Dodaj do ulubionych

Doktorat dla Bill'a Gates'a

IP: 2.4.STABLE* 23.04.02, 15:38
Jeśli dobrze zrozumiałem to BG ma dostać doktorat za
dokonania w dziedzinie informatyki. To ośmieszy ideę
dawania doktoratów wogóle a pracowników i naukowców z
US szczególnie. BG powinien go dostać w dziedzinie
zarządzania, marketingu lub finansów (temu bym
przyklasnął), ale w dzidzinie informatyki BG nie
stworzył _nic_ wartego uwagi. Jego działania na polu
informatki budzą sprzeciw wielu osób i są w USA
sądownie ścigane - nominacja BG do doktoratu za zasługi
na polu informatyki to kompromitacja władz US.
Bardzo proszę o pilne działanie dziennikaży Gazety.
Obserwuj wątek
    • Gość: Roszek Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 17:02
      Zgadzam się z przedpiscą. Moim zdaniem działalnośc BG
      przyniosła tyle samo szkody, co pożytku. Największą
      zaletą systemów Windows jest prostota obsługi - poza
      nią niewiele mają do zaoferowania. Przyzwyczaiły za to
      milony ludzi do myśli, że komputer "ma prawo się
      zawiesić", że wirus to "normalna sprawa". Gates żeruje
      na niewiedzy ludzi i tyle... Za to żerowanie mogą mu
      dać honoris causa, a nie za zasługi dla informatyki!
      • Gość: 100% Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.dsl.mindspring.com 23.04.02, 17:07
        To prawda ze Gates to geniusz w biznesie ale jego wizje w dziedzinie
        informatyki (jakby ich nie oceniac) mialy tak ogromne znaczenie na rozwoj tej
        dziedziny na swiecie ze nie mam zadnych problemow z tym doktoratem. W USA Msft
        jest scigany za swoje praktyki w biznesie, a nie za bledy w informatyce.
        • Gość: asd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: 217.153.127.* 23.04.02, 17:59
          Produkty firmy ms-sucking sa do dupy, systemy typu unix linux NNetware Solaris
          itp sa lepsze nie wieszaja sie, nie uszkadzaja sprzetu (niestety ja juz przez
          wing*** stracilem dwa dyski). Pozatym badziewie ms-sucking a dokladnie programy
          mozna odpalac pod linuxem, niestety pan b.g. i jego koledzy sa tak glupi ze
          watpie aby zrobili jakis emulator umozliwiajacy uruchamianie programow
          linuxowych pod winsyfilisem i raczej nie zrobia. No i cena za jakis szajs
          dziurawy chca 1000 zł + tyle samo biora za jakis biedny office ktory niestety
          tez ma pelno dziur = smiechu warte, linux jest darmowy star office tez i mozna
          tworzyc takie same cuda jak pod shitowym softwarem.
          • Gość: pollak Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.04.02, 18:35
            Gość portalu: asd napisał(a):

            > Produkty firmy ms-sucking sa do dupy, systemy typu unix
            linux NNetware Solaris
            > itp sa lepsze nie wieszaja sie, nie uszkadzaja sprzetu
            (niestety ja juz przez
            > wing*** stracilem dwa dyski). Pozatym badziewie
            ms-sucking a dokladnie programy
            >
            > mozna odpalac pod linuxem,


            Jak masz szczescie to tak.

            niestety pan b.g. i jego koledzy sa tak glupi ze
            > watpie aby zrobili jakis emulator umozliwiajacy
            uruchamianie programow
            > linuxowych pod winsyfilisem i raczej nie zrobia.

            A dlaczego mialby robic?

            > No i cena za jakis szajs
            > dziurawy chca 1000 zł + tyle samo biora za jakis biedny
            office ktory niestety
            > tez ma pelno dziur = smiechu warte,

            Nie kupuj.

            > linux jest darmowy star office tez i mozna
            > tworzyc takie same cuda jak pod shitowym softwarem.

            Taka gadka, mozesz zrazic zwyklych uzytkownikow do
            linuksa bo sie na 100% zawiedzie. Linux na desktop na
            obecnym etapie nie nadaje sie.
          • Gość: nube Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.olsztyn-nagorki.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 22:38
            Sluchaj "asd".. Ty chyba wogule niewiesz o czym mowisz.
            *nixy sa swietnymi systemami, stabilnymi i wogule, ale
            normalni urzytkownicy niepotrzebuja systemu ktory
            bedzie kazal im myslec przy jego instalacji/obsludze.
            Wkurzaja mnie osoby takie jak ty ktore gadaja bez sensu
            ze "M$ zux bo wszyscy tak mowia" . Niechcesz urzywac MS
            to nieurzywaj.. Twoj wybor. Niemusisz placic grobej
            kasy po to by bill mial na nowe okulary. Masz wolny
            wybor. Skoro M$ chce za tyle kasy sprzedawac swoje
            windowsy to niech to robi. Nikt cie niezmusza zebys
            kupil Windowsa. Czy na babcie z kiosku warzywnego tez
            sie plujesz bo ma zgnile marchewki i sprzedaje je za
            niewyobrazalnie wysoka cene ? Nie.. idziesz do innego
            kiosku i kupujesz ladna marchewe za grosze ;) . Ja
            osobiscie urzywam Slacka, a windoza juz dawno
            wyrzucilem bo to niejest system na moje nerwy. Do Billa
            Gatesa mam wielki szacunek. Facet ma glowe do
            insteresow. moze Windows niejest najlepszym systemem,
            ale gdyby nie okna to komputery niebyly by tak
            'rozpowszechnione' jak sa teraz. Obsloge PC zaczynalem
            w wieku 6 lat na MS Dos grajac w prince of persia ;).
            Windowsa 95 zainstalowalem na swojim kompie jak mnialem
            11 lat. I moge powiedziec ze malo ktory jedenastolatek
            potrafi zainstalowac *nixa, a instalacja windowsa,
            jesli przedtem mnialo sie kontakt z komputerem
            niesprawi wiekszych problemow. Dzis sam jestem
            dziadkiem... ;)
            • Gość: pollak Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.04.02, 23:06
              Gość portalu: nube napisał(a):

              > Niemusisz placic grobej
              > kasy po to by bill mial na nowe okulary. Masz wolny
              > wybor.

              Nie wiem tylko jak z "platnikiem" tylko.

              > Ja osobiscie urzywam Slacka,

              Niechze Cie bracie usciskam. ;)

              > w wieku 6 lat na MS Dos grajac w prince of persia ;).

              Nie wiedzialem ze to jeszcze ktos pamieta.
            • Gość: asd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: 217.153.127.* 24.04.02, 08:06
              Fuuuuuuu glupi windziarz, zasrany milosnik prodoktow ms-sucking, a takie
              bajeczki o instalowaniu linuxa w wieku 6 lat to mozesz wciskac kolegom. Pozatym
              instalacja linuxa jest bajecznie prosta.
              • Gość: nube Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.olsztyn-nagorki.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 22:24
                Kurde co za lamer .. asd.. chyba czytac tez zabardzo
                nieumniesz.. Napisalem ze w wieku 6 lat gralem w
                'prince of persia'.. no tak.. ale taki 'linuxchakier'
                jak ty wie ze 'Prince of persia' to jest 'dystrybucja
                linuxa' a nie jakas tam stara gra pod Dosa..
                Czlowieku.. Nieosmieszaj sie..
                Instalacja linuxa bajecznie prosta ? Moze dla
                prawdziwego h4x0ra jak ty, instalacja Redhata jest
                latwa. Ale nawet tak 'ulatwiona' dystrybucja jak redhat
                wymaga formatowania partycji, co instalujac windoza
                instalator robi za ciebie (chyba ze wczesniej cos
                namieszales z dyskiem). A pozatym kazdy wie czym jest
                Redhat... <co comment>
                asd. Zastanow sie lepiej nad tym co piszesz, bo niewiem
                sam czy smiac sie czy plakac.
              • Gość: FastV Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: 2.4.STABLE* 25.04.02, 07:48
                Gość portalu: asd napisał(a):

                > Fuuuuuuu glupi windziarz, zasrany milosnik prodoktow
                ms-sucking, a takie
                > bajeczki o instalowaniu linuxa w wieku 6 lat to mozesz
                wciskac kolegom. Pozatym
                >
                > instalacja linuxa jest bajecznie prosta.

                Ech.. dzieciaku ;-)
                Ile razy w życiu instalowałeś linuksa ?
                Są miejsca gdzie jego instalacja jest generalnie bez
                sensu i Windows sprawdzi się lepiej. Po co gadać bzdury o
                tym jak Windows ssie ? To po prostu inne systemy niż *nix.

                Rozpoczynając ten wątek nie miałem na myśli tego, że
                Windowsy są złe. Nie, to jest dobry system. Chodzi o to
                że Mircosoft w bardzo małej części jest jego autorem :>
                Bill miał i ma genialne pomysły jeśli chodzi o jego
                promocję i zastosowania - ale to jest dziedzina o nazwie
                zarządzanie i zastosowania informatyki w zarządzaniu.
                Za to sam bym mu dał doktorat, bo kopnął świat biznesu we
                właściwym kierunku. Jednak jeśli chodzi o informatykę, to
                na tym polu Bill i Microsoft zdziałali bardzo wiele złego
                i znacznie opóźniali jej rozwój i robią to nadal.
                Stąd moje protesty na temat _dziedziny_ w której BG ma
                dostać ten doktorat.
          • Gość: Michał P Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 17:40

            > mozna odpalac pod linuxem, niestety pan b.g. i jego
            koledzy sa tak glupi ze
            > watpie aby zrobili jakis emulator umozliwiajacy
            uruchamianie programow
            > linuxowych pod winsyfilisem i raczej nie zrobia. No i
            cena za jakis szajs

            line.sourceforge.net
        • Gość: mm Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.azsoft.pl 23.04.02, 18:30
          Produkty micorosoftu mialy ogromy wplyw na rozwoj
          systemow operacyjnych i narzedzi na pc. Micoroft nie byl
          i nigdy nie bedzie innowacyjny, wiec nie mozna mowic o
          jakis zaslugach informatycznych, to chyba oczywiste.

          Jesli podasz jakikolwiek przyklad czegos co niby wymyslil
          microsoft, to okaze sie, ze albo to wycyganil (dos), albo
          skolonowal cos co juz kiedys zostalo zrobione (excel).
          Teraz przyjdzie pewnie czas na smierc citriksa jako
          odzielnego produktu..., bo acdsee juz jest martwe.

          Biznes mozna prowadzic w rozny sposob, micoroft ktorego
          Bill Gates jest w 20% udzialowcem oplacil wybory pewnego
          bardzo wplywowego polityka w stanach zjednoczonych przez
          co uniknol podzialu za prowadznie praktyk monopolistycznych.
          • Gość: Bartek M Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 23.04.02, 20:44
            Gość portalu: mm napisał(a):

            > Biznes mozna prowadzic w rozny sposob, micoroft ktorego
            > Bill Gates jest w 20% udzialowcem oplacil wybory pewnego
            > bardzo wplywowego polityka w stanach zjednoczonych przez
            > co uniknol podzialu za prowadznie praktyk
            > monopolistycznych.

            A moge poprosic o jakies materialy/linki na ten temat na
            adres B.Maruszewski@jtz.org.pl?

            Bartek M.
        • Gość: Vatazhka Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 18:54
          Ale już niedługo! W przygotowaniu jest projekt prawa
          nakładającego na producentów bubli programistycznych
          (produkty Microsoftu do takich zaliczam) spore kary. No
          bo niby czym różni się system operacyjny w "centrum
          dowodzenia" samochodu od silnika tego samochodu? Wtedy
          Microsoft zbankrutuje i nikt nie będzie bruździł
          rozwojowi Wolnego Oprogramowania!

          Jeżeli BG przyjedzie do Szczecina, proponuję
          zorganizować odpowiednią demonstrację. Pomożecie?
          • Gość: asd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: 217.153.127.* 24.04.02, 08:11
            Ja do Szczecina mam calkiem calkiem blisko :))), Czy pomozemy, poczekajmy az
            przyjedzie ten pajac gates, na milosnikow drogiego go*** nie masz co liczyc,
            jak mi dadza w tyrze urlop to na 100 % ze sie tam pojawie i poleca dzbuki.
    • Gość: pollak Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.04.02, 18:42
      Gość portalu: FastVipe napisał(a):

      > To ośmieszy ideę
      > dawania doktoratów wogóle a pracowników i naukowców z
      > US szczególnie.

      Im sie w tej Ameryce juz dawno w glowach poprzewracalo.

      > BG powinien go dostać w dziedzinie
      > zarządzania, marketingu lub finansów (temu bym
      > przyklasnął), ale w dzidzinie informatyki BG nie
      > stworzył _nic_ wartego uwagi.

      Tutaj ktos moze polemizowac, czy jest to dla kogos warte
      uwagi. A moze on sobie chce kupic ten doktorat ;). Stac
      go chyba jeszcze. Jedno jest pewne - ten czlowiek wie jak
      robic interesy.

      > Bardzo proszę o pilne działanie dziennikaży Gazety.

      A tego nie rozumiem. Jak oni maja dzialac?
    • Gość: X Do fasta IP: *.proxy.aol.com 23.04.02, 19:02
      Ty chyba tak z zawisci pleciesz. Gaets to niezaprzeczalny geniusz, ktorym ani
      ty ani ja nie jestesmy. Ja przynajmniej w przeciwienstwie do ciebie, nie jestem
      zawistny i umiem zlozyc hold gaetsowi za jego geniusz. Zycze ci abys dorobil
      sie genialnych dzieci w ramach rekompensaty za wlasne braki.
      • Gość: nube Re: Do fasta IP: *.olsztyn-nagorki.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 22:50
        eee.. no moze jakis tam Gaets to geniusz.. nieznam,
        niewiem.. (w artykule mowa o panu Gates'ie - jak by
        ktos niewiedzial, pisze sie " Bill William Gates ") ;)
        A tak na serio to nieprzesadzajmy.. Facet mnial moment
        i dobrze go wykorzystal. Ja bym raczej nazwal to
        genialnym sprytem a nie geniuszem. Geniuszem dla mnie
        jest np Einstein. ;)
      • Gość: pollak Re: Do fasta IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.04.02, 23:13
        Gość portalu: X napisał(a):

        > Ty chyba tak z zawisci pleciesz. Gaets to
        niezaprzeczalny geniusz, ktorym ani
        > ty ani ja nie jestesmy. Ja przynajmniej w
        przeciwienstwie do ciebie, nie jestem
        >
        > zawistny i umiem zlozyc hold gaetsowi za jego geniusz.
        Zycze ci abys dorobil
        > sie genialnych dzieci w ramach rekompensaty za wlasne
        braki.

        Tak sobie pomyslalem, ze moze i geniusz, ale trudno mu
        wybaczyc OE. Malo ktory program pocztowy umozliwialby
        takie rozprzestrzenianie sie robactwa po sieci. A siec
        nie lubi robactwa. Pozatym te "beginy ...
        • Gość: ToM Re: Do fasta IP: *.one.pl / 192.168.1.* 24.04.02, 15:54
          Co do produktow M$ ich bezpieczenstwa i stabilnosci to dlugi temat.
          Natomiast nadanie takiego tytulu osobie B.G. ktory i moze ulatwil zycie wielu
          posiadaczom komputerow (tym nieswiadomym). Jednak popieranie firmy i jej szefa
          ktora jedynie ma na celu wyniszczenie za wszelka cene konkurencji to juz lekka
          paranoja. Moze gdyby nie M$ to w obecnej chwili bylo by dostepne kilka systemow
          na workstation owiele konkurencyjnych i tanszych niz WIN9x/xp/nt itp.

          No chyba ze praktyki monopolistyczne to cecha tzw. zdrowej konkurencji (choc
          taka dla firm nigdy nie istnieje ;) ).

          Jednym slowem ten swiat spada na PSY ....



    • Gość: Arny Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.proxy.aol.com 23.04.02, 23:35
      Nie badz taki zawistny, biedny sierotko. Zrob chociaz 1/100 z tego co on
      zrobil, moze i tobie wpadnie doktorat.
    • sceptyk Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a - ode mnie dwa 23.04.02, 23:52
      Widze, ze jestem tu jedyny, ktory ma do czynienia z komputerami w srodowisku b.
      miedzynarodowym. Jak sobie przypomne meki sprzed 15 lat zwiazane z czytaniem
      danych wysylanych (wtedy na floppies) przez wspolpracownikow, nie tylko w
      innych krajach, ale i na innych kontynentach, to i dzis mnie ciarki przechodza.
      Kazdy pisal w innym programie, w innej niekompatybilnej wersji. To samo bylo z
      wysylaniem files przeze mnie, tak aby byly do odczytania przez innych. Od czasu
      jak Bill 'zmonopolizowal' rynek biurowego software'u, problemy w zasadzie
      znikly. Nieomalze.

      Niech zyje Bill Gates i Microsoft. Moze i z ideologicznego punktu widzenia
      mozna im to i owo zarzucic, ale w praktyce stworzyli swiatowy standard. Dzieki
      BG moje zycie jest latwiejsze. Mozna mu, obok informatyki, dodac doktorat w
      dziedzinie ulatwiania zycia (dziesiatkom milionow). To nie jest znowu takie
      male osiagniecie.
      • Gość: asd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a - ode mnie dwa IP: 217.153.127.* 24.04.02, 08:14
        Teeeeeeeee ty sie tak nie podniecaj. Unix jest starszy, lepszy stabilniejszy i
        bezpieczniejszy.
        • Gość: asd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a - ode mnie dwa IP: 217.153.127.* 24.04.02, 08:15
          KiCk ms-sick :PPP
      • Gość: komar Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a - ode mnie dwa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 09:41
        Standard ????!!!!!!! Ty chyba nie wiesz oczym piszesz !
        Standard jest jawny i udokumentowany, nie zmienia sie
        wraz z nowa wersja programu ( niekompatybilnosc w dol
        ), aby wymusic kupno nowego ( super doskonalego,
        niezawadnego itd.
        • Gość: Ania Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a - ode mnie dwa IP: *.upc.chello.be 24.04.02, 11:29
          Ktos szukal wiec podrzucam.
      • Gość: Remy Do Sceptyka IP: *.proxy.aol.com 24.04.02, 16:41
        Nie jestem informatykiem ale dosc duzo czasu spedzam przy komputerze. Jestem
        wdzieczny geniuszowi Gatsa za to, ze moge robic niewyobrazalnie trudne dla mnie
        rzeczy dzieki jego pomyslowosci.
        • sceptyk Re: Do Remy 24.04.02, 17:13
          Rzecz w tym, ze na swiecie, jesli chodzi o kontakt z komputerami, istnieja dwie
          grupy ludzi. Tak mi sie w kazdym razie wydaje. Pierwsza, nieporownanie wieksza
          grupe stanowia uzytkownicy, ktorym komputery pomagaja zrobic cos tam. Natomiast
          druga grupa to informatycy, niektorzy z nich okrutnie zaangazowani w to co
          robia, nieomalze szajbusy. Geeks. I dla nich Gates ze swym Microsoftem jest
          uosobieniem jakiegos informatycznego molocha. Po prostu obrzydliwosc. Geeks
          sami pisza programy, wymyslaja jakies nie wiadomo co i w zasadzie,
          prawdopodobnie, bez Gatesa by sie mogli swietnie obejsc. Ale zapewne i slawy i
          kasy (weteranom programistom Microsoftu) zazdroszcza.

          Ja przeciwko Gatesowi mam w zasadzie jedynie to, ze za wysoko wycenia swe
          popularne produkty. W krajach Trzeciego Swiata sa one w zasadzie poza
          zasiegiem. Oficjalnie. Stad piractwo powszechne.

          sceptyk-uzytkownik
          • Gość: pollak Re: Do Remy i Sceptyk IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.04.02, 19:33
            sceptyk napisał(a):

            > Ja przeciwko Gatesowi mam w zasadzie jedynie to, ze za
            wysoko wycenia swe
            > popularne produkty.

            A ja ponadto takze to, ze uczy zlych nawykow i tworzy
            systemy, ktore maja uzytkownikow za idiotow (mozna
            spokojnie powiedziec ze w usenecie z polowa uzytkownikow
            MSOE to idioci, ktorzy czytnika poprawnie nie
            skonfiguruja). A swoja droga to MS ma na wszystko swoje
            standardy (czy lepsze?). Pozatym MS nie liczy sie z
            opinia i glosem uzytkownikow *ich* programow, pewne znane
            od dluzszego czasu bledy po prostu olewa (gdzie tu
            honor?). Za to NIE nalezy mu sie doktorat, a conajmniej
            "nagana".

            Ach ten Bill, ta glowa do interesow.
            • douglasmclloyd Re: Do Remy i Sceptyk 25.04.02, 19:48
              Gość portalu: pollak napisał(a):

              > sceptyk napisał(a):
              >
              > > Ja przeciwko Gatesowi mam w zasadzie jedynie to, ze za
              > wysoko wycenia swe
              > > popularne produkty.
              >
              > A ja ponadto takze to, ze uczy zlych nawykow i tworzy
              > systemy, ktore maja uzytkownikow za idiotow

              Idioci tez ludzie. Dlaczego Gates mialby ich pominac uszczuplajac tym samym swoje
              dochody?

              > (mozna
              > spokojnie powiedziec ze w usenecie z polowa uzytkownikow
              > MSOE to idioci, ktorzy czytnika poprawnie nie
              > skonfiguruja).

              Tak, ale czy to wina Gatesa i Microsoftu?

              > A swoja droga to MS ma na wszystko swoje
              > standardy (czy lepsze?).

              Dlaczego mieliby nie miec? Wolalbys programy bez standardow?

              > Pozatym MS nie liczy sie z
              > opinia i glosem uzytkownikow *ich* programow, pewne znane
              > od dluzszego czasu bledy po prostu olewa (gdzie tu
              > honor?).

              Tutaj musze sie z toba zgodzic. Bledy zostana usuniete w nastepnym 'update', za
              ktory trzeba bedzie zaplacic.

              > Za to NIE nalezy mu sie doktorat, a conajmniej
              > "nagana".

              Nie przesadzajmy. Praktycznie caly swiat biznesowy i nie tylko korzysta z
              oprogramowania Microsoftu. Inaczej nie byloby wokol niego tyle halasu.

              > Ach ten Bill, ta glowa do interesow.

              • Gość: pollak Re: Do Remy i Sceptyk IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.04.02, 20:26
                douglasmclloyd napisał(a):

                > Idioci tez ludzie. Dlaczego Gates mialby ich pominac
                uszczuplajac tym samym swo
                > je
                > dochody?

                Myslalem ze chodzi o rozwoj, informatyki jak i
                uzytkownikow oprogramowania. Za to w zadnym wypadku nie
                nalezy sie doktorat.

                > Tak, ale czy to wina Gatesa i Microsoftu?

                Tak. Propaganda glosi ze jest wszystko latwo, pieknie i
                raz dwa. A tym czasem.... Zwykly uzytkownik nie zwroca
                uwagi i jest jak jest. To ich wina.

                > Dlaczego mieliby nie miec? Wolalbys programy bez
                standardow?

                A i owszem, jednak otwarte i dobrze udokumentowane.
                Pewnie, moga miec i zamkniete, jednak nie powinni wtedy
                stawac sie one standardami internetowymi. Istotna jest
                takze "kompatybilnosc w dol" co tez nie zawsze jest
                spelnione.

                > Tutaj musze sie z toba zgodzic. Bledy zostana usuniete
                w nastepnym 'update', za
                > ktory trzeba bedzie zaplacic.

                Niekoniecznie. Sa takie ktorych nie usuwaja - te mam na
                mysli. Kazde oprogramowanie ma jakies bledy.

                > Nie przesadzajmy. Praktycznie caly swiat biznesowy i
                nie tylko korzysta z
                > oprogramowania Microsoftu. Inaczej nie byloby wokol
                niego tyle halasu.

                Marketing. Reklama. Otoz wlasnie o to chodzi. Owszem,
                doceniam takze ich oprogramowanie. Jednak chodzi o to,
                aby "te plusy nie przeslonily nam minusow". Podoba mi sie
                to, ze przy wydawaniu kolejnego nowego systemu mowia ze
                "to poprzednie to byl szajs a to teraz to przelom". :)
                Dobrze ze sie przyznaja chociaz, choc szkoda ze forsy za
                ten szajs nie zwracaja.

                A rozwoj wszelkiego robactwa pelzajacego i mnozacego sie
                w sieci? ............ Siec nie lubi robactwa.
                • douglasmclloyd Re: Do Remy i Sceptyk 25.04.02, 20:41
                  Gość portalu: pollak napisał(a):

                  > douglasmclloyd napisał(a):
                  >
                  > > Idioci tez ludzie. Dlaczego Gates mialby ich pominac
                  > uszczuplajac tym samym swo
                  > > je
                  > > dochody?
                  >
                  > Myslalem ze chodzi o rozwoj, informatyki jak i
                  > uzytkownikow oprogramowania. Za to w zadnym wypadku nie
                  > nalezy sie doktorat.

                  Nie oceniaj Gatesa na podstawie jednego programu dla idiotow. Microsoft stworzyl
                  mase oprogramowania dla informatykow, np. Visual Studio. Nie korzystasz z niego?

                  > > Tak, ale czy to wina Gatesa i Microsoftu?
                  >
                  > Tak. Propaganda glosi ze jest wszystko latwo, pieknie i
                  > raz dwa. A tym czasem.... Zwykly uzytkownik nie zwroca
                  > uwagi i jest jak jest. To ich wina.
                  >
                  > > Dlaczego mieliby nie miec? Wolalbys programy bez
                  > standardow?

                  > A i owszem, jednak otwarte i dobrze udokumentowane.

                  Zwykly uzytkownik nie czyta dokumentacji.

                  > Pewnie, moga miec i zamkniete, jednak nie powinni wtedy
                  > stawac sie one standardami internetowymi. Istotna jest
                  > takze "kompatybilnosc w dol" co tez nie zawsze jest
                  > spelnione.

                  Nie sadze aby microsoft decydowal co jest standardem internetowym. Cos sie
                  przyjmuje i staje sie standardem lub nie.

                  > > Tutaj musze sie z toba zgodzic. Bledy zostana usuniete
                  > w nastepnym 'update', za
                  > > ktory trzeba bedzie zaplacic.
                  >
                  > Niekoniecznie. Sa takie ktorych nie usuwaja - te mam na
                  > mysli. Kazde oprogramowanie ma jakies bledy.
                  >
                  > > Nie przesadzajmy. Praktycznie caly swiat biznesowy i
                  > nie tylko korzysta z
                  > > oprogramowania Microsoftu. Inaczej nie byloby wokol
                  > niego tyle halasu.
                  >
                  > Marketing. Reklama. Otoz wlasnie o to chodzi. Owszem,
                  > doceniam takze ich oprogramowanie. Jednak chodzi o to,
                  > aby "te plusy nie przeslonily nam minusow". Podoba mi sie
                  > to, ze przy wydawaniu kolejnego nowego systemu mowia ze
                  > "to poprzednie to byl szajs a to teraz to przelom". :)
                  > Dobrze ze sie przyznaja chociaz, choc szkoda ze forsy za
                  > ten szajs nie zwracaja.
                  >
                  > A rozwoj wszelkiego robactwa pelzajacego i mnozacego sie
                  > w sieci? ............ Siec nie lubi robactwa.

                  Robactwo, to juz zasluga bardziej rozwinietych uzytkownikow.
                  • Gość: pollak Re: Do Remy i Sceptyk IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.04.02, 21:01
                    douglasmclloyd napisał(a):

                    > > Myslalem ze chodzi o rozwoj, informatyki jak i
                    > > uzytkownikow oprogramowania. Za to w zadnym wypadku
                    nie
                    > > nalezy sie doktorat.
                    >
                    > Nie oceniaj Gatesa na podstawie jednego programu dla
                    idiotow. Microsoft stworzy
                    > l
                    > mase oprogramowania dla informatykow,

                    Tak jest, nie neguje tego. Jednak zawodzi przy
                    oprogramowaniu dla ZU, wmawiajac mu niesamowita prostote
                    obslugi, gdzie program wymaga jednak skonfigurowania.

                    > np. Visual Studio. Nie korzystasz z niego
                    > ?

                    Jakis czas temu, kombajn to to jest. Jednak nie jestem w
                    stanie ocenic go (np. porownac go z innymi kompilatorami
                    C++ itp.). Niektorzy sobie chwala. Ale Visual Studio nie
                    jest dla ZU.

                    > > A i owszem, jednak otwarte i dobrze udokumentowane.
                    >
                    > Zwykly uzytkownik nie czyta dokumentacji.

                    A to blad. Pozatym standard musi byc udokumentowany aby
                    ktos mogl z niego korzystac. Nie musi tylko taki, ktory
                    MS stwarza na swoje wlasne potrzeby. Ale taki nie
                    powinien byc promowany, gdyz skazuje uzytkownikow na
                    monopol. Ja jestem ZU i czytalem dokumentacje, uwielbiam
                    RFC.

                    > Nie sadze aby microsoft decydowal co jest standardem
                    internetowym. Cos sie
                    > przyjmuje i staje sie standardem lub nie.

                    To jak mam kodowac pliterki w sieci zeby nie bylo
                    krzakow?

                    > > A rozwoj wszelkiego robactwa pelzajacego i mnozacego
                    sie
                    > > w sieci? ............ Siec nie lubi robactwa.
                    >
                    > Robactwo, to juz zasluga bardziej rozwinietych
                    uzytkownikow.

                    MS wspiera robactwo poprzez swoje produkty i poprzez
                    wychowanie ZU jako idioty (wszystko jest proste, nasz
                    przewodnik/instalator zrobi wszystko za ciebie, masz
                    problem kliknij na rozwiazywanie problemow z ...).
                    • douglasmclloyd Re: Do Remy i Sceptyk 25.04.02, 21:16
                      Gość portalu: pollak napisał(a):

                      > douglasmclloyd napisał(a):
                      >
                      > > > Myslalem ze chodzi o rozwoj, informatyki jak i
                      > > > uzytkownikow oprogramowania. Za to w zadnym wypadku
                      > nie
                      > > > nalezy sie doktorat.
                      > >
                      > > Nie oceniaj Gatesa na podstawie jednego programu dla
                      > idiotow. Microsoft stworzy
                      > > l
                      > > mase oprogramowania dla informatykow,
                      >
                      > Tak jest, nie neguje tego. Jednak zawodzi przy
                      > oprogramowaniu dla ZU, wmawiajac mu niesamowita prostote
                      > obslugi, gdzie program wymaga jednak skonfigurowania.
                      >
                      > > np. Visual Studio. Nie korzystasz z niego
                      > > ?
                      >
                      > Jakis czas temu, kombajn to to jest. Jednak nie jestem w
                      > stanie ocenic go (np. porownac go z innymi kompilatorami
                      > C++ itp.). Niektorzy sobie chwala. Ale Visual Studio nie
                      > jest dla ZU.

                      Oczywiscie, ze nie jest. Jest natomiast narzedziem, dzieki ktoremu powstaja nowe
                      programy i w ten m.in. sposob Gates przyczynia sie do rozwoju informatyki, za
                      ktory chca mu dac doktorat.


                      > > > A i owszem, jednak otwarte i dobrze udokumentowane.
                      > >
                      > > Zwykly uzytkownik nie czyta dokumentacji.
                      >
                      > A to blad. Pozatym standard musi byc udokumentowany aby
                      > ktos mogl z niego korzystac. Nie musi tylko taki, ktory
                      > MS stwarza na swoje wlasne potrzeby. Ale taki nie
                      > powinien byc promowany, gdyz skazuje uzytkownikow na
                      > monopol. Ja jestem ZU i czytalem dokumentacje, uwielbiam
                      > RFC.

                      Chyba jestes w mniejszosci.

                      > > Nie sadze aby microsoft decydowal co jest standardem
                      > internetowym. Cos sie
                      > > przyjmuje i staje sie standardem lub nie.
                      >
                      > To jak mam kodowac pliterki w sieci zeby nie bylo
                      > krzakow?

                      Polska to nie pepek swiata. Brak polskich literek swiadczy o poziomie polskiej
                      informatyki. Dlaczego o brak polskich literek oskarzac Gatesa, skoro jak widze po
                      wpisach, w ojczyznie jest cala masa ludzi chetnych zapedzic go w kozi rog. Do
                      roboty panowie. Stworzcie polskie Windows i odpowiednie oprogramowanie, w ktorym
                      pisanie po polsku nie bedzie problemem. (Dziwi mnie fakt, ze taki potencjal
                      geniuszu nie stworzyl jeszcze zadnego systemu operacyjnego i musi korzystac z
                      produktow drugorzednego programisty Gatesa. ).

                      > > > A rozwoj wszelkiego robactwa pelzajacego i mnozacego
                      > sie
                      > > > w sieci? ............ Siec nie lubi robactwa.
                      > >
                      > > Robactwo, to juz zasluga bardziej rozwinietych
                      > uzytkownikow.
                      >
                      > MS wspiera robactwo poprzez swoje produkty i poprzez
                      > wychowanie ZU jako idioty (wszystko jest proste, nasz
                      > przewodnik/instalator zrobi wszystko za ciebie, masz
                      problem kliknij na rozwiazywanie problemow z ...).

                      Gdyby wszystko bylo trudne malo kto kupilby komputer.

                      • Gość: pollak Re: Do Remy i Sceptyk IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.04.02, 21:49
                        douglasmclloyd napisał(a):

                        > Oczywiscie, ze nie jest. Jest natomiast narzedziem,
                        dzieki ktoremu powstaja now
                        > e
                        > programy i w ten m.in. sposob Gates przyczynia sie do
                        rozwoju informatyki, za
                        > ktory chca mu dac doktorat.

                        Chyba zartujesz. To juz raczej dla tworcow danego jezyka
                        (np. dla Stroustrup'a za C++ i innych). Tworzyc programy
                        mozna poslugujac sie vimem i gcc - tez sie nauczysz. Ok,
                        pod inna platforme, dla innych systemow. Chyba ze za
                        VBasic. Ja go nie znam, byc moze jest dobry. Jest wiele
                        osob ktore przyczyniaja sie do rozwoju informatyki.
                        Pozatym Visual Studio kosztuje troche (chociaz nie znam
                        licencji i nie wiem jak jest w przypadku tworzenia
                        programow na wlasny uzytek).

                        > > To jak mam kodowac pliterki w sieci zeby nie bylo
                        > > krzakow?
                        >
                        > Polska to nie pepek swiata. Brak polskich literek
                        swiadczy o poziomie polskiej
                        > informatyki. Dlaczego o brak polskich literek oskarzac
                        Gatesa, skoro jak widze
                        > po
                        > wpisach, w ojczyznie jest cala masa ludzi chetnych
                        zapedzic go w kozi rog. Do
                        > roboty panowie. Stworzcie polskie Windows i odpowiednie
                        oprogramowanie, w ktory
                        > m
                        > pisanie po polsku nie bedzie problemem. (Dziwi mnie
                        fakt, ze taki potencjal
                        > geniuszu nie stworzyl jeszcze zadnego systemu
                        operacyjnego i musi korzystac z
                        > produktow drugorzednego programisty Gatesa. ).
                        >

                        Chyba nie zrozumiales o co mi chodzi. Sa standardy,
                        pozatym jak kazdy stworzy swoje to ktorego sie trzymac,
                        jak w kazdym innym beda krzaki. To nie dotyczy tylko
                        Polski, ale kazdego z krajow ktory ma swoje wlasne znaki
                        narodowe. Tak wiec Windows-1250 czy iso8859-2?

                        > Gdyby wszystko bylo trudne malo kto kupilby komputer.

                        Wszystko nie jest trudne, wymaga jednak od uzytkownika
                        minimum myslenia. MS oducza myslenia ZU i tyle.
                        • douglasmclloyd Re: Do Remy i Sceptyk 25.04.02, 22:11
                          Gość portalu: pollak napisał(a):

                          > douglasmclloyd napisał(a):
                          >
                          > > Oczywiscie, ze nie jest. Jest natomiast narzedziem,
                          > dzieki ktoremu powstaja now
                          > > e
                          > > programy i w ten m.in. sposob Gates przyczynia sie do
                          > rozwoju informatyki, za
                          > > ktory chca mu dac doktorat.
                          >
                          > Chyba zartujesz. To juz raczej dla tworcow danego jezyka
                          > (np. dla Stroustrup'a za C++ i innych).

                          Stroustrup tez nie mial doktoratu?

                          > Tworzyc programy
                          > mozna poslugujac sie vimem i gcc - tez sie nauczysz. Ok,
                          > pod inna platforme, dla innych systemow. Chyba ze za
                          > VBasic. Ja go nie znam, byc moze jest dobry. Jest wiele
                          > osob ktore przyczyniaja sie do rozwoju informatyki.
                          > Pozatym Visual Studio kosztuje troche (chociaz nie znam
                          > licencji i nie wiem jak jest w przypadku tworzenia
                          > programow na wlasny uzytek).


                          Jesli Visual Studio nie przyczynia sie do rozwoju informatyki i znikoma wartosci,
                          to kto go kupuje i po co?

                          > > > To jak mam kodowac pliterki w sieci zeby nie bylo
                          > > > krzakow?
                          > >
                          > > Polska to nie pepek swiata. Brak polskich literek
                          > swiadczy o poziomie polskiej
                          > > informatyki. Dlaczego o brak polskich literek oskarzac
                          > Gatesa, skoro jak widze
                          > > po
                          > > wpisach, w ojczyznie jest cala masa ludzi chetnych
                          > zapedzic go w kozi rog. Do
                          > > roboty panowie. Stworzcie polskie Windows i odpowiednie
                          > oprogramowanie, w ktory
                          > > m
                          > > pisanie po polsku nie bedzie problemem. (Dziwi mnie
                          > fakt, ze taki potencjal
                          > > geniuszu nie stworzyl jeszcze zadnego systemu
                          > operacyjnego i musi korzystac z
                          > > produktow drugorzednego programisty Gatesa. ).
                          > >
                          >
                          > Chyba nie zrozumiales o co mi chodzi. Sa standardy,
                          > pozatym jak kazdy stworzy swoje to ktorego sie trzymac,
                          > jak w kazdym innym beda krzaki. To nie dotyczy tylko
                          > Polski, ale kazdego z krajow ktory ma swoje wlasne znaki
                          > narodowe. Tak wiec Windows-1250 czy iso8859-2?

                          Windows i IE w swojej klasie sa najpopularnijszymi programami na swiecie. Opinia
                          Polakow na temat krzaczkow niewiele tu zmieni. Na nieszczescie dla krytykow
                          Gatesa na tym forum doktorat chca mu przyznac w Stanach nie w Polsce.

                          > > Gdyby wszystko bylo trudne malo kto kupilby komputer.
                          >
                          > Wszystko nie jest trudne, wymaga jednak od uzytkownika
                          > minimum myslenia. MS oducza myslenia ZU i tyle.

                          Myslenia powinna uczyc szkola i rodzice, nie Microsoft.
                          • Gość: pollak Re: Do Remy i Sceptyk IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.04.02, 22:24

                            > Stroustrup tez nie mial doktoratu?

                            Nawet nie wiem. Chodzi mi o to ze moim zdaniem nie mozna
                            spokojnie porownywac tych dwoch postaci. MS ostawil za
                            duzo bubli.

                            > Jesli Visual Studio nie przyczynia sie do rozwoju
                            informatyki i znikoma wartosc
                            > i,
                            > to kto go kupuje i po co?

                            Przyczynia sie do tego reklama, powinien dostac wlasnie
                            za to doktorat.
                            Inaczej przyznajmy doktorat kazdemu tworcy
                            oprogramowania, ktore sie sprzedaje.

                            > Windows i IE w swojej klasie sa najpopularnijszymi
                            programami na swiecie. Opin
                            > ia
                            > Polakow na temat krzaczkow niewiele tu zmieni. Na
                            nieszczescie dla krytykow
                            > Gatesa na tym forum doktorat chca mu przyznac w Stanach
                            nie w Polsce.

                            Dalej chyba nie rozumiesz o co mi chodzi.

                            > Myslenia powinna uczyc szkola i rodzice, nie Microsoft.

                            MS cofa w rozwoju ZU, z dziedziny informatyki takze. A
                            pozniej jest klopot bo trzeba ZU tlumaczyc aby nie
                            otwieral od razu zalacznikow, czy tlumaczyc jak to
                            mozliwe ze "ten program" (chodzi o ikone na pulpicie)
                            znalazl sie "na dole a byl wczesniej na gorze, jak to
                            wogole mozliwe". Znasz to?
                            • douglasmclloyd Re: Do Remy i Sceptyk 25.04.02, 22:34
                              Gość portalu: pollak napisał(a):

                              >
                              > > Stroustrup tez nie mial doktoratu?
                              >
                              > Nawet nie wiem. Chodzi mi o to ze moim zdaniem nie mozna
                              > spokojnie porownywac tych dwoch postaci. MS ostawil za
                              > duzo bubli.

                              Nie porownuje. Tworca C++ to geniusz. Po prostu wydaje mi sie, ze doktorat
                              Gatesowi sie nalezy.

                              > > Jesli Visual Studio nie przyczynia sie do rozwoju
                              > informatyki i znikoma wartosc
                              > > i,
                              > > to kto go kupuje i po co?
                              >
                              > Przyczynia sie do tego reklama, powinien dostac wlasnie
                              > za to doktorat.
                              > Inaczej przyznajmy doktorat kazdemu tworcy
                              > oprogramowania, ktore sie sprzedaje.

                              Juz gdzies w tym watku napisalem, ze w innych dziedzinach, jak: marketing,
                              finanse i zarzadzanie Gates powinien dostac tytul profesora.

                              > > Windows i IE w swojej klasie sa najpopularnijszymi
                              > programami na swiecie. Opin
                              > > ia
                              > > Polakow na temat krzaczkow niewiele tu zmieni. Na
                              > nieszczescie dla krytykow
                              > > Gatesa na tym forum doktorat chca mu przyznac w Stanach
                              > nie w Polsce.
                              >
                              > Dalej chyba nie rozumiesz o co mi chodzi.

                              Trudno.

                              > > Myslenia powinna uczyc szkola i rodzice, nie Microsoft.
                              >
                              > MS cofa w rozwoju ZU, z dziedziny informatyki takze. A
                              > pozniej jest klopot bo trzeba ZU tlumaczyc aby nie
                              > otwieral od razu zalacznikow, czy tlumaczyc jak to
                              > mozliwe ze "ten program" (chodzi o ikone na pulpicie)
                              > znalazl sie "na dole a byl wczesniej na gorze, jak to
                              > wogole mozliwe". Znasz to?

                              Mysle, ze nie jest to domena MS. Uzytkownicy czepiaja sie szczegolow bez wzgledu
                              na tworce oprogramowania, nie wspominajac pytan o tzw. “any key” lub “coffee
                              holder”.
                              • Gość: pollak Re: Do Remy i Sceptyk IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.04.02, 22:50
                                douglasmclloyd napisał(a):

                                > Nie porownuje. Tworca C++ to geniusz. Po prostu wydaje
                                mi sie, ze doktorat
                                > Gatesowi sie nalezy.

                                Ok, ja tak nie uwazam i pozostajemy przy swoich zdaniach.
                                • sceptyk Re: Do Douglasa i Pollaka 25.04.02, 23:19
                                  Panowie, na zakonczenie tej interesujacej wymiany opinii miedzy Wami, przytocze
                                  (zapewne znacie) autentycznom (podobno) historie o ZU. Rzecz sie dzieje w US.
                                  Otoz pewna Pani (przepraszam wszystkie Panie), kupila sobie komputer. Ale po
                                  dwoch dniach cos jej przestal nagle dzialac. Wiec dzwoni do help desku. A tam
                                  jakis w zasadzie zyczliwy facet zadaje jej cierpliwie kolejne pytania, aby
                                  wywnioskowac co to sie moglo stac. Czy Pani odpowiednio wlaczyla PC, czy
                                  pokazaly sie Windows po starcie itd. itp. Odpowiedzi pozytywne. Wszystko robila
                                  zgodnie z instrukcja. W koncu jej sie pyta, czy kabel do monitora jest
                                  odpowiednio podlaczony – moze sie obluzowal. Pani mowi: nie wiem, nie widze z
                                  tylu komputera, bo u nas pol godziny temu swiatlo wysiadlo. Zyczliwy nie
                                  wytrzymal i wiazke poslal. Podobno musial zrezygnowac z posady.

                                  Moral (ale to juz moj): dla kobiet trzeba byc zawsze uprzejmym.
                                  • Gość: pollak Re: Do Douglasa i Pollaka IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.04.02, 23:41
                                    sceptyk napisał(a):

                                    > Panowie, na zakonczenie tej interesujacej wymiany
                                    opinii miedzy Wami, przytocze
                                    >
                                    > (zapewne znacie) autentycznom (podobno) historie o ZU.

                                    [....................]

                                    Ze swojej strony moge dodac, ze nawet MS nie mogl jej tak
                                    "rozwinac". Tacy ludzie sie po prostu rodza. Trzeba wziac
                                    pod uwage tez to, ze dzieki takim przypadkom, inni moga
                                    zarobic. Bo trzeba pomoc wtedy :), a tu swiat taki, ze
                                    nic za darmo.

                                    > Moral (ale to juz moj): dla kobiet trzeba byc zawsze
                                    uprzejmym.

                                    Dla kobiet............ oczywiscie. Ale wiedza onejak
                                    wyprowadzic faceta z rownowagi.
    • Gość: Piotr Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.gpd.com.pl 24.04.02, 17:03
      Wszyscy powinni wiedzieć, że to, co tworzy B.Gates i
      jego firma to zwykłe zrzynanie cudzych pomysłów: tak
      było z DOS-em (licencja otrzymana od IBM-a), MS Windows
      (nieudolna kopia systemu działającego od początku lat
      osiemdziesiątych na komputerach Macintosh - MacOS), MS
      Explorer (kopia Netscape Communicatora) etc. To, co
      najlepiej wychodzi Billowi to wyczucie rynku i wspaniały
      marketing. Osobiście pracuję od wielu lat i na PeCetach
      i na Macintosh'ach i dlatego polecam wszystkim
      Macintoshe: szybkie, bezawaryjne, ładne, z przyjaznym
      systemem MacOS i wieloma aplikacjami, które działają
      również na Windowsach. Ba, najnowsza wersja zestawu MS
      Office wydana została w pierwszej kolejności właśnie na
      Maca. Jedyną wadą Maców jest, niestety, cena - ok. 3500
      zł za najprostszy model iMaca...
      PS Jeżeli chcecie zobaczyć, jak wygląda naprawdę piękny
      komputer - to zajrzyjcie na: www.apple.com.pl
      • Gość: Remy Do pPiotra IP: *.proxy.aol.com 24.04.02, 18:05
        Nie krytykuj tak ! Dorownaj Gatsowi! Zycze ci tego z calego serca.
        • Gość: pollak Re: Do pPiotra IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.04.02, 19:39
          Gość portalu: Remy napisał(a):

          > Nie krytykuj tak ! Dorownaj Gatsowi! Zycze ci tego z
          calego serca.

          Z jednej strony krytykuje, z drugiej chwali. Doktorat
          tak, ale z marketingu, nie z informatyki. Za duzo wpadek.
    • douglasmclloyd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a 24.04.02, 22:49
      Gość portalu: FastVipe napisał(a):

      > Jeśli dobrze zrozumiałem to BG ma dostać doktorat za
      > dokonania w dziedzinie informatyki. To ośmieszy ideę
      > dawania doktoratów wogóle a pracowników i naukowców z
      > US szczególnie. BG powinien go dostać w dziedzinie
      > zarządzania, marketingu lub finansów (temu bym
      > przyklasnął), ale w dzidzinie informatyki BG nie
      > stworzył _nic_ wartego uwagi. Jego działania na polu
      > informatki budzą sprzeciw wielu osób i są w USA
      > sądownie ścigane - nominacja BG do doktoratu za zasługi
      > na polu informatyki to kompromitacja władz US.
      > Bardzo proszę o pilne działanie dziennikaży Gazety.

      Gatesowi mozna zarzucic, ze zapieprzyl DOSa IMBowi, chociaz nie do konca,
      poniewaz to wlasnie IBM nie byl zainteresowny tym systemem i oddal go Gatesowi
      stwierdziwszy, ze jest nieprzydatny. Mozna mu zarzucic zrzynanie, praktyki
      monopolistyczne i wygorowane ceny programow ale to wlasnie dzieki Gatesowi i jego
      firmie komputery trafily pod strzechy. Podejrzewam, iz gdyby nie system Windows,
      latwosc jego obslugi i masa programow pracujacych w tym systemie komputery nie
      bylyby tak popularne. Poprzez popularnosc przed komputerem siada codziennie
      miliony ludzi. I to jest ogromny system informatyki, za ktory Gatesowi nalezy sie
      doktorat. Rozumiem, ze sa lepsi programisci od Gatesa tworzacy swietne programy,
      o ktorych nikt nie slyszal. Byc moze sa oni geniuszami komputerowymi tworzacymi
      najszybsze na swiecie algorytmy i programujacymi w pamieci. Tylko jaki jest ich
      wklad w rozwoj informatyki w kontekscie Gatesa i jego firmy? Poza tym doktorat
      nie jest wartoscia przypisana do jednej osoby. Kazdy genialny programista, gdy
      tylko zechce moze go dostac. Wydaje mi sie rowniez, iz ‘w temacie’ systemow
      operacyjnych i programowania w ogole Gates, jak na doktora przystalo, niejednego
      by zalamal.
    • douglasmclloyd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a 24.04.02, 23:01
      Gość portalu: FastVipe napisał(a):

      > Jeśli dobrze zrozumiałem to BG ma dostać doktorat za
      > dokonania w dziedzinie informatyki. To ośmieszy ideę
      > dawania doktoratów wogóle a pracowników i naukowców z
      > US szczególnie. BG powinien go dostać w dziedzinie
      > zarządzania, marketingu lub finansów (temu bym
      > przyklasnął

      W dziedzinie zarzadania, marketingu i finansow Gatesowi nalezy sie tytul
      profesora.
      • Gość: Jaceq Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.szeptel.net.pl 24.04.02, 23:08
        Pytanie do pewnego FAQ:

        Czy Linux zainstaluje się na partycji, która jest na fizycznym dysku, na którym jest już partycja z
        Windowsami?

        Odp:
        -Tak, ale z pewnym obrzydzeniem.
        • douglasmclloyd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a 24.04.02, 23:13
          Gość portalu: Jaceq napisał(a):

          > Pytanie do pewnego FAQ:
          >
          > Czy Linux zainstaluje się na partycji, która jest na fizycznym dysku, na którym
          > jest już partycja z
          > Windowsami?
          >
          > Odp:
          > -Tak, ale z pewnym obrzydzeniem.

          Dobre. Tymniemniej, jak wspomnial, ktorys z przedmowcow, produkotw Microsoftu
          nikt na sile kupowac nie musi i wtedy Linux zainstaluje sie na partycji bez
          obrzydzenia.
          • Gość: Jaceq Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.szeptel.net.pl 24.04.02, 23:22
            douglasmclloyd napisał(a):

            > Dobre. Tymniemniej, jak wspomnial, ktorys z przedmowcow, produkotw Microsoftu
            > nikt na sile kupowac nie musi i wtedy Linux zainstaluje sie na partycji bez
            > obrzydzenia.

            Robiłem tak - i obrzydzenie wręcz wypełzało ze szpary A:\
            • douglasmclloyd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a 25.04.02, 17:09
              Gość portalu: Jaceq napisał(a):

              > douglasmclloyd napisał(a):
              >
              > > Dobre. Tymniemniej, jak wspomnial, ktorys z przedmowcow, produkotw Microso
              > ftu
              > > nikt na sile kupowac nie musi i wtedy Linux zainstaluje sie na partycji be
              > z
              > > obrzydzenia.

              > Robiłem tak - i obrzydzenie wręcz wypełzało ze szpary A:\

              Widocznie emisja obrzydzenia to jedna z funkcji Linuxa.

              • Gość: Jaceq Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.szeptel.net.pl 25.04.02, 18:53
                douglasmclloyd napisał(a):

                > Widocznie emisja obrzydzenia to jedna z funkcji Linuxa.

                Widocznie (o ile nie była to ektoplazma).

                • douglasmclloyd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a 25.04.02, 19:25
                  Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                  > douglasmclloyd napisał(a):
                  >
                  > > Widocznie emisja obrzydzenia to jedna z funkcji Linuxa.
                  >
                  > Widocznie (o ile nie była to ektoplazma).

                  Byc moze, tylko czy Linux moze stracic na wadze?
                  • Gość: Jaceq Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a IP: *.szeptel.net.pl 25.04.02, 19:58
                    douglasmclloyd napisał(a):

                    > Byc moze, tylko czy Linux moze stracic na wadze?

                    Korpuskularna natura informacji (ważenie dyskietek) S-)
                    • douglasmclloyd Re: Doktorat dla Bill'a Gates'a 25.04.02, 20:33
                      Gość portalu: Jaceq napisał(a):

                      > douglasmclloyd napisał(a):
                      >
                      > > Byc moze, tylko czy Linux moze stracic na wadze?
                      >
                      > Korpuskularna natura informacji (ważenie dyskietek) S-)

                      Wydaje mi sie, ze osiagnelismy punkt abstrakcji, w ktorym odpowiedzi na stawiane
                      pytania pozostana (na razie) tajemnica.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka