haen2010
12.05.19, 10:39
Po filmie "Kler" wyszliśmy z żoną zdruzgotani. Co innego wiedzieć, co innego obejrzeć jak to naprawdę funkcjonuje.
Nie chcę kłamać, ale naprawdę nie mamy ochoty na film Sekielskiego. Zacząłem przez kwadrans i przestałem. Żona też nie chce. To jest jakieś wyparcie się przed tym, co medycy określają nie przyjmowania do świadomości śmiertelnego choróbska.