Dodaj do ulubionych

Passent czyli wspomnienia niezłomnego

14.11.16, 12:24
opozycjonisty.

W płomiennej odezwie do narodu Passent pisze:
"Czy przyjmujecie propozycje pojednania z tymi, którzy: Mają Was za obywateli drugiego sortu? Mają Was za komuchów i złodziei? Szerzą wiarę w zamach smoleński? Szczują na sędziów i sądownictwo?" - pyta na blogu Daniel Passent. W czasie obchodów Święta Niepodległości prezydent zaapelował o pojednanie

W nieodległej przeszłości Passent pisał:

„Pragnę Pana zapewnić o poparciu i mojej pamięci” – napisał do gen. Kiszczaka aktywny do dziś publicysta Daniel Passent. List z poparciem napisał 29 października 1984 r., zaledwie kilka dni po zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki. „W tych trudnych dla kraju i Pana osobiście dniach, ośmielam się napisać kilka słów, by dać dowód pamięci i poparcia dla linii, którą Pan realizuje” – napisał Passent do Kiszczaka.

Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl/aktualnosci/a/listy-hanby-do-generala-kiszczaka-udostepnione-przez-ipn,9433836/

To tak gdyby autor bloga zapomniał, dlaczego jest obywatelem gorszego sortu.

*---------------------------*
tnij.org/s4ugq4q
*---------------------------*
Obserwuj wątek
    • j-k Passent, podobnie jak Rakowski... 14.11.16, 12:34
      z ktorym sie przyjaznilem - to ludzie poznego real-socjalizmu
      .- tkzw. wersja "soft" .
      dalo sie z nimi rozmawiac i to zupelnie przyjemnie.
      byli otwarci na Europe i Swiat.
      • nazimno Re: Passent, podobnie jak Rakowski... 14.11.16, 12:44
        Jest taki prosty termin - oportunizm.
        I tyle.
        • j-k Re: Passent, podobnie jak Rakowski... 14.11.16, 12:48
          nazimno napisał:
          > Jest taki prosty termin - oportunizm.
          > I tyle.

          - nie tylko :)
          taki np. URBAN tez z tego srodowiska...
          oportunista raczej nie byl i nie jest - a raczej "Zawadiaka" :)
          • nazimno Re: Passent, podobnie jak Rakowski... 14.11.16, 12:50
            W tym przypadku uzycie wlasciwego slowa jest moze latwe, jednak lepiej nie robic tego
            przy dzieciach.
        • zoil44elwer Re: Passent, podobnie jak Rakowski... 14.11.16, 14:30
          nazimno napisał:

          > Jest taki prosty termin - oportunizm.
          > I tyle.
          Przeżył WG i marzec 68(Syjoniści do Syjamu-pisarze do piór-studenci do nauki......),tak jak Adam M,Jacek K.Ale oni za EG mieli prze;ebane a red DP poszedł na wygnanie w ambasador
      • czekam.na.lewice Re: Passent, podobnie jak Rakowski... 14.11.16, 12:52
        j-k napisał:

        > z ktorym sie przyjaznilem - to ludzie poznego real-socjalizmu
        > .- tkzw. wersja "soft" .
        > dalo sie z nimi rozmawiac i to zupelnie przyjemnie.
        > byli otwarci na Europe i Swiat.
        Ceniłem go swego czasu i czytywałem. Jednak po spotkaniu z robotnikami w Gdańsku bodaj w 1984 roku straciłem szacunek.
        • j-k Rakowski... 14.11.16, 12:58
          czekam.na.lewice napisał:
          >Jednak po spotkaniu z robotnikami w Gdańsku bodaj w 1984 roku straciłem szacunek.

          Pamietam. - Ale to byl wyjatek w jego karierze
          Rakowski mial polityczny temperament i raz jeden go PONIOSLO...
          • czekam.na.lewice Re: Rakowski... 14.11.16, 13:03
            j-k napisał:

            > czekam.na.lewice napisał:
            > >Jednak po spotkaniu z robotnikami w Gdańsku bodaj w 1984 roku straciłem sz
            > acunek.
            >
            > Pamietam. - Ale to byl wyjatek w jego karierze
            > Rakowski mial polityczny temperament i raz jeden go PONIOSLO...
            Nie chodziło mi o to , że go poniosło bo znam okoliczności też inne, że go ponosiło.
            Chodziło mi o to, że jak już chciał rozmawiać o tych sprawach to mógł np. z Modzelewskim czy Kuroniem a On intelektualista, doktor, zabłyszczał na tle średnio wykształconych robotników.
            • j-k Niezupelnie... 14.11.16, 22:42
              Spotkanie z robotnikami mialo charakter polityczny.
              Rakowski szykowal sie na Premiera, ale to spotkanie w stoczni mu nie wyszlo,
              bo nerwy go poniosly
              i dlatego Premierem zostal duzo pozniej...

              PS. Premierem po Jaruzelskim w 1985 zostal Messner
              - moim skromnym zdaniem - jeden z najlepszych polskich Premierow...
              pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Messner
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 13:17
      Treść listu ściągnął od Józka Szaniawskiego?
      • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 13:32
        Nie, Kukliński mu podyktował. Z tym, że trzeba nadmienić, że trzymał go na muszce służbowej broni.
        • moralny_karzel Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 13:47
          tw_wielgus napisał:

          > Nie, Kukliński mu podyktował. Z tym, że trzeba nadmienić, że trzymał go na musz
          > ce służbowej broni.
          >


          Passent,Wajda,Tyszkiewicz,Seweryn- to "pieszczochy" PRL. Wcale mnie dziwią ich wiernopoddańcze listy.
          • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:03
            Oooo lista jest duuuuużo dłuższa i generalnie nie mam nic przeciwko tym ludziom, do momentu aż zaczynają przybierać szaty autorytetów narodowych.
            • moralny_karzel Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:12
              tw_wielgus napisał:

              > Oooo lista jest duuuuużo dłuższa i generalnie nie mam nic przeciwko tym ludziom
              > , do momentu aż zaczynają przybierać szaty autorytetów narodowych.
              >


              To prawda, że lista jest dużo dłuższa.
              Co do tych autorytetów, to pierwowzorem ich jest Charles-Maurice de Talleyrand-Périgord'
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:15
          Ciekawe jak Kukliński reagował na wiernopoddańcze listy Józka do Szaniawskiego.
    • taniarada Teraz to modne jest czytanie "wPolityce" 14.11.16, 13:25
      Daniel Passent urodził się 28 kwietnia 1938 w Stanisławowie. W czasie wojny jako dziecko z żydowskiej rodziny został przez Polaków ocalony z Holocaustu. Wychowywany był następnie przez wuja Jakuba Prawina, generała LWP, polskiego komunistę.Daniel Passent – dziennikarz i dyplomata, wieloletni felietonista tygodnika Polityka i były ambasador RP w Chile, niegdyś partner Agnieszki Osieckiej i ojciec Agaty Passent, człowiek posądzany o współpracę z SB. Karierę dziennikarską Daniel Passent rozpoczął w Sztandarze Młodych w 1956 r. Od 1959 związany jest w tygodnikiem Polityka, na którego łamach zamieszcza felietony. Międzynarodową sławę Daniel Passent zyskał, gdy na początku lat 60. uzyskał dla tygodnika Polityka jako drugiego czasopisma na świecie prawo do publikacji pamiętników zbrodniarza hitlerowskiego odpowiedzialnego za Holocaust, Adolfa Eichmanna. Daniel Passent pełnił również funkcję korespondenta podczas wojny w Wietnamie.Po wprowadzeniu stanu wojennego na łamach Polityki Daniel Passent bronił posunięć gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Z tego powodu Jacek Kaczmarski zadedykował Passentowi gorzką, boleśnie ironiczną piosenkę pt. „Marsz intelektualistów”.Notatka kpt. Z. Sarewicza z 29 maja 1965 r. dowodzi, iż SB potraktowała Passenta poważnie, rozpraszając jego obawy i zaspokajając próżność. W pewnym sensie i tutaj był pupilkiem. Poczytajmy:

      „Do współpracy został pozyskany w 1961. r. W początkowym okresie PASSENTA cechowała pewna bojaźń przed kontaktami z dyplomatami USA (mimo kontaktów z nami). Ustalono, że prosił o zezwolenie w Biurze Prasy KC oraz u redaktora naczelnego »Polityki« RAKOWSKIEGO. Obecnie do współpracy podchodzi uczciwie. Wartość przekazywanych przez niego informacji jest również duża. Zgodnie z otrzymanym poleceniem w dniu 28 maja br. zaproponowałem PASSENTOWI spotkanie z Wiceministrem Spraw Wewnętrznych tow. SZLACHCICEM. Passent propozycję przyjął chętnie. (…) Zdz. Sarewicz” (s. 200, podkr. B.U.).Z dokumentacji wynika, że strony się dogadywały od 1961 r. Mariaż się popsuł, gdy SB przypomniała sobie o pochodzeniu Passenta. Zabrzmi to może dziwnie, lecz w świetle danych IPN Passent okazuje się nie tylko zarejestrowanym jako TW, ale także spóźnioną ofiarą Marca. A pokrzywdzony został tym, że SB odstawiło go od swojej dziarskiej piersi.Więcej o Passencie tuautorzygazetypolskiej.salon24.pl/494441,poldziewic-passent
      • belphegor-pisu Re: Teraz to modne jest czytanie "wPolityce" 14.11.16, 15:20
        Na portaliku dla oszołomów niepoprawni.pl także produkujesz się "demaskowaniem" wrogów Dojnej Zmiany. Poza cytowaniem pisowskich mitomanów potrafisz coś jeszcze 3671 bajtowy tfurco i połeto.
    • kosel_maruvi Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 13:48
      tw_wielgus napisał:

      > opozycjonisty.
      >
      > W płomiennej odezwie do narodu Passent pisze:
      > [b]"Czy przyjmujecie propozycje pojednania z tymi, którzy: Mają Was za obywatel
      > i drugiego sortu? Mają Was za komuchów i złodziei? Szerzą wiarę w zamach smoleń
      > ski? Szczują na sędziów i sądownictwo?" -

      Potraktuj to pytanie tak jak by je postawil Kowalski czy Malinowski i sprobuj na nie odpowiedziec.
      • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:18
        Ależ to b. proste. Nikt Kowalskiego ani Malinowskiego nie nazwał komunistą i złodziejem. No chyba, że Passent w listach do swoich przyjaciół....
        A sort do jakiego należy Passent niejako zdefiniował się sam, przy okazji listów - tej persony - do Kiszczaka.
        • belphegor-pisu Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:22
          Zapomniałeś już jak Brodziński z Kaczyńskim krzyczeli? Zapomniałeś już o swoich banerach wywieszanych na mostach?
          • kosel_maruvi Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 18:32
            Pamiec ma wybiorcza.
    • snajper55 Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 14:43

      > W płomiennej odezwie do narodu Passent pisze:
      > "Czy przyjmujecie propozycje pojednania z tymi, którzy: Mają Was za obywatel
      > i drugiego sortu? Mają Was za komuchów i złodziei? Szerzą wiarę w zamach smoleń
      > ski? Szczują na sędziów i sądownictwo?" - pyta na blogu Daniel Passent.
      W
      > czasie obchodów Święta Niepodległości prezydent zaapelował o pojednanie

      No właśnie, jak odnieść się do propozycji pojednania wysuwanej przez ludzi, którzy nas opluwali i nadal opluwają?

      Dzięki za popularyzację tych pytań Passenta i jego blogu. Choćby z tego powodu wątek wart podbicia. :)

      S.
      • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:07
        Was opluwają...?!. A to Ty byłeś w tej grupie kablujących na własny kraj w europarlamencie?
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:16
          A snajper coś krzyczał o sfałszowaniu wyborów dwa lata temu?
          • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:20
            Nie i o to właśnie mam do was największy żal. O to, ze w momencie gdy naprawdę była zagrożona demokracji siedzieliście w domu popijaliście piwo i oglądaliście pornpole.
            • belphegor-pisu Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:24
              Mam podać link doi twego własnoręcznie napisanego 3671 bajtowego życiorysu? Wystarczy kliknąć na profil Beonarda Lorowskiego na fejsbuku, by przekonać się jakim mitomanem jesteś.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 18:35
              Była zagrożona demokracja? Bo PiS nie wygrało wyborów? I wtedy można było latać donosić na Polskę do UE?
              • mara571 nie dlatego, ze PiS nie wygral wyborow, ale 14.11.16, 19:53
                dlatego, ze byly sfalszowane dzieki "ksiazeczce".
                Byl tez skandal z systemem informatycznym.
                Ale protesty pomogly: lesne dziadki PKW solidarnie podaly sie do dymisji i w nastepnych wyborach dzialal juz Ruch Kontroli Wyborow.
                Dzieki zmianie wladzy bedziemy mieli w nastepnych wyborach przezroczyste urny.
                • religijnych.uczuc.obraza Re: nie dlatego, ze PiS nie wygral wyborow, ale 14.11.16, 23:58
                  Dlatego żw PiS nie wygrało wyborów. Nic innego się nie liczyło.
        • snajper55 Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 18:42
          tw_wielgus napisał:

          > Was opluwają...?!.

          Tak, nas opluwają. Nas, którzy protestują z powodu łamania prawa przez rząd, łamania Konstytucji przez prezydenta.

          > A to Ty byłeś w tej grupie kablujących na własny kraj w europarlamencie?

          Nie, nie było mnie wśród pislamistów donoszących na Polskę w Europarlamencie. Ale był tam na przykład Ziobro. Donosiłeś razem z nimi?

          gazetabaltycka.pl/promowane/macierewicz-i-ziobro-tez-skarzyli-sie-na-polske

          S.
          • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 20:35
            No... czyli ciebie to nie dotyczy bo kaczynski mianem gorszego sortu określił eurokapusi
    • x2468 Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 15:06
      Cieszę się że to napisał. Jestem dokładnie tego samego zdania. Uważasz ze coś się niezgadaza
      • x2468 Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 15:07
        nie zgadza.
    • belphegor-pisu Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 15:14
      Od Daniela Passenta, Stanisława Tyma i Sławomira Mizerskiego rozpoczynam w każdą środę moją cotygodniową lekturę "Polityki". Ta trójca jest jak zawsze świetna i obnaża absurdy Dojnej Zmiany.
    • ayran Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 15:28
      Daniel Passent, uratowany z holocaustu jako dziecko, nigdy nie podawał się za opozycjonistę. Ba - w stanie wojennym w sposób dość ostentacyjny poparł działania Jaruzelskiego i Kiszczaka. Ale - co mu się chwali - nigdy się tego nie wypierał.

      Był też mężem Agnieszki Osieckiej i ojcem jej córki, co zdaje się wskazywać, że nie był byle kim.
      • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:08
        "Był też mężem Agnieszki Osieckiej i ojcem jej córki, co zdaje się wskazywać, że nie był byle kim."

        Jak mam to rozumieć...:))))
        • moralny_karzel Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 16:33
          tw_wielgus napisał:

          > "Był też mężem Agnieszki Osieckiej i ojcem jej córki, co zdaje się wskazywać, ż
          > e nie był byle kim."
          >
          > Jak mam to rozumieć...:))))
          >

          Hmmm, też mnie to ciekawi.Agnieszka Osiecka na pewno była nietuzinkową i ciekawa kobietą.
          Z tego powodu Daniel był nie byle kim?
          • x2468 Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 18:29
            Rozum jak chcesz. Tu nie rządzi pis i nikt nie będzie ci tłumaczył jak masz cokolwiek rozumieć lub nie. Z Forum za "niewłaściwe" myślenie p.Michnik nie wyrzuca.
            • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 20:37
              Żebyś się nie pomylił. ....
        • ayran Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 18:28
          Jako przejaw mojego szacunku dla Agnieszki Osieckiej.
          • qqazz Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 19:23
            Masz specyficzny sposób oceny życia rodzinnego/prywatnego.


            pozdrawiam
            • ayran Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 19:31
              masz całkowicie niespecyficzne, a raczej dość pospolite, problemy z rozumieniem słowa pisanego.
              • qqazz Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 19:57
                Tak sobie tłumacz...


                pozdrawiam
          • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 20:39
            Czyli to tylko kwestia cmentarnego szacunku?
            • ayran Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 20:42
              To co napisałeś jest dość niesmaczne, ale jeśli w ten sposób poprawiłeś sobie samopoczucie, to twojemu kotu też.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 23:59
              Coś w stylu szacunku do Popiełuszki?
        • x2468 Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 19:49
          To proste. Genialna Agnieszka Osiecka z byle kim się nie zadawała. A już z całą pewnością nie chciała mieć nic wspólnego z jakąkolwiek nazistowską świnią.
          • tw_wielgus Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 20:43
            Z nazistowska nie .. fakt!
          • qqazz Jakież to żałosne 14.11.16, 21:21
            Proponowałbym nie mieszać tutaj spraw prywatnych osób o których piszemy ze sprawami będącymi meritum watku. Tym bardziej, ze osoba na której temat wątek zboczył nie dosć, że nie zyje to zdaje sie nie ma nic wspólnego z jego tematem.



            pozdrawiam
    • taniarada Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 15:34
      Nikt nie kwestionuje dziś konieczności sprawdzania, czy politycy nie współpracowali z tajnymi służbami PRL. Od dawna wiele osób opowiada się za tym, by te same zasady dotyczyły świata mediów. Donosicielstwo było i jest zajęciem haniebnym. Dlatego ludzie, którzy donosili, nie powinni dziś oceniać innych, wydawać publicznych sądów i wpływać na opinię publiczną.Proces ujawniania prawdy o naszym środowisku w końcu się zaczyna i może okazać się bolesny. Ale kto dziś powie, że nie warto było ujawniać prawdy o przeszłości Lesława Maleszki, który latami donosił na swoich przyjaciół z opozycji, a potem miał wpływ na ton publicystyki politycznej w wolnej Polsce?
      • qqazz Re: Passent czyli wspomnienia niezłomnego 14.11.16, 21:24
        W swiecie mediów to nawet sprawa powazniejsza, bo dziennikarz było nie było zawsze robi (choćby w częsci) za pierwiastek w miare obiektywny kiedy komentuje sprawy czy to zaszłe czy bieżące.


        pozdrawiam
    • taniarada Z szafy Kiszczaka Daniel Passent to wasz wzór 14.11.16, 15:39
      Instytut Pamięci Narodowej opublikował mój list do generała Kiszczaka z 1984 roku. Poniżej treść listu:

      „Daniel Passent, Warszawa, 29 X 1984
      Szanowny Panie Generale!
      W tych trudnych dla kraju i Pana osobiście dniach ośmielam się napisać kilka słów, by dać dowód pamięci i poparcia dla linii, którą Pan realizuje. Z uwagą wysłuchałem Pańskiego przemówienia w telewizji. Ponieważ kiedyś dzieliłem się przy innej okazji uwagami krytycznymi, tym razem muszę stwierdzić, ze było to dobre przemówienie w znacznie trudniejszej sytuacji. Jako zwyczajny słuchacz pragnę podzielić się tylko kilkoma uwagami, które być może przydadzą się w przyszłości.
      Sądzę, że we właściwym czasie /ale nie za późno, póki żelazo gorące/ warto publicznie /np. na Plenum albo w wywiadzie prasowym/ zadać sobie pytanie: Jak to mogło się stać, ze w resorcie, w którym jest tak szczegółowy dobór kadr, tak wysokie upartyjnienie etc. – mogło dojść do takiego zwyrodnienia kilku pracowników.Po drugie, a to uważam za najważniejsze – czy możemy uważać uprowadzenie ks. Popiełuszki za akt CAŁKOWICIE izolowany? Niestety nie. Opinia publiczna nie zna wszystkich szczegółów każdego faktu, nadto nie ma zaufania do wersji oficjalnej /przynajmniej nie ma go część społeczeństwa/, wobec tego rozpatruje to porwanie jako dalszy ciąg Bydgoszczy, Nowej Huty, Bartoszcze, Przemyka etc. Sądzę, że gdybyśmy wtedy byli bardziej stanowczy – dziś byłoby łatwiej o poparcie społeczne. Zdaję sobie sprawę, ze wówczas, np. w okresie Bydgoszczy, nie było łatwo o stanowczość. W sprawie Przemyka sądzę, że popełniono błąd, zapewniając milicjantom bezkarność. Działało to demoralizująco na osobników w rodzaju Grzegorza Piotrowskiego.
      Fakty te nadwerężały zaufanie społeczeństwa, którego dojrzałość jest dziś tak potrzebna, żeby rozprawić się z organizatorami prowokacji. Jest bowiem jasne, że jeżeli awanturnicy z opozycji będą mogli poderwać ludzi do walki z władzą socjalistyczną, to Grzegorze Piotrowscy znów poczują się niezbędni i nie będzie można walczyć z nimi, gdyż walczyć na dwa fronty jest trudno. /Choć ma to tez swoje zalety./
      Nie chcę zajmować Panu dużo czasu, być może kiedyś nadarzy się sposobna chwila do rozmowy. Pragnę tylko dodać, że 1) sprawa partyjnego i społecznego nadzoru nad wojskiem i MSW wymaga rozpatrzenia, 2) z punktu widzenia telewidzów w niektórych krajach Interwizji Pańskie wystąpienie, Ministra Spraw Wewnętrznych, który tłumaczy resort przed społeczeństwem – byłoby wielkim szokiem. Zwłaszcza że po tym pokazano western amerykański i jazz do 2 w nocy. Jest wiec czego bronić.
      Pragnę Pana zapewnić o poparciu i mojej pamięci
      Proszę przyjąć wyrazy szacunku
      Daniel Passent”.Amen .passent.blog.polityka.pl/2016/02/24/z-szafy-kiszczaka/
      • belphegor-pisu Re: Z szafy Kiszczaka Daniel Passent to wasz wzór 14.11.16, 15:45
        Rozumię twą fascynację Passentem, facet jest wierny swoim przekonaniom i nie wstydzi się swojej przeszłości, co nie można powiedzieć o zwolennikach Dojnej Zmiany, 3671bajtowy połeto.
      • x2468 Re: Z szafy Kiszczaka Daniel Passent to wasz wzór 14.11.16, 19:07
        Naplułeś się do woli na D. Passenta opłaciło się? Miałeś z tej okazji przynajmniej 2 orgazmy?
        Ps. Nie zapomnij sprawdzić stanu konta w Bezpiecznej Kasie Biereckiego.(powszechnie znanej jako skok na kasę).
        • teen69 Re: Z szafy Kiszczaka Daniel Passent to wasz wzór 14.11.16, 20:41
          A nie mógł jak każdy porządny patriota Izraela w 1968 wyjechać do Erec Israel zbierać mandarynki w kibucu?
          • x2468 Re: Z szafy Kiszczaka Daniel Passent to wasz wzór 14.11.16, 21:09
            Ten nie wyjechał:
            x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_zD5PijwHg9tUTGFgsctkAfCfTKp1QPYm.jpg
            Para nasycona:
            ocdn.eu/pulscms-transforms/1/NyuktkpTURBXy9kYmY3ZTFkYTU0OWM5ZDNlNjljZmY4ODc5NTFhNWY1ZC5qcGeRkwLNA1IA
    • mara571 arogancja i poczucie wyzszosci 14.11.16, 22:02
      chyba piewrszy raz w zyciu D.Passentowi przychodzi zyc, i to na stare lata, jako czlowiekowi bez przywilejow.
      Uratowane w czasie II wojny swiatowej dziecko zydowskich komunistow mialo od roku 1945 przywileje. Uratowane przez polska rodzine, o ktorej nic nie wiemy.
      Po 1945 poszlo gladko: wuj-general zabral ze soba do Berlina, dwa lata studiow w Berlinie, rok stypendium w Princeton, malzenstwo z siostrzenica Zambrowskiego. Zawsze u gory, bez problemow, ktore mieli Polacy w tamtych czasach. Zawsze w obozie wladzy. Po 1989 tez sie udalo bez problemow utrzymac dotychczasowa pozycje spoleczna i poprawic materialna.
      Passent nagle znalazl sie w sytuacji, ze jakies "chamy" (prof.Krol) to kwestionuja. A on sie z chamami nie bedzie jednal.
      • mara571 oczywiscie dwa lata studiow w Leningradzie 14.11.16, 22:03
        przepraszam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka