buldog2
08.10.18, 23:52
W ostatnich „Wyborach w TOKu” Pani Dominiki Wielowieyskiej była mowa o reperkusjach kolejnego aktu afery taśmowej. Mamy okazję prześledzić proces rozkładu i twardego podziału PIS. Zaczyna się w sferze moralnej, od hipokryzji i zakłamania.
Postępuje gruntowny rozkład PIS.
Zjeść kolację za 2 tysiące, to skandal i powód do ustąpienia rządu. Tak samo, skandalem wg PIS było niezgłoszenie legalnie zakupionego zegarka, ale już niezgłoszenie nieruchomości – co to, to nie.
Starania Morawieckiego o 100 tys. łapówki i jego wypowiedź o reszcie Polaków „za miskę ryżu niech za...ją” – te zaś są prawe i sprawiedliwie i jak najbardziej w porządku: „wszystkie zarzuty wobec premiera Mateusza Morawieckiego to bezczelność, to coś niesłychanego”.
Na marginesie. W poniedziałkowym Poranku TOK FM P. Agnieszka Ścigaj mówiła o identycznej postawie Kaczyńskiego i Tuska, którzy cały posiadany potencjał polityczny użyli do swojej prywatnej wojny.
Nieprawda. Można stawiać Tuskowi wiele zarzutów, ale mówienie o wojnie przeciw Kaczyńskiemu, to nieporozumienie – to nie była wojna, ale żarty i kpina. Prowadząca Pani Dominika Wielowieyska zacytowała stosowny, przerysowany ale prawdziwy, komentarz Krzysztofa Króla. Do zarzutu pobłażliwości wobec przestępstw PIS krótko dodam obojętność na szkalowanie Polski fałszywymi zarzutami o zdradę, spisek i zamach. Firmówką Tuska było „polityka miłości”.
W samym PISie ma miejsce potężny krach nie tyle moralności (jej tam nie było nigdy), co fasady hipokryzji na zewnątrz oraz lojalności wewnątrzpartyjnej. W bieżącej odsłonie afery taśmowej PISowcy publikują już "kompromat" na siebie samych (momenty niewygodne dla PO to w tym przypadku kwiatek do kożucha). Na uwagę zasługuje całkowity brak reakcji prezesa PIS, Agenta JARa.
Wszystko to pozwala na stwierdzenie uderzającego podobieństwa zmian w państwie PIS do ewolucji systemu społecz-nego i politycznego Rosji poradzieckiej.
Przenikanie się struktur państwowych i mafijnych (PISowskie SKOKi), ewolucja partnerstwa państwowo-kryminalnego od wersji pierwotnej (mafia otrzymuje od państwa dolę, jak w przemyśle ułaskawieniowym, z udziałem Dudy) po szczyt rozwoju, w którym mafia pieniądze z budżetu pobiera wprost, w postaci dotacji (np. dla Ojca Dyrektora, rozmaitych fundacji i podobnych, fikcyjnych odpraw etc. etc.).
Wszystko dokładnie opisane w wykładzie dla Nowej Gazety Władimira Pastuchowa — rosyjskiego prawnika, politologa, obecnie wykładającego w Londynie. Tekst jest tu:
Czy można odrodzić Rosję z pomocą mafii
--
Nasze rządy będą przeciwieństwem rządów prawa – prezes PIS na Zjeździe Partii