sverir
21.04.16, 07:32
Ministerstwo raduje się - wnioski złożył 1,7 mln na 2,7 mln uprawnionych. Sympatycy PiS też się radują, przewidywania ministerstwa okazały się słuszne. Rzecz w tym, że wg pomysłodawców, program nie jest programem socjalnym, tylko demograficznym. Nie jest więc sukcesem liczba złożonych wniosków, bo nie chodziło w programie o to przecież, żeby ludzie dostali dodatkową kasę. Założeniem programu jest zwiększenie liczby urodzin, a to będzie ewentualnie można zaobserwować nie wcześniej niż za kilka miesięcy. A żeby w ogóle można było mówić o skutkach programu, to trzeba co najmniej kilku lat na ustalenie tendencji i wyeliminowanie innych czynników, które mogłyby mieć wpływ na liczbę urodzin.
Z czynnikami na szczęście na razie krucho. We Wrocławiu, na przykład, dla kilkuset 3-latków zabrakło miejsc w przedszkolach, bo obowiązkowo trzeba przyjąć dzieci w wieku 4-6 lat. Rodzic takiego 3-latka wprawdzie będzie miał kłopot, ale jeżeli załapie się na bezrobocie, niskopłatną pracę lub przynajmniej na drugie dziecko, dostanie 500 złotych, co by mógł pozytywnie pomyśleć o rozmnażaniu się w przyszłości.