erte2
26.09.14, 21:26
Powiedzcie mi drodzy oburzeni jak to jest z tym Tymochowiczem i Tuskiem.
No bo tak: z jednej strony słyszymy że ten Tymochowicz nie ma odpowiednich kwalifikacji i dostał posadę w Orlenie (nota bene: cóż za idiotyczna nazwa!) tylko dlatego że był współpracownikiem Tuska. Ale nieomalże na tym samym oddechu wygłaszacie tezę że Tusk (który podobno nic nie robił ino pił wino, haratał w gałę i palił cygara) swoja popularność i cały czas jednak wysokie notowania PO zawdzięcza umiejętnemu pijarowi za który - przypominam - odpowiedzialny był Tymochowicz właśnie. No to w takim razie gdzie tu logika ? No bo jeśli tak to albo Tusk był znakomitym premierem i swoją pozycję (również w Europie) zawdzięcza tylko sobie - albo wręcz przeciwnie - znakomity wizerunek i pozycję zawdzięcza głównie umiejętnościom Tymochowicza.
No to jak - Tymochowicz fachowiec czy dyletant ? A Tusk świetny czy byle jaki ? Oświećcie mnie drodzy patrioci bo żem się pogubił...