Gość: Oszołom
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
16.04.02, 13:46
Niezorientowanych informuję, że „ksiądz postępowy” lub „ksiądz patriota”
to „wynalazek” rodzimych polskich komunistów datowany na rok 1949. W owym to
czasie przy nowo powołanym ZBOWiD-dzie utworzono Komisję Księży – „księży
patriotów”
„Księża postępowi” mieli na celu przede wszystkim akceptować i uwiarygadniać
ówczesne władze, całkowicie podporządkowane moskiewskim komunistom. Robili to
poprzez krytykowanie swoich władz kościelnych, których zwierzchnikiem jest
papież. Twierdzili, że polityka Stolicy Apostolskiej jest antypolska a w samym
kościele katolickim brak demokracji. Wydawali też swój dwutygodnik ”Głos
Kapłana”.
W szeregi tej antypolskiej i antykościelnej formacji, głównie służba
bezpieczeństwa, werbowała szantażem, zastraszaniem / świeżo w pamięci tkwiły
obozy koncentracyjne / a niekiedy obietnicami materialnymi, choć zdarzali się i
tacy księża, którzy akceptowali obcą nam ideologię. Tylko nieliczni duchowni
zgodzili się na taką formę współpracy z komunistami.
Episkopat mimo presji ówczesnych władz komunistycznych, zareagował i w
październiku 1950r.zakazał rozpowszechniania oszczerczego „Głosu kapłana” a
księżom z owego „ruchu” zagroził ekskomuniką.
Zdecydowana większość duchowieństwa stała jednak u boku umęczonego narodu, nie
dając się ani zastraszyć ani przekupić. Swą wierność Kościołowi i Polsce
niejednokrotnie przypłacali życiem lub więzieniem. Symbolem tej nieugiętej
postawy był Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński.
I za to kochali i szanowali ich Polacy - katolicy.
Dlaczego o tym przypominam?
To co ostatnio rozgrywa się na naszych oczach jako żywo przypomina mi tamtą
haniebną garstkę duchownych z przeszłości.
Pewna grupa księży postanowiła sięgnąć po stosowane kiedyś wzorce. Zdecydowali
że to oni w sposób „demokratyczny” będą odwoływać / a może i nawet powoływać ?/
swoich zwierzchników. Wypowiadają się w imieniu całego kościoła, przeprowadzają
własne śledztwa, powołują się na anonimowych świadków....
Też dysponują prasą, często dotowaną ze źródeł, które delikatnie mówiąc mają
swoje korzenie w organizacjach wrogich kościołowi katolickiemu. A z jaką ochotą
właściciele stacji telewizyjnych umożliwiają im występy w swoich programach,
które są niedostępne np. dla przeciwników Unii Europejskiej !
Robią to podobno w trosce o dobro Kościoła.
Czemu jednak ich faryzejskie sumienie milczy kiedy wokół rozkrada się Polskę,
kiedy każe się Polskiemu Kościołowi podporządkować prawom pogańskiej Unii
Europejskiej, w której nie ma miejsca ani dla Boga ani dla jego praw ?
Czemu nie informują obiektywnie, że chcemy do takiej Unii, w której kościoły są
puste lub obiektami muzealnymi ?
Czemu tak rozdrapują rzekomy grzech jednego człowieka a milczą o fakcie, że
wkrótce w Polsce prawnie zostaną usankcjonowane: zboczenia, eutanazja,
mordowanie nienarodzonych ?
Czemu milczeli kiedy szydzono z Ojca Świętego i kiedy prezydent nie potrafił
godnie oddać hołdu pomordowanym w Katyniu ?
Czemu milczą kiedy nie osądza się morderców najlepszych synów naszego narodu,
kiedy nadal przekłamuje się naszą historię ?
Czemu nie przeciwstawiają się zaplanowanej walce z rodziną, którą niesie nam
kultura zachodnia ?
Dlaczego nie dostrzegają celowej deprawacji dzieci i młodzieży poprzez
literaturę i środki masowego przekazu, głównie telewizję?
Czyżby były grzechy mniej i bardziej ważne ?
Czy tak naprawdę chodzi tutaj o dobro Kościoła, czy o jego poniżenie ?
Cóż znaczy grzech jednego człowieka wobec zbiorowego gwałtu planowanego na
polskim narodzie ?
To będzie grzech na 40 milionach Polaków, a oni milczą !
Komu służą więc wskrzeszeni „księża postępowi” ? Polsce i Kościołowi na pewno
nie!
Tak jak judaszowskie pieniądze nie przyniosły szczęścia „księżom patriotom” 50
lat temu, tak i nie przyniosą go obecnym kolaborantom.