pies.na.czarnych
15.06.19, 15:47
Kreml-PiS-afera taśmowa. Zanim kelner-menedżer Łukasz N. zaczął podsłuchiwać polityków w Sowie & Przyjaciołach, robił to w restauracji Lemongrass. Oto, co pisze o niej dziennikarz śledczy "Polityki" Grzegorz Rzeczkowski:
"Właścicielem Lemongrass była firma Jasmin, której prezesem i większościowym udziałowcem był Andrzej Kisieliński, w latach 2000–2005 dyrektor finansowy polskiego oddziału rosyjskiego potentata paliwowego Łukoil. Kisieliński miał ciekawych znajomych – w spółce A., gdzie pełni funkcję prezesa i współwłaściciela, jego zastępcą jest Andrij Persona vel Kononenko, również współudziałowiec, o którym głośno było kilka lat temu. 'Persona reprezentował w Polsce interesy Siemiona Mogilewicza, powiązanego z jedną z największych na świecie mafii – sołncewską' – pisał o nim 'Puls Biznesu' tuż po wybuchu afery podsłuchowej.
(...)
W dokumentach spółki złożonych do Krajowego Rejestru Sądowego można znaleźć informację, z której wynika, że Persona vel Kononenko częściowo przynajmniej finansował działalność Lemongrass. Sprawozdanie za rok 2008 wprost mówi, że właściciel restauracji, to jest firma Jasmin, pożyczył od firmy Allovita – w której Persona był wiceprezesem i pośrednio udziałowcem – około 3 mln zł.".
Więcej - w książce "Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami". Grzegorz Rzeczkowski wyjaśnia w niej aferę taśmową. Książka stanowi efekt szczegółowego śledztwa i przynosi odpowiedzi na większość pytań. Z odkrytych przez Rzeczkowskiego faktów wynika, że afera taśmowa była prezentem Putina dla Kaczyńskiego.
Premiera książki w poniedziałek o g. 17, w warszawskim klubie RadioTelewizja przy ul. Andersa 29.
Poniżej - fragment książki opublikowany przedpremierowo przez "Politykę".