snajper55
08.03.20, 03:29
"Za granicą miałem kontakt z wieloma osobami z Chin i północnych Włoch. Po powrocie do Polski dopadł mnie kaszel i gorączka. Chciałem się zbadać, by wykluczyć koronawirusa. Teoretycznie powinno to być proste, ale w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Próbowałem sobą zainteresować polską służbę zdrowia. Bez skutku."
Dalsza część historii osoby, która wróciła z terenów opanowanych przez wirusa i mającej objawy choroby:
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25767074,koronawirus-w-polsce-kompletnie-nie-jestesmy-przygotowani.html#s=BoxWyboImg1
Tak więc w Warszawie lepiej nie mieć koronawirusa. Czy gdzie indziej jest naprawdę lepiej?
S.