Dodaj do ulubionych

Apel do amatorow owocow morza

IP: 217.153.132.* 05.06.03, 16:50
Mam prosbe do smakoszy owocow morza- prosze podajcie mi jakies fajne przepisy
na krewetki: z rusztu, smazone i jakie Wam do glowy moga przyjsc



Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.tele2.pl 05.06.03, 18:31
      Czosnkowe krewetki

      Składniki
      16 dużych obranych krewetek, główka czosnku, olej do smażenia,
      kilka
      listków zielonej sałaty, sól, pieprz.
      Sos: 6 łyżek majonezu, z±bek czosnku, sok z połowy cytryny, cukier,
      kilka kropel sosu tabasco, curry
      Główkę czosnku obrać, przecisn±ć przez praskę i wymieszać ze
      szczypt± pieprzu i soli. Czosnkiem natrzeć krewetki i smażyć je -
      przez kilka minut - na rozgrzanym oleju. Majonez poł±czyć z sokiem
      z
      cytryny, doprawić do smaku sosem tabasco, curry i szczypt± cukru -
      tak, aby był bardzo pikantny. Dodać do sosu przeci¶nięty przez
      praskę z±bek czosnku i dokładnie wymieszać. Krewetki ułożone na
      listkach sałaty podawać bezpo¶rednio po przygotowaniu; sos serwuje
      się oddzielnie w sosjerce.
      • Gość: mniam Re: Apel do amatorow owocow morza IP: 217.153.132.* 06.06.03, 09:31
        Gość portalu: kaska napisał(a):
        Extra
        Dziekuje bardzo
        to sie nazywa pomoc w potrzebie


        > Czosnkowe krewetki
        >
        > Składniki
        > 16 dużych obranych krewetek, główka czosnku, olej do smażenia,
        > kilka
        > listków zielonej sałaty, sól, pieprz.
        > Sos: 6 łyżek majonezu, z±bek czosnku, sok z połowy cytryny,
        > cukier,
        > kilka kropel sosu tabasco, curry
        > Główkę czosnku obrać, przecisn±ć przez praskę i wymieszać ze
        >
        > szczypt± pieprzu i soli. Czosnkiem natrzeć krewetki i smażyć
        > je -
        > przez kilka minut - na rozgrzanym oleju. Majonez poł±czyć z
        > sokiem
        > z
        > cytryny, doprawić do smaku sosem tabasco, curry i szczypt± c
        > ukru -
        > tak, aby był bardzo pikantny. Dodać do sosu przeci¶nięty przez
        >
        > praskę z±bek czosnku i dokładnie wymieszać. Krewetki ułożone
        > na
        > listkach sałaty podawać bezpo¶rednio po przygotowaniu; sos ser
        > wuje
        > się oddzielnie w sosjerce.
      • Gość: ZJP Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.ci.seattle.wa.us 06.06.03, 19:53
        Przyzadzanie krewetek, kalmarow etc. wymaga umiejetnosci oszacowania czasu
        potrzebnego na gotowanie/smazenie.

        Zbyt dluga obrobka "cieplna" powoduje ze krewetki staja sie "gumowate" i raczej
        niesmaczne. Smazyc tak dlugo, az mieso przybieze lekko rozowy kolor. Do
        wprawy dojdzie sie na pewno po kilku probach.
    • Gość: mada Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.dyn.optonline.net 05.06.03, 21:34
      oczysc krewetki i zamarynuj w oleju z oliwek z dodatkiem soku z cytryny,
      pieprzu i soli. Obtocz w jajku i bulce i umiesc w zaroodpornym naczyniu z
      przykrywa ( ew. przykryc folia aluminiowa)i wstaw do piekarnika. Jak juz sa
      prawie upieczone obkryj naczynie i pozwol bulce sie zarumienic.
      Mozna tez zamarynowane krewetki nadziac na szpadki i upiec na grillu
      • Gość: mniam Re: Apel do amatorow owocow morza IP: 217.153.132.* 06.06.03, 09:31
        Gość portalu: mada napisał(a):
        Dziekuje bardzo
        > oczysc krewetki i zamarynuj w oleju z oliwek z dodatkiem soku z cytryny,
        > pieprzu i soli. Obtocz w jajku i bulce i umiesc w zaroodpornym naczyniu z
        > przykrywa ( ew. przykryc folia aluminiowa)i wstaw do piekarnika. Jak juz sa
        > prawie upieczone obkryj naczynie i pozwol bulce sie zarumienic.
        > Mozna tez zamarynowane krewetki nadziac na szpadki i upiec na grillu
    • Gość: kluba1 Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.we.client2.attbi.com 05.06.03, 23:54
      Gość portalu: mniam napisał(a):

      > Mam prosbe do smakoszy owocow morza- prosze podajcie mi jakies fajne przepisy
      > na krewetki: z rusztu, smazone i jakie Wam do glowy moga przyjsc
      >
      > Krewetki mozna gotowac, piec, smazyc, podawac z gryla , na parze itd -
      najistotniejsze jest to , aby ich nie wysuszyc. Mozna po prostu umyte w
      skorupkach podsmazyc na oliwie , mozna dodac do oliwy odrobine masla dla
      aromatu, mozna dodac czosnek jak ktos lubi, na ogol cytrynka jest wskazana albo
      mozna podlac bialym winem. W zasadzie kazdy ma swoje ulubione dodatki ziolowe ,
      kazdy ma swoj ulubiony poziom " ostrosci " potrawy wiec dodaje wiecej lub mniej
      np. chili,ostrego sosu itd. Mozna krewetki podawac po prostu ugotowane ,
      dobrze schlodzone z sosem koktajlowym : kechup zmieszany z chrzanem + cytryna.
      Mozna kreweetki smazyc lub piec obtoczone w np. jajku , tartej bulce z roznymi
      dodatkami lub piec obtoczone w wiorkach kokosowych. ja osobiscie zamiast w
      jajku obtaczam krewetki w 1000 Island dressing przed bulka i wychodzi bardzo
      smakowicie.Krewetki bez skorupy trzeba pozbawic zyly . Mozna je pozniej
      prawie przekroic na pol , wzdluz - sa wtedy wieksze . Mozna je w takiej
      postaci nawet nadziac ale to juz naprawde moim zdaniem nie jest warte zachodu.
      Krewetki bardzo dobrze smakuja podsmazone " na szybko" z roznymi jarzynami w
      stylu "chinszczyzny" lub z chinskim makaronem badz ryzem. SMACZNEGO !!!
      >
      • Gość: mniam Re: Apel do amatorow owocow morza IP: 217.153.132.* 06.06.03, 09:32
        wyglada fantastycznie
        dziekuje
        sprobuje
      • Gość: Marek Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.06.03, 03:38
        Gość portalu: kluba1 napisał(a):

        > Gość portalu: mniam napisał(a):
        >
        > > Mam prosbe do smakoszy owocow morza- prosze podajcie mi jakies fajne przep
        > isy
        > > na krewetki: z rusztu, smazone i jakie Wam do glowy moga przyjsc
        > >
        > > Krewetki mozna gotowac, piec, smazyc, podawac z gryla , na parze itd -
        > najistotniejsze jest to , aby ich nie wysuszyc. Mozna po prostu umyte w
        > skorupkach podsmazyc na oliwie , mozna dodac do oliwy odrobine masla dla
        > aromatu, mozna dodac czosnek jak ktos lubi, na ogol cytrynka jest wskazana
        albo
        >
        > mozna podlac bialym winem. W zasadzie kazdy ma swoje ulubione dodatki
        ziolowe ,
        >
        > kazdy ma swoj ulubiony poziom " ostrosci " potrawy wiec dodaje wiecej lub
        mniej
        >
        > np. chili,ostrego sosu itd. Mozna krewetki podawac po prostu ugotowane ,
        > dobrze schlodzone z sosem koktajlowym : kechup zmieszany z chrzanem +
        cytryna.
        > Mozna kreweetki smazyc lub piec obtoczone w np. jajku , tartej bulce z
        roznymi
        > dodatkami lub piec obtoczone w wiorkach kokosowych. ja osobiscie zamiast w
        > jajku obtaczam krewetki w 1000 Island dressing przed bulka i wychodzi bardzo
        > smakowicie.Krewetki bez skorupy trzeba pozbawic zyly . Mozna je pozniej
        > prawie przekroic na pol , wzdluz - sa wtedy wieksze . Mozna je w takiej
        > postaci nawet nadziac ale to juz naprawde moim zdaniem nie jest warte
        zachodu.
        >
        > Krewetki bardzo dobrze smakuja podsmazone " na szybko" z roznymi jarzynami w
        > stylu "chinszczyzny" lub z chinskim makaronem badz ryzem. SMACZNEGO !!!
        > >
        Kupilem 1 kg zamrozonych krewetek Black Tiger w skorupkach i mam pytanie czy
        one tez maja ta żyłke z przewodem pokarmowym?Bo pisalas ze mozna te w
        skorupkach smażyć w całosci i,że tylko z tych bez skorupek trzeba wyciągnąć
        żyłke? Prosze o odpowiedz za ktora z gory dziekuje.
        • Gość: Senin Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.prem.tmns.net.au 08.06.03, 09:51
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Kupilem 1 kg zamrozonych krewetek Black Tiger w skorupkach i mam pytanie czy
          > one tez maja ta żyłke z przewodem pokarmowym?Bo pisalas ze mozna te w
          > skorupkach smażyć w całosci i,że tylko z tych bez skorupek trzeba wyciągnąć
          > żyłke? Prosze o odpowiedz za ktora z gory dziekuje.


          Tez maja, wszystkie maja, ale wcale jej wyciagac nie "trzeba" tylko "mozna".
          A z tych w skorupkach to sie po prostu "nie da" ;)).

          Jak chcesz je smazyc w calosci, to proponuje na glebokim oleju (dobrze
          rozgrzanym) i przed smazeniem zamarynowac na troche w jakiejs mieszance z
          octem (skorupka skruszeje w trakcie smazenia). Moze byc ocet/sol/tumericlub
          ocet/curry a moze sam masz jakies inne pomysly. Takie krewetki mozna jesc ZE
          SKORUPKA. (z tym ze nie kazdy to lubi).

          Wprawdzie to nie do mnie, ale kluba sie chyba nie obrazi :)

          Senin
          • Gość: kluba1 Re: Apel do amatorow owocow morza/do Senin IP: *.we.client2.attbi.com 09.06.03, 02:50
            Jasne, ze NIE :-)))
          • Gość: Marek Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 05:48
            Gość portalu: Senin napisał(a):

            > Gość portalu: Marek napisał(a):
            >
            > > Kupilem 1 kg zamrozonych krewetek Black Tiger w skorupkach i mam pytanie c
            > zy
            > > one tez maja ta żyłke z przewodem pokarmowym?Bo pisalas ze mozna te w
            > > skorupkach smażyć w całosci i,że tylko z tych bez skorupek trzeba wyciągną
            > ć
            > > żyłke? Prosze o odpowiedz za ktora z gory dziekuje.
            >
            > Dziekuje za odpowiedz. Czy moze byc chinski ocet ryzowy? i czy mozna je
            smazyc na oleju ryzowym?
            > Tez maja, wszystkie maja, ale wcale jej wyciagac nie "trzeba" tylko "mozna".
            > A z tych w skorupkach to sie po prostu "nie da" ;)).
            >
            > Jak chcesz je smazyc w calosci, to proponuje na glebokim oleju (dobrze
            > rozgrzanym) i przed smazeniem zamarynowac na troche w jakiejs mieszance z
            > octem (skorupka skruszeje w trakcie smazenia). Moze byc ocet/sol/tumericlub
            > ocet/curry a moze sam masz jakies inne pomysly. Takie krewetki mozna jesc ZE
            > SKORUPKA. (z tym ze nie kazdy to lubi).
            >
            > Wprawdzie to nie do mnie, ale kluba sie chyba nie obrazi :)
            >
            > Senin
            • senin Re: Apel do amatorow owocow morza 09.06.03, 08:30
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > > Dziekuje za odpowiedz. Czy moze byc chinski ocet ryzowy? i czy mozna je
              > smazyc na oleju ryzowym?

              caly pomysl jest raczej bardziej, hmm, z Indii rodem. I chodzi o zdolnosc
              zmiekczania wapnia (wapna?) przez ocet w czasie gotowania. Ja znam ten sposob
              z polaczeniu z przyprawami z polwyspu indyjskiego, nie wiem jak to wyjdzie w
              chinszczyznie, ale w koncu caly postep w kuchni opiera sie na
              eksperymentowaniu.

              Co do mnie, uzywam zwyklego octu.

              Pozdrawiam

              Napisz jak wyszlo

              Senin
              • Gość: Marek Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 04:19
                senin napisała:

                > Gość portalu: Marek napisał(a):
                >
                > > > Dziekuje za odpowiedz. Czy moze byc chinski ocet ryzowy? i czy mozna
                > je
                > > smazyc na oleju ryzowym?
                >
                > caly pomysl jest raczej bardziej, hmm, z Indii rodem. I chodzi o zdolnosc
                > zmiekczania wapnia (wapna?) przez ocet w czasie gotowania. Ja znam ten
                sposob
                > z polaczeniu z przyprawami z polwyspu indyjskiego, nie wiem jak to wyjdzie w
                > chinszczyznie, ale w koncu caly postep w kuchni opiera sie na
                > eksperymentowaniu.
                >
                > Co do mnie, uzywam zwyklego octu.
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > Napisz jak wyszlo
                >
                > A czy moglabys napisac do czego taki ocet ryzowy najczesciej stosujesz jesli
                wogole go uzywasz?A moze znasz jakies przepisy z jego zastosowaniem(a moze ktos
                inny zna?)mam jeszcze w domu filipinski ocet kokosowy ,ktory tez nie za bardzo
                wiem do czego uzywac.
    • mufka Re: Apel do amatorow owocow morza 06.06.03, 11:57
      Jak sie w Polsce nazywaja scampi? -(wyglada jak krewetka, ale wieksza i grubsza
      od kciuka) oraz gambas - tez jak krewetka ale wielkosci prawie rogala?

      Jesli sie nie myle powyzsze przepisy sa chyba o scampi....:)
      pozdrawiam
      • Gość: mniam Re: Apel do amatorow owocow morza IP: 217.153.132.* 06.06.03, 15:16
        pytania za 5 punktow

        gambas- to jest cos pomiedzy langusta a krewetka
        a scampi - nie wiem
        moze z czasem dojde, jestem na poczatku drogi ;-)
        • Gość: hania Re: scampi IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 07.06.03, 19:41
          scampi moze tez byc homarem - w zaleznosci w jakim kraju sie jest
        • mufka Re: Apel do amatorow owocow morza 08.06.03, 02:49
          Gość portalu: mniam napisał(a):

          > pytania za 5 punktow
          >
          > gambas- to jest cos pomiedzy langusta a krewetka
          > a scampi - nie wiem
          > moze z czasem dojde, jestem na poczatku drogi ;-)


          Hej Mniam!
          Co jest co, to ja wiem:))))... pytam sie tylko jakich nazw uzywa sie w Polsce
          na poszczegolne owoce morza, bo zdarza sie ze czytam polskie przepisy i nie
          wiem o czym mowa( tak jak w tym watku - o ktorych krewetkach mowa?)
          Np. w Szwecji po szwedzku rozne muszle maja swoje nazwy: zielone, niebieskie (
          te w PL to mule), pilgrim( czyli clams) itd.
          Moze zna ktos jakas polska strone www gdzie mozna przeczytac sciagawke?;)))))
          Pozdrawiam,M
        • mufka Re: Apel do amatorow owocow morza 08.06.03, 02:52
          Gość portalu: mniam napisał(a):

          > pytania za 5 punktow

          > a scampi - nie wiem
          > moze z czasem dojde, jestem na poczatku drogi ;-)


          Mniam spojrz na scampi;)
          www.hickoryfarms.com/shop/product.asp?sku=064322&group_id=0&purch_src=DF
      • Gość: Marek Re: Apel do amatorow owocow morza IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.06.03, 03:41
        mufka napisała:

        > Jak sie w Polsce nazywaja scampi? -(wyglada jak krewetka, ale wieksza i
        grubsza
        >
        > od kciuka) oraz gambas - tez jak krewetka ale wielkosci prawie rogala?
        >
        > Jesli sie nie myle powyzsze przepisy sa chyba o scampi....:)
        > pozdrawiam
        Scampi to wedlug mnie raki jakas tam ich odmiana.
        • mufka Re: Apel do amatorow owocow morza 08.06.03, 10:50
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Scampi to wedlug mnie raki jakas tam ich odmiana.


          Scampi to nie sa raki. Odmiana sa owszem, ale krewetek:) masz na zdjeciu powyzej
          Pozdr.
    • Gość: sz amator owocow morza w Polsce to bez sensu IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 13:28
      zupelnie bez sensu
      nabliżej do Hamburga albo do Triestu trzeba jechac
      w Polsce nie ma warunku na bycie amatorem owocow morza
      straszne
      • Gość: mniam Re: amator owocow morza w Polsce to bez sensu IP: 217.153.132.* 06.06.03, 15:15
        nieprawda
        sa w polsce krewetki i inne owoce morza
        jest to tylko kwestia fantazji
        no i budzetu
        • Gość: sz ... wszem są mrożone IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 19:11
          a ja chce sobie kupić kilo muli na osobe

          raz mi sie udało kupić w Auchan tuz po otwarciu, były zmęczone podróżą

          krewetek swiezych jakem zyw w RP nie widzialem

          kraba nie

          melego czarnego slimaczka morskiego, nie

          langustynek (homarzec) też nie

          w ogóle nie chce o tym myśleć :-) aby sie nie denerwowac

          miłosnictwo i fantację morskiego miłosnika najbardziej rozwinąlem w Bretani

          ERZATZ, zero tolerancji dla erzatz'u
          • Gość: kaska Re: ... wszem są mrożone IP: *.tele2.pl 06.06.03, 19:57
            Gość portalu: sz napisał(a):

            > a ja chce sobie kupić kilo muli na osobe
            >
            > raz mi sie udało kupić w Auchan tuz po otwarciu, były zmęczone podróżą
            >
            > krewetek swiezych jakem zyw w RP nie widzialem
            >
            > kraba nie
            >
            > melego czarnego slimaczka morskiego, nie
            >
            > langustynek (homarzec) też nie
            >
            > w ogóle nie chce o tym myśleć :-) aby sie nie denerwowac
            >
            > miłosnictwo i fantację morskiego miłosnika najbardziej rozwinąlem w Bretani
            >
            > ERZATZ, zero tolerancji dla erzatz'u

            lepszy erzatz nizli nic;-) A dobre mule podaja w niektorych restauracjach,
            zwlaszcza jednej w krakowie w czwartki i w piatki, gdy owoce morza sprowadzaja
            samolotami;-)
            • Gość: sz mule podróżne IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 07:39
              > lepszy erzatz nizli nic;-) A dobre mule podaja w niektorych restauracjach,
              > zwlaszcza jednej w krakowie w czwartki i w piatki, gdy owoce morza
              sprowadzaja
              > samolotami;-)

              a wiesz ile kosztuje kilo muli w normandii bretani ...
              stać na nie typowego polskiego emeryta! ;-)

              BA! bylem w gorach przy szwjcarii, bieda .. tylko krowy i sklepik rybny w
              miasteczku ... a w nim mule .. za kase niewiele wiekszą

              skąd one tam sie wzięły?

              doszły?

              a potem wizyta w MACRO KASZ KARRy i mrozene mule i krewty za kase niemożebną
              to sie odechciewa ...

              a te malutkie krewetki na litry w Hamburgu sprzedają ....
              w bułce na ulicy

              nie odechciewa mnie sie w polsce nawet mysleć brukać swiete slowo MULL

              pomnmik mula, pamięć o mullu, mollo dla mulla

              pozdrawiam ;-)

              • Gość: mniam Re: mule podróżne IP: 217.153.132.* 09.06.03, 11:17
                to prawda
                ceny krewetek, muli i innych stworzonek sa bandyckie
                w polsce
                wyglada to tak jakby kazdy kto w sprzedazy uczetniczy chcial miec 300% marzy
                na kazdej biednej krewetce
                • Gość: sz ceny bandyckie IP: *.atr.bydgoszcz.pl 09.06.03, 12:40
                  bardziej sie oplaca handlować mulami - np wozic je z nad morza Płn - niz
                  handlować marihuanną ;-)
                  • Gość: mniam Re: ceny bandyckie IP: 217.153.132.* 09.06.03, 15:26
                    sadze ze zyski sa podobne
                  • Gość: mniam Re: ceny bandyckie IP: 217.153.132.* 09.06.03, 15:30
                    a inny przyklad to szafran
                    nie wiem czemu
                    ale w polsce osiaga bajonskie ceny
                    • Gość: sz szafran IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 08:47
                      wydywalem we francji jak sypią tego ilosci niemozebne do 'zup płasą' - rybnej
                      tu na mikrogramy sypiesz i zaraz pojdziesz z torbami
                      ale oni mają go tanio z Maroka i Algierii
                      tak samo teakowe meble ogrodowe u nas luxus a tam byle kazdy ma przed domem -
                      tansze dostawy prosto z 'krajów zaprzyjaźnionych'
                      • Gość: mniam Re: szafran IP: 217.153.132.* 10.06.03, 09:44
                        no to gotowy pomysl na biznes
                        he he he
                        • Gość: sz po 05.2004 mozna do polski z 70 litrami wina IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 16:48
                          tez pomysl na biznes wozic rozne artykuły kolonialne z UE mikrobusem
                          ciekawe czy te exluziwy stanieją po 2004?
                          czy nadal bedą nas doić
                    • hania_76 ?? 10.06.03, 17:00
                      Gość portalu: mniam napisał(a):

                      > a inny przyklad to szafran
                      > nie wiem czemu
                      > ale w polsce osiaga bajonskie ceny

                      Ostatnio kupowałam za 2 złote porcję, która wystarczyła do wielkiej paelli. Nie
                      używam szafranu na codzień, więc wydatku rzędu 2 zł nie uważam za zabójczy raz
                      na jakiś czas. Szafran w ogóle wszędzie jest upiornie drogi.
    • Gość: hania scampi IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 07.06.03, 17:57
      Scampulus brutalis to lacinska nazwa scampi a te to nic innego jak krewetki
      olbrzymie
      kurczaka mozna zastapic w przepisach krewetkami. to jedna rzecz . druga ze te
      mrozone krewetki sa juz gotowane w osolonej wodzie wystarczy je wiec tylko
      zagrzac.
      dodaje je do kotlecikow rybnych dorzucam do sosu serowego sosu pomidorowego i
      do makaronu.... albo poprostu na chleb z odrobina majonezu
    • Gość: Jutta77 Re: Apel do amatorow owocow morza/krewetki w skoru IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 13:03
      Mam pytanie.
      Zawsze zastanawiałam sie czy te krewetki w skorupkach, czasem panierowane
      czasem nie, je się w skorupce, tzn. razem ze skorupką czy trzeba to jakoś
      sprytnie obrać? I w ogóle to jak to elegancko zjeść np. w restauracji, jakimi
      sztućcami. Do tej pory jadłam tylko te bez skorupek - wyśmienita, ale
      chciałabym spróbować też tych w skorupkach.

      pozdrawiam wszystkich
      Jutta
      • mufka Re: Apel do amatorow owocow morza/krewetki w skor 09.06.03, 13:37
        Gość portalu: Jutta77 napisał(a):

        > Mam pytanie.
        > Zawsze zastanawiałam sie czy te krewetki w skorupkach, czasem panierowane
        > czasem nie, je się w skorupce, tzn. razem ze skorupką czy trzeba to jakoś
        > sprytnie obrać? I w ogóle to jak to elegancko zjeść np. w restauracji, jakimi
        > sztućcami.

        Ogolnie nie jadam panierowanych rzeczy a tym bardziej panierowanych owocow
        morza, wiec nic mi nie wiadomo o jedzeniu skorupek;)
        W restauracjach zawsze obieram skorupki krewetek, scampi - jesli je w
        skorupkach podaja ( ostatnio wczoraj rakow;) i robie to rekoma. Dostaje sie
        do tego miseczke z woda zakwaszona cytryna do umycia rak, lub wilgotna
        serwetke cytrynowa. Specjalnych sztuccow do krewetek i scampi nie ma, sa za
        to do slimakow, ostryg, krabow itp.

        Pozdrawiam,M:)
        • Gość: millie Re: Apel do amatorow owocow morza/krewetki w skor IP: *.lshtm.ac.uk 09.06.03, 15:41
          potwierdzam, obiera sie ze skorupek rekami (a jak sa z glowa to glowe trzeba
          najpierw urwac!)i powinno sie miec pod reka miseczke z woda. panierowane sa
          zawsze obrane - wiec problem obierania znika, chyba ze chcesz sobie obrac z
          panierki... ;-)
        • Gość: hania :o) Re: Apel do amatorow owocow morza/krewetki w skor IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 10.06.03, 11:58
          panierowane... cokolwiek jest tak przyrzadzone zeby mozna byle je jesc od razu.
          tak naprawde to to panierowane krewetki je sie paleczkami. ja w lepszej
          restauracji jem nozem i widelcem a jezeli jest to fast food to reka - jak frytki
      • hania_76 Re: Apel do amatorow owocow morza/krewetki w skor 10.06.03, 11:19
        Nie wiem jak się je owoce morza w panierce, ale krewetki obierałam ze skorupek
        zawsze rękami. Nie jest mi znany żaden inny sposób :-) Do krabów, raków,
        langust, homara podaje się specjalne sztućce (wyglądają jak narzędzia
        chirurgiczne ;-)). Do ślimaków są szczypczyki do przytrzymywania skorupek i
        mały widelczyk (dwuzębny) do wyjadania zawartości. A masło z czosnkiem i natką
        pietruszki wyciera się wspaniale bagietką, zapominając o cholesterolu ;-)

        PS. Myślę jednak, że owoce morza w panierce jednak powinny być pozbawione
        skorupek, więc pewnie da się je jeść nożem i widelcem?
    • hania_76 Re: Apel do amatorow owocow morza 10.06.03, 11:14
      Krewetki z czosnkiem i imbirem

      Krewetki (średniej wielkości, czyli nie te drobne ale też nie gigantyczne
      gambas) rozmrozić, obrać ze skorupki i ogonka, rozciąć wzdłuż grzbietu. Czosnek
      (3-4 ząbki na 250 g krewetek) i imbir (nieduży kawałek) bardzo drobno
      poszatkować. Wrzucić razem z krewetkami do jednego naczynia i pokropić łyżeczką
      sosu sojowego. Zawinąć szczelnie w folię i włożyć do lodówki na pół godziny. Na
      patelni rozgrzać oliwę (tyle, żeby przykrywała dno patelni) i wrzucić krewetki.
      Smażyć około 3 minut. Zjadać od razu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka