Dodaj do ulubionych

"Ciągle te same gęby"

25.06.14, 10:18
Afera taśmowa w Platformie Obywatelskiej jeszcze bardziej zatopiła i tak szorujący już po dnie wizerunek polskiej polityki. Rządzący po raz kolejny pokazali się jako krętacze i chamy, którzy załatwiają swoje interesy, poświęcają dobro kraju w imię partykularnych interesów i jeszcze żrą i chleją za nasze. Powszechne poczucie beznadziei i bycia oszukanym wywołuje coraz ostrzejsze postulaty.
Bo część wyborców przestała interesować się polityką, oglądać programy z udziałem posłów i głosować w wyborach, co odbija się na frekwencji wyborczej. Ale to nic nie daje. Dlatego młodzi chcieliby rozgonić całe to towarzystwo, zburzyć, zaorać i budować na tej spalonej ziemi wszystko od nowa. Głosem młodego pokolenia stają się takie teksty, jak wpis na blogu Krzysztofa Gonciarza, jednej z gwiazd polskiego YouTubea;
Podobnie myśli wielu młodych ludzi. Co ciekawe widzowie Gonciarza to przynajmniej wiekowo ten sam target, co fani Janusza Korwin-Mikkego, który także chce wysadzenia w powietrze całego systemu politycznego. Z drugiej strony sam Gonciarz na Facebooku pisał, że wyrzuci ze znajomych wszystkich zwolenników Kongresu Nowej Prawicy.
Ale zarówno Korwin-Mikke, jak i Gonciarz popełniają grzech naiwności. Bo zmiana elity politycznej, ot tak, naciśnięciem magicznego resetu czy dotknięciem czarodziejskiej różdżki jest po prostu niemożliwe. Przede wszystkim dlatego, że Polska przez lata nie miała mechanizmu tworzenia elit państwowych. Przez prawie pół wieku PRL-u dostęp do władzy mieli tylko ludzie PZPR.

Kasa Misiu, kasa
Otwierając obrady Okrągłego Stołu do debaty publicznej dopuszczono prawicę, ale jej ludzie byli zupełnie nieprzygotowani do rządzenia. Bo też gdzie mieli się tego nauczyć? Początki polskiej demokracji to proces uczenia się państwa przez obie strony sceny politycznej. Była to też nauka obrony dostępu do tego, co Korwin nazywa korytem.
To jednak zupełnie racjonalny proces – celem partii jest zdobycie i UTRZYMANIE się u władzy. Nie tylko sprawnych rządzeniem czy prowadzeniem kampanii wyborczych, ale też takim kształtowaniem prawa i zwyczajów, by utrudnić życie konkurencji. Szczytowym osiągnięciem tego procesu było wprowadzenie systemu finansowania partii politycznych z budżetu.
Pieniądze trafiające do partii z kieszeni podatników pozwalają na rozwój i utrzymanie struktur oraz prowadzenie kampanii wyborczych. Sukces Twojego Ruchu to raczej wyjątek, niż zapowiedź nowych porządków. Poza tym sam Palikot, jak i większość kandydatów na jedynkach, to przedsiębiorcy, których było stać na prowadzenie kampanii. Ale partie, które nie mają takiej możliwości finansowania przędą cienko – w wyborach do PE - i tak znacznie mniej wymagających jeśli chodzi o koszty - poległy Polska Razem, Solidarna Polska i Ruch Narodowy.
Prawica-lewica
Pieniądze nie pomogły też Twojemu Ruchowi, który również nie przekroczył progu. Bo zabetonowanie sceny politycznej to nie tylko kwestia pieniędzy. Obecnie funkcjonujące w parlamencie partie po prostu odpowiadają podziałom społecznym. Tak się niestety dla Krzysztofa Gonciarza i myślących podobnie składa, że obowiązujący przez niemal dwie dekady podział na postsolidarnościową prawicę i postkomunistyczną lewicę, czy dzisiejszy podział na Polską solidarną i liberalną to nie wymysły.

Zdaniem dr Anny Materskiej-Sosnowskiej z Instytutu Nauk Politycznych UW, choć do głównych partii tego podziału można mieć wiele zastrzeżeń, ich silna pozycja wynika z rzeczywistego zapotrzebowania. To muszą brać pod uwagę nowe stronnictwa marzące o władzy. – Nowo powstające partie, które chcą przetrwać, muszą odpowiadać grupom społecznym, a nie być tylko efektem buntu i przejawem antysystemowości – mówi sugerując, że dużo jeszcze pracy przed Januszem Korwin-Mikkem. Pozostaje jeszcze kwestia liderów.
Katharsis. I co dalej?
– Afera taśmowa może być dla polskiej sceny politycznej katharsis, oczyszczeniem. Tylko co dalej? – pyta dr Materska-Sosnowska. – Nie widzę w partiach młodych kandydatów na mężów stanu. Przecież nie mamy absolutnie żadnej gwarancji, że nowe elity nie będą powtarzały tych samych błędów, co stare. Poza tym mam wrażenie, że tym, którzy do polityki wchodzili w 1989 r. o coś chodziło, przyświecały im jakieś idee. U młodych jest tego znacznie mniej – zauważa.
W polskiej polityce powstała jej zdaniem spora luka pokoleniowa. – Nie ma skąd rekrutować nowych elit, bo nawet jeśli starsi działacze nie robią przeszkód, to młodzi i tak nie garną się do polityki – ocenia dr Materska-Sosnowska. A nawet jeśli, to trudno oczekiwać, żeby byli to 20-latkowie zaraz po maturach. Czy Krzysztof Gonciarz i zwolennicy rozpędzenia polityków na cztery wiatry uznaliby za „młodych” i „nowych” Przemysława Wiplera albo Adama Hofmana?
– W demokracjach od polityków wymaga się dojrzałości. Bo to nie kwestia wieku, ale drogi jaką przeszli. Jeśli zaczynali od lokalnego koła partii i pięli się po kolejnych szczeblach kariery mają obycie polityczne. I nie chodzi tutaj o układanie się w partii, ale o doświadczenie w pracy z ludźmi, wyborcami. Poza tym jest mniejsza groźba zachłyśnięcia się władzą, są już zwierzętami politycznymi – mówi dr Materska Sosnowska. Podaje przykład barci Davida i Eda Milibandów.
Nowa jakość Palikota
Dowody na potwierdzenie tezy dr Materskiej-Sosnowskiej o tym, że nowe elity nie muszę być wcale lepsze od politycznego mainstreamu mamy jak dłoni. Twój Ruch, który wprowadził do Sejmu 40 nowych osób stworzył jeden z najbardziej kontrowersyjnych klubów. Tacy ludzie jak Armand Ryfiński, Artur Dębski czy Piotr Kępiński (dziś w SLD, ale mandat zdobył z listy Ruchu Palikota) nie poprawili poziomu debaty w naszym kraju. Pokładanych w nim nadziei nie spełnił też młody i obiecujący Przemysław Wipler, który w trzy lata zdążył zwiedzić cztery partie, pobić się z policją i wylądować w Nowej Prawicy Korwin-Mikkego. To, że Wipler trafił akurat pod skrzydła obecnego faworyta młodych nie jest chyba tą odpowiedzią, jaką chcieliby widzieć blogowi zwolennicy politycznego armageddonu.
Obserwuj wątek
    • wiera22 Gowin, Bosak 25.06.14, 11:04
      Z pewnego źródła (źródło jest pewne) wiem, że młodzi poszliby za Krzysztofem Bosakiem gdyby zmienił trochę metody (na bardziej cywilizowane niż stosuje RN).
      Z pewnego źródła również wiem, że wśród tych, którzy deklarują się obecnie jako niezdecydowani (którzy zawiedli się na Platformie i do już nie powrócą) pojawia się zerkanie w stronę Gowina. Oni już nie będą głosować na PO, ale nie odpowiada im za bardzo PiS. Na koalicję PiS i Gowina byliby skłonni postawić.
      PO mogłoby się odrodzić (powrócić do korzeni) pod kierunkiem właśnie Gowina. Gowin mógłby resztki Platformy (jak sam mówi uczciwych ludzi PO) wziąć pod swoje skrzydła dając im szansę na przetrwane w polityce.
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Gowin, Bosak 25.06.14, 11:10
        Tylko czy Gowin jest uczciwy? Przypominam że to kolega Pospieszalskiego a to towarzycho do uczciwych nie należy.
        • wiera22 Re: Gowin, Bosak 27.06.14, 22:12
          religijnych.uczuc.obraza
          > to towarzycho do uczciwych nie należy.


          Czy możesz wskazać choć jeden przykład nieuczciwości Gowina.
      • witek.bis Re: Gowin, Bosak 25.06.14, 11:10
        Gowin mógłby resztki Platformy wziąć pod swoje skrzydła, dając im szansę na przetrwanie w polityce? Już dawno czegoś tak dowcipnego nie czytałem :-)
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Gowin, Bosak 25.06.14, 11:16
          Niech sobie wraca na PAT i nie mam tu na myśli pasa autobusowo-tramwajowego.
        • wiera22 Re: Gowin, Bosak 25.06.14, 11:28
          Scena polityczna buzuje i już nie będzie tak jak było.
          Jest duża możliwość, że ci dotąd w ogóle nie głosujący pójdą jednak na wybory i większość z nich postawi na tego, który chce to wszystko rozwalić czyli Korwina.
          W ludziach się gotuje. Na Palikocie oraz Platformie się zawiedli, bo „nie tak miało być”.
          • taniarada Re: Gowin, Bosak 25.06.14, 11:34
            wiera22 napisała:

            > Scena polityczna buzuje i już nie będzie tak jak było.
            > Jest duża możliwość, że ci dotąd w ogóle nie głosujący pójdą jednak na wybory i
            > większość z nich postawi na tego, który chce to wszystko rozwalić czyli Korwin
            > a.
            > W ludziach się gotuje. Na Palikocie oraz Platformie się zawiedli, bo „nie
            > tak miało być”.
            Niech rozwali najpierw Brukselę ,to obiecywał.
            • lumpior Klauzula sumienia i poparcie ambon. 25.06.14, 11:40
              No i moher głosuje.Wynik znany i te same ryje.
              • taniarada Re: Klauzula sumienia i poparcie ambon. 25.06.14, 11:44
                lumpior napisał:

                > No i moher głosuje.Wynik znany i te same ryje.
                Już nikogo tym nie wystraszysz ignorancie.PO-lecam zupę z Brukselki i mięso z taśm .
                • wiera22 Re: Klauzula sumienia i poparcie ambon. 27.06.14, 22:15
                  taniarada
                  > Już nikogo tym nie wystraszysz ignorancie.PO-lecam zupę z Brukselki i mięso z taśm .



                  Straszenie PiSem już nie działa. To fakt. Ludzie dostrzegają, że większość z tego co mówił Kaczyński było prawdą. Oni wolą koalicję Gowina z Kaczyńskim.
                  Polska Razem + PiS + RN oraz Korwin - znajdą się w Sejmie.
                  SLD i każda partia, która będzie się opowiadała się za gender lub wprowadzeniem Euro, federalizacją – przepadnie w wyborach.

                  Jeśli chodzi o gender to z badań wynika, że to co się ostatnio dzieje w Polsce ludzie postrzegają jako drapieżne wkroczenie obcej cywilizacji i tak samo obawiają się islamizacji. Chcą zachować swoją kulturę. Uważają, że żadna cywilizacja – kultura nie powinna ingerować w drugą. Jeśli ktoś chce Islamu niech przeniesie się do tamtej kultury i w niej żyje.


                  Do gat45
                  Piszesz, że oburza Cię wtargnięcie religii do życia kraju.
                  Weź pod uwagę, że innych może oburzać wtargnięcie obcej kultury do naszego Kraju.


                  A dodatkowo napiszę Ci, że większość badanych uważa, że w PRL mieliśmy większość wolność niż teraz, bo mieliśmy coś naszego, polskiego i nikt nam tego nie zniszczył. Polska kultura była wspomagana finansowo i mogła się rozwijać. Nikt nie pozbawiał nas tożsamości. Mieliśmy coś swojego. Rozumiesz?
                  Jeśli komuś się tu nie podoba to może wyjechać. Obecną sytuację uważają jako wtargnięcie jednej kultury, która chce zniszczyć drugą. To jest agresja, a nie wolność. Tak uważają. I jak myślisz, mają do tego prawo?

                  • aniechto.only Re: Klauzula sumienia i poparcie ambon. 27.06.14, 22:31
                    > Jeśli chodzi o gender to z badań wynika, że to co się ostatnio dzieje w Polsce
                    > ludzie postrzegają jako drapieżne wkroczenie obcej cywilizacji i tak samo obaw
                    > iają się islamizacji. Chcą zachować swoją kulturę. Uważają, że żadna cywilizacj
                    > a – kultura nie powinna ingerować w drugą. Jeśli ktoś chce Islamu niech p
                    > rzeniesie się do tamtej kultury i w niej żyje.

                    O boże! Gender chce islamu w Polsce!

                    > A dodatkowo napiszę Ci, że większość badanych uważa, że w PRL mieliśmy większoś
                    > ć wolność niż teraz, bo mieliśmy coś naszego, polskiego i nikt nam tego nie zni
                    > szczył. Polska kultura była wspomagana finansowo i mogła się rozwijać. Nikt nie
                    > pozbawiał nas tożsamości. Mieliśmy coś swojego. Rozumiesz?

                    Wprawdzie to pytanie do gat, ale pozwolę sobie odpowiedzieć , w swoim imieniu oczywiście:
                    Rozumiem Twoja tęsknotę za PRl i twój strach przed czymś czego nie rozumiesz- gender, islam... Rozumiem, ale nie podzielam. Strach jest wynikiem ignorancji i niewiedzy. Chciałabyś żyć w skansenie prlowskim, a każdego myślącego inaczej wyrzucić? Możesz zostać zupełnie sama, uważaj.
                    • wiera22 Re: Klauzula sumienia i poparcie ambon. 27.06.14, 23:47
                      > O boże! Gender chce islamu w Polsce!

                      Czytaj uważnie. Napisałam, że tak samo obawiają się islamizacji.
                      Chodzi ogólnie o agresję jednej kultury w drugą kulturę.


                      Zauważ. Informuję o badaniach, a nie piszę o sobie.
                      Jeżeli chcesz wiedzieć co ja myślę, to uważam, że zarówno religie jak i partie polityczne są źródłem zła, bo myślą głównie o sobie, o swoim interesie, są wylęgarnią nienawiści i tworzą podziały.
                      Większość krytykuje tylko religię nie dostrzegając, że partie polityczne robią to samo i są gorsze, bo mają narzędzia i tworzą lub wprowadzają prawo ingerujące jeszcze bardziej w wolność jednostki.
                  • taniarada Grodzka ucieka od Palikota 27.06.14, 22:31
                    Ona też ma prawo wybierać.A co do PRL i wolności .To co tam miałaś za wolność .Mogłaś pisać co Ci tylko ślina na język przyniesie.Na internecie.Co za polskość.Rozmowa jednym językiem i kawały o polityce w rodzinnym kółku zainteresowań.Najazd na Wprost to próba nawrotu państwa do praktyk totalitarnych, natomiast blokada Golgota Picnic to przykład zadziałania mechanizmów demokratycznych.Ale to moje zdanie.
                    • wiera22 Re: Grodzka ucieka od Palikota 27.06.14, 23:49


                      > A co do PRL i wolności .To co tam miałaś za wolność

                      Z badań wynika ewidentnie, że większość czuła się bardziej wolna i u siebie w PRL niż obecnie w niby „wolnej” Polsce.
                      Uważają, że obecnie wolność jest dla cwaniaków i oszustów. Uważają, że tamte władze dbały o to aby każdy miał równe szanse (np. pomagano dzieciom ze wsi i małych ośrodków aby mogły dorównać do tych z wielkich aglomeracji oraz np. pomagano biednym wyrwać się z biedy, a dziś biedę się pogłębia i idzie to w kierunku slamsów). Przedtem liczyły się jakieś wartości, zasady, żyło się spokojniej, radośniej. Był czas na życie osobiste, a nie tak jak jest teraz (pogoń i rozpychanie się aby przeżyć i gnębienie słabszych). Było więcej miłości i solidarności pomiędzy ludźmi. Dziś jest egoizm. Dziś człowieka ocenia się nie pod kątem mądrości, ale zawartości portfela.
                      Jedna z osób powiedziała, że w PRL popełniono tylko jeden błąd. Trzeba było otworzyć granice i wypuścić wszystkich, którym się tu nie podobało.
                  • taziuta Re: Klauzula sumienia i poparcie ambon. 27.06.14, 23:53
                    wiera22 napisała:

                    > Do gat45
                    > Piszesz, że oburza Cię wtargnięcie religii do życia kraju.
                    > Weź pod uwagę, że innych może oburzać wtargnięcie obcej kultury do naszego Kraju.
                    /.../
                    > Jeśli komuś się tu nie podoba to może wyjechać. Obecną sytuację uważają jako
                    > wtargnięcie jednej kultury, która chce zniszczyć drugą. To jest agresja, a
                    > nie wolność. Tak uważają. I jak myślisz, mają do tego prawo?

                    Do tego by sobie uważać, czy wierzyć w co chcą, mają oczywiście prawo. Ale by wbrew prawu zabraniać ludziom, którzy uważają inaczej, postępować wg własnych przekonań, a nie Twoich, już prawa nie mają. Rozumiesz to rozróżnienie?
    • wiosnaludzikow Re: "Ciągle te same gęby" 28.06.14, 07:23
      Pisanie o prawicy co to nie była przygotowana do rządzenia jest najdelikatniej to określając.... głupie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka