Dodaj do ulubionych

Kiedy Sejm znowelizuje 500+?

16.04.18, 23:24
Z niewiadomego dla mnie powodu ustawa o 500+ nie uwzględnia dzieci poczętych. Dzieci poczęte nie są przez ustawę traktowane jak dzieci, tylko jak jakieś zlepki komórek, którym żadne prawa nie przysługują. Na przykład prawo do 500+. Wygląda na to, że twórcy ustawy uważali, że z dzieckiem mamy do czynienia dopiero po porodzie. Czyżby ustawę tworzyli bezbożni lewacy, przeciwnicy życia należący do cywilizacji śmierci?

S.
Obserwuj wątek
    • inocom Płód czerpie wszystko co mu trzeba 16.04.18, 23:39
      snajper55 napisał:

      > Z niewiadomego dla mnie powodu ustawa o 500+ nie uwzględnia dzieci poczętych. D
      > zieci poczęte nie są przez ustawę traktowane jak dzieci, tylko jak jakieś zlepk
      > i komórek, którym żadne prawa nie przysługują. Na przykład prawo do 500+. Wyglą
      > da na to, że twórcy ustawy uważali, że z dzieckiem mamy do czynienia dopiero po
      > porodzie. Czyżby ustawę tworzyli bezbożni lewacy, przeciwnicy życia należący d
      > o cywilizacji śmierci?

      z łożyska. Jak chcesz dać 500 zł płodowi? Dopochwowo?
      • snajper55 Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 16.04.18, 23:43
        inocom napisał:

        > z łożyska. Jak chcesz dać 500 zł płodowi? Dopochwowo?

        Uważasz, że te pińcet to dzieciom wypłacają??? Naprawdę tak myślisz???

        S.
        • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 16.04.18, 23:53
          snajper55 napisał:

          > inocom napisał:
          >
          > > z łożyska. Jak chcesz dać 500 zł płodowi? Dopochwowo?
          >
          > Uważasz, że te pińcet to dzieciom wypłacają??? Naprawdę tak myślisz???

          Ano. Sam mam na utrzymaniu troje dzieci. Aparat na zęby - tylko 4000 zł. A przecież taki dzieciak nie samym aparatem żyje. Wycieczka klasowa do Hiszpanii 1500 zł. Wycieczka klasowa do Grecji 1500 zł. Basen 120 zł miesięcznie na łebka. Zajęcia sportowe 200 zł na łebka co miesiąc. Do tego przydadzą się wakacje. Spokojnie 10 000 zł.

          Impotentem jesteś czy co, że tak tych pińćset zazdrościsz? Zawsze może adoptować, ale czubkom nie dają niestety.
          • met_ol Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 07:12
            Z rozumowaniem jakoś nietęgo u Ciebie. Piszą moi poprzednicy WYRAŹNIE: czy dziecko idzie i odbiera pinionc (to z wolskiego) - czy rodzic. Więc "per analogio" co do dzieci poczętych. Dalej jazda.
            • inocom A. Smith 17.04.18, 07:51
              tvn24bis.pl/pieniadze,79/koszt-wychowania-dziecka-w-polsce-w-2017-roku-wynosi-nawet-200-tys-zl,745482.html
              Zrób sobie, pobieraj kasę nawet od niepokalanego poczęcia :)
              I nie pitol.
              • met_ol Re: A. Smith 17.04.18, 08:12
                ".......Uważasz, że te pińcet to dzieciom wypłacają??? Naprawdę tak myślisz???......"
                Czy naprawdę nie rozumiesz pytania ?.
                • inocom Re: A. Smith 17.04.18, 08:17
                  met_ol napisał(a):

                  > ".......Uważasz, że te pińcet to dzieciom wypłacają??? Naprawdę tak myślisz???.
                  > ....."
                  > Czy naprawdę nie rozumiesz pytania ?.

                  A komu? Mi na spokojnie bez dzieci i żony wystarczyłoby studio, dajmy na to 45 m kw.
                  Trzeba mieć naprawdę zryty, totalny czerep by uważać inaczej.
                  • met_ol Re: A. Smith 17.04.18, 08:20
                    Czy DZIECKO odbiera pieniądze - czy RODZIC. Niestety - prościej już zapytać NIE MOŻNA !!!.
                    Dziecko wysyłasz na pocztę po pieniądze, czy sam idziesz - czy dziecku "przelewają" na konto - czy Tobie.
                    • jureek Re: A. Smith 17.04.18, 09:18
                      met_ol napisał(a):

                      > Czy DZIECKO odbiera pieniądze - czy RODZIC. Niestety - prościej już zapytać NIE
                      > MOŻNA !!!.
                      > Dziecko wysyłasz na pocztę po pieniądze, czy sam idziesz - czy dziecku "przelew
                      > ają" na konto - czy Tobie.

                      Chyba zbyt trudne pytania postawiłeś.
                      • inocom Re: A. Smith 17.04.18, 11:30
                        jureek napisał:

                        > met_ol napisał(a):
                        >
                        > > Czy DZIECKO odbiera pieniądze - czy RODZIC. Niestety - prościej już zapyt
                        > ać NIE
                        > > MOŻNA !!!.
                        > > Dziecko wysyłasz na pocztę po pieniądze, czy sam idziesz - czy dziecku "p
                        > rzelew
                        > > ają" na konto - czy Tobie.
                        >
                        > Chyba zbyt trudne pytania postawiłeś.

                        Opiekun prawny.
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: A. Smith 17.04.18, 11:31
                          Czyli tak samo można dać pieniądze opiekunowi prawnemu płodu.
                        • ultimate.strike Re: A. Smith 17.04.18, 21:19
                          "Opiekun prawny."

                          Niektórzy forumowicze, jak widać potrzebują.
          • adam111115 Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 07:52
            Coś tu nie halo. Opis typowego przedstawiciela klasy średniej a gardłujący za PiS. Pozostaje jedyne wytłumaczenie, misiewicz w orlenie albo innym kghm. I boi się bo jak pis upadnie to wróci do rady powiatu za 1500zl. Choć po delegalizacji pisu nie będzie do czego wracać
            • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 08:01
              adam111115 napisał:

              > Coś tu nie halo. Opis typowego przedstawiciela klasy średniej a gardłujący za P
              > iS. Pozostaje jedyne wytłumaczenie, misiewicz w orlenie albo innym kghm. I boi
              > się bo jak pis upadnie to wróci do rady powiatu za 1500zl. Choć po delegalizacj
              > i pisu nie będzie do czego wracać

              Takie są realne koszty wychowania. Nie każdy wlewa w gardło jak gardłujący totalni.
              A. Smith określa jasno
              tvn24bis.pl/pieniadze,79/koszt-wychowania-dziecka-w-polsce-w-2017-roku-wynosi-nawet-200-tys-zl,745482.html
              Z szacunków Centrum im. Adama Smitha koszt wychowania trójki dzieci (do 18. roku życia) w 2017 roku wynosi od 422 tysięcy do 484 tysięcy złotych, a dla rodziny z czwórką dzieci - od około 528 tysięcy do 582 tysięcy złotych.


              Choćby dziecko potrzebuje przestrzeni życiowej, więc potrzebny większy dom. Dla singla spokojnie wystarczy studio.
              • jureek Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 08:22
                inocom napisał:

                > Takie są realne koszty wychowania.

                Wycieczki szkolne do Hiszpanii i Grecji to realność w polskich szkołach? Przecież to jest chore.
                • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 11:27
                  jureek napisał:

                  > inocom napisał:
                  >
                  > > Takie są realne koszty wychowania.
                  >
                  > Wycieczki szkolne do Hiszpanii i Grecji to realność w polskich szkołach? Przeci
                  > eż to jest chore.

                  Co to wycieczki do Grecji to fakt, szczególnie, że to podstawówka i klasa francuskojęzyczna. Ale do Hiszpanii licealistka jedzie z sensem, klasa hiszpańskojęzyczna, tym bardziej, że chce studiować w Hiszpanii.
                  Znając hiszpański, angielski i język słowiański będzie miała łatwiejszy start w życie.
                  • jureek Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 12:00
                    inocom napisał:

                    > Co to wycieczki do Grecji to fakt, szczególnie, że to podstawówka i klasa franc
                    > uskojęzyczna. Ale do Hiszpanii licealistka jedzie z sensem, klasa hiszpańskojęz
                    > yczna, tym bardziej, że chce studiować w Hiszpanii.
                    > Znając hiszpański, angielski i język słowiański będzie miała łatwiejszy start w
                    > życie.

                    Ależ ja jej tam nie bronię jechać, tylko czy akurat musi to robić w formie wycieczki klasowej? Widzisz tylko swój poziom materialny i nie potrafisz sobie wyobrazić, że dla wielu rodziców taki wydatek na wycieczkę szkolną przekracza ich możliwości? Nawet 500+ tutaj nie pomoże. Takie wycieczki to wykluczanie uczniów mniej zamożnych, a szkoła powinna integrować, a nie wykluczać. Nie wyobrażam sobie, żeby w szkole, do której chodziły moje dzieci, organizowane były takie wycieczki do ciepłych krajów. Wycieczki klasowe to były do Berlina, do Buchenwaldu (odwiedziny jakiegoś byłego obozu koncentracyjnego są obowiązkowe w programie niemieckiej szkoły) i ewentualnie jeszcze coś w najbliższej okolicy. Pamiętam, że jakiś ojciec wyskoczył na zebraniu rodziców z pomysłem wycieczki klasowej do Włoch bodajże, ale szybko zrozumiał, jak się wygłupił. Nie znaczy to, że szkoły nie są otwarte na inne kraje, ale odbywa się to w formie indywidualnej wymiany uczniów, co wychodzi o wiele taniej i dużo lepiej pozwala poznać kraj i język niż grupowa wycieczka.
                    • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 15:52
                      jureek napisał:

                      > inocom napisał:
                      >
                      > > Co to wycieczki do Grecji to fakt, szczególnie, że to podstawówka i klasa
                      > franc
                      > > uskojęzyczna. Ale do Hiszpanii licealistka jedzie z sensem, klasa hiszpań
                      > skojęz
                      > > yczna, tym bardziej, że chce studiować w Hiszpanii.
                      > > Znając hiszpański, angielski i język słowiański będzie miała łatwiejszy s
                      > tart w
                      > > życie.
                      >
                      > Ależ ja jej tam nie bronię jechać, tylko czy akurat musi to robić w formie wyci
                      > eczki klasowej? Widzisz tylko swój poziom materialny i nie potrafisz sobie wyob
                      > razić, że dla wielu rodziców taki wydatek na wycieczkę szkolną przekracza ich m
                      > ożliwości? Nawet 500+ tutaj nie pomoże. Takie wycieczki to wykluczanie uczniów
                      > mniej zamożnych, a szkoła powinna integrować, a nie wykluczać.

                      Trochę wyraziłem się nie precyzyjnie. Wycieczka do Grecji też mnie mierzi. Nie jest to związane z edukacją, chłopak wybrał tańszą Grecję niż droższe Włochy. Dobrze jednak się uczy, więc nie mam zamiaru skazywać go na swojego rodzaju wykluczenie.

                      Nie wyobrażam so
                      > bie, żeby w szkole, do której chodziły moje dzieci, organizowane były takie wyc
                      > ieczki do ciepłych krajów.

                      Jeśli chodzi o małą to źle się wyraziłem. Nie jest to zwykła wycieczka, a wymiana pomiędzy Królestwem Hiszpanii, a Polską. Najlepsi uczniowie kwalifikują się do takiej wymiany. Tam mają normalne zajęcia w szkole hiszpańskiej. 3 albo 4 tygodnie tygodnie temu było na odwrót, we Wrocławiu byli Hiszpanie z całej Hiszpanii. My gościliśmy np. 16 latka z Gran Canaria. Facet widział pierwszy raz śnieg na oczy. Choć jest to zorganizowane, to i tak trzeba ~1500 zł wydać. Koszty podróży, jakieś kieszonkowe z 1500 zł wyjdzie.

                      Mała nie jest rozpieszczona zbytnio. W weekendy pracuje sobie w knajpie. Będzie miała na waciki :)
              • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 09:58
                Z raportu, na który się powołujesz:

                "Podtrzymujemy zatem od lat sprawdzającą się tezę, że niskie i proste podatki skuteczniej uwalniają
                środki na wychowanie dzieci niż transfery socjalne".
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 10:05
                  Oj tam, hummerowi nie sprawi problemu dokonanie wolty i rozpoczęcie walki z raportem na który się powoływał.
                • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 11:29
                  sverir napisał:

                  > Z raportu, na który się powołujesz:
                  >
                  > "Podtrzymujemy zatem od lat sprawdzającą się tezę, że niskie i proste p
                  > odatki skuteczniej uwalniają
                  > środki na wychowanie dzieci niż transfery socjalne".

                  Wszystko fajnie, jak ma się co od podatku odpisać. U większości ludzi ze średnią krajową pozostają transfery socjalne.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 11:31
                    Czyli ten raport jest ok czy nie?
                  • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 11:44
                    "Wszystko fajnie, jak ma się co od podatku odpisać"

                    Ale kto mówi o jakichś odpisach od podatku? Chodzi o ich obniżenie.

                    "U większości ludzi ze średnią krajową pozostają transfery socjalne"

                    Transfer socjalny powinien być ostatecznością, przed sięgnięciem po inne środki. U nas do tego jeszcze nie doszło. Ale o ile prościej jest zastosować system rozdawnictwa, niż obniżyć podatki!
                    • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 11:53
                      sverir napisał:

                      > "Wszystko fajnie, jak ma się co od podatku odpisać"
                      >
                      > Ale kto mówi o jakichś odpisach od podatku? Chodzi o ich obniżenie.

                      Przy średniej krajowej, nawet jakby zlikwidować PIT i VAT (stawka 0%) to jak myślisz, ile zaoszczędzisz? :)

                      Kolejna utopia liberalnych ekonomistów. I dlaczego to całe społeczeństwo, w tym dzieci i starcy, mają finansować "młodych bogów"?

                      > "U większości ludzi ze średnią krajową pozostają transfery socjalne"
                      >
                      > Transfer socjalny powinien być ostatecznością, przed sięgnięciem po inne środki
                      > . U nas do tego jeszcze nie doszło. Ale o ile prościej jest zastosować system r
                      > ozdawnictwa, niż obniżyć podatki!

                      Pozostają transfery socjalne.

                      Holendrzy mają np. AOW. Czysto socjalny system.
                      • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 12:06
                        "Przy średniej krajowej, nawet jakby zlikwidować PIT i VAT (stawka 0%) to jak myślisz, ile zaoszczędzisz? :)"

                        Już zacząłeś dyskredytować raport, który był dla Ciebie takim źródłem natchnienia?:))

                        "Kolejna utopia liberalnych ekonomistów"

                        PiS liberalnych ekonomistów ma w poważaniu, a obniżkę podatków też odmienia przez wszystkie liczby i przypadki (dopóki nie musi tego robić i nikt im nie przypomina o obietnicach).

                        "I dlaczego to całe społeczeństwo, w tym dzieci i starcy, mają finansować "młodych bogów"?"

                        No właśnie - dlaczego wszyscy mają finansować Twoje dzieci?

                        "Holendrzy mają np. AOW. Czysto socjalny system"

                        A ich prywatne kluby sportowe otrzymują od samorządu terytorialnego pomoc, o jakiej Śląskowi się nie śniło:))) Jak czerpać z Holandii, to chyba po całości, no nie?:))
                        • jureek Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 12:39
                          sverir napisał:

                          > A ich prywatne kluby sportowe otrzymują od samorządu terytorialnego pomoc, o ja
                          > kiej Śląskowi się nie śniło:))) Jak czerpać z Holandii, to chyba po całości, no
                          > nie?:))

                          ??????????
                          • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 13:58
                            Zaskoczony? Ja też nie wiedziałem.
                            • jureek Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 14:10
                              sverir napisał:

                              > Zaskoczony? Ja też nie wiedziałem.

                              Rzucisz jakimiś bliższymi informacjami na ten temat? Ile taki Ajax czy Feyenoord dostaje od samorządu na kopaczy? Holenderskie miejskie spółki wodociągowe też płacą klubom za promocję ich firm, żeby tylko mieszkańcy nie brali wody z innych wodociągów?
                              • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 14:34
                                "Rzucisz jakimiś bliższymi informacjami na ten temat? Ile taki Ajax czy Feyenoord dostaje od samorządu na kopaczy"

                                Muszę sprostować - nie napisałem, że dają na kopaczy, tylko że kluby otrzymują pomoc. Drugie sprostowanie - a raczej doprecyzowanie - napisałem wprawdzie o holenderskich klubach, ale nie mam na myśli wszystkich - NEC, MVV, Willem II, PSV, Den Bosch. Forma pomocy wygląda inaczej niż u nas, np. Eidhoven kupiło stadion klubowy i puściło PSV w atrakcyjny leasing, a Tilburg zafundował Willemowi II obniżkę czynszu (i to wstecz), co dało 2,5 mln euro w klubowej kasie.

                                Co do spółek komunalnych w Holandii to nie wiem, ale w Hiszpanii Real dostał od miasta Madryt 18,5 mln euro (no dobra manipuluję - nie dostał ot tak, tylko miasto Madryt nie wywiązało się z porozumienia z Realem dotyczącego sprzedaży klubowi gruntu i w ramach odszkodowania pięciokrotnie zawyżyło jego wartość).

                                Niemcy też radośnie wspierają sport 'amatorski'. Na przykład Nadrenia-Palatynat bardzo aktywnie wspierała (pożyczki, gwarancje, zwiększenie kapitału, zyski z podatku od hazardu, itd.) budowę czy utrzymanie Nürburgring, wybudowanego - rzekomo - w celu świadczenia usług w ogólnym interesie społeczeństwa lokalnego.

                                U nas we Wrocławiu robią to tak na bezczelnego, że bezpośrednio przekazują. Mogliby skorzystać z wzorców zachodnich i nauczyć się poważniej rżnąć głupa.
                        • inocom Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 16:09
                          sverir napisał:

                          > "Przy średniej krajowej, nawet jakby zlikwidować PIT i VAT (stawka 0%) to jak m
                          > yślisz, ile zaoszczędzisz? :)"
                          >
                          > Już zacząłeś dyskredytować raport, który był dla Ciebie takim źródłem natchnien
                          > ia?:))

                          Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci.
                          Dziecko kosztuje i to nie mało.
                          Dalsza cześć to dywagacje pseudo-liberałów.
                          Lepszego modelu niż opartego na rodzinie na świecie nie wymyślono. W Chinach spełnia się od 6000 lat. Dla państwa jest to najtańsza opieka na starość obywateli. Żadna opieka socjalna nie zapewni opieki dzieci wobec rodziców.
                          Xiao to chiński termin oznaczający sprawność moralną, która odpowiada za właściwe traktowanie swoich rodziców.
                          etykapraktyczna.pl/wpis/2012/07/04/xiao-szacunek-do-rodzicow
                          • sverir Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 16:52
                            "Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci.
                            Dziecko kosztuje i to nie mało"

                            Ale nie wiadomo ile. CAS szacuje na podstawie różnych danych, być może trafnie, ale to nadal szacunek.

                            Dalsza część to typowy Inocom - kiedy argumentów brak, należy iść obok tematu.
                            • inocom Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 19:46
                              sverir napisał:

                              > "Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci.
                              > Dziecko kosztuje i to nie mało"
                              >
                              > Ale nie wiadomo ile. CAS szacuje na podstawie różnych danych, być może trafnie,
                              > ale to nadal szacunek.
                              >
                              > Dalsza część to typowy Inocom - kiedy argumentów brak, należy iść obok tematu.

                              Uważasz, że u Adama Smitha nie potrafią dodawać?

                              Dziecko to polisa na przyszłość. Zawsze tak było, no może poza paroma zwyrodnialcami.
                              To inwestycja. By miała dużą szansę zwrotu należy:
                              a) dziecko wykształcić;
                              b) zapewnić mu jakiś start, gdy będzie startować zera można nie doczekać kiedy będzie dobrze sytuowane;
                              c) nauczyć odpowiedzialności, empatii;
                              d) dać dużą swobodę i zaufanie.
                              • sverir Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 20:18
                                "Uważasz, że u Adama Smitha nie potrafią dodawać?"

                                Uważasz, że powinieneś dyskutować o raporcie, którego nie czytałeś?:)
                                • inocom Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 20:35
                                  sverir napisał:

                                  > "Uważasz, że u Adama Smitha nie potrafią dodawać?"
                                  >
                                  > Uważasz, że powinieneś dyskutować o raporcie, którego nie czytałeś?:)

                                  Ważna jest suma. Kilkaset tysięcy złotych w zależności od liczby dzieci.
                                  To jest fakt.

                                  www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/od;kolyski;do;magistra;dziecko;kosztuje;pol;miliona;zlotych,47,0,657711.html
                                  Tę podliczył A. Smith "poprawnie".
                                  Reszta to jak powiedziałem dywagacje.
                                  O ile dla najbogatszych brak podatków to więcej niż 500+ o tyle średni i biedniejsi (gros społeczeństwa) nic na braku podatków nie zyskają.

                                  Według mnie, faktycznie do pułapu pozwalającego na godne życie ludzie winni być zwolnienie z podatków. Jakieś 6000 brutto (czyli netto), potem płacić podatki według skali progresywnej.
                                  Do tego socjal, ale przy kontroli. Wystarczy obserwować dzieci, jak są ubrane, jak się wysławiają, czy aby nie wulgarnie.
                                  • sverir Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 18.04.18, 06:03
                                    "To jest fakt"

                                    I faktem jest, że obniżka podatków jest skuteczniejsza, niż transfer socjalny, który nie jest i tak wydatkowany na dziecko, tylko na inne potrzeby.
                                    • inocom Z "zera" po obniżce będzie zero. 18.04.18, 09:10
                                      sverir napisał:

                                      > "To jest fakt"
                                      >
                                      > I faktem jest, że obniżka podatków jest skuteczniejsza, niż transfer socjalny,
                                      > który nie jest i tak wydatkowany na dziecko, tylko na inne potrzeby.

                                      Większość ludzików zarabia koło 2000 zł miesięcznie, dajmy na to, że na łapę. czyli 24 000 rocznie. PTU z tego to maks 4487.81 groszy. Co daje miesięcznie 373.98 zł. Bez znaczenia ile dzieci!!!!!

                                      Łykasz liberalną papkę jak pelikan. A taki liberał nie potrafi samodzielnie napisać rozprawy doktorskiej - czy to Petru czy to Goliszewski.

                                      Wszelkie niskie podatki są lansowane przez liberałów, bo to oni na tym zarabiają. Podobnie jak ulgi podatkowe, przywilej bogatych.
                                      • sverir Re: Z "zera" po obniżce będzie zero. 18.04.18, 17:13
                                        "Większość ludzików zarabia koło 2000 zł miesięcznie dajmy na to, że na łapę. czyli 24 000 rocznie. PTU z tego to maks 4487.81 groszy. Co daje miesięcznie 373.98 zł. Bez znaczenia ile dzieci!!!!!"

                                        Jeśli to 2000 na łapę, to tylko w PIT odpalasz miesięcznie 179 złotych. Czyli Twoje 500+ robi się tak naprawdę 321+. Jesteś do przodu, ale tylko na PIT. Uwzględniając VAT, akcyzę, podatek od nieruchomości (jeśli masz szczęście) i podobne opłaty, to miesięcznie oddajesz instytucjom publicznym ca 800 złotych lub więcej (mniej raczej nie). I z 500+ robi się 500-. Ale czujesz radość i satysfakcję, bo - nie oszukujmy się - aktywny transfer bardziej się podoba, niż pasywny. Zastanów się jednak - dlaczego prowadząc poważny biznes wystarczy Ci zwolnienie z podatku, niekoniecznie zaś ubiegasz się o jakieś dotacje czy subwencje? Przecież wg Twojej filozofii państwo nie powinno wspierać zagrożonych podatników poprzez zmniejszanie obciążeń, tylko poprzez bezpośrednie ich finansowanie.

                                        "Wszelkie niskie podatki są lansowane przez liberałów, bo to oni na tym zarabiają"

                                        Jeśli to liberałowie zarabiają, to niech ci ubożsi zostaną liberałami, to też będą zarabiać. Może Ci się pomerdało z przedsiębiorcami, względnie kapitalistami? Jeśli tak, to śpieszę donieść, że wśród nich jest tyle samo liberałów, co wśród sprzątaczek. Może odrobinę więcej. Liberalizm nie ogranicza się do żądania obniżenia obciążeń podatkowych, bo takie obniżki to mogą fundować też i socjaliści z PiS.
                                        • inocom Re: Z "zera" po obniżce będzie zero. 18.04.18, 20:57
                                          sverir napisał:

                                          > "Większość ludzików zarabia koło 2000 zł miesięcznie dajmy na to, że na łapę. c
                                          > zyli 24 000 rocznie. PTU z tego to maks 4487.81 groszy. Co daje miesięcznie 373
                                          > .98 zł. Bez znaczenia ile dzieci!!!!!"
                                          >
                                          > Jeśli to 2000 na łapę, to tylko w PIT odpalasz miesięcznie 179 złotych. Czyli T
                                          > woje 500+ robi się tak naprawdę 321+. Jesteś do przodu, ale tylko na PIT. Uwzgl
                                          > ędniając VAT, akcyzę, podatek od nieruchomości (jeśli masz szczęście) i podobne
                                          > opłaty, to miesięcznie oddajesz instytucjom publicznym ca 800 złotych lub więc
                                          > ej (mniej raczej nie). I z 500+ robi się 500-.


                                          Od 2000 zł na łapę maksymalny PTU jaki możesz zapłacić to 373.98 zł (stawka 23%)
                                          Akcyzę pomijam, bo można jeździć rowerem i prowadzić się zdrowo. Czyli jeśli państwo zniesie VAT to samotna matka z dwóją dzieci będzie stratna najmniej 1000-373.98 czyli 626.02 zł z plecy.
                                          Za 20 złotych dziennie, można spokojnie wyżywić 3 osobową rodzinę. Wszak to prawie 5 € :)
                                          To co proponujesz, to odebranie matce z dwójką dzieci obiadu, by liberałowie byli zadowoleni.
                                          Spokojnie za 5 € zrobię obiad dla 5 osób i to na 2 dni.

                                          Podobnie działają wszelkie odpisy od podatków. By mieć odpis trzeba wpierw ten podatek zapłacić.
                                          Art. 84 Konstytucji to wyrównuje.

                                          Ale czujesz radość i satysfakcję
                                          > , bo - nie oszukujmy się - aktywny transfer bardziej się podoba, niż pasywny. Z
                                          > astanów się jednak - dlaczego prowadząc poważny biznes wystarczy Ci zwolnienie
                                          > z podatku, niekoniecznie zaś ubiegasz się o jakieś dotacje czy subwencje? Przec
                                          > ież wg Twojej filozofii państwo nie powinno wspierać zagrożonych podatników pop
                                          > rzez zmniejszanie obciążeń, tylko poprzez bezpośrednie ich finansowanie.


                                          Art 71 konstytucji Ci się nie podoba? Demokrato :)

                                          > "Wszelkie niskie podatki są lansowane przez liberałów, bo to oni na tym zarabia
                                          > ją"
                                          >
                                          > Jeśli to liberałowie zarabiają, to niech ci ubożsi zostaną liberałami, to też b
                                          > ędą zarabiać. Może Ci się pomerdało z przedsiębiorcami, względnie kapitalistami
                                          > ? Jeśli tak, to śpieszę donieść, że wśród nich jest tyle samo liberałów, co wśr
                                          > ód sprzątaczek. Może odrobinę więcej. Liberalizm nie ogranicza się do żądania o
                                          > bniżenia obciążeń podatkowych, bo takie obniżki to mogą fundować też i socjaliś
                                          > ci z PiS.


                                          Widzisz, grając np. w brydża sportowego to co ugrasz zależy tylko i wyłącznie od Twojego intelektu. Jasne zasady. Równe szanse.
                                          W życiu jednak nie zawsze jest tak różowo. Liczy się "kapitał początkowy". Dla jednego otworzenie interesu za 20 tys złotych i plajta to pewna śmierć głodowa i samobójstwo, dla innych wtopa miliona to zwykłe, chwilowe niepowodzenie w interesach.

                                          Tobie czy mi żyje się dobrze, wszelkie zwolnienia podatkowe oznaczają dla nas większe wpływy - jest z czego odpisać :). Ale wystarczy pójść do centrum Wrocławia, by się przekonać, że pod kładkami prowadzącymi na Wyspę Słodową, czy Wyspę Bielarską żyją, a właściwie wegetują ludzie. W XXI wieku we Wrocławiu ludzie mieszkają pod mostami.

                                          Miałem to szczęście, że urodziłem się i dorosłem w PRL (rocznik 1972 - rok szczura). PRL zapewnił mi wolny zawód za darmo, ba mogłem nawet próbować, jak nie to to to. Mieszkam i pracuję we Wrocławiu, ale dzięki nakładom głownie PRL spokojnie mogę ułożyć sobie życie w dowolnym miejscu na świecie. Miałem farta i pewnie zdolności (talent).

                                          Dzieciaki tak dobrze nie będą miały. Będą musiały walczyć, ale mają "kapitał początkowy". Wiesz co jest najgorsze, że z czasem ogarnia człowieka jakaś taka znieczulica. Staro się nie czuję, widać to wpływ liberałów :(
                                          • sverir Re: Z "zera" po obniżce będzie zero. 19.04.18, 07:53
                                            "Akcyzę pomijam, bo można jeździć rowerem i prowadzić się zdrowo"

                                            A tak, pięcioosobową rodziną rowerami nad morze;) To nie Ty przekonywałeś niejednokrotnie, że samochód to konieczność, a nie luksus? W każdym razie można też nie pić i nie palić (to akurat też zdrowe), nie używać kosmetyków, nocą siedzieć przy świeczkach, a okna myć na ślinę. Są wszakże inne podatki, który tak znowu często się nie płaci, ale które faktycznie są w stanie ponosić tylko bogatsi - pcc, od spadków i darowizn.

                                            "Czyli jeśli państwo zniesie VAT to samotna matka z dwóją dzieci będzie stratna najmniej 1000-373.98 czyli 626.02 zł z plecy"

                                            Ale rodzice z jednym dzieckiem zyskają 146 złotych;-)

                                            " Art 71 konstytucji Ci się nie podoba? Demokrato :)"

                                            Nie jestem demokratą (w sensie sympatyka ustroju), tylko legalistą:) Nie wszystko musi mi się w Konstytucji podobać. Ale to nie tak - podoba mi się zasada solidaryzmu, ale nie przymus. Pomóc można na różne sposoby, a bezpośrednie transfery powinny być ostatecznością. Choćby dlatego, że często nie wyciąga ludzi z marginesu, tylko w nich utrzymuje. Masz słuszną wizję, że każdy dąży do maksymalizacji swoich zysków, ale zdajesz się pomijać fakt, że większość mniej lub bardziej świadomie przelicza koszty kolejnych jednostek zysku. Cześć osób, nie tak mało jak prawdopodobnie Ci się wydaje, mając do wyboru bezrobocie i 1000 ze świadczeń albo pracę i 1400 na rękę, wybierze życie na świadczeniach.

                                            "W życiu jednak nie zawsze jest tak różowo. Liczy się "kapitał początkowy"

                                            Z tym się nie spieram, ale liberalizm to ideologia, filozofia, a nie sytuacja majątkowa. Są wśród liberałów ludzie ubożsi, są wśród socjalistów ludzie bardziej majętni. Są przedsiębiorcy, którzy modlą się o uwolnienie konkurencji, a są tacy, którzy tylko by na tym stracili, więc popierają państwowe regulacje.

                                            "Tobie czy mi żyje się dobrze, wszelkie zwolnienia podatkowe oznaczają dla nas większe wpływy - jest z czego odpisać :)"

                                            Ale ja nie napisałem, żeby całkiem zrezygnować z transferów socjalnych, tylko ze powinny być ostatecznością. Nie wszyscy żyją pod mostami, nie wszyscy zarabiają poniżej średniej i nie wszyscy są niezdolni - z różnych przyczyn - do podjęcia pracy. Dla społeczeństwa korzystniejsza jest sytuacja, jeżeli jak najwięcej jego przedstawicieli jest w stanie utrzymać się sama, bez korzystania z bezpośredniej pomocy państwa.

                                            "Miałem to szczęście, że urodziłem się i dorosłem w PRL (rocznik 1972 - rok szczura). PRL zapewnił mi wolny zawód za darmo, ba mogłem nawet próbować, jak nie to to to"

                                            Ja urodziłem się w PRL, ale dorosłem w III RP. I prawdopodobnie dlatego należę do jedyny grupy wiekowej elektoratu, w której PiS nie zmiażdżył opozycji, a Korwin z Kukizem nie zajęli miejsca na podium. Tak nas chyba nauczono, że choć nie wszystko od nas zależy, to możemy zrobić więcej, niż wmawiają nam politycy w czasie wyborów.
                                            • inocom Widzę pewną niespójność :) 19.04.18, 08:22
                                              sverir napisał:

                                              Nie jestem demokratą (w sensie sympatyka ustroju), tylko legalistą:) Nie wszystko musi mi się w Konstytucji podobać. Ale to nie tak - podoba mi się zasada solidaryzmu, ale nie przymus. Pomóc można na różne sposoby, a bezpośrednie transfery powinny być ostatecznością. Choćby dlatego, że często nie wyciąga ludzi z marginesu, tylko w nich utrzymuje. Masz słuszną wizję, że każdy dąży do maksymalizacji swoich zysków, ale zdajesz się pomijać fakt, że większość mniej lub bardziej świadomie przelicza koszty kolejnych jednostek zysku. Cześć osób, nie tak mało jak prawdopodobnie Ci się wydaje, mając do wyboru bezrobocie i 1000 ze świadczeń albo pracę i 1400 na rękę, wybierze życie na świadczeniach.



                                              Ale ja nie napisałem, żeby całkiem zrezygnować z transferów socjalnych, tylko ze powinny być ostatecznością. Nie wszyscy żyją pod mostami, nie wszyscy zarabiają poniżej średniej i nie wszyscy są niezdolni - z różnych przyczyn - do podjęcia pracy. Dla społeczeństwa korzystniejsza jest sytuacja, jeżeli jak najwięcej jego przedstawicieli jest w stanie utrzymać się sama, bez korzystania z bezpośredniej pomocy państwa.


                                              I problem ten spędzał sen z powiek, największym filozofom.
                                              Taki George Bernard Shaw chciał ludzi żyjących z socjalu gazować. Też rozwiązanie.
                                              • sverir Re: Widzę pewną niespójność :) 19.04.18, 13:17
                                                Mhm, i w którym miejscu ta niespójność?
                                                • inocom Re: Widzę pewną niespójność :) 19.04.18, 14:02
                                                  sverir napisał:

                                                  > Mhm, i w którym miejscu ta niespójność?

                                                  Dla takich ludzi transfery socjalne to zwykle jedyna szansa uzyskania jakiejkolwiek pomocy.
                                                  Ewentualnie zostaje humanitarne gazowanie.
                                                  Niskie podatki mają znaczenie, gdy się je w ogóle płaci.

                                                  Szansą na przerwanie tego jest edukacja. Kiedy mieszkałem w Rynku otoczony byłem Cyganami, żyłem z nimi całkiem dobrze. Kiedyś zaczepiła mnie 15 letnia zapłakana Cyganka z podwórka, że ona chciałaby się uczyć, a tato ją za mąż już chce wydać. Udało się pogadać z tym Cyganem, dziewczyna skończyła studia, teraz ten Cygan jest dumny, że ma córkę z wyższym wykształceniem i to on może wybierać w kandydatach na zięcia. Dziewczynie udało się wyrwać z zamkniętego niby koła.

                                                  Kumpel był policjantem na Rakowcu. Tak się zgadaliśmy na temat emerytur policyjnych, że on za rok idzie na emeryturę. Odpowiedział mi, że faktycznie wszystko zależy od tego gdzie się pracuje, jeśli za biurkiem to można pracować, jak inni do 65 roku życia. Ale jak się jest w patrolu interwencyjnym i widzi się co się dzieje po domach, to normalny człowiek jest już wypalony po kilku latach, a co dopiero 15stu.

                                                  Legalizm w takich sytuacjach na niewiele się zda. Nie da się wszystkiego skodyfikować.
                              • snajper55 Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 21:32
                                inocom napisał:

                                > Dziecko to polisa na przyszłość.

                                A dziecko poczęte nie? Oczywiście tak. Więc dlaczego program 500+ nie obejmuje dzieci poczętych a tylko te urodzone?

                                S.
                                • inocom Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 21:48
                                  snajper55 napisał:

                                  > inocom napisał:
                                  >
                                  > > Dziecko to polisa na przyszłość.
                                  >
                                  > A dziecko poczęte nie? Oczywiście tak. Więc dlaczego program 500+ nie obejmuje
                                  > dzieci poczętych a tylko te urodzone?

                                  Dajesz teściowej ciasto wypieczone, czy mąkę z wodą?
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 21:57
                                    Pisowcy dają wodę z mąką.
                                  • snajper55 Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 22:45
                                    inocom napisał:

                                    > Dajesz teściowej ciasto wypieczone, czy mąkę z wodą?

                                    Uważasz, że dziecko poczęte to nie dziecko? To niewypieczone ciasto? Zlepek komórek? Jesteś lewakiem?

                                    S.
                                    • inocom Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 22:46
                                      snajper55 napisał:

                                      > inocom napisał:
                                      >
                                      > > Dajesz teściowej ciasto wypieczone, czy mąkę z wodą?
                                      >
                                      > Uważasz, że dziecko poczęte to nie dziecko? To niewypieczone ciasto? Zlepek kom
                                      > órek? Jesteś lewakiem?

                                      www.poronienie.pl/medycyna/poronienie/poronienie-w-liczbach/
                                      Skąd wiesz o poczęciu? Musisz, że jak trysnąłeś to Ci się pinćset należy?
                                      • snajper55 Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 23:51
                                        inocom napisał:

                                        > Skąd wiesz o poczęciu? Musisz, że jak trysnąłeś to Ci się pinćset należy?

                                        Nie wiesz jak się kobieta dowiaduje, że jest w ciąży? Nawet tego nie wiesz???

                                        S.
                                        • inocom Re: Tezą prawdziwą jest koszt wychowania dzieci. 17.04.18, 23:54
                                          snajper55 napisał:

                                          > inocom napisał:
                                          >
                                          > > Skąd wiesz o poczęciu? Musisz, że jak trysnąłeś to Ci się pinćset należy?
                                          >
                                          > Nie wiesz jak się kobieta dowiaduje, że jest w ciąży? Nawet tego nie wiesz???

                                          :))))))))))))))))))

                                          snajper - ty masz być alfą i omegą tego forum? A to nam siwa kabaret zrobiła :))
              • adam111115 Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 10:23
                Ależ ja to doskonale wiem. Ty mi nie pasujesz do opisu. Tak jak opisales to normalni ludzie wychowują dzieci a nie elektorat pisu. Aczkolwiek tak jak napisałem, są wyjątki lepszego sortu pisowskiego który od 2 u pół roku drenuje Państwo gdzie i jak się da. Codziennie jestem w takim miejscu że widzę to na żywo
          • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 09:54
            Ty sam nie jesteś w takim razie wyznacznikiem Inocomie. Wg wszystkich dostępnych statystyk WIĘKSZOŚĆ wydatków NIE IDZIE na dziecko. Remont mieszkania to nie jest wydatek na dziecko, to jest wydatek na mieszkanie.
            • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 11:35
              sverir napisał:

              > Ty sam nie jesteś w takim razie wyznacznikiem Inocomie. Wg wszystkich dostępnyc
              > h statystyk WIĘKSZOŚĆ wydatków NIE IDZIE na dziecko. Remont mieszkania to nie j
              > est wydatek na dziecko, to jest wydatek na mieszkanie.

              A dziecko mieszka pod mostem :)
              • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 11:39
                Dziecko nie mieszka pod mostem, ale wydatek na remont mieszkania nie jest wydatkiem na dziecko.
                • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 11:54
                  sverir napisał:

                  > Dziecko nie mieszka pod mostem, ale wydatek na remont mieszkania nie jest wydat
                  > kiem na dziecko.

                  Pomalowanie dziecku pokoju czy kupno biurka to nie inwestycja w dziecko? :)
                  • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 12:07
                    " Pomalowanie dziecku pokoju czy kupno biurka to nie inwestycja w dziecko? :)"

                    Jeżeli pomalowanie mieszkania jest wydatkiem na dziecko, to równie dobrze 500+ powinni dostawać także bezdzietni. Myślisz, że my biurek nie potrzebujemy i nie robimy remontów mieszkań?
                    • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 15:57
                      sverir napisał:

                      > " Pomalowanie dziecku pokoju czy kupno biurka to nie inwestycja w dziecko? :)"
                      >
                      > Jeżeli pomalowanie mieszkania jest wydatkiem na dziecko, to równie dobrze 500+
                      > powinni dostawać także bezdzietni. Myślisz, że my biurek nie potrzebujemy i nie
                      > robimy remontów mieszkań?

                      Ktoś Ci broni mieć potomków i 500+? Jak nie możesz, to zawsze możesz adoptować. Tak naprawdę to inwestycja w starość. ZUS jest dziś jutro go może nie być. Dziecko nawet za granicą będzie. Kupiłem mieszkanie 100 metrów od rodziców, co by nie jechać przez całe miasto, gdy kiedyś zaniemogą. Każdy z nas będzie kiedyś stary :) Niektórzy nie dość, że będą starzy, to będą jeszcze samotni.
                      Taka Karma :)
                      • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 16:49
                        "Ktoś Ci broni mieć potomków i 500+?"

                        A kto Ci zabrania zostać prezydentem Wrocławia?:) Widzisz Inocomie, ja nie piszę za czy przeciw 500+, tylko o tym, że gros wydatków nie idzie na dziecko. Remont mieszkania, zakup plazmy czy nowych butów dla taty, to nie jest wydatek na dziecko.
                        • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 17:16
                          sverir napisał:

                          > "Ktoś Ci broni mieć potomków i 500+?"
                          >
                          > A kto Ci zabrania zostać prezydentem Wrocławia?:) Widzisz Inocomie, ja nie pisz
                          > ę za czy przeciw 500+, tylko o tym, że gros wydatków nie idzie na dziecko. Remo
                          > nt mieszkania, zakup plazmy czy nowych butów dla taty, to nie jest wydatek na d
                          > ziecko.

                          Widzisz, jedni są tym co mają inni są tym co sobą przedstawiają i nie potrzebują przedłużenia penisa, czy to w postaci jakiegoś nowego auta, czy gadżetów. Auto powinno być sprawne, to wszystko. Kiedy pojawiły się wolne niedziele, kto protestuje? Piewcy konsumpcjonizmu, dla których ważniejszy jest gadżet niż zdrowe relacje rodzinne. Jak nie będę miał plazmy to nic się nie stanie. Potrzebuję za to dobrego monitora, bo dzięki niemu zarabiam na całą rodzinę.

                          Razem z dziećmi tworzy się rodzinę. Wpierw muszą być zapewnione potrzeby rodziny i dzieci, bo one same nie mają pełniej zdolności prawnej, a dopiero potem jakaś małostka dla rodziców.
                          Zresztą jeśli chodzi o nas to jesteśmy zwierzakami. Przychodzi weekend i jazda na łono natury.
                          • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 20:19
                            "Razem z dziećmi tworzy się rodzinę. Wpierw muszą być zapewnione potrzeby rodziny i dzieci, bo one same nie mają pełniej zdolności prawnej, a dopiero potem jakaś małostka dla rodziców"

                            No widzisz, a tymczasem tak nie jest. Malowanie pokoju to już mniejsza potrzeba, niż zakup nowej odzieży dla dziecka.
                            • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 20:44
                              sverir napisał:

                              > "Razem z dziećmi tworzy się rodzinę. Wpierw muszą być zapewnione potrzeby rodzi
                              > ny i dzieci, bo one same nie mają pełniej zdolności prawnej, a dopiero potem ja
                              > kaś małostka dla rodziców"
                              >
                              > No widzisz, a tymczasem tak nie jest. Malowanie pokoju to już mniejsza potrzeba
                              > , niż zakup nowej odzieży dla dziecka.

                              Pokój malujesz co 3 lata.
                              Co ile kupujesz ciuch dla dzieciaka? Co trzy lata? :) A buty :))))))) ?

                              bajlandie.files.wordpress.com/2011/12/sputnikwilk_i_zajac2.jpg
                              • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 18.04.18, 06:01
                                Inocomie, jak zwykle obok tematu:) Dziękuję za miłą wymianę zdań.
                                • inocom Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 18.04.18, 08:59
                                  sverir napisał:

                                  > Inocomie, jak zwykle obok tematu:) Dziękuję za miłą wymianę zdań.

                                  Takie jest życie. Malowanie ścian spełnia funkcję aseptyczną. Ale są tacy co wolą żyć w grzybie :)
                                  • sverir Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 19.04.18, 07:16
                                    "Takie jest życie. Malowanie ścian spełnia funkcję aseptyczną. Ale są tacy co wolą żyć w grzybie :)"

                                    Są tacy i tacy. Jakkolwiek malowanie to rzecz przydatna, czasem konieczna, takie coś jest wydatkiem na mieszkanie, nie wydatkiem na dziecko i tak samo mogę malować mieszkanie ja, jak i Ty. Wydatki na dziecko to odzież, żywność, lekarz, niekiedy wakacje (pod warunkiem, że z dzieckiem, a nie dziecko do babci, a rodzice na Karaiby), ale nie malowanie mieszkania, nowy telewizor czy drugi samochód (chyba że rodzinny, a dotychczasowy to jakaś Multipla, to można jeszcze zrozumieć). I jak policzył swego czasu ktoś, większość beneficjentów 500+ nie wydaje tych pieniędzy stricte na dziecko, tylko przeznacza właśnie na takie wydatki.
                                    • inocom Mieszkanie to rzecz pierwszej potrzeby 19.04.18, 07:57
                                      sverir napisał:

                                      > "Takie jest życie. Malowanie ścian spełnia funkcję aseptyczną. Ale są tacy co w
                                      > olą żyć w grzybie :)"
                                      >
                                      > Są tacy i tacy. Jakkolwiek malowanie to rzecz przydatna, czasem konieczna, taki
                                      > e coś jest wydatkiem na mieszkanie, nie wydatkiem na dziecko i tak samo mogę ma
                                      > lować mieszkanie ja, jak i Ty. Wydatki na dziecko to odzież, żywność, lekarz, n
                                      > iekiedy wakacje (pod warunkiem, że z dzieckiem, a nie dziecko do babci, a rodzi
                                      > ce na Karaiby), ale nie malowanie mieszkania, nowy telewizor czy drugi samochód
                                      > (chyba że rodzinny, a dotychczasowy to jakaś Multipla, to można jeszcze zrozum
                                      > ieć). I jak policzył swego czasu ktoś, większość beneficjentów 500+ nie wydaje
                                      > tych pieniędzy stricte na dziecko, tylko przeznacza właśnie na takie wydatki.

                                      Dalej się jednak upieram, że mieszkanie to rzecz pierwszej potrzeby, a nie zbyteczny wydatek. Poza tym gdzie dzieciaki mają się spotykać ze znajomymi? Zima w Polsce trwa prawie pół roku.
                                      Co to ekskluzywnego telewizora zgoda. Jeśli o mnie chodzi to prawie wcale nie oglądam telewizji i jakoś z tym żyję. :)
                                      Co do drugie auta, nie jest to warunek konieczny, ale bardzo użyteczny. Kombiak z hakiem to podstawa, choćby swego czasu, by wrzucić doń wózek bez składania. Drugie autko, aż za 3000 zł pomaga ogarnąć sprawę logistyki. Marzy mi się bus a la,
                                      www.toyota.pl/new-cars/proace-verso/index.json
                                      choćby by na wakacje nie jechać tak jak w tym roku na dwa auta. 7 osób do zwykłej osobówki nie zapakujesz :)
                                      • sverir Re: Mieszkanie to rzecz pierwszej potrzeby 19.04.18, 08:15
                                        "Dalej się jednak upieram, że mieszkanie to rzecz pierwszej potrzeby, a nie zbyteczny wydatek"

                                        Inocomie - upieraj się, ale nie spieraj:) Ja nie piszę o tym, że to wydatek zbyteczny, tylko o tym, że to nie jest wydatek na dziecko. Myślisz, że wspominając o Karaibach czy nowym telewizorze, to ja potępiam takich rodziców? Nie! Wskazuję tylko, że to nie wydatek na dziecko (wiem, powtarzam się). Oczywiście na dłuższą metę wszystko można sprowadzić do takiego wydatku - np. jeżeli państwo będzie fundować papierosy rodzicom-palaczom, to zaoszczędzone na fajkach pieniądze będą mogli przeznaczyć na potrzeby dziecka. To samo z alkoholem, luksusową odzieżą, bibelotem do domu. Ale w równym stopniu dotyczy to bezdzietnych - jak kupię coś bratu, nie musi kupować on tego sam, więc może wydać kasę na potrzeby swoich dzieci. Czy w związku z tym też powinienem dostawać 500+?

                                        "Drugie autko, aż za 3000 zł pomaga ogarnąć sprawę logistyki"

                                        Nie neguję. Generalnie samochody mają sporą wartość użytkową, a te "rodzinne" przydają się, jak ma się rodzinę:) Ale paliwo, OC, drzewko zapachowe w samochodzie, to nadal nie są wydatki na dzieci:)

                                        "Marzy mi się bus a la,
                                        www.toyota.pl/new-cars/proace-verso/index.json"

                                        A nie myślałeś o jakimś kamperze?

                                        "choćby by na wakacje nie jechać tak jak w tym roku na dwa auta. 7 osób do zwykłej osobówki nie zapakujesz :)"

                                        Nas była piątka i też był problem:) Szczęściem za maluchów jeździliśmy głównie do Czechosłowacji, gdzie tato mój wtedy pracował, więc automatycznie trzeba było zabierać mniej rzeczy. A i tak parę razy jechaliśmy na dwa samochody, bo mały fiacik po załadowaniu bagaży nie przewidywał miejsca na trójkę dzieci:)
                                        • inocom Re: Mieszkanie to rzecz pierwszej potrzeby 19.04.18, 09:53
                                          sverir napisał:

                                          > "Dalej się jednak upieram, że mieszkanie to rzecz pierwszej potrzeby, a nie zby
                                          > teczny wydatek"
                                          >
                                          > Inocomie - upieraj się, ale nie spieraj:) Ja nie piszę o tym, że to wydatek zby
                                          > teczny, tylko o tym, że to nie jest wydatek na dziecko. Myślisz, że wspominając
                                          > o Karaibach czy nowym telewizorze, to ja potępiam takich rodziców? Nie! Wskazu
                                          > ję tylko, że to nie wydatek na dziecko (wiem, powtarzam się). Oczywiście na dłu
                                          > ższą metę wszystko można sprowadzić do takiego wydatku - np. jeżeli państwo będ
                                          > zie fundować papierosy rodzicom-palaczom, to zaoszczędzone na fajkach pieniądze
                                          > będą mogli przeznaczyć na potrzeby dziecka. To samo z alkoholem, luksusową odz
                                          > ieżą, bibelotem do domu. Ale w równym stopniu dotyczy to bezdzietnych - jak kup
                                          > ię coś bratu, nie musi kupować on tego sam, więc może wydać kasę na potrzeby sw
                                          > oich dzieci. Czy w związku z tym też powinienem dostawać 500+?

                                          Ostatnio ciepło jest, więc dzieciaki mogą latać gołe i spać pod drzewem. :)

                                          > "Marzy mi się bus a la,
                                          > www.toyota.pl/new-cars/proace-verso/index.json"
                                          >
                                          > A nie myślałeś o jakimś kamperze?

                                          Ruszamy się bandą i to często. Kamper mało poręczny jest.
                                          1. Nas 5 osób
                                          2. Teściowie + dziadek (dzieci opiekują się rodzicem na starość) - 3 osoby.
                                          3. Moi rodzice - 2 osoby.
                                          4. Szwagier z rodziną - 4 osoby,
                                          5. Siostra z rodziną - 3 osoby
                                          Razem 17 osób. Tylko najbliższej rodziny. Jak Cyganie rodzina patologiczna, dla niektórych.
                                          Gdzie wsadzisz 17 osób do kabiny kampera, w trakcie jazdy nie wolno przebywać w części użytkowej :)

                                          A dolicz do tego jeszcze przyjaciół. Np. chrzestnych z rodzinami.

                                          Nie muszę Ci chyba dodawać, że wszyscy dorośli prócz dziadków pracują. Mój tato przestał pracować w tamtym roku, bo stwierdził że 65 lat pracy mu już wystarczy i niech młodzi też trochę popracują :)
                                          Mała 17 lat - pracuje co który weekend. Trzeba jej było wyrobić (odpłatnie, bo darmo nie ma) Książeczkę Sanepidu.

                                          To nie jest tak, że żyjemy z 500+ bo nam się należy :)
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 20:29
                            Jakie wolne niedziele? Mnostwo ludzi pracuje w niedziele. Np. tvp Kurskiego.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 12:23
                    Nie, pomalowanie pokoju to inwestycja w nieruchomość.
          • pies_na_czarnych Re: Płód czerpie wszystko co mu trzeba 17.04.18, 10:17
            > Ano. Sam mam na utrzymaniu troje dzieci.

            To trzecie zostaje w domu gdy tamte opalaja sie w Hiszpanii za 1500?
      • zdradziecka.morda1 ZA pomocą lewatywy poświęconej przez księdza 18.04.18, 10:11
        inocom napisał:
        Jak chcesz dać 500 zł płodowi? Dopochwowo?

        Znaczy doodbytniczo!
    • taniarada Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 16.04.18, 23:49
      Sorry, nie możecie sobie tego wrzucić na Priv.
    • buldog2 Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 00:22
      Po części zgoda, ale nie można zgodzić się z takim zakłamanym postawieniem sprawy.
      Dzieci poczęte to też dzieci, im też należą się prawa wyborcze. Więcej, min. Gowin sam słyszał krzyk mrożonych zarodków, co jednoznacznie pokazuje ich obywatelską postawę i żądanie nieodbierania im praw wyborczych. Nie tylko dzieci urodzone i dzieci poczęte to dzieci.
      Prawdziwym przełomem będzie uznanie praw dzieci niepoczętych. Prawa wyborczego, prawa do chrztu, pierwszej komunii itd.
    • yoma Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 10:08
      mobile.twitter.com/AniaWloch/status/985956630557855746?p=v
      • snajper55 Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 10:21
        yoma napisała:

        > mobile.twitter.com/AniaWloch/status/985956630557855746?p=v

        Jaka kasa, przecież to będą grosze. Pewnie okaże się, że będą płacić za szybkie urodzenie drugiego dziecka pod warunkiem, że i pierwsze, i drugie będzie niepełnosprawne. Tak jak było z "500 na KAŻDE dziecko".

        S.
        • yoma Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 10:51
          Tak jak darmowe leki dla ciężarnych emerytów w windzie w 4-piętrowym bloku :) Zapewne. Ale nie to jest ważne w tej chwili, lecz to, że są załgani jak... jak coś bardzo załganego.
        • taniarada Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 11:32
          snajper55 napisał:

          > yoma napisała:
          >
          > > mobile.twitter.com/AniaWloch/status/985956630557855746?p=v
          >
          > Jaka kasa, przecież to będą grosze. Pewnie okaże się, że będą płacić za szybkie
          > urodzenie drugiego dziecka pod warunkiem, że i pierwsze, i drugie będzie niepe
          > łnosprawne. Tak jak było z "500 na KAŻDE dziecko".
          >
          > S.
          Nie zapominaj Snajperku ,że wszystkie dzieci kochamy .Te z nie prawego łoża też .
      • pies_na_czarnych Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 12:12
        Darmowe leki dla kobiet w ciazy:D
        Fajny myk. Kobiety w ciazy jedynie w wyjatkowych wypadkach biora leki.
    • wkkr Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 11:38
      Ustawa ta nie przewiduje rewaloryzacji o stopę inflacji.
      Tera to nie jest 500+ Tylko 480+
      • yoma Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 11:43
        Kurde, już tyle?
        • wkkr Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 11:46
          Za parę lat to za te "500+" paczki pampersów nie kupisz.
      • pies_na_czarnych Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 17.04.18, 12:14
        Teraz doloza 300 i wiele matek odpadnie poniewaz przekrocza prog zarobkow :)
    • j-k Nie ma potrzeby - o dzieci poczete troszczy sie KK 17.04.18, 14:36
      az do momentu rozwiazania - kiedy przekazuje te troske Rzadowi.
    • inocom Proponuję pobierać 500+ za numerek 17.04.18, 22:39
      snajper55 napisał:

      > Z niewiadomego dla mnie powodu ustawa o 500+ nie uwzględnia dzieci poczętych.

      www.poronienie.pl/medycyna/poronienie/poronienie-w-liczbach/
      Przynajmniej na Czerskiej. Dowartościowane kobiety będą bardziej ludzkie.
      • snajper55 Re: Proponuję pobierać 500+ za numerek 17.04.18, 22:43
        inocom napisał:

        > snajper55 napisał:
        >
        > > Z niewiadomego dla mnie powodu ustawa o 500+ nie uwzględnia dzieci poczęt
        > ych.
        >
        > www.poronienie.pl/medycyna/poronienie/poronienie-w-liczbach/

        Urodzone dziecko też może umrzeć, tak więc dyskryminacja dzieci poczętych nie ma żadnego uzasadnienia. Należysz do cywilizacji śmierci, że tak popierasz ignorowanie dzieci poczętych przez ustawę o 500+?

        S.
        • inocom Re: Proponuję pobierać 500+ za numerek 17.04.18, 22:56
          snajper55 napisał:

          > inocom napisał:
          >
          > > snajper55 napisał:
          > >
          > > > Z niewiadomego dla mnie powodu ustawa o 500+ nie uwzględnia dzieci
          > poczęt
          > > ych.
          > >
          > > www.poronienie.pl/medycyna/poronienie/poronienie-w-liczbach/
          >
          > Urodzone dziecko też może umrzeć, tak więc dyskryminacja dzieci poczętych nie m
          > a żadnego uzasadnienia. Należysz do cywilizacji śmierci, że tak popierasz ignor
          > owanie dzieci poczętych przez ustawę o 500+?

          Odsetek zgonów (przed naturalną śmiercią, bo wiadomo, że każdy kiedyś umrze) u urodzonych dzieci nie przekracza 60% nawet w Afryce.

          Większość zapłodnień kończy się samoistnym poronieniem.
          • snajper55 Re: Proponuję pobierać 500+ za numerek 17.04.18, 23:48
            inocom napisał:

            > Odsetek zgonów (przed naturalną śmiercią, bo wiadomo, że każdy kiedyś umrze) u
            > urodzonych dzieci nie przekracza 60% nawet w Afryce.
            >
            > Większość zapłodnień kończy się samoistnym poronieniem.

            No i co z tego? Dziecko umiera, to rodzic przestaje dostawać na nie pińcet. W czym problem?

            Ale ty uważasz, że dziecko poczęte to coś gorszego od dziecka urodzonego? Że to zlepek komórek i dlatego 500 na nie się nie należy?

            S.
            • inocom R W jaki sposób chcesz to ustalać? :))))))))) 17.04.18, 23:56
              snajper55 napisał:

              > inocom napisał:
              >
              > > Odsetek zgonów (przed naturalną śmiercią, bo wiadomo, że każdy kiedyś umr
              > ze) u
              > > urodzonych dzieci nie przekracza 60% nawet w Afryce.
              > >
              > > Większość zapłodnień kończy się samoistnym poronieniem.
              >
              > No i co z tego? Dziecko umiera, to rodzic przestaje dostawać na nie pińcet. W c
              > zym problem?

              W jaki sposób chcesz to ustalać? :))))

              PS
              Kiedy ostatnio się badałeś? Pytam serio!!!!
              • sverir Re: R W jaki sposób chcesz to ustalać? :))))))))) 18.04.18, 06:04
                Czyli, krótko mówiąc, wg Ciebie dziecko zaczyna się dopiero po urodzeniu, tak?
                • inocom Re: R W jaki sposób chcesz to ustalać? :))))))))) 18.04.18, 08:12
                  sverir napisał:

                  > Czyli, krótko mówiąc, wg Ciebie dziecko zaczyna się dopiero po urodzeniu, tak?

                  Według Kimów koreańskich w momencie poczęcia. Tylko jak ten moment stwierdzić, skoro mało która mama wie? O tatusiu nie wspomnę.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: R W jaki sposób chcesz to ustalać? :))))))))) 18.04.18, 08:42
                    Można zapytać się Kai Godek.
                    • inocom Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 08:55
                      religijnych.uczuc.obraza napisał:

                      > Można zapytać się Kai Godek.
                      >
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 09:07
                        On powoła się na Kaję Godek.
                        • inocom Re: Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 09:18
                          religijnych.uczuc.obraza napisał:

                          > On powoła się na Kaję Godek.

                          Na razie dzielnie gdzieś się zaszył i działa zza winkla. Jak to snajper vel sea_monster.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 09:22
                            Pewnie gdzieś w wielgusem szaleją.
                            • inocom Re: Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 09:30
                              religijnych.uczuc.obraza napisał:

                              > Pewnie gdzieś w wielgusem szaleją.

                              Byle dzieci z tego nie było :)
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 09:34
                                Niby dlaczego? To inwestycja w przyszłość.
                                • inocom Re: Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 09:36
                                  religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                  > Niby dlaczego? To inwestycja w przyszłość.

                                  Snajper z samcem? :)

                                  :))))))
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 09:38
                                    Snajper jak snajper, ale wielgus...
                                    • inocom Re: Snajper jest lepszy i na miejscu :) 18.04.18, 09:47
                                      religijnych.uczuc.obraza napisał:

                                      > Snajper jak snajper

                                      Chłopak z dziewczyna zaczęli uprawiać seks na ławce w parku, chłopak nie trafił i "dziobie" interesem w ławkę.
                                      Zdenerwowana dziewczyna mówi:
                                      - Walisz w dechę!!!
                                      - Wiem, jestem w tym najlepszy
                                      !!!
                  • sverir Re: R W jaki sposób chcesz to ustalać? :))))))))) 18.04.18, 16:41
                    Pytam Ciebie, a nie koreańskich Kimów:))
                    • inocom Re: R W jaki sposób chcesz to ustalać? :))))))))) 18.04.18, 20:08
                      sverir napisał:

                      > Pytam Ciebie, a nie koreańskich Kimów:))

                      Masz to poniżej.
                • inocom Mám takovou nápad 18.04.18, 15:04
                  sverir napisał:

                  > Czyli, krótko mówiąc, wg Ciebie dziecko zaczyna się dopiero po urodzeniu, tak?

                  Nie mam nic przeciwko 500+ na ciążę (4500 zł przyda się na start dla malucha) jeśli ciąża jest potwierdzona przez ginekologa/położnika i prowadzona przez lekarza.

                  Co Ty na to?
                  • snajper55 Re: Mám takovou nápad 18.04.18, 15:20
                    inocom napisał:

                    > Nie mam nic przeciwko 500+ na ciążę (4500 zł przyda się na start dla malucha) [
                    > b]jeśli ciąża jest potwierdzona przez ginekologa/położnika i prowadzona przez l
                    > ekarza[/b].
                    >
                    > Co Ty na to?

                    Ważne jest nie to, co ty uważasz, tylko to, co uważają autorzy ustawy. A oni, wbrew gromkim okrzykom, uważają, że z dzieckiem mamy do czynienia dopiero po porodzie. Zakłamanie i populizm.

                    S.
                    • inocom Słownik Języka Polskiego :) 18.04.18, 15:37
                      snajper55 napisał:

                      > inocom napisał:
                      >
                      > > Nie mam nic przeciwko 500+ na ciążę (4500 zł przyda się na start dla malu
                      > cha) [
                      > > b]jeśli ciąża jest potwierdzona przez ginekologa/położnika i prowadzona p
                      > rzez l
                      > > ekarza[/b].
                      > >
                      > > Co Ty na to?
                      >
                      > Ważne jest nie to, co ty uważasz, tylko to, co uważają autorzy ustawy. A oni, w
                      > brew gromkim okrzykom, uważają, że z dzieckiem mamy do czynienia dopiero po por
                      > odzie. Zakłamanie i populizm.

                      dziecko

                      sjp.pl/dziecko
                      człowiek od narodzin do okresu dojrzewania
                      • snajper55 Re: Słownik Języka Polskiego :) 18.04.18, 15:49
                        inocom napisał:

                        > dziecko
                        >
                        > sjp.pl/dziecko
                        > człowiek od narodzin do okresu dojrzewania
                        >


                        Tłumacz to rządzącym, nie mnie.

                        S.
                        • inocom Re: Słownik Języka Polskiego :) 18.04.18, 21:00
                          snajper55 napisał:

                          > inocom napisał:
                          >
                          > > dziecko
                          > >
                          > > sjp.pl/dziecko
                          > > człowiek od narodzin do okresu dojrzewania
                          > >

                          >
                          > Tłumacz to rządzącym, nie mnie.

                          Dziecko to nie płód. Co mam tłumaczyć?
                          • snajper55 Re: Słownik Języka Polskiego :) 18.04.18, 21:17
                            inocom napisał:

                            > snajper55 napisał:
                            >
                            > > Tłumacz to rządzącym, nie mnie.
                            >
                            > Dziecko to nie płód. Co mam tłumaczyć?

                            To, że dziecko to nie płód.

                            S.
                            • inocom Re: Słownik Języka Polskiego :) 18.04.18, 21:33
                              snajper55 napisał:

                              > inocom napisał:
                              >
                              > > snajper55 napisał:
                              > >
                              > > > Tłumacz to rządzącym, nie mnie.
                              > >
                              > > Dziecko to nie płód. Co mam tłumaczyć?
                              >
                              > To, że dziecko to nie płód.

                              snajper55 16.04.18, 23:24
                              Z niewiadomego dla mnie powodu ustawa o 500+ nie uwzględnia dzieci poczętych.

                              Jak niewidomy z głuchoniemym o kolorach :)
                              Płód wedle języka polskiego nie jest dzieckiem.

                              Zaproponowałem zmianę zmianę na wypłatę 500+ na ciążę, jeśli jest ciąża potwierdzona medycznie i prowadzona pod opieką lekarza.
                              • sverir Re: Słownik Języka Polskiego :) 19.04.18, 07:12
                                "Płód wedle języka polskiego nie jest dzieckiem"

                                Ale wg naszych rządzących i części społeczeństwa jest.

                                "Zaproponowałem zmianę zmianę na wypłatę 500+ na ciążę, jeśli jest ciąża potwierdzona medycznie i prowadzona pod opieką lekarza"

                                No, i to przynajmniej byłoby konsekwentne w prokościelnej polityce pronatalistycznej:)
                                • inocom Re: Słownik Języka Polskiego :) 19.04.18, 08:06
                                  sverir napisał:

                                  > "Płód wedle języka polskiego nie jest dzieckiem"
                                  >
                                  > Ale wg naszych rządzących i części społeczeństwa jest.
                                  >
                                  > "Zaproponowałem zmianę zmianę na wypłatę 500+ na ciążę, jeśli jest ciąża potwie
                                  > rdzona medycznie i prowadzona pod opieką lekarza"
                                  >
                                  > No, i to przynajmniej byłoby konsekwentne w prokościelnej polityce pronatalisty
                                  > cznej:)

                                  Ty się śmiejesz, ale są w Polsce kobiety, które nigdy nie były u ginekologa.
                                  Zresztą z facetami nie lepiej. Kiedy sobie ostatni raz badałeś gruczoł krokowy?
                                  Franek Zappa na niego zszedł był.
                                  • sverir Re: Słownik Języka Polskiego :) 19.04.18, 08:16
                                    " Ty się śmiejesz, ale są w Polsce kobiety, które nigdy nie były u ginekologa"

                                    Nie śmieję się, tylko uśmiecham życzliwie, co by pokazać, że mimo sporów nie przejawiam wobec Ciebie agresji (poza agresywną niekiedy wymianą zdań).
                                    • inocom Nauka 19.04.18, 17:26
                                      sverir napisał:

                                      > " Ty się śmiejesz, ale są w Polsce kobiety, które nigdy nie były u ginekologa"
                                      >
                                      > Nie śmieję się, tylko uśmiecham życzliwie, co by pokazać, że mimo sporów nie pr
                                      > zejawiam wobec Ciebie agresji (poza agresywną niekiedy wymianą zdań).

                                      Od bezmyślnej agresji to są trolle, to to raczej taka odrobina przyprawy coś jak sól do ziemniaków.

                                      Jeśli o mnie chodzi, to wiele się z naszych pogaduszek uczę. Coś w rodzaju zachodnio-europejskich wykładów. Przyjętym jest na wolnych i niezależnych uniwersytetach, że student zadaje pytanie. Nie ma że boli. Wykładowca nie jest świętą krową.
                                      Nawet z najgłupszej dyskusji, jeżeli strony tylko tego chcą można stworzyć coś dobrego.
                              • snajper55 Re: Słownik Języka Polskiego :) 19.04.18, 13:12
                                inocom napisał:

                                > Płód wedle języka polskiego nie jest dzieckiem.

                                Dobrze o tym wiem, ale rządzący czy tacy jak Kaja Godek uważają, że płód jest dzieckiem. Dlatego to im to tłumacz.

                                Ty chyba dalej nie rozumiesz o czym jest ten wątek.

                                S.
                                • inocom .Dziś nowocześni świętują Powstanie Warszawskie 19.04.18, 17:47
                                  snajper55 napisał:

                                  > inocom napisał:
                                  >
                                  > > Płód wedle języka polskiego nie jest dzieckiem.
                                  >
                                  > Dobrze o tym wiem, ale rządzący czy tacy jak Kaja Godek uważają, że płód jest d
                                  > zieckiem. Dlatego to im to tłumacz.

                                  Nie mam siły na kretynów :)
                                  www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-04-19/dzis-73-rocznica-powstania-warszawskiego-tak-twierdzi-nowoczesna/
      • taniarada Re: Proponuję pobierać 500+ za numerek 17.04.18, 22:53
        inocom napisał:

        > snajper55 napisał:
        >
        > > Z niewiadomego dla mnie powodu ustawa o 500+ nie uwzględnia dzieci poczęt
        > ych.
        >
        > www.poronienie.pl/medycyna/poronienie/poronienie-w-liczbach/
        > Przynajmniej na Czerskiej. Dowartościowane kobiety będą bardziej ludzkie.
        >
        Jęczysz na moderacji na snajperka .A tu prowadzisz z nim jałową dyskusję.Paranoja. demotywatory.pl/4642877/Paranoja
      • pies_na_czarnych Re: Proponuję pobierać 500+ za numerek 17.04.18, 23:15
        Uwazaj na pisie niespodzianki
        www.facebook.com/PiSnaKsiezyc/photos/a.831649783602852.1073741828.819127048188459/1338143876286771/?type=3&theater
    • ultimate.strike Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 18.04.18, 19:30
      Snajper, przepraszam ale temat podkradłem na mojego bloxa, ważny jest.
      • snajper55 Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 18.04.18, 19:43
        ultimate.strike napisał:

        > Snajper, przepraszam ale temat podkradłem na mojego bloxa, ważny jest.

        Częstuj się śmiało. :) Też uważam, że ważny. To jest konfrontacja teorii z praktyką i wychodzi z tego jedno wielkie zakłamanie. To jest sprawa przekonań (o ile to są naprawdę ich przekonania) sprzedanych za kasę (mniejszą do wydania, gdy pominiemy "dzieci nienarodzone").

        S.
        • taniarada Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 18.04.18, 19:53
          snajper55 napisał:

          > ultimate.strike napisał:
          >
          > > Snajper, przepraszam ale temat podkradłem na mojego bloxa, ważny jest.
          > Ży
          > Częstuj się śmiało. :) Też uważam, że ważny. /Boże ty mój ,a kogo to będzie obchodzić. Życie się toczy do przodu.Urodziny ,życie ,umieranie .Kto daje kasę jest ważny .Reszta to bzdety.To forum nie jest odzwierciedleniem prawdy.Zawsze pisałem ,że forum Religia to nędza i rozpacz.Papatki.
          • ultimate.strike Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 19.04.18, 21:19
            Odwołali cie na front włoski?
    • xystos Re: Kiedy Sejm znowelizuje 500+? 19.04.18, 18:02

      ..aaa co? oczekujesz drugiego
      dzieciątka z próbówki?

      nietrzeba było uprawiać chowu
      wsobnego przez tysiąclecia
      to mielibyście teraz 500+ !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka