jot-es49
04.12.13, 07:53
Wiosenko drogi!
Przepraszam, że obok twojego wątku zakładam drugi.
Biadolisz, że Rząd, że Tusk, że środki z Unii, że 45 miejsce na świecie...
Zwróć jednak uwagę na jeden zasadniczy fakt historyczny - do 1989 roku byliśmy "demoludem" i jako taki podlegaliśmy surowym restrykcjom "CoCom" (dla tych co nie pamiętają - zakaz eksportu najnowszych technologii - dostępnych jedynie w USA, Japonii i państwom Europy zachodniej).
Ograniczenia częściowo zostały zniesione w roku 1990 co wcale nie oznacza, że z tą chwilą pojawił się dostęp do internetu.
Tak naprawdę dopiero w 1996 roku pojawił się tzw. PPP - internet wdzwaniany na liniach telefonicznych TP - nr 0202122.
Pierwszy modem (a w zasadzie fax-modem) jaki miałem podpinało się do linii telefonicznej i do kompa przez port COM - dysponował tak zawrotną szybkością, że prawdopodobnie szybciej można było dojść piechotą. Miał jednak zaletę - można było stosować łączenie "tunelowe" czyli łączyć się z innym modemem co dawało możliwość przesyłania elektronicznych danych - plików otwartych (jak faxem) jak i zamkniętych (z rozszerzeniem po kropce).
Było to około 17 lat temu!
Tylko albo aż! Zależy od punktu widzenia!
Po 17 latach znaleźć się na 45 miejscu na świecie zaczynając od powiedzmy 56 kbps do obecnych nawet do tych 16,23 Mbps - to odległość świetlna nieomal, że o cenach dostępu wówczas i dziś już nawet wspominać nie wypada (godzina "surfowania" kosztowała wówczas około 6 zł)...
Też nie jestem zwolennikiem Tuska ani jego rządów, no ale "znaj proporcje mocium panie"...
No i dostępność - jakieś tam LTE, Wi-Fi... Kurza stopa!
I jeszcze jedno - mam nominalnie 40 Mbps i jak myślisz, z jaką prędkością można ściągać pliki z tych krajów bardziej od nas rozwiniętych technologicznie???