qqazz
19.02.16, 22:52
www.wnp.pl/informacje/walesa-popelnilem-blad-ale-nie-moge-ujawnic-prawdy,267777_1_0_0.html
"W internowaniu napisano, że wypiłem dużo alkoholu. Prawda jest, że ani jednej butelki wódki, ani białej ani kolorowej, ani jednego piwa, parę szampanów i kilka win. Pozwoliłem natomiast brać na moje konto, kiedy mnie proszono."
To było zycie w złotej klatce, mozna było chlac na otwartą kreske oraz stawiac komu popadnie na prawo i lewo, wyzerka na tym internowaniu tez pewnie była niezła, bo zagryźc czymś trzeba.
Pączki i nieinternowanie w siermięznej rzeczywistosci stanu wojennego gdzie alkochol i zagrycha były na kartki z którymi trza było stać w kolejkach to była prawdziwa katorga i represja.
pozdrawiam