buldog2
23.04.17, 18:32
Właściwie, powinno być zabawnie-gorzko, ale to słodko-gorzko jest w obiegu. Chodzi o to, ile wybuchów było i o której.
Dziś rano w audycji P. Dominiki Wielowieyskiej "Wybory w TOKu" była mowa o tym, że rząd uznał fundamentalne stwierdzenie komisji Macierewicza (zatem swojej własnej, bo Macierewicz to najważniejsza postać, wizytówka rządu PIS), o tym, że w samolocie wybuchła bomba. Automatycznie przychodzi na myśl pytanie: KTO? Kto podłożył bombę?
Kiedy bezpośredniego sprawcy nie złapano za rękę, trzeba iść klasycznym śladem i patrzeć, komu się to opłacało. Z pewnością najwięcej straciła ogólnie pojęta lewica, która tym samym została skutecznie zneutralizowana aż "po siej dień" (dziś liczącej się lewicy prócz postbolszewickiego PIS nie ma), nie ma prezydenta Kaczyńskiego, który w zbliżających się wyborach mógł liczyć na kilka (poniżej 10) procent głosów. PIS chylił się ku upadkowi, a jednak... danina krwi spowodowała przychylność podziemnych bóstw, i mamy.
Tyle na słodko, inaczej mówiąc, zabawnie, choć ze łzami.
Uznanie powyższych kłamstw za podstawę do wszczęcia śledztwa to horror, który w oczach świata straszliwie bije w wizerunek Polski. Wyłącznie dla satysfakcji Antoniego i agenta JARa, oraz zapewne ich mocodawców. Nie tylko ze Wschodu, ale to już inny temat.
--
Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - Magdolot