kylax4
05.09.20, 19:36
Paranoja faszyzującej Polsku roku 2020 przemienia się wręcz w parodię państwa. Oto władze 37 mln kraju skupiają całą swoją uwagę i służby na kilku aktywistkach LGBT. Warszawska policja trzęsie się ze strachu na widok napakowanych faszystów hailujących na ulicach i odwraca głowę, ale zgrywają gierojów wobec drobnych dziewczyn typu Margot i Łania.
Dręczone i słyszące zewsząd haniebne uwagi na swój temat, osoby LGBT zaczęły się bronić, bo zostały zagonione do kąta. Już nie mają wyjścia. W żadnym, innym kraju UE, osoby LGBT nie są tak źle traktowane, jak nad Wisłą. Co robi państwo polskie? Stawia zarzuty za wieszanie tęczowych flag na pomnikach (w USA i UE tęczowe flagi są wszędzie i jest to normalne, także w kościołach i synagogach), czy "obrazę uczuć religijnych"? Czyich uczuć? Faszystów z ordu iuris? Czy rydzykowców?
Polska po wstąpieniu do NATO i UE miała się ucywilizować. Przez pewien czas miało się wrażenie, że tak będzie. Ale od kilku ostatnich lat, nastąpił znaczny regres. Polska zmienia się w kraj mentalnie i prawnie bliższy Rosji. Znaczna część społeczeństwa czerpie informacje z portali i źródeł wspieranych przez Rosję.
Najsmutniejszy jest fakt ogromnych pokładów nienawiści i zdolności do przemocy, jaki tkwi w wielu Polakach. Nie wiem, czym to jest spodowane? Niepowodzeniami życiowymi, ciężkimi warunkami życia, propagandą polskiego katolicyzmu?
Jest jednak iskierka nadziei. Młode pokolenie jest znacznie bardziej tolerancyjne i otwarte. Może oni doprowadzą do tego, aby Polska stała się państwem tolerancyjnym, wesołym, kolorowym o otwartej głowie.