16.08.08, 19:40
A wróciłam sobie z Krakowa. Tydzień wyrwany z kontekstu, pożyczony z życiorysu. Nocne rozmowy do 3 nad ranem, spotkania, kawa, piwo i zero złych dni, obżerania się.
Cały zlew garów do zmywania, wstawanie o 12 w południe, powolne jedzenie sniadania i picie porannej kawy o 14. Potem wieczorne bieganie, nikt mnie nie zna, nikt nie obserwuje, nie zjada, nie chrzani, nie pieprzy.
Wróciłam z Krakowa i weszłam w próg domu gdzie nigdy nie runą mury milczenia.
Zastałam przemeblowanie w pokoju i jem.
Czuję się jak idiotka.
Obserwuj wątek
    • micaela Re: Powrót 16.08.08, 19:45
      a ja sobie nie pale 12 dni. bylo nadzwyczaj spokojnie, ale dzis strasznie zre
      duzo. pan Phelps zjada 12 tysiecy kalori dziennie i ma cialo jak suchy, tylko
      bez tluszczu, a ja jem o wiele mniej i znow zaczne tyc choc zeszlo zeszlo ze
      mnie tego lata prawie 10 kg. zawsze mam najgorzej. ojejejejej. jakis swiat jest
      niesprawiedliwy.
      • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 16.08.08, 21:56
        A tak jest ze jest niesprawiedliwy ale tak by mi się chciało wrócić i czuję się jakbym naprawdę wracała znów o 180 stopni. Kraków ładnie wygląda nocą i w deszczu i w zacienionych podwórkach Kazimierza.
        To miały być takie wakacje a wyszło magicznie. Idąc Sienną powiedziałam Królewnie, że jestem trochę egzaltowana, taki postrach kałamarnic i stworek pastewny.
        • eizo111 Re: Powrót 16.08.08, 23:48
          nogdy nie byłam w krakowie :(
        • micaela Re: Powrót 17.08.08, 00:57
          > To miały być takie wakacje a wyszło magicznie.

          to dobrze. szkoda ze to mija. nie wiem czy to zuzywaja sie receptory od dopaminy
          z wiekiem, a moze leki mi mozg zmienily, bo zbieg okolicznosci byl dosc wyrazny,
          ale juz nic nie zachwyca, jak pania rozmowy do trzeciec, wszystko jest
          zwyczajne, bez wyrazu.
          • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 17.08.08, 10:47
            Zachwyca,ale tylko jak jestem poza domem. Czasem myślałam o panu w tym krakowie, tak bez podtekstów bo pan mi się zawsze z jakąś magią kojarzył, ale tak, ze pan żyje w takim świecie swoim gdzie ta magia jest chociaz pan pisze że jej pan nie widzi nie czuje i ja panu wierze.
            Tak mi się to przypomniało. Słońce dziś w Lublinie swieci ale nic nie wraca do normy odkąd wróciłam z tego Krakowa.
            • micaela Re: Powrót 17.08.08, 11:10
              Lato szybko minelo tego roku Szanowna Pani. Miasto robi sie szare i smutne.
              Pograza sie na nowo w banale zycia, choc na niedluglo zdazylo sie z niego
              wynurzyc. Niestety nie moge wyjechac na letnisko w tym roku, co jest bardo
              smutnym dla mnie faktem, ale interesy zatrzumuja mnie na miejscu. U nas magi nie
              ma niestety, stolica to okropna maszyna do zycia.

              Z wyrazami szacunku
              Micaela
              • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 17.08.08, 11:21
                A żeby pan wiedział, że jesień tak bardzo powoli idzie.
                Próbuję się tak wtoczyć w to życie tutaj, ale mój temperament jest taki, że wszystko muszę robić powoli bo tak mi lepiej.
                Porzucając idealizm taki ten świat się robi przyjazny.
                Wie pan jak to jest, niech pan zamknie oczy to może pan to poczuje. Życzę panu tego.
                • micaela Re: Powrót 17.08.08, 11:45
                  Gdy zamkne oczy, wzrok moj kieruje sie na wydrazone wnetrze, otchlan bezdenna i
                  zamieram z przerazenia. Gdy je otworze, miotam sie od sciany do sciany, nie
                  majac punktu zaczepienia w rzeczywistosci. Miasto zabija mnie od srodka.
                  Wyobrazam soebie Pania czasem jak spokojnie z wewnetrzna harmonia zyje sobie na
                  lubelskich kresach, wsrod szumow, szeptuch, lak spowitych poranna mgla,
                  kapliczek obrosnietych pajeczyna. tam gdzie wszystko ma swe miejsc w idealnym
                  porzadku swiata i jakos mi spokojniej, ten obraz koi ma dusze. Ale to takie
                  dalekie i nierealne, ta krucha fantasmagoria szybko rozszarpana zostaje przez
                  pustke w mojej glowie. Coraz czesciej czuje na sobie lodowaty oddech smierci i
                  zaluje ze nie zdaze nigdy zanurzyc sie w pani swiecie.

                  Lacze pozdrowienia
                  Micaela
                  • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 17.08.08, 15:08
                    Tak myślę, ze takim ludziom jak pan potrzebna jest ucieczka od tego świata zawirowania do świata tej magii o której sam pan wspomina. Tam gdzie krzyże stoją na rozdrożach jak pisze Czechowicz- z Lublina pochodzi. Miastem nie da się wypełnić pustki. Jest taki wiersz Herberta o kamyku, który jest doskonały i poddany sam sobie. Też bym chciała być takim kamykiem.
                    Stroni pan zapewne od ludzi, czyta książki w parku wieczorami i ja bym chciała tak czytać z panem książki; i ciekawa jestem co kryją pana oczy, bowiem powiadają że w oczach widać duszę. Ciekawa jestem czy są zielone jak agrest czy ciemne jak piwo Guiness i nie obchodzi mnie czy widać w nich życie, chcę zobaczyć ich kolor i kiedyś będzie mi to dane...widzi pan, pewna jestem tego i napisałam nie wątpiąc aczkolwiek wiem ze ludzką rzeczą błądzić jest.
                    • tristezza sie wzruszylam 17.08.08, 15:33
                      ach, jak pieknie Panstwo dialoguja! Listy spiewajace pani Osieckiej
                      mi to przypomina, ale Panstwo za mlodzi chyba, zeby wiedziec co mam
                      na mysli
                      niech Panstwo pisza dalej, podrzuci sie panu Slawinskiemu jak sie
                      wiecej uzbiera
                    • micaela Re: Powrót 17.08.08, 15:36
                      Jestem jak kamień , mam kamienne nieruchome oblicze i martwe wnetrze. ale mam
                      tez uraz narcystyczny, to pekniecie w bycie, bycie dla siebie, mam swiadomosc
                      zem kamien i utopie sie w tym odbiciu, wpadne jak kamien w wode. bog wedle jean
                      paula to byt w sobie i jednoczesnie dla siebie, dlatego jest niemozliwy, tak jak
                      narcyz spelniony jest niemozliwy. och. prosze pani, nie mozna zobaczyc mych oczu
                      gdzyz unikam spojrzeń, ludzie sa jak bazyliszki, ukamieniolowuja mnie. odzywam
                      tylko jak nikt nie patrzy.
                      • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 17.08.08, 15:51
                        Ma pan ulice, które traktuje pan jak swoje, przemierza je pan z rozproszonym wnętrzem? Tak czasem myślę ze każdy powinien mieć swoje ulice, swoje cmentarze ulubione i brzozy na polnych drogach. I swoje kamienie i chodniki, muzea i strony świata. Żeby świat wielki, ogromny nie był obcy ale żeby był domem. Bo za oknem jest świat. ogromny.
                        Po chwili rozumiem znaczenie słów ze mój zamek stał na filarach z soli i filarach z piasku. I czekają tylko rewolucjoniści na mą głowę na srebrnej tacy.
                        Teraz już nie ma tego wszystkiego bo nie było uczciwego świata kiedy nim rządziłam. Człowiek sam dla siebie moze być królem. Tak jak kamień pilnuje swych granic.
                        Wspólnotę czuję tylko w milczeniu. Pan ma nieobecny wzrok i czy widać w pańskich oczach pustkę otchłań, pozwoliłby pan być swoim lustrem, mieczem i tarczą, przewodnikiem po obcych terenach
                        • micaela Re: Powrót 17.08.08, 15:58
                          Mam rower i wlosy. jak pedze na rowerze to jestem wolny bardziej niz bym pedzil
                          z oplywowa lysa glowa. Ulice i miasto nie sa moje, ale moj jest pęd.
                          • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 17.08.08, 16:06
                            I życzę panu, żeby pan nigdy nie chciAŁ być jak Phelps co musi golić nogi albo głowę bo jest szybszy wtedy o 0,01s.
                            Niech pan będzie panem z rowerami i włosami co powiewają i jeśli na rowerze poczuje pan wolność to i z włosami na nogach będzie pan swoim własnym królem.
                            • micaela Re: Powrót 17.08.08, 16:13
                              gdyby za ta jedna seta sekundy dawali tyle kasy ogolilbym sobie nawet pachy. bo
                              jak trzezwo mowi kobieta pracujaca, pozycja lezaca, 5 minut i jest kasa,to nie
                              boli, a coz to dopiero sprzedac sie za jedna setna sekundy, toz to drobiazg
    • bertrada Re: Powrót 16.08.08, 19:50
      O niedobra, była w Krakowie i się nie odezwała. ;/
      ;D
      • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 16.08.08, 19:53
        Oj przepraszam:/ nie miałam dostępu do neta
        • prawdziwy_suchot Re: Powrót 16.08.08, 20:35
          a ja sobie nie pale 12 dni. bylo nadzwyczaj spokojnie, ale dzis strasznie zre
          duzo. pan Phelps zjada 12 tysiecy kalori dziennie i ma cialo jak suchy, tylko
          bez tluszczu, a ja jem o wiele mniej i znow zaczne tyc choc zeszlo zeszlo ze
          mnie tego lata prawie 10 kg. zawsze mam najgorzej. ojejejejej. jakis swiat jest
          niesprawiedliwy.


          nawet mnie nigdy nie widziałaś więc dlaczego oceniasz mnie po wyglądzie jak nie
          znasz?
          • eizo111 Re: Powrót 16.08.08, 20:41
            suchy co mam przez to rozumieć?
            • prawdziwy_suchot Re: Powrót 16.08.08, 21:15
              przez co? przez to że jesteś cicho ciemny? a nobo taki już jesteś;d
              • eizo111 Re: Powrót 16.08.08, 22:05
                a ty nawet nie napisze jaki jesteś
                • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 16.08.08, 22:06
                  To chyba nie jest temat wątku:|
                  • eizo111 Re: Powrót 16.08.08, 22:17
                    :/
                    • prawdziwy_suchot Re: Powrót 16.08.08, 23:21
                      oj eizo-to komplement z mojej strony.czekolada no widzisz? tak to bywa że nie
                      tylko wokół Ciebie świat się kręci;p
                      • anatemka Re: Powrót 17.08.08, 10:48
                        nie tylko wokół mnie?!
                        łżesz suchy! ;/
                        • prawdziwy_suchot Re: Powrót 17.08.08, 12:04
                          ^^
    • maijkell Re: Powrót 17.08.08, 20:40
      A miałaś dać znać na kom i nie dałaś:(.
    • crysstiano Re: Powrót 18.08.08, 18:06
      w sumie dobze ze nie dalas znac.jeszcze bys dola zlapala...
      • czekolada_z_orzechami Re: Powrót 18.08.08, 18:18
        dół dołem. Jakoś nie miałam czasu a przede wszystkim dostępu do neta:/
        tylko z 1 osobą z forum sie widzialam:]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka