porannakawa01
01.03.16, 23:15
Jaruzelski nie żyje od dwóch lat, prezydentem był 26 lat temu, IPN szuka u niego kwitów z lat 1946- 1953 czyli sprzed blisko 70 lat.
To tak jakby w latach 70-tych XX wieku jakieś instytucje PRL-u poszukiwały wiedzy czy przedwojenny prezydent Mościcki około 1900 roku miał kontakt z jakimiś służbami zaborców. Nikogo to nie obchodziło i nie miało żadnego znaczenia.
I tak samo jest z Jaruzelskim czy Kiszczakiem, nikogo to nie obchodzi. Ale tak naprawdę powód tych przeszukań jest inny.
Wczoraj Kiszczak i Jaruzelski, dzisiaj ogłosili listę 21 kolejnych osób , jutro wskażą Milera i Kwaśniewskiego pojutrze Tuska, Rzeplińskiego, Wałęsę, Komorowskiego a za tydzień Petru, Wajdę i Lisa.
Do przeszukań nie potrzeba już toczących się śledztw jako pretekstu, wystarczy uzasadnić, że szuka się dokumentów, które być może przydadzą się historykom .
Takie podejrzenie można mieć wobec każdej osoby i każdego miejsca.
I tak naprawdę nie chodzi o jakieś tam papiery tylko o uświadomienie wszystkim Polakom takiej oto prawdy :
„ Jeśli tylko zechcemy to każdego wsadzimy za kraty, winny czy niewinny. Jak nam się spodoba to do każdego wejdziemy na przeszukanie i znajdziemy co tylko uznamy za stosowne.
Więc morda w kubeł i nie podskakujcie bo się wami zainteresujemy i przyjdziemy o 6 rano. I jak zechcemy to znajdziemy coś za co pójdziecie do pudła.”
I w ten sposób Polacy stracą ochotę do demonstrowania czy komentowania w Internecie.
Tak właśnie działał Dzierżyński i jego NKWD.
A Stalin by utrzymać dyscyplinę w partii czasem prewencyjnie wsadził za kraty któregoś z najwierniejszym mu towarzyszy.
I taki ruch też by mnie nie zdziwił.
Dyscyplina w partii i narodzie musi być, a wola wodza ma być prawem !!!!
W ten scenariusz komponuje się wypowiedź Zybertowicza określająca uczestników marszu KOD-u jako zdrajców działających na rzecz Rosji i zagrażających bezpieczeństwu Polski.
To nie jest emocjonalna czy nieprzemyślana wypowiedź Zybertowicza.
To bardzo świadome działanie i element planu.
Zybertowicz w ten sposób sformułował zarzut zdrady narodowej popełnianej przez organizatorów i uczestników marszu.
Po co to powiedział,?
To przygotowanie do wprowadzenia zakazu demonstracji i zgromadzeń , a w kolejnym kroku do delegalizacji organizacji opozycyjnych.
W konsekwencji to karne represje wobec osób nieprzychylnych PiS.
Jak jeszcze dodamy przyszłe demonstracyjne zlekceważenie opinii Komisji Weneckiej to sa to wystarczające powody by wypowiedzieć członkostwo w Unii Europejskiej co jak sądzę jest rzeczywistym celem rządu PiS.
Po co ?
By zapewnić sobie władze absolutna i nieodwołalną.
Historia uczy że prędzej czy później ale zawsze ponosi się odpowiedzialność za swoje czyny i w tym przypadku też tak będzie, ci co gardzą ludźmi i ich zastraszają sami zostaną wzgardzeni i poczują strach przed czekająca ich odpowiedzialnością.