Gość: uneset
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.10.04, 11:32
Przeczytane
Łódzkie ulice, chodniki i podwórka mają lśnić - uznał Sławomir Seliga,
komendant straży miejskiej w Łodzi, i wysłał swoich podwładnych na wojnę z
leniwymi dozorcami.
Uzbrojeni w cyfrowe aparaty fotograficzne i bloczki mandatów ruszyli już w
teren. Na gospodarzy domów padł blady strach!
Tylko w ciągu dwóch dni strażnicy zrobili 21 zdjęć brudnych chodników.
Administratorów posesji lub dozorców budynków czekają teraz pięćsetzłotowe
mandaty. I fotografia na pamiątkę. - Ma to zmusić leniwych dozorców do
sprzątania - mówi Radosław Kluska (34 l.) z łódzkiej straży miejskiej. -
Szczególnie w weekendy po ulicach walają się sterty papierów, jakieś butelki,
porozrzucane są kosze na śmieci. Kto ma to sprzątać? Przecież to obowiązek
dozorcy.
Problem w tym, że niektórzy gospodarze domów często w weekendy robią sobie
wolne. Sprzątają dopiero od poniedziałku. Głównie dlatego strażnicy chcą
kontrolować ich pracę w soboty i niedziele.
Łodzianie są zachwyceni sposobem walki o porządek: - Może wreszcie to miasto
będzie czyste - mówi Zofia Kubacka (28 l.), nauczycielka.