Dodaj do ulubionych

Hartman chce legalizacji związków kazirodczych

29.09.14, 08:36
hartman.blog.polityka.pl/2014/09/28/upadek-kazirodczego-tabu/

Proszę bardzo - nowocześnie i europejsko, a nie jak te "katolackie" (pozdrowienia dla damakier!) ciemne kołtuny z PiS, którym przeszkadzają nawet poczciwe osiołki. No i jak wam się podoba "nowe otwarcie" Twojego Ruchu? :-)))
Obserwuj wątek
    • indeed4 Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 08:54
      wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,W-Niemczech-chca-zalegalizowac-kazirodztwo,wid,16909329,wiadomosc.html

      No a skoro nowczesne, europejskie Niemcy, to my musimy też - jasna sprawa.
      • magdolot Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 11:09
        Oj, to świetny dowodzik na "informowanie" w PL.
        Ćwiczonko z biologii po przeczytaniu obu tekstów: jaki procent wspólnych genów ma przyrodnie rodzeństwo a jaki zwyczajne? Autor "newsa" z WP ten "drobiazg" pominął i pisze o rodzeństwie, z tekstu Hartmana wynika że chodzi o przyrodnie rodzeństwa. P.S. "Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat." - to cytat z Hartmana.

        Temat na pierwszy rzut oka bulwersujący, szczególnie na tle postulatu pana Terlikowskiego, żeby zgwałcona przez dwóch kuzynków 11-latka urodziła dzidziusia i żyła z nim długo i szczęśliwie w kochającej się tradycyjnej polskiej katolickiej rodzinie opartej na prawie naturalnym... Rodzinie z trzema tatusiami i dwiema mamusiami, rodzinie w której dziecko jest w praktyce rodzeństwem mamusi, rodzinie w której dziecko ma trzy pary dziadków, z których jedna para jest faktycznymi rodzicami... To był sarkazm, żeby nie było nieporozumień.
        • indeed4 Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 11:27
          O mamo kochana...

          "postanowienie to dotyczy jedynie tych rodzeństw, które nie wychowywały się razem. Tak właśnie było w przypadku Patricka S. i Susan K., których sprawą zajmował się Europejski Trybunał Praw Człowieka"

          • magdolot Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 12:46
            Kropeczka nad "i".
            Zakładanie wątku pt. "Hartman chce legalizacji związków kazirodczych" to grube nadużycie, by nie rzec prostolinijnie: łgarstwo.

            Na podstawie podanego przeze mnie przykładu z wynurzeń moralnych pana Terlikowskiego, znacznie łatwiej oskarżyć Terlika o pochwalanie czy wręcz propagowanie kazirodztwa, niż Hartmana! Pan Terlikowski, o ile mi wiadomo, nie opatrzył swojej wypowiedzi zastrzeżeniem o stopniu pokrewieństwa potencjalnych rodziców... więc można domniemywać, że kazirodczy gwałt nie wywiera na nim specjalnego wrażenia. I nie dziwota, bo nihil novi sub sole. Tłumaczę:

            Wtręt biologiczny: normalne rodzeństwo ma 50% wspólnych genów, przyrodnie 25%. Tak samo jak kuzynostwo w pierwszej linii [25%]. O ile się orientuję, związki z kuzynem w pierwszej linii nasze prawo wrzuca do fiszki kazirodztwo i są niedozwolone, dalsze pokrewieństwo już nie jest kazirodztwem. Ale warto się przyjrzeć przeszłości. Czasom, w których nie było USC i ślubów udzielał Kościół. W owych czasach spokrewnione osoby chcące zawrzeć sakramentalny związek małżeński zwracały się w tej sprawie do KK o dyspensę i zdarzało się, że ją otrzymywały. Warto by prześledzić, czy takowych dyspens udzielano kuzynom w pierwszej linii, bo jeśli tak, to świeckie prawo cywilizację o chrześcijańskich korzeniach [czytaj europejską] mocno obyczajowo cofnęło. Warto dodać, że owych dyspens udzielano w czasach, kiedy nie mieliśmy pojęcia o genetyce i nie potrafiliśmy sterować swoją własną płodnością. Warto dodać, że kościelny sakrament małżeństwa zawiera się w celu płodzenia potomstwa i bywał unieważniany, gdy tego celu nie dało się osiągnąć.

            Ha, właściwie nie trzeba zbyt intensywnie kopać w historii, wystarczy poczytać o przypadłościach zdrowotnych europejskich dynastii, by nie mieć wątpliwości, że w dawnych czasach mnożono się wsobnie w ilościach hurtowych na najwyższym szczeblu społecznym i nie tylko z kościelnym sakramentalnym błogosławieństwem, ale wręcz z namaszczeniem świętymi olejami na władcę [a to są dwa osobne sakramenty!].

            I dlatego, szukając w tej całej sprawie prawdziwych powodów polskiego oburzenia [poza nieuctwem i niedoinformowaniem], stawiam dość oczywistą tezę, że to co nas oburza, to wcale nie kazirodztwo, lecz fakt zawierania związków bez planu rozmnożenia się w przyszłości lub z planem ostrożnego rozmnożenia się, czyli z ewentualnym skorzystaniem z aborcji eugenicznej. Za tym domniemaniem przemawia także kompletny brak jakichkolwiek zastrzeżeń Terlikowskiego na temat stanu zdrowia potencjalnego dziecka z kazirodczego gwałtu, albowiem nie postulował on badań prenatalnych oraz aborcji eugenicznej w razie, gdyby owoc kazirodczego gwałtu był ciężko i nieuleczalnie poszkodowany na zdrowiu.

            To tu jest pies pogrzebany, więc warto o tym wszystkim rozmawiać, Hartman ma świętą rację.

            O, proszę:
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16718887,Biskup_wzywa_do_ochrony_rodziny___Nawet_w_poboznych.html#BoxWiadTxt
            Może by warto porozmawiać o tym wszystkim z panem biskupem Jeżem?
            • indeed4 Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 13:06
              Kobieto, ty serio dalej nie rozumiesz? Mowa jest o zalegalizowaniu kazirodztwa - zastrzeżenie, że chodzi o przyrodnie rodzeństwo istnieje tylko w twojej bujnej wyobraźni.

              Wszystko na temat, bo nie mam czasu na głupoty.

              EOT.
              • magdolot Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 13:34
                Chyba się mijasz z prawdą, Kiciu. Znowu. Być może korzystając z tego, że Hartman już zdjął notkę z bloga. Z jednej strony głupio zrobił, bo teraz łatwiej wyrywać z kontekstu niektóre stwierdzenia, choć z drugiej strony notka Hartmanów dla inteligentów jest. Ale tak dziwnie się składa, że ja tę notkę wciąż mam. :)))

                Z tekstu Hartmana wynika, że zastrzeżenia są dwa:
                1. przyrodnie rodzeństwo,
                2. które nie wychowało się razem [to zgodne ze ssaczym instynktem, który jeśli zdrowy, wyklucza jako obiekty seksualne osobników z tego samego gniazda, ale to temat na dyskusję w zupełnie innym gronie, niż stado Indeedów. :)))]

                "Wygląda na to, że upada najsilniejsze tabu ziemskiego globu, jakim jest zakaz kazirodztwa. Już od ponad stu lat bardziej czy mniej aluzyjnie stosunki kazirodcze przenikają do literatury, nie tak dawno temu awansowały do etapu oczyszczającej satyry, a ostatnio poważne państwa zaczynają przyglądać się swojemu surowemu prawu i zastanawiać się nad jego liberalizacją. Ostatnio Rada Etyki, organ doradczy rządu Niemiec, zaapelowała o zmianę prawa i dopuszczenie stosunków pomiędzy przyrodnim rodzeństwem, które nie wychowywało się razem."
                • ayran Hartman się myli... 29.09.14, 15:55
                  magdolot napisała:
                  (za Hartmanem chyba):

                  > "Ostatnio Rada Etyki, organ d
                  > oradczy rządu Niemiec, zaapelowała o zmianę prawa i dopuszczenie stosunków pomi
                  > ędzy przyrodnim rodzeństwem, które nie wychowywało się razem."


                  W istocie, jest trochę inaczej. Po pierwsze "Rada Etyki" nie jest organem doradczym rządu Niemiec. Jest niezależną instytucją ze składem powoływany przez rząd, parlament i prezydenta (a mówiąc ściśle - nominują - po połowie składu - rząd oraz parlament, a powołuje prezydent). Po drugie - rada nie zaapelowała o "dopuszczenie stosunków" tylko o ich depenalizację (w przypadku dorosłych osób będących rodzeństwem) oraz o zniesienie art. 173 niemieckiego kodeksu karnego (Strafgesetzbuch), który określa kary za tzw. "Beischlaf zwischen Verwandten".
                  • gtxl3 Re: Hartman się myli... 29.09.14, 16:00
                    ayran napisał:

                    Po drugie - rada nie zaapelowała o "dopuszczenie stosunków" tylko o ich depenalizację (w przypadku dorosłych osób będących rodzeństwem) oraz o zniesienie art. 173 niemieckiego kodeksu karnego (Strafgesetzbuch), który określa kary za tzw. "Beischlaf zwischen Verwandten".



                    Hartman napisał, że chodzi o dopuszczenie stosunków...czy ich depenalizację?


                  • spokojny.zenek Re: Hartman się myli... 29.09.14, 16:49
                    Takie tam nieistotne detale...
                    • magdolot Re: Hartman się myli... 29.09.14, 19:59
                      Tak przy okazji "nieistotnych detali", mam pytanie o kazirodztwo w polskim prawie.

                      Wydaje mi się, że nasze prawo zabrania zawierania małżeństw przez niespokrewnione ze sobą dzieci dwojga małżonków z ich poprzednich związków. Czy odnoszę słuszne wrażenie, że gdyby syn męża chciał pojąć za żonę córkę aktualnej żony swojego ojca, to USC odeśle młodych z kwitkiem i, powiem więcej, nawet rozwód rodziców na to nie pomoże? Wyczytałam dawno temu w kodeksie rodzinnym zdanie z którego mi jasno wynikało, że po rozwodzie mój mąż przestaje być moim mężem, lecz matka mojego byłego męża pozostaje moją teściową dopóki nas śmierć nie rozłączy. Pamiętam, bo mnie to osłupiło.

                      Jesteś w stanie dostępnie przybliżyć tych kilka detali? Dziękuję z góry.

                      I przy okazji ja, leming zatracony szanujący Hartmana, składam oświadczenie. Nie zamierzam popierać związków małżeńskich dla przyrodnich rodzeństw i miałabym duży problem, gdyby syn męża zamierzał się związać z naszą wspólną córką. Natomiast sytuację, w której syn mego męża nie mógłby się związać z moją córką, bo to "kazirodztwo" uważam za chorą. A w Polsce jest coraz więcej "rodzin patchworkowych" i jeśli dobrze mi się wydaje, że w naszym kodeksie istnieją przepisy o swego rodzaju "kazirodztwie prawnym", bo przecież nie faktycznym [biologicznym], to prędzej czy później będziemy musieli się z nimi zmierzyć. Na szczęście przepisy spadkowe dają spadkodawcom coraz więcej wolności w podziale majątku. :)

                      Przy okazji wyznam, że związek przyrodniego rodzeństwa [25% wspólnych genów] w sumie bulwersuje mnie mniej, niż związek między ojcem i pasierbicą/matką i pasierbem, w którym żadnego pokrewieństwa nie ma. Taki związek małżeński zawarł Woody Allen...
                      • ayran Re: Hartman się myli... 29.09.14, 21:29
                        Wstępny, zstępny, przysposobiony, przysposabiający, brat lub siostra: z takimi nie wolno - zagrożenie karą od 3 miesięcy do 5 lat.
                        • magdolot Re: Hartman się myli... 29.09.14, 21:47
                          Poprzyglądałam się definicjom i cieszę się, że się myliłam. Czyli nie ma problemu, jeśli tylko człowiek się zdoła powstrzymać od pochopnej adopcji. Dzięki! :)
            • bauman.z.nkwd Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 13:30
              …co ty gadasz? To jakiś żarcik, czy nieudolna próba tłumaczenia tego brodatego głąba?
              Walnąć ci podobny wykładzik w lewicowym ujęciu o związkach pedofilskich? Puknij się w tą zlaicyzowaną łepetynę.
              • magdolot Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 13:46
                A myślałam, że tak prosto i dostępnie ten post napisałam... I znowu rozczarowanie. :(
                A na dodatek kolejny kłamczuszek!

                " bauman.z.nkwd 29.09.14, 12:06
                Chętnie bym przeczytał ale lewak Hartmann, wychowany przez rabinów, już usunął te swoje głębokie przemyślenia o dymaniu. "

                Dysponuję zrzutem ekranu, gdybyś okropnie chciał, ale i tak gó...zik z niego zrozumiesz, bo to tekst dla inteligentów jest. :)))
                • bauman.z.nkwd Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 14:06
                  > " bauman.z.nkwd 29.09.14, 12:06
                  > Chętnie bym przeczytał, ale lewak Hartman, wychowany przez rabinów, już usunął
                  > te swoje głębokie przemyślenia o dymaniu. "

                  No i co ci się nie zgadza? Hartman to twój brat, że go tak zażarcie bronisz?
                  O tym, że psorek usunął ten tekst ze swojej strony piszą nawet na portalu "Na temat" prowadzonym przez Pełowskiego T.LiZa. Skopiuj to sobie "inteligentko":
                  "Hartman o związkach kazirodczych: "Są złe, bo zakazane". Po czym wpis usunął"
                  natemat.pl/118637,jan-hartman-zwiazki-kazirodcze-sa-zle-i-toksyczne-bo-sa-zakazane-a-nie-odwrotnie
                  Jeżeli jest to tekst dla inteligentów to raczej dla tej wąskiej grupy, co przyprowadza swój przychówek do ZOO żeby dziatki zobaczył to, że osiołki robią to dokładnie tak jak tatuś i mamusia.
                  • magdolot Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 14:21
                    Czytałeś ten wpis?
                    Nie czytałeś. I dobrze, bo za dużo w nim Literatury. Pan z Na Temat o tym nie pisał, a to mocno zmienia wymowę. I jest pewna różnica między wygłaszaniem stwierdzenia a zadawaniem pytania, ale ona się gubi w tekstach z drugiej ręki. I podtrzymuję twierdzenie, że tekstu źródłowego i tak byś nie zrozumiał. Nie ten poziom, sorko.
                    • bauman.z.nkwd Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 15:07
                      Proponuję drobne ćwiczenie z zakresu czytania tekstu ze zrozumieniem. Poziom gimnazjalny więc w zakresie twoich możliwości, mój ty lewicowy filozofie.
                      Jak należy rozumieć stwierdzenie autora, że nie jest zwolennikiem kazirodczych w kontekście wypowiedzi podkreślającej piękno utrzymywania kontaktów seksualnych z rodzeństwem?
                      Co prawda profesor pisze w trybie przypuszczającym - " Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi?"
                      -, ale jeżeli nie spróbujesz to jak możesz, (jak śmiesz!) oceniać, czy odrzucać (drogi czytelniku) „najwznioślejszą” wizję puknięcia mamusi.
                      Zresztą twój ukochany profesor sam się zorientował, że przedwcześnie ujawnił swoje fantazje seksualne i szybciutko skasował spis, więc - jak widzisz - sam w końcu pojął, co napisał. Pisał w seksualnym uniesieniu wiec miał prawo nie do końca zrozumieć tego, co pisze.
                      Tak wiec nie rób publicznie z siebie durnia z taką nonszalancką ostentacją.
                      " Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi? – pyta retorycznie prof. Jan Hartman."

                      • magdolot Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 22:05
                        bauman.z.nkwd napisał:

                        > Proponuję drobne ćwiczenie z zakresu czytania tekstu ze zrozumieniem.

                        > " Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy
                        > romans niespokrewnionych ze sobą ludzi? – pyta retorycznie prof. Jan Har
                        > tman."

                        To ja Cię baaardzo proszę, mój biedny enkawudzisto, abyś sam poćwiczył. Szczególnie rozumienie takich dziwnych zbitek, jak np. "pytanie retoryczne". Zaoszczędzi Ci to publicznego robienia z siebie durnia. :)))))

                        za Wiki:
                        "Pytanie retoryczne - figura stylistyczna i retoryczna; pytanie zadane nie dla uzyskania odpowiedzi, lecz w celu skłonienia odbiorcy do przemyśleń na określony temat, podkreślenia wagi problemu; ewentualnie pytanie, na które odpowiedź jest oczywista."
                        • wykress Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 30.09.14, 08:23
                          Magdolocie! Po co się tak produkujesz?

                          .... przecież Hartman wyraził wszystko w jednym zdaniu

                          cyt: zwiazki-kazirodcze-sa-zle-i-toksyczne-bo-sa-zakazane-a-nie-odwrotnie

                          i tylko skończony idiota ... lub idiotka oczywiście!
                          ...w tych jego wypocinach doszukiwał się będzie, filozoficznej głębi lub obiektywnej prawdy,

                          Hartman to klasyczny przypadek zaburzonego emocjonalnie starego zboka! ... i bardziej od filozofii potrzebuje psychoterapii!


                          ....
                        • bauman.z.nkwd Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 30.09.14, 10:09
                          Otóż mój ty geniuszu stwierdzenie „pyta retorycznie” to komentarz dziennikarzyny z Wyborczej a nie słowa Hartmana. Trzeba Ci wiedzieć, że należy odróżnić to, co mówi autor i od tego jak jego myśl odczytali komentatorzy. Szczególnie Ci w Wyborczej.
                          Możesz się dalej błaźnic, ad libitum…..
          • gtxl3 Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 16:44
            indeed4 napisał:

            > O mamo kochana...



            No właśnie....indyk, napisałeś to co chciałeś?
        • wykress Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 14:06
          magdolot napisała:


          > Temat na pierwszy rzut oka bulwersujący, szczególnie na tle postulatu pana Terl
          > ikowskiego, żeby zgwałcona przez dwóch kuzynków 11-latka urodziła dzidziusia i
          > żyła z nim długo i szczęśliwie w kochającej się tradycyjnej polskiej katolickie
          > j rodzinie opartej na prawie naturalnym... Rodzinie z trzema tatusiami i dwiema
          > mamusiami, rodzinie w której dziecko jest w praktyce rodzeństwem mamusi, rodzi
          > nie w której dziecko ma trzy pary dziadków, z których jedna para jest faktyczny
          > mi rodzicami... To był sarkazm, żeby nie było nieporozumień.

          Dziecko można oddać do adopcji lub ośrodka wychowawczego, nie trzeba od razu zabijać! .... i Terlikowski ma racje twierdząc, że to gwałt na psychice tej dziewczynki!

          p.s. masz chore poczucie humoru!
          • magdolot Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 14:22
            Ła, kolejny specjalista od gwałtów... na psychice małych dziewczynek.
            To smutne.
            • wykress Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 29.09.14, 14:53
              magdolot napisała:

              > Ła, kolejny specjalista od gwałtów... na psychice małych dziewczynek.
              > To smutne.

              Rozumiem, że znasz sie lepiej .... i sprawia Ci to wiele radości ;-/
        • wiosnaludzikow Re: Aaa! Bo legalizują Niemcy... 30.09.14, 05:54
          Zachowujesz przytomność Magdo.
          Widać na tym przykładzie, jak media (świadomie lub nieświadomie) są w stanie manipulować milionami wyborców.
    • erte2 Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 09:48
      Dobrym prawem filozofa jest stawianie tez i pytań, nawet kontrowersyjnych. Ale tym razem pan profesor nieco "odleciał", bo nawet w hodowli psów rasowych "chów wsobny" jest niepożądany.
      Ale z drugiej strony...Ostatecznie podobno wszyscy jesteśmy obciążeni tym problemem, bo przecież wszyscy wywodzimy się od Adama i Ewy, a więc następne pokolenia powstały dzięki stosunkom kazirodczym ich dzieci, bo przecież innych nie było. Czyż nie ?
      • indeed4 "Nowa jakość" - tiaa... 29.09.14, 10:24
        "Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku. Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi? ?"

        Jasne - piękna miłość matki i syna, ojca i córki "jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi" :-)))

        opole.gazeta.pl/opole/1,35114,15719321,Kazirodczy_zwiazek_ojca_z_corka__Wydalo_sie__gdy_urodzila.html
        • volupte Re: "Nowa jakość" - tiaa... 29.09.14, 18:34
          szczególnie jak córka jest nieletnia;-)
      • magdolot Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 10:56
        Pan profesor nigdzie nie odleciał. Przeczytaj tekst?
        • gat45 Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 11:18
          magdolot napisała:

          > Pan profesor nigdzie nie odleciał. Przeczytaj tekst?

          No coś Ty, Magdolocie ?!!! S uma saszła ? Czytać linkowany tekst ? Tytuł nie wystarcza ?!
          Przecież by mu się mogło nie zgodzić z ideologią wpisu, a już miał gotowy.
          • indeed4 Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 11:30
            Nieładnie - taki atak na koleżankę w pogodny, jesienny dzionek... :-)))

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,154925713,154927864,Re_Aaa_Bo_legalizuja_Niemcy_.html
        • bauman.z.nkwd Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 12:06
          Chętnie bym przeczytał ale lewak Hartmann, wychowany przez rabinów, już usunął te swoje głębokie przemyślenia o dymaniu.
          • indeed4 :-))) 29.09.14, 12:11
            Mnie tam nie przeszkadza, że wychowany przez rabinów, tylko że ostro szurnięty...
            • bauman.z.nkwd Re: :-))) 29.09.14, 12:15
              Mój Boże, a czy komuś przeszkadza..?!
      • volupte Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 18:33
        Adam i Ewa , ciekawe ale niewiarygodne.
    • damakier1 Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 10:48
      indeed-4 napisał:

      Proszę bardzo - nowocześnie i europejsko, a nie jak te "katolackie" (pozdrowienia dla damakier!) ciemne kołtuny z PiS, którym przeszkadzają nawet poczciwe osiołki. No i jak wam się podoba "nowe otwarcie" Twojego Ruchu? :-)))

      Dziękuję za pozdrowienia, ale nie rozumiem czemu pozdrawiasz mnie akurat przy tej okazji? Nigdy nie byłam entuzjastką "Twojego Ruchu", przeciwnie, wiele razy krytykowałam go tu i na innych forach. Wystarczy spojrzeć w wyszukiwarkę.
      • zapijaczony_ryj Ja tam sobie nie wyobrażam 29.09.14, 11:08
        barabara z siostrą, matka, czy ciotką, ze już nie wspomnę o z bratem
        • indeed4 Re: Ja tam sobie nie wyobrażam 29.09.14, 11:14
          A z bratem niby dlaczego nie - kazirodcza miłość homoseksualna, wyobrażasz sobie? Jakież to piękne i wzniosłe...


          • erte2 Re: Ja tam sobie nie wyobrażam 29.09.14, 11:21
            indeed4
            O co ci chodzi ? Pisałem przecież że wg Najświętszego Z Przekazów - Biblii - wszyscy pochodzimy od dzieci Adama i Ewy, a więc ze związków kazirodczych jak najbardziej. Czyż nie, drogi katoliku ?
            • erte2 Re: Ja tam sobie nie wyobrażam 29.09.14, 11:23
              indeed4
              A co powiesz o niejakim Jezusie Chrystusie który jest jednocześnie i swoim ojcem, i dziadkiem, i jeszcze czymś w rodzaju brata...:-)
            • wykress Re: Ja tam sobie nie wyobrażam 29.09.14, 11:29
              Może i najświętszego, ale nie dla Ciebie! ..... wiec dymaj swoja mamuśkę ale nie szukaj wytłumaczenia w Biblii, raczej u Reicha albo u Freuda!
          • erte2 Re: Ja tam sobie nie wyobrażam 29.09.14, 16:53
            Sa przykłady...
    • indeed4 A to efekty: 29.09.14, 11:42
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sondaz-Rzeczpospolitej-Korwin-Mikke-i-Palikot-bez-szans-w-wyborach-samorzadowych,wid,16917415,wiadomosc.html

      Atakujcie palikotowe tumany Kościół, promujcie kazirodztwo i zoofilię - tylko tak dalej, brawo :->
      • bauman.z.nkwd Re: A to efekty: 29.09.14, 12:13
        Słaby wynik Krowina to efekt szczucia "Koszernej", szkoda. A co do ugrupowania pederastów to pozostaje się tylko cieszyć.
        • gtxl3 Re: A to efekty: 29.09.14, 15:21
          bauman.z.nkwd napisał:

          > Słaby wynik Krowina to efekt szczucia "Koszernej", szkoda. A co do ugrupowania
          > pederastów to pozostaje się tylko cieszyć.



          Dupek, homofob, i katotalib.....
          • bauman.z.nkwd Re: A to efekty: 29.09.14, 16:02
            za głupi jesteś żeby mnie obrazić.
            • gtxl3 Re: A to efekty: 29.09.14, 16:08
              bauman.z.nkwd napisał:

              > za głupi jesteś żeby mnie obrazić.



              Wierzę ci "miszczu"........
    • indeed4 Fragmenty usuniętego już tekstu: 29.09.14, 12:29
      natemat.pl/118637,jan-hartman-zwiazki-kazirodcze-sa-zle-i-toksyczne-bo-sa-zakazane-a-nie-odwrotnie
      • indeed4 Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 14:39
        webcache.googleusercontent.com/search?q=cache%3ADCBpNhtIxQkJ%3Ahartman.blog.polityka.pl%2F2014%2F09%2F28%2Fupadek-kazirodczego-tabu%2F+&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
        • aniechto.only Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 15:44
          "Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że warto rozpocząć dyskusję na ten temat."
          Co w tym kuriozalnego?
          • gtxl3 Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 15:48
            aniechto.only napisała:

            > "Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że
            > warto rozpocząć dyskusję na ten temat."
            > Co w tym kuriozalnego?


            O tym nie wspomniał autor wątku..........
            Zapomniał?
          • bauman.z.nkwd Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 15:51
            "Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych."
            Nie mówię również że jestem ich przeciwnikiem - tak można czytać oświadczenie Hartmana, zgodzisz się.
            Słowem należy sprawdzić jak smakuje seks z tatusiem, bratem, matką, siostrą. Idź sprawdź a późnej zdaj nam relację czy ten niekuriozalny temat wart jest angażowania czasu tak wybitnego, filozofa.
            • gtxl3 Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 15:53
              bauman.z.nkwd napisał:

              > "Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych."
              > Nie mówię również że jestem ich przeciwnikiem - tak można czytać oświadczenie H
              > artmana, zgodzisz się.
              > Słowem należy sprawdzić jak smakuje seks z tatusiem, bratem, matką, siostrą. Id
              > ź sprawdź a późnej zdaj nam relację czy ten niekuriozalny temat wart jest angaż
              > owania czasu tak wybitnego, filozofa.



              To jest dokładnie zadanie filozofa.......
              • bauman.z.nkwd Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 16:05
                Idiota.
                • gtxl3 Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 16:07
                  bauman.z.nkwd napisał:

                  > Idiota.


                  Samokrytyka jest cnotą.....
          • inocom Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 16:17
            aniechto.only napisała:

            > "Nie mówię, że jestem za legalizacją związków kazirodczych. Twierdzę tylko, że
            > warto rozpocząć dyskusję na ten temat."
            > Co w tym kuriozalnego?

            Równie dobrze można dyskutować o nekrofilii, tylko po co?
            • taziuta Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 18:54
              inocom napisał:

              > /.../
              > Równie dobrze można dyskutować o nekrofilii, tylko po co?

              A jeśli ktoś lubi takie dyskusje, lub jest to tematem jego badań, to co w tym złego? Kto wg Ciebie powinien decydować po co o czymś warto, czy nie warto dyskutować?
              • inocom Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 29.09.14, 19:27
                taziuta napisał:

                > inocom napisał:
                >
                > > /.../
                > > Równie dobrze można dyskutować o nekrofilii, tylko po co?
                >
                > A jeśli ktoś lubi takie dyskusje, lub jest to tematem jego badań, to co w tym z
                > łego? Kto wg Ciebie powinien decydować po co o czymś warto, czy nie warto dysku
                > tować?

                Pytanie brzmiało "po co"?
                • taziuta Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 30.09.14, 15:29
                  inocom napisał:

                  > > > Równie dobrze można dyskutować o nekrofilii, tylko po co?
                  /.../
                  > Pytanie brzmiało "po co"?

                  A 'po co' ludzie w ogóle dyskutują? Po co my tu dyskutujemy? Bo chcemy?
                  • inocom Re: Tu kuriozalny tekst Hartmana w pełnej wersji: 30.09.14, 18:27
                    taziuta napisał:

                    > inocom napisał:
                    >
                    > > > > Równie dobrze można dyskutować o nekrofilii, tylko po co?
                    > /.../
                    > > Pytanie brzmiało "po co"?
                    >
                    > A 'po co' ludzie w ogóle dyskutują? Po co my tu dyskutujemy? Bo chcemy?

                    www.tvn24.pl/po-wypowiedzi-o-kazirodztwie-uj-beda-kroki-dyscyplinarne-wobec-hartmana,473254,s.html
                    Ten pan już sobie pogadał. Nawet go rozumiem. Czasami też mam ochotę pogadać, niestety ciężko jest znaleźć łapiącego rozmówcę. Znasz mnie i wiesz, że potrafię dowalić. A jak ktoś nie złapie, że to gra wstępna to robi się jazda. :)

                    Konfucjusz mawiał
                    Nie wtrącaj się do spraw, którymi cię nie obarczono.

                    W społeczeństwie, gdzie o poligamii nie można podyskutować jeszcze trudniej rozmawiać o kazirodztwie. Większość ludzi interesuje, czy kotlet jest dobrze wypieczony. I tak do śmierci.
          • bard333 "nie mówie, że jestem za gwałceniem niemowlaków" 29.09.14, 22:38
            chce tylko rozpocząć o tym dyskusje...

            qrwa... ogniem wypalać! profesor... tja...
    • antyprawak Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 16:01
      Palnął coś, może po pijaku, zdarza się. Natomiast to jest inteligentny facet, to dopiero jego początek w polityce.
    • fiu-bzdziu2010 Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 16:22
      kiedyś Kościoły swoją powagą błogosławiły takie związki, zwłaszcza w królewskich rodach

      bliskie kuzynostwo zasiadało na tronach, oczywiście za zgodą papieży....
      • gtxl3 Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 16:39
        fiu-bzdziu2010 napisała:

        > kiedyś Kościoły swoją powagą błogosławiły takie związki, zwłaszcza w królewskic
        > h rodach
        >
        > bliskie kuzynostwo zasiadało na tronach, oczywiście za zgodą papieży....



        No...masz rację, ale pewni dyskutanci w wątku, albo o tym nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć.
        • fiu-bzdziu2010 Re: papieżowi wolno było 29.09.14, 17:07
          nie tak dawno temu :
          "W 1852 r., po uzyskaniu dyspensy papieskiej, Jadwiga wyszła za mąż za brata swojej matki, późniejszego generała Władysława Zamoyskiego."

          papież ludzkim gadaniem się nie przejmował
          • glowka-sodowka Re: papieżowi wolno było 29.09.14, 17:53
            wszystkie rody królewskie w Europie były tak skrajcowane niczym "moda na sukces"
    • kaczaglina narodowcom trza prosto i jasno 29.09.14, 17:04
      oni nie rozumieja niuansow brodatych. Oni som polaki!
      • gtxl3 Re: narodowcom trza prosto i jasno 29.09.14, 17:06
        kaczaglina napisała:

        > oni nie rozumieja niuansow brodatych. Oni som polaki!


        Potrafisz to napisać po polsku? jajojara?
        • kaczaglina Erratum 30.09.14, 00:07
          one sum polaki.
    • kieprze_paczynskich Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 17:40
      A jakież to względy przemawiają za utrzymywaniem penalizacji takich związków?
      • spokojny.zenek Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 18:09
        Fuj. Takie trudne pytania...
        • kieprze_paczynskich Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 18:41
          To proste pytanie. Penalizowane są (popraw, jeśli coś mylę) zachowania społecznie szkodliwe. Pytam, jakiej szkodliwości społecznej można doszukać się w dobrowolnych stosunkach płciowych między rodzeństwem, choćby rodzonym. Nie pytam o stosunki seksualne w linii rodzice-dzieci czy dziadkowie-wnuki. Pytam o seks dwojga nie uzależnionych od siebie dorosłych ludzi.
    • m.c.hrabia Re: indeed-4 jak zwykle łże . n/t 29.09.14, 17:49
    • qqazz Niech sobie legalizuje 29.09.14, 17:59

      w Izraelu.


      pozdrawiam
      • douglasmclloyd Re: Niech sobie legalizuje 29.09.14, 18:19
        qqazz napisał:

        >
        > w Izraelu.

        Tam rabin z córką jeszcze nie może? Hartman musi jechać akcję uświadamiającą przeprowadzić.
    • qwardian Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 17:59


      Ja bym w takiej debacie poparł wszystkie argumenty Adolfa Hitlera, SS i III Rzeszy...
    • douglasmclloyd A co z kozą? 29.09.14, 18:03
      Kozie też się coś od życia należy ;)
      • spokojny.zenek zarezerwowana dla ciebie 29.09.14, 18:15
        • douglasmclloyd Nie pytałem o twoją kozę 29.09.14, 18:27
          Poza tym interesuje mnie zdanie pana Hartmana w tej sprawie.
      • volupte Re: A co z kozą? 29.09.14, 18:41
        Ale to zoofilia , no chyba ze ktos jest spokrewniony z kozą.
        • douglasmclloyd Re: A co z kozą? 29.09.14, 19:06
          volupte napisał:

          > Ale to zoofilia

          To się Harmanowi w głowie nie mieści, czy jeszcze nie dojrzał?
      • bard333 możesz ją dymać dalej... 29.09.14, 22:40
        byle u siebie w domu
        • douglasmclloyd Nie chcę być taki, jak ty nt 29.09.14, 22:50
          • bard333 Re: Nie chcę być taki, jak ty nt 29.09.14, 23:42
            tja... znaczy nie chcesz kochac swojej żony, szaleć na punkcie córeczek, dbać o ich dobro, wolisz zajmowac sie kozą...

            kwestia gustu...
            • douglasmclloyd Re: Nie chcę być taki, jak ty nt 30.09.14, 00:05
              bard333 napisał:

              > tja... znaczy nie chcesz kochac swojej żony, szaleć na punkcie córeczek, dbać o
              > ich dobro, wolisz zajmowac sie kozą...

              Tak nie chcę mieć nic wspólnego z twoją kozą i waszym potomstwem.
    • haen2010 Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 18:17
      Nie wiem, jaka jest skala problemu w Polsce. Ale karanie brata więzieniem za pieprzenie siostry uważam za grubą przesadę.

      Z innej strony pieprzenie się rodzinne spowodowało m.in hemofilię u następcy tronu Rosji. W rezultacie hekatombę pierwszej Wojny. Podejrzewam, że nie wskazane u tzw. możnych tego świata.
      • bard333 qrwa mać! 29.09.14, 22:42
        ty się dobrze czujesz?

        a nie, sorry... pare twoich wpisów czytalem, cofam pytanie
    • volupte Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 18:31
      Stronę ci ukradli , albo cenzor zdjął.
      • ayran Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 19:00
        Myślę, że sam Hartman, po "dojściu do siebie", zorientował się, że niektóre jego tezy są, mówiąc eufemistycznie, nieco kontrowersyjne.
    • inocom Za wysoko podniósł poprzeczkę 29.09.14, 21:38
      W społeczeństwie, w którym poligamia jest tabu.

      A tak właściwie, to dlaczego związki poligamiczne są nielegalne? :)
      • douglasmclloyd Re: Za wysoko podniósł poprzeczkę 29.09.14, 22:15
        inocom napisał:

        > W społeczeństwie, w którym poligamia jest tabu.
        >
        > A tak właściwie, to dlaczego związki poligamiczne są nielegalne? :)

        Żebyś nie musiał, na przykład, trzem babom alimentów płacić, albo państwo twojej emerytury na wszystkie małżonki dzielić.
        • inocom Re: Za wysoko podniósł poprzeczkę 29.09.14, 22:26
          douglasmclloyd napisał:

          > inocom napisał:
          >
          > > W społeczeństwie, w którym poligamia jest tabu.
          > >
          > > A tak właściwie, to dlaczego związki poligamiczne są nielegalne? :)
          >
          > Żebyś nie musiał, na przykład, trzem babom alimentów płacić, albo państwo twoje
          > j emerytury na wszystkie małżonki dzielić.

          Co nie zmienia faktu, że takie praktyki są powszechne w narodzie.
          • douglasmclloyd Re: Za wysoko podniósł poprzeczkę 29.09.14, 22:38
            inocom napisał:

            > Co nie zmienia faktu, że takie praktyki są powszechne w narodzie.

            W Iraku żyjesz?
            • inocom Re: Za wysoko podniósł poprzeczkę 29.09.14, 23:02
              douglasmclloyd napisał:

              > inocom napisał:
              >
              > > Co nie zmienia faktu, że takie praktyki są powszechne w narodzie.
              >
              > W Iraku żyjesz?

              Z chiński się urwałeś? A zdrady małżeńskie to co innego niż poligamia?
              • douglasmclloyd Re: Za wysoko podniósł poprzeczkę 29.09.14, 23:06
                inocom napisał:

                > Z chiński się urwałeś? A zdrady małżeńskie to co innego niż poligamia?

                Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.

                Poligamia - małżeństwo z więcej niż jedną osobą w tym samym czasie.
                • inocom Re: Za wysoko podniósł poprzeczkę 29.09.14, 23:53
                  douglasmclloyd napisał:

                  > inocom napisał:
                  >
                  > > Z chiński się urwałeś? A zdrady małżeńskie to co innego niż poligamia?
                  >
                  > Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.
                  >
                  > Poligamia - małżeństwo z więcej niż jedną osobą w tym samym czasie.

                  W tym wątku mowa o legalizacji kazirodztwa. Choć jest nierejestrowane istnieje. Podobnie z poligamią.
          • bard333 chyba, że w twoim narodzie 29.09.14, 22:44
            w moim, to nie do pomyślenia!
            • inocom Re: chyba, że w twoim narodzie 29.09.14, 23:01
              bard333 napisał:

              > w moim, to nie do pomyślenia!

              gówna przyczyna rozwodów - poligamia.
              • bard333 Re: chyba, że w twoim narodzie 29.09.14, 23:38
                poligamia to wielożeństwo, wg ciebie, to faktyczny problem w Polsce?
                • inocom Re: chyba, że w twoim narodzie 29.09.14, 23:50
                  bard333 napisał:

                  > poligamia to wielożeństwo, wg ciebie, to faktyczny problem w Polsce?

                  Chcesz się przekonać zalegalizuj :)
    • marbor1 Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 22:35
      Co najmniej 40 lat temu, w gazetach poruszany był polski wątek kazirodztwa między bratem a siostrą. Działo to się bodajże w Świętokrzyskim na zapadłej wsi. Była tam gromadka dzieci z tego związku. Wiedzieli o tym i sąsiedzi i ksiądz proboszcz.
      • douglasmclloyd Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 22:49
        marbor1 napisała:

        > Co najmniej 40 lat temu, w gazetach poruszany był polski wątek kazirodztwa międ
        > zy bratem a siostrą. Działo to się bodajże w Świętokrzyskim na zapadłej wsi. By
        > ła tam gromadka dzieci z tego związku. Wiedzieli o tym i sąsiedzi i ksiądz prob
        > oszcz.

        A I sekretarz nie wiedział?
        • inocom Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 29.09.14, 23:54
          douglasmclloyd napisał:

          > marbor1 napisała:
          >
          > > Co najmniej 40 lat temu, w gazetach poruszany był polski wątek kazirodztw
          > a międ
          > > zy bratem a siostrą. Działo to się bodajże w Świętokrzyskim na zapadłej w
          > si. By
          > > ła tam gromadka dzieci z tego związku. Wiedzieli o tym i sąsiedzi i ksiąd
          > z prob
          > > oszcz.
          >
          > A I sekretarz nie wiedział?

          Widać PRL był bardziej pro-obywatelski.
          • wiosnaludzikow Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 30.09.14, 05:58
            >Widać PRL był bardziej pro-obywatelski.
            Tak , podobnie jak Putin wobec obywateli separatystów w Donbasie.
            • inocom Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 30.09.14, 07:36
              wiosnaludzikow napisał:

              > >Widać PRL był bardziej pro-obywatelski.
              > Tak , podobnie jak Putin wobec obywateli separatystów w Donbasie.

              Kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla?
              • wiosnaludzikow Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 30.09.14, 07:45
                inocom napisał:

                > wiosnaludzikow napisał:
                >
                > > >Widać PRL był bardziej pro-obywatelski.
                > > Tak , podobnie jak Putin wobec obywateli separatystów w Donbasie.
                >
                > Kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla?
                Nie wykluczam !
    • inocom Celibat. 30.09.14, 00:25
      GC serce nie wytrzymało. A co utwór to myśl, GC odkrywam na nowo, bogatszy o to co on już widział dawno, a ja nie widziałem.



      A co z celibatem?
    • kaczaglina Hartman nie biskup i dzieci twoich nie gwalci 30.09.14, 01:40
      katolu, milosniku katopedofilow.
    • religijnych.uczuc.obraza Nie dziwi nic że politpoprawni 30.09.14, 08:50
      rzucili się na Hrtmana. Wolność słowa przecież politpoprawnym nigdy nie pasiła.
    • indeed4 Postscriptum do sprawy Hartmana. 30.09.14, 09:37
      Do usunięcia kompromitującego wpisu przyznała się redakcja Polityki:

      "Usunęliśmy wpis prof. Hartmana z powodu istotnie odmiennego poglądu na poruszaną przez niego kwestię. Z reguły nie ingerujemy w swobodę blogerów publikujących na łamach Polityka.pl, ale nie możemy się pozbawiać jakiegokolwiek wpływu na treści pojawiające się w użyczanym przez nas portalu" (link)

      Tymczasem... Hartman nie cofa żadnego napisanego wczoraj słowa i podtrzymuje swoje stanowisko :-)))

      Miłego dnia.
      • wykress Re: Z drugiej strony ... 30.09.14, 09:51
        ...dzięki Hartmanowej prowokacji!
        .. wiemy przynajmniej, co siedzi w głowach co niektórych forowiczów i forowiczek FK ;-)
        • indeed4 Hundert professoren und Palikot ist verloren :-))) 30.09.14, 10:35
          A tu chyba najcelniejsze podsumowanie całej dyskusji:

          "Według antropologa kultury C. Lévi-Straussa odrzucenie kazirodztwa było granicą między dzikością a kulturą. Hartman zatem wraca do dziczy"

          twitter.com/firmuspiett/status/516530946229944320
          • fiu-bzdziu2010 Re: Hundert professoren und Palikot ist verloren 30.09.14, 10:42
            a papieży też do dziczy zaliczysz??? przecież błogosławili powagą kościoła związki ludzi z bliskim pokrewieństwem, dyspensa papieska to w prosty sposób załatwiała
      • bauman.z.nkwd Re: Postscriptum do sprawy Hartmana. 30.09.14, 10:14
        Nawet Palikot wyparł się tego talmudycznego zboczeńca.
      • religijnych.uczuc.obraza Lewacka politpoprawność znów wygrała 30.09.14, 10:22
        w redakcji Polityki.
    • dociek Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 30.09.14, 10:49
      indeed-4 napisał:

      > hartman.blog.polityka.pl/2014/09/28/upadek-kazirodczego-tabu/
      >
      > Proszę bardzo - nowocześnie i europejsko, a nie jak te "katolackie" (pozdrowien
      > ia dla damakier!) ciemne kołtuny z PiS, którym przeszkadzają nawet poczciwe osi
      > ołki. No i jak wam się podoba "nowe otwarcie" Twojego Ruchu? :-)))

      Jak nie umiesz czytać, to może lepiej nic nie pisz.
    • kotek.filemon Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 30.09.14, 14:57
      Nie pierwszy to raz, że prawaki nie kumajo o co chodzi, bo prawaki raczej generalnie nie kumajo.
      • man_sapiens Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 30.09.14, 21:48
        One nie muszą nic kumać, one wiedzo i tak lepiej. Nawet jak nie wiedzo to wiedzo.
    • dociek Re: Hartman chce legalizacji związków kazirodczyc 30.09.14, 16:08
      W średniowieczu rozwód był nie do pomyślenia, a jeśli już jakiś się zdarzył, to przeważnie pociągał za sobą skandal, publiczny ostracyzm lub schizmę w kościele. Skoro już zdarzały się rozwody, to musiały istnieć jakieś poważne przesłanki do rozerwania „świętych więzów małżeńskich”, np. impotencja małżonka. Sprawa poważna, więc trzeba było do niej podejść poważnie i sprawdzić, czy małżonka domagająca się rozwodu najzwyczajniej w świecie nie oczernia swojego męża.
      W tym celu organizowano specjalne komisje, w których oprócz lekarzy zasiadali także odwieczni eksperci od sfery płciowej człowieka, czyli księża. Aby udowodnić, że jest się sprawnym seksualnie, trzeba było postawić swój członek na baczność i doprowadzić do ejakulacji ...

      joemonster.org/art/29411/Ciekawostki_zwiazane_z_seksem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka