Dodaj do ulubionych

Nowe sensacje w sprawie śmierci ks. Popiełuszko!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:06
"Rewelacje" historyka Paczkowskiego, mocno zwietrzałe i "obok" tematu,
wywołały prawdziwe trzęsienie ziemi w mediach i oczywiście na tym forum.
Tymczasem jest sprawa, znacznie poważniejsza, mogąca mieć rzeczywisty wpływ
na wyjaśnienie tajemnicy śmierci księdza.
Otóż podczas procesu toruńskiego Piotrowski oświadczył, że informację na
temat godziny wyjazdu Ks Popiełuszko z Bydgoszczy otrzymał od osoby, "której
nazwisko na tej sali nie padnie". Z jego wyjaśnień wynikało, że osoba ta (
czyli informator ) znajdowała się w najbliższym otoczeniu księdza i że
współpraca z tą osobą miała charakter stały.
Sprawa ta nigdy nie została wyjaśniona.
Można byłoby machnąć na to ręką, gdyby nie fakt, że ten kapuś faktycznie
wydał ks. Popiełuszkę w ręce oprawców, co więcej, zrobił to z pełną
premedytacją. Przecież musiał wiedzieć, że esbecy, interesujący się godziną
wyjazdu księdza z Bydgoszczy nie pragną porozmawiać z nim o pogodzie.
Wiedział, czy nie - napewno był współsprawcą morderstwa ks. Jerzego. Mimo to
uniknął jakiejkolwiek odpowiedzialności. Dlaczego?
Dlaczego inkwizytorzy z IPN, zaciekle tropiący domniemanych inspiratorów
zbrodni zupełnie lekceważą ten wątek? A może tajemniczy kapuś wie coś na
temat "góry" - czyli zlaceniodawców zbrodni? Pojeciem "góra" posługiwał się
Piotrowski - nigdy nie wyjaśniając do końca co to oznaczało.
Czy prokuratorów z IPN interesują tylko sensacje z lewej strony? A cała
reszta?
PRzy okazji - czy ten tajemniczy, niewyjaśniony wątek, nie stanie się
przeszkodą w procesie beatyfikacji ks. Jerzego? Przecież tam wszystko musi
być wyjaśnione do końca!
Ciekawe, czy ktoś odważy się podjąć tę sprawę.
Obserwuj wątek
    • warka_strong Re: Nowe sensacje w sprawie śmierci ks. Popiełusz 08.10.04, 23:19
      "Rewelacje" te nie są czymś niezwykłym. Owszem w apisach przesłuchań
      Piotrowskiego jet mowa o "tajemniczym informatorze". Problem polega jednak na
      tym, że w tego typu sprawach, im więcej czasu upływa od wydarzenia, tym więcej
      pojawia się spraw niewyjaśnionych.

      Ja odważyłbym się zadać nieco inne pytanie. Dlaczego własnie teraz prof.
      Paczkowski ujawnił "jakiś dokument"? Jeżeli, jak twierdzi, zobowiązany został do
      utrzymywania go w tajemnicy jeszcze przez sześć lat.

      Inna sprawa to ile jeszcze dokumentów zostanie w międzyczasie ujawnionych?
      • Gość: Aser Rewelacje - ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 23:32
        warka strong -
        Ja odważyłbym się zadać nieco inne pytanie. Dlaczego własnie teraz prof.
        > Paczkowski ujawnił "jakiś dokument"? Jeżeli, jak twierdzi, zobowiązany został
        do utrzymywania go w tajemnicy jeszcze przez sześć lat.
        >
        > Inna sprawa to ile jeszcze dokumentów zostanie w międzyczasie ujawnionych?
        >
        Ujawnił go, jak sądzę, ze zwykłej próżności. Dawno go nie pokazywano w TV! I
        tyle. W trakcie rozmowy z Olejnik był wyraźnie zmieszany, bo było oczywiste, że
        jego "sensacja" jest funta kłaków nie warta. Mogli się na nią załapać "pogromcy
        komuny" i jak zwykle Rokita, polityk - półgłówek.
        Ale sprawa tajemniczego informatora - znana, jak sam piszesz, dotychczas nie
        została , nie tylko wyjaśniona, ale nawet podjęta? Dlaczego?
        • warka_strong Re: Rewelacje - ciąg dalszy 08.10.04, 23:47
          Gość portalu: Aser napisał(a):

          >
          > Ale sprawa tajemniczego informatora - znana, jak sam piszesz, dotychczas nie
          > została , nie tylko wyjaśniona, ale nawet podjęta? Dlaczego?
          >
          ===
          Nie obraź się, ale poczytaj nieco o pracy służb tajnych. Tylko nie Forsytha i
          innych sensacjonistów.

          Poza tym, każdy przestępca zawsze stara się utworzyć "ślepą uliczkę". Ułatwia to
          choćby prawo odmowy odpowiedzi na pytania lub prawo odmowy składania wyjaśnień.
          Te prawa obowiązywały także wtedy. Teoria "góry" zawsze musi się w tego typu
          sprawach pojawić. Problem polega tylko na tym, że na drodze do owej "góry"
          zawsze znajdą się slepe uliczki. Powiem szczerze, że przy tylu śladach, jakie po
          sobie pozostawili Piotrowski i jego "zespół" trudno jest mi osobiście uwierzyć,
          że był to rzeczywiście "mord polityczny". Wiele przemawia raczej za tym, że było
          to "jedynie" zaplanowane z premedytacją mordestwo znienawidzonego księdza.

          Gdyby zabójstwo to miało faktycznie podtekst polityczny MSW zadbałoby o to, by
          żaden trop nie prowadził do nich.
          • Gość: Moderator Warka warczy głosem demokratycznej "Trybuny":( IP: *.chello.pl 09.10.04, 00:04
            Nie dajcie się złapać - to taki oślizły, przebrany w demokratyczne forumowe
            piórka politruk. Gada na okrągło i niby sympatycznie, a tak naprawdę przemyca
            propagandę czerwonych towarzyszy i "Trybuny".
            • warka_strong Re: Warka warczy głosem demokratycznej "Trybuny": 09.10.04, 00:08
              Gość portalu: Moderator napisał(a):

              > Nie dajcie się złapać - to taki oślizły, przebrany w demokratyczne forumowe
              > piórka politruk. Gada na okrągło i niby sympatycznie, a tak naprawdę przemyca
              > propagandę czerwonych towarzyszy i "Trybuny".
              >
              ===
              Dziękuję za uznanie.

              Może jednak zamiast marnować czas na ocenę mojego ubioru podjąłbyś choćby próbę
              polemiki?
              • Gość: Gość który wyszedł Re: Warka warczy głosem demokratycznej "Trybuny": IP: *.chello.pl 09.10.04, 00:18
                Czy ja czas marnuję to się okaże. Według mnie dobrze by było gdyby to twój czas
                spędzony na FK okazał się zmarnowanym. A z czerwonymi się nie polemizuje -
                czerwonych się zwalcza, zwłaszcza ich propozycje, żeby pewnych niewygodnych dla
                nich tropów nie ruszać. Nie jesteś dla mnie wiarygodnym partnerem do dyskusji,
                o czym chyba świadczył już mój poprzedni post.
                • Gość: Gość który wyszedł Kto się pode mnie podszył? IP: *.chello.pl 09.10.04, 00:22
                  ???? Kto ma do mnie taki żal?
          • Gość: Gość który wyszedł Re: Rewelacje - ciąg dalszy IP: *.chello.pl 09.10.04, 00:28
            Czy słyszeliście coś o świeżo ujawnionych stenogramach KC z tamtego czasu? Coś
            mi się dziś obiło o uszy w TV, ale uszłyszałam tylko końcówkę informacji.

            ps. Przepraszam Warko, ale moderator to nie ja. Na ogół się loguję pod innym
            nickiem, ale teraz mam kłopot z logowaniem. Jako logowana zawsze piszę jako
            iza.bella.iza, jak się nie loguję to jak wyżej. Post podszywacza zauważyłam tak
            szybko, bo akurat otworzyłam ten wątek.
            • warka_strong Re: Rewelacje - ciąg dalszy 09.10.04, 00:32
              Tak też przypuszczałem. Gdybyś była zalogowana byłabyś zielenią wśród reszty.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Gość który wyszedł Re: Rewelacje - ciąg dalszy IP: *.chello.pl 09.10.04, 00:55
                Miło mi:) A Ty nic nie słyszałeś o tych stenogramach? To był news Polsatu.
                • warka_strong Re: Rewelacje - ciąg dalszy 09.10.04, 01:23
                  Nie są to w zasadzie stenogramy. Całość zawierają protokoły z poszczególnych
                  sesji sądu. Część materiałów to zapiski świadków i obserwatorów procesu.

                  Wypowiedż Piotrowskiego o "informatorze" pojwiłła się [ o ile mnie pamięć nie
                  myli ] w końcowej fazie procesu.

                  Wiem, że po tym, co teraz napiszę ktoś pewnie przyklei mi "etykietkę" politruka,
                  ale... Gdybym miał wysnuć własną teorię, to zabójstwo to _nie mogło_ być "mordem
                  politycznym" z kilku powodów. Gdyby takowym rzeczywiście było, to jak już
                  wspomniałem MSW dołożyłoby starań aby tropy w żaden sposób nie prowadziły do
                  nich. Poza tym, gdyby gen. Milewski "stał" za tym wszystkim, to przypuszczalnie
                  sterowałby śledztwem w taki sposób, by maksymalnie obciążyć gen. Kiszczaka
                  [który jako "desant" z WSW nie był w resorcie szczególnie lubiany, ba wielu
                  mogło mieć powody by dążyć do usunięcia go]. sam Kiszcak wspomina jak to Kania
                  często odsyłał go do Milewskiego, by uzyskać dodatkowe informacje.

                  Wracając zaś do przytoczonej wypowiedzi Piotrowskiego. Czy mogła ona być
                  "bleffem"? Myślę, że tak. Najprawdopodobniej "góra" kończyła się na Pietruszce,
                  może Ciastoń, Płatek. Czy Milewski? On przecież już wtedy był politycznie
                  "skończony".
                  • Gość: Gość który wyszedł Re: Rewelacje - ciąg dalszy IP: *.chello.pl 09.10.04, 01:38
                    Ale ja nie o tym!!! Dziś w polsatowskich "Informacjach" usłyszałam, że
                    zachowały sie jakieś stenogramy z posiedzeń KC z okresu, o którym wspomina
                    notatka ujawniona przez Paczkowskiego. Z tego, co usłyszałam wynika, że cała
                    wierchuszka z Jaruzelskim na czele zastanawiała się jak można by "zamknąć"
                    najbardziej wrogich reżimowi księży i że naliczyli się takich około 1000. Jeśli
                    tak było, to jednak notatki o Milewskim nie należy lekceważyć. Ta notaka mogła
                    być próbą zepchnięcia odpowiedzialności tylko na niego, podczas gdy
                    odpowiedzialni byli wszyscy "na górze", a więc z ówczesnego aparatu władzy
                    nikomu nie zależało na wyjaśnieniu sprawy. Tylko jak to możliwe, że zachowały
                    się przeciw ekipie Jaruzelskiego takie dowody?

                    p.s. Dalszej w dyskusji wezmę udział dopiero za parę dni. Dobranoc.
          • Gość: Czarny ;-) Re: Rewelacje - ciąg dalszy IP: *.kabel.telenet.be 09.10.04, 11:29
            warka_strong napisał:

            Powiem szczerze, że przy tylu śladach, jakie p
            > o
            > sobie pozostawili Piotrowski i jego "zespół" trudno jest mi osobiście
            uwierzyć,
            > że był to rzeczywiście "mord polityczny". Wiele przemawia raczej za tym, że
            >było to "jedynie" zaplanowane z premedytacją mordestwo znienawidzonego księdza.
            >
            > Gdyby zabójstwo to miało faktycznie podtekst polityczny MSW zadbałoby o to, by
            > żaden trop nie prowadził do nich.

            Sluszna uwaga.
            Ja mysle, ze moglo to byc zabujstwo nieplanowane.
            Sprawa mogla im "wysliznac sie z rak". Gdyby zabojstwo bylo planowane na
            najwyzszym szczeblu w Moskwie jak niektorzy dzis zaczynaja sugerowac to z
            pewnoscia zadbaliby o wiecej profesjonalizmu.
    • Gość: atheist [...] IP: *.crowley.pl 08.10.04, 23:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mogiliani Pozdrowił sam siebie:(( 08.10.04, 23:40
        Swołocz
        • basia.basia Re: Pozdrowił sam siebie:(( 08.10.04, 23:47
          mogiliani napisał:

          > Swołocz

          Czy widziałeś "Pasję"? Największe wrażenie zrobiła na mnie postać szatana w tej
          scenie kiedy rzymskie żołdactwo ustawione w krąg pastwi się nad Chrystusem
          a ta szatanica wolno przesuwa się za ich plecami obserwując ich zachowanie
          bardzo uważnie. Szatana grała piękna kobieta o wyjątkowo jasnych tęczówkach
          oczu - wrażenie niesamowite.
          Ta scena często mi się przypomina i właśnie jak ten post przeczytałam ...
          • basia.basia Re: Pozdrowił sam siebie:(( 08.10.04, 23:48
            > Ta scena często mi się przypomina i właśnie jak ten post przeczytałam ...

            Posta asera, rzecz jasna!
            • mogiliani Re: Pozdrowił sam siebie:(( 09.10.04, 00:15
              ic1.deviantart.com/fs5/i/2004/281/c/5/_bride_of_lucifer__by_noah_kh.jpg
              Przedstawianie szatana jako pięknej kobiety to zemsta impotentów, szkaradnych
              kapłanów, bezpłciowych mistyków i oszalałych artystów.
              A powiedz mi dlaczego aniołami są jedynie mężczyźni?
              Mi najbardziej podobał się szatan w znakomitym filmie „Ostatnie kuszenie
              Chrystusa” - spokojny, wywazony, po prostu dobry na tle okropnego swiata.

              A a`propo diabła...
              „ATRAPA”
              Nie taki diabeł ogoniasty,
              Jak by tego chciały niewiasty
            • Gość: Aser Basiu, Basiu, Basiu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 00:18
              Dobrze, że uściśliłaś, bo bym pomyślał, że masz na myśli tego modiglianiego,
              czy jak mu tam...
              Mój wątek nie pasuje do koncepcji? Sprawia kłopot? Jest niewygodny? Trudno, co
              ja poradzę? A może napisałem nieprawdę? Wskaż gdzie!
              A może Ci po prostu głupio - po tych ostatnich dywagacjach na temat
              inspiratorów, Jaruzela itp. No cóż, zderzenie z rzeczywistością bywa bolesne.
              Ale odkładając na bok drobne złośliwości - jak uważasz, czy człowiek, który
              wydał ks. Popiełuszkę w łapy morderców zasługuje na tak szczególne traktowanie?
              I dlaczego?
              • mogiliani Daruj sobie 09.10.04, 00:22
                A skąd wiesz, jeżeli był (bo czy należy wierzyć w to co mówił Piotrowski?), że
                on miał świadomość tego, że wydaje w łapy morderców? Ty za wszelką cenę chcesz
                kogoś obsmarowac?
                Daruj sobie. To, co powiedział Piotrowski w Toruniu było dokładne zaplanowane,
                i niczego nie można przyjąć na wiarę.
                • Gość: Aser Re: Daruj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 00:32
                  Dlaczego mam sobie darować? Piszesz -

                  A skąd wiesz, jeżeli był (bo czy należy wierzyć w to co mówił Piotrowski?), że
                  on miał świadomość tego, że wydaje w łapy morderców? Ty za wszelką cenę chcesz
                  kogoś obsmarowac?
                  Daruj sobie. To, co powiedział Piotrowski w Toruniu było dokładne zaplanowane,
                  i niczego nie można przyjąć na wiarę.

                  Dlaczego tak bronisz tego kapusia? Zeznania Piotrowskiego nie były
                  zaplanowane, on je zmieniał w trakcie procesu. Nazwiska swojego informatora nie
                  chciał ujawnić, zasłaniając się tajemnicą służbową. A sąd go tak bardzo nie
                  naciskał, ciekawe dlaczego.
                  I nie ma żadnych wątpliwości, że Piotrowski wraz z kolegami jechał po
                  Popiełuszkę, jak "po swoje". Bo wiedział! Od kogo? No właśnie! Dlaczego tego
                  dotychczas nie wyjaśniono? Dla kogo to jest niewygodne?
                  • mogiliani Re: Daruj sobie 09.10.04, 00:44
                    Gość portalu: Aser napisał(a):

                    > Dlaczego mam sobie darować? Piszesz -
                    >
                    > A skąd wiesz, jeżeli był (bo czy należy wierzyć w to co mówił Piotrowski?),
                    że
                    > on miał świadomość tego, że wydaje w łapy morderców? Ty za wszelką cenę
                    chcesz
                    > kogoś obsmarowac?
                    > Daruj sobie. To, co powiedział Piotrowski w Toruniu było dokładne
                    zaplanowane,
                    > i niczego nie można przyjąć na wiarę.
                    >
                    > Dlaczego tak bronisz tego kapusia?

                    Ja bronię kapusia? Oblej się zimna woda:(


                    > Zeznania Piotrowskiego nie były
                    > zaplanowane, on je zmieniał w trakcie procesu. Nazwiska swojego informatora
                    nie chciał ujawnić, zasłaniając się tajemnicą służbową.


                    No widzisz, sam piszesz, ze w sądzie był na służbie.

                    A sąd go tak bardzo nie
                    > naciskał, ciekawe dlaczego.

                    Taaa, pijesz do Chrostowskiego? Którego esbecy i czerwoni próbowali właśnie
                    zgnoić za to, że uciekł?

                    > I nie ma żadnych wątpliwości, że Piotrowski wraz z kolegami jechał po
                    > Popiełuszkę, jak "po swoje". Bo wiedział! Od kogo? No właśnie! Dlaczego tego
                    > dotychczas nie wyjaśniono? Dla kogo to jest niewygodne?

                    Wiedział dokładnie od esbeków którzy obserwowali kościół w Toruniu. A poza tym,
                    czy oni na pewno chcieli po ucieczce Chrostowskiego, dalej księdza zabić? Wcale
                    nie jechali jak po swoje...


                    >
            • Gość: atheist Re: Pozdrowił sam siebie:(( IP: *.crowley.pl 09.10.04, 00:28
              No to juz wiemy, za poslaniem popieluszki do bozi stal Szatan. Basiu mozesz isc do prokuratury.
              • Gość: BIK Szatan Basi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 11:17
                Gość portalu: atheist napisał(a):

                > No to juz wiemy, za poslaniem popieluszki do bozi stal Szatan. Basiu mozesz
                isc
                > do prokuratury.

                Eeee tam! Do jakiej prokuratury! Do IPN! Już oni udowodnią, że Szatan działał
                na polecenie Moskwy!
          • homosovieticus Re: Pozdrowił sam siebie:(( 09.10.04, 12:21
            basia.basia napisała:

            > mogiliani napisał:
            >
            > > Swołocz
            >
            > Czy widziałeś "Pasję"? Największe wrażenie zrobiła na mnie postać szatana w
            tej
            >
            > scenie kiedy rzymskie żołdactwo ustawione w krąg pastwi się nad Chrystusem
            > a ta szatanica wolno przesuwa się za ich plecami obserwując ich zachowanie
            > bardzo uważnie. Szatana grała piękna kobieta o wyjątkowo jasnych tęczówkach
            > oczu - wrażenie niesamowite.
            > Ta scena często mi się przypomina i właśnie jak ten post przeczytałam ...

            A jak BB odebrałaś wybó tęczówki.Kontrastowość zadecydowała czy może coś innego?
            Moi zdaniem "jasne , proste też często bywa sztańskie wbrew powszechnym
            przekonaniom.
            • Gość: Abul Odezwał się zainteresowany....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 19:02
              Homosovieticus napisał, przejęty wspomnieniem Szatana:
              A jak BB odebrałaś wybó tęczówki.Kontrastowość zadecydowała czy może coś innego?
              Moi zdaniem "jasne , proste też często bywa sztańskie wbrew powszechnym
              przekonaniom.

              BB się przynajmniej skonfudowała swoimi dywagacjami na temat "inspiratorów"
              zabójstwa ks. Popiełuszki i szukała jakiegoś wyjścia. Trochę niepoważnego ale
              jednak.
              Dla ciebie homosiu to jednak tylko draka i zgrywa, okazja dla kolejnych ( choć
              byle jakich )bonmotów. Nie zauważyłeś, że wspomniano o kapusiu z otoczenia ks.
              Jerzego, który wydał go na śmierć. Ciekawe co ty, osoba zakonna miałbyś na ten
              temat do powiedzenia. Ciekawe, jak szybko nabieracie wody w usta, gdy mówi się
              o sprawach dla was niewygodnych. A problem jest szerszy - jak Kościół, Matka
              nasza, załatwił sprawę współpracowników bezpieki, których wśród was było, oj,
              było!!! Ciekawe co mi odpowiesz.

        • Gość: atheist Re: Pozdrowił sam siebie:(( IP: *.crowley.pl 09.10.04, 00:24
          "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego" (List do Rzymian 13:9)
    • warka_strong W uzupełnieniu. 09.10.04, 02:38
      "Nowe wątki

      Nowe wątki pojawiły się w związku z procesem generałów Ciastonia i Płatka.
      Niektóre z nich opisała prof. Krystyna Daszkiewicz w cyklu artykułów
      opublikowanych w tygodniku „Prawo i Życie”. Na żądanie Zenona Płatka druk
      tekstów przerwano. Gazeta opublikowała natomiast list generała, wedle którego
      prof. Daszkiewicz nierzetelnie przedstawiała różne wątki sprawy i sugerowała, że
      Płatek i gen. Ciastoń są mordercami. Tyle że prawo karne zrównuje sprawców
      zbrodni z tymi, którzy nią kierowali...

      Ciastonia i Płatka uniewinniono — choć obserwatorzy mieli wątpliwości, dotyczące
      wpływania na sąd i ławników. Doszło na przykład do podpalenia mieszkania jednego
      z ławników, w efekcie czego zginęła jego matka. Być może wpłynęło to na sąd
      apelacyjny, który uchylił wyrok uniewinniający i przekazał sprawę do ponownego
      rozpoznania.

      Na tej rozprawie wypłynęły kolejne nieznane fakty. Choćby ten, na który wpadł
      prokurator Andrzej Witkowski z Lublina — otóż ustalił on, że do Bydgoszczy na
      dzień porwania ks. Popiełuszki ściągnięto dużą liczbę funkcjonariuszy służb
      specjalnych. Było ich tak wielu, że nie starczyło lokali na nocleg i umieszczano
      ich w zwykłych hotelach. Witkowski zabezpieczył m.in. rejestry hotelowe. I wtedy
      go odwołano — pomimo że ministrem sprawiedliwości był prof. Wiesław Chrzanowski.

      Jedno jest pewne: sprawa powinna być badana dalej. Hipotez i wątków jest mnóstwo.

      Choćby historia, którą opisała w swej książce prof. Daszkiewicz: że gen. Płatek
      twierdził, jakoby usiłowano go otruć w gmachu MSW.

      Warto również zwrócić uwagę na notatkę, którą gen. Ciastoń przekazał na
      rozprawie Płatkowi. Wynika z niej, że Piotrowski, który w dniu zabójstwa opuścił
      na chwilę Chmielewskiego i Pękalę, mógł udać się do bazy stacjonujących w
      Bydgoszczy wojsk radzieckich. Ta notatka została zniszczona, ale Płatek ją sobie
      przypominał, a Ciastoń nie przeczył, że istniała.

      Istotne może okazać się też to, że sekcję ks. Jerzego miał pierwotnie
      przeprowadzić prof. Edmund Chróścielewski z poznańskiej Akademii Medycznej, po
      czym — na sugestię Kiszczaka — decyzję zmieniono. Sekcję przeprowadzała prof.
      Maria Byrdy, a prof. Chróścielewski uczestniczył tylko w oględzinach jako
      przedstawiciel Episkopatu. W trakcie procesu — mimo apeli oskarżycieli
      posiłkowych — nie dopuszczono go do zeznań jako obserwatora sekcji. Okazuje się,
      że nie była to zwyczajna sekcja, w której brało udział tylko paru lekarzy.
      Przyglądało się jej wielu esbeków, którzy już wtedy zastanawiali się, czy
      morderstwo nie wiąże się z aferą „Żelazo”. Sekcję nagrywano — dźwięk i obraz.
      Materiały te nigdy jednak nie zostały ujawnione.

      Wielu obserwatorów nie ma wątpliwości, że Piotrowski od początku kłamał — i nie
      mówi prawdy do dziś. Początkowo wskazywał na Kiszczaka, ale ten był przecież u
      Piotrowskiego w więzieniu i proponował mu wszelkie udogodnienia za wskazanie
      osoby, która stała za morderstwem. Kiszczak zaś, jako obca siła w MSW — wywodził
      się bowiem z wojska i miał w resorcie wielu wrogów — miał podstawy podejrzewać,
      że poprzez tę prowokację ktoś chce się go pozbyć.

      To ślady — z pewnością nie wszystkie — pochodzące jedynie z oficjalnych
      stenogramów i dokumentów. Pozostaje jeszcze mnóstwo domysłów i plotek. Ale
      doświadczenie uczy, że w takich sprawach zawsze, prędzej czy później, ktoś
      zaczyna sypać.

      Opracował Filip Musiał, współpraca KB"

      Źródło: Filip Musiał, Krzysztof Piesiewicz, Edward Wende
      "KTO ZABIŁ? - HIPOTEZY"
      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/popieluszko_14.html
      • Gość: Abul Re: W uzupełnieniu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 23:37
        Te nowe wątki to zupełne bzdety - jakieś fantazje żądnych sensacji facetów. A
        co z tym KAPUSIEM co wydał ks. Jerzego? Nikogo to nie interesuje?
        • Gość: Abul Podtrzymuję ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 22:33
          Podtrzymuję to pytanie. Nikt się nie odezwie???
    • homosovieticus Kto i dlaczego zamordował księdza Jerzego? 12.10.04, 19:03
      www.polonica.net/Bedziesz_Ukrzyzowany2.htm
      • Gość: Abul Homopsovieticusie - ty oszuście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 21:27
        homosovieticus napisał:

        > www.polonica.net/Bedziesz_Ukrzyzowany2.htm

        Nawet w najprostszych sprawach wykręcasz się sianem. Przeczytałem ( z trudem!)
        wypociny chorego mózgu Kąkolewskiego. Ble ble ble, pierdu pierdu! Bełkot -
        przeznaczony dla idiotów lub "yntelygentów" z Pcimia Dolnego. Albo
        dla "myślowców" z poziomu Radia Maryja. Wstrząsnęła mną teza, ze zabójstwo
        Popiełuszki miało ugodzić w Papieża. Być przygotowaniem do uderzenia w Niego -
        czy coś takiego. Takich bredni nawet nie mogę spamiętać.
        I co najfajniejsze - oprawcy rzekomo dzwonili do ks. Popieluszki (miesiącami!)
        grożąc mu - będziesz ukrzyżowany! Nie wiedzieli, że on o tym marzył!!(sic!)
        Ta ostatnia "teza" Kąkolewskiego jest kolejnym dowodem na nieograniczone
        miłosierdzie Pana Boga i jego nieprawdopodobną wyrozumiałość dla ludzkiej
        głupoty.
        A co do esbeckiego kapusia,który wydał ks. Popiełuszkę na śmierć, nadal nie
        masz nic do powiedzenia, ojczulku Maryjanie????
        • homosovieticus Re: dlaczego nazwałeś mnie oszustem? 13.10.04, 06:53
          Na forum, nie wszyscy znali przytoczony przeze mnie tekst. Nie tylko Ty,
          możesz przedstawiać swó pogląd ( wiedzę, masz podobną do Nas wszystkich, bo
          ZNIKOMĄ).Pogląd KK wydaje się być interesującym a jego hipoteza o przyczynach i
          przebiegu zabójstwa, bardziej pasjonująca niż Twoje próby (wyrosłe z
          ideologicznych a nie intelektualnych pobudek )zainteresowania Nas jakimś
          donosicielem z otoczenia ks.Jerzego. Myślę ,że takich donosicieli w otoczeniu
          zamordowanego Kapłana mogło być więcej.Kościół był inwigilowany przez rezim
          bardzo starannie.
          • Gość: Abul Re: dlaczego nazwałeś mnie oszustem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 12:55
            Dlatego, że kręcisz, wijesz się jak piskorz i unikasz prostych odpowiedzi na
            proste pytania. Np twierdzisz, że hipotezy KK są "pasjonujące" i wyrosłe z
            intelektualnych a nie ideologicznych pobudek. Mogę tylko współczuć Twojemu
            intelektowi który uznaje brednie KK za "pasjonujące". Może dla psychiatry...
            Ale dalsza część tej opini urąga już nie tylko rozumowi ale zwykłej
            przyzwoitości. To właśnie z tekstu KK wylewa się morze nieopanowanej nienawiści
            wynikającej z oczywistych pobudek ideologicznych. On jest tak zaślepiony, że
            nawet nie zauważa, że strzela samobójcze bramki idei w którą zapewne wierzy.
            Jeszcze raz przeczytaj sobie fragment o przgnieniu ukrzyżowania przez ks.
            Jerzego. Nie jestem fanatycznym katolikiem ale dla mnie jest to rzecz na
            granicy bluźnierstwa.
            A co do tego kapusia. Pytanie jest proste - dlaczego dotychczas nie ujawniono
            jego danych i dlaczego nie został ukarany. Nie za to, ze był kapusiem, nie! Za
            to że pomógł bandzie Piotrowskiego w uśmierceniu księdza. To jest pomoc w
            popełnieniu przestępstwa - odnośny artykuł w Kodeksie Karnym! I nie ma
            znaczenia czy chciał czy nie, czy wiedział czy mógł, czy powinien itd. Od
            takich rozważań jest sąd, szanowny Ojczulku a nie jakieś kapturowe gremium
            które postanowiło kapusia uwolnić od odpowiedzialności. Jasne?
            Nadal czekam na Twoją odpowiedź, mam nadzieję, że tym razem poważną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka