Gość: sunnypol Czy wszyscy WIELCY nas w tym roku chcą opuścić?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 23:06 ......... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: zmarł Miłosz 15.08.04, 23:36 Znamienne jest, że Gazetta ręcamy swojego cenzora oczyszczała, ten i inne pakiety o Mołoszu, z nieprawomyślnych wpisów, jak np: "Biedny zakopmpleksiony i nienawistny kaleka." < ten^^akurat jest o innym artyście. Tuż obok, na foKra, w obraźliwym pakiecie o Największym Poecie doby współczesnej w Polsce; i co? i nie przeszkadza, od dłuższego czasu zresztą. Niezbadane są wyroki Wielkiego Brzytwiarza tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grabarz A co ? Szymborska sie w koncu zdecydowala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 08:49 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat A kto był przyjacielem tego całego Miłosza w IP: *.twmi.rr.com 16.08.04, 03:02 Polsce i Ameryce ? No KTO do cholery ? Kto był przyjacielem tego KAPITULANTA Miłosza ? Co ten Miłosz autentycznego zrobił dla Polaków? Czy tyle somo co te PDALEC michnik ? Mołosz to nowy NADMUCHANY bohater tak samo jak STALINOWIEC Kuroń ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonofil Re: A kto był przyjacielem tego całego Miłosza w IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 08:25 No wlasnie!!! A moze nieoczytany ludek zaczalby studiowac ksiazki np. Joanny Salamon lub Marianny Bocian, to wtedy doszloby do niego,ze Wielkim Poeta to byl, ale... sp. Zbigniew Herbert, a nie przedstawiciel ludowej wladzy opiewany przez "Klozete, przepraszam Gazete Wyborcza"! A Zmarlemu Panu M. niech Bog wybaczy i Go przyjmie, choc nie raz jeden krzywdzil slowem "czlowieka prostego", a zwlaszcza polskiego! Dixi! Odpowiedz Link Zgłoś
t610 Re: Czesław Miłosz nie żyje 16.08.04, 08:50 Jakos nigdy Ten Gosc mnie nie przekonywal... Kilka jego wypowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Zbigniew Herbert Tez nie zyje! To jest strata! :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 08:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam ·Swida Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: 81.219.116.* 16.08.04, 09:06 Prezydent Krakowa zaproponował, by pochować poetę na Cmentarzu Rakowickim. W Alei Zasłużonych, jak myślę. Lewicowy prezydent miasta nie zdaje sobie zapewne sprawy, jakim autorytetem dla ludzi pokolenia "Solidarności" był Czesław Miłosz. Sądzę, że bardziej stosownym miejscem, dla pochówku, dla nas i dla przyszłych pokoleń byłoby miejsce w krypcie w kościele Na Skałce. Jeżeli nie stoi to w sprzeczności z ostatnimi życzeniami poety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADAM MEERKAT MOJE PIERWSZE SPOTKANIE Z JOYCE'M!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:10 Pierwszy raz poznalem Joyce'a w Paryzu w latach 20tych. Znalem go oczywiscie duzo wczesniej, bo chodzilem jako 15tolatek na wagary do Bilioteki Kongresu, gdzie z obowiazku trzymano w zamknietych zbiorach jeden egzemplarz zakazanego wowczas "Ulissesa". Joyce dlugo szukal restauracji, bo mial slaby wzrok i wechem sie kierowal. Uratowal nas wreszcie jego sekretarz, mlody wysoki Irlandczyk ze zlamanym nosem o ponurej twarzy. "Beckett- przedstawil sie krotko. -Sam Beckett" (podobno pozniej sam tez cos napisal-nie czytalem). Kiedy juz zjedlismy (Tournedot a la Rossini- Joyce lubil francuska kuchnie) zaczalem recytowac z pamieci fragmenty Ulissesa. Kiedy przerwalem, by nawilzyc wyschniete gardlo kieliszkiem Pouillacu, zauwazylem ze po twarzy Joyce'a splywaja lzy. -Nie sadzielem, ze mlodzi ludzie w purytanskiej Ameryce znaja moje dziela- powiedzial lamiacym sie glosem.-A jaki jest Twoj ulubiony cytat z Ulissesa? (Joyce od poczatku zwracal sie do mnie przez duze <Ty>) "Wujaszek John ma dlugi trzon, a ciotka Agata to ta rzecz kosmata"- odpowiedzialem bez wahania. Autor "Dublinczykow" po prostu sie rozplakal. cdn. P.S.Kolejnych 10 stron wspomnien dopisze jak wytrzezwieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: epola Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:43 Brak mi słów. Wielka osobowość - wielka spuścizna. Wieczna pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Ciszej nad ta trumna! IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.08.04, 10:26 To bylo do przewidzenia (prawa biologii)... Niemniej, konserwa nawet w Australii uzywa jego smierci aby popychac swoj wozek... Wstyd i jeszcze raz wstyd... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: avaga Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: 81.210.25.* 16.08.04, 12:23 [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] [']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: *.231.187.159.catv.rdsor.ro 16.08.04, 12:49 To fakt, nie wiele wiecej mozna powiedziec. Ledwo co umarl Kuron, teraz Milosz, za niedlugo pewnie przyjdzie pora na papieza. Potem tylko Szymborska i paru innych i trudno bedzie znalezc w naszym "wspanialym bohaterskim spoleczenstwie" jakikolwiek autorytet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Przepraszam, a GIERTYCH i o. RYDZYK??? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 13:03 Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: zmarł Milosz 16.08.04, 13:59 Zbigniew Herbert w Hańbie domowej J.Trznadla: „Rozgorzała walka z burżuazyjną nauką, i tak dalej. Technika tej walki była prosta. Poszedłem raz, chyba w roku 1950, na otwarte zebranie ZMP, żeby posłuchać. Wstał rosły blondyn i powiedział , że trzeba skończyć z burżuazyjnymi profesorami: kto z was rozprawi się z pro- fesorem Konradem Górskim? - Na to jakaś łapa poniosła się w górę: ja! - Dobrze! Na czym to polegało? Wchodzi profesor, zaczynał wykład o Krasińskim, wtedy oddelegowany do zwalczania wstał: pan profesor tutaj mówi o Krasińskim, ale pan nie podkreśla roli walki klasowej w literaturze polskiej - i tak dalej, aż do skutku. Starszy pan, trochę zdenerwowany, zaczynał: to nie jest temat mojego wykładu! - nawiązywał do swojego przerwanego wątku. Ale za chwilę tamten, czujny, znów wstał: no tak, ale nie ma o walce klasowej... - A co działo się, jeżeli ta nasza analogia ma być prowadzona dalej, we Wiedniu, rok przed Anschlussem? Był taki filozof z Koła Wiedeńskiego, Moritz Schlick, który został zastrzelony przez studenta faszystę w gmachu uniwersytetu. Trzeba się cieszyć, że u nas do tego nie doszło. Ale tu i tam bojówki chodziły na wykłady takich `strasznych ludzi`, jak Wittgenstein czy Tatarkiewicz, i też wyli. " Gsy żyje się wystarczająco długo i do tego za granicą,jak zmarły Miłosz, to pew- ne FAKTY są zapominane, a to jest nie w porządku wobec prawdy i losów ludzkich. [forumowym bojówkarzom o.Mariana vel HomoCośTamma alias o.Osioła z miasta GDyni, cytuję] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakuska z wyboru Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 13:50 Dziękuję zbig44 za MP3 ze słowami Poety. Nawt jeżeli nie wszystkie wiersze Miłosza przemawiały do mnie równie silnie (najbardziej lubię te "mickiewiczowskie"), to wiem , że strata jest ogromna i znacząca. Dla mnie osobiście jest informacją, że kolejny raz (po odejściu Piotra Skrzyneckiego, Państwa Turowiczów. księdza Tischnera) doświadczam opustoszenia krakowskich ulic. Już teraz nie ma kogo wyglądać na krakowskiej starówce. Jest coraz gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JE Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: 66.46.68.* 17.08.04, 04:46 Jak sie dowiedzialem, ze Milosz umarl, to wlasnie czytalem Doline Issy. Przypomnialem sobie, jak kilka miesiecy przed matura, jakies 7 lat temu, Milosz spotkal sie z nami w Reytanie. Moze nie samo to spotkanie pamietam, ale to, ze spedzilem kilka ladnych dni w czytelni na Wiktorskiej pochlaniajac Milosza. Byl on dla mnie, nawet wtedy, tak waznym czlowiekiem, ze nie wypadalo go widziec i nie znac na swiezo jego tekstow. Powrocil w mojej pracy magisterskiej i teraz znow jest...mam nadzieje, ze zawsze bedzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morena Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: 201.1.176.* 17.08.04, 11:04 Jakze nam przykro! Skladamy kondolencje na rece rodziny przyjaciol. Czytelnicy z Brazylii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katarzyna Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: *.staszow.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 07:27 Uczyłam się o Czesławie Miłoszu na polskim w 6 klasie i ja żegnam poetę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodi248 Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.04, 12:29 cały czas w szkole przerabiało sie wiersze zyjącego poety a teraz nagle go nie ma jako.ś tak dziwnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: 5.5R4D* / *.wa.westnet.com.au 19.08.04, 12:56 A ksiedza przy jego smierci nie bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia wałbrzych Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.117.149.* 19.08.04, 18:02 był wielkim człowiekiem,można się znim zgadzać lub nie ale na szcunek zasługuje.Powinnyśmy się cieszyć że chciał być Polakiem i że będzie pochowany w Krakowie.Takie umsły rodzą się raz na sto lat i i zasługują na wyjątkowe traktowanie i pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KKK Ciekawe kto bedzie nastepny? IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.08.04, 21:53 Stawiam na Wiśke! Do konca tego roku Wiśka padnie.Ile obstawiacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Burkat Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: w3cache.* / *.2-0.pl 19.08.04, 22:27 Niemcy mają Manna, Kolumbijczycy Marqueza, a my Miłosza. Cieszmy się z tego, że ukochał polski język (po częsci był Polakiem, czuł się Polakiem). Wszystkie gorzkie słowa o nim przeminą, my dla których był kims ukochanym, przeminiemy nie pozostawijąc po sobie swiadectwa. Jego myśli pozostaną i nasze wnuki będą się nim szczycic. Czesc Jego pamieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesław Niemen nie żyje, Miłosz nie żyje, ja też coś słaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 02:21 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tato Dziekuje IP: *.server.ntli.net 25.08.04, 19:45 Zylem na bakier z poezja, do czasu az otrzymalem 'Dar' od Czeslawa Milosza: Dzień taki szczęśliwy. Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie. Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium. Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć. Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć. Co przydarzyło się złego, zapomniałem. Nie wstydziłem się myśleć, że byłem kim jestem. Nie czułem w ciele żadnego bólu. Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle. Dziekuje za to i za 'Rodzinna Europe' i za wszystkie inne radosci. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: zmarł Miłosz, epilog 29.08.04, 18:05 Na pogrzebie: " Michnik właściwie dobił Miłosza przypinając mu poprawność polityczną. [..] Trzeciorzędny poeta podzieli los innych miernot nikomu nigdzie nieznanych, jak następujący laureaci Nobla: T. Mommsen (Niemiec), B. Bjornson (Norweg), J.Echegaray (Hiszpan), S.Lagerlof (Szwed), P.Heyse (Niemiec), von Heidenstam (Szwed), K. Gielerup (Duńczyk), C. Spitteler (Szwajcar), E.A. Karlfeld (Szwed), FE Sillanpaa (Fińczyk), J.V. Jensen (Duńczyk)." za> oz *.avenel01.nj.comcast.net Może ten kawałek będzie ostatni, a może nie, ale i tak> M.będzie zapomniany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jogurt Re: zmarł Miłosz, epilog IP: *.chello.pl 06.09.04, 00:33 rolotomasi napisał: > M.będzie zapomniany "pamięć ludzka jest jak trawa..." Żeby zapomnieć trzeba mieć co zapominać. O takich jak ty nikt nie zapomni, bo jesteś nikim:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Czesław Miłosz nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 20:56 szkoda takiego człowieka no ale cóż my na to możemy poradzić a tak po za tym to napisałam ten artykuł na język polski ciekawe co na to powiedzą w szkole:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: silesius I znow Rybinski ma racje; nie Michnik IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.09.04, 10:22 www.wprost.pl/ar/?O=65873 Odpowiedz Link Zgłoś
storima NewYorkTimes, o Czeslawie Miloszu , 12.09.04 15.09.04, 18:39 September 12, 2004 Czeslaw Milosz, 1911-2004 By LEON WIESELTIER The death of a man is like the fall of a mighty nation,'' declared Czeslaw Milosz in one of the many poems in which he speculated upon the experience of dying. The poem explains that the fall occurs because the nation is no longer mighty, ''its cities are empty, its population dispersed / . . . its mission forgotten, its language lost.'' Yet it is the death of this man that is like the fall of a mighty nation, but a nation full and undispersed, its mission honored and its language imperishable. The magnitude of Czeslaw Milosz, who died in Krakow on Aug. 14 at the age of 93, is almost unimaginable. He was a hero of the history of his time and a hero of the literature of his time. For friends and for strangers, for lovers of liberty and for lovers of beauty, he was, for more than half a century, an indispensable man. Milosz discharged his obligations to his age and his obligations to his soul with the same diligence and the same depth. The stability of his mind, its preternatural composure, was one of the great sanctuaries of the 20th century, a prophecy of the eventual emancipation. He had the rare gift of knowing how to be at once troubled and unperturbed. When light was needed, he was light; when stone was needed, he was stone. Milosz's spiritual intensity never interfered with his historical clarity. His inner freedom seems never to have failed him. His life and his work justified, in all their complexities, the most elementary belief in the power of the truth. He had the face of a hawk and the heart of a dove. He was as tough as time, or almost. ''Like many of my generation, I could have wished that my life had been a more simple affair.'' In the ancient and awful year 1951, with that quiet sentence, Milosz began ''The Captive Mind,'' his lucid and crushing analysis of the intellectual and psychological disfigurements of totalitarianism; and in that same year he defected from Communist Poland (he was the cultural attaché at the Polish embassy in Paris at the time) and began his long and fecund exile in France and then in the United States. ''The Captive Mind'' is one of the classics of anti-Stalinism, which is to say it is one of the glories of an exceedingly inglorious period in the intellectual history of the West. Milosz insisted that the war against totalitarianism was at its foundation a war of ideas: ''It was only toward the middle of the 20th century that the inhabitants of many European countries came, in general unpleasantly, to the realization that their fate could be influenced directly by intricate and abstruse books of philosophy.'' The road from concepts to corpses was short and straight. But Milosz resisted the impulse to make a romance out of his side, out of the right side. ''Speculative thought is vile,'' he remarked in an essay on Pasternak. His revolt against one theory was not animated by another theory. ''My own decision proceeded not from the functioning of the reasoning mind, but from a revolt of the stomach.'' He always spoke of tyranny and its defenders with a kind of aristocratic disgust Odpowiedz Link Zgłoś