ukos
18.07.18, 14:34
Suweren w sondażach odpowiada, że nawet poprzednie rządy, które ma za nic, były uczciwsze niż rządy świętojebliwej partyi PiS. Odpowiada też, że nadal będzie głosował na PiS, bo sprzedał się za 500 srebrników i oczekuje jeszcze więcej.
Z tej sytuacji właściwie nie ma dobrego wyjścia. Polski już praktycznie nie ma, prawdopodobnie została już sprzedana Putlerowi przez ulubieńca PiSu, która to zdradziecka partyja oczyściła przedpole dla takiej operacji.
Jedynie istotna międzynarodowa recesja mogłaby przerwać ten proces, ale tylko na krótko. Przed nadciągającym kryzysem PiSdacka sfora odda na chwilę władzę (tak jak w 2007 i z tych samych powodów) obarczając winą za skutki kryzysu tych, którzy się z nim borykają.
Tylko tym razem PiSdactwo będzie w o wiele lepszej sytuacji dysponując długoPiSem, "TK" i "sądami", nie obawiając się TS wobec niewielkiej zapewne przewagi koalicji antykryzysowej, nadal korzystając z poparcia ePiSkopatu i jego czarnych sotni, a przy tym o wiele skuteczniej niż w latach 2007-2015 podkładając nogę rządowi, żeby po zakończeniu kryzysu, ale kiedy jego skutki są jeszcze boleśnie odczuwalne, na fali goebbelsowskiej propagandy, zawsze łatwo i bez bólu łykanej przez ciemny lud (50% Polski to faryzejska wiocha), ponownie przejąć rządy, tym razem już jako jawnie kleptokratyczną dyktaturę pod żelazną kuratelą Rosji.
Ten kraj jest prawdopodobnie stracony, tym razem na zawsze.