Dodaj do ulubionych

Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzamin, j

03.09.16, 18:03
Prawo kazdy w USA $10.00.
Po godzinie - egzamin, jazda testowa, zdjęcie - masz w ręku prawo jazdy.
W Polsce zrobiono ze starających się o prawo jazdy - krowy dojne zmusznyych mafijnie do kontrybucji.
Obserwuj wątek
    • inocom Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 03.09.16, 19:26
      porannakawa01 napisała:

      > Prawo kazdy w USA $10.00.
      > Po godzinie - egzamin, jazda testowa, zdjęcie - masz w ręku prawo jazdy.
      > W Polsce zrobiono ze starających się o prawo jazdy - krowy dojne zmusznyych maf
      > ijnie do kontrybucji.

      A i tak jeżdżą jak cioty

      warszawa.naszemiasto.pl/artykul/kobieta-ktora-wjechala-do-przejscia-podziemnego-jest,2103318,artgal,7671588,t,id,tm,zid.html
      • porannakawa01 Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 03.09.16, 20:11
        To nie jest sprawa braku biurokratycznych skłonności państwa.
        To są cechy osobnicze.
        Dlaczego tam potrafią w ciągu godziny - jazdę testową po mieście samochodem zdającego, test i wydanie prawa?
        Jakiś inny swiat?
      • man_sapiens Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 03.09.16, 20:21
        Tak. Nie potrafią np. ożywać jak trzeba pasa rozbiegowego, nie wiedza, jak trzymać bezpieczny odstęp od poprzednika, co to jest "gotowość do hamowania" itd. itp. ale za to na placu manewrowym potrafią z zakrętu wjechać tyłem do garażu - po jaką cholerę?
        • man_sapiens Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 03.09.16, 20:22
          "używać" nie "ożywać", oczywiście. Automatyczna korekta zadziałała.
        • mariner4 Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 03.09.16, 21:11
          Podczas parkowania nie ma wypadków śmiertelnych a tylko drobne otarcia. Katowani9e kursantów na placu manewrowym to idiotyzm.
          M.
          • inocom Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 03.09.16, 22:50
            mariner4 napisał:

            > Podczas parkowania nie ma wypadków śmiertelnych a tylko drobne otarcia. Katowan
            > i9e kursantów na placu manewrowym to idiotyzm.

            Który nie wiedząc czemu po 100 tysiącach km nadaje się tylko do wymiany.
            Regenerować nie ma nawet czego. Ale znajomość pracy jest wymagana do otrzymania prawa jazdy :)
            W obecnych autach wymiana żarówki wiąże się ze demontażem połowy przodu samochodu. A jednak będąc w Austrii trzeba mieć zapasowe żarówki :) To nie jest tylko polski idiotyzm.
            • pies_na_czarnych Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 05:01
              Jaki masz samochód, że wymaga tyle pracy, aby wymienić żarówkę? :) Zgadza się, że w niektórych musisz wyjąc np. cały reflektor, ale to jest dziecinna zabawa i tylko na pierwszy rzut oka wyglada na trudne.
              • inocom Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 10:28
                pies_na_czarnych napisała:

                > Jaki masz samochód, że wymaga tyle pracy, aby wymienić żarówkę? :) Zgadza się,
                > że w niektórych musisz wyjąc np. cały reflektor, ale to jest dziecinna zabawa i
                > tylko na pierwszy rzut oka wyglada na trudne.

                Mam samochód, który zbliża mi się do 300 tysięcy km z moim udziałem :) Jak na swoje lata pali sporo 4.8-5 l na 100 km przy 140/h jadąc skromnie pod górkę Św Anny.
                Zostało mu jakieś 700 tysięcy km. Potem wymienię silnik.

                Wyobraź sobie panienkę w mini demontującą zderzak na pasie awaryjnym :) albo sprawdzającą wymiary tablic rejestracyjnych.



                Polski egzamin na prawko jest oderwany od życia. Auta są tak robione, byś najmniej przy nich grzebał, a po 5 latch oddał je dilerowi. Jak dociągną do 5 lat.
              • nazimno Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 10:42
                Zapytaj w serwisie Audi o np. A6.
                Wytlumacza Ci.
                Tobie pamiec zatrzymala sie na maluchu. Tam bylo roboty na 3 minuty.
                • pies_na_czarnych Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 14:21
                  :))))
                  Matoł jesteś i tyle. W moim autku wyciągasz dwa piny i masz luźny cały reflektor. Wymiana halogenu jest o wiele prostsza niż w twoim audi z 1980 roku. :))))
            • man_sapiens Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 11:57
              W Austrii nie musisz mieć zapasowych żarówek. Taki obowiązek i natychmiastowa naprawa na miejscu są w Słowacji. W Austrii w razie awarii któregoś światła należy jechać odpowiednio ostrożnie i przy najbliższej możliwości - np. na następnej stacji benzynowej albo w najbliższym warsztacie, który może to zrobić - wymienić żarówkę.
              Jeżeli płaciłeś mandat za "niemanie żarówki" to dałeś się nabrać.
              • inocom Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 12:24
                man_sapiens napisał:

                > W Austrii nie musisz mieć zapasowych żarówek. Taki obowiązek i natychmiastowa n
                > aprawa na miejscu są w Słowacji. W Austrii w razie awarii któregoś światła nale
                > ży jechać odpowiednio ostrożnie i przy najbliższej możliwości - np. na następne
                > j stacji benzynowej albo w najbliższym warsztacie, który może to zrobić - wymie
                > nić żarówkę.
                > Jeżeli płaciłeś mandat za "niemanie żarówki" to dałeś się nabrać.

                Mandatu nie płaciłem, bo nie płacę. Ale zestaw żarówek nabyłem profilaktycznie śmigając nad Adriatyk. A nuż w warsztacie by nie mieli odpowiedniej :)

                Możesz mi wytłumaczyć na co komu obecnie w obojętnie jakim kraju UE
                Zestaw bezpieczników.
                Zestaw żarówek.
                Zestaw nożyczek odpowiednio giętych?

                Bezpieczniki palą się w jednym momencie - na bramce wrzucasz resztę i nieopatrznie wpadnie moneta w gniazdo zapalniczki. Spalił Ci się jakikolwiek bezpiecznik przy normalnym używaniu? Mi nie udało się spalić żadnego przez dekady.
                • pies_na_czarnych Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 14:29
                  Każdy szanujący się producent daje teraz Assistantie. Nowe auto dwa lata, pózniej wystarczy zrobić roczny przegląd i w razie potrzeby dzwonisz przyjeżdzają, naprawiają za dziękuje.
                  • inocom Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 14:35
                    pies_na_czarnych napisała:

                    > Każdy szanujący się producent daje teraz Assistantie. Nowe auto dwa lata, pózni
                    > ej wystarczy zrobić roczny przegląd i w razie potrzeby dzwonisz przyjeżdzają, n
                    > aprawiają za dziękuje.

                    Gdy auto stanie na autostradzie TIR JADĄCY PASEM AWARYJNYM, MOŻE BYĆ SZYBSZY OD Assistantie. Trumnę też fundują?
                    • pies_na_czarnych Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 15:26
                      No nie wiem. Leje, zimno, a ty w nowym anzugu wymieniasz/pompujesz koło. :) Zauważ, że w niektórych markach nawet koła zapasowego nie ma :) Wole Assistancji niż pętać się po autostradzie.
                      • inocom Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 15:36
                        pies_na_czarnych napisała:

                        > No nie wiem. Leje, zimno, a ty w nowym anzugu wymieniasz/pompujesz koło. :) Zau
                        > waż, że w niektórych markach nawet koła zapasowego nie ma :) Wole Assistancji n
                        > iż pętać się po autostradzie.

                        W końcu koło 100 zł na rok to niewiele za śmierć :)

                        Też jestem zniewieściały. Nie chce mi się zmieniać koła od tego jest starter24. Wliczony w OC.
                        • pies_na_czarnych Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 17:03
                          O czym ty właściwie pierwdzoelisz?
                          • inocom Re: Wymiary tablic czy konstrukcja silnika TSI 04.09.16, 18:35
                            pies_na_czarnych napisała:

                            > O czym ty właściwie pierwdzoelisz?

                            O "prawie" jazdy w wczasach PO.
                            Prawie czyni różnicę.
    • mariner4 Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 03.09.16, 21:02
      Okazuje się, że kierowcy w 1 roku prowadzenia auta powodują mało wypadków. Są po prostu ostrożni. Dopiero kiedy wydaje im się, że już wszystko umieją, zaczyna ich ponosić brawura. Zwykle to 2 - 3 rok praktyki. Wynika z tego, że to nie jest sprawa szkolenia.
      W USA jest bardzo duża dyscyplina jazdy kierowców.
      M.
      • inocom Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 03.09.16, 22:56
        mariner4 napisał:

        > Okazuje się, że kierowcy w 1 roku prowadzenia auta powodują mało wypadków. Są p
        > o prostu ostrożni. Dopiero kiedy wydaje im się, że już wszystko umieją, zaczyna
        > ich ponosić brawura. Zwykle to 2 - 3 rok praktyki. Wynika z tego, że to nie je
        > st sprawa szkolenia.
        > W USA jest bardzo duża dyscyplina jazdy kierowców.

        Tak naprawdę to zasada ograniczonego zaufania nie powinna zanikać. Prawo drogowe nie gwarantuje nikomu bezkarności.
        • pies_na_czarnych Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 04.09.16, 05:05
          Na szczęście w PL coraz mniej toleruje się pijaństwo za kierownica. Żeby tak jeszcze społeczeństwo kierowców wzięło się za chamstwo na drogach to PL wreszcie wyszła u na prostą.
        • mariner4 Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 04.09.16, 07:42
          Byłem w USA wiele razy. Uderza właśnie dyscyplina jazdy. Gonitwy na drogach są tylko w filmach. Mało kto przekracza dozwoloną prędkość.
          Policja działa bezbłędnie i skutecznie. Nie mają nawet alkomatów. Oceniają stan trzeźwości tylko na oko. Dopiero kiedy jest wypadek sprawdzają krew na zawartość alkoholu.
          Nie ma tam obowiązku chodzenia na kurs samochodowy. Trzeba tylko zdać egzamin. Powszechne jest, że ojciec uczy syna. Wystarczy oznakować samochód.
          W/g wskaźnika Ilości wypadków na 1 milion przejechanych są jednym z najbezpieczniejszych krajów świata.
          M.

          • inocom Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 04.09.16, 10:39
            mariner4 napisał:

            > Byłem w USA wiele razy. Uderza właśnie dyscyplina jazdy. Gonitwy na drogach są
            > tylko w filmach. Mało kto przekracza dozwoloną prędkość.
            > Policja działa bezbłędnie i skutecznie. Nie mają nawet alkomatów. Oceniają stan
            > trzeźwości tylko na oko. Dopiero kiedy jest wypadek sprawdzają krew na zawarto
            > ść alkoholu.

            Nie wiem czy bym zdał literując na trzeźwo alfabet od końca :)

            > Nie ma tam obowiązku chodzenia na kurs samochodowy. Trzeba tylko zdać egzamin.
            > Powszechne jest, że ojciec uczy syna. Wystarczy oznakować samochód.
            > W/g wskaźnika Ilości wypadków na 1 milion przejechanych są jednym z najbezpiecz
            > niejszych krajów świata.

            A tak serio to w podobny sposób byłem uczony przez ojca. Pierwsze posiedzenie za kółkiem wiek 5 lat. Pierwsza wyprawa ciężarówką na trasie Wrocław - Katowice 15 lat. I to nie starą A4 tylko normalnie przez Polskę. Nie twierdzę, że jeżdżę bezbłędnie.
            Przez 40 lat za kółkiem nie dostałem żadnego mandatu. Lubię jeździć - robię tak koło 30 000 km rocznie w celach rekreacyjnych.

            Dziś samochód to jak nóż. Zwykłe narzędzie. OC jest obowiązkowe, ubezpieczyciel nauczy jak się powinno jeździć.
      • 141288bs Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 04.09.16, 09:36
        Nie tylko dyscyplina,ale i kultura jazdy wydaja sie byc cecha narodowa amerykanow.
        • mariner4 Scenka z drogi w USA 04.09.16, 10:02
          Jadę sobie z Amerykaninem, który prowadził.
          Stajemy na czerwonym za jakimś kabrio. Jego kierowca rozłożył na kierownicy mapę i ja studiował. Zielone. Facet nadal patrzy na mapę. Za nami już kilka samochodów. Nikt ni9e poganiał i nie trąbił.
          Spytałem mojego kierowcę, dlaczego nikt go nie pogania. Odpowiedział, że ten człowiek musi sprawdzić jak ma jechać dalej.
          W Polsce niewyobrażalne!
          M.
          • inocom Za to kocham Czechów 04.09.16, 10:43
            mariner4 napisał:

            > Jadę sobie z Amerykaninem, który prowadził.
            > Stajemy na czerwonym za jakimś kabrio. Jego kierowca rozłożył na kierownicy map
            > ę i ja studiował. Zielone. Facet nadal patrzy na mapę. Za nami już kilka samoch
            > odów. Nikt ni9e poganiał i nie trąbił.
            > Spytałem mojego kierowcę, dlaczego nikt go nie pogania. Odpowiedział, że ten cz
            > łowiek musi sprawdzić jak ma jechać dalej.
            > W Polsce niewyobrażalne!

            Przejazd kolejowy. Stoimy. Pociąg przejechał, a pierwsze auto się nie rusza. Po jakimś czasie ludzie zaczynają go wymijać. Wymijam i ja. Patrzę, a facet czyta gazetę.

            Minęło od tego zdarzenia 20 lat, a ja nadal chcę dożyć swoich ostatnich dni w Czechach.
            • mariner4 Re: Za to kocham Czechów 04.09.16, 16:30
              Inna scenka.
              Houston Texas. Byłem ze znajomym w dyskotece w stylu country.
              Po imprezie ludzie wychodzili. Setki osób. Szli do swoich aut. Stały policyjne radiowozy.
              Jak ktoś szedł do auta chwiejnym krokiem, policjant go przywoływał. Palcem pokazywał dość duże pudło. Delikwent wrzucał tam swoje kluczyki do samochodu i szedł do taksówki.
              Zapytałem towarzyszącego mi Amerykanina, co dalej. Ano nic. odbiorą sobie jutro kluczyki i zabiorą samochody. W Polsce policja czaiłaby się i karała by takich. Tam chodzi o dobrze pojętą profilaktyką, a u nas polowania na winnych.
              M.
              • pies_na_czarnych Re: Za to kocham Czechów 04.09.16, 17:14
                Nie we wszystkich Stanach tak jest i na pewno nie w miastach.

                W krajach skandynawskich jak sąsiedzi dowiedzą się, że jeździsz po kielichu to się od ciebie odwrócą i będziesz traktowany jak trędowaty. W Polsce każdy przymyka oko.
              • inocom Re: Za to kocham Czechów 04.09.16, 18:37
                mariner4 napisał:

                > Inna scenka.
                > Houston Texas. Byłem ze znajomym w dyskotece w stylu country.
                > Po imprezie ludzie wychodzili. Setki osób. Szli do swoich aut. Stały policyjne
                > radiowozy.
                > Jak ktoś szedł do auta chwiejnym krokiem, policjant go przywoływał. Palcem poka
                > zywał dość duże pudło. Delikwent wrzucał tam swoje kluczyki do samochodu i szed
                > ł do taksówki.
                > Zapytałem towarzyszącego mi Amerykanina, co dalej. Ano nic. odbiorą sobie jutro
                > kluczyki i zabiorą samochody. W Polsce policja czaiłaby się i karała by takic
                > h. Tam chodzi o dobrze pojętą profilaktyką, a u nas polowania na winnych.

                Ano. Policja jest by służyć. A n ie dla statystyk.
    • czekam.na.lewice Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 04.09.16, 05:07
      Dokładnie tak!
      Krowy dojne i utworzono kastę żyjących z tego biznesu Namaszczonych.
    • zapijaczony_ryj Krowy dojne, to małe piwo przy tych kretyńskich 04.09.16, 07:46
      egzaminach.
      Testy sa tak skonstruowane i tak podchwytliwe, zeby z założenia dużo osób ich nie zdało.
      A egzamin z jazdy, to już czysta kpina. Syn kolegi z przejęcia zapomniał zapić pasów i kretyn egzaminator go oblał!!!
    • j-k zgadza sie... 04.09.16, 09:45
      tylko ze tam kazdy jezdzi (nawet bez prawa jazdy) od 14-go roku zycia...

      w moim kraiku prawo jazdy kosztuje aktualnie 1.100 Euro.
    • m.c.hrabia Re: Prawo kazdy w USA $10.00. Po godzinie - egzam 04.09.16, 14:39
      A jak jest w Saharze Zachodniej ?
      • j-k Tam nie ma drog 04.09.16, 16:16
        a po pustyni jezdzic kazdy moze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka