qwakacz_zabanowany
07.05.14, 18:07
biznes.onet.pl/tk-podwyzszenie-wieku-emerytalnego-do-67-roku-zyci,18493,5635793,3790557,251,news-detal
".„Gdyby ustawodawca brał pod uwagę tylko obecną sytuację na rynku pracy, to cała zmiana nie byłaby potrzebna" - odpowiedział Budka. Wskazał na grożącą w przyszłości zapaść na rynku pracy. Jego zdaniem, jeśli będzie nań wchodzić coraz mniej ludzi, to miejsca pracy dla osób starszych się znajdą."
Ciekawe co za ekonomista tego filozofa przekonał do takiej teorii. Chciałbym aby publicznie podano jego nazwisko.
Pan poseł zakłada że że w przyszłości zabraknie ludzi do pracy. Według niego bezrobocie za powiedzmy 20 lat spadnie do zera - zapewne wyczytał to ze wskaźnika demograficznego.
Ciekawe tylko czy ten pajac zastanowił się nad tym, że skoro za tych naście lat było potrzeba pracowników to po pierwsze tzreba zatzrymać rozwój automatyzacji a po drugie i ważniejsze:
Jak pan poseł chce utzrymać poziom produkcji ? dla kogo ? skoro za ileś tam lat ma być zapaść na rynku pracy ? Skoro powiedzmy za 20 lat nastąpi ta zapaść to znaczy że już dzisiaj można zacząć ograniczać produkcję ubranek dla dzieci , przyborów szkolnych , zamykać szkoły no bo dla kogo ?
Skoro za 20 lat ma brakować ludzi to znaczy już dziś kurczy się rynek zbytu a to przecież kolejne zwolnienia.
Gdyby dzisiaj wysłać 2 mln Polaków staystycznych ( biednych i bogatych) za granicę czy to znaczy że spadnie bezrobocie ?