aniechto.only
09.04.20, 14:24
Zmuszona zbierać pieniądze na życie w internecie, bo siłownia, w której pracuje, została zamkniętą.
– Jestem trenerem personalnym, który na czas epidemii musiał zamknąć swoje centrum – przedstawia się na zrzutce pani Marta. – Zebrane pieniążki pozwolą mi przetrwać ten trudny czas, ale także dzięki nim będę mogła rozwijać siebie poprzez szkolenia i warsztaty.
Limit zbiórki ustawiono na 5 tys. zł, ale sama zbierająca prosiła, by się nią nie sugerować. – Musiałam podać jakąkolwiek. Za każdą, choćby najmniejszą kwotę, serdeczne dzięki – tłumaczy na stronie zrzutki.
Choć do zakończenia pozostało jeszcze ponad 50 dni, zbiórka nagle została przerwana. Do jej zamknięcia „pieniążki” (1172 zł) wpłaciło pani Marcie 18 osób.
wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25857966,corka-marszalek-sejmu-prosi-o-pieniadze-w-internecie-pozwola.html#S.main_topic-K.C-B.6-L.1.maly:undefined
Hm..., wyrodna mamusia z tej Witek, pozwała dziecku żebrać zamiast pomóc?