Dodaj do ulubionych

zewnetrzny doradca

19.10.04, 18:54
pogawedke w wiedniu odbywalo piec osob: jan kulczyk wladimir alganow andrzej
kuna i aleksander zagiel ktorych - profesja - handel bibelotami i nazwiska
brzmiace jak operacyjne kryptonimy - czynia ich naturalnymi towarzyszami tej
milej konwersacji o pradzie na balkanach.... oraz piaty element

moze wartaloby zapytac kto to? moze tez handluje jakimis misiami z zelu? a
moze by go tak - pardon za sugeste - przesluchac?
Obserwuj wątek
    • bush_w_wodzie byloby smiesznie 19.10.04, 19:06
      gdyby nazywal sie marek dochnal nie?

      pewnie nie nazywal sie bo cos bysmy juz o tym slyszeli. ciekawe jednak z kim sie
      ten dochnal spotykal w palacu. lozyl na fundacje?


      fakty.interia.pl/news?inf=553833
      "Kim jest Marek Dochnal?
      19.10.2004 17:52 (aktualizacja 17:57)
      Czy Dochnal stanie przed komisją śledczą? / RMF
      Marka Dochnala, lobbystę, którego nazwisko ostatnio pojawiło się w kontekście
      afery wokół PKN Orlen, chcą przesłuchać posłowie z sejmowej komisji śledczej.
      Pod koniec września Dochnala aresztowała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

      ABW zatrzymała Dochnala pod zarzutem wręczenie łapówki Andrzejowi Pęczakowi,
      byłemu baronowi SLD w Łódzkiem. Warto jednak dodać, że nazwisko Dochnala
      właściwie od początku lat 90. pojawia się wszędzie tam, gdzie mowa o dużych
      pieniądzach. Reprezentował on światowe koncerny w największych przetargach
      ostatnich lat.

      Jaki związek może mieć Marek Dochnal z aferą wokół PKN Orlen? Na ten temat mnożą
      się spekulacje i podejrzenia. Wiadomo, że ostatnio interesował się Rafinerią
      Gdańską. Właśnie jego nazwisko miało padać w rozmowie Jana Kulczyka z Władimirem
      Ałganowem.

      Według rozmówców reporterki RMF, Dochnal miał negocjować z Kulczykiem odkupienie
      od niego pakietu akcji Orlenu. Rozpowiadał m.in., że to właśnie Ałganow zlecił
      mu zbadanie, czy najbogatszy Polak nie chce sprzedać Rosjanom swoich akcji
      paliwowej spółki.

      Niewykluczone jednak, że za jego placami stał kto inny - Siergiej Gawriłow,
      dobry znajomy Dochnala z połowy lat 90., zasiadający w zarządzie jego firmy
      consultingowo-doradczej Larchmont Capital oraz prezes Bakbudu - firmy, która
      zajmowała się importem ropy z Rosji do polskich rafinerii i reprezentowała w
      Polsce interesy rosyjskiego koncernu naftowego Łukoil (zainteresowanego
      przejęciem Rafinerii Gdańskiej).

      Gawryłow to kontrowersyjna postać - został wydalony z Polski w 1997 roku w
      związku z podejrzeniami o pranie brudnych pieniędzy oraz szpiegostwo na rzecz Rosji.

      Jak dodają rozmówcy reporterki RMF, Dochnal od lat blisko krążył wokół
      Wojskowych Służb Informacyjnych. Jego nazwisko pojawia się także w księdze wejść
      i wyjść z Pałacu Prezydenckiego."
      • bush_w_wodzie krolewskie hobby 19.10.04, 19:15
        kto zgadnie jakie?


        www.polostmoritz.com/deutsch/index.cfm?content=news&Seite=2&anfang=6
        nic dziwnego ze musial potem opowiadac w palacu o wielkim swiecie. w zimowe
        wieczory przy kominku


        24.01.2004: Agosti und Dochnal im Final; Hermès und Dillier spielen um Platz 3

        Es zeichnete sich ab, Cartier brauchte nur noch ein Unentschieden, um sich für
        den Final vom Sonntag zu qualifizieren. Dieses Vorhaben gelang zielgenau, ein
        4:4 nach 4 Chukkern brachte Agosti und seine chilenisch/englische Mannschaft in
        den Final (und ein Golden Goal von Diaz-Alberdi im Zusatzchukker dem Team
        Larchmont einen 5:4-Sieg um den Top Events of Switzerland Cup. Das Team Bank
        Hofmann von Piero Dillier rehabilitierte sich für den Absturz vom Vortag und
        schlug die punktelosen Argentinier rund um Europameister Mathias Hermès 6:3.


        gratulujemy panie marku!
      • bush_w_wodzie Re: byloby smiesznie 19.10.04, 19:40
        tu jest dosyc wyczerpujao o panu marku:

        wiadomosci.wp.pl/OID,5451910,wid,5825956,dlugaopinia.html?T%5Bpage%5D=1
        fragmenty:

        Razem z Jolantą Kramarz stworzył spółkę Proxy, która zarobiła 1,5 mld starych
        złotych na opracowaniu strategii restrukturyzacji zakładów zbrojeniowych Mesko,
        a potem także całego sektora zbrojeniowego. To drugie zlecenie spółka Dochnala
        otrzymała na polecenie ówczesnego ministra przemysłu i handlu Henryki Bochniarz.
        Dziś szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych odmawia komentowania
        tej sprawy i odcina się od znajomości z Dochnalem, mimo że działa w
        kierownictwie Polskiej Rady Biznesu, a Dochnal jest członkiem Klubu PRB.
        Działalność Proxy zakończyła się aferą - jak się okazało jej pracownicy
        bezprawnie uzyskali dostęp do tajnych materiałów, a do tego ich opracowania
        zostały uznane za zupełnie bezużyteczne.

        ....

        W 1993 roku Dochnal stworzył konsorcjum Chemico, które przy pomocy finansowej
        Ciechu miało się zajmować konsolidacją przemysłu chemicznego i paliwowego.
        Miało, bo w ostatniej chwili uruchomienie planu zablokował Lesław Podkański,
        ówczesny minister współpracy gospodarczej z zagranicą. Tłumaczył wtedy, że
        realizacja pomysłu Marka Dochnala mogłaby doprowadzić do przejęcia kontroli nad
        państwowymi przedsiębiorstwami przez osoby prywatne i to za publiczne pieniądze.
        Niezrażony biznesmen w 1994 roku założył kilka nowych spółek - między innymi
        Larchmont Capital i Triton Ventures. Później dołączyła do nich firma Espirito
        Santo Financial Manegement (pisownia zgodna z aktami RHB ). Partnerem Marka
        Dochnala w spółce Larchmont od 1995 do 1997 roku był Sergiej Gawriłow, Rosjanin
        z paszportem brytyjskim i obywatelstwem Belize deportowany do Rosji w związku z
        podejrzeniami o kontakty ze służbami wywiadowczymi. Prawą ręką polskiego
        biznesmena od dziesięciu lat jest Maciej Popenda, były poseł KPN, któremu w
        prowadzeniu działań na rynku finansowym nie przeszkadza wykształcenie zasadnicze
        zawodowe. Popenda jest zresztą przedstawiony na stronie internetowej Larchmonta
        jako bardzo doświadczony doradca finansowy (veteran financial adviser)

        ----

        zapamietajmy i to nazwisko: popenda

        -----
        Styl działania Marka Dochnala pokazuje przykład Rafinerii Gdańskiej i Orlenu.
        Kiedy trwały polityczne przepychanki, które miały zadecydować o przyszłości RG
        pojawiła się informacje, że Dochnal reprezentuje interesy rosyjskich koncernów
        naftowych, które są zainteresowane zakupem polskich rafinerii także po ich
        ewentualnym połączeniu z węgierskim MOL-em. - Słyszałem, że pan Dochnal rozsiewa
        takie informacje. Sprawdziłem w moskiewskiej centrali - nikt nie kojarzył takiej
        osoby - mówi Janusz Szum, szef polskiego przedstawicielstwa Jukosu. Jednak
        Dochnalowi udało się namówić do współpracy Łukoil. Szef rosyjskiego giganta
        odwiedził nawet wiosną warszawską siedzibę Larchmont Capital. Maciej Popenda w
        żartach skarżył się wtedy z kolegom, że jako stary KPN-owiec musi współpracować
        z Rosjanami.

        Kontakty Dochnala z Rosjanami podsumowuje jeden z jego byłych współpracowników.
        -To ryzykowna gra. Żeby robić interesy z Rosjanami trzeba być odpornym jak
        Gudzowaty. Tematem numer jeden dla Larchmonta i Marka Dochnala jest Polski
        Fundusz Komunalny. Polskie samorządy są zadłużone na ponad 20 mld zł, więc grunt
        do działania PFK ma szeroki. Fundusz jest oparty na znanej w USA strukturze
        sierocej, która ma ograniczać wpływ akcjonariuszy na pieniądze zgromadzone na
        jego kontach. - Środki zostaną zgromadzone na kontrolowanych przez bank kontach,
        z których będzie można wykonywać tylko określone rodzaje przelewów - na zakup
        wierzytelności albo ich spłatę - mówi Hubert Nowacki, prezes Larchmont Finance.
        PFK chce wykupywać wierzytelności zapadłe, głównie od gmin prowadzących
        inwestycje, a następnie rozkładać je na kilkuletnie raty. Wygląda więc na to, że
        PFK będzie pełnił rolę pośrednika kredytowego. Właścicielem 99 proc. akcji PFK
        jest Fundacja Rozwoju Sekurytyzacji, należąca do menedżerów Larchmont Finance -
        prezesa, Dominika Drozdowskiego i Marcina Tornickiego. 1 proc. należy do
        wrocławskiej firmy Bensari Consulting, która będzie podmiotem zarządzającym.
        Przejęcie gminnych wierzytelności w perspektywie kilku lat może się okazać
        kapitalnym posunięciem. Zwłaszcza, jeżeli samorządy nie będą miały pieniędzy na
        ich spłacenie.
      • kataryna.kataryna Re: byloby smiesznie 19.10.04, 19:46
        bush_w_wodzie napisał:

        > gdyby nazywal sie marek dochnal nie?
        >
        > pewnie nie nazywal sie bo cos bysmy juz o tym slyszeli. ciekawe jednak z kim
        si
        > e
        > ten dochnal spotykal w palacu. lozyl na fundacje?



        Łożył ale nie na tą co myślisz :)
        • Gość: franek Re: byloby smiesznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 19:57
          Mówisz o Fundcji Millera?
          • kataryna.kataryna Re: byloby smiesznie 19.10.04, 20:24
            Tak. 100 000 zł. W okolicach podejmowania decyzji o PHS.
            • bush_w_wodzie :-) 19.10.04, 20:25
              takie drobne to chyba dla niepoznaki.
            • Gość: franek Re: byloby smiesznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 20:31
              Ciekawe, Gudzowaty w 2002 roku wpłacił dokładnie tyle samo :)
              • kataryna.kataryna Re: byloby smiesznie 19.10.04, 20:34
                Gość portalu: franek napisał(a):

                > Ciekawe, Gudzowaty w 2002 roku wpłacił dokładnie tyle samo :)



                Oooooo! Naprawdę? A kiedy wpłacił?
                • Gość: franek Re: byloby smiesznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 20:41
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Oooooo! Naprawdę? A kiedy wpłacił?

                  A no właśnie nie mogę nigdzie znaleźć, chyba jednak w 2001 roku, nie 2002.
                  • bush_w_wodzie Re: byloby smiesznie 19.10.04, 21:23
                    www.pis.org.pl/aktualnosci/prasa/wassermann-06.htm
                    Rozmowy w Faktach: Zbigniew Wassermann
                    RMF FM, 2002-02-13

                    ...

                    Bogdan Rymanowski: „Gazeta Polska” podała dzisiaj, że fundacja charytatywna
                    Leszka Millera „Łódzkim dzieciom, łódzkim szkołom” została dofinansowana kwotą
                    100 tysięcy złotych przez spółkę Bartimpex Aleksandra Gudzowatego. Co pan o tym
                    myśli?

                    Zbigniew Wassermann: Myślę, że jest to rzecz, która nakazuje ocenić to w sferze
                    związków polityki ze światem gospodarczym, nakazuje zwrócić uwagę na delikatność
                    etyczności takiego postępowania. Przecież pan premier jest człowiekiem, który
                    wszystko może jeżeli chodzi o decyzje gospodarcze, pan Gudzowaty nie jest osobą
                    zajmująca poślednią rolę w świecie gospodarczym.
                    • kataryna.kataryna Będziecie się śmiać 19.10.04, 21:47
                      Mam straszny miszmasz w głowie ale co tam, najwyżej mnie wyśmiejecie. W
                      poniedziałkowym Newsweeku jest przytoczony fragment notatki ze spotkania
                      Kulczyk-Ałganow i taki dialog:

                      "- Co jest, do cholery, zapłaciliśmy pieniądze, a rafinerii dalej nie ma.
                      - Bo rozmawialiście z niewłaściwymi osobami, z niekompetentnymi. Ja
                      reprezentuję pierwszego, my to załatwimy. A ten, z kim rozmawialiście, nic już
                      nie może, jest poza grą".


                      No więc moja hipoteza roboacza jest taka, że "ten, z kim rozmawialiście" to
                      Gudzowaty a "zewnętrznym doradcą" Kulczyka był Dochnal i to jego ma na myśli
                      prokurator Olejnik mówiąc o "śledztwach toczących się także w sprawie wątków
                      korupcyjnych wiążących się ze spotkaniem Kulczyk-Ałganow." w których "były już
                      aresztowania i postawiono już zarzuty." Jest to jednoznaczne wskazanie, że
                      Dochnal został aresztowany za korumpowanie związene z przedmiotem wiedeńskiej
                      rozmowy. W aferze Orlenu ważny będzie wątek Rotch Energy, oraz tego w jakich
                      okolicznościach Rotch zerwał konsorcjum z Łukoilem (mieli razem startować po
                      Rafinerię G) i na miejsce Łukoil wskoczył Orlen (z wywalczonym Wróblem), co
                      jest o tyle ciekawe, że aby Orlen mógł w to wejść trzeba było szybko zmieniać
                      cała rządową strategię prywatyzacji sektora paliw.
                      • bush_w_wodzie Re: Będziecie się śmiać 19.10.04, 22:38
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Mam straszny miszmasz w głowie ale co tam, najwyżej mnie wyśmiejecie.

                        przeciez to i tak zabawa. a wersja -calkiem calkiem

                        > W poniedziałkowym Newsweeku jest przytoczony fragment notatki ze spotkania
                        > Kulczyk-Ałganow i taki dialog:
                        >

                        > "- Co jest, do cholery, zapłaciliśmy pieniądze, a rafinerii dalej nie ma.
                        > - Bo rozmawialiście z niewłaściwymi osobami, z niekompetentnymi. Ja
                        > reprezentuję pierwszego, my to załatwimy. A ten, z kim rozmawialiście, nic już
                        > nie może, jest poza grą".
                        >

                        nie wiem czy sie potweirdzi. newsweek :(

                        >
                        > No więc moja hipoteza roboacza jest taka, że "ten, z kim rozmawialiście" to
                        > Gudzowaty

                        gudzowaty nawet tego nie ukrywal zreszta ze rozmawial.
                        prowizja o jakiej sie mowi (50 mln usd) ma znaczenie nawet jesli sie ma 500 mln usd

                        w twkim ukladzie "wrzucenie przez doktora tematu kaczmarka" byloby sprytnym manewrem

                        > a "zewnętrznym doradcą" Kulczyka był Dochnal i to jego ma na myśli
                        > prokurator Olejnik mówiąc o "śledztwach toczących się także w sprawie wątków
                        > korupcyjnych wiążących się ze spotkaniem Kulczyk-Ałganow." w których "były już
                        > aresztowania i postawiono już zarzuty." Jest to jednoznaczne wskazanie, że
                        > Dochnal został aresztowany za korumpowanie związene z przedmiotem wiedeńskiej
                        > rozmowy.

                        wiesz co? to ma sens bo aresztowano go odicjalnie w sumie za byle co jak na
                        polskie warunki. za udostepnianie poslowi mercedesa (fakt ze niezly model) i
                        komorki. dziwne jednak ze do tej pory nie bylo na ten temat zadnego przecieku.
                        powinien juz byc.


                        > W aferze Orlenu ważny będzie wątek Rotch Energy, oraz tego w jakich
                        > okolicznościach Rotch zerwał konsorcjum z Łukoilem (mieli razem startować po
                        > Rafinerię G) i na miejsce Łukoil wskoczył Orlen (z wywalczonym Wróblem), co
                        > jest o tyle ciekawe, że aby Orlen mógł w to wejść trzeba było szybko zmieniać
                        > cała rządową strategię prywatyzacji sektora paliw.
                        >

                        fakt ze slimaczy to sie juz ponad 3 lata.

                        pozostaje pytanie kto i dlaczego sypnal doktora i pierwszego. rosjanie
                        postanowili ukarac za nielojalnosc? zemsta pary m-g?

                        ostatnio miller tak pomogl kulczykowi z siemiatkowskim jak niedzwiedz ta
                        wypowiedzia o notatkach
                        • kataryna.kataryna Re: Będziecie się śmiać 19.10.04, 22:53
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > Mam straszny miszmasz w głowie ale co tam, najwyżej mnie wyśmiejecie.
                          >
                          > przeciez to i tak zabawa. a wersja -calkiem calkiem


                          Poczekaj aż ją rozwinę, może zabrzmi sensowniej :)


                          > > W poniedziałkowym Newsweeku jest przytoczony fragment notatki ze spotkani
                          > a
                          > > Kulczyk-Ałganow i taki dialog:
                          > >
                          >
                          > > "- Co jest, do cholery, zapłaciliśmy pieniądze, a rafinerii dalej nie ma.
                          >
                          > > - Bo rozmawialiście z niewłaściwymi osobami, z niekompetentnymi. Ja
                          > > reprezentuję pierwszego, my to załatwimy. A ten, z kim rozmawialiście, ni
                          > c już
                          > > nie może, jest poza grą".


                          > nie wiem czy sie potweirdzi. newsweek :(



                          O tym, że w notatce agenta pada "pierwszy" chlapnął sam Kwaśniewski. Chociaż
                          faktycznie, trzeba uważać, jednak nie sądzę, żeby to była kaczka bo służbom nie
                          opłaca się pouszczać kaczek na kilka dni przed odtajnieniem notatki - tylko się
                          zwraca na siebie uwagę.


                          >
                          > >
                          > > No więc moja hipoteza roboacza jest taka, że "ten, z kim rozmawialiście"
                          > to
                          > > Gudzowaty
                          >
                          > gudzowaty nawet tego nie ukrywal zreszta ze rozmawial.
                          > prowizja o jakiej sie mowi (50 mln usd) ma znaczenie nawet jesli sie ma 500
                          mln
                          > usd
                          >
                          > w twkim ukladzie "wrzucenie przez doktora tematu kaczmarka" byloby sprytnym
                          man
                          > ewrem



                          Sam Kaczmarek jest przekonany, że to intryga Kulczyka, a przecież dla święteg
                          ospokoju mógłby mówić to co wszyscy - że szpiegowi nie można wierzyć i że to
                          prowokacja służb.


