnie pozbawienie wolności.
                                                    Czy z powyższego artykułu k.k. wynika niemożność zaliczenia pracy w KSS na poczet kary ograniczenia wolności?
                                                    > To zamyka ten temat, tym bardziej, ze nie tylko nie przeprosłeś za swoje kłamst
                                                    > wo ale jeszcze ponownie zachowałeś się arogancko.
                                                    To jedynie udowadnia, że zmyślasz. A co do arogancji - trzeba być bezkrytycznym wobec siebie aby coś takiego napisać.
                                                  • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:12
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,147872471,147884092,Re_Piotr_Ikonowicz_politycznym_Sokratesem.html?wv.x=2
                                                    I to juz definitywny koniec tłumaczenia ci czegokolwiek, skoro nawet gdy dostałeś gotowe wkleiki dalej "rżniesz głupa" i obrażasz rozmówcę. Czymś takim sam sie wykluczasz z dyskusji.
                                                  • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:18
                                                    Udowodniłeś, że Twoja wiedza i maniery nie rzucają na kolana. Za to zdolność do konfabulacji - tak.
                                                  • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:17
                                                    > Czy z powyższego artykułu k.k. wynika niemożność zaliczenia pracy w KSS na pocz
                                                    > et kary ograniczenia wolności?

                                                    Z tego artykułu wynika katalog kar. Jest to katalog zamknięty.

                                                    Z art. 34 ikodeksu karnego wynika czym jest ograniczenie wolności. Zwracam uwagę na nieodpłatność i kontrolę.

                                                    Z art. 63 wynika natomiast, co można zaliczać na poczet czego.
                                                  • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:25
                                                    sverir napisał:

                                                    > > Czy z powyższego artykułu k.k. wynika niemożność zaliczenia pracy w KSS n
                                                    > a pocz
                                                    > > et kary ograniczenia wolności?
                                                    >
                                                    > Z tego artykułu wynika katalog kar. Jest to katalog zamknięty.
                                                    Nie o to pytałem
                                                    > Z art. 34 ikodeksu karnego wynika czym jest ograniczenie wolności. Zwracam uwag
                                                    > ę na nieodpłatność i kontrolę.
                                                    A także - Wykonanie kary ograniczenia wolności ma na celu wzbudzenie w skazanym woli kształtowania jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego (art. 53. § 1 k.k.w.).
                                                    > Z art. 63 wynika natomiast, co można zaliczać na poczet czego.
                                                    Wiem. Ale pytanie brzmi - jaki przepis uniemożliwił sądowi zaliczenie pracy w KSS na poczet orzeczonej kary?
                                                    Bo z podanych przez Ciebie nic nie wynika.
                                                  • spokojny.zenek remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 15:32
                                                    remez2 napisał:

                                                    > Bo z podanych przez Ciebie nic nie wynika.

                                                    Z podanych przeze mnie i przez sverira przeisów wynika mnóstwo rzeczy, na przykład bezwzględny zakaz "zaliczania" na poczet k.o.w. działności politycznej lub społecznej oskarżonego. I to wynika w spoób niebudzący żadnej wątpliwości.

                                                    Przykład dla kogoś, kto byłby skłonny dac się nabrać na rzekomą "niezdolność zrozumienia" remeza. Przepis stanowi, że tylne światła samochodu mają być czerwone. Remez sobie założył niebieskie. Zatrzymuje go drogówka a remez do nich: "pokażcie mi przepis, który zabraniałby posiadania niebieskich tylnych świateł w samochodzie".
                                                    Albo inny przykład: "przeciez nie mówili, żeby wódki nie dawać".

                                                    To by nawet było zabawne, gdyby nie to, że pokazuje to poziom nie tyle świadomości prawnej ile po prostu elementarnej kultury logicznej polskiego społeczeństwa.



                                                  • remez2 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 15:36
                                                    Z podanych przeze mnie i przez sverira przeisów wynika mnóstwo rzeczy, na przykład bezwzględny zakaz "zaliczania" na poczet k.o.w. działności politycznej lub społecznej oskarżonego.
                                                    Kompromitujesz się, nie po raz pierwszy. Przytocz ten zakaz bo nie chodzi o działalność polityczną lub społeczną tylko pracę nieodpłatną.
                                                  • sverir Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 15:45
                                                    > Kompromitujesz się, nie po raz pierwszy. Przytocz ten zakaz bo nie chodzi o
                                                    > działalność polityczną lub społeczną
                                                    tylko pracę nieodpłatną.

                                                    Czyli wykonywana przez Ikonowicza praca nie była pracą społeczną, a po prostu nieodpłatną i z tego tytułu miała zostać zaliczona na poczet kary ograniczenia wolności?
                                                  • remez2 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 16:00
                                                    sverir napisał:
                                                    > Czyli wykonywana przez Ikonowicza praca nie była pracą społeczną, a po prostu n
                                                    > ieodpłatną i z tego tytułu miała zostać zaliczona na poczet kary ograniczenia wolności?
                                                    Pytałem x razy - czy mogła być zaliczona?
                                                  • sverir Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 17:56
                                                    > Pytałem x razy - czy mogła być zaliczona?

                                                    X razy odpowiedziano Ci, że nie.
                                                  • remez2 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 19:02
                                                    sverir napisał:

                                                    > > Pytałem x razy - czy mogła być zaliczona?
                                                    >
                                                    > X razy odpowiedziano Ci, że nie.
                                                    I ani razu nie podano przepisu prawnego.
                                                  • spokojny.zenek Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 19:08
                                                    Czemu nadal kłamiesz, trollu?
                                                    Nie tylko podano ale nawet WKLEJONO. I to kilka razy.
                                                  • remez2 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 19:14
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Czemu nadal kłamiesz, trollu?
                                                    > Nie tylko podano ale nawet WKLEJONO. I to kilka razy.
                                                    Uspokój się potomku najmłodszego syna Noego.
                                                  • sverir Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 19:49
                                                    > I ani razu nie podano przepisu prawnego.

                                                    Podano Ci przepis prawny. Tyle tylko, że jesteś zaimpregnowany na elementarną wiedzę: instytucje publiczne działają na podstawie i w granicach prawa. Nie ma przepisu, który zezwala na zaliczenie prywatnej praktyki na poczet kary? W takim razie nie można tego zrobić. Ile razy trzeba Ci to napisać, żebyś pojął?
                                                  • remez2 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 20:24
                                                    sverir napisał:

                                                    > > I ani razu nie podano przepisu prawnego.
                                                    >
                                                    > Podano Ci przepis prawny. Tyle tylko, że jesteś zaimpregnowany na elementarną w
                                                    > iedzę: instytucje publiczne działają na podstawie i w granicach prawa. Nie ma p
                                                    > rzepisu, który zezwala na zaliczenie prywatnej praktyki na poczet kary? W takim
                                                    > razie nie można tego zrobić. Ile razy trzeba Ci to napisać, żebyś pojął?
                                                    Semantyka. Wystarczyłoby zamiast <prywatna praktyka> użyć np. sformułowania - praca w kancelarii na rzecz starających się o wstrzymanie egzekucji . Oczywiście bez wynagrodzenia. Też nie można?
                                                  • sverir Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 22:55
                                                    > Wystarczyłoby zamiast <prywatna praktyka> użyć np. sformułowania - praca w kancelarii
                                                    > na rzecz starających się o wstrzymanie egzekucji
                                                    . Oczywiście bez wynagrodzenia. Też nie
                                                    > można?

                                                    Ty naprawdę uparty jesteś. Nie można. Nie można pracować za darmo, w czynie społecznym, bez wynagrodzenia, wykonywać nieodpłatnie usługi, robić bez kasy, nie dostawać wynagrodzenia, itd. Jak tego nie nazwiesz, to ograniczenie wolności polega na konkretnym: na nieodpłatnej pracy pod kontrolą (plus kilka innych obowiązków). Naprawdę możesz zostawić w spokoju to wynagrodzenie, bo nie jest to czynnik decydujący.
                                                  • remez2 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 23:02
                                                    Jak tego nie nazwiesz, to ograniczenie wolności polega na konkretnym: na nieodpłatnej pracy pod kontrolą (plus kilka innych obowiązków).
                                                    To wiem. Co tym razem stało na przeszkodzie?
                                                  • sverir Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 23:12
                                                    > To wiem. Co tym razem stało na przeszkodzie?

                                                    Jeżeli "to wiesz", to wiesz także, co stało na przeszkodzie.
                                                  • remez2 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 23:16
                                                    sverir napisał:

                                                    > > To wiem. Co tym razem stało na przeszkodzie?
                                                    >
                                                    > Jeżeli "to wiesz", to wiesz także, co stało na przeszkodzie.
                                                    Uwierz, nie wiem. Obawiam się, że (użyję eufemizmu) zabrakło dobrej woli.
                                                  • sverir Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 23:20
                                                    > Uwierz, nie wiem. Obawiam się, że (użyję eufemizmu) zabrakło dobrej woli.

                                                    Dopiero co napisałeś, że wiesz, na czym polega ograniczenie wolności i praca społecznie użyteczna. Naprawdę tak trudno jest stwierdzić, że bynajmniej Ikonowicz nie pracował pod jakąkolwiek kontrolą, że nie meldował sądowi o przebiegu kary, że nikt nie sprawował nad nim pieczy?
                                                  • remez2 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 05.11.13, 23:26
                                                    sverir napisał:

                                                    > > Uwierz, nie wiem. Obawiam się, że (użyję eufemizmu) zabrakło dobrej woli.
                                                    >
                                                    > Dopiero co napisałeś, że wiesz, na czym polega ograniczenie wolności i praca sp
                                                    > ołecznie użyteczna. Naprawdę tak trudno jest stwierdzić, że bynajmniej Ikonowic
                                                    > z nie pracował pod jakąkolwiek kontrolą, że nie meldował sądowi o przebiegu kar
                                                    > y, że nikt nie sprawował nad nim pieczy?
                                                    O, mamo. Mówimy o potencjalnej sytuacji od wydania wyroku. Co stało na przeszkodzie aby sąd wydał takie postanowienie?
                                                  • sverir Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 06.11.13, 08:01
                                                    > O, mamo. Mówimy o potencjalnej sytuacji od wydania wyroku. Co stało na przeszkodzie
                                                    > aby sąd wydał takie postanowienie?

                                                    U którego prezesa sądu rejonowego KSS jest zarejestrowana jako podmiot, w którym jest wykonywana kara ograniczenia wolności i praca społecznie użyteczna?
                                                  • mn7 Re: remez2 jak Roch Kowalski :-)) 08.11.13, 08:53
                                                    Skoro przepisy jasno stanowią na czym polega kara ograniczenia wolności to na czym miałaby polegac ta "dobra wola"? Na zlekceważeniu przepisów i wydaniu wyroku, który i tak musiałby być uchylony jako niezgodny z prawem?
                                                  • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:37
                                                    > Nie o to pytałem

                                                    Przedstawiłem prawie logiczne rozumowanie, jak można dojść do tych samych wniosków co sąd i Zenek. Nie możesz odrzucać podstaw, a potem dyskutować o konkretach.

                                                    > A także(...)

                                                    No właśnie niekoniecznie. KKW nie definiuje ograniczenia wolności, tylko ją opisuje (stąd zresztą karne wykonawcze). Inaczej mówiąc: najpierw kara musi zostać uznana za karę ograniczenia wolności, żeby określone przepisy kkw miały wobec niej zastosowanie.

                                                    > Bo z podanych przez Ciebie nic nie wynika.

                                                    Odesłałem Cię już do nauczycieli, którzy uczyli Cię o winie i udowadnianiu. Miałem nadzieję, że nauczą Cię jeszcze, że instytucje publiczne działają na podstawie i w granicach prawa. Innymi słowy: który przepis zezwala na zaliczenie pracy we własnej firmie na poczet orzeczonej kary? Podsuwam podpowiedź: ten sam, który zezwala sądowi na zaliczenie Ryszardowi K. wpłaconych przez niego dobrowolnie 5 tysięcy złotych na poczet 3 lat pozbawienia wolności.
                                                  • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:43
                                                    Bądź tak miły i odpowiedz - tak - nie.
                                                    Mógł sąd zaliczyć ... czy nie?
                                                  • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:46
                                                    remez2 napisał:

                                                    > Bądź tak miły i odpowiedz - tak - nie.
                                                    > Mógł sąd zaliczyć ... czy nie?

                                                    Jest oczywiste, że nie mógł.
                                                  • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:47
                                                    > Mógł sąd zaliczyć ... czy nie?

                                                    Ja podstaw nie widzę, ale karnistą nie jestem. Nie jestem też konstytucjonalistą. Ale bądź tak miły i Ty mi odpowiedz: na jakiej podstawie sąd powinien zaliczyć tę karę? Przepis poproszę.
                                                  • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 15:49
                                                    sverir napisał:

                                                    > > Mógł sąd zaliczyć ... czy nie?
                                                    >
                                                    > Ja podstaw nie widzę, ale karnistą nie jestem.

                                                    I słusznie, bo nie istniejej taka podstawa. Byłoby to zresztą rażąco sprzeczne z sensem kary - kara musi być dolegliwością, nie premią dla ukaranego.

                                                  • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 14:49
                                                    > Kpisz czy o drogę pytasz? To jest odpowiedź na pytanie - jaki przepis prawny uniemożliwił
                                                    >
                                                    sądowi zaliczenie pracy w KSS?

                                                    Zapytaj nauczycieli, na jakiej podstawie i w jakich granicach działają instytucje publiczne.
                          • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:58
                            > Kto ma rozum, ten się nie nabierze na nieomylność sądów.

                            Masz rację. Sędziowie nie są nieomylni, to jasne. Są przecież tylko ludźmi, więc dokonana przez nich ocena z definicji jest ułomna, jak każdego innego człowieka. Stąd m.in. dwuinstancyjność postępowania. Życie w jakimkolwiek systemie prawnym wymaga jednakże przyjęcie pewnych założeń. Na przykład poruszony w tej dyskusji fakt udowadniania winy, a nie niewinności. Przecież nie wynika to z prawa boskiego, tylko z ustanowionych przepisów. To samo jest z powagą rzeczy osądzonej. Obojętnie od uzasadnienia, zawsze opiera się to na przyjęciu pewnych zasad. Stąd kolokwialnie można (może nawet trzeba) mówić, że sądy się mylą. Ale w świetle zasad - sąd osądził sprawcę, wydał wyrok, wyrok się uprawomocnił.
                            • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 13:03
                              Masz rację.
                    • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:54
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Trzeźwego osądu sytuacji? :-)
                      Nie, złośliwego i niesprawiedliwego.
                      > To akurat jasne, ze z zapłatą grzywny zaczeka na moment, gdy już jego fanatycy
                      > narobią odpowiedni dużo hałasu.
                      Skoro facet jest nic nie wart, skąd ci "fanatycy"?
                      > Kto ma rozum ten się nie nabierze.
                      Nie wystarczy mieć rozum, ważna jest jego jakość.

                      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:58
                        A skąd Macierewicz ma tylu fanatycznych wyznawców?
                        Przestań wreszcie mieszać dwie rozłączne płaszczyzny - nie wnikam w Twoją ocenę działalnosci Ikonowicza, to jednak, jak zachowuje się w tej sprawie jest bezwzględnie kompromitujące i żenujące.
                        • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:02
                          spokojny.zenek napisał:

                          > A skąd Macierewicz ma tylu fanatycznych wyznawców?
                          Ciekawie postawiłeś znak równości.
                          > Przestań wreszcie mieszać dwie rozłączne płaszczyzny - nie wnikam w Twoją ocenę
                          > działalnosci Ikonowicza, to jednak, jak zachowuje się w tej sprawie jest bezwz
                          > ględnie kompromitujące i żenujące.
                          O tym pisałem parokrotnie, również w tym wątku.
                          • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:05
                            remez2 napisał:

                            > spokojny.zenek napisał:
                            >
                            > > A skąd Macierewicz ma tylu fanatycznych wyznawców?
                            > Ciekawie postawiłeś znak równości.

                            Mechanizm cielęcego zachytu idolem jest identyczny. Ja naprawdę nie musiałem niczego stawiać :-))

                        • chateau Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:05
                          I tu jest właśnie clou sprawy.
                          Uważam, że Ikonowicz swoją postawą zrobił złą robotę temu, na czym mu - jak deklaruje - zależy.

                          PS. Trochę inny temat, ale w sumie podobny. Anarchiści z Poznania walczyli z trudniejszym przeciwnikiem. Słyszałeś, żeby któryś z nich przebił się do gazeta.pl ze swoimi żalami za grzywnę albo odsiadkę?
                          • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:09
                            chateau napisał:

                            > I tu jest właśnie clou sprawy.
                            > Uważam, że Ikonowicz swoją postawą zrobił złą robotę temu, na czym mu - jak dek
                            > laruje - zależy.

                            Obiektywnie tak. W oczach swoich wyznawców jeszcze jednak urósł tą swoją - pożal się Boże - "niezłomną postawą".
                            Prawda jest taka, że jego kariera polityczna się juz skończyła i nie ma widoków na jej ożywienie. Stąd te desperackie próby zwrócenia na siebie uwagi. Jeśłi chodzi o eksmisje na bruk - w tej chwli są takie ograniczenia, że juz ich praktycznie nie ma, po za przypadkami tego rodzaju, z jakimi zapewne nie chciałby być kojarzony.


                            > PS. Trochę inny temat, ale w sumie podobny. Anarchiści z Poznania walczyli z tr
                            > udniejszym przeciwnikiem. Słyszałeś, żeby któryś z nich przebił się do gazeta.p
                            > l ze swoimi żalami za grzywnę albo odsiadkę?

                            A bo o takich jak Czerwony Piotruś mówił się "kawiarniany rewolucjonista". Gdyby za to, co robi naprawdę mu coś groziło, przestałby se wygłupiać.
                            • winniepooh Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:46
                              spokojny.zenek napisał:

                              > Prawda jest taka, że jego kariera polityczna się juz skończyła i nie ma widoków
                              > na jej ożywienie.

                              prawda jest taka, że nerwowy.zenek powinien się zacząć martwić o swoją pustą głowę opętaną nienawiścią do niejakiego Piotra I.
                              • chateau Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:48
                                Kubusiu o małym rozumku.
                                Nie chodzi o Ikonowicza tylko o "w dupie manie" orzeczeń i wyroków.
                                • winniepooh Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:52
                                  chateau napisał:

                                  > Kubusiu o małym rozumku.
                                  > Nie chodzi o Ikonowicza tylko o "w dupie manie" orzeczeń i wyroków.
                                  >
                                  ależ skąd nerwowy.z wcale a wcale nie jest opętany nienawiścią, taśmowa produkcja postów ani trochę na to nie wskazuje, zameczku o wielkich narządach
                                  • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:57
                                    Ale ty jesteś biedna przez te swoje kompleksy i nieumiejętnośc czytania ze zrozumieniem :-)
                                    • winniepooh Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 17:51
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      (...)

                                      nie chce mi się z tobą gadać, więc na zakończenie niech będzie casus obrońców prawa szrariatu, którzy popierają kamienowanie "niewiernych" żon, bo TAKIE JEST PRAWO w ich krajach. dziwnym trafem ten chórek składa się nie z legalistów, tylko z mizoginów. tyle w tym temacie.


                                      • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 17:57
                                        > nie chce mi się z tobą gadać, więc na zakończenie niech będzie casus obrońców p
                                        > rawa szrariatu

                                        Ja tam wolę casus okradanego przez ubogich złodziei. Jakoś wtedy mało kto wykazuje tyle zrozumienia dla kradzieży, co w cudzych przypadkach.
                                        • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 19:07
                                          sverir napisał:
                                          > Ja tam wolę casus okradanego przez ubogich złodziei. Jakoś wtedy mało kto wykaz
                                          > uje tyle zrozumienia dla kradzieży, co w cudzych przypadkach.
                                          W odróżnieniu od okradanych przez bogatych złodziei. Wtedy krzyczą - "neoliberalizm i wolny rynek" to nasza wspaniała przyszłość.
                                          • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 19:46
                                            > W odróżnieniu od okradanych przez bogatych złodziei. Wtedy krzyczą - "ne
                                            > oliberalizm i wolny rynek" to nasza wspaniała przyszłość.

                                            O neoliberalizmie i wolnym rynku najgłośniej krzyczy lewactwo. Dla lewaka te dwa pojęcia są fetyszem, nie dla liberała.
                                            • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 20:19
                                              sverir napisał:

                                              > > W odróżnieniu od okradanych przez bogatych złodziei. Wtedy krzyczą
                                              > - "ne
                                              > > oliberalizm i wolny rynek" to nasza wspaniała przyszłość.
                                              >
                                              > O neoliberalizmie i wolnym rynku najgłośniej krzyczy lewactwo. Dla lewaka te dw
                                              > a pojęcia są fetyszem, nie dla liberała.
                                              Lewactwo, lewak to określenia pejoratywne. To nie ułatwia dyskusji.
                                              • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 22:55
                                                > Lewactwo, lewak to określenia pejoratywne. To nie ułatwia dyskusji.

                                                Natomiast używanie enigmatycznego zwrotu bogaci złodzieje w odniesieniu do neoliberalizmu i wolnego rynku na pewno jest zachwytem, uznaniem, szacunkiem i ułatwia wymianę poglądów.
                                                • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 23:05
                                                  sverir napisał:

                                                  > > Lewactwo, lewak to określenia pejoratywne. To nie ułatwia dyskusji.
                                                  >
                                                  > Natomiast używanie enigmatycznego zwrotu bogaci złodzieje w odniesieniu do neol
                                                  > iberalizmu i wolnego rynku na pewno jest zachwytem, uznaniem, szacunkiem i ułat
                                                  > wia wymianę poglądów.
                                                  Szkoda, że nie zauważyłeś parafrazy - <biedni złodzieje>.
                                                  • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 23:11
                                                    > Szkoda, że nie zauważyłeś parafrazy - <biedni złodzieje>.

                                                    Parafraza to przeróbka tekstu, która zachowuje zasadniczy sens oryginału. Na czym polega zachowanie tego sensu?
                                                  • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 23:20
                                                    > Na czym polega zachowanie tego sensu?
                                                    Na zachowaniu zasadniczego sensu oryginału. Nie był miły.
                                                  • sverir Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 23:26
                                                    > Na zachowaniu zasadniczego sensu oryginału. Nie był miły.

                                                    A co było niemiłego w oryginale? Stwierdzenie "biedni złodzieje"? Serio? To teraz trzeba się rozczulać nad sprawcami kradzieży, bo inaczej jest niemiło?
                                                  • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 23:35
                                                    Nie, teraz wystarczy umiar w formułowaniu nawet 'dowcipnych' tekstów.
                                      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 18:29
                                        Przykład pasujący nijak, tylko sobie wystawiasz świadectwo (fatalne).
                                        W kazdym kraju cywilizowanym karze się za bicie ludzi, w każdym kraju cywilizowanym egzekwuje się zapadłe wyroki. W każdym kraju cywlizowanym zdarzają sie celebryci przekonani o swojej bezkarności ale mądrzy ludzie nie nabierają sie na ich wykręty.
                                  • chateau Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:59
                                    Jezusmaria z tym zameczkiem.

                                    Poczytaj trochę.
                                    Google nie sprawi, że będziesz mądrzejszy.
    • chateau Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 11:29
      Jaki Sokrates taka cykuta :p
    • ukos Powstał nowy gatunek literacki - sokrateska 05.11.13, 12:03
      wasilko napisał(a):

      > blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/679958,piotr-ikonowicz-politycznym-sokratesem.html

      On nawet przebija Sokratesa - jeszcze więcej nie wie.
      • chateau Re: Powstał nowy gatunek literacki - sokrateska 05.11.13, 12:14
        iKononowicz.
    • mila2712 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:13
      Z Ikonowicza wielu robi męczennika za słuszną sprawę. Tymczasem on próbuje zdobyć rozgłos - cel jest jeden przypomnienie o sobie - znalezienie miejsca na ciasnej scenie politycznej.
      Chciał organizowac głodówkę. Dlaczego dopiero teraz ? Błysk fleszy.....
    • volupte Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:19
      A butny ten Ikonowicz jest wyjatkowo, nawet wyroku pierwszej instancji nie zaskarzył. Dla mnie to znaczy lekceważenie sadu , chociaz moge sie mylić -Sprawa była tak ewidentna ze szkoda kosztów na apelację.
      • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:22
        To sprawa karna więc żadnych kosztów by ie poniósł Po prostu był pewien, że i tak nic mu nie zrobią. I bardzo dobrze, że się przeliczył.
        • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:55
          spokojny.zenek napisał:

          > To sprawa karna więc żadnych kosztów by ie poniósł Po prostu był pewien, że i t
          > ak nic mu nie zrobią. I bardzo dobrze, że się przeliczył.
          I to jest kwintesencja całej rozmowy. Niech sąsiadowi krowa zdechnie.
          • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:57
            Ano włąśnie. Niech sąsiadowi krowa zdechnie, ja się nie boję, bo nie mam krowy. A gdybym miał, przyjaciele i tak by mi ją odkupili.
            Wydawało mu się, że jest celebrytą i ma możnych protektorów to może sobie kpić z sądu. Że zwykły człowiek ma iść pracować a on jest ponad to. I bardzo dobrze, ze sie przeiczył - widać, że nie ma takich, któzy mogą sobie lekceważyć innych ludzi.
            • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 13:05
              Przykre ale to są Twoje insynuacje.
              > Że zwykły człowiek ma iść pracować a on jest ponad to.
              Tego to już kompletnie nie rozumiem.
      • remez2 Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:53
        volupte napisał:

        > A butny ten Ikonowicz jest wyjatkowo, nawet wyroku pierwszej instancji nie zask
        > arzył. Dla mnie to znaczy lekceważenie sadu , chociaz moge sie mylić -Sprawa by
        > ła tak ewidentna ze szkoda kosztów na apelację.
        Wiesz dlaczego nie zaskarżył?
        • spokojny.zenek Re: Piotr Ikonowicz politycznym Sokratesem 05.11.13, 12:58
          Zapewne dlatego, że "był ponad to" - uważał, że i tak mu nic nie zrobią. Przecież to jasne.
    • ave.duce Gdzie ten order? 05.11.13, 13:00
      wasilko napisał(a):

      > Piotr Ikonowicz jest najwybitniejszym w Polsce recenzentem demokracji Tuska, Komorowskiego, Kaczyńskiego i Millera.

      ps. porównanie do Sokratesa - delikatnie mówiąc - mocno przesadzone.
      • chateau Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 13:07
        Order kartofla.
        Prawo prawem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

        Swoją drogą to miłe, że współcześni kontestatorzy nie noszą granatów w kieszeniach.
        • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 13:33
          Jeszcze nie noszą ;)
      • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 13:13
        U pana prezydenta.
        • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 13:34
          I niech tam zostanie na wieki wieków amen.
          • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 14:03
            ave.duce napisała:

            > I niech tam zostanie na wieki wieków amen.
            Masz rację. Nie będzie wykonania doktryny liberalnej podważał jakiś komuch.
            • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 14:25
              remez2 napisał:

              > ave.duce napisała:
              >
              > > I niech tam zostanie na wieki wieków amen.
              > Masz rację. Nie będzie wykonania doktryny liberalnej podważał jakiś komuch.

              ???
              • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 14:42
                ave.duce napisała:
                > > > I niech tam zostanie na wieki wieków amen.
                > > Masz rację. Nie będzie wykonania doktryny liberalnej podważał jaki
                > ś komuch.
                >
                > ???
                Eksmisja "na bruk" została uznana za sprzeczną z ustawą zasadniczą. Minął pewien czas i rządzący eksmisję przywrócili. A ten protestuje, bezczelny. No, to trzeba mu pokazać jego miejsce.
                • spokojny.zenek Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 14:48
                  A niech sobie protestuje do woli. WYroki ma jednak wykonywać.
                  • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:08
                    spokojny.zenek napisał:

                    > A niech sobie protestuje do woli. WYroki ma jednak wykonywać.
                    I wykona. Ale problem eksmisji "na bruk" nie zniknie tylko będzie nabrzmiewał.
                    • spokojny.zenek Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:11
                      Nic nie będzie "nabrzmiewać", manipulatorze, bo wyłaczenia są takie, że eksmisja na bruk jest niemożliwa i to się nie zmieni - jeśli już to wyłącznie w wypadku meneli i znęcaczy a z takimi PI jakoś nie chciciałby być kojarzony.
                      • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:13
                        spokojny.zenek napisał:

                        > Nic nie będzie "nabrzmiewać", manipulatorze, bo wyłaczenia są takie, że eksmisj
                        > a na bruk jest niemożliwa i to się nie zmieni - jeśli już to wyłącznie w wypadk
                        > u meneli i znęcaczy a z takimi PI jakoś nie chciciałby być kojarzony.
                        Już raz prosiłem abyś powściągnął swój język. Teraz proszę po raz drugi.
                • sverir Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 14:57
                  > Eksmisja "na bruk" została uznana za sprzeczną z ustawą zasadniczą. Minął pewien czas i
                  > rządzący eksmisję przywrócili.

                  Którym przepisem?
                  • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:11
                    tiny.pl/qgs2g
                    • sverir Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:19
                      Strona internetowa nie jest źródłem prawa. Którym przepisem wprowadzono eksmisję na bruk?
                      • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:32
                        W ocenie Krajowej Rady Komorniczej obowiązujący obecnie art. 14 ust. 7 ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, który wyłącza część lokatorów spod ochrony przed nieotrzymaniem lokalu socjalnego, narusza zasadę równości wobec prawa i zakaz dyskryminacji.
                        Ale odeszliśmy od tematu - sąd miał w tej sprawie związane ręce czy nie?
                        • spokojny.zenek Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:32
                          dziennikarskie wyobrażenie o czyjejś ocenie również nie jest źródłem prawa.
                          • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:38
                            Podany jest konkretny artykuł.
                        • sverir Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:44
                          > [i]W ocenie Krajowej Rady Komorniczej obowiązujący obecnie [b]art. 14 ust. 7(...)

                          Który to artykuł został wprowadzony nowelizacją z 2004 roku, przed orzeczeniem TK, którego to zresztą orzeczenie nie dotyczyło. To tak dla porządku.
                        • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:55
                          remez2 napisał:

                          > W ocenie Krajowej Rady Komorniczej obowiązujący obecnie art. 14 ust. 7 ustawy > o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kod
                          > eksu cywilnego,
                          który wyłącza część lokatorów spod ochrony przed nieotrzymaniem
                          > lokalu socjalnego
                          , narusza zasadę równości wobec prawa i zakaz dyskryminacji.
                          • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:56
                            Uciekło: o co chodzi w tym cytacie?
                            • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 15:58
                              ave.duce napisała:

                              > Uciekło: o co chodzi w tym cytacie?
                              Że można eksmitować 'na bruk".
                              • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 16:05
                                Można, czyli nie jest to nakaz - to zależy od wyroku sądu, tak?
                                • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 16:08
                                  ave.duce napisała:

                                  > Można, czyli nie jest to nakaz - to zależy od wyroku sądu, tak?
                                  Nie rozumiemy się. :- (
                                  Taka możliwość to hańba dla społeczeństwa.
                                  • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 16:15
                                    W każdym przypadku "hańba dla społeczeństwa"?

                                    www.infor.pl/prawo/pomoc-spoleczna/przemoc-w-rodzinie/262381,Jak-eksmitowac-sprawce-domowej-przemocy.html
                                    • wasilko Czytałem, czytałem, ale nie doczytałem, więc... 05.11.13, 16:19
                                      ... na pewno Ty mi wskażesz.
                                      Ci staruszkowie, w obronie których stawał Ikonowicz w 2000 roku, naprawdę byli sprawcami domowej przemocy?
                                      • ave.duce Re: Czytałem, czytałem, ale nie doczytałem, więc. 05.11.13, 16:22
                                        Nie o to chodzi, więc sobie daruj "sokratesie".
                                        • wasilko A o co w takim razie chodzi? Ach, już rozumiem... 05.11.13, 16:26
                                          ... jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o pieniądze... Tak bardzo Ci na nich zależy, iż nawet staruszków byś wywalał na bruk? Ale dlaczego, przecież w zaświaty mamony z sobą nie zabierzesz...
                                          • ave.duce O mnie się nie martw, martw się o siebie eot 05.11.13, 16:31
                                            • wasilko Nigdy nikogo nie okradłem,więc się nie martwię, nt 05.11.13, 16:36
                                    • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 16:19
                                      ave.duce napisała:

                                      > W każdym przypadku "hańba dla społeczeństwa"?
                                      Wybacz nie jestem w nastroju do żartów. :- (
                                      • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 16:24
                                        To nie są żarty.

                                        Ale ani ja Ciebie, ani Ty mnie w sprawie (uogólniam) Ikonowicza nie przekonasz, więc - miłego forumowania.
                                        • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 16:34
                                          ave.duce napisała:

                                          > To nie są żarty.
                                          >
                                          > Ale ani ja Ciebie, ani Ty mnie w sprawie (uogólniam) Ikonowicza nie przekonasz,
                                          > więc - miłego forumowania.
                                          Ja nie chcę nikogo przekonać, prezentuję swoje stanowisko. Unikam złośliwości i niegrzecznych tekstów. Ale kłania się K. Makuszyński.
                                          • ave.duce Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 16:49
                                            To na koniec mojej bytności w tym wątku - też Makuszyński:

                                            Gdyby pierwszy człowiek na świecie był adwokatem, sprawa o eksmisję z raju trwałaby kilka milionów lat...
                                            • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 16:55
                                              ave.duce napisała:

                                              > To na koniec mojej bytności w tym wątku - też Makuszyński:
                                              >
                                              > Gdyby pierwszy człowiek na świecie był adwokatem, sprawa o eksmisję z raju t
                                              > rwałaby kilka milionów lat...

                                              A gdyby tym adwokatem był Spokojny.zenek, nie zdążyliby wejść do raju.
                                              • spokojny.zenek Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 18:34
                                                Tylko analfabeci funkcjonalni mieliby kłopot. No i oczywiście trolle, dostające od kilku osób w kielu wątkach jednoznaczną odpowiedź, linki, całe wklejone przepisy i nadal złośliwie twierdzące, że nikt im nie odpowiedział.
                                                • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 19:19
                                                  spokojny.zenek napisał:

                                                  > Tylko analfabeci funkcjonalni mieliby kłopot. No i oczywiście trolle, dostające
                                                  > od kilku osób w kielu wątkach jednoznaczną odpowiedź, linki, całe wklejone prz
                                                  > episy i nadal złośliwie twierdzące, że nikt im nie odpowiedział.
                                                  I wszystko bez wyjaśnienia - dlaczego?
                                                  PS - spadł Ci poziom kortyzolu - nie lekceważ tego.
                                                  • spokojny.zenek z kłamliwymi trollami tylko tak 05.11.13, 19:30
                                                    remez2 napisał:

                                                    > I wszystko bez wyjaśnienia - dlaczego?


                                                    Bez wyjaśnienia?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,147872471,147884946,Re_Piotr_Ikonowicz_politycznym_Sokratesem.html?wv.x=2
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,147872471,147884863,remez2_jak_Roch_Kowalski_.html?wv.x=2
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,147872471,147884045,Re_Piotr_Ikonowicz_politycznym_Sokratesem.html?wv.x=2
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,147872471,147880048,Re_Piotr_Ikonowicz_politycznym_Sokratesem.html?wv.x=2

                                                    No i jak teraz wyglądasz, łgarzu?

                                                  • remez2 Re: z kłamliwymi trollami tylko tak 05.11.13, 20:05
                                                    Przeczytałem Twój, wybacz, bełkot. I nie znalazłem odpowiedzi - art. taki a taki, takiej ustawy, wiąże sądowi w tej sprawie ręce. A Twoje interpretacje nie stanowią (chyba) źródła prawa.
                                                  • sverir Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 19:56
                                                    > I wszystko bez wyjaśnienia - dlaczego?

                                                    Wyjaśnienia były, także kilkakrotnie. Czyja to wina, że ciągle trwasz w uporze i chcesz, żeby Ci wskazać przepis? Tym bardziej, że sam zignorowałeś prośbę o wskazanie przepisu, na podstawie którego sąd mógłby to zrobić. Nie wierzysz, że to właśnie tak działa? Cóż, można z innej mańki: wskaż przepis, który zabrania sądowi przekazanie sprawy do rozpatrzenia na przykład izbie radców prawnych.
                                                  • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 20:17
                                                    sverir napisał:

                                                    > Tym bardziej, że sam zignorowałeś prośbę o wskazanie przepisu, na podstawie którego sąd mógłby to zrobić.
                                                    Ponieważ nie znam takiego przepisu zwróciłem się do Największego Znawcy Prawa z nadzieją, że dowiem się - sąd nie skorzystał z takiej możliwości bo nie musiał, albo - artykuł kodeksu jednoznacznie zabrania. Sądziłem, że istnieje urzędowa lista instytucji w których skazany może odbywać karę ograniczenia wolności. Takiej listy nie ma, dlaczego więc sąd nie mógł wskazać zatrudnienie w KSS?
                                                    Wiesz dlaczego tak drążę ten temat? Ponieważ nie lubię poniżania ludzi. Błąd, przewinienie, przestępstwo - kara. Ale bez dodatkowych uciążliwości.
                                                  • sverir Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 23:09
                                                    > Ponieważ nie znam takiego przepisu zwróciłem się do Największego Znawcy Prawa(...)

                                                    Do Rysia Kalisza? Fakt, jest to praktyk zawołany. Niestety, ale jest też politykiem. Siłą rzeczy to co mówi, trzeba dzielić przez dwa.

                                                    > sąd nie skorzystał z takiej możliwości bo nie musiał, albo - artykuł kodeksu jednoznacznie
                                                    > zabrania.

                                                    A kiedy dowiedziałeś się, że po prostu nie zezwala, to postanowiłeś z uporem nie przyjmować tej argumentacji. Co samo w sobie nie jest złe - jestem człowiekiem omylnym. Ty jednak pozostałeś przy swoim "nie podano przepisu prawnego", nie przedstawiając żadnej argumentacji. Nawet wtedy, gdy wyjaśniano Ci, że sąd nie może podjąć czynności, jeżeli nie ma do tego upoważnienia.

                                                    > Takiej listy nie ma, dlaczego więc sąd nie mógł wskazać zatrudnienie w KSS?

                                                    U którego prezesa sądu rejonowego KSS jest zarejestrowana jako podmiot, w którym jest wykonywana kara ograniczenia wolności i praca społecznie użyteczna?

                                                    > Wiesz dlaczego tak drążę ten temat? Ponieważ nie lubię poniżania ludzi. Błąd, przewinienie,
                                                    > przestępstwo - kara. Ale bez dodatkowych uciążliwości.

                                                    A wiesz co? Zgadzam się z Tobą. Mam nadzieję, że jeżeli ja zostanę skazany na kare ograniczenia wolności, sąd uwzględni mi opie...nie się na forum. Robię to społecznie, a biorąc pod uwagę, ile piszę na temat różnych sytuacji prawnych, można zakwalifikować to jako bezpłatne porady. Jak nic - praca społecznie użyteczna.

                                                  • remez2 Re: Gdzie ten order? 05.11.13, 23:32
                                                    A wiesz co? Zgadzam się z Tobą. Mam nadzieję, że jeżeli ja zostanę skazany na kare ograniczenia wolności, sąd uwzględni mi opie...nie się na forum. Robię to społecznie, a biorąc pod uwagę, ile piszę na temat różnych sytuacji prawnych, można zakwalifikować to jako bezpłatne porady. Jak nic - praca społecznie użyteczna.
                                                    To znowu tylko moje zdanie ale tekst mało dowcipny i .... taki bardziej obok.
                                                  • sverir Re: Gdzie ten order? 06.11.13, 08:02
                                                    > To znowu tylko moje zdanie ale tekst mało dowcipny i .... taki bardziej obok.

                                                    Mało? W ogóle nie powinien być dowcipny.
    • wasilko Kim jest Piotr Ikonowicz, brat Magdy Gessler? 05.11.13, 16:09
      Piotr Ikonowicz najczęściej chodzi w czerwonej koszuli. Albo równie krwistym t-shircie - w takim właśnie doprowadzono go do aresztu, by odbył karę 90 dni za kratami. - Szkoda, że tak się dzieje... Smutno mi - wspierała go siostra, znana restauratorka Magda Gessler. Kim jest "polski Robin Hood"?
      Piotr Ikonowicz jest synem Mirosława Ikonowicza - znanego dziennikarza PAP. I bratem Magdy Gessler - znanej restauratorki. Jest też czasami - trochę na wyrost - nazywany polskim Robin Hoodem. Politycznie romansuje jednak z Twoim Ruchem Janusza Palikota. Kiedyś jednak był posłem konkurencyjnego SLD. Blisko mu też było do Andrzeja Leppera.

      Cały tekst:

      wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kim-jest-piotr-ikonowicz-brat-magdy-gessler/rlb1n
    • ukos Sokrates to niezła ksywa :))) 05.11.13, 16:20
      Chyba mu już zostanie. I może go chronić przed kibolami, którzy go uznają za piłkarza.
    • ukos Zaprowadzić do lekarza więziennego 05.11.13, 17:39
      I zaordynować przerwę w odbywaniu kary na czas nieokreślony. Zawsze będzie można zamknąć jak znowu dostanie szału.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka