kosel_maruvi
01.09.15, 12:37
Na polityczne salony wprowadziło go małżeństwo z Kaczyńską
Dziś też o nim głośno – jest podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, pranie brudnych pieniędzy i wyłudzenie 13 mln zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
W 2009 r. prezydent Lech Kaczyński ułaskawił wspólnika zięcia – biznesmena Adama S. skazanego za wyłudzenia od Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (czyli za to samo, o co dziś oskarżany jest Dubieniecki).
Błyskawiczne ułaskawienie Adama S. zostało nagłośnione dopiero po zmianie warty w pałacu prezydenckim. Ekipa Bronisława Komorowskiego odkryła, że z kancelarii prezydenta zniknęły urzędowe notatki dotyczące tamtej procedury, za którą odpowiedzialny był prezydencki minister zajmujący się sprawami prawnymi – Andrzej Duda.
Ostatecznie prokuratura sprawę umorzyła, zastrzegając jednak, że „[b]jedyną osobą, która ewentualnie mogłaby mieć interes w tym, aby dokumenty ukryć, usunąć lub zniszczyć”, mógł być Andrzej Duda[/b]
polska.newsweek.pl/dubieniecki-story-czyli-przypadki-upadlego-ksiecia,artykuly,369659,1.html
Prawo i Sprawiedliwosc