Dodaj do ulubionych

Pieniacz Moore

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 09:59
Chory z nienawiści gruby, brodaty pieniacz:

muzyka.wp.pl/niusy.html?idn=12243
Obserwuj wątek
    • jacekm22 Re: Pieniacz Moore 21.08.04, 10:37
      Gość portalu: Karol napisał(a):

      > Chory z nienawiści gruby, brodaty pieniacz:
      >
      > muzyka.wp.pl/niusy.html?idn=12243
      No i na dodatek oblesny...
    • giwi Re: Kompromitacja salonów 21.08.04, 10:59
      Wklejanki wycinam. Czy masz pozwolenie Ziemkiewicza na publikowanie jego tektu
      w całości?
      • homosovieticus Dziś pytanie dziś odpowiedź ! 21.08.04, 11:04
        giwi napisała:

        > Wklejanki wycinam. Czy masz pozwolenie Ziemkiewicza na publikowanie jego
        tektu
        > w całości?
        A czy jest potrzebne?
        Jakaś podstawa prawna by się zdała nie sądzisz giwi?
        I czy takie pozwolenie ma dotyczyć także fragmentów tekstu?
    • giwi Re: Dziś pytanie dziś odpowiedź ! 21.08.04, 11:15
      Podaje się fragment wraz z linkiem do całego tekstu. Wtedy jest wszystko OK.
      • humbak Re: Dziś pytanie dziś odpowiedź ! 21.08.04, 11:17
        Tu często są wklejane cudze teksty. Nie wystarczy podać źródło?
        • giwi Re: Dziś pytanie dziś odpowiedź ! 21.08.04, 11:27
          Takie całosciowe cytowania są sprzeczne z prawem autorskim. Poza tym wielkie
          teksty obciążają niepotrzebnie serwer. Potem wszyscy się dziwią, że forum rusza
          się jak żółw. Z praktyki wiem, że lepiej się czyta z linku nic tekst wklejony.

          Punkt 2 Netykiety:

          Pilnuj odpowiedniego cytowania postu, na który odpowiadasz. Cytuj tylko
          potrzebne fragmenty, a resztę wycinaj. Nigdy nie cytuj sygnaturek (podpisów)!
          Nie przytaczaj też całych cudzych wypowiedzi lub artykułów - wystarczy je
          omówić lub podać link.

          forum.gazeta.pl/forum/1,47474,1617503.html
          • Gość: gaucho Polityczna poprawność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 11:33
            Że Ziemkiewicz oraz Rybiński irytują Ciebie i demiurga (Zagozdę) wcale się nie
            dziwię.



            • Gość: 00 Re: Polityczna poprawność IP: 67.150.66.* 23.08.04, 07:34
        • homosovieticus Re: Dziś pytanie dziś odpowiedź ! 21.08.04, 11:34
          Moim zdaniem, tylko znikoma ilość tzw.tekstów własnych ma jakąkolwiek wartość
          merytoryczną. Umiarkowane posługiwanie się w dyskusji cudzymi, wartościowymi
          przemyśleniami podnosi zdecydowanie jej poziom i zmusza do wiekszego wysiłku
          przy znajdywaniu kontrargumentów. Jednym słowem, edukuje.
          Ale jeśli celem forum jest głownie badanie reakcji czytelników na zamieszczane
          w serwisie artykuły przeznaczone do komentowania, to oczywiscie
          najwartosciowsze są, jak najliczniejsze "głosy własne".
          Sam wklejam dużo, bo mnie osobiście interesuje poziom argumentowania
          innych.Swój znam i staram się go podnosić.
          • Gość: Gaucho Jak musi być w częściach- to musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 11:38
            Moore, czyli kompromitacja salonów

            Uporczywie reklamowanego filmu "Fahrenheit 9.11" oglądać nie warto, ale z całą
            pewnością warto przyjrzeć się jego karierze. Groteskowe jest już samo
            traktowanie na prawach dzieła wybitnego filmu czysto propagandowego, którego
            twórca nie ukrywa wcale, że jego jedynym celem jest narobienie przed
            zbliżającymi się wyborami jak największego brudu znienawidzonemu politykowi. A
            jeszcze tak niedawno wielu wybitnych artystów, zwłaszcza emigrantów z bloku
            wschodniego, było przez zachodnioeuropejskie salony stanowczo odrzucanych za
            polityczne uprzedzenia czy stronniczość, ponieważ nie chcieli podzielać ich
            głupkowatej miłości do komunizmu.

            Popatrzmy na promujące film recenzje. Nawet biorąc poprawkę na normalne
            mechanizmy rynkowe - większość recenzentów, nie tylko u nas, to ochotniczy
            współpracownicy filmowego "pijaru", w zamian za parę kanapek i gadżetów
            przepisujący do swych gazet podetknięte im "press kity". Brak krytycyzmu i
            niezdolność zadania najoczywistszych pytań po prostu porażają. Na podstawie
            tych reklamowych recenzji można zrekonstruować zasadnicze "argumenty" Moore'a
            przeciwko Bushowi.


            1. Film wraca do znanego faktu, iż w ostatnich wyborach w USA część lewicowych
            wyborców okazała się intelektualnie niezdolna do prawidłowego zrobienia dziurki
            w kartce, co grupka fanatycznych aktywistów usiłowała zrekompensować
            powtarzanym wciąż i wciąż żądaniem, aby jeszcze raz od nowa przeliczyć głosy,
            choć za każdym kolejnym liczeniem wychodziło to samo. Nikt nie odważył się
            przypomnieć Moore'owi, że to, iż za którymś razem następnego przeliczania
            odmówiono, może być uważane za powód do kwestionowania legalności wyboru
            George'a W. Busha tylko przez skrajnie nawiedzonych.


            2. Zarzuca Bushowi, że kilkanaście dni po zamachu na WTC wypuszczono z USA
            (jakoby bez przesłuchania, co jest nieprawdą) członków rodziny bin Ladena. Nikt
            nie zadaje pytania, na jakiej podstawie, pod jakim zarzutem i jakim prawem
            miano by ich zatrzymywać. Nikt też nie zastanawia się, jakim oburzeniem
            zareagowałby postępowy świat, gdyby prezydent Bush chciał łamać prawa człowieka
            tylko z powodu czyjegoś pokrewieństwa z głośnym terrorystą.


            3. Kiedyś, gdzieś, na jakiejś budowie firma należąca do jednego z Bushów
            współpracowała z firmą należącą do jednego z członków rodziny bin Ladena. Nikt
            nie zadaje pytania, co niby z tego ma wynikać.


            4. Koronnym dowodem mniemanego debilizmu prezydenta USA ma być to, że -
            otrzymawszy wiadomość o zamachu na WTC - przez kilka minut siedział i nic nie
            robił. Nikt nie zadaje narzucającego się pytania: co zdaniem Moore'a powinien
            zrobić? Podskakiwać? Wejść na stół i przez telefon komórkowy zagrzewać swoich
            podwładnych do łapania sprawców? Zwołać naprędce konferencję prasową celem
            potępienia zamachowców? A może wybiec ze szkoły, w której akurat się znajdował,
            i biegać po chodniku, krzycząc "taxi, taxi"?! Każdy, kto ma zielone pojęcie o
            tak zwanych sytuacjach nadzwyczajnych w rozmaitych strukturach
            administracyjnych, wie, że Bush po prostu nic innego wówczas nie mógł zrobić,
            niż czekać, aż zostaną uruchomione i wykonane przewidziane na daną sytuację
            procedury.


            5. Pół godziny filmu zajmują łzy i lamenty matki zabitego w Iraku żołnierza. Tu
            akurat mogę zrozumieć, iż nikt nie chce przypominać jej, że syn poszedł do
            wojska na ochotnika (innych żołnierzy w US Army nie ma), że ryzyko śmierci było
            wliczone w jego pracę i wysoko opłacane (również rentą dla niej samej). Ale
            dlaczego nikt nie chce tego przypomnieć paszkwilantowi?

            • Gość: Gaucho Re: Jak musi być w częściach- to musi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 11:39
              6. Moore z zaskoczenia zadaje politykom popierającym wysłanie wojsk USA do
              Iraku pytanie, czy wyślą do Iraku swoich synów. Nikt nie zauważa, że wobec
              wspomnianego wyżej faktu, iż USA mają armię w pełni zawodową, jeśli dorosły syn
              polityka chce wstąpić do wojska i pojechać do Iraku, ojciec nie może mu tego
              zabronić, a jeśli nie chce, nie może nakazać, w związku z czym pytanie jest po
              prostu idiotyczne. Nie marzę już nawet o tym, by ktokolwiek przypomniał tak
              przejętemu płaczem matek żołnierzy Moore'owi, że wedle obliczeń samych
              Amerykanów przeciętny mieszkaniec kolorowych przedmieść wielkich amerykańskich
              miast żyjący z sutych zasiłków, wychodząc na ulicę, ryzykuje śmiercią kilka
              razy bardziej (!) niż żołnierz patrolujący ulice Bagdadu.

              I tak dalej - w żadnej z recenzji pisanych przeważnie w tonie zachwytu nad
              mniemaną śmiałością Moore'a nie znalazłem niczego, co nie byłoby oczywistym
              bredzeniem propagandysty, któremu nieskrywana nienawiść do Busha do tego
              stopnia odebrała rozum, że nie dba o logikę zarzutów ani tym bardziej o
              przyzwoitość. Znając "metodę twórczą" Moore'a z jego starych filmów (piłuje je
              u nas dość często francuska telewizja Planete), można dośpiewać sobie resztę -
              prymitywne granie na emocjach widza, snującego się przed kamerą autora, który,
              choć ładny, co tu ukrywać, nie jest, uwielbia się prezentować, i jego
              nieustające silenie się na zjadliwe dowcipy. Po obejrzeniu kilku starych filmów
              Moore'a jestem zdecydowany bronić tezy, że demaskujące "Solidarność" kawałki
              przygotowywane przez reporterów DTV w stanie wojennym, będąc równie rzetelne
              faktograficznie, operowały jednak lepszym warsztatem.

              Nie sposób nie zadać sobie pytania: jakim sposobem takie byle co mogło zrobić
              taką karierę? Odpowiedzią może być tylko stwierdzenie całkowitego zaniku
              przyzwoitości i dobrego smaku lewicujących elit, dla których antyamerykanizm i
              skłonność do histerycznej nienawiści wobec każdego konserwatysty stały się po
              upadku marksistowskiej utopii namiastką spajającej je religii. Nie ma dla nich
              hasła zbyt głupiego, postępku zbyt niesmacznego ani artysty zbyt marnego, jeśli
              tylko wychodzi naprzeciw ich oczekiwaniom.

              Sięgając przeciwko Bushowi po rozbuchane emocje, amerykańska lewica ukrywa swą
              kompletną (i zresztą wspólną całej lewicy światowej) impotencję: fakt, iż nie
              zdołała mu przeciwstawić nikogo lepszego niż bezbarwny aparatczyk z
              waszyngtońskiej nomenklatury, mający na każdy temat (już nawet i o aborcji) do
              powiedzenia mniej więcej to samo, co jego konkurent, tylko w
              nieco "zmiękczonej" wersji. Skoro cały polityczny sens istnienia amerykańskiej
              lewicy sprowadził się do popierania międzynarodowych koncernów spożywczych
              przeciwko międzynarodowym koncernom surowcowym, to jej szansą jest tylko
              zagnanie do urn widzów MTV i przeżuwaczy frytek, których wiedza o polityce i
              świecie ogranicza się do znajomości tekstów modnych szlagierów tudzież list
              dialogowych przebojów kinowych. Można to zrobić, jedynie rozpętując histerię.
              To właśnie tworzy koniunkturę dla podobnych typków jak Moore. I, niestety,
              można się spodziewać, że ta koniunktura potrwa jeszcze jakiś czas.

              Warto więc zwrócić uwagę Moore'a na kolejny świetny temat: niedawną wypowiedź
              irańskiego ajatollaha al-Chamenei, który orzekł, że w Iraku porywają ludzi i
              obcinają im głowy agenci CIA oraz Mosadu, aby potem rzucać oszczerstwa na
              muzułmanów. Następna Złota Palma i kupa kasy - jak w banku.
              • homosovieticus Re: Jak musi być w częściach- to musi 21.08.04, 11:46
                Każdemu myślącemu człowiekowi, taka możliwość działań chłopców z Mosadu czy
                Cia lub innych, musiała przyjść do głowy.Mnie przyszła!
          • giwi Re: Dziś pytanie dziś odpowiedź ! 21.08.04, 11:46
            Zgadzam się z Tobą. Posługiwac się można a nawet należy WARTOSCIOWYMI
            odniesieniami, ciekawie wybranymi. Podanie linku dodatkowo zachęci do
            przeczytania całości i dyskusji. Bądźmy szczerzy, ile osób tak naprawde
            przeczyta wklejony suchy tekst bez jednego własnego słowa od autora postu i ile
            osób na taki post odpowie. Wystarczy przejrzec forum.
            • Gość: gaucho Niech żyje Leni! Niech żyje Michael IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 11:52
              www.wprost.pl/ar/?O=60921&C=57
              • Gość: ??? Re: Niech żyje Leni! Niech żyje Michael IP: 67.150.66.* 22.08.04, 06:49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka