Dodaj do ulubionych

nie pozwólmy męczyć zwierząt

17.04.02, 10:54
Nie pozwólmy aby weszła po cichu ustawa pozwalająca na cierpienia zwierzat
Jeśli wspólnie bedziemy potępiać zatwierdzenie takiej ustawy - może wpłyniemy
na głupich bezdusznych urzędasów bez wyobrażni . Widzę niejednokrotnie jak
teraz traktowane są zwierzęta ( przywiązywane do drzewa w lesie psy -czy ktoś
widział takiego psa - bo ja na swoje nieszczęście tak i to dwa tygodnie temu
nie mogę zapomieć tych proszących o ratunek oczu ,pies "szkielet" nie mógł
utrzymać się z wycieńczenia na nogach ), albo bite aż do zabicia , przewożone
w tragicznych warunkach . Moze i tym razem pomoże pan Prezydent . Bo jeśli
teraz ludzie gotują taki los bezbronnym zwierzętom to co będzie potem jak
prawnie będzie można je traktować jak rzeczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: brzytwa Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: *.pcz.czest.pl 17.04.02, 11:05
      hg napisał(a):

      > Nie pozwólmy aby weszła po cichu ustawa pozwalająca na cierpienia zwierzat

      Jasne, "prawa zwierzat" to szczegolnie wazna kwestia we wspolczesnym
      swiecie. Pisalem tutaj kiedys jak meczono pewna zebre...
    • Gość: Boss Do hq IP: *.ipt.aol.com 17.04.02, 13:55
      Czy ty nie krecisz ? O ile wiem ma byc ustawa o likwidowaniu bezpanskich
      zwierzat a nie zezwalajaca na ich meczenie. Przeczytaj jeszcze raz jej projekt.
      • Gość: hg Re: Do hq IP: *.ichf.edu.pl 17.04.02, 15:13
        A kto będzie likwidował, w jaki sposób i kto sprawdzi czy jest to pies bezpański
        Człowiek jest najbardziej okrutną istotą na ziemi - bo zadaje ból z pełną
        świadomością . Czy to chodzi o psa , czy o kota , przewóz koni , kury które
        teraz planuja hodować na skrawku w klatce o powierzchni mniejszej niz A4 -
        to wszystko wydaje Ci się normalne czy naprawdę nie można pomóc bezbronnym
        zwierzakom jakimiś rozsądnymi przepisami - tylko dać wolną rękę bezdusznym
        właścicielom , których jest naprawdę dużo , aby podparci przepisami byli
        bezkarni
    • Gość: Dorota Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: *.mpips.gov.pl 17.04.02, 15:43
      Ostro protestuję przeciw ciasnym klatkom dla kur i zwierząt laboratoryjnych i
      tzw. "zwalczaniu" bezdomnych zwierząt. Jest to chora ustawa i sposób jej
      uchwalania (cichcem). Zwalczani i to ostro i na całego powinni być ludzie bez
      wyobraźni i współczucia dla istot słabszych, jak pomysłodawcy ustawy albo n.p.
      taki boss
      • Gość: Hania Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: 195.217.253.* 17.04.02, 15:46
        Gość portalu: Dorota napisał(a):

        > Ostro protestuję przeciw ciasnym klatkom dla kur i zwierząt laboratoryjnych i
        > tzw. "zwalczaniu" bezdomnych zwierząt. Jest to chora ustawa i sposób jej
        > uchwalania (cichcem). Zwalczani i to ostro i na całego powinni być ludzie bez
        > wyobraźni i współczucia dla istot słabszych, jak pomysłodawcy ustawy albo n.p.
        > taki boss

        A czytalas jej projekt?
        Tak tylko pytam. Boss podniosl te sprawe - czy ktos z Was, tzn. Ty albo HG,
        przeczytal projekt ustawy.
        • Gość: Dorota Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: *.mpips.gov.pl 17.04.02, 15:55
          > A czytalas jej projekt?
          > Tak tylko pytam. Boss podniosl te sprawe - czy ktos z Was, tzn. Ty albo HG,
          > przeczytal projekt ustawy.
          Mój protest tyczy właśnie projektu ustawy a odpowiedź bossa przeczytaj
          dokładnie ty


          • Gość: Hania Melduje poslusznie, ze przeczytalam IP: 195.217.253.* 17.04.02, 16:11
      • Gość: Klimt Do Doroty IP: *.ipt.aol.com 17.04.02, 18:05
        Pomysl takze troche i o ludziach - dzieciach i doroslych pogryzionych przez
        bezpanskie psy,dzikim polskim eksporcie psich skor na Zachod, ktory wywolal
        skandal w cywilizowanym swiecie, dzikim eksporcie zameczanych w podrozy
        szczeniakow (glownie owczarkow podhalanskich). Jezeli ktos chce miec psa czy
        hodowle psow musi to byc legalne - pies (kot tez) zarejestrowany, zaszczepiony,
        aby wiedziec w razie czego o co chodzi. Wlasciciele powinni tez placic podatki
        za psy, bo w imie czego podatnik ma ponosic koszty sprzatania psich fekaliow,
        czy mycia obsiusianych murow.
        Te sprawy musza byc uporzadkowane. Jezeli bezdomnymi zwierzetami nie ma sie kto
        zajac, niestety trzeba je zlikwidowac albo wykorzystac do celow naukowych. W
        koncu chodzi o dobro czlowieka.
        • Gość: brzytwa Re: Do Doroty IP: *.pcz.czest.pl 17.04.02, 18:11
          Gość portalu: Klimt napisał(a):

          ktory wywolal
          > skandal w cywilizowanym swiecie,

          No, skoro w "cywilizowanym swiecie" wywolal skandal, to ma sie
          rozumiec trzeba cos z tym zrobic. Swoja droga, od czasow kiedy
          handlowali niewolnikami faktycznie musieli sie niezle "ucywilizowac".
          • Gość: Klimt Re: Do Brzytwy IP: *.proxy.aol.com 18.04.02, 15:08
            Mowisz takie bzdury jakbys za duzo wypil.
        • Gość: Hania Re: Do Doroty IP: 195.217.253.* 17.04.02, 18:17
          Gość portalu: Klimt napisał(a):

          > Pomysl takze troche i o ludziach - dzieciach i doroslych pogryzionych przez
          > bezpanskie psy,dzikim polskim eksporcie psich skor na Zachod, ktory wywolal
          > skandal w cywilizowanym swiecie, dzikim eksporcie zameczanych w podrozy
          > szczeniakow (glownie owczarkow podhalanskich). Jezeli ktos chce miec psa czy
          > hodowle psow musi to byc legalne - pies (kot tez) zarejestrowany, zaszczepiony,
          >
          > aby wiedziec w razie czego o co chodzi. Wlasciciele powinni tez placic podatki
          > za psy, bo w imie czego podatnik ma ponosic koszty sprzatania psich fekaliow,
          > czy mycia obsiusianych murow.
          > Te sprawy musza byc uporzadkowane. Jezeli bezdomnymi zwierzetami nie ma sie kto
          >
          > zajac, niestety trzeba je zlikwidowac albo wykorzystac do celow naukowych. W
          > koncu chodzi o dobro czlowieka.

          Co tam kogo ludzie obchodza - male dzieci ciezko pogryzione przez psy, biorace
          bolesne zastrzyki przeciwko wsciekliznie. Co tam zaminowane chodniki w centrum
          miasta, uschniete drzewka i krzaczki ulubione przez naszych "malych ulubiencow",
          itd. Najwazniejsze sa przeciez zawsze zwierzatka. Przed ludzmi i przed wszystkim
          innym.
          • Gość: AU Re: Do Doroty IP: *.dialup.optusnet.com.au 17.04.02, 19:38
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Gość portalu: Klimt napisał(a):
            >
            > > Pomysl takze troche i o ludziach - dzieciach i doroslych pogryzionych prze
            > z
            > > bezpanskie psy,dzikim polskim eksporcie psich skor na Zachod, ktory wywola
            > l
            > > skandal w cywilizowanym swiecie, dzikim eksporcie zameczanych w podrozy
            > > szczeniakow (glownie owczarkow podhalanskich). Jezeli ktos chce miec psa c
            > zy
            > > hodowle psow musi to byc legalne - pies (kot tez) zarejestrowany, zaszczep
            > iony,
            > >
            > > aby wiedziec w razie czego o co chodzi. Wlasciciele powinni tez placic pod
            > atki
            > > za psy, bo w imie czego podatnik ma ponosic koszty sprzatania psich fekali
            > ow,
            > > czy mycia obsiusianych murow.
            > > Te sprawy musza byc uporzadkowane. Jezeli bezdomnymi zwierzetami nie ma si
            > e kto
            > >
            > > zajac, niestety trzeba je zlikwidowac albo wykorzystac do celow naukowych.
            > W
            > > koncu chodzi o dobro czlowieka.
            >
            > Co tam kogo ludzie obchodza - male dzieci ciezko pogryzione przez psy, biorace
            > bolesne zastrzyki przeciwko wsciekliznie. Co tam zaminowane chodniki w centrum
            > miasta, uschniete drzewka i krzaczki ulubione przez naszych "malych ulubiencow"
            > ,
            > itd. Najwazniejsze sa przeciez zawsze zwierzatka. Przed ludzmi i przed wszystki
            > m
            > innym.

            ADAM ZWIERZ BY SIE OBRAZIL...
        • draconessa Re: Do Doroty 18.04.02, 13:55
          Popieram! Oczywiście, zwierzęta powinny być dobrze traktowane i mieć zapewnione
          dobre warunki życia. Jest to obowiązek właciciela. Jeżeli chcę w domu trzymać
          zwierzę, to muszę mu zapewnić dobre utrzymanie. Spada na mnie też
          odpowiedzialność np.za zachowanie psa, którego wyprowadzam - niedopuszczalne
          jest aby atakował ludzi, powinnam po nim sprzątać, jeśli załatwi się na dworze.
          Spróbuj przejść przez dowolny skwerek w Warszawie - nie da się, bo śmierdzi.
          Uważam ponadtow, że daleko bardziej humanitarne jest uśmiercanie bezdomnych
          zwierząt. niż trzymanie ich w przepełnionych schroniskach. Ponadto, wałęsające
          się psy stanowią zagrożenie i dla ludzi, i dla innych zwierząt. Co do zwierząt
          laboratoryjnych - niestety,są one niezbędne w badaniach naukowych. Czyżby
          niektórzy woleli prowadzić badani na ludziach?
    • kimmjiki Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt 17.04.02, 22:21
      Sprawe opisala GW, wiec jest szansa, ze kogos to skloni do wprowadzenia zmian w
      ustawie. Ale nie nalezy byc zbytnim optymista - zwierzeta malo kogo obchodza w
      naszym pieknym kraju...
    • Gość: Dorota Re: do klimta vel bossa i hani IP: *.mpips.gov.pl 18.04.02, 13:05
      Jesteście klasycznymi przykładami ludzi dzięki którym takie ustawy mają prawo
      przejść. Nie mam czasu zabierać głosu na forum i dlatego z takim opóźnieniem
      odpowiem bo w sprawach obojętności WSPANIAŁYCH ludzi na cierpienia zwierząt
      zalewa mnie krew i tylko dlatego ostro zaprotestowałam. Wiem, że nie jestem
      odosobniona w swych poglądach (co widać na forum) ale to za mało. Znieczulica
      na cierpienia zwierząt rośnie w tępie zastraszającym wraz z pogarszaniem się
      sytuacji ekonomicznej w kraju. "Co tam kogo ludzie obchodzą" to żenujący
      argument choćby w kontekscie innych problemów forum. Dziękuję HP za założenie
      wątku o tej podłej ustawie, którą trzeba tępić właśnie w obronie resztek
      ludzkich cech: wspólczucia i współodczuwania. WSZYSTKIE ŻYWE ISTOTY MAJĄ PRAWO
      ŻYĆ, I TO BEZ CIERPIENIA ( niepotrzebnego w ciasnych klatkach i schroniskach do
      których trafiają dzięki "wspaniałym ludziom"). Nauczcie się ludziki (tj.boss,
      hania), że nie jesteście centrum wszechświata, do cholery!!!!!!!!!Jeśli pies
      pogryzł dziecko to z głodu albo dlatego, że go zostawiliście (wy lub wam
      podobni) na pastwę losu. Pies musi mieć opiekę i pełną miskę aby żyć i nie
      sprawiać kłopotów i psim obowiązkiem człowieka jest zapewnianie mu tego. KTO
      udomowił psa jak nie właśnie człowiek. Należy kontrolować rozrodczość zwierząt
      a nie je uśmiercać, dbać o żyjące, dbać o czystość ludzi w ogóle anie tylko
      czepać się właścicieli psów. To takie proste, kiedy to ludziki zakumają.
      • Gość: Ania Re: do Doroty IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 13:15
        Ja tez lubie zwierzeta ale bardziej od losu zwierzat boli mnie los
        dzieci .Przegladalam wczoraj watki na forum "kobieta" i "psychologia"jest tam
        watek"Ulica nie jest dla dzieci",wiesz ,ze prawie nie bylo dyskutantow?Zajrzyj
        tam wypowiedz swoje zdanie a ja pozniej bede protestowac w sprawie ustawy o
        zwierzetach.Pozdrawiam
        • Gość: Dorota Re: do ani vel hani IP: *.mpips.gov.pl 18.04.02, 13:40
          Nie interesują mnie pogaduszki na forum, interesuje mnie to o czym pisałam
          wyżej, jest to bardzo ważna sprawa dla wrażliwych ludzi, zwierzęta same się nie
          obronią i mają zbyt mało akceptacji ze strony ludzi, stanowczo mniej niż
          dzieci.
          • Gość: Ania Re: do ani vel hani IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 13:45
            Kazdy ma system wartosci jaki ma.Ty jestes osoba bardziej wrazliwa ode mnie ale
            nic juz na to nie poradze,ze taka gruboskorna jestem.Ja tez nie mam czasu
            dyskutowac o zwierzatkach.Zegnam.
      • Gość: Hania Do Doroty IP: 195.217.253.* 18.04.02, 13:30
        Gość portalu: Dorota napisał(a):

        > Jesteście klasycznymi przykładami ludzi dzięki którym takie ustawy mają prawo
        > przejść. Nie mam czasu zabierać głosu na forum i dlatego z takim opóźnieniem
        > odpowiem bo w sprawach obojętności WSPANIAŁYCH ludzi na cierpienia zwierząt
        > zalewa mnie krew i tylko dlatego ostro zaprotestowałam. Wiem, że nie jestem
        > odosobniona w swych poglądach (co widać na forum) ale to za mało. Znieczulica
        > na cierpienia zwierząt rośnie w tępie zastraszającym wraz z pogarszaniem się
        > sytuacji ekonomicznej w kraju. "Co tam kogo ludzie obchodzą" to żenujący
        > argument choćby w kontekscie innych problemów forum. Dziękuję HP za założenie
        > wątku o tej podłej ustawie, którą trzeba tępić właśnie w obronie resztek
        > ludzkich cech: wspólczucia i współodczuwania. WSZYSTKIE ŻYWE ISTOTY MAJĄ PRAWO
        > ŻYĆ, I TO BEZ CIERPIENIA ( niepotrzebnego w ciasnych klatkach i schroniskach do
        >
        > których trafiają dzięki "wspaniałym ludziom"). Nauczcie się ludziki (tj.boss,
        > hania), że nie jesteście centrum wszechświata, do cholery!!!!!!!!!Jeśli pies
        > pogryzł dziecko to z głodu albo dlatego, że go zostawiliście (wy lub wam
        > podobni) na pastwę losu. Pies musi mieć opiekę i pełną miskę aby żyć i nie
        > sprawiać kłopotów i psim obowiązkiem człowieka jest zapewnianie mu tego. KTO
        > udomowił psa jak nie właśnie człowiek. Należy kontrolować rozrodczość zwierząt
        > a nie je uśmiercać, dbać o żyjące, dbać o czystość ludzi w ogóle anie tylko
        > czepać się właścicieli psów. To takie proste, kiedy to ludziki zakumają.

        Mnie, Doroto, bardziej od losow zwierzat zajmuje los zebrzacych dzieci.
        Mam tylko male pytanie: co ma czystosc ludzi do czepiania sei wlascicieli psow?
        I jeszcze jedno: nie mam w domu zadnych zwierzat, wlasnie dlatego, zeby nie
        meczyly sie same calymi dniami, kiedy nie ma nikogo z domownikow.
      • Gość: Astra Re: do Doroty IP: *.ima.pl 18.04.02, 13:36
        Gość portalu: Dorota napisał(a):

        > Jesteście klasycznymi przykładami ludzi dzięki którym takie ustawy mają prawo
        > przejść. Nie mam czasu zabierać głosu na forum i dlatego z takim opóźnieniem
        > odpowiem bo w sprawach obojętności WSPANIAŁYCH ludzi na cierpienia zwierząt
        > zalewa mnie krew i tylko dlatego ostro zaprotestowałam. Wiem, że nie jestem
        > odosobniona w swych poglądach (co widać na forum) ale to za mało. Znieczulica
        > na cierpienia zwierząt rośnie w tępie zastraszającym wraz z pogarszaniem się
        > sytuacji ekonomicznej w kraju. "Co tam kogo ludzie obchodzą" to żenujący
        > argument choćby w kontekscie innych problemów forum. Dziękuję HP za założenie
        > wątku o tej podłej ustawie, którą trzeba tępić właśnie w obronie resztek
        > ludzkich cech: wspólczucia i współodczuwania. WSZYSTKIE ŻYWE ISTOTY MAJĄ PRAWO
        > ŻYĆ, I TO BEZ CIERPIENIA ( niepotrzebnego w ciasnych klatkach i schroniskach do
        >
        > których trafiają dzięki "wspaniałym ludziom"). Nauczcie się ludziki (tj.boss,
        > hania), że nie jesteście centrum wszechświata, do cholery!!!!!!!!!Jeśli pies
        > pogryzł dziecko to z głodu albo dlatego, że go zostawiliście (wy lub wam
        > podobni) na pastwę losu. Pies musi mieć opiekę i pełną miskę aby żyć i nie
        > sprawiać kłopotów i psim obowiązkiem człowieka jest zapewnianie mu tego. KTO
        > udomowił psa jak nie właśnie człowiek. Należy kontrolować rozrodczość zwierząt
        > a nie je uśmiercać, dbać o żyjące, dbać o czystość ludzi w ogóle anie tylko
        > czepać się właścicieli psów. To takie proste, kiedy to ludziki zakumają.


        Chyba posunęłaś się za daleko - pies pogryzie moje dziecko a ja będę płakać nad
        niedolą psa bo ON BYL GLODNY! Coś ci się chyba przewartościowało.
        • Gość: Hania Re: do Doroty IP: 195.217.253.* 18.04.02, 13:43
          Gość portalu: Astra napisał(a):

          >
          > Chyba posunęłaś się za daleko - pies pogryzie moje dziecko a ja będę płakać na
          > d
          > niedolą psa bo ON BYL GLODNY! Coś ci się chyba przewartościowało.

          Astro, niedlugo dojdziemy do postulatow, zeby dzieci byly wyprowadzane na smyczy,
          bo pieski musza sie wyszalec.
          Sama bylam pare lat temu swiadkiem awantury pomiedzy wlascicielka ogromnego
          owczarka niemieckiego i matka moze 2-letniej dziewczynki. Pani wyprowadzala psa
          na spacer - bez smyczy i bez kaganca. Dziewczynka bawila sie w piaskownicy, a jej
          mama siedziala na lawce przy piaskownicy. Pies przeskoczyl niski plotek placu
          zabaw i skoczyl na te mala dziewczynke. Nie ugryzl jej, ale przewrocil i
          poturbowal. Wlascicielka psa oczywiscie nie przeprosila, tylko powiedziala matce
          dziewczynki, ze dziecmi sie trzeba zajmowac, a nie samopas puszczac.
          • Gość: Astra do Hani IP: *.ima.pl 18.04.02, 13:53
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Gość portalu: Astra napisał(a):
            >
            > >
            > > Chyba posunęłaś się za daleko - pies pogryzie moje dziecko a ja będę płak
            > ać na
            > > d
            > > niedolą psa bo ON BYL GLODNY! Coś ci się chyba przewartościowało.
            >
            > Astro, niedlugo dojdziemy do postulatow, zeby dzieci byly wyprowadzane na smycz
            > y,
            > bo pieski musza sie wyszalec.
            > Sama bylam pare lat temu swiadkiem awantury pomiedzy wlascicielka ogromnego
            > owczarka niemieckiego i matka moze 2-letniej dziewczynki. Pani wyprowadzala psa
            >
            > na spacer - bez smyczy i bez kaganca. Dziewczynka bawila sie w piaskownicy, a j
            > ej
            > mama siedziala na lawce przy piaskownicy. Pies przeskoczyl niski plotek placu
            > zabaw i skoczyl na te mala dziewczynke. Nie ugryzl jej, ale przewrocil i
            > poturbowal. Wlascicielka psa oczywiscie nie przeprosila, tylko powiedziala matc
            > e
            > dziewczynki, ze dziecmi sie trzeba zajmowac, a nie samopas puszczac.


            Moja droga, ja co roku wiosenno-letnią porą użeram się z pańciami które
            wypuszczają swoje pieski bez smyczy i kagańców właśnie na plac zabaw dla
            dzieci,bo pupilek musi się wybiegać a pieskom tak odpowiada struktura nawierzchni
            i jest niezbędna do jego właściwego rozwoju. A jak zdarzy się piesek na smyczy to
            akurat pasuje mu i jego właścicielowi błotnik albo kołpaczek mojego samochodu.
            Takich przykładów jest mnóstwo,choć znam chlubne przypadki niesamowitej
            odpowiedzialności właścicieli.Ale to wciąż kropla w morzu.
          • Gość: dOROTA Re: do hani IP: *.mpips.gov.pl 18.04.02, 14:07

            > >
            > > Chyba posunęłaś się za daleko - pies pogryzie moje dziecko a ja będę płak
            > ać na
            > > d
            > > niedolą psa bo ON BYL GLODNY! Coś ci się chyba przewartościowało.


            Psy są zwierzętami udomowionymi przez człowieka i na nim niestety spoczywa
            odpowiedzialność za pogryzienie twojego dziecka, czy załapujesz



            > Sama bylam pare lat temu swiadkiem awantury pomiedzy wlascicielka ogromnego
            > owczarka niemieckiego i matka moze 2-letniej dziewczynki. Pani wyprowadzala psa
            >
            > na spacer - bez smyczy i bez kaganca. Dziewczynka bawila sie w piaskownicy, a j
            > ej
            > mama siedziala na lawce przy piaskownicy. Pies przeskoczyl niski plotek placu
            > zabaw i skoczyl na te mala dziewczynke. Nie ugryzl jej, ale przewrocil i
            > poturbowal. Wlascicielka psa oczywiscie nie przeprosila, tylko powiedziala matc
            > e
            > dziewczynki, ze dziecmi sie trzeba zajmowac, a nie samopas puszczac.

            Właścicielka psa to jakieś zwierzę???, chyba jednak człowiek, a sama wcześniej
            pisałaś "co tam kogo ludzie obchodzą, zaminowane chodniki itp". A tak w ogóle to
            nie zmieniajcie głównego tematu jak nie macie mądrych argumentów. Nie mam zamiaru
            prowadzić pustych gadek. PRECZ Z DRĘCZENIEM ZWIERZĄT PRZEZ LUDZIKÓW.
            • Gość: Ania Re: do hani IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 14:10
              Mam serdeczna prosbe czy mozesz zostawic ten watek?Niech on sobie leci..........
            • Gość: Hania Do Doroty IP: 195.217.253.* 18.04.02, 14:15
              Jasne, wrocmy do wazniejszych spraw niz dzieci pogryzione przez psy bezpanskie
              lub majace durnych wlascicieli. Cierpienie szczura laboratoryjnego - to jest
              temat na esej.
              • Gość: Dorota Re: Do ani vel hani IP: *.mpips.gov.pl 18.04.02, 14:20
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Jasne, wrocmy do wazniejszych spraw niz dzieci pogryzione przez psy bezpanskie
                > lub majace durnych wlascicieli. Cierpienie szczura laboratoryjnego - to jest
                > temat na esej.

                To upokarzające dyskutować z kimś takim, żegnam ,paaaaaaa
                • Gość: Hania Re: Do ani vel hani IP: 195.217.253.* 18.04.02, 14:33
                  Gość portalu: Dorota napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > Jasne, wrocmy do wazniejszych spraw niz dzieci pogryzione przez psy bezpan
                  > skie
                  > > lub majace durnych wlascicieli. Cierpienie szczura laboratoryjnego - to je
                  > st
                  > > temat na esej.
                  >
                  > To upokarzające dyskutować z kimś takim, żegnam ,paaaaaaa

                  Z Toba? Moze nie upokarzajace, ale bezcelowe.
                  Bez odbioru.

                  PS. Ania to kto inny niz Hania i vice versa, wiec "vel" jest rowniez bezcelowe.
            • Gość: Astra Re: do hani IP: *.ima.pl 18.04.02, 16:23
              Gość portalu: dOROTA napisał(a):

              >
              > > >
              > > > Chyba posunęłaś się za daleko - pies pogryzie moje dziecko a ja będę
              > płak
              > > ać na
              > > > d
              > > > niedolą psa bo ON BYL GLODNY! Coś ci się chyba przewartościowało.
              >
              >
              > Psy są zwierzętami udomowionymi przez człowieka i na nim niestety spoczywa
              > odpowiedzialność za pogryzienie twojego dziecka, czy załapujesz
              >
              >
              >
              > > Sama bylam pare lat temu swiadkiem awantury pomiedzy wlascicielka ogromneg
              > o
              > > owczarka niemieckiego i matka moze 2-letniej dziewczynki. Pani wyprowadzal
              > a psa
              > >
              > > na spacer - bez smyczy i bez kaganca. Dziewczynka bawila sie w piaskownicy
              > , a j
              > > ej
              > > mama siedziala na lawce przy piaskownicy. Pies przeskoczyl niski plotek pl
              > acu
              > > zabaw i skoczyl na te mala dziewczynke. Nie ugryzl jej, ale przewrocil i
              > > poturbowal. Wlascicielka psa oczywiscie nie przeprosila, tylko powiedziala
              > matc
              > > e
              > > dziewczynki, ze dziecmi sie trzeba zajmowac, a nie samopas puszczac.
              >
              > Właścicielka psa to jakieś zwierzę???, chyba jednak człowiek, a sama wcześniej
              > pisałaś "co tam kogo ludzie obchodzą, zaminowane chodniki itp". A tak w ogóle t
              > o
              > nie zmieniajcie głównego tematu jak nie macie mądrych argumentów. Nie mam zamia
              > ru
              > prowadzić pustych gadek. PRECZ Z DRĘCZENIEM ZWIERZĄT PRZEZ LUDZIKÓW.


              PRECZ Z PRACOWNIKAMI URZEDOW FINANSOWANYCH Z MOICH PODATKOW<ZAJMUJACYCH SIE
              PISANIEM DYRDYMALOW NA SPRZECIE ZAKUPIONYM ZA PIENIADZE Z PODATKOW>
    • Gość: Ewawa Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: 217.153.32.* 18.04.02, 14:16
      Ta cała akcja ratowania bezbomnych piesków, adoptowania tych biednych
      zwierzątek zaczęła się chyba, kiedy jakieś Młynarskie, Dowbor czy inne znudzone
      i rozpieszczone paniusie produkowały się w telewizorze ("uwielbiam" wszelkie
      tego typu akcje).
      Istnieje pewna hierarchia wartości. Na początku są problemy dotyczące ludzi!
      Jeśli nie zlikwidujemy smrodu i brudu w szpitalach, czy innych jednostkach
      opieki społecznej, jeśli dzieci i dorośli będą mieli zapewniony godny byt,
      jeśli nasze ulice nie będą dziurawe, a bezrobocie spadnie, wtedy możemy pogadać
      o pieskach i kotkach.
      Teraz jak najszybciej, w sposób humanitarny pozbądźmy sie tych sfor psich i
      chorych wałęsających się kotów. Wprowadźmy obowiązek płacenia za pupilka i
      wymagajmy pozwolenia na hodowlę rotwailerów!

      P.S.
      Posiadam pieska (ogromnego )i kotka i u mnie mają się dobrze, ale to nie
      zmienia mojego stanowiska.


      • Gość: Hania Do Ewawy IP: 195.217.253.* 18.04.02, 14:36
        Gość portalu: Ewawa napisał(a):

        > Ta cała akcja ratowania bezbomnych piesków, adoptowania tych biednych
        > zwierzątek zaczęła się chyba, kiedy jakieś Młynarskie, Dowbor czy inne znudzone
        >
        > i rozpieszczone paniusie produkowały się w telewizorze ("uwielbiam" wszelkie
        > tego typu akcje).
        > Istnieje pewna hierarchia wartości. Na początku są problemy dotyczące ludzi!
        > Jeśli nie zlikwidujemy smrodu i brudu w szpitalach, czy innych jednostkach
        > opieki społecznej, jeśli dzieci i dorośli będą mieli zapewniony godny byt,
        > jeśli nasze ulice nie będą dziurawe, a bezrobocie spadnie, wtedy możemy pogadać
        >
        > o pieskach i kotkach.
        > Teraz jak najszybciej, w sposób humanitarny pozbądźmy sie tych sfor psich i
        > chorych wałęsających się kotów. Wprowadźmy obowiązek płacenia za pupilka i
        > wymagajmy pozwolenia na hodowlę rotwailerów!
        >
        > P.S.
        > Posiadam pieska (ogromnego )i kotka i u mnie mają się dobrze, ale to nie
        > zmienia mojego stanowiska.
        >
        >

        Ewawo, zgadzam sie z Toba w zupelnosci, ale za chwile pojawi sie tutaj Dorota i
        nawrzuca Ci, ze jestes ludzikiem bez serca.
        Ta histeryczna milosc do zwierzatek rowniez kojarzy mi sie z panciami z telewizji
        typu Mlynarska. Albo pancia, ktora ostatnio przyniosla pieseczka z grzyweczka i
        kokardkami do restauracji i cieszyla sie tak uroczo z tego jak piesek harcowal po
        stole, wpadal pod nogi kelnerkom, szczekal jazgotliwie na innych gosci. Ach,
        jakie to bylo slodkie!
        Pozdrawiam.
      • Gość: Kaia Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: *.nc.rr.com 18.04.02, 17:07
        Ewawa, przykro mi to pisac (zreszta niby czemu przykro?) ale masz bardzo
        zasciankowe poglady. "Adoptowanie biednych zwierzatek..." w Twoim wydaniu brzmi
        b. ironicznie. Jesli jestes kobieta to Ci bardzo wspolczuje charakteru i zimnej,
        suchej postawy w stosunku do cierpiacych istot. Bo bardzo mozliwe ze jestes taka
        i w stosunku do ludzi.
        I nie pisz, ze wazniejsi sa ludzie. Ja wiem o tym. Nie zabraniajmy jednak tym
        wszystkim ktorzy kochaja zwierzeta i chca dla nich cos zrobic aby polepszyc ich
        los, zajmowania sie nimi. Widzisz, jedni wola zalozyc sierociniec dla dzieci inni
        schronisko dla zwierzat. Troche uogalniam ale chce Ci wyjasnic, ze nie ma
        znaczenia komu pomagasz, zwierzeciu czy czlowiekowi, wazne zeby pomagac. Tylko w
        ten sposob mozna zmierzyc wartosc czlowieka.

        Osobiscie uwazam, ze ludzie ludziom zawsze sobie pomoga, co jest oczywiscie
        piekne. W razie wypadku, jesli kogos potraci samochod od razu przyjezdza karetka
        itd.... Gorzej jednak jak zostanie potracony pies czy kot... moze ktos spojrzy,
        powie "biedny psiak" i..pojdzie dalej. To jest znieczulica. To straszne. Tacy sa
        Polacy, Polska - kraj iscie zasciankowy...

        I jeszcze tak na koniec - powiedz jak czlowiek moze byc dobry w stosunku do
        ludzi, jesli jest on nieczuly na cierpienia zwierzat?

        Pozdrawiam wszystkich milosnikow zwierzat.
        Kaia


        Gość portalu: Ewawa napisał(a):

        > Ta cała akcja ratowania bezbomnych piesków, adoptowania tych biednych
        > zwierzątek zaczęła się chyba, kiedy jakieś Młynarskie, Dowbor czy inne znudzone
        >
        > i rozpieszczone paniusie produkowały się w telewizorze ("uwielbiam" wszelkie
        > tego typu akcje).
        > Istnieje pewna hierarchia wartości. Na początku są problemy dotyczące ludzi!
        > Jeśli nie zlikwidujemy smrodu i brudu w szpitalach, czy innych jednostkach
        > opieki społecznej, jeśli dzieci i dorośli będą mieli zapewniony godny byt,
        > jeśli nasze ulice nie będą dziurawe, a bezrobocie spadnie, wtedy możemy pogadać
        >
        > o pieskach i kotkach.
        > Teraz jak najszybciej, w sposób humanitarny pozbądźmy sie tych sfor psich i
        > chorych wałęsających się kotów. Wprowadźmy obowiązek płacenia za pupilka i
        > wymagajmy pozwolenia na hodowlę rotwailerów!
        >
        > P.S.
        > Posiadam pieska (ogromnego )i kotka i u mnie mają się dobrze, ale to nie
        > zmienia mojego stanowiska.
        >
        >

        • Gość: Ewawa Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: 217.153.32.* 19.04.02, 08:41
          Gość portalu: Kaia napisał(a):

          > Ewawa, przykro mi to pisac (zreszta niby czemu przykro?) ale masz bardzo
          > zasciankowe poglady. "Adoptowanie biednych zwierzatek..." w Twoim wydaniu brzmi
          >
          > b. ironicznie. Jesli jestes kobieta to Ci bardzo wspolczuje charakteru i zimnej
          > ,
          > suchej postawy w stosunku do cierpiacych istot. Bo bardzo mozliwe ze jestes tak
          > a
          > i w stosunku do ludzi.
          > I nie pisz, ze wazniejsi sa ludzie. Ja wiem o tym. Nie zabraniajmy jednak tym
          > wszystkim ktorzy kochaja zwierzeta i chca dla nich cos zrobic aby polepszyc ich
          >
          > los, zajmowania sie nimi. Widzisz, jedni wola zalozyc sierociniec dla dzieci in
          > ni
          > schronisko dla zwierzat. Troche uogalniam ale chce Ci wyjasnic, ze nie ma
          > znaczenia komu pomagasz, zwierzeciu czy czlowiekowi, wazne zeby pomagac. Tylko
          > w
          > ten sposob mozna zmierzyc wartosc czlowieka.
          >
          > Osobiscie uwazam, ze ludzie ludziom zawsze sobie pomoga, co jest oczywiscie
          > piekne. W razie wypadku, jesli kogos potraci samochod od razu przyjezdza karetk
          > a
          > itd.... Gorzej jednak jak zostanie potracony pies czy kot... moze ktos spojrzy,
          >
          > powie "biedny psiak" i..pojdzie dalej. To jest znieczulica. To straszne. Tacy s
          > a
          > Polacy, Polska - kraj iscie zasciankowy...
          >
          > I jeszcze tak na koniec - powiedz jak czlowiek moze byc dobry w stosunku do
          > ludzi, jesli jest on nieczuly na cierpienia zwierzat?
          >
          > Pozdrawiam wszystkich milosnikow zwierzat.
          > Kaia
          >
          >

          Kiedy byłam jeszcze w szkole mieliśmy psa boksera. Kochałam go nad życie.
          Spał ..no wiesz..wszędzie. Mieliśmy go 13 lat, do samego końca. Zdechł, był
          chory. Bardzo płakałam. Nie chciałam więcej psa.
          Kiedy mam już własne dzieci znowu mam psa i kota . Ale moje podejście nieco się
          zmieniło. Pies i kot mają swoje miejce w domu. Nie biegają po meblach!
          Nie jedzą przy stole i nie dostaja herbatki z cytrynką jak to bywało u mojej
          cioteczki( która zresztą zupełnie spokojnie pozbyła sie piesków, gdy tylko stały
          się przeszkodą w czymś tam). Teraz mam obowiązek troszczenia się o moją rodzinę
          przede wszystkim, a ponieważ mogłam sobie pozwolić na LUKSUS posiadania zwierząt
          więc je posiadam, bo je lubię. To o mnie . Jest to jakby małe państwo-ten mój
          dom. W nim SĄ zwierzęta. Jednak jeśli w innym domu są dzieci, a rodziców ledwo
          stać na ich utrzymanie to zdecydowanie odradzam w takim "państwie" zajmowaniem
          się zwierzaczkami. Polska jest właśnie tym drugim rodzajem kraju niestety.
          Niezależnie od tego czy Polska i jest zaściankowa jest biedna.
          Jeśli ktoś ma potrzebę zajmowania sę zwierzętami to powinien to robić na własny
          koszt. Zdecydowanie tak.
          Ja natomiast nie mam ochoty stać się ofiarą zdziczałego psa czy rotwailera,
          hodowanego zresztą przez nieodpowiedzialnych ludzi z kompleksami.

          PS
          Nigdy nie przejechałam żadnego zwierza!


          • Gość: Dorota Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: *.mpips.gov.pl 19.04.02, 13:27
            Gość portalu: Ewawa napisał(a):


            > Kiedy byłam jeszcze w szkole mieliśmy psa boksera. Kochałam go nad życie.
            > Spał ..no wiesz..wszędzie. Mieliśmy go 13 lat, do samego końca. Zdechł, był
            > chory. Bardzo płakałam. Nie chciałam więcej psa.
            > Kiedy mam już własne dzieci znowu mam psa i kota . Ale moje podejście nieco się
            >
            > zmieniło. Pies i kot mają swoje miejce w domu. Nie biegają po meblach!
            > Nie jedzą przy stole i nie dostaja herbatki z cytrynką jak to bywało u mojej
            > cioteczki( która zresztą zupełnie spokojnie pozbyła sie piesków, gdy tylko stał
            > y
            > się przeszkodą w czymś tam). Teraz mam obowiązek troszczenia się o moją rodzinę
            >
            > przede wszystkim, a ponieważ mogłam sobie pozwolić na LUKSUS posiadania zwierzą
            > t
            > więc je posiadam, bo je lubię. To o mnie . Jest to jakby małe państwo-ten mój
            > dom. W nim SĄ zwierzęta. Jednak jeśli w innym domu są dzieci, a rodziców ledwo
            > stać na ich utrzymanie to zdecydowanie odradzam w takim "państwie" zajmowaniem
            > się zwierzaczkami. Polska jest właśnie tym drugim rodzajem kraju niestety.
            > Niezależnie od tego czy Polska i jest zaściankowa jest biedna.
            > Jeśli ktoś ma potrzebę zajmowania sę zwierzętami to powinien to robić na własny
            >
            > koszt. Zdecydowanie tak.
            > Ja natomiast nie mam ochoty stać się ofiarą zdziczałego psa czy rotwailera,
            > hodowanego zresztą przez nieodpowiedzialnych ludzi z kompleksami.
            >
            > PS
            > Nigdy nie przejechałam żadnego zwierza!

            Kaia napisała naprawdę mądry i piękny post, szkoda że nic do ciebie nie dotarło.
            Współczuję twoim dzieciom i zwierzętom. Wiem, że nie są szczęśliwe. Ja potrafię
            na pierwszy rzut oka(bo zwracam na to uwagę) zauważyć czy pies jest szczęśliwy,
            radosny czy nie. Psy biednych ludzi ale obdarzonych wrażliwą wyobraźnią są na
            pewno szczęśliwsze, nawet jeśli to pogardzane przez ciebie kundle od twojego
            rasowego ale z zimnego wychowu w luksusie (pożal się poszszszsze ). Twoi rodzice
            potrafili jeszcze zadbać o ciebie i o boksera, skoro wolno mu było spać...Twoim
            dzieciom serdecznie współczuję. Wypowiedź Kai oraz moja tyczyła ustawy, z którą
            możesz się zapoznać dzięki Miriam (post poniżej). I jedna prośba , nie pitol o
            Młynarskich, paniusiach itp bo nie o tym mowa, ka pe wu


    • miriam_73 Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt 18.04.02, 15:06
      Przeczytajcie sobie projekt tej ustawy, zwł. art. 23.
      orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/wgdruku/339/$file/339.pdf
      Dorota, rozumiem o co Ci chodzi. Pozdrawiam.
      • Gość: Dorota Re: nie pozwólmy męczyć zwierząt IP: *.mpips.gov.pl 18.04.02, 15:51
        Dzięki Miriam za zrozumienie, to takie rzadkie na tym forum. Trzeba działać ale
        gdzie indziej, nie lubię pustych dyskusji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka