Dodaj do ulubionych

Parytety dla młodych

03.01.14, 18:09
To pomysł młodzieżówki Palikota, więc jestem przygotowana na zmieszanie tego pomysłu i mojej skromnej osoby z błotem (tak jak to już uczynili politycy wszystkich innych partii) ale ja uważam ten pomysł za słuszny i wręcz konieczny dla uzdrowienia naszej sytuacji.
Chodzi o to, by na listach wyborczych 20% miejsc przypadało dla kandydatów poniżej 30 roku życia. Bez młodych w polityce wciąż będziemy dreptać krok do przodu i wracać trzy do tyłu.

Średnia wieku najważniejszych przywódców w Szwecji wynosi 43 lata, w Belgii - 41 lat. W Polsce to 58 lat, a w przypadku wielkiej trójki Kaczyński - Miller - Tusk nawet 62 lata.

maciejkowalski.natemat.pl/87125,parytety-dla-mlodych
Obserwuj wątek
    • karkoszak Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:13
      Młodzież na salonach będzie tylko nosić teczki, brudzić sobie rączki. Młodzież w polityce zawsze jest brudno wykorzystywana.

      Jeśli młodzież chce polityki niech robi to na ulicach i tak kształtuje głos swojego pokolenia Bo w gruncie rzeczy tylko ulica coś zmienia. Bez ulicy polityka jest tylko cyrkiem medialnym i zajęciem menadżerskim. Ulica może dać odpór, ulica może pozwolić na nowe.
      • l_zaraza_l Re: Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:29
        Polityka jest doskonałym zajęciem dla osób w każdym wieku. To politykierstwo dla trwania u żłobu jest dla starców (szczególnie, jeśli na dodatek chcą udowodnić młodszym, ze jeszcze mogą).
        Uważam, że rozgrywki uliczne są ostatecznością. Są samorządy, parlamenty (krajowy i europejski) i młodzi muszą tam być ale nie mają szans przebić się przez politycznych weteranów (no chyba, że są teczkowymi, jak słusznie zauważyłeś ale tacy ludzie sami nie są wstanie wnieść niczego konkretnego).
        • remez2 Re: Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:34
          l_zaraza_l napisała:

          > Polityka jest doskonałym zajęciem dla osób w każdym wieku.
          Nie. Polityka to zajęcie dla osób mądrych, wykształconych, doświadczonych, w miarę niezależnych finansowo, umiejących patrzeć dalej niż następna kadencja.
          • karkoszak Re: Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:37
            remez drinkujesz coś?
            • remez2 Re: Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:41
              karkoszak napisał:

              > remez drinkujesz coś?
              Zaczynasz rok od POPiSywania się?
              Dzięki temu, że w polityce (wszelkich szczebli) ma miejsce negatywna selekcja, skutki obserwujemy na co dzień.
          • l_zaraza_l Re: Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:40
            remez2 napisał:

            > l_zaraza_l napisała:
            >
            > > Polityka jest doskonałym zajęciem dla osób w każdym wieku.
            > Nie. Polityka to zajęcie dla osób mądrych, wykształconych, doświadczonych, w mi
            > arę niezależnych finansowo, umiejących patrzeć dalej niż następna kadencja.

            A dlaczego uważasz, ze młodzi ludzie nie są mądrzy? Jakie doświadczenie ma Joński?
            To właśnie starsi nie potrafią patrzeć dalej w przyszłość i stąd nasza polityka "a po nas choćby potop".
            • remez2 Re: Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:43
              l_zaraza_l napisała:

              > A dlaczego uważasz, ze młodzi ludzie nie są mądrzy?
              Niczego takiego nie napisałem.
              > Jakie doświadczenie ma Joński?
              Moim zdaniem - niewielkie.
              > To właśnie starsi nie potrafią patrzeć dalej w przyszłość i stąd nasza polityka
              > "a po nas choćby potop".
              Wprowadzić kadencyjność.
              • l_zaraza_l Re: Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:55
                remez2 napisał:

                > Wprowadzić kadencyjność.

                Sprawa kadencyjności (maks. dwie) też jest wałkowana od dłuższego czasu. Ale jak ktoś jest posłem od 20 lat to jak ma podnieść rękę ZA.
                • hummer Re: Polityka jest zajęciem starców 04.01.14, 01:43
                  l_zaraza_l napisała:

                  > remez2 napisał:
                  >
                  > > Wprowadzić kadencyjność.
                  >
                  > Sprawa kadencyjności (maks. dwie) też jest wałkowana od dłuższego czasu. Ale ja
                  > k ktoś jest posłem od 20 lat to jak ma podnieść rękę ZA.

                  A jak ma podnieć młody, kiedy wiadomo, że już go nie zobaczą?
                  Za młody by być parlamentarzysta. Za stary by pracować.
        • karkoszak Re: Polityka jest zajęciem starców 03.01.14, 18:41
          > Uważam, że rozgrywki uliczne są ostatecznością.

          ale troszkę tłumu młodzieży bojącej się o dostawę porno z netu i już się wycofali z ACTA.

    • remez2 Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:17
      Młodość nie jest wielkim nieszczęściem - szybko przemija.
    • aniechto.only Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:19
      Będzie to samo co z parytetem dla kobiet- skutek mizerny:

      Ustawa kwotowa to to się nazywa, weszła w 2011. Po wyborach w 2011 roku liczba kobiet w parlamencie wzrosła o 3 punkty procentowe.
      • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:24
        aniechto.only napisała:

        > Będzie to samo co z parytetem dla kobiet- skutek mizerny:
        >
        > Ustawa kwotowa to to się nazywa, weszła w 2011. Po wyborach w 2011 roku liczb
        > a kobiet w parlamencie wzrosła o 3 punkty procentowe.

        Ale wzrosła. To jest proces.
        • karkoszak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:33
          Bez parytetu też wzrośnie.

          Problem z brakiem wymiany kadr polega właśnie na tym, że u nas jest u żłoba pokolenie Solidarnościowej ulicy. Kwestiami politycznymi są kwestie historyczne. A młodsi są tylko deprawowani. Proszę spojrzeć w oczy Ziobry Hofmana. To jest czysty cynizm. To z nich robi polityka.
          • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:53
            karkoszak napisał:

            > Bez parytetu też wzrośnie.
            >
            > Problem z brakiem wymiany kadr polega właśnie na tym, że u nas jest u żłoba pok
            > olenie Solidarnościowej ulicy. Kwestiami politycznymi są kwestie historyczne. A
            > młodsi są tylko deprawowani. Proszę spojrzeć w oczy Ziobry Hofmana. To jest cz
            > ysty cynizm. To z nich robi polityka.

            Nie tylko ja mogę nie dożyć tego wzrostu ale i moja córka.
            Wiesz.... Ja całe życie pracuję z młodymi (im ja jestem starsza tym oni jakoś dziwnie młodsi ;) ) I jest tak (może to zasługa niezwykłego szczęścia do ludzi), że są to zazwyczaj osoby mądre i często bardzo dzielne. To tacy "młodzi-starzy" bo dzisiejsza rzeczywistość rozpieszcza coraz mniejszą grupę Polaków.


            • karkoszak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 19:13
              Pięknie pracować z młodzieżą i widzieć ją czystą i dzielną. Ale to prędzej polityka zmieni młodzież, niż młodzież politykę. Ci w telewizorze też byli młodzi, choć nie wyglądają.
              • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 21:27
                karkoszak napisał:

                > Pięknie pracować z młodzieżą i widzieć ją czystą i dzielną. Ale to prędzej poli
                > tyka zmieni młodzież, niż młodzież politykę. Ci w telewizorze też byli młodzi,
                > choć nie wyglądają.

                Wszystko może ludzi zmienić. Jeśli jest przyzwolenie na lgnięcie miernot do miernot to tak będzie. Ale jeśli będzie oczekiwanie, na to, ze lepsze zmieni mierne, tak właśnie będzie. Od lat wybieramy mniejsze zło więc trudno, żebyśmy mieli jakiekolwiek ambicje czy oczekiwania. Mierni sprowadzili nas do swojego poziomu a wszystko co nieco odstaje musi być przycięte, dostosowane albo zniszczone.
                Czy nikt z tu piszących nie ceni swoich dzieci? Nie podziwia ich wiedzy o nowościach (w różnych dziecinach)? Czy nikt nie wierzy, że dzieciaki są lepszą wersja rodziców?
                • karkoszak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 21:51
                  Cenię młodzież na tyle, że radzę jej, żeby najpierw zorganizowała się poza instytucjami i do władzy się brała dopiero jak zdobędzie jakąś pozycję w społeczeństwie. Te miernoty jak mówisz to właśnie ci młodzi zdolni w polityce, którzy poszli do niej za młodu.
    • m.c.hrabia Re: Parytety dla łysych 03.01.14, 18:25
      przecież wiadomo że z tej mądrości nie chcą im włosy rosnąć.
    • karkoszak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:27
      Dodać należy, że młody poseł to poseł zawodowy. Który tylko będzie umiał żyć z posłowania. Będzie całkowicie zależny od partii, słupków, mediów, układów biznesowych na wypadek niewybrania. Młody polityk to kwaśniewszczyzna, napieralszczyzna. Proszę nie deprawować młodzieży polityką.
      • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:31
        karkoszak napisał:

        > Dodać należy, że młody poseł to poseł zawodowy. Który tylko będzie umiał żyć z
        > posłowania. Będzie całkowicie zależny od partii, słupków, mediów, układów bizne
        > sowych na wypadek niewybrania. Młody polityk to kwaśniewszczyzna, napieralszczy
        > zna. Proszę nie deprawować młodzieży polityką.

        A z czego potrafią żyć Miller, Kaczyński, Żelichowski?
        • karkoszak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:35
          Ale ja nie bronię starców, tylko mówię o tym, że właśnie pchanie młodzieży do polityki takich ich zrobi. Miller też był zawodowym politykiem całe życie.
          • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:58
            karkoszak napisał:

            > Ale ja nie bronię starców, tylko mówię o tym, że właśnie pchanie młodzieży do p
            > olityki takich ich zrobi. Miller też był zawodowym politykiem całe życie.

            A ja myślę, że jest odwrotnie. Jak wygląda nasza scena polityczna każdy widzi imało kto ma nadzieję, że jest szansa to zmienić. Dlatego przyłączają się tylko takie Jońskie, Hofmany i inni kapciowi.
            Trzeba zamachnąć tym kołem a ono powoli zacznie się rozpędzać.
    • karkoszak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 18:53
      Ile lat miał Mao opierając się na młodych zdolnych Hunweibinach?
      • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 19:00
        karkoszak napisał:

        > Ile lat miał Mao opierając się na młodych zdolnych Hunweibinach?

        Hitler też w pewnym momencie ubrał w mundury dzieci. Ale jaki to ma związek z udziałem młodych Polaków w rządzeniu ich krajem i tworzeniu ich przyszłości?
        • karkoszak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 19:05
          Taki, że właśnie taka jest historyczna rola młodzieży. Jakiś starzec uwodzi młodych, daje im wódkę, lokale , kobiety i poczucie ważności w zamian za dostanie się do koryta.
          • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 21:36
            karkoszak napisał:

            > Taki, że właśnie taka jest historyczna rola młodzieży. Jakiś starzec uwodzi mło
            > dych, daje im wódkę, lokale , kobiety i poczucie ważności w zamian za dostanie
            > się do koryta.

            Nonsens. Rzeczywiście niedawno dowiedziałam się, że dzieci przynosi bocian albo wyrastają na polach kapusty ale i te wychowują się w rodzinach. Wszystkie dzieci, niezależnie od sposobu przyjścia na świat i tego czy mają rodziny czy tylko opiekunów z domu dziecka, trafiają do placówek oświatowych. Jeśli nauczymy dzieci totalnej pokory i tego, że nigdy nie mają racji to ogłupi je każdy starzec. Ale jeśli nauczymy je odpowiedzialności, pracy zespołowej, tego, że trzeba pytać a pozyskane informacje weryfikować, to zapewnią przyszłość i sobie i godne warunki dożycia starcowi.
            • karkoszak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 21:48
              ucz dzieci co pożądane. ale jak to ma się do polityki.

              to są takie rozważania o polityce w duchu pani Środy, która daje jakieś warunki idealne polityki. Wyobraża sobie grono dyskutujących pań, które zastanawiają się jak rozwiązać problem mądrze roztropnie i sprawiedliwie, i ciągle narzeka nad upadkiem polityki, jakby kiedykolwiek była inna. W polityce chodzi o władzę, rywalizację, ustawianie hierarchii, organizowanie ludzi. A na samym końcu dopiero odpowiedz na pytanie jak rządzić, które też z reguły ogranicza się do reagowania na sytuację bardziej niż jej kreowanie. Młodzi ludzie zawsze będą na początku na dole tej hierarchii.
    • kylax1 Gerontokracja to jest w Indiach. 03.01.14, 22:41
      W Polsce nie jest tak źle.
    • humbak Re: Parytety dla młodych 03.01.14, 23:12
      Parytety to zły pomysł. Wiek nie jest racjonalnym kryterium oceny wartości parlamentarzysty. Suma sumarum się nie zgadzam. Uznaj że mieszam Cię z błotem, bluzgam, próbuję ośmieszyć i inne takie.
      • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 04.01.14, 11:12
        humbak napisał:

        > Parytety to zły pomysł. Wiek nie jest racjonalnym kryterium oceny wartości parl
        > amentarzysty. Suma sumarum się nie zgadzam. Uznaj że mieszam Cię z błotem, bluz
        > gam, próbuję ośmieszyć i inne takie.


        Bycie kobietą także nie jest racjonalnym kryterium oceny wartości kandydatki.
        Rzecz w tym, że nasza demokracja jeszcze raczkuje i często przegrywa z tzw. tradycją.
        Na tę chwilę jedynym słusznym kryterium jest dupowlaztwo. Gdyby młodzi musieli być na listach w odpowiedniej liczbie, nie musieliby ograniczać się jedynie do lizusostwa.
        • kajdanik Re: Parytety dla młodych 04.01.14, 11:19
          A skąd takie przekonanie? Pan prezes otacza się wieloma kobietami, bo mu nie zagrażają i są wierne. Przekonanie, ze kobiety wniosą coś nowego i będą reprezentować wartości kobiece też jest iluzją. Panie zaczynają się zachowywać jak mężczyźni.

          Serio chcesz tych młodych? Sądząc po wpisach nie masz prawicowych poglądów. A dzisiejsza młodzież je ma coraz bardziej. Oni robią marsze.
          • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 04.01.14, 12:05
            kajdanik napisał:

            > A skąd takie przekonanie? Pan prezes otacza się wieloma kobietami, bo mu nie za
            > grażają i są wierne. Przekonanie, ze kobiety wniosą coś nowego i będą reprezent
            > ować wartości kobiece też jest iluzją. Panie zaczynają się zachowywać jak mężcz
            > yźni.

            Pan Tusk także otacza się kobietami typu Kidawa-Błońska czy Kopacz. Może dlatego, że kobiet wciąż zbyt mało.


            > Serio chcesz tych młodych? Sądząc po wpisach nie masz prawicowych poglądów. A d
            > zisiejsza młodzież je ma coraz bardziej. Oni robią marsze.

            Tak, bardzo chcę młodych. Mam lewicowe poglądy.
            Młodzi maszerujący nie wzięli się z powietrza. To świat urządzony przez starszych jest taki, że trudno im się wpasować. Ktoś wyżej napisał, że młodzi powinni zabierać głos przez obecność na ulicach i ci maszerujący tak właśnie robią. Ja ich nie bronię (od obrony mają innych) ale wiem, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Przecież jeśli przyjrzeć się takim Winnickim to jedyną ich zdolnością jest zebranie i, specyficzne ale jednak, dowartościowanie podobnych jemu beznadziejnych przypadków.
            Przez 25 lat kreowano postawy egoistyczne i konsumenckie, świat, w którym przetrwają najlepiej dostosowani. Ale nie robiono nic, by ilość potrafiących się dostosować, zwiększać. Ogromne rzesze ludzi zostawiono odłogiem, co oczywiście musiało skutkować ich degrengoladą i ich dzieci. Niedawno skutki takich działań widzieliśmy na przedmieściach Paryża. Ale Francuzi wyciągnęli wnioski i wprowadzili działania "naprawiające" tych porzuconych młodych. Nikt po nich nie poszedł ale poszli do nich, z różnymi zajęciami, szkoleniami itd.
            Kiedyś na spotkaniu z Palikotem też była grupka maszerującej młodzieży ale udało się na chwilę opanować wycie i jeden z nich opowiedział swoją historię. Jakże banalną i większości z nas dobrze znaną. Miał firmę, coś poszło nie tak a ma żonę, dziecko i chciałby jakoś żyć. Wielu z nas doskonale wie jak łatwo się potknąć i jak bardzo nie można liczyć na jakąkolwiek pomoc. Teraz rząd wprowadził zmiany w VAT i znowu są to zmiany niekorzystne dla przedsiębiorców i takie, dzięki którym będzie łatwiej znaleźć haka.

            Temat rzeka. Przecież młodzież jest bardzo zróżnicowana i nie wszyscy młodzi maszerują (chociaż coraz częściej odlatują w inne strony). I byłoby bardzo dobrze, gdyby mogli mieć swój udział w urządzaniu świata dla siebie i swoich dzieci. Świata na ich czas i miarę chociaż niekoniecznie zgodnęgo z tym, jaki my pamiętamy i chcielibyśmy zachować (bo skoro dziadunio tak czynili i działało to po co zmieniać?).

        • remez2 Re: Parytety dla młodych 04.01.14, 11:44
          Bycie kobietą także nie jest racjonalnym kryterium oceny wartości kandydatki.
          Oczywiście. I pomysł parytetu jest również zły. Z gatunku zmiana nazw huraganów i cyklonów bo żeńskie nazwy to uzewnętrznianie mizoginii. A nazwa <ministra> wręcz nobilituje.
          > Na tę chwilę jedynym słusznym kryterium jest dupowlaztwo. Gdyby młodzi musieli
          > być na listach w odpowiedniej liczbie, nie musieliby ograniczać się jedynie do
          > lizusostwa.
          Idźmy na całość. Wyciąć wszystkich polityków > 50. roku życia.
          • l_zaraza_l Re: Parytety dla młodych 04.01.14, 12:25
            remez2 napisał:

            > Oczywiście. I pomysł parytetu jest również zły. Z gatunku zmiana nazw huraganów
            > i cyklonów bo żeńskie nazwy to uzewnętrznianie mizoginii. A nazwa <ministr
            > a> wręcz nobilituje.

            > Idźmy na całość. Wyciąć wszystkich polityków > 50. roku życia.

            Czy wszystko trzeba przerysować?
            Nasza kultura, także ta polityczna, jest jednak zupełnie inna niż np. szwedzka. W naszej jest tradycja, że panie nie powinny czytać niczego poza powieściami dla panienek, bo inaczej mózgi im się przegrzewają, rodzić i skakać po piwko dla męża. I tu potrzebne jest zastosowanie katalizatorów bo samo się nic nie zmieni (no bo jak i kto?).
            Te nazwy huraganów to taki zabawny drobiazg ale dlaczego to, co złe ma być kojarzone wyłącznie z rodzajem żeńskim? To z drobiazgów składają się większe elementy a z nich dopiero całość.
            Inny przykład: Można mieć przodków po mieczu albo po kądzieli. Niby nic ale wyraźnie widać gdzie czyje miejsce.

            A nazwa "nauczycielka" też nobilituje jakoś szczególnie w porównaniu do "nauczyciel"? A "lekarz" i "lekarka"? To też dziwactwo?

            Jestem zwolenniczką rodzin wielopokoleniowych. Młodzi potrzebują doświadczenia i rady starszych a starsi potrzebują energii i perspektywicznego myślenia młodych. Starszych wiele ogranicza (tradycja, strach przed przesadzaniem starych drzew) a młodzi bardzo często nie wiedzą, że coś jest niemożliwe i dzięki temu świat jest o wiele większy niż drzewo, z którego starsi radzili nie schodzić.
            • remez2 Re: Parytety dla młodych 04.01.14, 12:47
              Jestem zwolenniczką rodzin wielopokoleniowych. Młodzi potrzebują doświadczenia i rady starszych a starsi potrzebują energii i perspektywicznego myślenia młodych. Starszych wiele ogranicza (tradycja, strach przed przesadzaniem starych drzew) a młodzi bardzo często nie wiedzą, że coś jest niemożliwe i dzięki temu świat jest o wiele większy niż drzewo, z którego starsi radzili nie schodzić.
              Podpisuję się oburącz. pozdrawiam :-)
    • instant.crush Przecież to nic nie da 03.01.14, 23:22
      Czym się różni 50-letnia partyjna pacynka od 30-letniej pacynki? Bo problemem jest to, że posłowie to pacynki w rękach partyjnych bonzów, a ich polityczne istnienie jest całkowicie zależna od kaprysów tychże bonzów. Wiek tutaj nie ma nic do rzeczy.
    • sverir Re: Parytety dla młodych 04.01.14, 02:53
      Parytety są złe z definicji. To nic innego jak powolne popadanie w totalitaryzm partyjny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka