snajper55
01.04.20, 16:26
Kierowca TIR (45 lat), który przyjechał z Niemiec, dostał wysokiej gorączki i odczuwał duszności zgłosił się do sanepidu i został skierowany na kwarantannę w Głogowie. Zwlekano z wykonaniem testu. Kierowca zmarł w czasie kwarantanny. Nie został uznany za ofiarę pandemii. Ustalono tylko, że zmarł na jakąś chorobę.
walbrzych.naszemiasto.pl/glogow-smierc-w-kwarantannie-prokuratura-jednak-nie-wyjasni/ar/c1-7629041
Roman Kopacz (59 lat), proboszcz z Dwini, zakażony koronawirusem przebywał na kwarantannie domowej. Policjanci "zastali księdza leżącego w łóżku, mającego trudności z oddychaniem. Niedługo później, pomimo podjętych prób reanimacji kapłan zmarł." Nie jest ofiarą koronawirusa.
www.se.pl/tarnow/tajemnicza-smierc-proboszcza-z-drwinii-byl-zakazony-koronawirusem-istotny-szczegol-aa-qkgG-9TBD-KL7z.html
Regułą jest, że nie sprawdza się osób, które zmarły. Choćby miały objawy koronawirusa, choćby były objęte kwarantanną z powodu powrotu z zagranicy. Po prostu umierają na nieznaną chorobę.
S.