pis_da_deby
14.01.15, 08:53
Bytom się wali
Trwa ewakuacja mieszkańców z rozwalających się domów w bytomskiej dzielnicy Karb. Dzisiaj (8 sierpnia) wyprowadzą się 52 osoby, kolejnych kilkadziesiąt za parę dni. Do jesieni miasto musi znaleźć dach nad głową dla blisko 600 ludzi.
Pod dzielnicą kopie węgiel kopalnia Bobrek – Centrum, ostatnia już w mieście, należąca do Kompani Węglowej w Katowicach,. Nie wiadomo jeszcze, czy to obecne fedrowanie dewastuje powierzchnię, czy są to skutki poprzednich eksploatacji.
W latach 50. zapadła tragiczna dla Bytomia decyzja gospodarcza – zezwolono na eksploatację pod miastem węgla z nietkniętego do tej pory tzw. filara ochronnego
Wydobycie przeważnie szło na zawał- – to zabójcza metoda dla wszystkiego, co jest na powierzchni: od domów i dróg, po lasy i rzeki. Bytomskie budynki i ulice zapadają się nie od dzisiaj, ale od dziesięcioleci
Tylko w tym roku zawaliły się w Bytomiu trzy kamienice
W lipcu br. zaczęły pękać budynki w Karbiu. Zarówno z cegły, jak i domy z wielkiej płyty. Powstały szczeliny po 10 cm szerokości. Uszkodzone zostały przewody kominowe, instalacje gazowe i wodociągowe. Osłabiona została konstrukcja wiaduktu newralgicznego dla miejskiej i tranzytowej komunikacji.
Szkody ujawniają się w takim tempie, że kilka dni temu Piotr Koj, prezydent Bytomia, napisał dramatyczny list do Waldemara Pawlaka, wicepremiera i ministra gospodarki, z prośbą o wymuszenie na Kompanii Węglowej zmiany sposobu eksploatacji węgla pod miastem, bo może dojść do tragedii
Ale stosowanie podsadzki (w polskich kopalniach tzw. hydraulicznej) podnosi koszty wydobycia
Zarząd KW wydał w odpowiedzi oświadczenie, że eksploatacja górnicza w tym rejonie (Karbia – JD) prowadzona jest zgodnie z przyznaną koncesją
nakłady, jakie przeznacza Bytom na usuwanie szkód górniczych, są o wiele wyższe niż sumy otrzymywane z górnictwa na odszkodowania. Prezydent przypomina, że miasto nie dostało jeszcze wszystkich odszkodowań za lata 80. i 90. Bytom jest tak zdegradowany przez górnictwo, że trudno znaleźć znaczących inwestorów. Skutki wydobycia odczuwane będą jeszcze przez najbliższe 30 lat. Koszty inwestycji w Bytomiu są o 30 proc. wyższe niż w innych rejonach woj. śląskiego.
Kopalnia Centrum – Bobrek ma koncesję na wydobycie do roku 2026. Jest największym pracodawcą w Bytomiu, ale ma też największy wpływ na jakość miejskiej tkanki. I na życie ludzi. Gdyby tak wszystko policzyć: to czy warta jest ta skórka za wyprawkę?
dziadul.blog.polityka.pl/2011/08/08/bytom-sie-wali/