                          > > a "zewnętrznym doradcą" Kulczyka był Dochnal i to jego ma na myśli
                          > > prokurator Olejnik mówiąc o "śledztwach toczących się także w sprawie wąt
                          > ków
                          > > korupcyjnych wiążących się ze spotkaniem Kulczyk-Ałganow." w których "był
                          > y już
                          > > aresztowania i postawiono już zarzuty." Jest to jednoznaczne wskazanie, ż
                          > e
                          > > Dochnal został aresztowany za korumpowanie związene z przedmiotem wiedeńs
                          > kiej
                          > > rozmowy.
                          >
                          > wiesz co? to ma sens bo aresztowano go odicjalnie w sumie za byle co jak na
                          > polskie warunki. za udostepnianie poslowi mercedesa (fakt ze niezly model) i
                          > komorki. dziwne jednak ze do tej pory nie bylo na ten temat zadnego przecieku.
                          > powinien juz byc.



                          A o Ałganowie przecieku nie było przez rok.


                          >
                          > > W aferze Orlenu ważny będzie wątek Rotch Energy, oraz tego w jakich
                          > > okolicznościach Rotch zerwał konsorcjum z Łukoilem (mieli razem startować
                          > po
                          > > Rafinerię G) i na miejsce Łukoil wskoczył Orlen (z wywalczonym Wróblem),
                          > co
                          > > jest o tyle ciekawe, że aby Orlen mógł w to wejść trzeba było szybko zmie
                          > niać
                          > > cała rządową strategię prywatyzacji sektora paliw.
                          > >
                          >
                          > fakt ze slimaczy to sie juz ponad 3 lata.
                          >
                          > pozostaje pytanie kto i dlaczego sypnal doktora i pierwszego. rosjanie
                          > postanowili ukarac za nielojalnosc? zemsta pary m-g?



                          Chyba raczej zemsta Millera, Rosjanie nie mieliby powodu. Chociaż kto wie, może
                          Kwaśniewski miał taką skrzywioną minę w Moskwie bo dostał opieprz za Łukoil.


                          > ostatnio miller tak pomogl kulczykowi z siemiatkowskim jak niedzwiedz ta
                          > wypowiedzia o notatkach



                          No właśnie. A Miller wygląda mi na mściwego, takiego "I'll be back"
                          • bush_w_wodzie Re: Będziecie się śmiać 19.10.04, 23:12
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > bush_w_wodzie napisał:
                            >
                            > > kataryna.kataryna napisała:
                            > >
                            > > > Mam straszny miszmasz w głowie ale co tam, najwyżej mnie wyśmiejeci
                            > e.
                            > >
                            > > przeciez to i tak zabawa. a wersja -calkiem calkiem
                            >
                            >
                            > Poczekaj aż ją rozwinę, może zabrzmi sensowniej :)
                            >

                            rozwijaj rozwijaj... przynajmiej jest to w miare spojne. ale czy prawdziwe - to
                            byloby jednak zasakakujace gdyby takie spekulacje...

                            >
                            > > > W poniedziałkowym Newsweeku jest przytoczony fragment notatki ze sp
                            > otkani
                            > > a
                            > > > Kulczyk-Ałganow i taki dialog:
                            > > >
                            > >
                            > > > "- Co jest, do cholery, zapłaciliśmy pieniądze, a rafinerii dalej n
                            > ie ma.
                            > >
                            > > > - Bo rozmawialiście z niewłaściwymi osobami, z niekompetentnymi. Ja
                            >
                            > > > reprezentuję pierwszego, my to załatwimy. A ten, z kim rozmawialiśc
                            > ie, ni
                            > > c już
                            > > > nie może, jest poza grą".
                            >
                            >
                            > > nie wiem czy sie potweirdzi. newsweek :(
                            >
                            >
                            >
                            > O tym, że w notatce agenta pada "pierwszy" chlapnął sam Kwaśniewski. Chociaż
                            > faktycznie, trzeba uważać, jednak nie sądzę, żeby to była kaczka bo służbom nie
                            >
                            > opłaca się pouszczać kaczek na kilka dni przed odtajnieniem notatki - tylko się
                            >
                            > zwraca na siebie uwagę.
                            >

                            w sumie taka tresc tej notatki moglibysmy sami sobie ulozyc na podstawie tego co
                            do tej pory wycieklo... newsweek publikowal juz po tym jak sie pierwszy ujawnil.
                            ale - zobaczymy za dni kilka. belka zapowiada wielkie rozczarowanie ale wyglada
                            na to ze palac az drzy


                            >
                            > >
                            > > >
                            > > > No więc moja hipoteza roboacza jest taka, że "ten, z kim rozmawiali
                            > ście"
                            > > to
                            > > > Gudzowaty
                            > >
                            > > gudzowaty nawet tego nie ukrywal zreszta ze rozmawial.
                            > > prowizja o jakiej sie mowi (50 mln usd) ma znaczenie nawet jesli sie ma 5
                            > 00
                            > mln
                            > > usd
                            > >
                            > > w twkim ukladzie "wrzucenie przez doktora tematu kaczmarka" byloby sprytn
                            > ym
                            > man
                            > > ewrem
                            >
                            >
                            >
                            > Sam Kaczmarek jest przekonany, że to intryga Kulczyka, a przecież dla święteg
                            > ospokoju mógłby mówić to co wszyscy - że szpiegowi nie można wierzyć i że to
                            > prowokacja służb.
                            >

                            on sie zachowuje (przeprazam za posadzenie) jak uczciwy czlowiek. nie zwala na
                            abstrakcyjne sluzby tylko podejrzewa wroga

                            czy pamietasz dlaczego nie sprzedano rafinerii rosjanom?

                            bo to jakies nieczytelne bylo.

                            kaczmarek z gierejej sie postawil? doktor postanowil przechwycic interes?

                            >
                            > > > a "zewnętrznym doradcą" Kulczyka był Dochnal i to jego ma na myśli
                            > > > prokurator Olejnik mówiąc o "śledztwach toczących się także w spraw
                            > ie wąt
                            > > ków
                            > > > korupcyjnych wiążących się ze spotkaniem Kulczyk-Ałganow." w któryc
                            > h "był
                            > > y już
                            > > > aresztowania i postawiono już zarzuty." Jest to jednoznaczne wskaza
                            > nie, ż
                            > > e
                            > > > Dochnal został aresztowany za korumpowanie związene z przedmiotem w
                            > iedeńs
                            > > kiej
                            > > > rozmowy.
                            > >
                            > > wiesz co? to ma sens bo aresztowano go odicjalnie w sumie za byle co jak
                            > na
                            > > polskie warunki. za udostepnianie poslowi mercedesa (fakt ze niezly model
                            > ) i
                            > > komorki. dziwne jednak ze do tej pory nie bylo na ten temat zadnego przec
                            > ieku.
                            > > powinien juz byc.
                            >
                            >
                            >
                            > A o Ałganowie przecieku nie było przez rok.
                            >

                            tylko ze dziwne ze wyciekla tresc notatki a naziwsko nie. to sie tez powinno
                            wkrotce okazac. sadzac po randze spotkania to mogl byc on

                            >
                            > >
                            > > > W aferze Orlenu ważny będzie wątek Rotch Energy, oraz tego w jakich
                            >
                            > > > okolicznościach Rotch zerwał konsorcjum z Łukoilem (mieli razem sta
                            > rtować
                            > > po
                            > > > Rafinerię G) i na miejsce Łukoil wskoczył Orlen (z wywalczonym Wrób
                            > lem),
                            > > co
                            > > > jest o tyle ciekawe, że aby Orlen mógł w to wejść trzeba było szybk
                            > o zmie
                            > > niać
                            > > > cała rządową strategię prywatyzacji sektora paliw.
                            > > >
                            > >
                            > > fakt ze slimaczy to sie juz ponad 3 lata.
                            > >
                            > > pozostaje pytanie kto i dlaczego sypnal doktora i pierwszego. rosjanie
                            > > postanowili ukarac za nielojalnosc? zemsta pary m-g?
                            >
                            >
                            >
                            > Chyba raczej zemsta Millera, Rosjanie nie mieliby powodu.

                            aleksander go brzydko zalatwil. to fakt. gorzej niz goebbels


                            > Chociaż kto wie, może
                            >
                            > Kwaśniewski miał taką skrzywioną minę w Moskwie bo dostał opieprz za Łukoil.
                            >

                            rosjanie sa emocjonalni. mogl dostac za bieslan i forum gw


                            >
                            > > ostatnio miller tak pomogl kulczykowi z siemiatkowskim jak niedzwiedz ta
                            > > wypowiedzia o notatkach
                            >
                            >
                            >
                            > No właśnie. A Miller wygląda mi na mściwego, takiego "I'll be back"
                            >
                            >

                            na pewno jest ambitny (i z kompleksami) ceni wysoko lojalnosc (a olek go nie
                            brobnil) dlugo chowa uraze za porazke i chetnie by pociagnal kogos za soba.
                            zwlaszcza jesli uwaza ze jest pokrzywdzony bo sie nie dorobil i jeszcze musial
                            odejsc w nieslawie


                            tylko ze ta notatka powstala kiedy sytuacja jeszcze byla inna. asekuracja?

                            a moze po prostu zadzialala tu rzecz tak banalna jak spora forsa? g jej nie
                            zbywa i chyba nie lubi doktora... a ten czul sie bardzo pewnie...
                            • kataryna.kataryna Re: Będziecie się śmiać 19.10.04, 23:44
                              bush_w_wodzie napisał:


                              > w sumie taka tresc tej notatki moglibysmy sami sobie ulozyc na podstawie tego
                              c
                              > o
                              > do tej pory wycieklo... newsweek publikowal juz po tym jak sie pierwszy
                              ujawnil
                              > .
                              > ale - zobaczymy za dni kilka. belka zapowiada wielkie rozczarowanie ale
                              wyglada
                              > na to ze palac az drzy


                              Bo to będzie rozczarowanie, bez żadnych nazwisk. Ważniejsza byłaby notatka z
                              wieczornego spotkania "zewnętrznego doradcy" z Ałganowem, lub z innego
                              spotkania gdzie omawiano szczegóły bez świadków (Kuna i Żagiel). Jestem pewna,
                              że taka notatka powstała, jest głównym materiałem w sprawie i jej nie
                              zobaczymy. Bo w żadnym wycieku nie było o Dochnalu więc musi być o nim w czymś
                              co nie wyciekło.



                              > on sie zachowuje (przeprazam za posadzenie) jak uczciwy czlowiek. nie zwala na
                              > abstrakcyjne sluzby tylko podejrzewa wroga



                              No właśnie też mi to przyszło do głowy. Bo zachował się jak samobójca.


                              > czy pamietasz dlaczego nie sprzedano rafinerii rosjanom?
                              >
                              > bo to jakies nieczytelne bylo.
                              >
                              > kaczmarek z gierejej sie postawil? doktor postanowil przechwycic interes?



                              Wszędzie jest to relacjonowane jako "decyzja polityczna", co znaczy, że wyżej
                              Kaczmarka. Nie wiem jak to składać do kupy bo tu jest strasznie dużo wątków.


                              > > > > a "zewnętrznym doradcą" Kulczyka był Dochnal i to jego ma na
                              > myśli
                              > > > > prokurator Olejnik mówiąc o "śledztwach toczących się także w
                              > spraw
                              > > ie wąt
                              > > > ków
                              > > > > korupcyjnych wiążących się ze spotkaniem Kulczyk-Ałganow." w
                              > któryc
                              > > h "był
                              > > > y już
                              > > > > aresztowania i postawiono już zarzuty." Jest to jednoznaczne
                              > wskaza
                              > > nie, ż
                              > > > e
                              > > > > Dochnal został aresztowany za korumpowanie związene z przedmi
                              > otem w
                              > > iedeńs
                              > > > kiej
                              > > > > rozmowy.
                              > > >
                              > > > wiesz co? to ma sens bo aresztowano go odicjalnie w sumie za byle c
                              > o jak
                              > > na
                              > > > polskie warunki. za udostepnianie poslowi mercedesa (fakt ze niezly
                              > model
                              > > ) i
                              > > > komorki. dziwne jednak ze do tej pory nie bylo na ten temat zadnego
                              > przec
                              > > ieku.
                              > > > powinien juz byc.
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > A o Ałganowie przecieku nie było przez rok.
                              > >
                              >
                              > tylko ze dziwne ze wyciekla tresc notatki a naziwsko nie. to sie tez powinno
                              > wkrotce okazac. sadzac po randze spotkania to mogl byc on



                              Moim zdaniem nazwiska są w tej drugiej notatce, w tej pierwszej, z lunchu
                              jest "pierwszy" i "ten z którym rozmawialiście". taki język świadczy albo o
                              tym, że Kulczyk nie ufał osobom towarzyszącym, albo bał się podsłuchu.


                              > > > > W aferze Orlenu ważny będzie wątek Rotch Energy, oraz tego w
                              > jakich
                              > >
                              > > > > okolicznościach Rotch zerwał konsorcjum z Łukoilem (mieli raz
                              > em sta
                              > > rtować
                              > > > po
                              > > > > Rafinerię G) i na miejsce Łukoil wskoczył Orlen (z wywalczony
                              > m Wrób
                              > > lem),
                              > > > co
                              > > > > jest o tyle ciekawe, że aby Orlen mógł w to wejść trzeba było
                              > szybk
                              > > o zmie
                              > > > niać
                              > > > > cała rządową strategię prywatyzacji sektora paliw.
                              > > > >
                              > > >
                              > > > fakt ze slimaczy to sie juz ponad 3 lata.
                              > > >
                              > > > pozostaje pytanie kto i dlaczego sypnal doktora i pierwszego. rosja
                              > nie
                              > > > postanowili ukarac za nielojalnosc? zemsta pary m-g?
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > Chyba raczej zemsta Millera, Rosjanie nie mieliby powodu.
                              >
                              > aleksander go brzydko zalatwil. to fakt. gorzej niz goebbels
                              >
                              >
                              > > Chociaż kto wie, może
                              > >
                              > > Kwaśniewski miał taką skrzywioną minę w Moskwie bo dostał opieprz za Łuk
                              > oil.
                              > >
                              >
                              > rosjanie sa emocjonalni. mogl dostac za bieslan i forum gw
                              >
                              >
                              > >
                              > > > ostatnio miller tak pomogl kulczykowi z siemiatkowskim jak niedzwie
                              > dz ta
                              > > > wypowiedzia o notatkach
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > No właśnie. A Miller wygląda mi na mściwego, takiego "I'll be back"
                              > >
                              > >
                              >
                              > na pewno jest ambitny (i z kompleksami) ceni wysoko lojalnosc (a olek go nie
                              > brobnil) dlugo chowa uraze za porazke i chetnie by pociagnal kogos za soba.
                              > zwlaszcza jesli uwaza ze jest pokrzywdzony bo sie nie dorobil i jeszcze musial
                              > odejsc w nieslawie
                              >
                              >
                              > tylko ze ta notatka powstala kiedy sytuacja jeszcze byla inna. asekuracja?


                              Być może. Po tym co było z Rywinem każdy chce mieć na wszelki wypadek notatki
                              ze spotkań. Poza tym wiele wskazuje na to, że Kulczyk kłamał a Siemiątkowski
                              miał już wcześniej relacje swpoich agentów.Miał przepuścić okazję zebrania
                              kwita na Kulczyka?

                              > a moze po prostu zadzialala tu rzecz tak banalna jak spora forsa? g jej nie
                              > zbywa i chyba nie lubi doktora... a ten czul sie bardzo pewnie...
                          • bush_w_wodzie Re: Będziecie się śmiać 19.10.04, 23:34
                            przeczytalem jeszcze te rozmowe u moniki olejnik pod tym katem:


                            "Jan Kulczyk: Zwróciłem się do firmy, obsługującej nas firmy, zewnętrznej firmy
                            zajmującej się doradztwem inwestycyjnym czy ona ma możliwości, czy ma
                            rozeznanie. Dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą i pracownik, szef tej firmy,
                            zadzwonił do mnie, że takie spotkanie z osobą, która jest w tej materii bardziej
                            kompetentna, najbardziej kompetentna, osobą zbliżoną również do kręgów władzy w
                            Rosji, powinienem zjeść lunch."
                            ---------

                            szef firmy doradczej
                            ----------

                            Monika Olejnik: I Wiesław Kaczmarek i Gierej?

                            Jan Kulczyk: Ale nie było powiedziane...

                            Monika Olejnik: A były nazwiska?

                            Jan Kulczyk: Była mowa o tych dwóch osobach najpierw, że jeden podjął decyzję, a
                            drugi załatwił formalności. W związku z tym jest kwestia interpretacji tego.

                            ---------

                            wiec doniosl na kaczmarka mimo ze nazwisko nie padlo

                            ------

                            Monika Olejnik: A pana doradca poszedł na taką kolację?

                            Jan Kulczyk: Z tego co wiem, to jest prawdopodobne.

                            Monika Olejnik: Co znaczy prawdopodobne? Poszedł czy nie?

                            Jan Kulczyk: Prawdopodobne, bo ja nie byłem. W związku z tym nie chciałbym...

                            Monika Olejnik: Ale jak jest pana doradcą to chyba wie pan dokąd on chodzi na
                            spotkania ze szpiegiem rosyjskim?

                            Jan Kulczyk: To jest zewnętrzna firma i nie interesuje mnie co robi zewnętrzna...

                            Monika Olejnik: Zewnętrzny doradca?

                            Jan Kulczyk: Tak, zewnętrzny doradca. To jest zewnętrzna firma, która to
                            zewnętrzna firma pracuje dla mnie.

                            ------------

                            no to odcinamy sie na calego. parzy go ten doradca. np dlatego ze gosc juz siedzi
                            • kataryna.kataryna Re: Będziecie się śmiać 19.10.04, 23:59
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > przeczytalem jeszcze te rozmowe u moniki olejnik pod tym katem:
                              >
                              >
                              > "Jan Kulczyk: Zwróciłem się do firmy, obsługującej nas firmy, zewnętrznej
                              firmy
                              > zajmującej się doradztwem inwestycyjnym czy ona ma możliwości, czy ma
                              > rozeznanie. Dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą i pracownik, szef tej firmy,
                              > zadzwonił do mnie, że takie spotkanie z osobą, która jest w tej materii
                              bardzie
                              > j
                              > kompetentna, najbardziej kompetentna, osobą zbliżoną również do kręgów władzy
                              w
                              > Rosji, powinienem zjeść lunch."
                              > ---------
                              >
                              > szef firmy doradczej
                              > ----------
                              >
                              > Monika Olejnik: I Wiesław Kaczmarek i Gierej?
                              >
                              > Jan Kulczyk: Ale nie było powiedziane...
                              >
                              > Monika Olejnik: A były nazwiska?
                              >
                              > Jan Kulczyk: Była mowa o tych dwóch osobach najpierw, że jeden podjął
                              decyzję,
                              > a
                              > drugi załatwił formalności. W związku z tym jest kwestia interpretacji tego.
                              >
                              > ---------
                              >
                              > wiec doniosl na kaczmarka mimo ze nazwisko nie padlo



                              Kaczmarek i Gierej musieliby być idiotami i samobójcami, żeby wziąć tę łapówkę
                              bo to wyglądało tak:

                              Było konsorcjum Łukoil i Rotch (z Rotchem jest dziwna sprawa), w 2002 dostali
                              od Nafty Polskiej (której szefem był wtedy chyba Gierej) wyłączność na
                              negocjacje w sprawie RG. Kaczmarek nawet chwalił ich ofertę ale mówił coś o
                              tajemniczym politycznym ryzyku. Wtedy zaatakował kulczykowaty szef Orlenu
                              Wróbel, że to będzie tragedia i pod wpływem krzyków Wróbla rząd zmienił
                              strategię (koniec 2002), dzięki czemu Rotch podmienił sobie Łukoil na Orlen w
                              tym konsorcjum. Potem wyleciał Kaczmarek a Czyżewski zakończył przetarg bez
                              rozstrzygnięcia (czyli zrobił to co chciał zrobić i Kaczmarek, i Cytrycki -
                              zastopować Kulczyka - ale ich Miller szybko za to wywalał) po tym jak szef NP
                              Gierej wydał negatywną opinię.Kulczyk się wkurzył.


                              >
                              > ------
                              >
                              > Monika Olejnik: A pana doradca poszedł na taką kolację?
                              >
                              > Jan Kulczyk: Z tego co wiem, to jest prawdopodobne.
                              >
                              > Monika Olejnik: Co znaczy prawdopodobne? Poszedł czy nie?
                              >
                              > Jan Kulczyk: Prawdopodobne, bo ja nie byłem. W związku z tym nie chciałbym...
                              >
                              > Monika Olejnik: Ale jak jest pana doradcą to chyba wie pan dokąd on chodzi na
                              > spotkania ze szpiegiem rosyjskim?
                              >
                              > Jan Kulczyk: To jest zewnętrzna firma i nie interesuje mnie co robi
                              zewnętrzna.
                              > ..
                              >
                              > Monika Olejnik: Zewnętrzny doradca?
                              >
                              > Jan Kulczyk: Tak, zewnętrzny doradca. To jest zewnętrzna firma, która to
                              > zewnętrzna firma pracuje dla mnie.
                              >
                              > ------------
                              >
                              > no to odcinamy sie na calego. parzy go ten doradca. np dlatego ze gosc juz
                              sied
                              > zi




                              No właśnie :)))
                            • kataryna.kataryna Re: Będziecie się śmiać 20.10.04, 00:09
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > przeczytalem jeszcze te rozmowe u moniki olejnik pod tym katem:
                              >
                              >
                              > "Jan Kulczyk: Zwróciłem się do firmy, obsługującej nas firmy, zewnętrznej
                              firmy
                              > zajmującej się doradztwem inwestycyjnym czy ona ma możliwości, czy ma
                              > rozeznanie. Dostaliśmy odpowiedź potwierdzającą i pracownik, szef tej firmy,
                              > zadzwonił do mnie, że takie spotkanie z osobą, która jest w tej materii
                              bardzie
                              > j
                              > kompetentna, najbardziej kompetentna, osobą zbliżoną również do kręgów władzy
                              w
                              > Rosji, powinienem zjeść lunch."
                              > ---------




                              To brzmi tak mętnie i niejednoznacznie, że równie dobrze może znaczyć, że
                              Dochnal podsunął Kulczykowi swojego partnera Siergieja (ruski szpieg) i to on,
                              a nie Dochnal towarzyszył Kulczykowi w Wiedniu.
                      • Gość: franek Re: Będziecie się śmiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 23:10
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Mam straszny miszmasz w głowie ale co tam, najwyżej mnie wyśmiejecie. W
                        > poniedziałkowym Newsweeku jest przytoczony fragment notatki ze spotkania
                        > Kulczyk-Ałganow i taki dialog:
                        >
                        > "- Co jest, do cholery, zapłaciliśmy pieniądze, a rafinerii dalej nie ma.
                        > - Bo rozmawialiście z niewłaściwymi osobami, z niekompetentnymi. Ja
                        > reprezentuję pierwszego, my to załatwimy. A ten, z kim rozmawialiście, nic
                        już
                        > nie może, jest poza grą".
                        >
                        >
                        > No więc moja hipoteza roboacza jest taka, że "ten, z kim rozmawialiście" to
                        > Gudzowaty a "zewnętrznym doradcą" Kulczyka był Dochnal i to jego ma na myśli
                        > prokurator Olejnik mówiąc o "śledztwach toczących się także w sprawie wątków
                        > korupcyjnych wiążących się ze spotkaniem Kulczyk-Ałganow." w których "były
                        już
                        > aresztowania i postawiono już zarzuty." Jest to jednoznaczne wskazanie, że
                        > Dochnal został aresztowany za korumpowanie związene z przedmiotem wiedeńskiej
                        > rozmowy. W aferze Orlenu ważny będzie wątek Rotch Energy, oraz tego w jakich
                        > okolicznościach Rotch zerwał konsorcjum z Łukoilem (mieli razem startować po
                        > Rafinerię G) i na miejsce Łukoil wskoczył Orlen (z wywalczonym Wróblem), co
                        > jest o tyle ciekawe, że aby Orlen mógł w to wejść trzeba było szybko zmieniać
                        > cała rządową strategię prywatyzacji sektora paliw.
                        >

                        No ładnie! Coś za mało się tą aferą dotąd interesowałem, chyba muszę trochę
                        poczytać o tych wszystkich Gudzowatych, Dochnalach, Łukoilach itd, może wtedy
                        coś mądrzejszego powiem. Tylko jedno teraz - nie wiem, czy pamiętasz, że w
                        pewnym momencie Gudzowaty też zamierzał kupować Rafinerię; podpisał umowę z
                        Rotch Energy, zgodnie z którą miał mieć do 30% akcji Rafinerii (nie mam
                        pojęcia, czy to jest w jakikolwiek sposób istotne, to był początek 2002; ale
                        pokazuje, że Gudzowaty rzeczywiście kręcił się przy teh sprawie).
                        • kataryna.kataryna Re: Będziecie się śmiać 19.10.04, 23:30
                          Gość portalu: franek napisał(a):

                          > No ładnie! Coś za mało się tą aferą dotąd interesowałem, chyba muszę trochę
                          > poczytać o tych wszystkich Gudzowatych, Dochnalach, Łukoilach itd, może wtedy
                          > coś mądrzejszego powiem. Tylko jedno teraz - nie wiem, czy pamiętasz, że w
                          > pewnym momencie Gudzowaty też zamierzał kupować Rafinerię; podpisał umowę z
                          > Rotch Energy, zgodnie z którą miał mieć do 30% akcji Rafinerii (nie mam
                          > pojęcia, czy to jest w jakikolwiek sposób istotne, to był początek 2002; ale
                          > pokazuje, że Gudzowaty rzeczywiście kręcił się przy teh sprawie).



                          Dogrzebałam się do różnych rzeczy w tej sprawie i właśnie to zbieram do kupy :)
                          Tylko nie wiem czy zdążę bo jak tego nie zrobie dzisiaj to mi wyleci z głowy a
                          następną okazję będę miała dopiero w niedzielę. Ta afera jest fascynująca :)
                          • Gość: franek Re: Będziecie się śmiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 23:41
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > Dogrzebałam się do różnych rzeczy w tej sprawie i właśnie to zbieram do
                            kupy :)
                            > Tylko nie wiem czy zdążę bo jak tego nie zrobie dzisiaj to mi wyleci z głowy
                            a
                            > następną okazję będę miała dopiero w niedzielę. Ta afera jest fascynująca :)

                            Powodzenia :) Jak już wszystko poskładasz, to koniecznie daj znać :)

                            Kiepska sprawa, bo tu chyba naprawdę trzeba pogrzebać, a ja o żadnych
                            gospodarczych układach nie mam zielonego pojęcia. Czasu też specjalnie nie mam -
                            zaraz skróty Ligi Mistrzów, potem lulu. Jutro to samo. Chyba trzeba będzie
                            szperanie odłożyć na weekend :)
                      • pafilek Re: Będziecie się śmiać 20.10.04, 22:06
                        Trafione! Ten, co już nic nie może, to Gudzowaty, A Kaczmarek spotkał się z
                        nim gdzieś w maju/ 4 miesiące po odwołaniu/.Kaczmarek pewnie kasę wziął.
    • basia.basia Re: zewnetrzny doradca 19.10.04, 19:37
      bush_w_wodzie napisał:

      > pogawedke w wiedniu odbywalo piec osob: jan kulczyk wladimir alganow andrzej
      > kuna i aleksander zagiel ktorych - profesja - handel bibelotami i nazwiska
      > brzmiace jak operacyjne kryptonimy - czynia ich naturalnymi towarzyszami tej
      > milej konwersacji o pradzie na balkanach.... oraz piaty element
      >
      > moze wartaloby zapytac kto to? moze tez handluje jakimis misiami z zelu? a
      > moze by go tak - pardon za sugeste - przesluchac?

      Zauważyłam, że Kulczyk baaaardzo nie chciał wymienić tego nazwiska
      i udało mu się:) Ciekawe czy w tej drugiej a raczej pierwszej notatce
      (Ty pierwszy chyba na to wpadłeś:))wszystkie nazwiska będą?

      O Kolejności i co z tego wynika pisze dzisiejsza rzepa:

      "Kto znał notatkę agenta?

      Czy Jan Kulczyk pierwszy poinformował specsłużby o swym spotkaniu z Władimirem
      Ałganowem, czy może polski wywiad sam zdobył o tym wcześniej informacje?

      Chodzi o słynne spotkanie najbogatszego Polaka z rosyjskim agentem w Wiedniu 18
      lipca zeszłego roku. Tam właśnie Ałganow miał powiedzieć, że Wiesław Kaczmarek
      wziął od Rosjan 5 mln dolarów łapówki, Kulczyk zaś obiecał wschodnim sąsiadom
      pomoc w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej, m.in. powołując się na wpływy u
      polskiego prezydenta.

      Po spotkaniu powstały dwie notatki opisujące jego przebieg. Jedna - na podstawie
      relacji polskiego agenta w Wiedniu, który podsłuchał rozmowę. Drugą napisał szef
      Agencji Wywiadu Zbigniew Siemiątkowski, któremu relację przedstawił, po dwunastu
      dniach od spotkania, sam Kulczyk. Namówił go do tego ówczesny premier Leszek Miller.

      Pytanie, czy Miller znał wcześniej notatkę polskiego agenta i dlatego namówił
      Kulczyka na rozmowę z Siemiątkowskim, czy rzeczy działy się niezależnie od siebie?

      Obie notatki - co wiemy nieoficjalnie - mają tę samą datę 1 sierpnia 2003 r.
      Ubiegłotygodniowe wypowiedzi Millera wskazywały, że gdy rozmawiał z Kulczykiem,
      znał treść notatki Agencji Wywiadu. W piątkowych "Wydarzeniach" Polsatu były
      premier indagowany, czy w Wiedniu biznesmen powoływał się na prezydenta, odparł,
      że pytał o to Kulczyka, ale ten zaprzeczył. Można stąd wyciągnąć wniosek, że
      skoro Miller poruszał tę kwestię, to musiał mieć ku temu powody, np. znał
      notatkę agenta. Ale wczoraj w Radiu Zet były premier zapytany, czy wcześniej
      wiedział o spotkaniu Kulczyk - Ałganow, oznajmił: - Nie miałem takich informacji.

      Ze słów Millera wynika też, że całkiem poważnie potraktował zapewnienie
      Kulczyka, iż ten nie wiedział wcześniej, kim jest Ałganow. - Gdy pełniłem niższe
      funkcje w administracji rządowej, to dowiadywałem się, z kim mam do czynienia,
      niemal w ostatniej chwili - zapewnił w radiu były premier. Obecny premier Marek
      Belka - w radiowej Trójce - powątpiewał jednak w słowa poznańskiego biznesmena.
      - Nie mogę uwierzyć, żeby tak wytrawny znawca polskiej polityki jak doktor
      Kulczyk nie wiedział, kto to jest Ałganow - ocenił.

      Tymczasem Kulczyk niemal wszystkiemu zaprzecza. - To rzeczy wymyślone. Nawet nie
      chcę tego komentować - tak odpowiadał we wczorajszym programie "Prosto w oczy"
      pytany o wątek prezydenta. Częściowo potwierdził natomiast sprawę łapówki, jaką
      miał wziąć Kaczmarek. Jak twierdzi, w trakcie wiedeńskiego spotkania usłyszał
      słowa "była wziatka", ale nie było jasne, kogo one dotyczą. - Dlaczego pan
      skłamał Wiesławowi Kaczmarkowi i dziennikarzom "Rzeczpospolitej", kiedy pytali,
      czy spotkał się pan z Ałganowem? - pytała Monika Olejnik. Kulczyk: - Nie
      skłamałem, ale to była tajemnica państwowa.

      Kazimierz Olejnik, zastępca prokuratora generalnego, poinformował wczoraj PAP,
      że niektóre wątki w sprawie wiedeńskiego spotkania są wyjaśniane w trybie
      procesowym.
      LUZ"
    • kataryna.kataryna Re: zewnetrzny doradca 19.10.04, 19:41
      Też myślę o tym Dochnalu ale nie mogę się zdecydować gdzie go umieścić bo dwie
      potencjalne role dla niego mam.
      • bush_w_wodzie a propos 19.10.04, 19:46
        w tej notatce o dochnalu wpadlo mi w oko takie znane nazwisko o ktorym ostatnio
        cos bardzo cicho... na g

        jakies dwa lata temu slyszalem cos o jego sporach z janem o dostep do millera...
        a potem ucichlo

        masz juz dla niego jakies miejsce?
        • kataryna.kataryna Re: a propos 19.10.04, 19:51
          bush_w_wodzie napisał:

          > w tej notatce o dochnalu wpadlo mi w oko takie znane nazwisko o ktorym
          ostatnio
          > cos bardzo cicho... na g
          >
          > jakies dwa lata temu slyszalem cos o jego sporach z janem o dostep do
          millera..
          > .



          Ciekawy trop podsuwasz :)


          > a potem ucichlo
          >
          > masz juz dla niego jakies miejsce?


          Trochę mnie do rozważań zniechęciło niechlujstwo źródeł :(
          • bush_w_wodzie zrodla 19.10.04, 19:54
            nie przejmuj sie siemiatkowskim. przez pomylke sypnal kiedy wplynela ta "druga
            notatka". a dezinformacja jest podstawa w tym fachu
      • bush_w_wodzie a jednak sie kreci 19.10.04, 20:02
        mam wrazenie jakby ten swiatek byl strasznie maly.
        rao-jes-alganow-dochnal-popenda-rao-jes


        www.zycie.com.pl/archiwum/tekst.php?id_tekst=34429&dzial=gospodarka&nr_wyd=&autorzy=PAP,-PZ&slowa=


        Życie z dnia 2004-05-10, dział gospodarka

        Rozmowy w toku
        O prywatyzacji energetyki

        Triton Holding i rosyjski koncern RAO JES będą rozmawiać z Elektrimem w sprawie
        kupna Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Będą też chciały uczestniczyć w
        przetargach na prywatyzację polskich przedsiębiorstw energetycznych -
        poinformował prezes Triton Holding Krzysztof Maciej Popenda. - Oferta dotycząca
        PAK nie musi być jedyna dla rynku energetycznego, mogą być inne - powiedział
        Popenda.


        ...


        Jeśli polski rząd podejmie decyzję o kontynuacji prywatyzacji sektora
        energetycznego, to na pewno my jak również nasz partner RAO JES będziemy starać
        się uczestniczyć w tym procesie. Choćby na przykładzie Huty Częstochowa widać,
        że nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy są zainteresowani rynkiem polskim a
        przez to unijnym - podkreślił Popenda.

        Pytany o to, czy rosyjscy inwestorzy chcąc uczestniczyć w prywatyzacji polskiej
        energetyki nie powinni obawiać się podobnych zastrzeżeń, powiedział, że nie
        widać zbyt wielkiego zainteresowania inwestorów z innych krajów. - Amerykanie
        jak do tej pory nie okazują wielkiego zainteresowania sektorem energetycznym,
        koncerny europejskie podchodzą do kwestii ostrożnie. Inwestorzy obserwowali to
        co się działo z grupą G-8, jakie mogą być problemy w rozmowach ze związkami
        zawodowymi. Osobiście nie widzę przeciwwskazań, dlaczego nie miałby być to
        inwestor rosyjski - dodał Popenda.
        • Gość: Oliek Re: a jednak sie kreci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 00:23
          Nu pagadi!!!!!!!
    • leszek.sopot "Własne szczęście - to dziś mój obowiązek... " 20.10.04, 00:27
      Brakuje mi w tych waszych zastanawianiach sie nad afera (jak ja nazwac?)
      moze "oilgate" takiego dystansu do polityki i biznesu, jaki ponad 100 lat temu
      mial Boleslaw Prus. W jego przedstawianiu kulis "kupiectwa" i "kapitalizmu"
      jest jeszcze miejsce na baronowa Krzeszowska, milosc no i moja ulubiona postac
      Rzeckiego. Przez dwa tomy pan Ignacy snuje swoje wspomnienia. Z rozczuleniem
      mozna wczuwac sie w jego domysly, puenty i analizy.
      Gdyby dzis dzis zyl Prus, to mialby pole do popisu, bo wielu Wokulskich moglby
      opisac, i moze tez by go zastanowilo to: dlaczego jest afera a nic jakby na
      niczym nie zarobil, czy tylko Kaczmarkowi miano proponowac lapowke, dlaczego
      tylko jego chciano posadzic, dlaczego Rafineria Gdanska dalej jest nie
      sprzedana, tych dlaczego moznaby mnozyc. Prus wymysliby w takiej sytuacji moze
      jakiegos Wokulskiego, ktory mialby tam swojego przyjaciela z ktorym do spolki
      robiliby interesy - dla Polaka np. 10 procent z kazdej transakcji...

      Pozwole sobie zacytowac, jedynie dla pewnej rozrywki, bardzo ladny kawalek
      prozy z "Lalki". Ta powiesc jest pewnie niesmiartelna, tez sa palace, koterie,
      zdrady i podjazdowe wojny. Tak jak dzis...


      - Jedziesz dziś do Paryża z Suzinem?
      - Ani myślę.
      - Słyszałem, że to jakiś wielki interes... Pięćdziesiąt tysięcy rubli...
      Wokulski milczał.
      - Więc jedziesz jutro albo pojutrze, bo podobno Suzin ma na twój przyjazd
      zaczekać parę dni? - Nie wiem jeszcze, kiedy pojadę.
      - To źle, Stachu. Pięćdziesiąt tysięcy rubli to majątek; szkoda go stracić...
      Jeżeli dowiedzą się, że wypuściłeś z rąk taką sposobność...
      - Powiedzą, żem zwariował - przerwał mu Wokulski.
      Znowu zamilkł i nagle odezwał się:
      - A gdybym miał do spełnienia ważniejszy obowiązek aniżeli zyskanie
      pięćdziesięciu tysięcy?... - Polityczny? - spytał cicho Rzecki z trwogą w
      oczach, ale i z uśmiechem na ustach.
      Wokulski podał mu list.
      - Czytaj - rzekł. - Przekonasz się że są rzeczy lepsze od polityki.
      Pan Ignacy z niejakim wahaniem wziął list do ręki, lecz na powtórny rozkaz
      Wokulskiego przeczytał:
      "Wieniec jest prześliczny i już z góry w imieniu Rossiego dziękuję panu za ten
      podarunek. Nieporównane jest to dyskretne rozmieszczenie szmaragdów między
      złotymi listkami. Musi Pan koniecznie przyjechać do nas, jutro na obiad,
      ażebyśmy się naradzili nad pożegnaniem Rossiego, a także nad naszą podróżą do
      Paryża. Wczoraj papo powiedział mi, że jedziemy najdalej za tydzień. Naturalnie
      jedziemy razem, gdyż bez miłego Pańskiego towarzystwa podróż straciłaby dla
      mnie połowę wartości. A więc do widzenia.
      Izabela Łęcka"
      - Nie rozumiem - rzekł pan Ignacy, obojętnie rzucając list na stół. - Dla
      przyjemności podróżowania z panną Łęcką, a choćby radzenia nad prezentami
      dla... dla jej ulubieńców nie rzuca się w błoto pięćdziesięciu tysięcy...
      jeżeli nie więcej...
      Wokulski powstał z kanapy i oparłszy się obu rękoma na stole, zapytał: - A
      gdyby mi się podobało rzucić dla niej cały majątek w błoto, to co?..
      Żyły nabrzmiały mu na czole, gors koszuli gorączkowo falował na piersiach. W
      oczach zapalały mu się i gasły te same iskry, jakie już widział Rzecki w chwili
      pojedynku z baronem.
      - To co?.. - powtórzył Wokulski.
      - To nic - odpowiedział spokojnie Rzecki. - Przyznałbym tylko, że omyliłem się,
      nie wiem już który raz w życiu...
      - Na czym?
      - Dziś na tobie. Myślałem, że człowiek, który naraża się na śmierci... na
      plotki dla zdobycia majątku, ma jakieś ogólniejsze cele...
      - A dajcież mi raz spokój z tym waszym ogółem!... - wykrzyknął Wokulski
      uderzając pięścią w stół. - Co ja robiłem dla niego, o tym wiem, ale... cóż on
      zrobił dla mnie!... Więc nigdy nie skończą się wymagania ofiar, które mi nie
      dały żadnych praw?... Chcę nareszcie raz coś zrobić dla samego siebie... Uszami
      wylewają mi się frazesy, których nikt nie wypełnia... Własne szczęście - to
      dziś mój obowiązek... inaczej...w łeb bym sobie palnął, gdybym już nic nie
      widział dla siebie oprócz jakichś fantastycznych ciężarów. Tysiące próżnują, a
      jeden względem nich ma obowiązki!... Czy słyszano coś potworniejszego?...
      - A owacje dla Rossiego to nie ciężar? - spytał pan Ignacy.
      - Nie robię ich dla Rossiego.
      - Tylko dla dogodzenia kobiecie... wiem... Ze wszystkich kas oszczędności ta
      jest najmniej pewną - odparł Rzecki. [...]

    • bush_w_wodzie siergiej gawrilow 20.10.04, 18:42
      kataryno. nie wydaje mi sie zeby siergiej gawrilow mial byc szefem firmy
      doradczej. a propos. w malo wiarygodnym wprost wyczytalem ze oficer mi6
      rozpoznal w gawrilowie szpiega gru.
      • bush_w_wodzie Re: siergiej gawrilow 20.10.04, 19:02
        nie to zebym wierzyl wprost ale to mozna chyba latwo sprawdzic:

        www.wprost.pl/ar/?O=66150
        Siemiątkowski podrzucił również inny fałszywy trop: powiązania J&S z firmą
        Bagbud, której właścicielem był wydalony z Polski - na wniosek tajnych służb -
        Siergiej Gawriłow. J&S miał jakoby zająć miejsce Bagbudu. Trop jest pozbawiony
        sensu. J&S zaczął dostarczać do polskich rafinerii ropę rurociągiem Przyjaźń już
        w 1993 r., podczas gdy Bagbud dostarczał niewielkie ilości ropy koleją w latach
        1995--1996. I nie do Orlenu (wtedy Petrochemii Płock), lecz do południowych
        rafinerii, m.in. Jasła, Trzebini, Glimaru.
      • bush_w_wodzie j& s i bagbud 20.10.04, 19:15
        a tak o tym pisali w gazecie polskiej:

        mam dziwne wrazenie jakby j&s byla zwiazana z kolegami z prawej strony (daty)
        koledzy z sld tej firmy raczej nie lubia

        kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1182134
        Przypomnijmy, że dysponująca minimalnym kapitałem założycielskim spółka J&S
        zastała powołana przez dwóch Ukraińców, Grzegorza Jankilewicza i Włodzimierza
        Smołokowskiego. Jej siedziba mieściła się w małym mieszkanku w Larnace. Fakt, że
        J&S nie prowadziła w ogóle żadnej działalności na rynku, nie przeszkodził
        Petrochemii Płock (przekształconej następnie w Orlen) zawrzeć w 1993 roku z tą
        spółką umowy na zakup sondażowej partii ropy.

        Notatki UOP sporządzone przez Zarząd IIA (ochrona ekonomicznych interesów
        państwa) nie precyzowały zagrożenia. Jedna z nich, z listopada 2001 roku,
        opisywała natomiast proces dochodzenia J&S do pozycji monopolisty wśród
        dostawców ropy naftowej. UOP podał, że cypryjska firma osiągnęła tę pozycję
        między innymi dzięki przejęciu kontaktów wyeliminowanego z rynku Bagbudu –
        prezesem spółki był Siergiej Gawriłow, w 1997 uznany za osobę niepożądaną w
        Polsce. Spółka Bagbud, będąca przedstawicielem Łukoilu w Polsce, była jednym z
        głównych dostawców ropy do rafinerii na południu kraju.

        – W czasach gospodarki zcentralizowanej pośrednikiem w zakupach ropy naftowej
        był Ciech. Potem pojawiały się różne podmioty. Nie mogę potwierdzić ani
        zaprzeczyć, że zajęcie miejsca Bagbudu przez J&S było przypadkowe – mówi Andrzej
        Barcikowski, szef ABW.
        • bush_w_wodzie inne wycinki: 20.10.04, 19:27
          Bagbud był ściśle powiązany z rosyjskim Łukoilem, światowym potentatem na rynku
          producentów ropy naftowej. Gawriłow ze swą spółką był oficjalnym
          przedstawicielem Łukoilu w Polsce. W 1996 roku Bagbud planował – jak podała
          „Rzeczpospolita” – sprowadzić do Polski ok. 500 tys. ton ropy (całoroczne
          zapotrzebowanie krajowego przemysłu naftowego na ropę naftową wynosiło ok.
          13,5-14 mln ton). Firma rosyjskiego biznesmena otrzymała od Ministerstwa
          Współpracy Gospodarczej z Zagranicą koncesję na import ropy. W końcu 1996 r.,
          gdy interesy Gawriłowa w Polsce sprawdzał już UOP, koncesję Bagbudu przedłużono
          na następne 12 miesięcy. Według SE prolongował ją ówczesny wiceminister w MWGzZ
          Janusz Kaczurba (w latach PRL wiceminister handlu zagranicznego).

          W marcu 1999 roku, gdy zaczęła obowiązywać nowa ustawa lustracyjna, Kaczurba,
          który wówczas był już podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki, podał się
          do dymisji po opublikowaniu w „Monitorze Polskim” jego nazwiska na liście osób,
          które w oświadczeniu lustracyjnym przyznały się do tajnej i świadomej współpracy
          z organami bezpieczeństwa PRL.

          --------

          bagbud mial 4% rynku. koncesje dostal za rzadow sld. byl powiazany z lukoilem.

          ----------

          Łukoil i Bagbud miały zresztą utworzyć spółkę Łukoil Polska. Ta ostatnia
          powstała w 1997 roku. Gdy zadzwoniliśmy do siedziby firmy, odmówiono nam
          udzielenia odpowiedzi na pytanie, kto był jej założycielem. W połowie lat 90.
          Gawriłow inwestował w przeróżne przedsięwzięcia. Wykupił udziały spółce Światowe
          Centrum Finansów i Handlu ze Wschodem, które, jak podało „Wprost”, powstało z
          inicjatywy szefostwa wywiadu UOP i obejmowało kilkanaście firm, które miały być
          przykrywką działalności wywiadu gospodarczego.
          ---------

          W 1995 r. objął udziały w Larchmont Capital powołanej do życia przez Marka
          Dochnala – biznesmena o wyjątkowo rozległych wpływach. Dochnal tak tłumaczył
          swoje związki z Gawriłowem w rozmowie z „Rzeczpospolitą”: „Był on oficjalnym
          reprezentantem koncernu Łukoil w Polsce. Uważałem i nadal uważam, że to bardzo
          dobry pomysł robić interesy z tą spółką”.

          Z informacji GP wynika, że Siemiątkowski spotkał się z Gawriłowem w Grecji. Były
          minister przyznaje, że doszło do przypadkowego spotkania w 1998 r. na przyjęciu
          zorganizowanym przez ambasadora na cześć polskiej delegacji z prezydentem
          Aleksandrem Kwaśniewskim na czele.

          W marcu 1999 roku wyszło na jaw, że grupie rosyjskich biznesmenów działających w
          Polsce odmówiono przedłużenia wiz, zmuszając ich do natychmiastowego opuszczenia
          Polski. Odmowę przedłużenia prawa pobytu w Polsce z uwagi na zagrożenie dla
          bezpieczeństwa państwa otrzymało 15 rosyjskich biznesmenów, w tym – jak
          poinformowała agencja ITAR-TASS – ponownie Siergiej Gawriłow.

          ----------

          daty wskazuja na to ze rzady postsolidarniosciowe nie lubily gawrilowa
      • kataryna.kataryna Re: siergiej gawrilow 22.10.04, 11:36
        bush_w_wodzie napisał:

        > kataryno. nie wydaje mi sie zeby siergiej gawrilow mial byc szefem firmy
        > doradczej. a propos. w malo wiarygodnym wprost wyczytalem ze oficer mi6
        > rozpoznal w gawrilowie szpiega gru.



        Szefem? Nie, wspolnikiem Dochnala w Larchmont Capital.
        • bush_w_wodzie szef 22.10.04, 12:46
          zdaje mi sie ze kulczyk mowil u moniki olejnik ze na spotkanie w wiedniu poszedl
          z szefem firmy doradczej
          • kataryna.kataryna Re: szef 22.10.04, 15:13
            bush_w_wodzie napisał:

            > zdaje mi sie ze kulczyk mowil u moniki olejnik ze na spotkanie w wiedniu
            poszed
            > l
            > z szefem firmy doradczej


            Z doradca ale nie jest powiedziane, ze z szefem, przeciwnie, do tego doradcy
            odeslal go wlasnie szef.
            • bush_w_wodzie racja 22.10.04, 16:56
              w wywiadzie jest powiedziane ze szef firmy zadzwonil i doradzil spotkanie z tym
              czlowiekiem (alganowem). w notatce agenta stoi zas ze kulczyk targowal sie z
              dochnalem. zeby to bylo mozliwe to ten dochnal musial sie gdzies krecic w
              poblizu. o ile ta notatka agente zawiera prawde.
    • ayran Re: zewnętrzny doradca to prawdopodobnie... 20.10.04, 19:36
      ... założyciel, a obecnie (formalnie) szef Rady Nadzorczej warszawskiej firmy
      działającej w sferze fuzji i przejęć. Biuro w centrum Warszawy - jeden z
      biurowców naprzeciwko Dworca Centralnego. To jego firma doprowadziła do
      "spotkania" Kulczyka i France Telecom, jego firma była bliska sprowadzenia
      Rotcha. Wszystko mi pasuje.
    • bush_w_wodzie 23 lipca 25 lipca 31 lipca 1 sierpnia 20.10.04, 20:10
      slyszelismy juz trzy terminy obywatelskiego zachowania doktora

      23 lipca okazalo sie byc niezrozumiala pomylka drukarska. bardzom ciekaw skad
      sie ta data wziela. taki ciekawy przypadek...

      o tym co sie zdarzylo 25 lipca:

      B. premier Leszek Miller przyznał, że wiedział o spotkaniu Jana Kulczyka z
      Władimirem Ałganowem w Wiedniu, zanim poznański biznesmen poinformował o tym
      ówczesnego szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego.

      Powiedziałem mu (Kulczykowi-PAP), że w takiej sytuacji to co powinien zrobić, to
      jak najszybciej skonsultować się z szefem wywiadu - powiedział Miller dziennikarzom.

      ------------

      miller nie mowi ze kulczyk mu powiedzial o spotkaniu. mowi ze wiedzial o
      spotkaniu zanim kulczyk poszedl do siemiatkowskiego! a to jest baaaardzo duza
      roznica. i kieruje go do barcikowskiego do ktorego kulczyk dociera.

      jednak wiemy od siemiatkowskiego ze notatka powstaje dopiero 31 lipca!!!
      i siemiatkowski pyta trzy razy czy ma powstac.

      ----

      notatke trzeba przepisac wiec data wciagniecia do akt to 1 sierpnia (31 widac
      juz sekretarka wyszla). dzienym trafem notatka agenta tez jest datowana na 1
      sierpnia. coz za koincydencja!

      ---------

      sadze ze moglo byc tak:
      notatka agenta dociera 23 lipca. trzeba sciagnac doktora w trybie pilnym. doktor
      przyjezdza i biegnie dowiedziec sie u mniejszego kierownika zakladu co sie
      stalo. ten mowi mu z grubsza i posyla go do barcikowskiegfo po szczegoly. doktor
      mysli przez tydzien i 31 sierpnia postanawia zlapac byka za rogi i
      zminimalizowac skutki notatki agenta swoim obywatelskim zeznaniem.
    • bush_w_wodzie laptop kaczamrka notes kapusty - glowa dochnal 21.10.04, 22:52
      hipoteza o tym ze to marek dochnal jest zewnetrznym doradca doktora kulczyka
      jest coraz bardziej prawdopodobna. jesli tak to posiada on kompletna i
      szczegolowa wiedze na temat tego co dzialo sie w wiedniu

      no i tutaj many wiele niewiadomych. dlaczego naprawde go zatrzymano?

      czy przesluchano go nalezycie?

      czy ma specjalna ochrone czy jest za przeproszeniem jak notes kapusty?
      • basia.basia doradca? 22.10.04, 12:45
        Czy nie jest możliwe, że ten tajemniczy doradca to właśnie
        jest niejawny współpracownik AW? Jakiś byłby esbek, który
        ma biznes (pisał o kimś takim Ayran) ale działa na dwa fronty?
    • bush_w_wodzie marek modecki 02.11.04, 19:59
      bardzo ciekawe. wedlug pana zagiela zewnetrznym doradca pana coolchicka na
      wiedenskim spotkaniu byl pan marek modecki - dyrektor i partner firmy doradczej
      concordia. w tym calym towarzystwie pasuje on jak piesc do nosa bo ma dossier
      przyzwoitego i kompetentnego czlowieka. warto jednak zaznaczyc jego mocne
      powiazania z niemcami

      watek pana dochnala pozostaje bardzo interesujacy ale jakby rozjezdza sie
      watkiem zewnetrznego doradcy

      • bush_w_wodzie ani slowa o nafcie 02.11.04, 21:45
        a jednak - calkiem smiesznie to wyszlo. wyborcza pisze:

        "Kluczem do spotkania Kulczyka z Ałganowem jest Marek Modecki, bardzo dobry
        znajomy Żagla jeszcze z dzieciństwa, a dziś doradca Kulczyka i członek zarządu
        firmy Rotch Energy (Rotch tworzył konsorcjum z Orlenem, które chciało kupić 75
        proc. Rafinerii Gdańskiej; Kulczyk jest znaczącym akcjonariuszem Orlenu).
        Modecki ma też osobiste związki z Ałganowem, bowiem jego ojciec w czasach PRL
        załatwił Ałganowowi samochód marki Łada."

        taki wazny szpion jak alganow a tu sie okazuje ze radzieckie auto na talon
        musial sobie wypraszac. nic dziwnego ze zsrr musial upasc. no ale wlodek jest
        honorowy i sobie ten talon na lade zapamietal.

        no ale na powaznie. pan marek modecki kamufluje sie zupelnie niezle ale jak
        widac taki zupelnie czysty to on nie jest. dobry kolega wlodka i czlonek zarzadu
        spolki petrochemicznej (in spe) rotch energy. wbrew temu co mi sie zdawalo
        pasuje wysmienicie do towarzystwa i do tematu pogawedki.

        no wlasnie. wazny akcjonariusz orlenu ktory trzasl rada nadzorcza oraz czlonek
        zarzadu rotch energy spotykaja sie z alganowem krotko po decyzji rzadu na temat
        prywatyzacji rafinerii gdanskiej. po tym spotkaniu doktor coolchick biegnie
        donosic na kaczmarka et consortes ze biora lapowki w sprawie rn. notatka agenta
        tez cos wspomina o tematyce naftowej. temat nafty w sumie intersujacy bo
        przeciez idzie tu o miliardowe interesy i goracy - bo wlasnie padla decyzja rzadu

        ale podczas spotkania nie bylo ani slowa o nafcie
    • bush_w_wodzie jak juz mowimy o nafcie... 03.11.04, 21:12
      to warto pochylic sie chwile nad akcjonaraitem pkn orlen. otoz wg oficjalnych
      danych 27.5% akcji tej spolki posiada skarb panstwa i panstwowa firma nafta
      polska. oficjalnie - okolo 5% ma kulczyk holding okolo 5.6% ma commercial union.
      obecnie okolo 10.8% akcji jest w reku depozytariusza - bank of new york ktory
      zajmowal sie rozprowadzaniem akcji pkn orlen (chyba za granica).

      to daje okolo 49% akcji a 51% akcji jest w swobodnym obiegu. warto dodac ze bank
      of new york dostal do rozprowadzenia ponad 25% akcji orlenu w procesie jego
      prywatyzacji a wiec sprzedal juz okolo 15% (mozna tu przypomniec ze pracownicy
      bank of new york zostali w 1999 zlapani na wypraniu - bagatela - okolo 10 mld
      usd rosyjskiej mafii).


      statut pkn orlen przewiduje ze zaden akcjonariusz sam lub dzialajac w
      porozumieniu nie moze uzyc wiecej niz 10% akcji (nawet jesli ma wiecej) za
      wyjatkiem nafty i skarbu panstwa. to oznacza ze do przejeciea kontroli nad firma
      potrzebne sa przynajmnioej 3 silne niezalezne podmioty.

      tu ciekawostka z tego roku:

      mojeinwestycje.interia.pl/news?inf=482881
      PKNORLEN (PKN): Orlen zmieni statut
      18.03.2004 09:58 (aktualizacja 10:05)

      Orlen zmieni statut

      Walne zgromadzenie Orlenu odbędzie się 8 kwietnia. Może zmienić radę nadzorczą.
      Z 10% do 20% zostanie podniesiony statutowy próg ograniczający wykonywanie praw
      głosu przez akcjonariuszy.


      oficjalna przyczyna:

      ------------

      kwietnia akcjonariusze płockiej spółki mają również przegłosować zmiany w
      statucie, zgłoszone przez zarząd. Najważniejszym punktem jest zmniejszenie
      limitu ograniczającego wykonywanie praw głosu z 10% do 20% (nie będzie
      obowiązywał NP, MSP i banku depozytowego). - Zmiana wynika z konieczności
      dostosowania statutu koncernu do przepisów kodeksu spółek handlowych - tłumaczy
      Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. Chodzi o art. 411, który stanowi,
      że "statut może ograniczyć prawo głosu akcjonariusza, mającego ponad jedną piątą
      ogółu głosów w spółce". Kodeks wszedł w życie w styczniu 2001 r. Spółki miały
      trzy lata na dostosowanie do niego swoich statutów. - Ostateczny termin minął 31
      grudnia 2003 r. - dodaje A. Gwiazdowski.

      Co to w praktyce oznacza? Załóżmy, że walne przegłosuje zmiany w statucie.
      Jeżeli pojawi się na nim akcjonariusz (lub akcjonariusze działający w
      porozumieniu), który będzie miał 15% akcji, to - w myśl obowiązującego statutu -
      będzie mógł głosować tylko z 10% walorów. Ale może się ok. tym nie zgodzić.
      -Spółka była zobowiązana do wprowadzenia zapisów zgodnych z kodeksem do końca
      zeszłego roku. Ponieważ tego nie zrobiła, akcjonariusz może zaskarżyć uchwały
      walnego - przyznaje Gwiazdowski.

      -----------


      jak to sie w kwietniu skonczylo?

      --------------

      www.money.pl/gieldy/wiadomosci/20040409/62438/
      BRAK ZMIAN W STATUCIE POZWALA SP ZACHOWAĆ WPŁYW NA WZA

      Podczas WZA akcjonariusze, na wniosek PZU i przy poparciu przedstawicieli Skarbu
      Państwa, zdjęli z porządku obrad punkt dotyczący zmiany zasad wykonywania praw z
      akcji spółki. Proponowana zmiana przewidywała, że akcjonariusz będzie mógł
      wykonywać prawo głosu maksymalnie z 20 proc. akcji, a nie jak dotychczas z 10
      proc. Według spekulacji, taka propozycja mogła doprowadzić do utraty kontroli
      przez Skarb Państwa nad Orlenem.

      Zdaniem pragnącej zachować anonimowość osoby związanej z Naftą Polską, decyzja o
      zdjęciu kontrowersyjnego punktu z porządku obrad była podyktowana szumem
      politycznym wokół PKN. "Polityczny szum wokół PKN uniemożliwił przeprowadzenie
      zmian w statucie i dlatego akcjonariusze przychylili się do propozycji PZU" –
      powiedziała dziennikarzom osoba pragnąca zachować anonimowość. Wiceprezes PKN
      Janusz Wiśniewski zapowiedział jednak, że sprawa zapisu w statucie spółki
      dotyczącego zasad wykonywania praw z akcji wróci w najbliższym czasie pod obrady
      zgromadzenia. "Od dłuższego czasu zarząd zgłasza takie wnioski i
      najprawdopodobniej podczas czerwcowego WZA ten punkt wróci pod obrady" -
      powiedział dziennikarzom Wiśniewski.

      ----------------

      tyle fakty
    • bush_w_wodzie maly swiatek 03.11.04, 22:08
      "Komisja uchwaliła, że wezwie szefa ABW Andrzeja Barcikowskiego. Roman Giertych
      (LPR) chce też, by komisja śledcza przesłuchała Dariusza Szymczychę,
      prezydenckiego ministra. Powód - bardzo częste kontakty z Markiem Modeckim. Jak
      podało wczoraj Radio ZET, w 2002 r. Szymczycha spotkał się z Modeckim w
      Kancelarii Prezydenta osiem razy."

      spotykal sie szymczycha z modeckim i tez pewnie kawaly sobie opowiadali

      mnie jednak ciagle intryguje tamtyka (i nominaly) palacowych pogawedek pana
      dochnala
      • bush_w_wodzie ogien sie rozszerza 04.11.04, 16:17
        naprawde ten swiat kurczy sie do rozmiarow nadmorskiego pensjonatu. pan modecki
        jak sie dzis dowiadujemy byl zelaznym kandydatem doktora kulczyka do miejsca w
        radzie nadzorczej pkn orlen w roku 2002. wtedy kaczmarek zablokowal sklad rady z
        doktorem na czele [na marginesie - perfidny jest ten kaczmarek. co rusz dolewa
        oliwy do ognia. umiejetnie - malymi porcjami].

        dzisiejsza rzepa dostarcza nam smakowity artykul o fundacji o smieznej nazwie
        doktor clown.

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041104/kraj/kraj_a_1.html
        dowaidujemy sie zniego o towarzyskichn powiazaniach szefa wywiadu ktory nastal
        po sprawie oleksego. do tego emerytowanego pulkownika alganowa biznesmenow kuny
        i zagla i firmy conkordia pana modeckiego.

        nazwa fundacji: dr clown wskazuje na wielkie zamilowanie jej tworcow do kawalow
        i na ogolne poczucie humoru. mysle ze plk. clown tez by bylo zabawne. no a
        szczytem poczucia humoru jest to ze fundacja koniecnzie chciala prowadzic
        dzialalnosc gospodarcza i lista darczyncow...

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041104/kraj/kraj_a_1.html
        Sponsorzy z branży paliwowej

        Prowadzonej przez żonę emerytowanego szefa szpiegów fundacji Kuny i Żagla
        pośpieszyły z pomocą największe fundacje i firmy. Na liście darczyńców są m.in.
        PFRON, Prokom Ryszarda Krauzego, fundacja Dar Serca Orlenu, Plus GSM, Giełda
        Papierów Wartościowych, Port Lotniczy im. Chopina w Warszawie. W oddziałach
        radomskim i białostockim Dr. Clowna wśród donatorów jest fundacja firmy J&S,
        która dostarcza rosyjską ropę do Orlenu i Rafinerii Gdańskiej. W 2003 r. z
        darowizn fundacja miała 172 tys. zł, ze zbiórek 82 tys. zł, z dotacji ponad 235
        tys. zł, wreszcie ze sprzedaży usług 30 tys. zł.

        Siedziba fundacji znajduje się w willi na warszawskim Mokotowie, w której są też
        warszawskie biura Kuny i Żagla. Co ciekawe, fundacja wynajmowała bezpłatnie
        biuro od spółki Concordia Development. Niespełna rok później to samo biuro Dr
        Clown wynajmował już nie od Concordii, ale od Polmarcku, czyli firmy Kuny i Żagla.

        • ayran Re: ogien sie rozszerza 04.11.04, 16:32
          bush_w_wodzie napisał:

          > Co ciekawe, fundacja wynajmowała bezpłatnie
          > biuro od spółki Concordia Development. Niespełna rok później to samo biuro Dr
          > Clown wynajmował już nie od Concordii, ale od Polmarcku, czyli firmy Kuny i
          Żag
          > la.


          Wyjaśnię tylko (na wszelki wypadek), że Concordia Development to nie Concordia
          od transakcji Kulczyka.
          • bush_w_wodzie racja 04.11.04, 16:46
            racja. concordia dev. to jakas bardzo malo znana firma deweloperska. nazwa
            concordia jest nader popularna
        • kataryna.kataryna Re: ogien sie rozszerza 04.11.04, 17:05
          > nazwa fundacji: dr clown wskazuje na wielkie zamilowanie jej tworcow do
          kawalow
          > i na ogolne poczucie humoru. mysle ze plk. clown tez by bylo zabawne. no a
          > szczytem poczucia humoru jest to ze fundacja koniecnzie chciala prowadzic
          > dzialalnosc gospodarcza i lista darczyncow...



          Będę bronić fundacji Dr Clown bo jej sytuacja jest tylko pozornie podobna do
          sytuacji fundacji Kwasniewskiej. Nie zakładam, że służyła do niecnych celów,
          pewnie podpatrzyli jak fundacje lekarzy klaunów działają na świecie (np.
          www.humourfoundation.com.au/), spodobało im się i postanowili założyć
          podobną. Nie dziwi mnie wcale, że dostawali kasę od zaprzyjaźnionych
          biznesmenów bo gdybym miała wydać na coś swoje pieniądze, też wolałabym je
          powierzyć komuś kogo znam. Wpisanie działalności gospodarczej też mnie nie
          dziwi bo prawo to dopuszcza i żadnych nieprawidłowości to nie dowodzi. Problem
          by był dopiero gdyby okazało się, że Dr Clown pierze lub zamierza prać
          pieniądze, lub, że darowizny są zakamuflowanymi łapówkami. Ile z tego co Dr
          Clown pozyskał, wydał na pomoc potrzebującym? Czy gromadzi, jak Kwaśniewska,
          kupę kasy na zapas? Czy jest podejrzenie, że darowizny były de facto zapłatą za
          coś? Nie wiem, Dr Clown mi się dobrze kojarzy, a kwota ok. 500 tysięcy jaką
          dysponowali w zeszłym roku to nie jest nic oszałamiającego przy tym co robili.
          Ja tu smrodu nie czuję. Podobnie jak niczym mi nie śmierdzi fundacji J&S, która
          robi masę fajnych rzeczy, a zalożona została oczywiście po to, żeby budować
          wizerunek firmy, z czym jej właściciele wcale się nie kryli.
          • bush_w_wodzie Re: ogien sie rozszerza 04.11.04, 17:15
            pewnie masz racje co do samej fundacji. cel szlachetny i byc moze rzetelnie
            realizowany

            przy okazji jednak dowiadujemy sie o bliskich kontaktach towarzyskich kuno-zagla
            z szefem wywiadu ktory dzialal po sprawie oleksego. pan czerniak utrzymuje
            bliskie stosunki z przyjaciolmi pana alganowa i jednoczesnie zawiaduje
            czynnosciami zwiazanymi ze sprawa kontaktow oleksy-alganow
            • kataryna.kataryna Re: ogien sie rozszerza 04.11.04, 19:00
              bush_w_wodzie napisał:

              > pewnie masz racje co do samej fundacji. cel szlachetny i byc moze rzetelnie
              > realizowany



              Nie pojawiła się znienacka, od czasu do czasu coś się o niej w mediach
              pojawiało, wrzuciłam nazwę w google i wyskoczyło mi dużo stron, wszystkie o
              bardzo sensownej działalności, więc to nie musi być żadna ściema bo wydaje się,
              że naprawde dużo robią a kasą obracają średnio dużą. W każdym razie sama
              działalność nie wygląda mi podejrzanie a dopuszczam, że nawet aferzyści mogą
              mieć serce do chorych dzieci smucących się w szpitalach.


              > przy okazji jednak dowiadujemy sie o bliskich kontaktach towarzyskich kuno-
              zagl
              > a
              > z szefem wywiadu ktory dzialal po sprawie oleksego. pan czerniak utrzymuje
              > bliskie stosunki z przyjaciolmi pana alganowa i jednoczesnie zawiaduje
              > czynnosciami zwiazanymi ze sprawa kontaktow oleksy-alganow



              O, no i to jest to co warto zbadać. Bo to już niewinne nie jest.
    • Gość: 00 Re: zewnetrzny doradca IP: *.152.204.82.Dial1.Atlanta1.Level3.net 04.11.04, 16:57
      Podaje za szpikulcem1

      "Demontaz wladzy to kwestia czasu, demontuja sie sami wladni wlasnymi czynami i
      slowami,jak sluznie zauwaza to Tusk.
      Z trwoga patrze w przyszlosc ( okazja znakomita, juz druga po okraglym stole na
      zalatwienie spraw z tzw postokumna) bowiem grozba drugiej kreski wisi w
      powietrzu. Bo jak rozmontowac to panswto, te wladze, jak ona wszechobecna jest -
      uklady mafijne SLD ogarnely piramidalnie cala Polske ? Jak zdemontowac sluzby
      bezpieczenstwa, ktore musza istniec, i te cala generalicje wojskowo- milicyjna
      co sie ostala ?
      Jak uzdrowic te cala sytuacje ?
      Oby nie okazalo sie ze po przejeciu wladzy,kilka latek minie, i pojawi sie
      nastepny mlodzieniec z lewicy i zdobedzie serca, nie tylko emerytow.
      Co zrobic zeby nie stracic najblizszych lat, a podczas nich tez i elektoratu, i
      co najwazniejsze, to co i jak zrobic z tymi czerwonymi plewami, jak ich sie
      pozbyc raz i na zawsze ?"

    • bush_w_wodzie fortuna kolem sie toczy? 05.11.04, 22:32
      nowych faktow mamy dzisiaj niezbyt wiele. sprawy kreca sie wokol kryzysu
      spowodowanego frontalnym atakiem sld i palacu na komisje. mysle ze atak sie nie
      uda. lewice najwyraziej opuscilo szczescie.

      musze przyznac ze wciaz mnie troche dziwi te seria porazek. maja rzad i
      prezydenta. maja sluzby specjalne i prokurature. maja wciaz duze wplywy i
      ogromne pieniadze. a jednak sie sypie i to tak ze gorzej byc nie moze.

      z jednej strony widac ze ta seria porazek jest skutkiem ogromnej nonszalancji
      ktora panowie wykazali chociazby przy okazji wiedenskiego spotkania.
      najwyrazniej zbyt pewnie sie poczuli.

      wiadomo juz ze najdalej za rok bedziemy mieli rzady nie-sldowskie dlatego
      lojalnosc oportunistycznego aparatu panstwowego sredniego szczebla kieruje sie
      juz ku nowej wladzy a nie ku starej i rozpadajacej sie. a jednak troche to
      dziwne ze nawet wielkie pieniadze kulczyka okazuja sie tu nieskuteczne.

      moze to rozklad wewnetrzny doprowadzil do tego ale ciagle mnie meczy czy ten
      pech polskiej lewicy w ostatnim okresie nie ma jakiejs prostej przyczyny. na
      wschodzie lub na zachodzie. wschod ma w zasadzie powody ukarac kulczyka z
      kwasniewskim i millerem zwlaszcza ze utracili oni sile polityczna. zachod tez
      moze dyskretnie pomagac w czyszczeniu atmosfery.

      warto zwrocic uwage na role 3 postaci w tym wszystkim:

      -kaczmarek - sprawia wrazenie jakby te sprawe rozgrywal. saczy nam coraz
      ciekawsze uwagi

      -siemiatkowsi - sypie i nawet juz usiluje wejsc w role swiadka koronnego
      sugerujac ze moze wysypac znacznie wiecej niz do tej pory

      -belka - wlasciwie nie zajmuje sie sprawa. wczesniej rozwalil wplywy kulczyka w
      orlenie mianowal ananicza na szefa agencji wywiadu. warto przypomniec ze gdy
      rozpoczynala sie sprawa orlenu (luty 2002) byt wicepremierem a niedlugo potem
      zrezygnowal z pracy w rzadzie. niewatpliwie nie robi nic by chronic
      kwasniewskiego millera kulczyka. zostawia swoich podwladnych sam-na-sam z
      komisja sledcza

      tak sie zastanawiam. czy ci trzej to uczciwi ludzie ludzie lewicy?
      • homosovieticus Re: fortuna kolem sie toczy? a bush się zastanawia 05.11.04, 22:54
        czy SLD ma trzy uczciwe lingi.
        A o yoni, zapomniał, czy nie lubi?
        • bush_w_wodzie kogo masz na mysli? 05.11.04, 23:04
          homosiu. byc moze naduzywam troche ironii.

          mowiac wprost uwazam ze takie a nie inne zachowanie tak wytrawnych graczy jak
          kaczmarek siemiatkowski i belka musi miec jakies wazne przyczyny.

          kaczmarek - mozna poiedziec ze osobiste animozje z kulczykiem. niezbyt chce mi
          sie wierzyc. troska o panstwo - nie wykluczam ale to bylby prawdziwy rodzynek -
          a nie wyglada

          siemiatkowski - moze sie boi. ale jak na bojacego to za gadatliwy jest i sam sie
          pcha z zeznaniami

          belka - tu najwiecej watpliwosci bo on jest bez watpienia z tej trojki
          nainteligentniejszy. w zasadzie moglby dzialac dla przyjemnosci dobrego
          rzadzenia i zgodnie z zasadami

          a ta kobieta to kto?
          • homosovieticus Re: kogo masz na mysli? 05.11.04, 23:35
            A On jest kawalerem?
            • bush_w_wodzie a jakie to ma znaczenie? 06.11.04, 01:04
              moje dossier jest na forum polityka i gospodarka - w watku o uczestnikach
      • Gość: wartburg Re: fortuna kolem sie toczy? IP: *.pool.mediaWays.net 05.11.04, 23:02
        bush_w_wodzie napisał:


        > warto zwrocic uwage na role 3 postaci w tym wszystkim:
        >
        > -kaczmarek - sprawia wrazenie jakby te sprawe rozgrywal. saczy nam coraz
        > ciekawsze uwagi
        >
        > -siemiatkowsi - sypie i nawet juz usiluje wejsc w role swiadka koronnego
        > sugerujac ze moze wysypac znacznie wiecej niz do tej pory
        >
        > -belka - wlasciwie nie zajmuje sie sprawa. wczesniej rozwalil wplywy kulczyka
        w
        > orlenie mianowal ananicza na szefa agencji wywiadu. warto przypomniec ze gdy
        > rozpoczynala sie sprawa orlenu (luty 2002) byt wicepremierem a niedlugo potem
        > zrezygnowal z pracy w rzadzie. niewatpliwie nie robi nic by chronic
        > kwasniewskiego millera kulczyka. zostawia swoich podwladnych sam-na-sam z
        > komisja sledcza
        >
        > tak sie zastanawiam. czy ci trzej to uczciwi ludzie ludzie lewicy?

        Zachowanie tych postaci jest zaiste interesujące, a nawet budzace sympatię. Ale
        czy można wyciągać z tego wniosek, że poprzysięgły sobie, że od teraz będą żyć
        w prawdzie? Jest to raczej wątpliwe.... Jak i to, że łączy je jakakolwiek
        wspólnota przekonań oparta na idealistycznym stosunku do tego, co robią. Jest
        to prędzej wspólnota interesów, która przestała funkcjonować. Takie wsólnoty
        zawsze kiedyś przestają funkcjonować i każdy z nich musi teraz kombinować na
        własną rękę. Uciekać w swoją stronę. Pewnie dlatego wydają się nam naraz tacy
        sympatyczni. Ku naszemu zaskoczeniu. Jesteśmy im nawet wdzięczni. Bo bez
        nich pewnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się nawet tego, co wiemy już teraz.
        • bush_w_wodzie Re: fortuna kolem sie toczy? 05.11.04, 23:11
          Gość portalu: wartburg napisał(a):


          > Zachowanie tych postaci jest zaiste interesujące, a nawet budzace sympatię. Ale
          >
          > czy można wyciągać z tego wniosek, że poprzysięgły sobie, że od teraz będą żyć
          > w prawdzie? Jest to raczej wątpliwe.... Jak i to, że łączy je jakakolwiek
          > wspólnota przekonań oparta na idealistycznym stosunku do tego, co robią. Jest
          > to prędzej wspólnota interesów, która przestała funkcjonować. Takie wsólnoty
          > zawsze kiedyś przestają funkcjonować i każdy z nich musi teraz kombinować na
          > własną rękę. Uciekać w swoją stronę. Pewnie dlatego wydają się nam naraz tacy
          >
          > sympatyczni. Ku naszemu zaskoczeniu. Jesteśmy im nawet wdzięczni. Bo bez
          > nich pewnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się nawet tego, co wiemy już teraz.


          moje pytanie bylo naturalnie prowokujace.

          twoja odpowiedz pasuje w przyblizeniu do siemiatkowskiego ale

          kaczmarek blokujacy kulczyka od samego poczatku juz mniej. nie wiem czy wiesz ze
          pierwsza rzecz ktora on zrobil w 2001 to bylo obsadzneie zarzadu nafty polskiej
          swoimi ludzmi - w tym gierejem

          belka nie jest zamieszany w nic o czym wiemy i moze jego zachowanie wynika z
          tego ze nie chce byc. mozna by rozumiec jego role jako eksperta od rzadzenia
          wynajetego przez kwasniewskiego po to zeby opoznic wybory. czy tylko na tyle
          liczyl kwasniewski? czy sie przeliczyl?
          • Gość: wartburg Re: fortuna kolem sie toczy? IP: *.pool.mediaWays.net 05.11.04, 23:19
            bush_w_wodzie napisał:

            > >
            > moje pytanie bylo naturalnie prowokujace.

            Tak też je odebrałem.
            >
            > twoja odpowiedz pasuje w przyblizeniu do siemiatkowskiego ale
            >
            > kaczmarek blokujacy kulczyka od samego poczatku juz mniej.

            Tam na pewno ważną rolę odgrywają osobiste animozje, ale chyba tym lepiej dla
            nas. A jak Ci się wydaje, wzięli Kaczamrek z Gierejem po 5 milionów dolarów od
            Ałganowa, czy tylko Kulczyk chciał ich umoczyć?

            nie wiem czy wiesz z
            > e
            > pierwsza rzecz ktora on zrobil w 2001 to bylo obsadzneie zarzadu nafty
            polskiej
            > swoimi ludzmi - w tym gierejem
            >
            > belka nie jest zamieszany w nic o czym wiemy i moze jego zachowanie wynika z
            > tego ze nie chce byc. mozna by rozumiec jego role jako eksperta od rzadzenia
            > wynajetego przez kwasniewskiego po to zeby opoznic wybory. czy tylko na tyle
            > liczyl kwasniewski? czy sie przeliczyl?
            • bush_w_wodzie Re: fortuna kolem sie toczy? 05.11.04, 23:23
              Gość portalu: wartburg napisał(a):

              >
              > Tam na pewno ważną rolę odgrywają osobiste animozje, ale chyba tym lepiej dla
              > nas. A jak Ci się wydaje, wzięli Kaczamrek z Gierejem po 5 milionów dolarów od
              > Ałganowa, czy tylko Kulczyk chciał ich umoczyć?
              >

              to wlasnie bardzo chcialbym wiedziec. jest faktem ze kaczmarek jest
              najwazniejszym rozgrywajacym tej sprawy od samego poczatku az do dzisiaj. nie
              zlamali go prezydent premier ani kulczyk. a dzis on lamie ich. chyba warte
              odnotowania?
              • Gość: wartburg Re: fortuna kolem sie toczy? IP: *.pool.mediaWays.net 05.11.04, 23:27
                bush_w_wodzie napisał:

                > > to wlasnie bardzo chcialbym wiedziec. jest faktem ze kaczmarek jest
                > najwazniejszym rozgrywajacym tej sprawy od samego poczatku az do dzisiaj. nie
                > zlamali go prezydent premier ani kulczyk. a dzis on lamie ich. chyba warte
                > odnotowania?

                Ale jaki z tego wniosek wyciągasz? Że jest czysty?
                • bush_w_wodzie dwie mozliwosci 05.11.04, 23:36
                  samotny szeryf - czysty i nieskalany

                  albo

                  rzecznik poteznej grupy interesow

                  nie mam pojecia ktora wlasciwa.

                  w kazdym wypadku twardy zawodnik. zatrzymal zmasowane natarcie kwasniewskiego
                  millera i kulczyka. czy wielu jest takich w tym panstwie?

                  pytanie o motywy i zaplecze pozostaje palace
                  • Gość: wartburg druga możliwość IP: *.b.dial.de.ignite.net 06.11.04, 00:08
                    Kaczmarek wygląda na twardego mężczyznę. Choćby w porównaniu z Millerem. Ale
                    nie wierzę jakoś w Gary Coopera w szeregach SLD. Mi też ta druga możliwość
                    wydaje się bardziej prawdopodobna.

                    I przez to ta sprawa staje się taka interesująca.
                    • basia.basia Re: druga możliwość 06.11.04, 00:33
                      Gość portalu: wartburg napisał(a):

                      > Kaczmarek wygląda na twardego mężczyznę. Choćby w porównaniu z Millerem. Ale
                      > nie wierzę jakoś w Gary Coopera w szeregach SLD. Mi też ta druga możliwość
                      > wydaje się bardziej prawdopodobna.

                      Mnie również. V kolumna pojawiła się w sitwie:)

                      >
                      > I przez to ta sprawa staje się taka interesująca.

                      A objawy paniki cieszą serce:)
              • basia.basia Co jest grane? 05.11.04, 23:36
                bush_w_wodzie napisał:

                > to wlasnie bardzo chcialbym wiedziec. jest faktem ze kaczmarek jest
                > najwazniejszym rozgrywajacym tej sprawy od samego poczatku az do dzisiaj. nie
                > zlamali go prezydent premier ani kulczyk. a dzis on lamie ich. chyba warte
                > odnotowania?

                Ja już mało co ogarniam z tego wszystkiego ale zwróciły moją uwagę
                dwa posty nicka "pafilek". Weź je pod uwagę:)


                Re: Zalecenie Giertycha:) Autor: pafilek Data: 04.11.2004 02:04 + dodaj do
                ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz cytując + odpowiedz

                Nocnymmarkom podpowiadam, ze Kulczyka wrobili Olek i Leszek. Putin chcial wziac
                wszystko,Polacy by im tego nie darowali.Trzeba porownac daty kontaktow miedzy
                tymi panami i wszystko jasne.


                Re: nastepny bedzie Gudzowaty Przeczytaj komentowany artykuł » Autor: pafilek
                Data: 04.11.2004 00:12 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post +
                odpowiedz cytując + odpowiedz
                Gudzowaty to ten "slaby" z notatki agenta. W ktoryms z wywiadow zalil sie , ze
                w "Rosji powiedzieli,ze jestem slaby". Amatorow na Rafinerie Gdanska bylo wielu
                ; miedzy innymi pan Miller z Konsorcjum Gdanskiego .

                Pozdrawiam:)
                • pafilek Re: Co jest grane? 06.11.04, 00:37
                  Nie wiem, czy ja jestem przewrazliwiona, ale wydaje mi sie, ze Kaczmarek chcial zapobiec czemus. Analizowalam sytuacje polityczna od grudnia 2001 roku, ale to do jakich wnioskow doszlam mnie przeraza. Chcialabym sie mylic.Wydaje mi sie , ze Miller na dlugo przedwyborami zaplanowal kazdy krok. Dobral odpowiednich ludzi po to zeby zdobyc wladze i juz jej nie oddac.
                  • Gość: wartburg Re: Co jest grane? IP: *.b.dial.de.ignite.net 06.11.04, 00:45
                    Gdyby miał takie zamiary, to by się tak nie pchał do Europy.
                    Dyktatura z puczem, którego z pewnością nie udałoby mu się ukryć,
                    pokrzyżowałaby te plany. Na szczęście Polska jest już w Unii.
                  • bush_w_wodzie Re: Co jest grane? 06.11.04, 00:54
                    piszesz bardzo enigmatycznie pafilko. na razie nie potrafie sie odniesc do tez
                    tak gruba kreska zarysowanych

                    pozdrawiam
                  • basia.basia Re: Co jest grane? 06.11.04, 00:58
                    pafilek napisała:

                    > Nie wiem, czy ja jestem przewrazliwiona, ale wydaje mi sie, ze Kaczmarek chcial
                    > zapobiec czemus.

                    Panowie tu dyskutują czy to jest samotny szeryf w walce ze złem.
                    Nie sądzę. Może być tak, że on chciał wyprzedzić atak na siebie
                    ale jak powiedział a to się dopiero wkopał. Nie wierzę w jego
                    dobre chęci:(


                    Analizowalam sytuacje polityczna od grudnia 2001 roku, ale to
                    > do jakich wnioskow doszlam mnie przeraza. Chcialabym sie mylic.Wydaje mi sie ,
                    > ze Miller na dlugo przedwyborami zaplanowal kazdy krok. Dobral odpowiednich lu
                    > dzi po to zeby zdobyc wladze i juz jej nie oddac.

                    Jednak ją stracił a jeśli ma jakieś kwity to głównie na ludzi lewicy
                    przecież. Dwie frakcje walczą o coś ale pod czyimś czujnym okiem pewnie.
                    Media poczynają sobie coraz śmielej, drążą - co dzień nowe rewelacje -
                    i jest szansa, że się to wszystko rypnie!
    • pafilek Re: zewnetrzny doradca 06.11.04, 00:18
      Chyba moj tok myslenia jest prawidlowy , bo od kilku dni mam bardzo duzo prob wlamania do mojego kompa.
      • basia.basia Re: zewnetrzny doradca 06.11.04, 00:31
        pafilek napisała:

        > Chyba moj tok myslenia jest prawidlowy , bo od kilku dni mam bardzo duzo prob w
        > lamania do mojego kompa.

        To jeszcze dla porządku wsatwię ten post:

        "Historia kołem się toczy. Komunisci oddali nam władzę na chwile i czekali ns
        odpowiednich towarzyszy z byłego ZSSR. Ostatnie lata to dojscie do wladzy Putina
        i bliskie stosunki z naszymi towarzyszami z PZPR.Wczoraj opanowali Białorus,
        jutro Ukraina, pozniej miala być Polska. Nadzieja w komisji sledczej , ze
        pokaze cale oblicze komuny i spoleczenstwo zrozumie mechanizmy uwlaszczenia
        przez nich naszego majatku. Rozgrabili kraj, niewiele juz nam zostalo, ale
        teraz rzecz idzie o nasza niepodleglosz."

        Niedawno ktoś mi zainstalował "Mozilla Firefox". Z pewnością da się to ściągnąć
        z internetu. To działa niezależnie od "Microsoft explorer". Nie znam jeszcze
        wszystkich "dobroci" ale powiedziano mi, że paru młodych chłopaków to zrobiło.
        System ma lepsze zabezpieczenia, jest szybszy itd. zdarza się, że mi tamten nie
        działał albo działał strasznie wolno, więc na starcie mam teraz Mozillę:)

        Pozdrawiam:)

        ps
        Ten wątek chwilowo zwolnił, bo gdzie indziej analizują UW:)
        • homosovieticus Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 00:55
          zupełnie moim zdaniem- nie kuma stategii Moskwy, w stosunku do Polski.Nie masz
          pafilku już niepodległosci ani majatku narodowego.Nie masz i kropka!I teraz
          głowa ruszaj jak zyć.powiem Ci w sekrecie ,ze zachodowi nie jesteś też
          potrzebny.Mozesz sie powiesić na Leszkowej szyi.
          • pafilek Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 00:59
            Leszkowej? Ktorego Leszka masz na mysli. Znam ich kilku.
            • homosovieticus Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 01:01
              z Sopotu!
              Roztargniona szczebiotko! :))
              Mam, dzisiaj humor,że hEEEEJJJJ
              • pafilek Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 01:10
                Mam skrzynke piwa, moze wpadniesz? Zlosliwi jestesmy, gdy mamy niska samoocene,alkohol to zmienia.
                • homosovieticus Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 01:17
                  pafilek napisała:

                  > Mam skrzynke piwa, moze wpadniesz? Zlosliwi jestesmy, gdy mamy niska
                  samoocene,
                  > alkohol to zmienia.
                  U mnie na odwrót, prawie wszystko. Rozum, też mam nie w głowie.Skrzynkę jakiego
                  posiadasz?
                  • pafilek Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 01:21
                    Warka strong-pasuje?
                    • homosovieticus Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 01:31
                      pafilek napisała:

                      > Warka strong-pasuje?

                      Lubiem ,ale nie pijem.
                      Sciskam w pasie za to.:)
          • basia.basia Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 01:00
            homosovieticus napisał:

            > zupełnie moim zdaniem- nie kuma stategii Moskwy, w stosunku do Polski.Nie masz
            >
            > pafilku już niepodległosci ani majatku narodowego.Nie masz i kropka!I teraz
            > głowa ruszaj jak zyć.powiem Ci w sekrecie ,ze zachodowi nie jesteś też
            > potrzebny.Mozesz sie powiesić na Leszkowej szyi.

            Widzę Homo, że wszędzie widzisz wrogów.
            Czy to nadmiar kapra?
            • homosovieticus Re: zewnetrzny doradca forumowy, pafilek 06.11.04, 01:03
              basia.basia napisała:

              > homosovieticus napisał:
              >
              > > zupełnie moim zdaniem- nie kuma stategii Moskwy, w stosunku do Polski.Ni
              > e masz
              > >
              > > pafilku już niepodległosci ani majatku narodowego.Nie masz i kropka!I ter
              > az
              > > głowa ruszaj jak zyć.powiem Ci w sekrecie ,ze zachodowi nie jesteś też
              > > potrzebny.Mozesz sie powiesić na Leszkowej szyi.
              >
              > Widzę Homo, że wszędzie widzisz wrogów.Ależ skad.Zalecam się jedynie. :)
              > Czy to nadmiar kapra?
              Nie, to jego brak! :(
          • lvlarynat KOMISJA D/S DZIAŁALNOŚCI ANTYPOLSKIEJ 06.11.04, 02:20
            Tu by się przydał jakis analityk-systemowiec z duzą znajomoscią subtelności
            własnościowych i władzy w spółkach. Zwłaszcza istotnym problemem jest
            rozdzielanie się własnosci na rózne uprawnienia wynikające - z jednej strony -
            z prawnego tytułu p o s i a d a n i a różnego typu udziałów, akcji, opcji itp,
            a z drugiej strony - z prerogatyw r z e c z y w i s t e g o _ z a r z ą d z a n
            i a spółką oraz - z trzeciej - z praktycznej możliwosci skutecznego wywierania
            w p ł y w u na faktyczne funkcjonowanie spółki.
            W efekcie tworzą się bardzo skomplikowane układy mogących kolidować interesów.
            Interesy włascicieli (udziałowców, akcjonariuszy) wcale nie muszą być jednakowe
            i nastawione jedynia na maksymalizację zysku. Mogą być zróznicowane i kolidować
            wewnetrznie (w obrębie spółki) i zewnętrznie (przez powiazania z różnymi
            podmiotami zewnetrznymi).
            Interesy zarzadu wcale nie musza byc identyczne z interesami nominalnych
            właścicieli.
            Interesy zewnetrznych grup nacisku (uczestników rynku surowcowego, rynku zbytu,
            konkurencji w branży, rynku kapitałowego, rynku pracy oraz krajowych i
            zagranicznych struktur politycznych) - mogą być sprzeczne w sposób naturalny
            lub intencjonalny.
            Taką sytuację mielismy w odniesieniu do podmiotów gospodarczych uwikłanych w
            aferę Rywina (własciciele, zarzady, formalne i nieformalne naciski polityczne,
            mafijne układy GTW, presja opinii publicznej itp)
            Podobną, ale bardziej skomplikowaną, sytuację mamy w aferze "Orlengate" - juz
            choćby z tej przyczyny, że idzie o znacznie wieksze pieniądze, że zaangażowane
            są interesy biznesowe i polityczne kilku państw (a w tych państwach
            wewnętrznych i międzynarodowych grup nacisku oraz układów korupcyjnych), że
            udział slużb specjalnych (i uwikłanie agenturalne poszczególnych osób) jest nie
            tylko domyslne (i zakrzykiwane przez politycznie poprawnych "przeciwników
            teorii spiskowych")- ale ewidentne i widoczne nawet dla obserwatorów
            postronnych.
            Jest wysoce prawdopodobne, że tak jak w "Rywingate" odsłoniła sie na moment gra
            o przechwycenie i podporządkowanie sobie mediów (a przy okazji sporych zysków),
            tak w "Orlengate" odsłania się brutalna walka o materialną egzystencję ludzi z
            konkurencyjnych ośrodków władzy juz nie tylko w skali krajowej, ale wręcz -
            kontynentalnej.
            A wszystko to ma gdzieś w tle kolejne odkrycia marksistów, keynesistów,
            faszystów i bolszewików (leninistów, stalinistów, maoistów, putinowców...): że
            nominowani przez partie polityczne managerowie mogą dymać włascicieli; elity
            polityczne - włascicieli i managerów; a układy mafijne(GTW) - łaczące w sobie
            oligarchów pieniądza i władzy politycznej a także resorty siłowe, ogniwa
            wymiaru sprawiedliwosci, i wpływowe media - mogą zawrzeć "sojusz ponad
            podziałami" i zawładnąć strukturami państwowymi i ponadpaństwowymi.
            To dla mnie ciut skomplikowane jako zwykła, statyczna, analiza strukturalno-
            funkcjonalna. A co dopiero jako proces odbywajacy się w dynamicznnym układzie
            sił.
            Jedno nie ulega dla mnie wątpliwosci - wbrew krzykom zagrożonych "panów życia" -
            komisja śledcza powołana dla zbadania nieprawidłowosci i nadużyć władzy w
            sprawie Orlenu - musi się de facto przekształcić w KOMISJĘ DO BADANIA
            DZIAŁALNOSCI ANTYPOLSKIEJ i trzeba ją w tym utwierdzać i wspierać.
            • homosovieticus marynacie biegnij z ta propozycja do Marszałka 06.11.04, 02:33
              Oleksego.
              A swoją drogą, Ty, to masz łeb,ogromniasty taki i pełen, aż strach.
      • bush_w_wodzie rosyjski monolit? 06.11.04, 01:11
        mysle ze bledem jest postrzeganie rosji jako monolitu zwlaszcza - dotyczy to
        rosji konca lat 90-tych. mamy dwie potezne konkurujace siatki wywiadowcze
        ponadto familie jelcynowska oligarchow mafie...

        w takim balaganie latwo na niewlasciwego konia postawic... a potem to sie moze mscic

        dzisiaj jest juz inaczej. inni ludzi inne metody. sila stanowczosc i porzadek.
        lojalni w gore i biada zdrajcom

        jak widac nie moge sie opedzic sie od hipotezy ze to rosjanie przewietrzaja nam
        obejscie. ciagle brakuje mi tego co oni moga zyskac. moze horyzont czasowy za
        krotki?

        • basia.basia Re: rosyjski monolit? 06.11.04, 01:22
          bush_w_wodzie napisał:

          >
          > jak widac nie moge sie opedzic sie od hipotezy ze to rosjanie przewietrzaja nam
          > obejscie. ciagle brakuje mi tego co oni moga zyskac. moze horyzont czasowy za
          > krotki?
          >

          Wydaje mi się, że jeśli to rzeczywiście oni rozpętali to piekło
          to tylko dlatego, że widzą jak namaszczeni przez nich ludzie
          nieuchronnie tracą władzę. Usiłują temu przeciwdziałać. Może
          to oni właśnie stwierdzili, że postawili na złego konia i przegrupowują
          szeregi?

          Jakiś czas temu czytałam, że od czasu gdy Polska weszła w orbitę
          UE (parę lat przed akcesją) wzmocnili znacznie agenturę, nie tylko
          w Polsce.

          Burzę rozpętał Kaczmarek. On przecież nie jest głupcem i musiał
          wiedzieć, że jak powie "a" to "b" mu z ust wyszarpią. Czy to on
          jest tym nowym koniem? Rzucono na niego podejrzenie o łapówkę,
          oficjalnie nam teraz mówią, że nie wziął. Strasznie to wszystko
          skomplikowane a że się teraz pożarł obóz prezydencki z Millerem
          to chlapią jęzorami i sprawa wymknęła się spod kontroli.
          Będzie się działo:)
          • leszek.sopot to jest biznes 06.11.04, 01:31
            basiu, bardzo watpie by jakiekolwiek znaczenie mialy tu sympatie polityczne. To
            jest biznes oparty na gazie, nafcie i pradzie - czyli energii, ktora
            wspolczesny swiat bedzie potrzebowal coraz wiecej, a Rosja na tym najwiecej
            zarabia.
          • pafilek Re: rosyjski monolit? 06.11.04, 01:31
            Ogladalas przeswietlenie z L Millerem.Tak przestraszonego M jeszczenie widzialam , Szczegolnie, gdy byla mowa o wypadku z 4 grudnia. Ostateczna wersja przyczyny katastrofy jest nie taka, jaka podano oficjalnie.Kto za tym stal?
        • homosovieticus rozum pokoleń 06.11.04, 01:28
          powiedż mi bushu co robisz ,jak małolat, którego wyuczyłeś, w Świat posłałes i
          kieszonkowe dałeś, zaczyna na Ciebie pluć, jezyk przy ludziach pokazywać i na
          dodatek umowy handlowej nie dotrzymuje?
          Co robisz drogi bushu, jeśli samemu Ci, nie wypada, za gó..arza wziaść się?
          Prosisz kolegę dobrego.
          Nieprawdaż?
          Kiedyś się odwdzieczysz, przecież.
          • bush_w_wodzie Re: rozum pokoleń 06.11.04, 01:40
            mnie to doskonale pasuje do kontekstu. juz o tym zreszta pisalem

            ale to jest za malo bo musisz miec wariant rezerwowy.

            jakas wazna partia musi byc ekonomicznie zalezna od interesow kontrolowanych
            przez ludzi z moskwy. partia z szansa na wladze w perspektywie kilku lat. moze
            nawet niejedna
            • homosovieticus Re: rozum pokoleń 06.11.04, 01:55
              Ciepło, ciepło,....
        • leszek.sopot tzw. polski przemysl naftowy sie zalamie? 06.11.04, 01:28
          bush_w_wodzie napisał:

          > jak widac nie moge sie opedzic sie od hipotezy ze to rosjanie przewietrzaja
          nam
          > obejscie. ciagle brakuje mi tego co oni moga zyskac. moze horyzont czasowy za
          > krotki?

          Moga sporo zyskac - np. wykasowac konkurencyjnosc Orlenu i zepchnac te firme do
          roli prowincjonalnej rafinerii, a jeszcze niedawno wydawalo sie, ze Orlen ma
          szanse na konkurowanie z zachodnimi firmami.
          • bush_w_wodzie polityka 06.11.04, 01:36
            leszek.sopot napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > jak widac nie moge sie opedzic sie od hipotezy ze to rosjanie przewietrza
            > ja
            > nam
            > > obejscie. ciagle brakuje mi tego co oni moga zyskac. moze horyzont czasow
            > y za
            > > krotki?
            >
            > Moga sporo zyskac - np. wykasowac konkurencyjnosc Orlenu i zepchnac te
            > firme do roli prowincjonalnej rafinerii, a jeszcze niedawno wydawalo sie, ze
            > Orlen ma szanse na konkurowanie z zachodnimi firmami.

            nie wiem. na wyniki orlenu to nie wplywa. przychody i zyski rosna

            pieniedzy to rosjanie maja jak lodu. jesli to oni - to rozmach akcji wskazuje na
            to ze musi za nia stac polityka
    • bush_w_wodzie kiedy powstala notatka agenta? 07.11.04, 21:09
      jakos ten temat zszedl z wokandy. pono 1 sierpnia dowiedzial sie o notatce
      zbynek ale on byl wczesniej na urlopie a sluzby nie zawracaly mu glowy byle
      drobiazgami.

      wciaz nie wiem kiedy sluzby dostaly notatke. moze wartaloby ustalic ten fakt?
      • kataryna.kataryna Re: kiedy powstala notatka agenta? 07.11.04, 21:40
        bush_w_wodzie napisał:

        > jakos ten temat zszedl z wokandy. pono 1 sierpnia dowiedzial sie o notatce
        > zbynek ale on byl wczesniej na urlopie a sluzby nie zawracaly mu glowy byle
        > drobiazgami.
        >
        > wciaz nie wiem kiedy sluzby dostaly notatke. moze wartaloby ustalic ten fakt?



        Ja uważam, że notatka agenta powstała po notatce Zbynka, malo tego, że rozmowa
        agenta ze źródłem miała miejsce po rozmowie Kulczyka z Siemiątkowskim.
        • bush_w_wodzie Re: kiedy powstala notatka agenta? 07.11.04, 21:50
          > Ja uważam, że notatka agenta powstała po notatce Zbynka, malo tego, że rozmowa
          > agenta ze źródłem miała miejsce po rozmowie Kulczyka z Siemiątkowskim.

          wiem to dobrze przeciez czytam cie bardzo uwaznie i z przyjemnoscia

          to oczywiscie mozliwe ze inicjatywa byla po stronie doktora. moglyby o tym
          swiadczyc liczne i smaczen detale ktore chlapal jak nie przymierzajac alganow po
          wodeczce

          nie jestem jednak pewien i uwazam ze akurat ten fakt mozna i trzeba ustalic

          dlaczego sadzisz ze taka byla kolejnosc? czy to pasuje do twojego obrazka?
          • kataryna.kataryna Re: kiedy powstala notatka agenta? 07.11.04, 22:41
            bush_w_wodzie napisał:

            > dlaczego sadzisz ze taka byla kolejnosc? czy to pasuje do twojego obrazka?



            Nie mam żadnej hipotezy do której mi to pasuje, uważam tak wyłącznie dlatego,
            że dwa inne scenariusze wydają mi się mało prawdopodobne. Jeśli masz siłę na
            moje wydumane rozważania to Ci powiem ale się nie śmiej.

            Obie notatki mają taką samą datę spotkania i jest to data błędna. Jaki z tego
            wniosek? Możliwości są trzy:
            1/ zbieg okoliczności - i Kulczyk, i informator agenta mylą się dokładnie w
            taki sam sposób i błędnie przesuwają spotkanie dzień później
            2/ notatki są powiązane i jedna powstała w oparciu o drugą, stąd
            chronologicznie druga powtarza błąd z pierwszej
            3/ informatorem w obu przypadkach jest ta sama osoba, która do każdej z notatek
            myli się w ten sam sposób

            ad 1/ ten wariant odrzucam jako wyjątkowo mało prawdopodobny (chociaż być może
            zbyt pochopnie, wszak wokół Siemiątkowskiego aż roi się od przypadków i zbiegów
            okoliczności)

            ad 3/ ten wariant (przyszedł mi do głowy dopiero jak mnie zapytałeś i zaczęłam
            pisać więc nie mam go przemyslanego chociaż na pierwszy rzut oka czysto
            teoretycznie nie jest niemożliwy) wydaje się mało prawdopodobny: informatorem w
            obu przypadkach jest Kulczyk, raz świadomie łgający Siemiątkowskiemu, raz
            szczerze zwierzający się komuś, o kim nie wie, że jest agentem Siemiątkowskiego

            ad 2/ ten scenariusz wydaje mi się najbardziej prawdopodobny. I teraz
            najważniejsze. Gdyby rozmowa agenta była pierwsza to wraca nas to do wariantu
            1, czyli przypadkowego pomylenia dat w taki sam sposób. Bo tylko przez
            przypadek potem Kulczyk w rozmowie z Siemiątkowskim mógłby potwierdzić datę
            błędnie podaną wcześniej przez kogoś agentowi. Ale zupełnie inaczej jeśli
            najpierw Kulczyk zeznał Siemiątkowskiemu, a potem Siemiątkowski każe agentowi
            sprawdzić "co tam Kulczyk robił z Ałganowem 18-go". I idzie agent do swojego
            informatora i pyta "no co tam Kulczyk robił z Ałganowem 18-go" (bo taką datę mu
            przecież podał Siemiątkowski) a informator odruchowo odpowiada "no zjedli lunch
            i gadali o tym i o tym" po czym agent pisze notatkę "w dniu 18-go lipca zjedli
            lunch i gadali o tym i o tym". Nie wiem czy to jest mniej więcej jasne do tej
            pory jaka jest moja pokrętna logika?

            A teraz najfajniejsze. Po swoim niedawnym wywiadzie dla Przekroju Kulczyk
            zadzwonił do Najsztuba i powiedział, że jednak się pomylił, że spotkanie było
            dzień wczesniej niż Najsztubowi powiedział. Kulczyk dopiero po półtora roku
            odkrył, że się u Siemiątkowskiewgo pomylił.




            Nie wiem czy to jest w miarę logiczne, trochę się wstydzę tego "śledztwa" i nie
            mam już odwagi ciagnąć go w blogu ale wydaje mi się, że nie da się logicznie
            uzasadnić pierwszeństwa notatki agenta (poza owym cudownym zbiegiem
            okoliczności i wspólną pomyłką). Co o tym sądzisz?
            • kataryna.kataryna autokorekta 07.11.04, 22:44
              kataryna.kataryna napisała:

              > ad 3/ ten wariant (przyszedł mi do głowy dopiero jak mnie zapytałeś i
              zaczęłam
              > pisać więc nie mam go przemyslanego chociaż na pierwszy rzut oka czysto
              > teoretycznie nie jest niemożliwy) wydaje się mało prawdopodobny: informatorem
              w
              >
              > obu przypadkach jest Kulczyk, raz świadomie łgający Siemiątkowskiemu, raz
              > szczerze zwierzający się komuś, o kim nie wie, że jest agentem
              Siemiątkowskiego



              Jednak do kitu ta wersja. Treść notatki agenta wyklucza to, że informacja
              pochodzi od Kulczyka.
            • bush_w_wodzie czwarta hipoteza 07.11.04, 23:02
              kataryna.kataryna napisała:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > dlaczego sadzisz ze taka byla kolejnosc? czy to pasuje do twojego obrazka
              > ?
              >
              > Nie mam żadnej hipotezy do której mi to pasuje, uważam tak wyłącznie dlatego,
              > że dwa inne scenariusze wydają mi się mało prawdopodobne. Jeśli masz siłę na
              > moje wydumane rozważania to Ci powiem ale się nie śmiej.


              rozwazania pierwsza klasa ale pozwol mi je troche nadszarpnac

              >
              > Obie notatki mają taką samą datę spotkania i jest to data błędna. Jaki z tego
              > wniosek? Możliwości są trzy:
              > 1/ zbieg okoliczności - i Kulczyk, i informator agenta mylą się dokładnie w
              > taki sam sposób i błędnie przesuwają spotkanie dzień później
              > 2/ notatki są powiązane i jedna powstała w oparciu o drugą, stąd
              > chronologicznie druga powtarza błąd z pierwszej
              > 3/ informatorem w obu przypadkach jest ta sama osoba, która do każdej z
              notatek myli się w ten sam sposób


              sadze ze hipoteze 1 i 3 slusznie traktujesz jako malo prawdopodobne.

              2/ jest mozliwym wyjsciem. oznacza to jednak ze wywiad nie zapytal informatora o
              date. mozliwe bo zrodlo mialo ciekawsze rzeczy do przekazania a date to kazdy
              glupi wywiadowca potrafi ustalic

              ale ja proponuje jeszcze

              2'/: notatki sa powiazane czasem i miejscem powstania oraz osoba autora
              (siemiatkowski). mozliwe ze zrodlo nie podalo daty z przyczyn wyzej
              wymienionych. wtedy siemiatkowski przyjal date kulczyka do zreferowania tej
              drugiej informacji. ewentualnie - niechlujstwo

              4/ (wariacka). byla jeszcze druga runda spotkania - 18 lipca. przyszlo mi to do
              glowy teraz wiec nie mam pojecia jakie alibi maja osoby dramatu. a moze agent
              polaczyl dwa spotkania: z alganowem i dochnalem (18.07) w jedno?




              > Nie wiem czy to jest mniej więcej jasne do tej
              > pory jaka jest moja pokrętna logika?

              bardzo jasne

              >
              > A teraz najfajniejsze. Po swoim niedawnym wywiadzie dla Przekroju Kulczyk
              > zadzwonił do Najsztuba i powiedział, że jednak się pomylił, że spotkanie było
              > dzień wczesniej niż Najsztubowi powiedział. Kulczyk dopiero po półtora roku
              > odkrył, że się u Siemiątkowskiewgo pomylił.
              >

              to akurat prosta sprawa. on uwazal ze to nie ma znaczenia albo... punkt 4/

              >
              > Nie wiem czy to jest w miarę logiczne, trochę się wstydzę tego "śledztwa" i nie
              >
              > mam już odwagi ciagnąć go w blogu ale wydaje mi się, że nie da się logicznie
              > uzasadnić pierwszeństwa notatki agenta (poza owym cudownym zbiegiem
              > okoliczności i wspólną pomyłką). Co o tym sądzisz?
              >

              masz racje ze to sa spekulacje. malo jest danych. sadze z madrze robisz
              rezerwujac miejsce w blogu dla faktow. przez to masz wieksza wiarygodnosc.

              no ale pospekulowac na tym etapie trzeba. mam wrazenie ze wciaz nie lapiemy
              istoty rzeczy


              co sadzisz o 4? moze to glupie ale chyba oryginalne :)
              • bush_w_wodzie i piata 07.11.04, 23:15
                5/ kulczyk nie podal daty bo wiedzial ze wywiad juz ma notatke o spotkaniu.
                opisujac rozmowe z kulczykiem siemiatkowski skopiowal bledna date z notatki agenta
                • kataryna.kataryna Re: i piata 07.11.04, 23:37
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > 5/ kulczyk nie podal daty bo wiedzial ze wywiad juz ma notatke o spotkaniu.



                  Tak też myślałam po tym jak Miller wychlapał, że spytał Kulczyka czy powoływał
                  się na Kwaśniewskiego. Musiał wtedy znać notatkę agenta bo tylko w niej to
                  było. Jest to oczywiście możliwe, że agent się pomylił, Kulczyk daty nie podał
                  a Siemiątkowski nie spytal tylko przepisal błędną ale to mało prawdopodobny
                  ciąg. Przeciez taka rozmowa ma swoja dynamikę. Kulczyk raczej nie mówi szefowi
                  AW "swego czasu spotkałem się z Ałganowem...", a nawet jak nie poda żadnej daty
                  to naturalne jest pytanie notującego "kiedy to było?", zwłaszcza jak
                  Siemiątkowski zapisywał w szczegółach kto zorganizował spotkanie, w ilu turach
                  było itp.


                  > opisujac rozmowe z kulczykiem siemiatkowski skopiowal bledna date z notatki
                  age
                  > nta



                  No cóż, jak się widziało zeznania Siemiątkowskiego, nie jest to wykluczone bo
                  to gapa niemożliwa.
                  • bush_w_wodzie Re: i piata 08.11.04, 00:11
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    > > 5/ kulczyk nie podal daty bo wiedzial ze wywiad juz ma notatke o spotkani
                    > u.
                    >
                    >
                    >
                    > Tak też myślałam po tym jak Miller wychlapał, że spytał Kulczyka czy powoływał
                    > się na Kwaśniewskiego. Musiał wtedy znać notatkę agenta bo tylko w niej to
                    > było. Jest to oczywiście możliwe, że agent się pomylił, Kulczyk daty nie podał
                    > a Siemiątkowski nie spytal tylko przepisal błędną ale to mało prawdopodobny
                    > ciąg. Przeciez taka rozmowa ma swoja dynamikę. Kulczyk raczej nie mówi szefowi
                    > AW "swego czasu spotkałem się z Ałganowem...", a nawet jak nie poda żadnej daty
                    >

                    zgadza sie. ale moglo sie zaczac: wiesz juz o tym spotkaniu?
                    to dziwaczne ze miller odsyla kulczyka do siemiatkowskiego a siemiatkowski nie
                    jest na rozmowe przygotowany



                    > to naturalne jest pytanie notującego "kiedy to było?", zwłaszcza jak
                    > Siemiątkowski zapisywał w szczegółach kto zorganizował spotkanie, w ilu turach
                    > było itp.
                    >

                    powiedzmy ze porzadkowal poslugujac sie notatkami to co mu kulczyk powiedzial. z
                    tonu sprawozdani wynika jednozancznie ze kulczyk mial inicjatywe a siemiatkowski
                    mial notowac. robi wrazenie (specjalnie?) takiego goscia ktory densu nie
                    ogarnial tylko notowal jak leci

                    >
                    > > opisujac rozmowe z kulczykiem siemiatkowski skopiowal bledna date z notat
                    > ki
                    > age
                    > > nta
                    >
                    > No cóż, jak się widziało zeznania Siemiątkowskiego, nie jest to wykluczone bo
                    > to gapa niemożliwa.

                    w dodatku dzialal w warunkach duzego stresu i pewnie sie zastanawial przede
                    wszsytkim kto kogo chce wrobic
                • pafilek Re: i piata 07.11.04, 23:39
                  Moja wersja; agentem byl Dochnal, a spotkania byly dwa ; 17 i 18.Modecki byl
                  czlowiekiem pierwszego , a Dochnal drugiego.O spotkaniu Kulczyka z Alganowem
                  juz 14.07 wiedzieli i 1 i 2.Obaj sa w to umoczeni, ale drugi mial AW ABW i WSI.
                  Dlaczego pierwszy broni tak Kulczyka?Boi sie? Czego?Kuna i Zagiel byli
                  straszakiem na Kulczyka. To tyle.
                  • bush_w_wodzie pafilko (pafilku?) 08.11.04, 00:29
                    piszesz zbyt duzymi skrotami. moze by tak calosc rozumowani gdzies przedstawic
                    szerszej formie z dbaloscia o detal?

                    pozdrawiam!
                    • pafilek Re: pafilko (pafilku?) 08.11.04, 01:13
                      Przepraszam, ale troche boli mnie glowa. To jest troche dluzszy wywod.Trzeba
                      brac pod uwage to, co dzieje sie dzis.Akcja prezydenta w obronie Kulczyka,
                      chlodne stosunki miedzy wadza.Faktem jest, ze Miller i Kwasniewski spotkali się
                      w Juracie 14 lipca, faktem jest, ze spotkali sie 21 lipca. Tak czeste miedzy
                      nimi spotkania musza oznaczac, ze chodzi o cos bardzo waznego. Po co 16 lipca
                      odbylo sie Kolegium do Spraw Sluzb Specjalnych,skoro maja obowiazek robic
                      posiedzenia raz w roku.Ze Dochnal jest czlowiekiem Millera swiadczy to miedzy
                      innymi iz wplacil najego fundacje 100 tysiecy.Faktem rowniez jest, ze Modecki
                      kilkakrotnie byl u prezydenta.Te dwie notatki sa tak rozne, ze mozna smialo
                      podejrzewac,ze spotkania byly dwa. Nabralam tych podejrzen po pierwszych
                      wywiadach z Kulczykiem. On byl pewien,ze notatki agenta nikt nie ujawni. Sprawa
                      Dochnala; aresztowanie Dochnala nastapilo niedawno,po to ,zeby zamknac mu
                      usta.Jesli bedzie siedzial cicho udzialu w spotkaniu nikt mu nie udowodni. Jest
                      jeszcze sprawa Kulczyka i sprytne pociagniecie prokuratury, ktora nagle
                      wszczela w jego sprawie sledztwo.Kulczyk bedzie w podobnej sytuacji,co
                      Rywin / w odpowiedzi na pytanie-odmawiam udzielenia odpowiedzi/ lub tresc
                      zeznan moze narazic na chanbe jego lub osobe dla niego najblizsza
                      • pafilek I "m Kulczyk 08.11.04, 12:23
                        W odpowiedzi na pytanie odmawiam udzielenia odpowiedzi. Tak bedzie jutro?
              • kataryna.kataryna Re: czwarta hipoteza 07.11.04, 23:31
                bush_w_wodzie napisał:

                > 2/ jest mozliwym wyjsciem. oznacza to jednak ze wywiad nie zapytal
                informatora
                > o
                > date.



                Mógł zapytać ale pytaniem sugerującym. "Mowisz o tym spotkaniu 18-go?", "I to
                wszystko było 18-go?". Gdyby padło pytanie otwarte, lub gdyby informator mówił
                sam z siebie, taka sama jak Kulczyka pomyłka w dacie byłaby tym mało
                prawdopodobnym zbiegiem okoliczności, który odrzucilismy.


                > ale ja proponuje jeszcze
                >
                > 2'/: notatki sa powiazane czasem i miejscem powstania oraz osoba autora
                > (siemiatkowski). mozliwe ze zrodlo nie podalo daty z przyczyn wyzej
                > wymienionych. wtedy siemiatkowski przyjal date kulczyka do zreferowania tej
                > drugiej informacji. ewentualnie - niechlujstwo



                Ale to nam nic nie daje bo zostajemy z pytaniem kto był informatorem
                Siemiątkowskiego. Bo to kto napisał notatke jest malo ważne, ważne kto i komu
                sprzedał informacje.



                > 4/ (wariacka). byla jeszcze druga runda spotkania - 18 lipca. przyszlo mi to
                do
                > glowy teraz wiec nie mam pojecia jakie alibi maja osoby dramatu. a moze agent
                > polaczyl dwa spotkania: z alganowem i dochnalem (18.07) w jedno?

                > co sadzisz o 4? moze to glupie ale chyba oryginalne :)



                Niegłupie, wcale nie głupie. Też to rozważałam bo to by nam bardzo dużo zagadek
                załatwiało. Wyjaśniłoby się wreszcie gdzie padł ten Dochnal :) Bo jest tylko w
                relacji agenta, a nie ma w relacji Kulczyka, zeznaniach Żagla, wypowiedziach
                Modeckiego. Nikt o tym Dochnalu nie slyszał, poza agentem a teraz Dochnal za tę
                niebyłą rozmowę już siedzi.

                Ja rozważałam taką hipotezę (którą mi teraz odświezyłeś bo myslałam, że to za
                bardzo szalone). Były dwa spotkania, jedno 17-go o którym wiemy, na drugi dzień
                (w nieznanym składzie) dogadywali konkrety (te zagubione szczegóły, które są
                tylko u agenta - "pierwszy", Dochnal i to za co teraz siedzi, "zły koń", "nowe
                ustalenia"). Kulczyk nagle sobie sprawdził datę (tylko dla Przekroju ją
                dementował) bo mu to bardzo wiele rzeczy załatwia - przede wszystkim podważa
                całkowicie wiarygodność AW. Na pewno można jednoznacznie sprawdzić na lotnisku
                w Poznaniu kto i kiedy lądował.


                > no ale pospekulowac na tym etapie trzeba. mam wrazenie ze wciaz nie lapiemy
                > istoty rzeczy




                Ja to na pewno nie łapię :)
                Ale powiem Ci, że nie ufam Siemiątkowskiemu. Wiesz, że w takich przypadkach
                zgodnie z procedurą powinien wezwać agenta wywiadu, żeby był przy rozmowie z
                Kulczykiem? Przeciez na dobrą sprawe to wszystko moze byc zmontowane, wiesz,
                takie "Mamy cie" Siemiatkowski Kulczykowi zrobił. Te dwie notatki załatwiają
                Kulczyka na amen. Mnie cały czas świerzbi ta samodenuncjacja Kulczyka w notatce
                Siemiątkowskiego. Tak się nawet przez chwilę zastanawiałam, czy moglo być
                tak: "Pierwszy" to premier, "zły koń" to prezydent (nic juz nie może bo Miller
                wywalił jego kumpla z Ordynackiej Kaczmarka) i teraz Kulczyk zachęca do
                ułożenia się za pośrednictwem Kulczyka z Millerem. Po powrocie relacjonuje
                Millerowi, ten go odsyła do ABW i AW, tam powstają dwa niezależne od siebie
                haki na Kaczmarka i na Kwaśniewskiego. I kto Millerowi podskoczy?
                • bush_w_wodzie Re: czwarta hipoteza 07.11.04, 23:54
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > bush_w_wodzie napisał:
                  >
                  > > 2/ jest mozliwym wyjsciem. oznacza to jednak ze wywiad nie zapytal
                  > informatora
                  > > o
                  > > date.
                  >
                  >
                  >
                  > Mógł zapytać ale pytaniem sugerującym. "Mowisz o tym spotkaniu 18-go?", "I to
                  > wszystko było 18-go?". Gdyby padło pytanie otwarte, lub gdyby informator mówił
                  > sam z siebie, taka sama jak Kulczyka pomyłka w dacie byłaby tym mało
                  > prawdopodobnym zbiegiem okoliczności, który odrzucilismy.

                  zgadzam sie choc to jest argument obrotowy bo tak samo mogl zapytac
                  siemiatkowski kulczyka. jest to rzeczywiscie troche mniej prawdopodobne

                  >
                  >
                  > > ale ja proponuje jeszcze
                  > >
                  > > 2'/: notatki sa powiazane czasem i miejscem powstania oraz osoba autora
                  > > (siemiatkowski). mozliwe ze zrodlo nie podalo daty z przyczyn wyzej
                  > > wymienionych. wtedy siemiatkowski przyjal date kulczyka do zreferowania t
                  > ej
                  > > drugiej informacji. ewentualnie - niechlujstwo
                  >
                  >
                  >
                  > Ale to nam nic nie daje bo zostajemy z pytaniem kto był informatorem
                  > Siemiątkowskiego. Bo to kto napisał notatke jest malo ważne, ważne kto i komu
                  > sprzedał informacje.

                  tego sie najpewniej nie dowiemy bo zawsze sluzby beda uzywaly (dobrego)
                  argumentu o ochronie zrodel

                  >
                  >
                  >
                  > > 4/ (wariacka). byla jeszcze druga runda spotkania - 18 lipca. przyszlo mi
                  > to
                  > do
                  > > glowy teraz wiec nie mam pojecia jakie alibi maja osoby dramatu. a moze a
                  > gent
                  > > polaczyl dwa spotkania: z alganowem i dochnalem (18.07) w jedno?
                  >
                  > > co sadzisz o 4? moze to glupie ale chyba oryginalne :)
                  >
                  >
                  >
                  > Niegłupie, wcale nie głupie. Też to rozważałam bo to by nam bardzo dużo zagadek
                  >
                  > załatwiało. Wyjaśniłoby się wreszcie gdzie padł ten Dochnal :) Bo jest tylko w
                  > relacji agenta, a nie ma w relacji Kulczyka, zeznaniach Żagla, wypowiedziach
                  > Modeckiego. Nikt o tym Dochnalu nie slyszał, poza agentem a teraz Dochnal
                  > za tę niebyłą rozmowę już siedzi.

                  to prawda. ja sie dziwie czemu go nie przesluchaja.


                  >
                  > Ja rozważałam taką hipotezę (którą mi teraz odświezyłeś bo myslałam, że to za
                  > bardzo szalone). Były dwa spotkania, jedno 17-go o którym wiemy, na drugi dzień
                  >
                  > (w nieznanym składzie) dogadywali konkrety (te zagubione szczegóły, które są
                  > tylko u agenta - "pierwszy", Dochnal i to za co teraz siedzi, "zły koń", "nowe
                  > ustalenia"). Kulczyk nagle sobie sprawdził datę (tylko dla Przekroju ją
                  > dementował) bo mu to bardzo wiele rzeczy załatwia - przede wszystkim podważa
                  > całkowicie wiarygodność AW. Na pewno można jednoznacznie sprawdzić na lotnisku
                  > w Poznaniu kto i kiedy lądował.
                  >

                  dokladnie. nie wiadomo nic o tym co robili pan kulczyk i pan dochan 18.07?


                  >
                  > > no ale pospekulowac na tym etapie trzeba. mam wrazenie ze wciaz nie lapie
                  > my
                  > > istoty rzeczy
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > Ja to na pewno nie łapię :)
                  > Ale powiem Ci, że nie ufam Siemiątkowskiemu. Wiesz, że w takich przypadkach
                  > zgodnie z procedurą powinien wezwać agenta wywiadu, żeby był przy rozmowie z
                  > Kulczykiem?

                  dokladnie - i wlaczyc 2 magnetofony

                  > Przeciez na dobrą sprawe to wszystko moze byc zmontowane, wiesz,
                  > takie "Mamy cie" Siemiatkowski Kulczykowi zrobił. Te dwie notatki załatwiają
                  > Kulczyka na amen. Mnie cały czas świerzbi ta samodenuncjacja Kulczyka w notatce
                  >
                  > Siemiątkowskiego.

                  mogla to byc nonszalancja i poczucie mocy kulczyka. przeciez oni byli juz po
                  kilku nocnych rozmowach i przynajmmiej jednej udanej akcji ktorej siemiatkowski
                  byl wspolnikiem. z drugirj stronu jesli kulczyk tym interesem zyl przez
                  conajmniej 2 lata i byl nawykly do lamania prawa - to mogl nawet nie zauwazyc ze
                  sie denuncjuje


                  mnie ten niewlasciwy kon kulczyka pachnie troche tlumaczeniem sie alganowowi
                  dlaczego im popsul interes. to dobrze koresponduje z jakoscia obecnych tlumaczen

                  > Tak się nawet przez chwilę zastanawiałam, czy moglo być
                  > tak: "Pierwszy" to premier, "zły koń" to prezydent (nic juz nie może bo Miller
                  > wywalił jego kumpla z Ordynackiej Kaczmarka) i teraz Kulczyk zachęca do
                  > ułożenia się za pośrednictwem Kulczyka z Millerem. Po powrocie relacjonuje
                  > Millerowi, ten go odsyła do ABW i AW, tam powstają dwa niezależne od siebie
                  > haki na Kaczmarka i na Kwaśniewskiego. I kto Millerowi podskoczy?
                  >

                  widze ze lubisz millera :)

                  jak na to kulczyk troche niemrawo zaprzecza.

                  to jest o tyle dziwne ze siemiatkowski tez sie wydawal prezydencki

                  nie uklada mi sie w calosc ale wykluczyc sie nie da
    • bush_w_wodzie marek dochnal cd 10.11.04, 12:23
      mamy dzis kolejna bombe - pakiet zeznan dochnala. tak mi sie wydawalo ze juz
      kilka dni bez sensacji minelo i znow cos wyplynie. jesli ktos rezyseruje timing
      to robi to bardzo zrecznie.

      okazuje sie ze pan dochnal pracowal dla lukoilu i rao-jes. interesowaly go dwie
      sprawy: pozyskanie rafinerii gdanskiej i prywatyzowanych zakladow energetycznych
      (w tym g8 - pamietacie czyj holding mial kupic?).

      w tym kontekscie te 30 mln dolarow z notatki agenta dla dochnala - to moglo byc
      rzeczywiscie za jakies inne akcje... a nie orlenu. polaczenie kulczyka i
      dochnala w notce agenta wydaje sie calkiem anturalne biorac pod uwage przedmioot
      zainteresowania obu panow


      teraz warto sprawdzic liste politykow ktora dochnal przekazal do moskwy
      sprawdzic u kogo bywal w palacu jakie fundacje zasilal...

      • Gość: wartburg bomba zegarowa? IP: *.pool.mediaWays.net 10.11.04, 13:02
        bush_w_wodzie napisał:

        > teraz warto sprawdzic liste politykow ktora dochnal przekazal do moskwy
        > sprawdzic u kogo bywal w palacu jakie fundacje zasilal...

        Potokoły podsłuchów Dochnala zostały już udostępnione komisji śledczej i pewnie
        jutro albo pojutrze i my się czegoś dowiemy. Lokomotywa już ruszyła i pociąg
        potoczy się teraz nawet bez niej - siłą bezwładu. Z nerwowych reakcji posła
        Różańskiego wnioskuję, że są tam bardzo trefne nazwiska.

        Czy to będzie ta bomba zegarowa, ktora wywoła trzęsienie ziemi?
        >
    • bush_w_wodzie dlaczego? 15.11.04, 01:26
      nie wiem nadal dlaczego wybuchla afera orlenu. z jednej wypowiedzi kaczmarka
      zrobila sie lawina zdarzen pociagajaca kolejne osoby. jest to o tyle dziwne ze
      do niedawna wszystkie instytucje panstwowe wykazywaly pelna dyspozycyjnosc wobec
      postkomuszej wladzy. teraz jest troche inaczej

      jakie mamy wiec hipotezy?

      1) ciag przypadkow + media + nadchodzac zmiana wladzy - coraz wiecej osob
      zaczyna zdawac sobie sprawe z charakteru i zakresu praktyk wladzy sld - dlatego
      decyduja sie ujawniac znane sobie szczegoly. taka samoistne pragnienie
      sprawiedliwosci wspomagane strachem przed nowymi wladzami.

      zaleta: wyjasnienie minimalne i niespiskowe

      problem: ten mechanizm moglby byc za slaby przeciw temu ukladowi



      2) sprawe rozgrywaja rosjanie

      zaleta: jest ewentualny motyw - odwet na kulczyku i spolce. rosjanie sa w calej
      sprawie w naturalny sposob obecni

      problem: nie widac na razie zeby rosjanie cos na tej sprawie realnie zyskiwali


      3) sprawe rozgrywa czesc polskich sluzb specjalnych. moze na to wskazywac
      sukcesywne pokazywanie kawalkow informacji i liczne uprzedzajace przecieki (taki
      jak ten o spotkaniu kulczuka z algnaowem tej wiosny).

      zalety: jest mozliwy motyw: odwet za smierc generala papaly + antagonizmy w
      sluzbach miedzy "normalnymi oficerami" a starymi ubekami ktorych wprowadza sld.
      ewentualnie miarka sie przebrala i ludzie w sluzbach sie wsciekli. ewentualnie
      jakas frakcja w sluzbach zwiazana z czempinskim wygrywa sytuacje dla siebie -
      majac okazje do usunbiecia konkurentowz polityki i biznesu

      problem: jaka swobode dzialania musieliby miec ludzie z roznych sluzb zeby
      zdolac zebrac te wszystkie materialy i doprowadzic do ich upublicznienia?
      • Gość: basia.basia Re: dlaczego? IP: *.kim.pl / *.kim.pl 15.11.04, 01:51
        Może to naiwne ale mnie się wydaje, że to jest walka
        pomiędzy Kwaśniewskim a Millerem. Pamiętam anonimowe
        wypowiedzi kilku posłów SLD po tym jak musiał ustąpić
        z premierowania. Oni mówili, że Miller się nigdy nie
        poddaje a ma różne "atuty".

        Został prezydentowi rok a wiadomo już, że zamierza
        on "odbudować" lewicę. Jeśliby stanął na czele SLD
        to Miller musiałby pójść w odstawkę na wieki wieków
        amen.

        Te przecieki trafiają raz w jednego, raz w drugiego.
        Zaczął Kaczmarek, bo ktoś rozsiewał plotki o łapówce,
        którą jakoby wziął od Rosjan. Kto rozsiewał te plotki?

        Siemiątkowski chlapnął o Ałganowie i Kulczyku u Olejnik.
        Po co? Czy z powodu "pierwszego"?
        W tych taśmach z podsłuchu Dochnala (jak to się stało,
        że one wypłynęły i to bez gryfu "tajne"?) jest ciekawy fragment
        o tym, że Kwach nie znosi Kaczmarka ale ten został ministrem
        skarbu, bo Janik się uparł i wymógł to na Millerze.

        Hm ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka