homosovieticus
07.11.04, 19:36
"...żeby Polska była Polską!"
Ciągle aktualne jest wołanie poety: "żeby Polska była Polską!". Pan prezydent
w pewnej audycji telewizyjnej odpowiadał, że obecna sytuacja Polski jest
bardzo dobra i że budujemy "silną Polskę w silnej Europie". Czy tak jest
rzeczywiście? Czy Polska jest już polska? Ludzie u góry zwykle nie wiedzą, co
się dzieje faktycznie na dole.
Co to jest Polska?
Polskę można różnie pojmować i różnie ją traktować. I chyba ciągle są jacyś
staropolscy, nowopolscy, europolscy, anonimowi...
Polska, jak każdy kraj na świecie, ciągle się tworzy od ponad tysiąca lat,
ciągle się kształtuje i nie jest do końca definiowalna jak każde misterium
ludzkie. Jednakże ma swoją tożsamość, swój profil, dzięki czemu jest zawsze
sobą i tworzy niepowtarzalną i określoną wspólnotę ludzi na ziemi w czasie i
przestrzeni, zespolonych życiem, myślą, sercem, czynem, celami i ideałami.
Dzięki temu jawi się w dziejach jako kraina zaludniona rodziną Polaków,
krocząca śladami Sumeru, Egiptu, Hellady, Rzymu... Ludzkość realizuje się nie
tylko jednostkami, jak ziarnkami piasku czy kroplami w oceanie, lecz także
społecznie: rodzinami, ludami, narodami i krajami. Na naszych ziemiach
ludzkość realizuje się w postaci Polaków, w postaci Polski.
Sytuacja Polski dziś
Jak dziś rysuje się nam sytuacja Polski? W roku 1989 Polska spowodowała
lawinę wyzwolenia państw w bloku sowieckim, ale lawina ta w innych państwach
zeszła głębiej i bardziej szczęśliwie niż u nas.
1. U nas Okrągły Stół miał, co trzeba wyraźnie powiedzieć, charakter
dwuwartościowy. Z jednej strony, wyzwalał nas spod komunizmu sowieckiego i w
konsekwencji spod okupacji sowieckiej, ale z drugiej strony, dał możność
kontynuowania władzy nad krajem komunistom, byłej nomenklaturze, służbom
wewnętrznym, mniejszościom antypolskim oraz różnego rodzaju agentom,
spekulantom i drapieżnikom, wykorzystującym czas zamieszania jako
czas "przemiany". W rezultacie wolność polska nie była pełna. Powstała jakaś
nowa kreacja Polski bez związku z naszymi tradycjami i kierowana przez
neokomunistyczne ugrupowania. W społeczeństwie, zwłaszcza w dołach, wybuchła
wielka euforia, wolna twórczość i wielka nadzieja, ale szybko nastało
rozczarowanie, rozprężenie, chaos i atmosfera walki o właściwe oblicze
Polski.
2. Nowa sytuacja Polski wymagała nowej ideologii na miejsce bolszewickiej.
Lecz ta nowa nie wyrosła bynajmniej z Polski, została zaimportowana z
zewnątrz i składała się z trzech głównych nurtów: z socjalistycznego i
liberalnego nurtu bezpaństwowości w każdej dziedzinie życia zbiorowego, a
najbardziej gospodarce; z nurtu neoliberalnego i neokomunistycznego, który
zresztą przenikał do komunistycznej i ateistycznej inteligencji już od dawna
i odrzucał całą normę tradycji polskich i chrześcijańskich; oraz z nurtu
sekularyzmu, który wydał wojnę Kościołowi katolickiemu i etyce
chrześcijańskiej. Oczywiście ideologia ta ujawniona była na zewnątrz
stopniowo, ostrożnie i dyplomatycznie. Na pierwszy plan wysuwano raczej
zafałszowane hasła: demokracji, tolerancji, otwartości i walki z ksenofobią.
Dużo ludzi do dziś daje się na to nabrać, łącznie z grupą hierarchii
kościelnej.
Głównym motorem tzw. transformacji była żądza szybkiego i łatwego bogacenia
się, przede wszystkim na majątku państwowym, który zdawał się porzucony i już
niczyj.
całość;
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20041106&id=my11.txt