Dodaj do ulubionych

No Radek....

04.01.15, 21:40
Nie znam obowiązujących stawek, ale 4 tys funtów za edycję jedno tekstu to chyba sporo.
No chyba, że po prostu nie znam rynku. Poza tym, gdzie jak gdzie ale tłumaczy akurat w MSZ brakować nie powinno. Wygląda na to, że lekką rękę ma do pieniędzy pan były minister.

W latach 2010-2014 skonsultowanych zostało 14 wystąpień ministra Radosława Sikorskiego. Średni koszt konsultacji przemówienia wyniósł 19 tys. zł. Zamówienia konsultacji realizowane były zgodnie z obowiązującymi przepisami - wynika z tłumaczeń ministerstwa. To oznacza, że ta pomoc kosztowała podatników ponad 250 tys. złotych.


www.dziennik.pl/artykuly/479365,nowe-problemy-radoslawa-sikorskiego-fortuna-za-konsultacje-tekstow.html
Obserwuj wątek
    • judeosceptyk Re: No Radek.... 04.01.15, 22:00
      No absolwent Oxfordu
    • giulia123 Re: No Radek.... 04.01.15, 22:05
      boblebowsky napisał:

      > Poza tym, gdzie jak gdzie ale tłumaczy a
      > kurat w MSZ brakować nie powinno. Wygląda na to, że lekką rękę ma do pieniędzy
      > pan były minister.

      Przecież specjalistkę, eksperta do tłumaczeń sobie zatrudnił. Córkę Vincenta Rostowvskiego. tego z Bydgoszcza.
      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/corka-rostowskiego-bez-egzaminow-w-msz,149655.html
      Aby żyło się lepiej..
      • taniarada Re: No Radek.... 04.01.15, 22:13
        Ludzie bez przesady.Ktoś musi te tłumaczenia napisać.Przecież pan minister i marszałek sejmu wszystkiego nie ogarnie sam.A komu miał dać zarobić, obcemu.Swojakowi trzeba.Tak robi PSL i dobrze na tym wychodzi .Było widać przy wyborach samorządowych .Lol.
      • mietowe_loczki Re: No Radek.... 04.01.15, 22:14
        Czym są te koszty wobec miliardów utraconych dla budżetu na wskutek działań komisji majątkowej kościoła. Prawda?
      • mietowe_loczki Re: No Radek.... 04.01.15, 22:18
        To chyba dobrze, zważywszy wskaźnik bezrobocia wśród młodych, prawda?
        • giulia123 Re: No Radek.... 04.01.15, 22:39
          mietowe_loczki napisała:

          > To chyba dobrze, zważywszy wskaźnik bezrobocia wśród młodych, prawda?

          Jakby to powiedzieć..
          Tak w rozkroku stoję trochę. Bo z jednej strony specjalistka wysokiej klasy przyjęta BEZ ŻADNYCH EGZAMINÓW, a procedura wygląda tak:

          Ekspresowe przyjęcie

          Przyjęcie Mai Rostowskiej jest dość kontrowersyjne głównie ze względu na to, że normalna ścieżka kariery w MSZ jest dużo dłuższa. Jak tłumaczyła "Dziennikowi Gazecie Prawnej" naczelnik wydziału spraw osobowych w ministerstwie - Agnieszka Pilińska - najpierw kandydat musi przejść egzamin z dwóch języków obcych oraz wykazać się na sprawdzianie wiedzy o Polsce i świecie współczesnym. Następnie czeka go egzamin dyplomatyczny.

          Z około 600 kandydatów do Akademii Dyplomatycznej przeciętnie dostaje się 40 osób. Później przyszłego urzędnika czeka roczna aplikacja, na której otrzymuje niewielkie stypendium. Potem, aby otrzymać najniższy stopień - attache - trzeba zdać kolejny egzamin.


          A z drugiej strony jak taka wybitna i zdolna to dlaczego ten przyjaciel zaangażowany wszedł jej w paradę??

          Nie wiem jak mentalnie sobie z taką porażką dziewczę poradziło. No bo chyba można się załamać, prawda?
          Jedyna nadzieja, że comiesięczny wpływ na konto w banku humor lekko poprawił.

          Byli szefowie MSZ tj. Rosati i Bartoszewski twojego entuzjazmu nie podzielili :(

          Dyplomaci: to niestosowne
          Z kolei Władysław Bartoszewski i Dariusz Rosati - byli szefowie MSZ - oceniają zatrudnienie młodej Rostowskiej za niestosowne. - To jest bardzo dziwna sprawa. Ja nigdy nie zatrudniłbym dziecka innego ministra na takim stanowisku - mówi gazecie Rosati.


          www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/corka-rostowskiego-bez-egzaminow-w-msz,149655.html
          • mietowe_loczki Re: No Radek.... 05.01.15, 10:34
            Ja się cieszę, że rząd w końcu zaczął dbać o bezrobocie wśród młodych ludzi.
            • giulia123 Re: No Radek.... 05.01.15, 22:12
              mietowe_loczki napisała:

              > Ja się cieszę, że rząd w końcu zaczął dbać o bezrobocie wśród młodych ludzi.

              Uściślij. Wśród swoich pociotków, a nie wśród młodych.
              Nie ma w Polsce młodego człowieka nie związanego z sitwą PO, który dostał by pracę na stanowisku doradcy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych bez koneksji. To kumoterstwo w najczystszej postaci.

              A przecież to tobie tak niby zalezy, żeby wszystkich równo to państwo traktowało. Myślisz, że twój dzieciak czy wnuk miałby szansę na takie zatrudnienie? Ot, tak w ramach szansy dla młodych?
              • mietowe_loczki Re: No Radek.... 06.01.15, 00:56
                Znasz takie słowo "sarkazm"?
    • mietowe_loczki Re: No Radek.... 04.01.15, 22:16
      Afera FOZZ, komisja majątkowa to są realne problemy tego państwa, a nie jakieś drobniaki fistaszki. Litości, ludzie zajmijta się tym, co trzeba.
      • taniarada Re: No Radek.... 04.01.15, 22:24
        FOZZ ,majątek kościoła to pikuś moja droga z tym.blogpress.pl/node/16906
        • mietowe_loczki Re: No Radek.... 04.01.15, 22:25
          Te wymyślone afery to pikuś wobec przekrętów komisji majątkowej i afery FOZZ.
        • x2468 Re: No Radek.... 04.01.15, 22:39
          Co ty na to?
          fakty.interia.pl/polska/news-byly-premier-wozi-sie-jak-szejk,nId,838071
      • boblebowsky Re: No Radek.... 04.01.15, 22:39
        Fistaszki nie fistaszki, ale to już kolejna sprawa w której Sikorski pokazuje, że ma lekką rękę do publicznych pieniędzy.

        mietowe_loczki napisała:

        > Afera FOZZ, komisja majątkowa to są realne problemy tego państwa, a nie jakieś
        > drobniaki fistaszki. Litości, ludzie zajmijta się tym, co trzeba.
        • tw_wielgus Re: No Radek.... 05.01.15, 10:54
          Otóż to, nie czekajmy aż Radek w poczuciu bezkarności i cielęcej słabości jaką wzbudza w kobietach, poczyni takie szkody jakimi skutkowała afera FOZZ.
      • giulia123 Re: No Radek.... 04.01.15, 22:43
        mietowe_loczki napisała:

        > Afera FOZZ, komisja majątkowa to są realne problemy tego państwa, a nie jakieś
        > drobniaki fistaszki. Litości, ludzie zajmijta się tym, co trzeba.

        Mam w tej sytuacji propozycję. Jeśli zezwalasz radziowi wypierdzielać lekką ręką publiczną (czyli i moją) kasę, to ja porządzę się twoją kasą. Odpal trochę tego rzędu fistaszków. Nie, nie mnie, ale potrzebującym.
        Co ty na to?
        • mietowe_loczki Re: No Radek.... 05.01.15, 10:36
          Zaraz po tym, jak ty oddasz ze swojej kieszeni miliardy ukradzione przez komisję majątkową i w aferze FOZZ.
          • giulia123 Re: No Radek.... 05.01.15, 22:14
            mietowe_loczki napisała:

            > Zaraz po tym, jak ty oddasz ze swojej kieszeni miliardy ukradzione przez komisj
            > ę majątkową i w aferze FOZZ.

            OK, ale najpierw musiałbyś wskazać chociaż jedną moją wypowiedz, w której owe złodziejstwo, jak to określiłaś, poparłam.
            • mietowe_loczki Re: No Radek.... 06.01.15, 00:57
              Czyli działania komisji majątkowej nie były złodziejstwem, tylko ja tak to określiłam?
              • giulia123 Re: No Radek.... 06.01.15, 20:06
                mietowe_loczki napisała:

                > Czyli działania komisji majątkowej nie były złodziejstwem, tylko ja tak to okre
                > śliłam?

                Stwierdziłaś, że kasa publiczna, którą przepierdziela sikorski, to jakies fistaszki..
                forum.gazeta.pl/forum/w,28,156109881,156110824,Re_No_Radek_.html
                Zaproponowałam, abyś równowartość tych fistaszków oddała potrzebującym, skoro to tak niewiele i skoro ty czujesz się upoważniona do określania czy to wiele czy niewiele. Przypominam, że upośledzonego w tym kraju wsadzają do pierdla za kradzież batonika. A w tej tylko sprawie radzia chodzi o cwierć miliona złotych.
                A ty w odpowiedzi piszesz :Zaraz po tym, jak ty oddasz ze swojej kieszeni miliardy ukradzione przez komisję majątkową i w aferze FOZZ.

                A co ja mam do afery FOZZ czy spraw komisji majątkowej? Czy ja je popieram??
      • wiosnaludzikow Re: No Radek.... 05.01.15, 14:40
        mietowe_loczki napisała:

        > Afera FOZZ, komisja majątkowa to są realne problemy tego państwa, a nie jakieś
        > drobniaki fistaszki. Litości, ludzie zajmijta się tym, co trzeba.
        I jedno , i drugie to potencjalne nieprawidłowości.
    • 1zzarda 100 tys na ochronę miesięcznie oczywiście ok? 05.01.15, 10:40
      Ni wiem ile kosztuje tłumaczenie, ale pamiętam, że niedawno była wielka afera o kilka słów RD dla amerykańskiego portalu, także słowa są bardzo ważne w tym wypadku
      twitter.com/aronsem/status/551838348461883392
      Zresztą Jarek dał tego przykład wiele razy.....
      • mietowe_loczki Re: 100 tys na ochronę miesięcznie oczywiście ok? 05.01.15, 10:53
        Oczywiście, że ok. Nawet się nie zająkną pieprzeni hipokryci.
        • giulia123 Re: 100 tys na ochronę miesięcznie oczywiście ok? 05.01.15, 22:19
          mietowe_loczki napisała:

          > Oczywiście, że ok. Nawet się nie zająkną pieprzeni hipokryci.

          Nim nazwiesz kogoś hipokrytą, to zauważ, że ministerstwo zatrudnia całą grupę doradców i tłumaczy!!! A sam szef Sikorski szczycił się doskonałą znajomością języka. Tak na marginesie we wiadomościach TVP pokazali dziś materiał jak radzio duka po angielsku :):) Właściwie można by zapłakać nad tym faktem.
          No i zatrudniło w ramach, jak to określiłaś, szansy dla młodych wybitną specjalistkę, córcię Rostowskiego. Skoro BEZ ŻADNYCH egzaminów zatrudnia się 23 latkę na takim stanowisku, to chyba musiała być doskonale kompetentna.
      • tw_wielgus Re: 100 tys na ochronę miesięcznie oczywiście ok? 05.01.15, 11:04
        Ilekolwiek razy napotykam, w takich wątkach jak ten, na Twoje posty to nie mogę się oprzeć przekonaniu, że jesteś wiernym fanem PO. Wybitnym, hodowlanym, gatunkiem leminga regularnie karmionym propagandą zmieloną z GW i codziennie kąpanym w ciepłej wodzie.
        Zapytasz dlaczego?
        Ano z tej przyczyny, iż z każdego twojego postu bucha taka niepohamowana murzyńskość, o której wspominał Radek Sikorski.
        Wątek dotyczy szastającego publicznymi pieniędzmi Radka Sikorskiego, a nie wydatków na ochronę Kaczyńskiego. Ale cóż Ty nie mogłeś się powstrzymać!
        • porcellus1 Re: 100 tys na ochronę miesięcznie oczywiście ok? 05.01.15, 11:10
          Prezydent BronKom nie umie pisać po polsku a ma wyższe wykształcenie, więc nie dziw się że absolwent Oxfordu ma problemy z angielskim, dobrze że ma kumpli i błędy mu poprawili, BronkoBul nawet na żonę liczyć nie może.
          • tw_wielgus Re: 100 tys na ochronę miesięcznie oczywiście ok? 05.01.15, 11:32
            Nazwa Oxford zobowiązuje! Przecież to obciach, jak stanie z penisem w ręku na witrynie Domów Towarowych Centrum, przyznać się publicznie, że tak naprawdę ja, jako polityk nie mam nic do powiedzenia, że mam we łbie taką wszendobylską pustkę. Taką bezdenną nicość, która zmusza mnie do skorzystania z usług kogoś kto napisze to co ja mam powiedzieć.
            • tw_wielgus Re: 100 tys na ochronę miesięcznie oczywiście ok? 05.01.15, 11:52
              miało być "wszędobylską" . Poprawię się zawczasu zanim mi kumpel Radka przyśle fakturę.

              -
              Im większy biust tym trudniej zapamiętać twarz.
    • tw_wielgus Absolwent prestiżowej angielskiej uczelni 05.01.15, 10:50
      potrzebuje kogoś kto sprawdzi błędy edycyjne..?! No proszę państwa, jaka to ujma dla angielskiego systemu szkolnictwa wyższego, że wypuściła z dyplomem, w świat takiego cymbała.
      • 1zzarda Re: Absolwent prestiżowej angielskiej uczelni 05.01.15, 11:00
        Ale o co Ciebie chodzi?
        • tw_wielgus Re: Absolwent prestiżowej angielskiej uczelni 05.01.15, 11:07
          Mądrej głowie dość dwa słowie...
          Próbując Ci wytłumaczyć, o co mi chodzi, bezpowrotnie zmarnowałbym kilka niezwykle cennych minut swojego życia.
          • porcellus1 Re: Absolwent prestiżowej angielskiej uczelni 05.01.15, 11:11
            eee, to geniusz pojętny jest zrozumie, kiedyś nawet głosował na Palikota i jego TRupa, musi być pojętny.
            • tw_wielgus Re: Absolwent prestiżowej angielskiej uczelni 05.01.15, 11:27
              Widziałeś ten nowy klip Palikota?
              Już zrezygnował z tej perwersyjnej seksualnej aranżacji w tle i w nowej wersji jest solo i odgrywa rolę poważnego polityka. Odkąd popędził z partii trnsformersa i madafaka zupełnie zmienił kurs.
              Istnieje podejrzenie, graniczące z szansą, że złapie parę debili na ten wyprasowany wizerunek.
              • porcellus1 Re: Absolwent prestiżowej angielskiej uczelni 05.01.15, 12:17
                Widziałem, mąż stanu normalnie. Zzadra się posika.
                • tw_wielgus Re: Absolwent prestiżowej angielskiej uczelni 05.01.15, 12:40
                  Bez cienia ironii tej krótkiej (acz wybitnej)formie filmowej nadałbym tytuł: " Do przyjaciół Polaków - noworoczne przesłanie ulubieńca lewicowych mediów - Palikota. "
          • ave.duce Jeżeli już, to: DWIE 05.01.15, 11:34
            tw_wielgus napisał:

            > Mądrej głowie dość dwa słowie...
            • tw_wielgus Re: Jeżeli już, to: DWIE 05.01.15, 11:39
              Przy obowiązujących stawkach usług korekcyjnych
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17211268,_Wprost___Srednio_19_tys__zl_za_konsultacje_przemowienia.html#BoxWiadTxt
              nie stać mnie na Twoje usługi. Sorry...
              • ave.duce Re: Jeżeli już, to: DWIE 05.01.15, 15:37
                Don't worry - korekta Twojego polskiego na polski będzie tańsza + zniżka specjalna ;)
    • ave.duce Re: No Radek.... 05.01.15, 11:35
      Kolejna wpadka pana Radka.
      • boblebowsky Re: No Radek.... 05.01.15, 16:32
        ave.duce napisała:

        > Kolejna wpadka pana Radka.

        No więc właśnie. Trochę się już tego zebrało, drobiazgi niby, ale zaczynają wizerunkowo ciążyć.
        • ave.duce Re: No Radek.... 05.01.15, 16:42
          Takie to wszystko ... małe :(
          • l_zaraza_l Re: No Radek.... 06.01.15, 11:45
            ave.duce napisała:

            > Takie to wszystko ... małe :(

            No właśnie. Takie cwaniaczkowate. Brakuje polityków z klasą. Chyba dlatego, że w naszej rzeczywistości zostaliby pożarci na pierwsze śniadanie.
        • damakier1 Re: No Radek.... 06.01.15, 01:29
          > Kolejna wpadka pana Radka.

          No więc właśnie. Trochę się już tego zebrało, drobiazgi niby, ale zaczynają wizerunkowo ciążyć.


          No niby tak. Ale widzę wyraźnie, że trwa polowanie z nagonką na Radosława Sikorskiego. A mnie polowania się nie podobają wszystkie, nie tylko te prowadzone przez prezydenta Komorowskiego. Dlatego z potępieniem Sikorskiego poczekam.
          • boblebowsky Re: No Radek.... 06.01.15, 02:37
            Oczywiście że jest akcja, ale fakty pozostają faktami.

            damakier1 napisała:

            > > Kolejna wpadka pana Radka.
            >
            > No więc właśnie. Trochę się już tego zebrało, drobiazgi niby, ale zaczynają wiz
            > erunkowo ciążyć.

            >
            > No niby tak. Ale widzę wyraźnie, że trwa polowanie z nagonką na Radosława Sikor
            > skiego. A mnie polowania się nie podobają wszystkie, nie tylko te prowadzone pr
            > zez prezydenta Komorowskiego. Dlatego z potępieniem Sikorskiego poczekam.
            >
            • damakier1 Re: No Radek.... 06.01.15, 10:40
              Może fakty, a może kij? Przysłowie, które jest mądrością narodu, powiadaL Jak się chce psa uderzyć, to kij się znajdzie. Ale niczego nie przesądzam - poczekamy, zobaczymy...

              boblebowsky napisał:

              > Oczywiście że jest akcja, ale fakty pozostają faktami.

              -----------
              "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
              (aut.: ToJaJurek)

              Wrona i inne zwierzaki
              • boblebowsky Re: No Radek.... 06.01.15, 11:22
                Ja również niczego nie przesądzam, ale fakt edycji przemówień Sikorskiego potwierdził MSZ więc na co tu czekać. Co do reszty, rzeczywiście.


                damakier1 napisała:

                > Może fakty, a może kij? Przysłowie, które jest mądrością narodu, powiadaL Ja
                > k się chce psa uderzyć, to kij się znajdzie
                . Ale niczego nie przesądzam - p
                > oczekamy, zobaczymy...
                >
                > boblebowsky napisał:
                >
                > > Oczywiście że jest akcja, ale fakty pozostają faktami.
                >
                > -----------
                > "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
                > (aut.: ToJaJurek)
                >
                > Wrona i inne zwierzaki
        • lech1966 Re: No Radek.... 07.01.15, 00:58
          boblebowsky napisał:

          > ave.duce napisała:
          >
          > > Kolejna wpadka pana Radka.
          >
          > No więc właśnie. Trochę się już tego zebrało, drobiazgi niby, ale zaczynają wiz
          > erunkowo ciążyć.

          Musi widocznie sporo wiedzieć o kumplach od ośmiorniczek,,skoro jest nie do ruszenia..
      • instant.crush Re: No Radek.... 06.01.15, 20:45
        ave.duce napisała:

        > Kolejna wpadka pana Radka.

        To nie wpadka. To styl życia.
        • 141288bs Re: No Radek.... 06.01.15, 21:18
          Przestanmy mu dokuczac i pozwolmy uprawiac ten styl.

          Kto za!!!
    • l_zaraza_l Re: No Radek.... 05.01.15, 12:38
      Sztuka retoryki odchodzi w zapomnienie. Wbrew pozorom, chociaż cenimy, gdy ktoś operuje pięknym językiem i bogatym słownictwem, to raczej szukamy tego w książkach lub w tatrze a na co dzień oczekujemy konkretów. Politycy też raczej pracują nad tym jak zawrzeć to, co istotne "w setce" niż wielogodzinnym przemówieniu.

      W sumie to nie przeszkadza mi, że Sikorski prosił o doszlifowanie swoich przemówień przez kogoś kto jest w tym dobry. Czym innym jest znajomość jeżyka obcego a czym innym umiejętność skonstruowania w tym języku przemówienia, gdy czasem jedno słowo może zmienić wydźwięk. Możliwe, ze skuteczność Sikorskiego, jako polityka i szefa MSZ nie wynikała z jego umiejętności oratorskich ale z tego, że komunikował się szybko, skrótowo i konkretnie.
      Nie wiem czy 4 tyś funtów to zapłata adekwatna.
      Przeszkadza mi, że w MSZ "zaetatowano" stosownych specjalistów czyli albo wywalaniem kasy jest doradztwo znajomego Sikorskiego albo te fikcyjne etaty.
      • tw_wielgus Re: No Radek.... 05.01.15, 12:44
        Skoro zapłacił znaczy się adekwatna. A skoro adekwatna to miałbym wielką prośbę do wyborców o to, żebyśmy następnym razem wybrali polityka korzystającego z tańszych, polskich zasobów retoryki.

        ----------------------
        Im większy biust tym trudniej zapamiętać twarz.
        • l_zaraza_l Re: No Radek.... 05.01.15, 12:56
          tw_wielgus napisał:

          > Skoro zapłacił znaczy się adekwatna. A skoro adekwatna to miałbym wielką prośbę
          > do wyborców o to, żebyśmy następnym razem wybrali polityka korzystającego z ta
          > ńszych, polskich zasobów retoryki.
          >

          A skąd pewność, że te polskie są tańsze?
          Ten znajomy brał kasę od sztuki a specjaliści "zaetatowani" biorą kasę co miesiąc + jakieś świadczenia + trzynastki + trzeba utrzymać dla nich biura itd.
          • tw_wielgus Re: No Radek.... 05.01.15, 13:10
            Ohm maj Good! Pewnie, że tańsze i pamiętajmy, że płacąc za polską retorykę wspomagamy polskie przedsięwzięcia gospodarcze przez co pośrednio wpływamy na wzrost PKB naszego pięknego kraju. Podobnie jak spożywając jabłka.
            • l_zaraza_l Re: No Radek.... 05.01.15, 13:23
              tw_wielgus napisał:

              > Ohm maj Good! Pewnie, że tańsze i pamiętajmy, że płacąc za polską retorykę wspo
              > magamy polskie przedsięwzięcia gospodarcze przez co pośrednio wpływamy na wzros
              > t PKB naszego pięknego kraju. Podobnie jak spożywając jabłka.

              Żeby nie bić piany w ten piękny styczniowy dzień... Gdybym to ja miała decydować to za wysokich lotów retorykę w języku niepolskim płaciłabym wysokich lotów specjaliście od retoryki w tymże języku niepolskim. Mogę się mylić ale wydaje mi się, że każdy język ma swoją specyfikę. I nie chodzi mi o idiomy bo to można wkuć. I to oczywiście może być mylne ale mniemam, że super tłumacz ze Słowackiego na ichniejszy niekoniecznie przygotuje super przemowę w sprawie kryzysu na Ukrainie.
              Zdradek o szybkich palcach ma wiele "kasy na sumieniu" ale za tę na ważne przemówienia nie umiem się przyczepić. Nawet uważam, że to było mądre.
              • tw_wielgus Re: No Radek.... 05.01.15, 13:36
                A ja proponuję inne spojrzenie.
                Skoro wykształcony na Oxfordzie Minister spraw zagranicznych potrzebował ( bo w tej chwili pewnie zatrudnia specjalistę po filologii polskiej) speca od tłumaczenia na angielski tego, co tak wybitna postać, certyfikowany właściciel zamku w Polsce - Radek Sikorski - ma do przekazania społreczności międzynarodowej, to ile kosztuje sztab suflerów językowego abnegata - Tuska?
                Jaki jest koszt pojedynczego "błyśnięcia" w Brukseli naszego najlepszego powojennego premiera - Donalda Tuska
                • l_zaraza_l Re: No Radek.... 06.01.15, 11:38
                  Obcokrajowcy kończą w Polsce wieloletnie studia medyczne, robią specjalizacje i nadal kaleczą język polski.
                  Uważam, że to dobrze świadczy o Zdradku, że gdy nie miał pewności, że coś jest idealne, zwrócił się o pomoc.
                  Co do Tuska to uważam (a trudno mi zarzucić bym go wielbiła), że zrobił kolosalną robotę.

                  • tw_wielgus Re: No Radek.... 07.01.15, 11:38
                    W pierwszej sprawie. To po co ten sztab tłumaczy w MZ? Po co Maja Rostowsky znana z kontrowersyjnej reklamy własnej osoby?
                    dorzeczy.pl/id,396/Posada-dlawicepremierowny-Rostowskiej.html
                    W sprawie drugiej. Tak, to prawda, mam info z pierwszej ręki że poczynił niesamowite postępy.
                    Pełniąc jeszcze obowiązki premiera, za naszą (podatników) kasę uczestniczył w intensywnych szkoleniach językowych. Skoro premier - w czasie urzędowania- ma czas na wielogodzinną naukę języka to może powinniśmy go zatrudnić na pół etatu, albo na umowę śmieciową?
                    • l_zaraza_l Re: No Radek.... 07.01.15, 13:43
                      tw_wielgus napisał:

                      > W pierwszej sprawie. To po co ten sztab tłumaczy w MZ? Po co Maja Rostowsky zna
                      > na z kontrowersyjnej reklamy własnej osoby?
                      > dorzeczy.pl/id,396/Posada-dlawicepremierowny-Rostowskiej.html
                      > W sprawie drugiej. Tak, to prawda, mam info z pierwszej ręki że poczynił niesam
                      > owite postępy.
                      > Pełniąc jeszcze obowiązki premiera, za naszą (podatników) kasę uczestniczył w i
                      > ntensywnych szkoleniach językowych. Skoro premier - w czasie urzędowania- ma c
                      > zas na wielogodzinną naukę języka to może powinniśmy go zatrudnić na pół etatu,
                      > albo na umowę śmieciową?

                      Nie mam pojęcia po co ten sztab tłumaczy ale chyba po to, że urzędników jest więcej i więcej. A będzie jeszcze więcej bo zbliżają się wybory i trzeba zatrudnić pot. wyborców.

                      Nauka angielskiego przez Tuska to podnoszenie kwalifikacji wymaganych do pełnienia danej funkcji czyli też praca. Mogę się przyczepić do kiecek dla żony ale o kasę na jego angielski nie będę.
                      • tw_wielgus Re: No Radek.... 07.01.15, 14:00
                        No heja!
                        Kiecki żony która bierze udział w oficjalnych przyjęciach dyplomatycznych. A czym to się różni od kupowanych przez Tuska garniturów?

                        Pomijając stronę politycznej przyzwoitości. Nauka angielskiego refund. przez pracodawcę to przychód. Zobaczymy ten przychód w PiT za 2014? Wątpię?
              • zdybex Re: No Radek.... 05.01.15, 14:21
                A ta jego żone to zna tylko jidisz czy kuma na angielski? Jak ona go prosi pogilgaj mnie pod pachą leciutenko to wzywaja tłumacza? Za 19 000 co wieczór?
        • ave.duce Re: No Radek.... 05.01.15, 15:34
          tw_wielgus napisał:

          > Skoro zapłacił znaczy się adekwatna. A skoro adekwatna to miałbym wielką prośbę
          > do wyborców o to, żebyśmy następnym razem wybrali polityka korzystającego z ta
          > ńszych, polskich zasobów retoryki
          .

          Fotyga!
          • tw_wielgus Re: No Radek.... 05.01.15, 16:26
            Pragniesz zasugerować, że to właśnie ona referowała Sikorskiemu plany zajęcia zach. części Ukrainy?
            • ave.duce Re: No Radek.... 05.01.15, 16:42
              Nie.
      • boblebowsky Re: No Radek.... 05.01.15, 16:28
        > W sumie to nie przeszkadza mi, że Sikorski prosił o doszlifowanie swoich przemó
        > wień przez kogoś kto jest w tym dobry. Czym innym jest znajomość jeżyka obcego
        > a czym innym umiejętność skonstruowania w tym języku przemówienia, gdy czasem j
        > edno słowo może zmienić wydźwięk. Możliwe, ze skuteczność Sikorskiego, jako pol
        > ityka i szefa MSZ nie wynikała z jego umiejętności oratorskich ale z tego, że k
        > omunikował się szybko, skrótowo i konkretnie.

        A ja nadal nie rozumiem, jak to możliwe że w całym MSZ, nie znalazła się osoba, która by temu zadaniu podołała. Zwłaszcza, że MSZ informował, że konsultacje miały wymiar edytorski, a nie merytoryczny.
      • giulia123 Re: No Radek.... 05.01.15, 22:24
        l_zaraza_l napisała:

        .
        > Przeszkadza mi, że w MSZ "zaetatowano" stosownych specjalistów czyli albo wywal
        > aniem kasy jest doradztwo znajomego Sikorskiego albo te fikcyjne etaty.

        BEZ ŻADNYCH EGZAMINÓW zatrudniono córę Vincenta Rostowskiego, 23 latkę. To chyba musiała być WYBITNA.
        A ty mówisz o fikcyjnych etatach???

        www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/corka-rostowskiego-bez-egzaminow-w-msz,149655.html
    • wiosnaludzikow Re: No Radek.... 05.01.15, 14:31
      boblebowsky napisał:

      > Nie znam obowiązujących stawek, ale 4 tys funtów za edycję jedno tekstu to chyb
      > a sporo.
      Za specjalistyczne tłumaczenie z polskiego na angielski podstawowej dokumentacji finansowej Spółki (sprawozdanie zarządu, bilans, rachunek zysków i strat oraz badanie bilansu przez biegłego - za pięć ostatnich lat tj. około 10 kg dokumentacji) dokumentacji sporej firmy (100 mln przychodu) zapłaciliśmy ostatnio firmie szwajcarskiej 2.900 fr plius koszty kopii i wydruków.
      • boblebowsky Re: No Radek.... 05.01.15, 16:22
        Może na tym poziomie funkcjonują inne stawki, chociaż wydaje się to wątpliwe.
        • wiosnaludzikow Re: No Radek.... 05.01.15, 16:35
          boblebowsky napisał:

          > Może na tym poziomie funkcjonują inne stawki, chociaż wydaje się to wątpliwe.
          No co Ty :)
          Trudno o wyższe stawki niż tłumaczenie dokumentów do szwajcarskiego banku przez szwajcarską firmę gwarantująca szwajcarskiemu bankowi prawidłowość i rzetelność tłumaczenia dokumentów. Taki tłumacz przysięgły ale bardzo specjalistyczny.
      • giulia123 Re: No Radek.... 05.01.15, 22:28
        wiosnaludzikow napisał:

        > boblebowsky napisał:
        >
        > > Nie znam obowiązujących stawek, ale 4 tys funtów za edycję jedno tekstu t
        > o chyb
        > > a sporo.
        > Za specjalistyczne tłumaczenie z polskiego na angielski podstawowej dokumentacj
        > i finansowej Spółki (sprawozdanie zarządu, bilans, rachunek zysków i strat oraz
        > badanie bilansu przez biegłego - za pięć ostatnich lat tj. około 10 kg
        > dokumentacji) dokumentacji sporej firmy (100 mln przychodu) zapłaciliśmy ostat
        > nio firmie szwajcarskiej 2.900 fr plius koszty kopii i wydruków.

        A tutaj chodziło raptem o korektę edytorską kilkustronicowych przemówień. Góra 200 zł za stronę.
      • ayran Re: No Radek.... 07.01.15, 16:11
        wiosnaludzikow napisał:

        > Za specjalistyczne tłumaczenie z polskiego na angielski podstawowej dokumentacj
        > i finansowej Spółki (sprawozdanie zarządu, bilans, rachunek zysków i strat oraz
        > badanie bilansu przez biegłego - za pięć ostatnich lat tj. około 10 kg
        > dokumentacji) dokumentacji sporej firmy (100 mln przychodu) zapłaciliśmy ostat
        > nio firmie szwajcarskiej 2.900 fr plius koszty kopii i wydruków.

        Oj luśnia, luśnia, ty i te twoje wykwity mitomanii. Naprawdę sadzisz, że ktoś znający się choć jako tako na rzeczy uwierzy, że miałeś cokolwiek do czynienia ze zlecaniem firmie szwajcarskiej tłumaczenia? Za trochę ponad 10.000 złotych? Mitoman jak to mitoman, jak mu się choć przez chwilę wyda, że rozmówca mu wierzy, to będzie zmyślał coraz bardziej niestworzone historie. A jak ktoś wyśmieje tak oczywistą brednię, to znaczy że ma kompleksy wielkiego ludzikow - VIP-a o międzynarodowej sławie, "łowcy haterów" i postrachu służb na głównych światowych lotniskach.
    • wiosnaludzikow btw 05.01.15, 14:39
      Swoją drogą to wielce interesujące, że polityk obcego jednak państwa pisze oświadczenia naszemu ministrowi SZ.
    • pkt4a i Crawford załapał się na "kilometrówki" tj konsul 05.01.15, 18:43
      ..konsulatacje językowe

      --
      watykanizacja.blogspot.com/
    • porcellus1 Re: No Radek.... 05.01.15, 19:56


      P. Maya Rostowska, licząca 25-lat córka JE Jana Vincenta vel Jacka Rostowskiego, wicepremiera i ministra finansów, otrzymała stanowisko analityka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) ? informuje tygodnik ?Do Rzeczy?. To już kolejna państwowa posada córki p. Rostowskiego, która wcześniej pracowała jako doradca w gabinecie ministra spraw zagranicznych JE Radosława Sikorskiego. PISM to jeden z najważniejszych rządowych think tanków, który za pieniądze podatników ma służyć ekspercką wiedzą polskim dyplomatom.
      Młodzieży! Obala to mit, że w Polsce młodzi, ambitni nie mają szansy na karierę. No, po prawdzie trzeba też mieć i trochę szczęścia ? tatusia ministra. Poza tym to już tylko praca, praca i jeszcze raz praca?
      • giulia123 Re: No Radek.... 05.01.15, 22:31
        porcellus1 napisał:

        >
        >
        > P. Maya Rostowska, licząca 25-lat córka JE Jana Vincenta vel Jacka Rostowskiego
        > , wicepremiera i ministra finansów, otrzymała stanowisko analityka Polskiego In
        > stytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) ? informuje tygodnik ?Do Rzeczy?. To już
        > kolejna państwowa posada córki p. Rostowskiego, która wcześniej pracowała jako
        > doradca w gabinecie ministra spraw zagranicznych JE Radosława Sikorskiego. PISM
        > to jeden z najważniejszych rządowych think tanków, który za pieniądze podatnik
        > ów ma służyć ekspercką wiedzą polskim dyplomatom.
        > Młodzieży! Obala to mit, że w Polsce młodzi, ambitni nie mają szansy na karierę
        > . No, po prawdzie trzeba też mieć i trochę szczęścia ? tatusia ministra. Poza t
        > ym to już tylko praca, praca i jeszcze raz praca?

        To widzę rzucają pannę na różne posady. Ciekawe czy taka wybitna czy raczej tepa i nigdzie nie może zagrzać miejsca.
        Jej zatrudnienie przez radzia skrytykowali nawet poprzednicy tj. Rosati i Bartoszewski.
        Czy jest granica arogancji tej władzy??
        • wiosnaludzikow Re: No Radek.... 06.01.15, 06:18
          giulia123 napisała:
          > porcellus1 napisał:
          > > P. Maya Rostowska, licząca 25-lat córka JE Jana Vincenta vel Jacka Rostow
          > skiego , wicepremiera i ministra finansów, otrzymała stanowisko analityka Polski
          > ego In > stytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) ?
          Ta hołota, te biurwy mają gdzieś nawet swoją partię bo przecież taki skandaliczny nepotyzm obniża szanse PO na sukcesu. Przed interesami własnej partii (nie napiszę własnych idei) mają własne , osobiste.
    • haen2010 Śmieszne pieniądze 07.01.15, 08:29
      Dla faceta, który od dawna obraca się wśród politycznej high society. Ze sporymi wpływami i wiedzą, co w trawie piszczy.

      Kretyństwo dopadło platfusów, bo to oni chcą Radka wykończyć.
      • wiosnaludzikow Re: Śmieszne pieniądze 07.01.15, 11:47
        haen2010 napisał:

        > Dla faceta, który od dawna obraca się wśród politycznej high society. Ze
        > sporymi wpływami i wiedzą, co w trawie piszczy.
        >
        > Kretyństwo dopadło platfusów, bo to oni chcą Radka wykończyć.
        Publiczne pieniądze nie są śmieszne. Każde. Szczególnie jak to jest maniera.
    • tw_wielgus Maya oddaj kasę! 07.01.15, 13:07
      "Dyrektor gabinetu ministra Sikorskiego Piotr Paszkowski w awansie córki ministra finansów nie widzi kumoterstwa. Przekonuje, że jego szef nie był zadowolony z zespołu tłumaczy i stąd awans panny Mai.
      – Z wyróżnieniem ukończyła University College London. Jej idiomatyczny angielski jest nienaganny. Minister Sikorski, który szczególnie dba o jakość swoich wystąpień w tym języku, potrzebował specjalistki, która zredaguje jego teksty – mówi "DGP” Paszkowski.

      www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101020/KRAJSWIAT/981733553
      • wiosnaludzikow Re: Maya oddaj kasę! 07.01.15, 13:19
        tw_wielgus napisał:

        > "Dyrektor gabinetu ministra Sikorskiego Piotr Paszkowski w awansie córki minist
        > ra finansów nie widzi kumoterstwa. Przekonuje, że jego szef nie był zadowolo
        > ny z zespołu tłumaczy i stąd awans panny Mai.

        > – Z wyróżnieniem ukończyła University College London. Jej idiomatyczny an
        > gielski jest nienaganny. Minister Sikorski, który szczególnie dba o jakość s
        > woich wystąpień w tym języku, potrzebował specjalistki, która zredaguje jego te
        > ksty – mówi "DGP” Paszkowski.

        >
        AID=/20101020/KRAJSWIAT/981733553</a>
        I przypadkowo jak szukał takiej osoby to przechodziła córka ministra, z którym jadał ośmiorniczki.
    • tw_wielgus Do akcji ruszyły "cyngle" 07.01.15, 13:34
      tym razem z misją defensywną:

      "Niestety, Polska nie ma swojego Jona Favreau, który pisze porywające przemówienia dla Baracka Obamy, albo choćby Denisa Glovera, współautora retorycznych sukcesów Tony'ego Blaira. Ile zarabiają? W Białym Domu senior speechwriter, czyli specjalista średniego szczebla, przygotowuje wystąpienia samodzielnie, zarabia 170-200 tys. dol. rocznie. Marc A. Thiessen, który pisał przemówienia dla George'a Busha, bierze za pomoc kilkanaście tysięcy dolarów."

      Zwróćcie uwagę na towarzystwo, w którym usłużny redaktorek - Wroński umieścił Sikorskiego. Obama, Bush, Sikorski...

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,17217321,Warto_placic_za_dobre_przemowienia.html#ixzz3O8dnUJ9B
      • boblebowsky Re: Do akcji ruszyły "cyngle" 10.01.15, 17:00
        Trzeba przyznać, że Wrońskiego nieco poniosło. A le i tak Wroński w porównaniu z kaczymi cynglami to małe piko:)

        tw_wielgus napisał:

        > tym razem z misją defensywną:
        >
        > "Niestety, Polska nie ma swojego Jona Favreau, który pisze porywające przemówie
        > nia dla Baracka Obamy, albo choćby Denisa Glovera, współautora retorycznych suk
        > cesów Tony'ego Blaira. Ile zarabiają? W Białym Domu senior speechwriter, czyli
        > specjalista średniego szczebla, przygotowuje wystąpienia samodzielnie, zarabia
        > 170-200 tys. dol. rocznie. Marc A. Thiessen, który pisał przemówienia dla Georg
        > e'a Busha, bierze za pomoc kilkanaście tysięcy dolarów."
        >
        > Zwróćcie uwagę na towarzystwo, w którym usłużny redaktorek - Wroński umieścił S
        > ikorskiego. Obama, Bush, Sikorski...
        >
        > Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,17217321,Warto_placic_za_dobre_przemowienia.html#ixzz3O8dnUJ9B
    • boblebowsky A teraz bufonada 10.01.15, 16:55
      jako reakcja na zarzuty.

      Radosław Sikorski o Włodzimierzu Cimoszewiczu: Z całym szacunkiem, ale tych przemówień nikt nie pamięta

      natemat.pl/129643,radoslaw-sikorski-o-wlodzimierzu-cimoszewiczu-z-calym-szacunkiem-ale-tych-przemowien-nikt-nie-pamieta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka