buldog2
09.03.17, 18:52
Przyznaję, myślałem że pomimo krótkiego okresu przygotowań i praktycznie pewnej plajty (w wybór jeszcze innego kandydata nie bardzo wierzyłem), w drodze różnych układów PIS zapewni sobie głosy choćby 2-3 państw. Nie po to, żeby wygrać, ale mieć argument dla nie do końca "przekonanej" części elektoratu. Waszczykowski mógł chyba obiecać coś, co dla wybranych państw (Łotwa, może Bułgaria) byłoby wartością. Wydawało mi się to realne.
Mogli to zrobić, mogli się o to starać, a jednak nie.
PIS jest wewnętrznie podzielony i to też mogło mieć znaczenie.
Racjonalnym wytłumaczeniem zachowania aparatu PIS jest formalne wypełnianie, a realne sabotowanie absurdalnego polecenia prezesa.
--
A poza tym sądzę, że Antoni powinien być skazany za zdradę stanu i spowodowanie katastrofy drogowej