ich1
07.09.04, 07:49
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040907/publicystyka/publicystyka_a_11.html
Tym razem zgadzam się bez większych zastrzeżeń ( zbrodnia została nazwana po
imieniu, nie sposób też polemizować z oceną polityki Rosji), poza jednym:
" Bush nie zauważa działań w Czeczenii, gdyż potrzebuje sojusznika do
operacji zbrojnych w walce z - jak sądzi - podstawowym zagrożeniem
współczesnego świata.Chirac i Schr?der aprobują ludobójczą politykę Putina,
gdyż uważają, że pomoże im przeciwstawić się amerykańskiej dominacji na
świecie."
Dziwne to rozróżnienie - "Bush nie zauważa działań w Czeczenii", zaś
Schroeder i Chirac " aprobują ludobójczą politykę Putina". Prawda jest taka,
że i Bush i Chirac i Schroeder akceptują ludobójstwo. Przyczyny takiego stanu
rzeczy są natomiast drugorzędne, zwłaszcza z punktu widzenia Czeczenów.